Dodaj do ulubionych

kocioł i garnek

IP: *.MAN.atcom.net.pl 12.12.03, 12:38
Bardzo zdenerwowałam się wczoraj w redakcji wyborczej na czerskiej.
Najbardziej wkurzające jest to, że gazeta jak może piętnuje opieszałość w
urzędach, niekompetencję urzędników i interweniue w różnych miejscach, gdzie
Czytelnicy zostali potraktowani per niga, a sama nie jest dużo lepsza.
Spędziłam wczoraj w recepcji pół godziny czekając na jedną rzecz, o której
panie z recepcji nigdy nic nie słyszały, jak stwierdziły obdarzając mnie
spojrzeniem, na jakie zasługują szmaty i robale. Po pół godzinie (z zegarkiem
w ręku) mojego sterczenia przy blaciku urozmaiconym telefonami do różnych
osób, które mogłyby mi pomóc, pojawiła się jakaś miła pani i okazało się, że
bilety od dwóch godzin leżą w recepcji... To nie była moja peirwsza wizyta w
redakcji i kolejny raz panie recepcjonistki wykazały się kompletnym brakiem
szacunku zarówno dla osób "spoza" gazety, jak i ich czasu. Nie mówiąc już o
tym, że nie odpowiadają nawet na "dzień dobry". Wydaje mi się, że do pracy w
recepcji przyjmowane są tylko osoby mogące pochwalić się dwuletnim
doświadczeniem w pracy w dziekanatach...
Pozdrawiam gazetę i, po chrześcijańsku, panie recepcjonistki.
E.
Obserwuj wątek
    • pan_pndzelek Re: kocioł i garnek 12.12.03, 17:08
      Gość portalu: mvb napisał(a):
      > Najbardziej wkurzające jest to, że gazeta jak może piętnuje opieszałość w
      > urzędach, niekompetencję urzędników i interweniue w różnych miejscach, gdzie
      > Czytelnicy zostali potraktowani per niga

      Per "niga"? Chyba per "najga" (nigger) czyli jak "czarnucha"...


      > Spędziłam wczoraj w recepcji pół godziny czekając na jedną rzecz, o której
      > panie z recepcji nigdy nic nie słyszały, jak stwierdziły obdarzając mnie
      > spojrzeniem, na jakie zasługują szmaty i robale

      Brawo, jakaż prawidłowa samoocena!!!

      > Po pół godzinie (z zegarkiem
      > w ręku) mojego sterczenia przy blaciku urozmaiconym telefonami do różnych
      > osób, które mogłyby mi pomóc, pojawiła się jakaś miła pani i okazało się, że
      > bilety od dwóch godzin leżą w recepcji... To nie była moja peirwsza wizyta w
      > redakcji i kolejny raz panie recepcjonistki wykazały się kompletnym brakiem
      > szacunku zarówno dla osób "spoza" gazety, jak i ich czasu.

      Przychodzisz DZIADÓWO po darmowe bilety i jeszcze narzekasz?! A paszła w... ty
      wiesz w co...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka