Dodaj do ulubionych

Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 22:22
Codziennie jadąc do pracy samochodem spotykam na skrzyżowaniach osoby
sprzedające m.in. Gazetę Wyborczą. Ich króciutką trasę wzdłuż sznuru
samochodów znaczą wydeptane trawniki. Dowiedziałem się, że ten sposób
kolportażu Agora, kupuje u jednej z firm. Uważam, że to hipokryzja Gazety! A
dlaczego? A dlatego, że na swoich łamach staje w obronie zielonych miejsc w
Warszawie, sama pośrednio je niszcząc. Może wato, żeby dział sprzedaży z
redakcją zastanowiły się nad wyborem jednej drogi. A Warszawiacy wyrażą
swoje niezadowolenie z wydeptanych trawników.
Obserwuj wątek
    • kixx Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach 15.12.03, 22:32
      Czepiasz się.Chodzenie po trawnikach i niszczenie zieleni jest tylko wtedy złe
      gdy pisze o tym Gazeta.
      Poza tym jest to pozytywne zjawisko służące selekcji gatunków trawy.
      Silniejsze przetrwają.

      A na wiosne GW ogłosi akcję pod nazwą "Sadzimy nowe trawniki"
      i znowu bedzie o czym pisać w Stołku
      • niech Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach 15.12.03, 22:39
        "Rzeszowianin sadzi trawniki."
        Choc Jan Padalski urodzil sie w Rzeszowie jest mieszkancem Warszawy od
        urodzenia. Jak kazdy bydgoszczanin dba o czystosc i wyglad swojej stolicy.
        Samodzielnie zasiewa i pielegnuje kazdy kawalek warszawskiej ziemi pozbawiony
        zieleni. Odrywa plyty chodnikowe i zrywa asfalt z ulic by zasadzic tam trawe.
        GeeS wzywa wszystkich warszawiakow - precz z ulicami - niech zyje zielen!
        • Gość: Hubert Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 22:45
          Czy to w moją stronę? Smieszna historyjka, zaiste. Choć morał cieniutki. Jakoś
          wolę zielone trawniki, od wydeptanych poletek błota.
          • niech Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach 15.12.03, 23:01
            Nie, to jest probka mojego talentu dziennikarskiego. Chce sie zatrudnic w
            GeeSie w polaczonych dzialach: promocji i interwencji. Kupilem juz sobie
            scyzoryk z piecioma ostrzami i lyzeczka do wydlubywania resztek rozumu przez
            ucho.
            PS. W kwestii tych nieszczesnikow zatrudnionych do sprzedawania GoWna nie mam
            zdania. Nie zauwazylem zeby sprzedali choc jeden egzemplarz - sadze ze Agora
            traktuje ich jak ruchome billboardy. Pewnie dostaja 100 miesiecznie - to sie
            oplaca! A trawa? Przeciez walczymy z narkomania?!
            • wydra10 Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach 16.12.03, 00:18
              Widziałam raz, jak ktoś kupił i sama też kupiłam niedawno - spieszyłam się
              okrutnie i zależało mi, już nie pamiętam na czym, pewnie to był piątek.
              Co do tych panów (chyba panią też kiedyś widziałam, ale bardziej była do pana
              podobna) - otóż dżentelmeni owi mają wygląd jakiś taki dziwnie podobny do
              siebie. Czy to wpływ przebywania na "powietrzu" czy też długotrwałe
              nawyki "kulinarne"? Zastanawiałam się czasami, skąd ich wytrzasnęli.
              pzdr
              W
              • plus.minus Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach 16.12.03, 01:03
                A mnie ich szkoda. Normalnie, po ludzku szkoda. Zawsze u nich kupuję. Trawy nie
                żałuję. Tylko w Polsce trawa jest dla samej siebie. Na Zachodzie jest po to
                zeby po niej chodzić lub leżeć. O, zapomniałem. W Polsce trawa jest przede
                wszystkim dla srających piesków.
                • Gość: Hubert Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 09:03
                  Praca jak każda inna. Pewnie, że wesoło nie mają, spaliny, zimno itp. To
                  jednak nie usprawiedliwia firmy do niszczenia zieleni. "...na zachodzie trawa
                  jest..." Jasne, ja też jestem za tym, żeby w parkach można było rozłożyć kocyk
                  i zrobić sobie piknik. Psie kupy - sam mam psa i jak ruszyła akcja wyposażony
                  byłem w specjalne woreczki, ale jak zwykle w naszym pięknym mieście nie ma
                  gdzie tych woreczków wyrzucać. Za przykład podam Anglię, gdzie śmietniki (tam
                  akurat specjalne na odchody stoją w zasięgu wzroku. U nas nie ma nawet
                  normalnych koszy na śmiecie.
                  Tylko po co GW pisze o ochronie zieleni w Wawie?
              • bubelek3 Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach 18.12.03, 15:12
                skads ich wytrzasneli? a moze to bezrobotni??
        • j_karolak Zabiłeś mnie :))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 08:56
          niech napisała:

          > "Rzeszowianin sadzi trawniki."
          > Choc Jan Padalski urodzil sie w Rzeszowie jest mieszkancem Warszawy od
          > urodzenia. Jak kazdy bydgoszczanin dba o czystosc i wyglad swojej stolicy.
          > Samodzielnie zasiewa i pielegnuje kazdy kawalek warszawskiej ziemi pozbawiony
          > zieleni. Odrywa plyty chodnikowe i zrywa asfalt z ulic by zasadzic tam trawe.
          > GeeS wzywa wszystkich warszawiakow - precz z ulicami - niech zyje zielen!


          :)
          • niech Re: Zabiłeś mnie :))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 08:59
            Myslisz ze mam szanse? Przyjma mnie?
            • Gość: Hubert Re: Zabiłeś mnie :))))))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 09:04
              No na skrzyżowaniu to Ty raczej nie staniesz ;))))))))))))
              • niech Re: Zabiłeś mnie :))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 09:05
                Chyba ze na czerwonych swiatlach.
    • Gość: Antyknajak Sprzedawanie Gazety na skrzyżowaniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:21
      Wszystko co robi Gazeta Adama Michnika jest dobre i nieszkodliwe dla przyrody
    • Gość: bli Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.12.03, 10:05
      Szlag mnie trafia, jak widzę te poniszczone trawniki. Na wiosnę być może
      służby miejskie będą próbowały je odnawiać, oczywiście za moje i Wasze
      pieniądze. Po to, by za chwilę gazeciarze mieli co wydeptywać. Szanowna
      redakcja nabierze wody w usta, bo najważniejszy jest przecież pieniądz - ten
      własny.
    • Gość: Hubert Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 19:08
      Od niedawna pisuję na forum. Czy znacie przypadki, żeby strona w sprawie ( w
      tym wypadku GW) odnosiła się do tematów? Na dole stronki głównej są jakieś
      oznaczenia dotyczące wpisów na forum. Ale pewnie nie porusza się
      tematów "nieciekawych". Postanowiłem napisać dzisiaj do redaktora dyżurującego
      w Stołeczenej Wyborczej. Zobaczymy czy będzie jakaś odpowiedź.
      • Gość: bli Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.12.03, 19:29
        > Zobaczymy czy będzie jakaś odpowiedź.

        Daj znać, czy jest jakiś odzew z ich strony.
      • Gość: kixx Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach IP: *.acn.waw.pl 16.12.03, 19:40
        Oczywiście,że się odnoszą .
        Już masz szczęście,że sie nie odnieśli,a Ciebie razem z tym wątkiem nie
        przenieśli.
        Np .na forum .....
        hm..
        może "prasa i media"
      • plus.minus Re: Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniach 16.12.03, 23:51
        Gość portalu: Hubert napisał(a):

        > Od niedawna pisuję na forum. Czy znacie przypadki, żeby strona w sprawie ( w
        > tym wypadku GW) odnosiła się do tematów? Na dole stronki głównej są jakieś
        > oznaczenia dotyczące wpisów na forum. Ale pewnie nie porusza się
        > tematów "nieciekawych". Postanowiłem napisać dzisiaj do redaktora
        dyżurującego
        > w Stołeczenej Wyborczej. Zobaczymy czy będzie jakaś odpowiedź.

        Siano we łbie. Zielona trawka w perspektywie.
    • Gość: Hubert Odzew GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 23:28
      Mieliście rację, zero odzewu. Redaktor dyżurny nie otworzył nawet maila, być
      może temat nie wydał mu się frapujący. Ciekawe jak sprzedający będą dawać
      sobie radę na oblodzonych trawnikach i jezdniach. Może jak zdarzy się jakiś
      wypadek zwrócą uwagę, że skrzyżowanie to nie miejsce na sprzedaż czegokolwiek.
      Nie liczę na to, że zwrócą uwagę na szkody w zieleni, bo będzię wtedy
      przykryta brunatnym śniegiem.
    • margala ŻAL SPRZEDAWCÓW 18.12.03, 15:19
      BARDZIEJ NIŻ TRAWNIKÓW SZKODA MI TYCH SPRZEDAWCÓW.
      to upokarzająca, niebezpieczna i niezdrowa praca. pewnie zarabiają grosze....
      [no włąsnie, może ktoś wie ile zarabia sprzedawca na skrzyżowaniu?]
      Bardzo to psuje wizerunek pism sprzedawanych w ten sposób.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka