Dodaj do ulubionych

Prędkość przy wyprzedzaniu

26.09.09, 01:24
Mam pytanie o tzw. bezpieczną prędkość przy wyprzedzaniu. Ostatnio
wyprzedzałam ciężarówkę na zwykłej jednopasmówce. Jechała ok. 80/h,
depnęłam, wyprzedziłam, zwolniłam do setki mniej więcej, okazało
się, że mnie nagrali z tyłu, miałam w momencie wyprzedzania 121/h. 6
punktów i 3 stówki, nie wiem, czy się nie odwołać. Szosa pusta nie
była, coś tam jechało z naprzeciwka, dość daleko, nie zajechałam, za
mną sie panowie jeszcze spokojnie zmieścili. Ja sama nie cierpię,
jeśli ktoś wyprzedza i ciągnie się pasem obok w nieskończoność, bo
ma raptem z 10 więcej, niż ja. Więc jak to w końcu jest? Macie jakiś
pogląd w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • sokolasty Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 08:58
      Gdzieś na tym forum ktoś przytaczał wyrok sądu dopuszczający przekroczenie
      limitu podczas wyprzedzania w celu skrócenia trwania tegoż.
      • dogberry Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 09:11
        Ale skoro mandat przyjęty to "po ptakach", płakać i płacić. Na przyszłość radzę
        wszystkim NIE PRZYJMOWAĆ MANDATÓW ! A już w ogóle w takich kwotach, co innego
        mandat np.50 zł. Niech sprawę rozpatrzy sąd.
    • crannmer Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 09:19
      Prawo o ruchu drogowym nie przewiduje zawieszenia dzialania ograniczenia
      predkosci na czas wyprzedzania.
      • tiges_wiz Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 10:55
        ale jest cos takiego jak kontratyp (okoliczność wyłączająca karną bezprawność
        czynu. Zaistnienie kontratypu powoduje, że zachowanie wypełniające znamiona
        czynu zabronionego nie jest przestępstwem. Innymi słowami – postępowanie, które
        w normalnych warunkach jest bezprawne, staje się prawnie dozwolone ze względu na
        zaistnienie określonych przesłanek.)

        mysle ze tu zachodzi ta okolicznosc. przekroczenie predkosci po to aby nie
        doprowadzic do sytuacji niebezpiecznej i zagrozenia zycia.
        zreszta tak sie tez tlumacza policjanci z wideorejestratorami
        • crannmer Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 11:11
          Tam nie ma zadnego kontratypu. Jesli pojazd wyprzedzany jedzie z predkoscia
          bliska dozwolonej i nie ma mozliwosci wyprzedzenia go bez przekroczenia
          dopuszczalnej predkosci, to zgodna z przepisami opcja jest po prostu nie wyprzedzac.

          W ktorej ewangelii stoi, ze trzeba koniecznie wyprzedzic ta ciezarowke?

          Poza tym w opisie autorki watku wystepowania okreslonych przeslanek nie zauwazylem.
          • tiges_wiz Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 11:17
            moim zdaniem sie mylisz. kazda sekunda mniej na lewym pasie, to bezpieczenstwo
            czynne. W kazdej chwili moga zajsc jakies niespodziewane zdarzenia (ciagnik
            wyjezdzajacy z lasu?)

            Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
            zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
            wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub
            porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić
            spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez
            działanie rozumie się również zaniechanie.

            3. Jeżeli uczestnik ruchu lub inna osoba spowodowała jednak zagrożenie
            bezpieczeństwa ruchu drogowego, jest obowiązana przedsięwziąć niezbędne środki w
            celu niezwłocznego usunięcia zagrożenia, a gdyby nie mogła tego uczynić, powinna
            o zagrożeniu uprzedzić innych uczestników ruchu.

            wszelkie srodki to oznacza tez przyspieszenie jak wymaga tego sytuacja, w
            wyprzedzanie moim zdaniem wymaga.

            przy czym uwaga. jezeli pani przyspieszyla, wyprzedzila i dalej jechala 120 km/h
            to moim zdaniem policja zrobila slusznie.

            jezeli jednak przyspieszyla, wyprzedzila i zwolnila do 90 km/h, to wylali
            dziecko z kapiela i tyle.
            • crannmer Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 11:39
              Mam wrazenie, ze wogole nie czytasz mojego tekstu.

              Wyprzedzajacy nie byl niczym zobligiowany do podjecia wyprzedzania. Bylo jasne,
              ze bez przekroczenia ograniczenia nie wyprzedzi.

              Wiec mogl nie wyprzedzac.

              A skoro __sam__ sie swoim wlasnym zachowaniem zmusil do przekroczenia
              ograniczenia, to tymze wykroczyl przeciw cytowanemu art. 3.1.
              • tiges_wiz Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 11:45
                a dlaczego? jechala 80 km/h. to bylo za malo dla pani. moze tez ciezarowka
                smrodzila (ja nie lubie za zdechlymi tirami jechac), moze ladunek wygladal tak,
                ze zaraz spadnie.

                ciezarowka dojedzie do takiej co jedzie 70 km/h. w sumie 80 czy 70? co za
                roznica. Pozniej kolumna dogoni maluszka jadacego w kucki 60 km/h, ci dogonia
                PKS jadacego 50 km/h, az w koncu trafia na ciagnik (40 km/h), a ten dogoni
                rowerzyste (30 km/h). no i po co wyprzedzac?
                • crannmer Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 12:00
                  Raczysz jaja sobie robic i pobapadc w budzikowanie.

                  To nie sa kontratypy zezwalajace na lamanie przepisu o ograniczeniu predkosci.

                  Jeszcze raz (i po raz ostatni):
                  jesli w danej sytuacji wyprzedzenie nie jest mozliwe bez przekroczenia
                  ograniczenia, albo zlamania jakiegos innego przepisu, to jedyna zgodna z
                  przepisami opcja w tej sytuacji jest nie wyprzedzic.

                  Jesli natomiast kierujacy zdecyduje sie przekroczyc jakis przepis i wyprzedzic,
                  to niech nie biadoli, jak zostanie pociagniety za konsekwencje. Az do urwania.
                  • tiges_wiz Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 12:03
                    no to mamy inne zdanie na ten temat.
                    • rapid130 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 19:25
                      tiges_wiz napisał:

                      > no to mamy inne zdanie na ten temat.

                      Tiges, wspieram cię swoimi plecami. :PPPP

                      Jedyny ongiś ekspert od BRD, zawsze bardzo rozsądnie prawiący Zbigniew
                      Drexler na łamach "Motoru" również zalecał przykładanie większej wagi
                      do sprawności manewru wyprzedzania, niźli do utrzymywania dopuszczalnej
                      prędkości w trakcie jego wykonywania.

                      Dla mnie jest to oczywisty dogmat i priorytet -> najważniejsze jest
                      skrócić czas przebywania na przeciwnym pasie do minimum.

                      Będąc w sytuacji autorki wątku, odmówiłbym przyjęcia mandatu.
                      Chyba, że zdarzenie miałoby miejsce 300 km od chaty (Nie kalkulują mi
                      się wyjazdy do sądu na drugim końcu Polski, żeby walczyć o 200 PLN i
                      realną, a nie wydumaną sprawiedliwość).

                      Film z wideorejestratora może działać na dwa fronty.
                      • nazimno Zachowanie dogmatu o Vmax dozwolonej 05.10.09, 10:19
                        przeczy logice wykonania sprawnego manewru wyprzedzania.
                        Jest to jeszcze jedna czarna dziura w przepisach.

                        Logiczne byloby dopuszczenie NA CZAS TRWANIA manewru wyprzedzania -
                        krotkotrwalego przekroczenia predkosci dozwolonej, pod warunkiem
                        powrotu do predkosci wymaganej po wykonaniu manewru.

                        W ten sposob potwierdzono by zasade skrocenia do minimum
                        czasu przebywania na pasie ruchu z naprzeciwka.

                        Kiedys mialem nawet pewna rozmowe z dwoma niemieckimi
                        policjantami z drogowki, ktorzy powiedzieli,ze taki
                        przypadek potrafia rozpoznac i wlasciwie ocenic.
                        W sytuacji to uzasadniajacej odstepuja od wymierzenia mandatu.
                        To jednak jest dosc delikatna sprawa, poniewaz nie ma jasnych
                        kryteriow przewidzianych przez ustawodawce.

                        • hasch1 Re: Zachowanie dogmatu o Vmax dozwolonej 13.10.15, 14:16
                          > To jednak jest dosc delikatna sprawa, poniewaz nie ma jasnych
                          > kryteriow przewidzianych przez ustawodawce.

                          I tu jest pies pogrzebany. Brak jasnych kryteriów.
                          Można by, zciemniając, utrzymywać że podczas manewru, wyprzedzania, kierowca ciężarówki przyśpieszał. Co dzieje się często, w sposób naturalny, po osiągnięciu szczytu wzniesienia, czy po pokonaniu łuku drogi. I niby nie powinien, ale skoro już pojechał, można się do tego uciekać. A jest, nie mam pewności czy nadal, zalecenie w wypadku manewru wyprzedzania, aby wykonać go w jak nakrutszym czasie. Wobec tego z większą prędkością.
                          Ale to dopiero przed sądem. Bo milicjant ma plan mandatowania i nie zawacha się go wyrabiać, niezależnie od faktycznych okoliczności.
                          • jureek Re: Zachowanie dogmatu o Vmax dozwolonej 13.10.15, 14:58
                            hasch1 napisał:

                            > > To jednak jest dosc delikatna sprawa, poniewaz nie ma jasnych
                            > > kryteriow przewidzianych przez ustawodawce.
                            >
                            > I tu jest pies pogrzebany. Brak jasnych kryteriów.
                            > Można by, zciemniając, utrzymywać że podczas manewru, wyprzedzania, kierowca ci
                            > ężarówki przyśpieszał.

                            Jak wyprzedzany zaczyna przyspieszać, to po prostu odpuszczam wyprzedzanie, bo traci ono wtedy sens. Mam się ścigać, czy co?
                            • hasch1 Re: Zachowanie dogmatu o Vmax dozwolonej 13.10.15, 15:10
                              > Jak wyprzedzany zaczyna przyspieszać, to po prostu odpuszczam wyprzedzanie, bo
                              > traci ono wtedy sens. Mam się ścigać, czy co?

                              Mgę być dziwny, ale zdarzało się że dokończenie wyprzedzania było jednak lepszym wyborem. Z uwagi na długość wyprzedzanego i mojej pozycji wobec jego długości.
                              • jureek Re: Zachowanie dogmatu o Vmax dozwolonej 13.10.15, 15:44
                                hasch1 napisał:

                                > Mgę być dziwny, ale zdarzało się że dokończenie wyprzedzania było jednak lepszy
                                > m wyborem. Z uwagi na długość wyprzedzanego i mojej pozycji wobec jego długości

                                Nie przeczę, że w jakimś wyjątkowym przypadku może to mieć sens. Problem w tym, że większość kierowców ma zacięcie sportowe i możliwości odpuszczenia w ogóle nie biorą pod uwagę.
          • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 12:26
            crannmer napisał:

            > W ktorej ewangelii stoi, ze trzeba koniecznie wyprzedzic ta ciezarowke?

            Jazda za ciężarówką jest niebezpieczna ze względu na bardzo ograniczone pole
            widzenia. Dlatego należy ją wyprzedzić.
            • zgryzliwy1 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 13:08
              marek.dumle napisał:

              > crannmer napisał:
              >
              > > W ktorej ewangelii stoi, ze trzeba koniecznie wyprzedzic ta
              > > ciezarowke?

              > Jazda za ciężarówką jest niebezpieczna ze względu na bardzo
              > ograniczone pole widzenia. Dlatego należy ją wyprzedzić.

              PoRD nie przewiduje wyjatkow dla strachliwych kierowcow
              poza tym, jak cie jazda za ciezarowkami az tak przeraza, to masz jeszcze inne
              opcje - zwolnic, albo zjechac na jakis czas z drogi, albo jezdzic po drogach z
              zakazem ruchu dla ciezarowych

              ps
              tiges_wiz idzie w slady habudzika? :-(
              • tiges_wiz Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 13:13
                raczej nie, bo przyjalem atgumenty cranmmera i tyle. nie mam zamiaru go
                przekonywac na 200 postach, ze nie ma racji.

                po prostu zrobilem z argumentu "jak cos jedzie 10 km/h" rekurencje i zobaczylem
                co sie stanie. ja sobie jednak wyobrazam, ze ktos jednak moze uznac, ze
                wyprzedzi i nie uwazam, zeby przekroczenie predkosci w takim wypadku bylo czyms
                zlym (pod warunkiem ze pozniej zwolni). cranmmer uwaza, ze nie i ma prawo. i
                koniec dyskusji ;)
                • crannmer Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 13:25
                  A jednak nie czytasz moich tekstow :-)

                  Bo inaczej zauwazlybys, ze ani w cwierc slowa nie zajmowalem sie aspektem dobra
                  czy zla. Odnosilem sie _wylacznie_ do aspektu prawno-przepisowego.

                  O dobrze i zle mozna tutaj dyskutowac bez konca (acz i bez mojego udzialu).
                  Natomast aspekt prawny opisanego zajscia jest przedstawiony przeze mnie powyzej
                  i IMHO bezdyskusyjny.
                  • tiges_wiz a policja 26.09.09, 13:46
                    broni sie tym kontratypem. ale nie zawsze tez sie to udaje ;)

                    "Czy słyszał pan, żeby gdzieś w Polsce kontroler ruchu drogowego pracujący z
                    wideorejestratorem został ukarany mandatem za przekroczenie prędkości na
                    służbie? To brzmi jak żart, ale u nas w 2007 roku były dwa takie przypadki.
                    Koledzy zapłacili 400-złotowe grzywny, byle nie zadzierać z naczelnikiem. Ja nie
                    dałem się zastraszyć, bo nie poczuwam się do winy.


                    Z IGŁY WIDŁY?

                    24 listopada ubiegłego roku zapadł wyrok. Sąd uznał sierż. Lubińskiego za
                    winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i skazał na 800-złotową grzywnę.
                    Obrońca policjanta złożył w jego imieniu apelację od wyroku.


                    Jest to fragment artykułu. Całość w tradycyjnej, drukowanej wersjii miesięcznika
                    „Policja 997”
                    Nadkom. Adam Jasiński, ekspert w Biurze Ruchu Drogowego KGP:

                    – To sprawa bezprecedensowa. Nie przypominam sobie, aby kontroler ruchu
                    drogowego stawał kiedyś przed sądem za wykroczenia popełnione podczas
                    wykonywania obowiązków służbowych. A zdarzenia takie są nieuniknione, zwłaszcza
                    podczas pracy z wideorejestratorem.

                    Obecnie obowiązujące przepisy – zarówno ustawa o Policji, jak również Prawo o
                    ruchu drogowym – nie zawierają w swej treści kontratypu, który wyraźnie
                    wyłączałby każdorazowo odpowiedzialność policjanta za naruszenie zasad
                    bezpieczeństwa lub przepisów ruchu drogowego, do którego doszło podczas i w
                    związku z wykonywaniem przez niego zadań służbowych. Na tej podstawie nie można
                    jednak wywnioskować, że policjant podlega odpowiedzialności na ogólnych
                    zasadach, gdyż zastosowanie może tu znaleźć kontratyp doktrynalny – Non facit
                    fraudem, qui facit, quod debet (Nie czyni bezprawia, kto spełnia swą powinność).

                    Generalnie należy przyjąć, że sytuacje, gdy za pomocą urządzeń samoczynnie
                    rejestrujących prędkość (tzw. fotoradary) zapisywane są przekroczenia, których
                    dopuszczają się policjanci prowadzący obserwację dynamiczną, nie mogą prowadzić
                    do ich odpowiedzialności. "
                    • crannmer Re: a policja 26.09.09, 14:23
                      Przykro mi, ale uwazam to za typowo polskie pieniactwo.

                      W zadnym mi znanym kraju (poza Polska) nikt przy zdrowych zmyslach nie wpadlby
                      nawet na pomysl, zeby traktowac przekroczenie predkosci radiowozu z kamera
                      podczas widiotowania pirata za wykroczenie.
                      • sokolasty Re: a policja 26.09.09, 16:08
                        No wiesz, skoro nie jest nigdzie napisane, że nieoznakowany może podczas
                        wideorejestracji i bez wysyłania sygnałów świetlnych i dźwiękowych et ceatera
                        zachowywać się jak pojazd uprzywilejowany, to znaczy że nie może. Analogicznie
                        tak samo nie mogę ominąć stojącej na moim pasie w tunelu ciężarówki, jeżeli mój
                        pas z obu stron ogranicza linia ciągła. Analogicznie tak samo nie mogę legalnie
                        przekraczać limitu prędkości podczas wyprzedzania.

                        Ha, durne lex, sed lex.
                      • karw123 Re: a policja 26.09.09, 19:11
                        Ty koleś uważaj, możesz mieć zaściankowe poglądy, jak nigdy nie wytknąłeś nosa
                        poza swój "Pcim Dolny" i nie masz pojęcia jak to jest "za granicą", ale to nie
                        znaczy, że możesz obrażać Polskość, bo bądź co bądź pewnie większość czytelników
                        tego forum to Polacy, a ja osobiście nie życzę sobie takich, zresztą zupełnie
                        nieprawdziwych, docinek.
                      • hasch1 Re: a policja 13.10.15, 14:28
                        > W zadnym mi znanym kraju (poza Polska) nikt przy zdrowych zmyslach nie wpadlby
                        > nawet na pomysl, zeby traktowac przekroczenie predkosci radiowozu z kamera
                        > podczas widiotowania pirata za wykroczenie.

                        Co wcale nie znaczy że mają rację, tych innych krajach, albo są bardziej jeszcze zastraszeni, albo poprostu ichnia policja nie służy wyłącznie łataniu budżetu, a dba faktycznie o bezpieczeństwo i lud tambylczy uznał że skoro działają na jego rzecz to się nie czepia.
              • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 14:52
                zgryzliwy1 napisał:

                > PoRD nie przewiduje wyjatkow dla strachliwych kierowcow

                Forum nazywa się "Bezpieczeństwo na drodze" czy "PoRD"?
                Dyskutujemy o bezpieczeństwie ruchu czy o przepisach?

                > poza tym, jak cie jazda za ciezarowkami az tak przeraza,

                Źle przeczytałeś. Nie napisałem, że przeraża, tylko, że jest niebezpieczna o
                czym każdy wie.

                > to masz jeszcze inne
                > opcje - zwolnic, albo zjechac na jakis czas z drogi,

                Wtedy pojawi się kolejna ciężarówka. Więc pomysł do bani.
                • crannmer Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 15:05
                  marek.dumle napisał:

                  > Forum nazywa się "Bezpieczeństwo na drodze" czy "PoRD"?
                  > Dyskutujemy o bezpieczeństwie ruchu czy o przepisach?

                  Glowne pytanie tego watku brzmialo "nie wiem, czy się nie odwołać" [od mandatu].
                  Zeby sie odwolac, trzeba miec podstawe prawna. Stwierdzilismy, ze podstawy
                  prawnej nie ma.

                  A dalsze dywagacje o rzekomym niebezpieczenstwie itp. to wodolejstwo i wolna
                  tforczosc.
                  • tiges_wiz Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 15:33
                    o tyle wodolejstwo, ze pani przyjela mandat i nie zdala sie na sad.
                    one zazwyczaj biora pod uwage wiecej okolicznosci
                  • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 18:26
                    crannmer napisał:
                    > Glowne pytanie tego watku brzmialo "nie wiem, czy się nie odwołać" [od mandatu].
                    > Zeby sie odwolac, trzeba miec podstawe prawna. Stwierdzilismy, ze podstawy
                    > prawnej nie ma.
                    > A dalsze dywagacje o rzekomym niebezpieczenstwie itp. to wodolejstwo i wolna
                    > tforczosc.

                    Chyba nie masz nic przeciwko dywagacjom?!
                    To jest wolne forum w wolnym kraju.
                    Tu się dyskutuje, a nie stoi na baczność.
                • zgryzliwy1 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 18:37
                  marek.dumle napisał:

                  > zgryzliwy1 napisał:
                  >
                  > > PoRD nie przewiduje wyjatkow dla strachliwych kierowcow
                  >
                  > Forum nazywa się "Bezpieczeństwo na drodze" czy "PoRD"?
                  > Dyskutujemy o bezpieczeństwie ruchu czy o przepisach?

                  sam sobie (tym) odpowiedziales :
                  Chyba nie masz nic przeciwko dywagacjom?!
                  To jest wolne forum w wolnym kraju.
                  Tu się dyskutuje, a nie stoi na baczność


                  > > to masz jeszcze inne
                  > > opcje - zwolnic, albo zjechac na jakis czas z drogi,

                  > Wtedy pojawi się kolejna ciężarówka. Więc pomysł do bani.

                  nic nie boj, zostala ci jeszcze jedna mozliwosc - ta, ktora wyciales przy
                  cytowaniu - jezdzic po drogach z zakazem dla ciezarowek
                  • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 18:49
                    Czy ja ci zabraniam dywagacji o PoRD?
                    Chcesz to dywaguj.
                    Chodziło mi o to: Nie szukaj bezpieczeństwa w PoRD tylko w zdrowym rozsądku
                • jureek Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 23:35
                  marek.dumle napisał:

                  > Źle przeczytałeś. Nie napisałem, że przeraża, tylko, że jest niebezpieczna o
                  > czym każdy wie.

                  Mógłbyś łaskawie pisać we własnym imieniu, a nie wszystkich? Dla mnie np. jazda
                  za ciężarówką (oczywiście z zachowaniem bezpiecznego odstępu) jest
                  bezpieczniejsza, bo dzięki temu nie muszę uciekać do rowów przed jadącymi z
                  naprzeciwka, którzy "przeszarżowali" przy wyprzedzaniu. Ciężarówka osłania mnie
                  przed nimi.
                  Jura
                  • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 27.09.09, 01:23
                    jureek napisał:
                    > Mógłbyś łaskawie pisać we własnym imieniu

                    O! :)
                    Mamy do czynienia z wyjątkiem :)
                    Istnieje jednak człowiek, który nie wie, że jazda za ciężarówką jest niebezpieczna.

                    Dodam jeszcze jeden powód - w przypadku utraty panowania nad pojazdem (co się
                    może zdarzyć na mokrej lub lodowej nawierzchni) zdecydowanie wolałbym walnąć w
                    osobowy niż w tył ciężarówki.

                    > dzięki temu nie muszę uciekać do rowów przed jadącymi z
                    > naprzeciwka, którzy "przeszarżowali" przy wyprzedzaniu. Ciężarówka osłania mnie
                    > przed nimi.

                    Tak się zastanawiam dlaczego ja nie mam problemów z pojazdami szarżującymi na
                    mnie z naprzeciwka... Dlaczego to Jurka wszyscy chcą rozjechać... :P
                    • jureek Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 27.09.09, 16:23
                      marek.dumle napisał:

                      > O! :)
                      > Mamy do czynienia z wyjątkiem :)

                      Nie jestem wyjątkiem. Nawet tu na forum ktoś miał takie samo zdanie, jak ja.

                      > Istnieje jednak człowiek, który nie wie, że jazda za ciężarówką jest niebezpiec
                      > zna.

                      Przy zachowaniu bezpiecznego odstępu nie jest niebezpieczna.

                      > Dodam jeszcze jeden powód - w przypadku utraty panowania nad pojazdem (co się
                      > może zdarzyć na mokrej lub lodowej nawierzchni) zdecydowanie wolałbym walnąć w
                      > osobowy niż w tył ciężarówki.

                      Pozwól, że sparafrazuję klasyka: "Tak się zastanawiam dlaczego ja nie mam
                      problemów z... utratą panowania nad pojazdem".

                      > Tak się zastanawiam dlaczego ja nie mam problemów z pojazdami szarżującymi na
                      > mnie z naprzeciwka... Dlaczego to Jurka wszyscy chcą rozjechać... :P

                      Nie tylko Jurka. Statystyka wypadków potwierdza bowiem, że czołówek jest sporo.
                      Tak więc masz wyjątkowe szczęście, że nie jesteś zmuszany do ucieczek na pobocze
                      dla uniknięcia czołówki.
                      Jura
                      • tiges_wiz Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 27.09.09, 16:34
                        zderzenie boczne: 24,8%
                        zderzenie czolowe: 11,1%
                        Zderzenie tylne: 10,3%
                        (2008 r.)
                        • tbernard Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 12:48
                          iges_wiz napisał:

                          > zderzenie boczne: 24,8%
                          > zderzenie czolowe: 11,1%
                          > Zderzenie tylne: 10,3%
                          > (2008 r.)

                          A inne zdarzenia, np wjechanie w drzewo spowodowane unikiem przed czołówką?
                          Myślę, że w tym kontekście można by śmiało dodać do tych 11,1%
                      • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 27.09.09, 17:19
                        Zaczyna się chyba bicie piany :P

                        > Przy zachowaniu bezpiecznego odstępu nie jest niebezpieczna.

                        Czyli jednak najlepiej w ogóle za nią nie jechać :)

                        > Pozwól, że sparafrazuję klasyka: "Tak się zastanawiam dlaczego ja nie mam
                        > problemów z... utratą panowania nad pojazdem".

                        Widzisz. Jednak doświadczenie życiowe robi swoje. Sporo jeżdżę, w bardzo różnych
                        porach roku i zdarzało mi się "łapać równowagę" na szosie, zwłaszcza gdy jeszcze
                        nie miałem ABSu. Jak zawsze - wyobraźnia rośnie wraz z doświadczeniem.

                        > Nie tylko Jurka. Statystyka wypadków potwierdza bowiem, że czołówek jest sporo.
                        > Tak więc masz wyjątkowe szczęście, że nie jesteś zmuszany do ucieczek na pobocze
                        > dla uniknięcia czołówki.

                        Nigdy mi się to nie zdarzyło na wąskiej drodze, choć czasem musiałem
                        przyhamować. Ale umiem korzystać z hamulca :)
                        Zdarzało mi się zjeżdżać na pobocze na siódemce, ale nie krzywduję sobie. Nikt
                        mnie zabić nie chciał. Umiem jechać poboczem. Takie mamy drogi Jurku drogi.
                        Trzeba umieć po nich jeździć. Albo przenieść się do Niemiec :)
                        • starypryka Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 28.09.09, 00:21
                          Ja w sprawie formalnej. Rozdwojenie jaźni?

                          To napisał marek:

                          > Widzisz. Jednak doświadczenie życiowe robi swoje. Sporo jeżdżę, w bardzo różnyc
                          > h
                          > porach roku i zdarzało mi się "łapać równowagę" na szosie, zwłaszcza gdy jeszcz
                          > e
                          > nie miałem ABSu.

                          A to dumle:

                          > Ale umiem korzystać z hamulca :)
                          • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 28.09.09, 01:07
                            starypryka napisał:

                            > Ja w sprawie formalnej. Rozdwojenie jaźni?

                            Czepiasz się :)
                            To jest dyskusja, a nie noworoczne przemówienie Prezydenta.
                    • misiek4111 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 21:46
                      marek.dumle napisał:


                      > Dodam jeszcze jeden powód - w przypadku utraty panowania nad
                      pojazdem (co się
                      > może zdarzyć na mokrej lub lodowej nawierzchni) zdecydowanie
                      wolałbym walnąć w
                      > osobowy niż w tył ciężarówki.
                      Jasne, nie dośc że nie masz pojęcia o bezpiecznej odl. to jeszcze
                      brak ci wyobraźni. A co jeśli osobowymn będzie np Sej, a z tyłu będą
                      dzieci. Chyba jednak w twoim wykonaniu jazda za jakimkolwiek
                      pojazdem jest niebezpieczna.

            • misiek4111 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 21:38
              Jeśli się wisi na zderzaku to tak. Ale trzeba sobie powtórzyć
              bezpieczną odl. z kursu na PJ. 2s albo połowa odl. w m. Wypróbuj,
              nie będziesz miał problemu.
          • askierownicy Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 28.09.09, 01:32
            Też tak uważam.

            Rozpoczynając wyprzedzanie, masz obowiązek upewnić się czy dasz radę
            wyprzedzić.

            Kontratyp wystąpiłby jedynie w okolicznościach, gdyby podczas manewru
            pojawiły się nowe, nieoczekiwane okoliczności, np. pojawiłby się
            niespodziewanie inny pojazd z przeciwka. Jednak skoro takich
            niespodziewanych sytuacji nie było - nie można łamać przepisu
            ograniczenia prędkości...

            Pozdrawiam!
            MOTO BLOG: As Kierownicy
            • zgryzliwy1 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 28.09.09, 03:00
              askierownicy napisał:

              > Kontratyp wystąpiłby jedynie w okolicznościach, gdyby podczas manewru
              > pojawiły się nowe, nieoczekiwane okoliczności, np. pojawiłby się
              > niespodziewanie inny pojazd z przeciwka. Jednak skoro takich
              > niespodziewanych sytuacji nie było - nie można łamać przepisu
              > ograniczenia prędkości...

              to jest tak proste, ze az dla niektorych tu, niezrozumiale
              • emes-nju Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 14:57
                zgryzliwy1 napisał:

                > askierownicy napisał:
                >
                > > Kontratyp wystąpiłby jedynie w okolicznościach, gdyby podczas
                > > manewru pojawiły się nowe, nieoczekiwane okoliczności, np.
                > > pojawiłby się niespodziewanie inny pojazd z przeciwka.
                >
                > to jest tak proste, ze az dla niektorych tu, niezrozumiale

                Bo ci, ktorym taki pojazd z przeciwka niespodziewanie sie pojawil, raczej o tym juz nie napisza, zeby pokazac stopien zrozumienia zawilosci prawnych...

                A reszta, korzystajac z doswiadczenia, w czasie wyprzedzania robi wszystko, zeby jak najkrocej przebywac na nie swoim pasie. Robi sie to bez ogladania sie na konsekwencje prawne, bo nawet najdrozszy mandat jest do przezycia w odroznieniu od stukniecia sie np. z ciagnikiem, ktorego kierowca nie zadal sobie trudu sprawdzenia czy moze zza tych swoich krzakow wyjechac.

                A skoro taki ciagnik moze pojawic sie nieomal zza kazdego krzaka, to kontratyp wystepuje na polskich duktach zawsze :-P
                • tymon99 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 07.10.09, 09:21
                  emes-nju napisał:

                  > pojazd z przeciwka niespodziewanie sie pojawil

                  teleportował aię znaczy?
                  • emes-nju Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 07.10.09, 10:48
                    tymon99 napisał:

                    > emes-nju napisał:
                    >
                    > > pojazd z przeciwka niespodziewanie sie pojawil
                    >
                    > teleportował aię znaczy?

                    Jechales kiedys droga, na ktora zza krzakow, poza oznaczonym
                    skrzyzowaniem
                    , cos wyjechalo Ci pod kola?

                    Ja tak. Takie wyczyny sa dosc czeste w wykonaniu naszych zywicieli na
                    ciungnikach czy w Zukach.
                    • tymon99 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 07.10.09, 13:38
                      zza krzaków? nigdy. z pobocza, z innej drogi, z obejścia, owszem - ale zawsze
                      widziałem go zanim wyjechał, więc nie było to już niespodziewanie.
                      • emes-nju Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 07.10.09, 13:43
                        No to albo dotychczas miales szczescie, albo malo jezdzisz poza miastem.
                        • tymon99 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 07.10.09, 14:02
                          w mieście też się trafiają wyjeżdżający. jeżdżę też motocyklem, więc
                          się wyćwiczyłem we wczesnym wykrywaniu niepatrzących.
                          • emes-nju Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 07.10.09, 14:17
                            tymon99 napisał:

                            > w mieście też się trafiają wyjeżdżający.

                            Ale w miescie rzadko wyprzedza sie na jednojezdniowkach. Poza miastem, ciagle.
                            • tymon99 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 07.10.09, 18:40
                              emes-nju napisał:

                              > w miescie rzadko wyprzedza sie na jednojezdniowkach

                              dlatego, że dziura za oknami ma prawa miejskie?
                              nie. dlatego, że przeważnie nie ma warunków. otóż na wsi też ich może nie być.
                              masz się upewnić, że masz miejsce i widoczność, a nie zastanawiać się nad
                              statusem prawnym mijanej miejscowości.
          • emes-nju Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 28.09.09, 12:21
            crannmer napisał:

            > W ktorej ewangelii stoi, ze trzeba koniecznie wyprzedzic ta
            > ciezarowke?

            A w ktorej cos jest napisane o JEZDZIE, skoro Bozia nozki nam
            dala do chodzenia?


            Nie czekajac na odpowiedz, spiesze doniesc, ze skoro juz zaczelo sie
            ciezarowke wyprzedzac, to nalezy to zrobic maksymalnie szybko, bo
            pozostawanie na przeciwnym pasie jest skrajnie niebezpieczne ZAWSZE.
            Ja w kazdym razie, jezeli warunki na to pozwalaja, wyprzedam z
            pedalem w podlodze i absolutnie nie zawracam sobie glowy obserwacja
            predkosciomierza w czasie tego skrajnie niebezpiecznego manewru.

            Kto z nas wlaczajac sie do ruchu (z jakichs krzakow - nie pisze o
            skrzyzowaniach) na drodze poza miastem zawsze patrzy w obie strony,
            zeby uniknac zajechania drogi komus, kto wyprzedza? Z doswiadczenia
            wiem, ze ci, ktorzy wyjezdzaja z najmniej spodziewanych miejsc
            (rolnicy na swych plujacych czarnym dymem maszynach), nie zadaja
            sobie tego trudu. Oni czasami nawet nie za specjalnie patrza czy nie
            zajada drogi komus jadacemu w tym samym kierunku...
    • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 10:08
      Zawsze twierdziłem, że wyprzedzać należy wyłącznie z nadmierną
      prędkością
      . Z przyśpieszeniem "ile fabryka dała". Wyprzedzanie jest na tyle
      niebezpiecznym manewrem, że trzeba go wykonać możliwie jak najszybciej nigdy nie
      patrząc na prędkościomierz.
      A, że to jest niezgodne z przepisami... No cóż, nie jest to jedyny przepis
      niezgodny ze zdrowym rozsądkiem.
      • sokolasty Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 16:11
        Z Twoim twierdzeniem się nie zgodzę. Prędkość nigdy nadmierna, nigdy
        niedostosowana (ale o takim zdroworozsądkowym niedostosowaniu myślę, nie o
        policyjnym wytrychu). Niekoniecznie przepisowa.
        • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 18:29
          Każdy kierowca ma wyczucie z jaką prędkością powinien wyprzedzać. Moim zdaniem
          znacznie bardziej niebezpieczna jest za niska prędkość podczas wyprzedzania niż
          nadmierna. Oczywiście nie taka żeby ryzykować utratę panowania nad pojazdem.
          • sokolasty Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 27.09.09, 09:53
            Oczywiście nie taka żeby ryzykować utratę panowania nad pojazdem.

            I to jest właśnie prędkość nadmierna, niedostosowanie. I znów - w rozumieniu
            zdroworozsądkowym.
    • inguszetia_2006 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 14:03
      Witam,
      Ja mam taki pogląd, że wyprzedzanie ma być manewrem bezpiecznym i ma
      się odbywać jak najszybciej. To jest jasne. Reszta to szykany.
      Wredne szykany, którym trzeba dać odpór.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • sokolasty Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 16:12
        Wredne szykany, którym trzeba dać odpór.

        Jak? Napiszesz do klaunów z cyrku na Wiejskiej?
    • kierowniczka19 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 20:15
      Jak napisałam wcześniej, przyspieszyłam tylko w trakcie
      wyprzedzania. Nie tam, żebym była zawsze taka poprawna, zdarza mi
      się przekroczyć prędkość, dużo jeżdżę i na długich trasach, więc
      inaczej się nie da (mam nadzieję, że zaraz gromy poprawnych się nie
      posypią). Ale w w tym przypadku? Co do przyjęcia mandatu, wiem, że
      nie jest ono ostateczne i można się do sądu odwołać nawet, gdy się
      go przyjęło - skonsultowałam ze znajomym prawnikiem. Każdy może
      zgłupieć, jak go policja chwyci, prawda? Rozmawiałam z kilkoma
      osobami, w tym policjantami z drogówki, dowiedziałam się, że ważne
      jest, jak szybko opuści się pas, więc chyba jednak się odwołam, dla
      zasady. Pozdrawiam!
      • jureek Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 26.09.09, 23:41
        kierowniczka19 napisała:

        > Jak napisałam wcześniej, przyspieszyłam tylko w trakcie
        > wyprzedzania. Nie tam, żebym była zawsze taka poprawna, zdarza mi
        > się przekroczyć prędkość, dużo jeżdżę i na długich trasach, więc
        > inaczej się nie da (mam nadzieję, że zaraz gromy poprawnych się nie
        > posypią).

        Eee tam, od razu gromy. Żadne gromy, tylko małe sprostowanie - da się.
        Sprawdziłem to na własnej skórze (i też dużo i też na długich trasach).
        Pozdrawiam
        Jura
      • hasch1 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 13.10.15, 15:18
        Odwołaj się. Ale nie zapomnij powiadomić nas co z tego wyszło.
        To szczęść Boże. Bo jednak w Bogu jedynie nadzieja, że ześle na twą drogę, sądową, sędziego o światłym umyśle, ale i rzyczliwości
        • truskava Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 13.10.15, 21:02
          hasch1 napisał:

          > Odwołaj się. Ale nie zapomnij powiadomić nas co z tego wyszło.

          Też uważam, że 6 lat to dobry czas na podjęcie takiej decyzji...
          • hasch1 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 15.10.15, 14:54
            Fakt !
            Ale możejuż się coś zadziało i proces w toku.
    • mejson.e Na odcinku 26.09.09, 21:20
      Nie siedziałem nigdy w radiowozie z wideorejestratorem w czasie
      akcji, ale dokumenty typu "Uwaga pirat!" pokazują, że policja dla
      udowodnienia wykroczenia musi zrobić pomiar na odcinku iluś metrów
      (stu?).
      Jeśli liczą prędkość średnią, to proste, ale jesli delikwent w
      czasie nagrania musi jechać ze stałą prędkością, to ciężko będzie -
      ja w czasie wyprzedzania cały czas przyspieszam, a po powrocie na
      prawy pas zwalniam...

      Co do przypadku autorki wątku to ja na jej miejscu nie przyjąłbym
      mandatu, jeśli zarzut dotyczyłby tylko przekroczenia prędkości
      121/90 w czasie manewru wyprzedzania w bezpiecznym miejscu.
      Oczywiście przekroczenie lini ciągłej, wyprzedzanie na skrzyzowaniu
      czy zakazie to już zupełnie inna sprawa.

      Ciekawe, ile mnie naliczyliby w przy wyprzedzaniu, bo mieliby
      okazję... ;-)

      Linkowałem już wam film o wyprzedzaniu, widać, że tam nie
      przejmuję się ograniczeniem do 90 - dla mnie jest ważne, by pobyt na
      pasie przeciwnym skrócić do 5-10 sekund.
      Poza drugą minutą filmu, gdzie krygowałem się jak goła harcerka,
      pozostałe manewry były dość krótkie, tym sprawniejsze im większą
      mocą silnika dysponowałem.

      Dobrze, że takie amatorskie filmy nie moga być dowodem w sadzie, bo
      by mnie podliczyli... ;-)
      • 1realista Re: Na odcinku 27.09.09, 08:16
        Ja tak samo. Niech sie sąd wypowie w temacie co jest mniej niebezpieczne: wyprzedzanie z chwilowo przekroczoną prędkosćia czy zbyt długie pozostawanie na lewym pasie grożące wypadkiem ale kurczowe trzymanie się dopuszczalnej prędkości.
        • inguszetia_2006 Re: Na odcinku 27.09.09, 09:43
          1realista napisał:

          > Ja tak samo. Niech sie sąd wypowie w temacie co jest mniej
          niebezpieczne: wyprz
          > edzanie z chwilowo przekroczoną prędkosćia czy zbyt długie
          pozostawanie na lewy
          > m pasie grożące wypadkiem ale kurczowe trzymanie się dopuszczalnej
          prędkości.
          Witam,
          Sąd ci powie, że nie musiałeś wyprzedzać.
          Bo po co?
          Przecież jak jest wolno, to jest bezpiecznie;-D
          A jak się nie chcesz spóźnić, to trzeba było wcześniej wyjść z domu.
          Nie ma uzasadnienia dla wyprzedzania tak naprawdę.
          Bo; robisz to, by sobie polepszyć, a nie jest to wyższą
          koniecznością.
          Taką konieczność może zgłosić tylko policja, jak śmiga za jakimś
          pijakiem. Albo ktoś, kto jedzie do wypadku, z żoną do porodu itp.
          Czyli ogólna bryndza;-D
          Pzdr.
          Inguszetia
          • sokolasty Re: Na odcinku 27.09.09, 09:56
            Sąd ci powie, że nie musiałeś wyprzedzać.
            Bo po co?
            Przecież jak jest wolno, to jest bezpiecznie;-D
            A jak się nie chcesz spóźnić, to trzeba było wcześniej wyjść z domu.


            Jeżeli za bufetem sędziowskim zasiądzie habudzik czy hanni, to masz to jak w banku.
            • tymon99 Re: Na odcinku 27.09.09, 12:23
              sokolasty napisał:

              > jak się nie chcesz spóźnić, to trzeba było wcześniej wyjść z domu

              mimo wszystko akurat z tym trudno się nie zgodzić.
              • jorn Re: Na odcinku 27.09.09, 13:06
                Istnieje w polskim prawie coś takiego jak znikoma szkodliwość społeczna czynu. W skrócie chodzi o to, że jeśli przekraczamy przepisy w sposób taki, że nikomu w tym nie przeszkadzamy, możemy nie zostać ukarani.
                Moim zdaniem w opisywanej sytuacji szkodliwość społeczna nie była znikoma, a wręcz ujemna, bo wyprzedzanie z różnicą prędkości rzędu 10km/h byłoby bardziej niebezpieczne od chwilowego przekroczenia dozwolonej prędkości.
                A zwolennikom porad typu trzeba było nie wyprzedzać proponuję zastanowić się nad lekko zmodyfikowaną wersją opisywanego zdarzenia: podjeżdżam do ciężarówki, oceniam sytuację jako całkowicie bezpieczną i umożliwiającą wyprzedzenie z prędkością 90 km/h, ale w połowie manewru okazuje się, że popełniłem błąd w ocenie i mam do wyboru zderzyć się czołowo z nadjeżdżającym z przeciwka lub przyspieszyć, żeby się zmieścić. Czy tu też priorytetem jest pilnowanie, żeby moja prędkość nie wyniosła czasem 91 km/h?
                I na koniec: jak ja to robię? Podobnie jak autorka wątku. Jako legalista jeżdżę prawie zawsze z prędkością równą limitowi (chyba, że limit jest ewidentnie bez sensu, albo zachodzą okoliczności powodujące, że prędkość bezpieczna jest niższa od wypisanej na znaku), ale podczas wyprzedzania wymagającego wjechania na pas przeznaczony dla ruchu z przeciwka zdecydowanie przyspieszam, żeby na tym pasie być jak najdłużej. W takiej sytuacji chyba bym nie przyjął mandatu (teoretycznie, w praktyce na szczęście nie znalazłem się w takiej sytuacji) i podczas rozprawy powoływał się na znikomą szkodliwość lub niemożność dokonania prawidłowego pomiaru w takiej sytuacji.
                Pozdrawiam
                • sokolasty Re: Na odcinku 27.09.09, 18:58
                  tymon99

                  Nie wszystko idzie przewidzieć, zawsze możesz trafić korek na światłach, który
                  się nigdy wcześniej nie zdarzał, mógł wcześniej być dzwon na trasie itp itp itp.
                  Oczywiście nie znaczy to, że należy ryzykować zdrowie i życie w celu uniknięcia
                  spóźnienia. Czasem zadzwonić że niestety itp.
                  • tymon99 Re: Na odcinku 27.09.09, 23:08
                    sokolasty napisał:

                    > zawsze możesz trafić korek na światłach,
                    > który się nigdy wcześniej nie zdarzał

                    owszem, ale jakieś 20x częściej trafiam na korek który jest codziennie.
                    większość 'szybkich i wściekłych' to ofiary złego planowania.
    • bimota Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 27.09.09, 21:00
      No wiec...

      Argument o rekurencji jest slaby. Jak juz zwolnia wszyscy do tych 30 to juz
      potem mozesz ich spokojnie wyprzedzac nie przekraczajac 90...

      Fakt, ze obowiazku wyprzedzania nie ma.. zakazu tez nie.. Jak dla mnie to
      argument podobny do tego, ze wogole nie ma obowiazku jezdzenia.

      Fakt, ze bezpieczniej bylo wyprzedzac przekraczajac te 90.

      Cytowane wczesniej przeoisy nie bardzo mi pasuja do tej sytuacji, moze poza tym
      kontratypem.

      Ale moze jest w kodeksie cos takiego, ze manewr nalezy wykonac mozliwie sprawnie
      i bezpiecznie ? To bysmy mieli 2 sprzeczne przepisy: ograniczenie predkosci i
      bezpieczenstwo. Powinna zwyciezyc logika, czyli bezpieczenstwo.

      No ale nie wiem czy sad sie kieruje logika...
    • ano.nim Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 28.09.09, 08:27
      kierowniczka19 napisała:

      > wyprzedzałam ciężarówkę na zwykłej jednopasmówce. Jechała ok. 80/h,
      > depnęłam, wyprzedziłam, zwolniłam do setki mniej więcej, okazało
      > się, że mnie nagrali z tyłu, miałam w momencie wyprzedzania 121/h.

      Trudno mi uwierzyć, że ukarali za 121/godz. w czasie wyprzedzania.
      Może później to było zwolnienie "więcej" niż do setki?

      Poza wyprzedzaniem na obszarze zabudowanym im większa prędkość wyprzedzającego
      tym lepiej.
      Pod warunkiem, że to nie jakieś złoty pięćdziesiąt...
    • tymon99 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 04.10.09, 13:05
      1) prawo o ruchu drogowym powiada, że wyprzedzającemu nie wolno zmniejszać
      prędkości bezpośrednio po ukończeniu manewru. zatem w sytuacjach zmuszających go
      do takowego zmniejszenia winien powstrzymać się od wyprzedzania.
      2) ograniczając prędkość na drogach ustawodawca zapewne miał na myśli konkretne
      przesłanki - czas reakcji, drogę hamowania i takie tam.. te zaś nie
      zmieniają się w zależności od tego, czy jedziemy swoim pasem, czy pod prąd ;)
      • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 04.10.09, 13:25
        tymon99 napisał:

        > 1) prawo o ruchu drogowym powiada, że wyprzedzającemu nie wolno zmniejszać
        > prędkości bezpośrednio po ukończeniu manewru. zatem w sytuacjach zmuszających go
        > do takowego zmniejszenia winien powstrzymać się od wyprzedzania.

        He he he he he :)))

        > 2) ograniczając prędkość na drogach ustawodawca zapewne miał na myśli konkretne
        > przesłanki - czas reakcji, drogę hamowania i takie tam.. te zaś nie
        > zmieniają się w zależności od tego, czy jedziemy swoim pasem, czy pod prąd ;)

        Generalnie jedna uwaga - nie ogranicza prędkości ustawodawca tylko zarządca
        dróg. I powiązanie zagrożenia z ograniczeniem ma charakter zgrubny.
        • tymon99 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 04.10.09, 15:41
          marek.dumle napisał:

          > nie ogranicza prędkości ustawodawca tylko zarządca dróg

          nieprawda. prędkość dopuszczalna pojazdów jest określona ustawą.

          (ewentualnie, na podstawie delegacji zawartej w tejże ustawie organ zarządzający
          ruchem może zmniejszyć lub zwiększyć, za pomocą znaków drogowych, prędkość
          dopuszczalną pojazdów.)
          • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 02:26
            Dalej twierdzę, że zarządca dróg.
            Ustawa nie ustawia znaków z ograniczeniami na szosach.
            Ustawa nie ustawia znaku "teren zabudowany"
            • tymon99 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 11:52
              załóżmy na chwilę, że artykuł 20 zostaje wykreślony z ustawy, a artykuł 21
              przybiera brzmienie "dopuszczalną prędkość ruchu pojazdów określa zarządca
              drogi". nic się nie zmienia - dane do wyliczenia dopuszczalnej prędkości dalej
              są takie same na całej szerokości jezdni..
              • marek.dumle Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 18:31
                Moim zdaniem ważne jest uświadomienie sobie faktu, że ograniczenia na drogach
                stawiają ludzie, a nie anioły. Dlatego cudów nie oczekujmy :>
      • bimota Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 04.10.09, 17:43
        AD 1. Gdzie to jest napisane ?
        • tymon99 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 04.10.09, 18:45
          nigdzie. pomyliło mi się. wjechanie komuś przed nos i danie ostro po hamulcach
          jest całkowicie legalne.
          • bimota Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 14:49
            Ah ostro...
      • emes-nju Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 15:06
        tymon99 napisał:

        > 1) prawo o ruchu drogowym powiada, że wyprzedzającemu nie wolno
        > zmniejszać prędkości bezpośrednio po ukończeniu manewru. zatem w
        > sytuacjach zmuszających go do takowego zmniejszenia winien
        > powstrzymać się od wyprzedzania.

        To juz wiem dlaczego na naszych duktach coraz wiecej sunacych 60-70 km/h kolumn skladajacych sie czasem nawet z kilkudziesieciu aut, ktore nie wyprzedzaja lidara/liderow nawet wtedy, gdy ewidentnie mozna.

