Dodaj do ulubionych

A mieli przeciez goscia puscic wolno

15.09.09, 09:20
Jak
twierdza tu niektorzy


Zeby nie zagrazac innym. Facet dojechalby spokojnie do domu odespal kaca i nie
dostalby nawet jednego punktu.


Policjanci dopadli kierowcę w Raculi. 43-latek porzucił auto i próbował uciec.
Kluczyki od wartego blisko dwieście tysięcy porsche wyrzucił w krzaki.
Przegrał jednak z mundurowymi bieg na 600 metrów. Policjanci bez problemu
złapali go, ale mężczyzna nie dawał za wygraną. Szarpał się z nimi i obrażał.
Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia policjantów. Był pod wpływem
alkoholu. Miał we krwi 0,38 promila. Policjanci wyliczyli mu skrupulatnie
wszystkie wykroczenia - razem 119 punktów karnych. Odebrali prawo jazdy.
Przekazali cały materiał do zielonogórskiej prokuratury. Ich zdaniem kierowca
brawurową jazdą wyczerpał znamiona przestępstwa art. 173 KK - sprowadzenia
bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Grozi mu za to od
roku do 10 lat więzienia. Za znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej
policjantów - do 3 lat.

Obserwuj wątek
    • trypel Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 09:23
      którzy? osobiscie uważam że w przypadku ucieczki przed policją powinna ona użyć
      WSZELKICH dostepnych środków z bronią włącznie.
      • hanni Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 09:29
        trypel napisał:

        > którzy?

        Swego czasu ktos tu argumentowal, ze policja nie powinna lamac zadnych przepisow
        podczas poscigu czyli praktycznie nikogo, kto lamie przepisy nie powinna scigac.

        > osobiscie uważam że w przypadku ucieczki przed policją powinna ona użyć
        WSZELKICH dostepnych środków z bronią włącznie.
        >
        • trypel Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 09:35
          to nie ja. Uważam że policja powinna być swięta podczas normalnych przejazdów (a
          nie jest) ale podczas pościgów powinna udowodnić każdemu za wszelką cenę że
          uciekać sie zupełnie nie opłaca :)
          • hanni Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 09:41
            No to przynajmniej w jednym sie zgadzamy, przynajmniej az do kwestii uzycia
            broni palnej. Tego jednak nie powinno byc w przypadku piratow drogowych, chyba
            ze w obronie wlasnej.
            • trypel Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 09:53
              tak :) przynajmniej w tym :)

              Jesli gość miał 0,38 promila to wg prawa w wielu krajach nie był wcale "pod
              wpływem", po prostu wydawało mu sie (a moze miał w tym doswiadczenie) że przed
              policją można uciec. A chodzi własnie o to żeby przekaz był jasny i klarowny -
              przed nami (tj policją) uciec sie nie da i nawet nie próbujcie bo bedzie dużo
              gorzej. Teraz policja daje sobie grac na nosie i dlatego ludzie decydują sie na
              ucieczkę. Sam widziałem rok temu na trasie Wrzesnia-Swarzędz jak próbowali
              zatrzymać 911tke na berlińskich numerach a gość po prostu wcisnął gaz i zniknął
              w oddali. Goscie nawet nie próbowali gonić, nawet do radia nie podeszli żeby
              zgłosić, po prostu czekali na następnego co sie zatrzyma (moze).
        • st1545 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 09:42
          hanni napisał:
          > trypel napisał:
          > > którzy?
          > Swego czasu ktos tu argumentowal, ze policja nie powinna lamac zadnych przepisow
          > podczas poscigu
          Przecież to oczywiste. Radiowóz, rozpoczynając _pościg_ za uciekającym pojazdem,
          powinien już _od_dawna_ mieć włączone sygnały świetlne. Tylko o to chodziło.
          TAK: Namierza, sygnalizuje, zatrzymuje. W razie konieczności - ściga do skutku,
          nawet z bronią gotową do strzału (w celu przebicia opon).
          NIE: Namierza ... namierza ... śledzi ... namierza ... goni ..
          .. wylatuje z drogi (-;
          pozdrawiam, tomek
          • viking2 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 16.09.09, 04:51
            st1545 napisał:
            > TAK: Namierza, sygnalizuje, zatrzymuje. W razie konieczności - ściga do skutku,
            > nawet z bronią gotową do strzału (w celu przebicia opon).

            Mam nadzieje, ze zartujesz. Z bronia gotowa do strzalu w celu przebicia opon?
            Kto, policjant w pedzacym radiowozie i do ruchomego celu? Z czego, z Glocka (w
            najlepszym razie)? Jak? Przez okno, przez szyberdach? Kogo tam, uwazasz,
            zatrudniaja w tej policji, samych tylko zawodnikow olimpijskich w strzelectwie
            czy w piecioboju? Ty strzelales kiedy z jakiejs broni?
            Przeciez tu bys musial w kazdym radiowozie snajpera wozic i przynajmniej z
            Dragunowem (najtanszy, w formie chinskiej podrobki ok. 2800 USD), zeby juz nie
            wspomniec o drozszych egzemplarzach broni. A itak nie wiadomo, czy skutecznosc
            bylaby lepsza niz 10-15%...
            • kozak-na-koniu Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 16.09.09, 08:41
              Parafrazując - uważasz, że w policji powinni pracować sami dyletanci
              wyposażeni w karabiny maszynowe i że w razie czego powinni mieć
              prawo walić na oślep?
              • viking2 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 17.09.09, 03:34
                kozak-na-koniu napisał:

                > Parafrazując - uważasz, że w policji powinni pracować sami dyletanci
                > wyposażeni w karabiny maszynowe

                Ja nie, ale wydawalo mi sie, ze st1545 tak by chcial...
        • edek40 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 10:23
          > Swego czasu ktos tu argumentowal, ze policja nie powinna lamac zadnych przepisow
          > podczas poscigu czyli praktycznie nikogo, kto lamie przepisy nie powinna scigac

          Z cala pewnoscia mial na mysli takich, ktorzy jada na trzypasmowce z
          ograniczeniem do 50 km/h na przyklad 120 km/h, a na widok policji nie przyspieszaja.

          I od razu przypomina mi sie Twoje oburzenie, gdy zaczalem lapac Cie za slowka w
          kwestii wyprzedzania w zabudowanym :)

          A teraz ten konkretny przypadek:

          "Kierowca porsche cayenne jechał al. Zjednoczenia w niedzielny wieczór. Miał
          na liczniku 71 km, o ponad 20 więcej niż mówią przepisy [mógł dostać 200 zł
          mandatu i 4 punkty karne - przyp. red.]. Kontrolujący ruch policjanci
          postanowili go zatrzymać. Ale kierowca próbował uciekać.
          "

          Mamy tu dwa aspekty:

          1. osiagniecie predkosci absolutnie niedopuszczalnej, nawet na wiekszosci
          niemieckich autostrad, co samo w sobie stanowi smiertelne niebezpieczenstwo dla
          postronnych - tu policja bezwzglednie powinna zaniechac poscigu, poniewaz
          zachowanie sprawcy jest nieobliczalne - wszak jest nagranie z wideorejestratora
          i juz samo to stanowi dowod przestepstwa; wydaje mi sie, ze policja nie oze uzyc
          broni wobec np. sprawcy napadu, ktory ucieka w tlumie ludzi

          2. ucieczka - tu mialem zalazyc watek, ale to wydazenie pokrywa sie z moimi
          obserwacjami - kilka dni temu ogladalem sobie "wypadek-przypadek", dwa
          wydarzenia tylko w tym odcinku mialy geneze wlasnie w prowadzeniu po spozyciu,
          gdy policja probowala kierowce zatrzymac do kontroli; tu mamy goscia, ktory
          zachowuje sie w sposob wrecz paranoiczny - dlaczego o tym pisze? Otoz dlatego,
          ze w tym wypadku znany jest poziom alkoholu we krwi - 0,38 promila. U nas
          zagrozone tak wysoka sankcja, ze kierowcy decyduja sie na probe ucieczki. W
          wiekszosci (i to przewazajacej) takie stezenie alkoholu nie jest zadnym
          wykroczeniem!!! I zeby nie bylo, ze probuje usprawiedliwiac tego wariata.

          Ja zastanawiam sie na granica paranoi naszych ustawodawcow, ktorzy tworza prawo
          tak idiotyczie restrykcyjne, ze az sklaniajace do przestepstwa.
          • hanni Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 10:36
            edek40 napisał:


            > 1. osiagniecie predkosci absolutnie niedopuszczalnej, nawet na wiekszosci
            > niemieckich autostrad, co samo w sobie stanowi smiertelne niebezpieczenstwo dla
            > postronnych - tu policja bezwzglednie powinna zaniechac poscigu, poniewaz
            > zachowanie sprawcy jest nieobliczalne - wszak jest nagranie z wideorejestratora
            > i juz samo to stanowi dowod przestepstwa;

            Jaka bylaby z tego lekcja na przyszlosc i recepta na zachowanie w podobnej
            sytuacji? Kopnac samochod do 200 km/h i spokojnie pojechac do domu z pewnoscia,
            ze policja ktora zaraz zaprzestala poscigu bedzie dysponowac tylko kiepsciutkimi
            dowodami, ktore ponadto bedzie mozna o wiele latwiej probowac podwazyc niz w
            przypadku, gdy sprawca zostanie zatrzymany na miejscu.


            > tu mamy goscia, ktory
            > zachowuje sie w sposob wrecz paranoiczny - dlaczego o tym pisze? Otoz dlatego,
            > ze w tym wypadku znany jest poziom alkoholu we krwi - 0,38 promila. U nas
            > zagrozone tak wysoka sankcja, ze kierowcy decyduja sie na probe ucieczki.

            Sa kraje, gdzie jest jeszcze "gorzej" i ogolny trend tez idzie raczej w tym
            kierunku. Ale to juz temat na inna dyskusje.


            > W wiekszosci (i to przewazajacej) takie stezenie alkoholu nie jest zadnym
            > wykroczeniem!!! I zeby nie bylo, ze probuje usprawiedliwiac tego wariata.
            >
            > Ja zastanawiam sie na granica paranoi naszych ustawodawcow, ktorzy tworza prawo
            > tak idiotyczie restrykcyjne, ze az sklaniajace do przestepstwa.

