Gość: m. IP: 217.116.101.* 16.05.09, 14:29 Przez głosowanie ustalono także, że homoseksualizm nie jest chorobą... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: upsidejzi większość zebranych głosowała również za IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 14:35 słonecznym dniem w dniu jutrzejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gecko Re: Tunel a sprawa polska IP: *.multimo.gtsenergis.pl 16.05.09, 15:01 Jakby ci to powiedzieć, definicję zdrowia i choroby też przyjęto przez głosowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Żenujący poziom artykułu IP: *.compi.net.pl 16.05.09, 15:07 Żenujący poziom artykułu. Nic z niego nie wynika, oprócz wskazania kogo Wyborcza lubi, a kogo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc! Re: Żenujący poziom artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 15:15 Bynajmniej. Pokazuje na jakim "akademickim" poziomie są prowadzone debaty na uczelni, która nazywa się uniwersytetem. Mam dziwne przeczucie, że z takimi incjatywami nasz warszawski UKSWord długo jeszcze będzie tylko o wiele biedniejszym bratem innych szkół wyższych jak CV, SWPS, czy nawet Koźmiński... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saxon KL Warschau to fikcja, gdzie obóz konc. w IP: *.chello.pl 16.05.09, 16:29 środku Warszawy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: KL Warschau to fikcja, gdzie obóz konc. w IP: *.ip-point.pl 16.05.09, 17:27 na pewno przy ulicy Gęsiej na terenie zlikwodowanego getta. co do tego historycy są zgodni. istniał tam jedynie do wybuchu Powstania Warszawskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saxon To był obóz (mały) przejściwoy dla Żydów do IP: *.chello.pl 16.05.09, 17:40 wywózki do Oświęcimia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CV Tunel a sprawa polska IP: *.icpnet.pl 16.05.09, 16:51 Niemcy to jednak ale bydło.. i złodzieje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Żenujący poziom artykułu IP: 212.76.37.* 16.05.09, 17:15 Nazywajac gazete Koszerna stawiasz sie w bardzo niemilym towarzystwie. Chyba ze jest to Twoje towarzystwo... tak czy inaczej, poziom artykulu niestety na poziomie GW [czasem mam wrazenie ze nie ma tam zadnego redaktora naczelnego, i malo dziennikarzy po 30tce, jezyk i forma wskazuja ze piszacy chyba nie wyrobili sie jeszcze w sztuce], tyle jesli chodzi o forme. Jesli chodzi o tresc, to niestety musze sie zgodzic, ze poziom debaty w Polsce jest zenujacy. Smiejemy sie z glupoty Amerykanow, jednakze jesli posluchac debat jakie sa prowadzone na uniwersytetach Ivy League to jest czego pozazdroscic. Zacietrzewienie, buta i czyste chamstwo. I to w osrodkach akademickich. I niestety nie jest to odosobniony przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
sirencityboy Tunel a sprawa polska 16.05.09, 17:50 Gesiowka jest sprawa bezsporna. Te komory gazowe przy zachodnim to jeden wielki kit, te banie były powojenne, na żadnych zdjęciach lotniczych z czasów okupacji ich nie ma. Choc podczas budowy trasy w dzisiejszej formie znaleziono tam wiele szczatkow ludzkich, bylo glosno swojego czasu. Na Kole od strony Księcia Janusza to bylo osiedle, takie baraki, ale nie oboz. Tam gdzie ten kamien pamiatkowy bylo gospodarstwo rolne. A na forcie Bema byla przed wojna fabryka amunicji, za okupacji tez, nie tak dawno istnialy jeszcze niemieckie bunkierki w kolo murow fabrycznych. Zbrojeniowka, nie dziwne, ze teren byl zamkniety. Rewelacji o Kole i Dw. Zachodnim nikt powazny nie potwierdza, a ja osobiscie prof. Benderowi w tej kwestii nie zaufam. Obiektywizm historyczny pupilkow Radia Maryja jest jak dla mnie watpliwy, to srodowisko lubi naginac fakty do swych potrzeb. Jak wszystkie skrajnosci. Swoja droga, 200 tys, a Warszawa miala wtedy milion mieszkancow. To chyba jednak przesadzona liczba, doliczmy eksterminacje getta, lapanki i rozstrzeliwania, powstanie. Odliczmy ludnosc Pragi. To kto by zostal,zeby wrocil na gruzy po wyzwoleniu ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek82 Re: Tunel a sprawa polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 09:50 To kto by > zostal,zeby wrocil na gruzy po wyzwoleniu ?? No akurat 3/4 a może i nawet 9/10 tych co wrócili to nie byli warszawiacy, tylko napływowa ludność, w dużej mierze zza przysłowiowego Buga Co oczywiście nie zmienia faktu, że cały ten KL wydaje się być kompletną bzdurą. Odpowiedz Link Zgłoś
perski_dziadzio Tunel - sprawa oszołomów 16.05.09, 18:13 Podejrzenie istnienia komór gazowych w tuneku przy Dworcu Zachodnim znalazło się jedynie w zeznaniach Feliksa J., maszynisty kolejowego, który często jeździł nad tunelem. To jeden jedyny świadek (co potwierdza IPN), do tego nie mogący mieć pewności co do istnienia komór gazowych, a jedynie podejrzewający, że mogły tam być, bo widywał z parowozu mundurowych z psami pilnujących więźniów (pracujących na kolei). Cytat z "Polityki": >> Jednak już w 1989 r. Jacek Bortnowski i Tadeusz Rowicki, inżynierowie Centralnego Biura Projektowo-Badawczego Budownictwa Kolejowego, napisali w „Polityce”: „Domniemane banie gazowe oraz komory krematoryjne stanowią w rzeczywistości elementy konstrukcyjne nieczynnej komory wentylacyjnej tunelu. Dokumentację techniczną wykonało nasze Biuro w 1972 r. (...) W 1960 r. w czasie opracowywania przez nasze biuro planu sytuacyjnego urządzeń podziemnych na stacji Warszawa – Zachodnia (...) nie stwierdzono w tunelu żadnej komory gazowej”. – Nic o żadnej komorze gazowej w tunelu nie wiedziałam – dodaje Aurelia Borsut, która od 1918 do 1965 r. mieszkała w kamienicy nad tunelem, a której ojciec i brat pracowali wówczas na kolei. – Niemożliwe, żeby ani ojciec, ani brat, ani sąsiad z synem, którzy też byli kolejarzami, którzy pracowali o różnych zmianach i którzy wszyscy działali w ruchu oporu, nic nie zauważyli. Słyszałam, jak pies ulicą przebiegał. A mordowanych pod domem ludzi bym nie słyszała? << Tyle faktów. Ludzi obłąkanych lub opętanych jakąś ideą, nawet najbardziej bzdurną, nic nie przekona. Z braku jakichkolwiek argumentów merytorycznych będą zaraz krzyczeć o antypolskim spisku, będą zaglądać w spodnie i w życiorysy tych, którzy ich obłędu nie podzielają, będą pomstować i rozdzierać szmaty. Uszanujmy ich wiarę. Okażmy pobłażliwość dla ich obłędu. Bądźmy wspaniałomyślni i nie opisujmy ani nie komentujmy takich "wydarzeń" na takich "uniwersytetach". Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Tunel - sprawa oszołomów 18.05.09, 10:35 A mnie najbardziej podoba sie zdanie: "Agentura po wojnie zburzyła banie gazotwórcze nad tunelem i dla zmyłki zbudowała nowe z cegły sylikatowej, żeby ktoś mógł nam zarzucać, że są nieautentyczne". Spiskowa teoria dziejow w pelnym rozkwicie. Agentura tuz po wojnie przewidziala ze p. Terlecki bedzie badal sprawe, i specjalnie wyburzyla stare banie, aby na ich miejscu wybudowac identyczne nowe... Nic tylko pogratulowac naukowego podejscia do sprawy i wysmienitej kondycji psychicznej ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Tunel - sprawa oszołomów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 22:34 Parę słów do tych co wierzą inż. Bortnowskiemu, twierdzącemu, że budował jakoby wentylację tunelu. Trzeba sobie uświadomić co ten człowiek mówi i jak się to ma do rzeczywistości, która tam powstała w 1972 roku? Otóż wybudowano tam wtedy tunel dla pieszych, w którego środku znajdowała się wielka żelbetowa budowla (tzw. Generator Gazów Trujących), całkowicie zamykająca ten tunel. Nie było w ogóle żadnego przejścia. Czy to jest możliwe, aby taki projekt stworzyć i jaka idea mogła towarzyszyć twórcy tego dzieła? Jest to zupełnie nieprawdopodobne. Jego twierdzenia są oczywistym kłamstwem, szczególnie w kontekście ekspertyzy biegłych z 1989 roku, gdzie stwierdza się, że w projekcie ujęto istniejącą w terenie, gotową budowlę, do której dobudowywano z dwóch stron nowy tunel, zapewne z zamiarem jej rozebrania. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Mamy tu do czynienia z obiektem zagłady, czyli miejscem wymagającym upamiętnienia, a architekci tę sprawę zaniedbali. Po prostu okazało się, że tej budowli nie można rozebrać, zatem efektem inwestycji było stworzenie budowli całkowicie bezużytecznej. Jest też sąsiedni tunel przedwojenny, wydłużony z 75 do niemal 200 metrów, który był zasadniczą komorą gazową i miejscem straceń. Chcąc upamiętnić to miejsce należałoby wyłączyć z ruchu nie tylko tunel dla pieszych, ale i ten sąsiedni tunel. Po co zatem te obiekty budowano? Poniesiono przecież ogromne nakłady. Jak w każdym podobnym przypadku, ktoś musi być winny i odpowiedzieć przed prokuratorem. To, z czym mamy do czynienia w przypadku tych panów z biura projektowego, to taktyka obronna. Twierdzą, że zaprojektowali GGT, bo wtedy tę budowlę, jako nową, można rozebrać i to ich uwalnia od winy kosztownego zaniedbania. Na ich szczęście umieścili jej szkic w projekcie i mogą taki argument przytoczyć. Mogą twierdzić, że to ich własny pomysł. Tylko, na zdrowy rozum, czy to możliwe i prawdopodobne? Ich twierdzenia są całkowitym absurdem. Aż dziwne, że ktokolwiek w to wierzy. Ci co w to wierzą nie wykazali chyba nawet odrobiny chęci zastanowienia nad sprawą. Czy można zbudować wentylację tunelu, tak żeby zlikwidować sąsiedni tunel? A dlaczego tylko ten przedwojenny tunel miał taką "wentylację", przecież zbudowano jeszcze dwa 200 metrowe tunele i tam takiej wentylacji nie ma? Czy nie była potrzebna? A po co banie gazotwórcze? Chyba żeby zmniejszyć współczesną populację Warszawy? Wjechać do tunelu i już z niego nie wyjechać? Ciekawa propozycja! Ja zadałem sobie trochę trudu i korzystając z dostępu do podkładów geodezyjnych w pracy, sprawdziłem co było w miejscu generatora w 1945 roku (na podstawie ortofotomapy Warszawy). I ta budowla tam była, ponad wszelką wątpliwość. Kiedyś dokonujący odczytu stwierdzili nasypisko w tym miejscu i napisali, że budowli nie widać. Ale to nie znaczy, że jej tam nie ma. Żwirowe usypisko znajduje się bezpośrednio na samym obiekcie, ale jego forma odwzorowuje wyraźnie jego kształt, szczególnie budynku szybów. Widać to jeszcze lepiej kiedy nałożymy inwentaryzację geodezyjną terenu. Brzegi usypiska pokrywają się z krawędziami budynku sztolni. Wokół bani północnej jest wyraźne półkoliste zagłębienie. Widać też część krawędzi bani południowej. Jako dwa małe pagórki odwzorowują się wyloty szybów. Można sprawdzić na ortofotomapie z 1945 roku. W jednej trzeciej długości tunelu od strony północnej. Bez podkładu geodezyjnego jest trudniej dostrzec inne szczegóły, ale dwie krawędzie budynku szybów są widoczne od razu i dwa wyloty szybów również. Może się komuś wydawać, że skoro Drewniane Koło ktoś myli z barakami obozowymi, to cała sprawa KL Warschau jest nieprawdą. Tak nie jest. A już na pewno sprawa komory w tunelu jest prawdą. Świadkowie zeznawali, że tunel "od strony Woli był odkopany". Zdjęcie z 1945 roku jest ilustracją tych zeznań. Tunel był zasypany od strony Ochoty i to jest również niewątpliwe. Swoje spostrzeżenia wraz ze zdjęciami z nałożoną inwentaryzacją geodezyjną wysłałem już gdzie trzeba. Teraz na sprawę patrzę już zupełnie inaczej. Ta ignorancja pana Kopki, te zaprzeczenia Bartoszewskiego wydają mi się zupełnie żałosne. A do tego wszystkiego na podstawie tych kłamstw rozebrano generator - obiekt masowej zagłady i Bartoszewski-zaprzeczacz na pewno przyłożył do tego rękę, był przecież w ROPWiM, która wydała na to zgodę. Odpowiedz Link Zgłoś
warszawiakkk Re: Tunel - sprawa oszołomów 16.08.10, 08:41 Te, ekspert, opublikuj te wasze obliczenia według których wentylatory wywracały przejeżdzżające tunelem samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Tunel a sprawa polska IP: *.subscribers.sferia.net 16.05.09, 18:41 Kolejne brednie Bendera i IPNu. Kiedy im się znudzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyzio che A Ziemia jest płaska... Zagłosujmy: kto za? IP: *.chello.pl 16.05.09, 20:01 Odpowiedz Link Zgłoś
warszawiakkk Zeznania powstańców o Lasku na Kole 17.05.09, 07:39 Zeznanie powstańca warszawskiego, Mariana Grabusińskiego (Zgrupowanie „Róg”, pseudonim „Cichy”) ze strony Muzeum Powstania Warszawskiego. Według Mariana Grabusińskiego W MOMENCIE WYBUCHU POWSTANIA W LASKU NA KOLE BYŁ FOLWARK. www.1944.pl/index.php?a=site_archiwum&STEP=03&id=677&page=0 Jak pan pamięta 1 sierpnia 1944? (...) Pomyślałem sobie, że tak to nie można czekać, aż tu przyjdą po nas. W lasku na Kole był folwark, gospodarstwo tam było. Nie wiem, czy to zakonnice prowadziły czy ktoś. Tam zaprowadziłem ojca, oddałem ojcu pieniądze, zegarek, a sam przedarłem się przez niemieckie linie, przez tory kolejowe i dostałem się na cmentarz ewangelicki. Tam się zgłosiłem do pierwszego oddziału. Zeznanie powstańca warszawskiego, Józefa Głuchowskiego (zgrupowanie "Baszta") ze strony Muzeum Powstania Warszawskiego. Według Józefa Głuchowskiego W LASKU NA KOLE ODBYWALI KONSPIRACYJNE ĆWICZENIA HARCERZE. www.1944.pl/index.php?a=site_archiwum&STEP=03&id=674&page=0 (...)Harc erstwo, tak jest, to było harcerstwo. Rozpoczęło się właśnie na podwórku i tam najczęściej odbywały się zebrania konspiracyjne. Polegały one głównie na ćwiczeniach związanych z wojskiem. Poza tym pamiętam, że było jedno zgrupowanie w lasku na Kole, gdzie już większa grupa nas występowała, ale tam nieomal bylibyśmy zdekonspirowani. Również żołnierze batalionu AL Czwartaków we wspomnieniach wydanych w roku 1964 (tytuł książki - "Czwartacy") wspominają o odbywaniu ćwiczeń w Lasku na Kole Odpowiedz Link Zgłoś
r.maszkowski Re: Zeznania powstańców o Lasku na Kole 18.05.09, 09:02 warszawiakkk napisał: > Zeznanie powstańca warszawskiego, Mariana Grabusińskiego (Zgrupowanie "Ró > g", pseudonim "Cichy") ze strony Muzeum Powstania Warszawskie > go. Według Mariana Grabusińskiego W MOMENCIE WYBUCHU POWSTANIA W LASKU NA KOLE > BYŁ FOLWARK. ... Podobne zeznania zebrali prokuratory prowadzący śledztwo. M.in. od ludzi, którzy mieszkami w czasie wojny, do powstania, w domkach na terenie rzekomego obozu na Kole. Zeznania można przeczytać w książce B. Kopki o obozie. Odpowiedz Link Zgłoś
gugula Re: Tunel a sprawa polska 17.05.09, 08:32 W sprawie choroby i zdrowia gosowali uczeni, a nie publiczność na sali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gecko Re: Tunel a sprawa polska IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.05.09, 14:05 Odnosiłem się do pierwszego postu - w kwestii homoseksualizmu też wypowiadali się uczeni. Odpowiedz Link Zgłoś
janfranciszek AK nie wiedziałoby o tunelu? 17.05.09, 11:22 Jest to gra na emocjach. Świadkowie tamtych czasów już w większości nie żyją gdyż musieliby mieć powyżej 80 lat. Za osobę wiarygodną traktuję kogoś kto miał wówczas przynajmniej 15 lat. W żadnych dokumentach Okręgu Warszawa AK czy Delegatury Rządu na Kraj nie ma informacji na temat mordowania ludzi w komorze gazowej w tunelu. A meldunki z Warszawy do Londynu przekazywane były niemal codziennie i pełna dokumentacja działań konspiracji (Armia Krajowa w Dokumentach) wydana została w pięciu tomach w Londynie w latach siedemdziesiątych, pl.wikipedia.org/wiki/Okr%C4%99g_Warszawa_AK pl.wikipedia.org/wiki/Delegatura_Rz%C4%85du_na_Kraj Odpowiedz Link Zgłoś