Gość: Roman_Warecki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.07.09, 11:33
Bardzo spodobała mi się praca kierowcy autobusu linii 108 nr 1103
(zajezdnia Woronicza), w dniu 2 lipca 2009 rano. Jechałem z tym panem od
przystanków "Klarysewska" do "Budexpo" w stronę placu Trzech Krzyży. Podróż
zaczęła się punktualnie, o 11:08. Pierwsze zaskoczenie- w autobusie panował
przyjemny chłód, bo działała klimatyzacja. Kiedy podjechaliśmy na
przystanek "Goraszewska", kierowca w bardzo uprzejmy sposób, po użyciu przyklęku i
wysunięciu pochylni, pomógł wejść do autobusu starszej pani z
balkonikiem ortopedycznym, wprowadził ją do autobusu i poczekał z ruszeniem,
dopóki
ta osoba nie usiądzie.
Kiedy ta Pani wysiadała przy przystanku "Figowa", również jej pomógł,
używając przyklęku. Ponieważ starsza osoba stanęła na pochylni, nie
można było jej otworzyć, więc kierowca sprawnie wyprowadził balkonik, a
potem pomógł wyjść tej pani. Dało się zauważyć, że nie jest to gest
wymuszony procedurami, wszystko działo się z szacunkiem i życzliwością ze
strony pana kierowcy.
Podstawowe zadanie tego pana, czyli prowadzenie autobusu odbywało się
niezwykle płynnie, z wyczuciem i kulturą. Mijanie się z wielkimi
ciężarówkami na ul. Augustówka, czy jazda po słynnej siekierkowskiej "trylince"
odbywały się w niezauważalny dla pasażerów sposób. Trudno było odczuć
hamowanie przed przystankiem, czy światłami. W rozmowach pasażerów pojawiało
się wiele dobrych słów pod adresem kierowcy. Wiem, opisywany przypadek
powinien być standardem, jeśli chodzi o obsługę pasażerów, ale wszyscy
dobrze wiemy, że takie zachowania jak ten pan prezentują jednostki. Wydaje mi
się więc, że tym bardziej należałoby uwypuklić postawę kierowcy wozu
1103, żeby jego koledzy widzieli, że jednak "da się" być uprzejmym.
Na koniec chciałbym pozdrowić tego Pana Kierowcę, jak
również podobnie się zachowujących Jego Kolegów.