            Bez przesady... Ile by go to kosztowalo? 500 zl i pare punktow? To przeciez tak
            jak dwa razy zatankowac.
            • edek40 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 10:48
              > Jaka bylaby z tego lekcja na przyszlosc i recepta na zachowanie w podobnej
              > sytuacji? Kopnac samochod do 200 km/h i spokojnie pojechac do domu z pewnoscia,
              > ze policja ktora zaraz zaprzestala poscigu bedzie dysponowac tylko kiepsciutkimi
              > dowodami, ktore ponadto bedzie mozna o wiele latwiej probowac podwazyc niz w
              > przypadku, gdy sprawca zostanie zatrzymany na miejscu.

              Znaczy sie np. sprawcow napadow na bank rowniez nie da sie postawic przed sadem z uwagi na kiepsciutki material nagrany przez kamery monitoringu? Znaczy sie jesli w poblizu jest policjant, to ma rozpylac z kalasza, byleby tylko pojmac sprawce. Twoje podejscie nie jest zabawne.

              > Sa kraje, gdzie jest jeszcze "gorzej" i ogolny trend tez idzie raczej w tym
              > kierunku. Ale to juz temat na inna dyskusje.

              Konkretnie. Pomin "trzeci swiat alkoholowy" tzw. bloku wschodniego, gdzie jedyna recepta na pijanstwo jest paranoja w kwestiach dopuszczalnych norm spozycia. Wez np. taka Szwajcarie.

              > Bez przesady... Ile by go to kosztowalo? 500 zl i pare punktow? To przeciez tak
              > jak dwa razy zatankowac.

              Bez czego? Bez przesady???

              "Jeśli stężenie alkoholu we krwi zawiera się między 0,2 i 0,5 promila (bądź od 0,1 do 0,25 mg w 1 dm wydychanego powietrza) to jest to stan po spożyciu alkoholu.

              Kto w takim stanie kieruje pojazdem, popełnia wykroczenie zagrożone karę aresztu, grzywną do 5000 zł i czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. Sąd orzeka zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w miesiącach lub latach, na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
              "

              Fakt, to jeszcze nie zarzut karny. Ale rowniez nie 500 zl i pare punktow karnych.

              I kto tu przesadza?
              • hanni Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 11:08
                edek40 napisał:

                > Znaczy sie np. sprawcow napadow na bank rowniez nie da sie postawic przed sadem
                > z uwagi na kiepsciutki material nagrany przez kamery monitoringu?

                Jak chcesz kogokolwiek postawic przed sadem, jesli byli np. zamaskowani? Jesli
                natomiast na miejscu bylaby policja to i maska niewiele im pomoze.

                > Znaczy sie jesli w poblizu jest policjant, to ma rozpylac z
                > kalasza, byleby tylko pojmac sprawce.

                Coz ty znowu z tym "rozpylaniem kalaszem"?
                Tak jakby policja nie posiadala odpowiednich procedur w przypadku napadow na
                bank i nigdy nie interweniowala w takich przypadkach, np jesli zostanie
                uruchomiony alarm.

                > Konkretnie. Pomin "trzeci swiat alkoholowy" tzw. bloku wschodniego, gdzie jedyn
                > a recepta na pijanstwo jest paranoja w kwestiach dopuszczalnych norm spozycia.
                > Wez np. taka Szwajcarie.

                W Szwajcarii masz 0,8 ale np. juz w Norwegii albo Szwecji tyle samo, co w Polsce
                0,2. I jakos z tym zyja, nie wychodza na barykady.

                > "Jeśli stężenie alkoholu we krwi zawiera się między 0,2 i 0,5 promila (bądź
                > od 0,1 do 0,25 mg w 1 dm wydychanego powietrza) to jest to stan po spożyciu alk
                > oholu.
                >
                > Kto w takim stanie kieruje pojazdem, popełnia wykroczenie zagrożone karę areszt
                > u, grzywną do 5000 zł i czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. Sąd orzeka zakaz pro
                > wadzenia pojazdów mechanicznych w miesiącach lub latach, na okres od 6 miesięcy
                > do 3 lat.
                "

                Okay, o tym nie wiedzialem, dlatego tez wyraznie pytalem.
                Jak skonczyloby sie to dla niego realnie, gdyby grzecznie sie zatrzymal? Nawet
                gdyby musial zaplacic 5000 ( w co watpie) to dla goscia, ktory jezdzi Cayenne to
                peanuts.
                Zakaz prowadzenia przez pare miesiecy bylby pewnie bardzo bolesny.
                • edek40 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 11:21
                  > Jak chcesz kogokolwiek postawic przed sadem, jesli byli np. zamaskowani? Jesli
                  > natomiast na miejscu bylaby policja to i maska niewiele im pomoze.

                  I pomyslec, ze ludzie nie maja jeszcze tablic rejestracyjnych. I pomyslec, ze
                  policja mimo to nie strzela do uciekajacych bandytow w tlumie przechodniow.

                  > Coz ty znowu z tym "rozpylaniem kalaszem"?

                  Tak, to zle porownanie. Trafienie z kalasza mozna przezyc. Trafienia przez
                  samochod jadacy 200 km/h chyba nie.

                  > W Szwajcarii masz 0,8 ale np. juz w Norwegii albo Szwecji tyle samo, co w Polsce
                  > 0,2. I jakos z tym zyja, nie wychodza na barykady.

                  Czeli w Szwajcarii po jednym piwku nie zabieraja prawka?

                  > Zakaz prowadzenia przez pare miesiecy bylby pewnie bardzo bolesny.

                  Zapominasz kolego, ze nawet w Szwajcarii porsche daje obywatelowi na tyle dobre
                  samopoczucie, ze z automatu czuje sie troszke inny/lepszy niz plebs, a w owej
                  Szwajcarii tzw. nowobogackich (ze wszystkimi oglupiajacymi konsekwencjami) jest
                  pewnie mniej niz w Polsce?). A teraz wez wzgednie biedna Polske i nieomal boga w
                  cayenne, ktory do tego moze przypuszczac (bo dla mnie jest oczywiste, ze to
                  glupek, a dla Ciebie?), ze policjanci nie posiadaja "takiej bryki".
                  • kozak-na-koniu Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 11:29
                    edek40 napisał:

                    > Czeli w Szwajcarii po jednym piwku nie zabieraja prawka?

                    ...Ale na Słowacji zabierają nawet za powąchanie kapsla od butelki
                    po piwie, bo tam dozwolone jest 0,00 promila. Tam jest wyższa
                    kultura.
                  • hanni Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 11:34
                    edek40 napisał:

                    > I pomyslec, ze ludzie nie maja jeszcze tablic rejestracyjnych.

                    Tym bardziej takich powinna zatrzymac policja.

                    > I pomyslec, ze policja mimo to nie strzela do uciekajacych bandytow
                    > w tlumie przechodniow.

                    Twoj problem polega na tym, ze wszystko widzisz czarno-bialo.
                    Policja ragularnie przy uzyciu broni zatrzymuje gangsterow na goracym uczynku
                    nie narazajac osob postronnych. To w wielu sytuacjach jest mozliwe choc ryzyko
                    jest zawsze.



                    > Tak, to zle porownanie. Trafienie z kalasza mozna przezyc. Trafienia przez
                    samochod jadacy 200 km/h chyba nie.

                    I znow te czarono-blae obrazy, tak jakby jazda z predkoscia 200 km/h byla
                    rownoznaczna z otwarciem ognia w tlum. Przesadzasz.

                    > Czeli w Szwajcarii po jednym piwku nie zabieraja prawka?

                    Ale w Norwegii, Szwecji i paru innych krajach owszem. I jakos tez z tym zyja i
                    do tego zabijaja sie na drogach znacznie rzadziej niz my.
                    • edek40 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 12:04
                      > Zakaz prowadzenia przez pare miesiecy bylby pewnie bardzo bolesny.

                      Ale to porsche mialo jakies tablice?

                      > Twoj problem polega na tym, ze wszystko widzisz czarno-bialo.

                      Dobre! To ja bowiem trabie w kazdym temacie o przekraczaniu predkosci, jako
                      zrodlu wszelkiego zla na polskich drogach, nie zauwazajac absolutnie niczego
                      innego. Wychodzi wiec, ze nawet przy kiepskiej rozleglosci mojej skali barwnej,
                      mam ja i tak dwa razy lepsza - Ty widzisz tylko jeden kolor: czarny.

                      > I znow te czarono-blae obrazy, tak jakby jazda z predkoscia 200 km/h byla
                      > rownoznaczna z otwarciem ognia w tlum. Przesadzasz.

                      Ja przesadzam?! Czyli jazda w ucieczce i pogoni 200 km/h to kaszka z mleczkiem,
                      a 120 km/h w terenie (nie)zabudowanym to zbrodnia godna najwyzszej kary? Smieszne.

                      Trzeba przyznac, ze jestes konsekwentny. W niekonsekwencji :)
                      • hanni Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 12:19
                        edek40 napisał:

                        > > Zakaz prowadzenia przez pare miesiecy bylby pewnie bardzo bolesny.
                        >
                        > Ale to porsche mialo jakies tablice?

                        I co moglaby mu zrobic policja, gdyby go wtedy nie zatrzymala na miejscu i nie
                        udowodnila, ze byl pod wplywem? Niewiele.


                        > Ja przesadzam?! Czyli jazda w ucieczce i pogoni 200 km/h to kaszka z mleczkiem,

                        Nie, to nie kaszka z mleczkiem ale cos zupelnie innego niz otwarcie ognia z
                        broni automatycznej w tlum.


                        > a 120 km/h w terenie (nie)zabudowanym to zbrodnia godna najwyzszej kary?

                        Jakiej znow "najwyzszej kary"? Nigdzie nie zadalem "najwyzszej kary" za jazde
                        120 km/h w terenie zabudowanym a to, co teraz robisz to zwykla demagogia - nie
                        mowimy o lamaniu ograniczen przez zwyklych uzytkownikow drog tylko przez policje
                        w szczegolnych sytuacjach podczas poscigu.
                        • edek40 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 13:51
                          > I co moglaby mu zrobic policja, gdyby go wtedy nie zatrzymala na miejscu i nie
                          > udowodnila, ze byl pod wplywem? Niewiele.

                          A jakby go ukarali, gdyby tylko uciekal, a niestety nie byl trzezwy, choc pijany
                          wg. naszych najlepszych przepisow? Co biedacy mogli mu zrobic? Niech pomysle? No
                          tak: szalencza jazda, wyprzedzania gdzie sie da i, przede wszystkim, ucieczka
                          przed policja, co samo w sobie nie jest zarzutem malego kalibru.

                          > Nie, to nie kaszka z mleczkiem ale cos zupelnie innego niz otwarcie ognia z
                          > broni automatycznej w tlum.

                          Oczywiscie. Juz to przyznalem. Kaliber kalasza to tylko 7,62, a orche cayenne
                          duuuuuuzo wiekszy. To mniej wiecej tak, jakby w poscigu za rabusiami policja
                          strzelala z wielkiej, kolejowej armaty...

                          > Jakiej znow "najwyzszej kary"? Nigdzie nie zadalem "najwyzszej kary" za jazde
                          > 120 km/h w terenie zabudowanym a to, co teraz robisz to zwykla demagogia - nie
                          > mowimy o lamaniu ograniczen przez zwyklych uzytkownikow drog tylko przez policje
                          > w szczegolnych sytuacjach podczas poscigu.

                          Alez ja nie mam pretensji do policji o to, ze jechali 200 km/h i zlamali
                          przepisy. Ja mam pretensje o to, ze swoim uporem spowodowali, ze becwal uciekal
                          im z taka predkoscia.
                          • hanni Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 16.09.09, 09:12
                            edek40 napisał:

                            > A jakby go ukarali, gdyby tylko uciekal, a niestety nie byl trzezwy, choc pijan
                            > y
                            > wg. naszych najlepszych przepisow? Co biedacy mogli mu zrobic? Niech pomysle? N
                            > o
                            > tak: szalencza jazda, wyprzedzania gdzie sie da i, przede wszystkim, ucieczka
                            > przed policja, co samo w sobie nie jest zarzutem malego kalibru.

                            Gdyby im zwial i oni by go nie scigali, jak sugerujesz to zaplacilby tylko za
                            przekroczenie predkosci o 20 km/h i unikniecie kontroli.
                            Czyli dla goscia smiech na sali.


                            > Oczywiscie. Juz to przyznalem. Kaliber kalasza to tylko 7,62, a orche cayenne
                            > duuuuuuzo wiekszy. To mniej wiecej tak, jakby w poscigu za rabusiami policja
                            > strzelala z wielkiej, kolejowej armaty...

                            Czy ty naprawde nie widzisz, jak niepowazne jest stawianie znaku jazda z
                            predkoscia 200 km/h i otwarciem ognia z broni maszynowej w tlum?

                            Czy naprawde musze schodzic do tego poziomu i tlumaczyc, ze gosc jadacy tak
                            szybko autem w 99,99% przypadkow chce tylko szybko jechac a nie zabic a gosc
                            strzelajacy z broni automatycznej w tlum w 99,99% przypadkow chce zabic?

                            Sprawia ci przyjemnosc sprowadzanie dyskusji do takiego dna?


                            > Alez ja nie mam pretensji do policji o to, ze jechali 200 km/h i zlamali
                            > przepisy. Ja mam pretensje o to, ze swoim uporem spowodowali, ze becwal uciekal
                            > im z taka predkoscia.

                            Powyzej napisalem juz, jakie bylyby skutki, gdyby policja nie wykzywala sie w
                            takich przypadkach uporem. To byloby zielone swiatklo dla takich oszolomow na
                            przyszlosc.
                            • edek40 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 16.09.09, 11:44
                              > Gdyby im zwial i oni by go nie scigali, jak sugerujesz to zaplacilby tylko za
                              > przekroczenie predkosci o 20 km/h i unikniecie kontroli.
                              > Czyli dla goscia smiech na sali.

                              Ano smiech na sali ;) Znaczy sie, liczyloby sie tylko przekroczenie o 20 km/h? A nie liczylyby sie inne wystepki, ktore policja zarejestrowalaby w poscigu powiedzmy do 100 km/h? I najwazniejsze - naprawde mozna bezkarnie zwiewac policji? To moze warto probowac?

                              > Czy ty naprawde nie widzisz, jak niepowazne jest stawianie znaku jazda z
                              > predkoscia 200 km/h i otwarciem ognia z broni maszynowej w tlum?

                              Przeciez policjanci strzelajacy do bandytow nie celuja w postronnych obywateli. A jednak sa zasady uzycia broni w tlumie (i nie tylko). Sprowokowanie (w slusznej sprawie oczywiscie) poscigu i kontynuowanie go rowniez musi miec swoje granice. Zdecydowanie uwazam, ze sciganie 200 km/h, nawet na autostradzie, jest niebezpieczne. W terenie zabudowanym nawet nie potrafie uzyc wlasciwego slowa na okreslenie skali zagrozenia zycia.

                              A wez teraz sytuacje, w ktorej z zatrzymywanego samochodu wychyla sie jakis czlowiek i zaczyna strzelac z broni maszynowej do policjantow. Jest srodek dnia, srodek miasta. Naprawde uwazasz, ze policjanci powinni scigac taki samochod, pomimo grozby rozjechania w czasie szalenczego poscigu, czy tez grozby postrzalu?

                              > Czy naprawde musze schodzic do tego poziomu i tlumaczyc, ze gosc jadacy tak
                              > szybko autem w 99,99% przypadkow chce tylko szybko jechac a nie zabic a gosc
                              > strzelajacy z broni automatycznej w tlum w 99,99% przypadkow chce zabic?

                              Wybacz, nawet dla mnie, ktory nie demonizuje predkosci Twoim sposobem, jadacy 200 km/h jest rownie niebezpieczny jak gosc biegnacy z odbezpieczonym kalaszem. Wprawdzie nie strzela i nie chce nikomu zrobic krzywdy, po prostu tak sie bawi, ale...

                              > Sprawia ci przyjemnosc sprowadzanie dyskusji do takiego dna?

                              Nie. Ale sprawia mi przyjemnosc czytanie pisemnej zgody na stwarzanie powaznego zagrozenia dla ludzi w poscigu za wszelka cene, pochodzace od osoby, ktora gani goscia jadacego troche szybciej niz dozwolil tzw. organizator ruchu. Tu nie ma przebacz. Zaraz leca argumenty w stylu "a gdyby matka wasza", nawet wtedy, gdy matka nasza siedzi na tylnym siedzeniu i wcale nie ma zamiaru wpadac mi pod kola.
                              • edek40 I jeszcze... 16.09.09, 13:58
                                Dyskusja, jak zwykle schodzi na boczne tory. Wracajac wiec do glownego nurtu,
                                czyli poscigu 200 km/h w terenie zabudowanym. Kto wie, moze nawet
                                naprawde zabudowany, co tylko powieksza skale niebezpieczenstw.

                                Otoz jedzie sobie dobre auto 70 km/h na 50 km/h. Wykroczenie niewielkie i
                                powszechne. Gosc ma swiadomosc, ze costam wypil, a za to groza absurdalnie
                                wysokie sankcje. Podejmuje wiec decyzje o ucieczce. Policja slusznie rusza w
                                poscig. Sprawy jednak zaczynaja sie nieznacznie wymykac spod kontroli, bo gosc
                                zaczyna osiagac bardzo wysoka predkosc, ktora do tego zapewne nie jest granica
                                mozliwosci tego auta, o czym policjanci zapewne wiedza. Na szczescie nie
                                dochodzi do tragedii, a policji udaje sie zatrzymac faceta, gdy osiagnal dopiero
                                200 km/h. A gdyby osiagnal 250 km/h zanim go dopadli? Skad policja moze wiedziec
                                czy facet nie ma usunietego ogranicznika i auto moze pojechac jeszcze szybciej?
                                Wiedza zas jedno - gosc to wariat, niebezpieczny dla otoczenia. Co wiecej, ten
                                wariat jechal dokladnie tak jak wszyscy, nie stwazajac wiekszego zagrozenia niz
                                inni i to oni swoim slusznym dzialaniem, co podkreslam, wywolali lawine. Czyz
                                nie jest to miejsce na zaniechanie ryzykowania swoim zyciem, zyciem osob
                                postronnych, a nawet zyciem tego idioty? Inna sprawa jest poscig za gosciem,
                                ktory zostal przylapany na tych 200 km/h w terenie zabudowanym. Tu mowi sie
                                trudno i probuje sie go zatrzymac. Tu jednak gosc nie jechal tak szybko.
          • viking2 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 16.09.09, 05:03
            edek40 napisał:
            > Mamy tu dwa aspekty:
            >
            > 1. osiagniecie predkosci absolutnie niedopuszczalnej, nawet na wiekszosci
            > niemieckich autostrad

            Jakiej? Przeczytalem notatke gazetowa, nic nie bylo o zadnej predkosci powyzej
            71 km/h. Moze cos sie zmienilo przez noc, ale tego lata sam jechalem na
            niemieckich autostradach i ruch posuwal sie z predkoscia przynajmniej dwukrotnie
            wieksza. Prawym pasem, bo wyprzedzajacy jechali szybciej...
    • kozak-na-koniu Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 09:25
      "Miał na liczniku 71 km, o ponad 20 więcej niż mówią przepisy"

      Niektórzy twierdzą, że gdyby jechał "zgodnie z przepisami", to
      dojechałby spokojnie i bezpiecznie - a tak, ma za swoje.

      "Miał we krwi 0,38 promila. "

      Napewno jakiś Szwajcar. Tam dopiero niedawno obniżyli dozwolonądawkę
      z 0,8 do 0,5 promila. Jeszcze się nie przyzwyczaili.:DDD
      • hanni Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 09:31
        A nie pisalem, zeby czytac i probowac (mimo wszystko) rozumienic?

        "Miał na liczniku 71 km, o ponad 20 więcej niż mówią przepisy Kontrolujący ruch
        policjanci postanowili go zatrzymać. Ale kierowca próbował uciekać."
        • kozak-na-koniu Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 15.09.09, 09:37
          Towarzyszu, nie namawiam do nadludzkich wysiłków, ale choć trochę od
          czasu do czasu spróbujcie zrozumieć co zostało napisane. A może
          potrzebujecie jakiegoś poglądowego obrazka?
          • nazimno "Towarzysz hanni" stosuje od poczatku nastepujaca 15.09.09, 10:04
            metode wychowawcza:

            1. Znajduje sobie jakis post o charakterze "patologicznym".

            2. Dodaje komentarz zawierajacy "smrod dydaktyczny".

            3. Na zasadzie kontrastu usiluje zasugerowac, ze w innych
            krajach ludzie sa na pewno lepsi i nie robia takich bezecenstw.

            4. Nastepnie wdaje sie w polemike, ktora polega na biciu tej samej piany.

            Juz pare razy znalazlem mu rownowazne kontrprzyklady ze
            strefy "podobno cywilizowanej". Niestety, on tego nie rozumie.


            • hanni No to juz sie dobralo dwoch "towarzyszy" 15.09.09, 10:11
              Nie wiadomo, ktory bardziej sfrustrowany.

              nazimno napisał:

              > Juz pare razy znalazlem mu rownowazne kontrprzyklady ze
              > strefy "podobno cywilizowanej". Niestety, on tego nie rozumie.

              Czego "nie rozumie"? Ze "rownowazne kontrprzyklady" spitego do nieprzytomnosci
              Francuza albo milionera z Somalii nie uczynia ani z Francji drugiej Rosji ani z
              Somalli drugiego Luksemburga?

              Ty nawet nie probujesz tego zrozmiec.
              • kozak-na-koniu Re: No to juz sie dobralo dwoch "towarzyszy" 15.09.09, 10:23
                To ten Szwajcar spod Zielonej Góry był spity do nieprzytomności?
                Przy 0,38 promila??? Towarzyszu hanni, co Wy! Oj, słabe głowy mają
                tam u Was, słabiutkie...:D
                • nazimno To z powodu braku jodu... 15.09.09, 10:54
                  Cos oni maja z tymi glowami. A wystarczy kupowac "sol jodowana".
                  • kozak-na-koniu Jodu? 15.09.09, 11:13
                    Raczej litu...:)

                    pl.wikipedia.org/wiki/W%C4%99glan_litu_(lek)
                    • fastaxe77 Re: Jodu? 15.09.09, 11:29
                      a może chcieli uzupełnić elementy nowego umundurowania?

                      www.youtube.com/watch?v=o3ZUgPKe80U
                      "notowali na kartce"... buahahaha!
                  • nazimno ...i litu tez... 15.09.09, 11:31
                    (Zawsze sie czlowiek czegos nowego dowie, a w ogole - to ja tak tylko
                    symbolicznie to zasugerowalem)



              • bezzebnypirat :-))) 15.09.09, 11:35
                W NORMALNYM kraju ten czlowiek nawet nie probowalby uciekac. W takich Niemczech,
                Francji czy innej UK po prostu zaplacilby mandat za przekroczenie predkosci...

                Ale nienormanle warunki nienormalnego kraju wymuszaja nienormalne zachowania.
    • babaqba Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 16.09.09, 00:42
      A przenajświętszy Sejm dalej majstruje przy prawie i szykuje dalsze
      zaostrzenia. Teraz będzie się opłacało wystrzelać patrol, mając w
      samochodzie skręta z marychy czy kieliszek wina w organizmie. W ten oto
      sposób zrobią z nas wszystkich bandziorów. No, chyba że ksiądz. Policyjne
      zapędy ostudzi zapewne historia policjanta, który miał pecha zatrzymać
      samochód z arcybiskupem Michalikiem wewnątrz. Policjant gnije w pierdlu,
      a reszta jest ostrożniejsza. Kto wie, czym trzeba jeździć, by przypominać
      biskupa?
      • kozak-na-koniu Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 16.09.09, 08:37
        babaqba napisała:

        > aKto wie, czym trzeba jeździć, by przypominać
        > biskupa?

        Maybachem:

        d.wiadomosci24.pl/g2/ab/8e/98/35770_1185640182_dc70_p.jpeg
        • staszek585 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 16.09.09, 11:10
          Dziwna ta dyskusja.
          W wolnym tłumaczeniu: Głupie prawo, ale prawo.
          Czyli:
          1.Kierowca obowiązany był przestrzegać ograniczenia prędkości.
          2.Policja miała prawo go zatrzymać.
          3.Kierowca miał obowiązek zastosować się do tego.
          4.Jeżeli uciekał to Policja miała prawo go gonić.
          Oczywiście zgodnie z obowiązującym prawem. Czyli sygnały pojazdu uprzywilejowanego!
          5.Policja ma prawo stosować odpowiednie środki przymusu.

          I tak powinno być.
          PS:
          1.Twierdzenie, że np. w Pipidówie Wielkiej jest inny dopuszczalny poziom alkoholu ? A co to kogo interesuje? Obowiązuje prawo tu i teraz. W dodatku problemem nie był poziom alkoholu, a próba ucieczki.
          2.Oczywiście zupełnie czym innym do tego zachowania Policji jest łamanie wszelkich możliwych przepisów przez kierowcę pojazdu. To, ze za kierownicą samochodu siedzi policjant nie daje mu żadnego uprzywilejowania. A niektórzy uzasadniają, ze kierowca nieoznakowanego pojazdu z wideo rejestratorem jest uprawniony do nie przejmowania się przepisami.
          W dżungli przepisów owszem. W Państwie Prawa, a takim tytułem szczyci się Polska, prawo do łamania przepisów jest ściśle określone. Warunki również.
          3. Ponieważ takie "prawo na niby" u nas jest stosowane, to i Sejm tworzy kolejne fikcje. Który będą ogólnie nieznane, oczywiście nieprzestrzegane. No i niemożliwe do wyegzekwowania.
          Ale od dawna znane jest twierdzenie: "Prawo mamy bardzo dobre" Szkoda, ze nie stosowane.
          • kozak-na-koniu Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 16.09.09, 13:50
            Dyskusja wcale nie jest dziwna, tylko przeciętna. Dziwne także nie
            jest to, że całą kaskadę zdarzeń wywołało przekroczenie prędkości.
            Czyli - gość mógł być nie tylko nietrzeźwy, ale wręcz nawalony jak
            ruski czołg, mógł rozpędzać na boki wszystkie przeszkadzające mu
            obiekty... Gdyby jechał "zgodnie z przepisami", czyli przestrzegał
            ograniczenia prędkości, zapewne nie wywołało by to
            zainteresowania "organów". W Polsce to niestety normalka - i w tym
            problem!
            • staszek585 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 19.09.09, 07:53
              Problemem nie było przekroczenie prędkości. Problemem było nie zatrzymanie się
              do kontroli. To wyraźna różnica.
    • inguszetia_2006 Re: A mieli przeciez goscia puscic wolno 19.09.09, 10:23
      Witam,
      Facet był "raczej" trzeźwy, niż "raczej" pijany, bo 0,38 to żaden
      upadek alkoholowy. Twierdzę więc, że rzucił się na policjantów, bo
      taką miał ochotę i był w pełni sprawny intelektualnie. Nie rozumiem,
      czemu policjanci pozwolili sobie na takie szarpaniny. Tak się boją,
      żeby dymu nie było? Że niby nadużywają władzy? Że na niewinnego
      obywatela z pałką? Bez przesady. Spałować idiotę, do radiowozu i po
      ptakach. A nie jakieś śmieszne ruchy pozorowane. Że prosimy pana
      ładnie do radiowozu, a jak pan stawia opór, to grzecznie poczekamy
      aż pan się uspokoi i potem poczęstujemy kawusią i zaczniemy
      negocjacje? A jak pan chce pobiegać, to my też się dołączymy w
      ramach treningu;-D Szkoda czasu i atłasu.
      Pzdr.
      Inguszetia

      • jorn Pozwolę sobie na kilka uwag 21.09.09, 21:54
        1. Proszę zwrócić uwagę, że autorką cytowanego tekstu jest pani Maja Sałwacka. Czytelnikom zielonogórskiego lokalnego dodatku do Gazety Wyborczej ta pani jest znana z tego, że lubi pisać na tematy motoryzacyjne nie mając o motoryzacji bladego pojęcia.
        2.www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090914/POWIAT16/442090176 : tu można przeczytać lepszy opis tego zdarzenia. Wynika z niego, że facet nie uciekał przez miasto, tylko jego obwodnicami (a Zielona Góra jest na tle polskich miast wyjątkiem posiadającym obwodnice z prawdziwego zdarzenia wyrzucające z miasta ruch tranzytowy na wszystkich kierunkach). Ten tekst też nie jest bardzo precyzyjny, ale jako osobnik, który się w tym mieście urodził i co jakiś czas je odwiedza wnioskuję, że jechał drogami 282, 32 i S3 (mapka: http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=Al.+Zjednoczenia,+Zielona+G%C3%B3ra&sll=37.0625,-95.677068&sspn=40.817312,79.892578&ie=UTF8&ll=51.942254,15.501709&spn=0.062223,0.15604&t=h&z=13), dopiero na samym końcu wjeżdżając na ulice lokalne. W mojej opinii policjanci mieli rację podejmując pościg, bo zagrożenie nie było aż tak duże.
        3. I ostatnia sprawa: nie wiadomo dokładnie w którym miejscu drogi 282 go namierzyli, ale na zdecydowanej większości tej drogi mogłoby spokojnie obowiązywać ograniczenie do 80km/h (o ile mnie pamięć nie zawodzi, kiedyś było tam 70).

        I mała prośba - proszę mnie uświadomić, jak się skraca te długie linki:)

        Pozdrawiam
        • mobile5 Re: Pozwolę sobie na kilka uwag 21.09.09, 22:08
          tiny.pl/
          • jorn Re: Pozwolę sobie na kilka uwag 22.09.09, 00:39
            Dzięki wielkie. To jeszcze raz ta mapka: tiny.pl/hqw7m

            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka