Gość: luqi
IP: 80.48.10.*
27.03.09, 12:26
Argumentu o kryzysie są zupełnie bezzasadne. Przecież budynki stawia
się na dziesięciolecia, jak nie dłużej, a kryzys ile będzie trwać 2-
3 lata. Nie można myśleć o rozwoju miasta z perspektywy zaistniałej
sytuacji gospodarczej. Przecież wierzowce to w przyszłosci wysokie
wpływy do kasy miasta z podatków oraz nowe miejsca pracy. Irytuję
mnie te wypowiedzi zatwiardziałych urbanistów. Warszawy
przedwojennej już nigdy nie będzie, niestety trzeba się z tym
pogodzić wreszczie, po 65 latach.