        Teraz juz wiem, ze przepisy zabraniaja wyprzedzac kolumne po kawalku! Albo cala, albo wcale. Bo wyprzedzajac po kawalku, nawet nie przekraczajac predkosci, bezposrednio po skonczeniu kazdego "etapu", nalezy z predkosci z jaka sie wyprzedzalo, zdecydowanie zwolnic do predkosci posuwania sie kolumny...
    • tomeck3145 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 04.10.09, 16:18
      Mimo wszystko prędkość została przekroczona - ograniczenie prędkości
      dotyczy całej jej szerokości ;)

    • marecki-34 Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 06.10.09, 23:15
      Rozmawiałem z kumpelą instruktorką jazdy. Mówi, że nie wolno przekraczać
      prędkości w trakcie wyprzedzania.
      Kontratyp, o którym tu pisano ma miejsce tylko wtedy jeśli w trakcie
      manewru wyprzedzania zachodzą okoliczności zmuszające do przekroczenia
      prędkości, gwałtownego hamowania itp.
      Tyle teoria a w praktyce człowiek wyprzedza a nieoznakowane radiowozy go
      nagrywają ;-)
      • violol Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 13.10.15, 08:41
        Przeczytałem części tych wypowiedzi i spróbuję się do nich ustosunkować. Według minie każdy z państwa ma swoją rację. Problem polega nie na tym kto ma rację lecz w zachowaniach kierowców. Są opinie że jak 90-ka to 90-ka, zgadzam się, ale nie 80-ka. Problem dotyczy kierowców którzy poruszają się z punktu A do punktu B nie mając na trasie drogi szybkiego ruchu, autostrad. 80-ka na drogach lokalnych nie przeszkadza tam natężenie ruchu jest niewielkie. Problem zaczyna się na drogach krajowych. Miesiąc temu jechałem na Węgry i tam nie ma problemu tam jak jest 90-ka dopuszczalna to kierowcy jadę 90-ką a jak 50-ka to jadą 50k/g. W Polsce część kierowców jakby na złość albo na przekór innym jeździ z zaniżoną prędkością. Proszę zrozumieć kierowców którzy jadą 300 do 700 kilometrów i trafiają na takie zastoje. Uważam że jest brak brak kultury na drodze. Prosty przykład, droga z szerokim poboczem linia przerywania kierowca jedzie 70-ką i co? nie zjedzie on jest najważniejszy na drodze. Uważam że tacy kierowcy wprowadzają niebezpieczeństwo na Polskich drogach bo jechać 500km 70-ką to żadna przyjemność. Nie rozumiem policji, zgodnie z przepisami pojazd który jedzie z prędkością niższą niż dopuszczalna, a chce go wyprzedzić inny pojazd, powinien zjechać do prawej krawędzi aby zwiększyć widoczność i bezpieczeństwo manewru wyprzedzania, Co robi taki kierowca? Jedzie sobie środkiem a ogonek kilku kilometrowy za nim ma porostu gdzieś. Ja na miejscu policji zrobił bym akcję wyłapania takich maruderów którzy przez swoją zbyt wolną jazdę i nie dostosowywania się do przepisów o zjechaniu do prawek krawędzi, karałbym tak samo mandatami, oni też łamią przepisy ruchu drogowego. Policja, zamiast wyłapywać tego typu zagrożenia na drogach, które wbrew pozorom mają największy wpływ na wypadki drogowe - chodzi tu o zniecierpliwionych kierowców jadących już kilkanaście kilometrów w takim ogonku a nie mogących wyprzedzić takiego marudę, brzy zbyt silnym natężeniu ruchu ze strony przeciwnej, nie wytrzymuje i dokonuje manewru wyprzedzania. Policja oczywiście dba o nasze bezpieczeństwo i łapie nas na radary, ale gdzie na wylotach z miasta, gdzie logiczne jest że widząc znak końca miejscowości i brak zabudowań kierowca zaczyna delikatnie przyśpieszać. Za to w centrum miejscowości przy szkołach lub budynkach użyteczności publicznej panów Policjantów brak.
        Co by tu nie mówić jeżeli nie wprowadzimy większej kultury jazdy na drogach to nic tu się nie zmieni. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego że na drodze nie tylko ja jestem który ma do przejechania nie wielką ilość kilometrów ale są inni którzy mają już przejechanie kilka godzin a przed nimi jeszcze sporo do przejechania.
    • silencius Re: Prędkość przy wyprzedzaniu 16.10.15, 01:00
      kierowniczka19 napisała:

      > Jechała ok. 80/h,
      > depnęłam, wyprzedziłam, zwolniłam miałam w momencie wyprzedzania 121/h. 6
      > punktów i 3 stówki.

      Jeżeli opis sytuacji przedstawionej przez ciebie jest prawdziwy to według informacji które znalazłem nastąpiło wyłudzenie mandatu.

      "dla dokonania prawidłowego i ważnego pomiaru konieczne jest pokonanie określonego dystansu. W praktyce dystans ten, określany jest przez funkcjonariusza policji i waha się zwykle od 50 do 200 metrów."
      prawonadrodze.org.pl/kierowcy-radiowozow-z-wideorejestratorami-notorycznie-lamia-prawo/
      "Aby pomiar był prawidłowy radiowóz powinien następnie utrzymywać stałą odległość od pojazdu kontrolowanego na określonym odcinku pomiarowym"

      "Zacznijmy więc od wyjaśnienia jak działa wideorejestrator. W odróżnieniu od "suszarek" czy mierników laserowych urządzenie to nie wysyła żadnych fal, a jedynie na danym, wcześniej ustalonym odcinku drogi (50, 100, 200 m) mierzy niezależnie dwie wielkości: czas przejazdu pojazdu kontrolującego i długość odcinka przejechanej drogi. Oznacza to, że wszystkie antyradary i jammery możemy wyrzucić, a także definicja ta daje nam jasno do zrozumienia, że średnia prędkość, którą potem oglądamy na policyjnym monitorze nie jest naszą prędkością, a prędkością radiowozu. Aby pomiar był prawidłowy pojazd kontrolujący powinien na początku i końcu odcinka pomiarowego utrzymywać stałą odległość od pojazdu kontrolowanego na całym odcinku pomiarowym. Gdy policjant w radiowozie zbliży się w czasie pomiaru do kontrolowanego auta, prędkość ściganego samochodu zostaje zawyżona. Jeżeli natomiast radiowóz zacznie zwalniać w stosunku do namierzanego auta, prędkość kontrolowanego samochodu spadnie."

      Czy policjanci jechali za tobą w czasie wyprzedzania ze stałą prędkością ? Czy zwalniali tak jak ty?

      forumprawne.org/prawo-wykroczen/460792-rozprawa-wideorejestrator-2.html
      "Teraz nie mogę tego znaleźć ale gdzieś w instrukcji było napisane, że w trakcie pomiaru prędkości nie można zmieniać ustawień zooma.

      Ponadto ciekawy jest zapis na stronie 25 tej instrukcji w pk. 5.2. Pomiar prędkości:
      "Aby wyliczona prędkość odpowiadała prędkości samochodu za którym jedziemy należy zachować ta samą odległość miedzy pojazdami na początku i na końcu odcinka pomiarowego."

      Powyższy fragment instrukcji pozwolił mi udowodnić panom w radiowozie że dokonali niewłaściwego pomiaru. Wystarczyło poprosić o stop-klatkę z chwili rozpoczęcia i zakończenia pomiaru. Okazało się że na stopklatce z końca pomiaru mój samochód "urósł" w kadrze, co spowodowało zawyżeniem prędkości o co najmierniej 41km/h. Wiem, bo jechałem z nawigacją która ostrzegała o tym, iż przekroczyłem dozwoloną prędkość, czyli w tym przypadku nie przekroczyłem 80km/h, zaś panowie swoim radiowozem na pomiarowym odcinku złapali 121km/h . Odmówiłem przyjęcia mandatu, nawet nie straszyli wnioskiem do sądu "
    • nazimno .. juz dobrze, Franus, juz dobrze... 23.10.15, 12:44
      Ze spamowania - niedostateczny
      Widac, ze nie jestes ekspertem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka