nazimno
16.11.09, 14:48
No wlasnie.
Wetkniete gdzies tam np. w obudowe reflektorow lub tuz za grillem
albo "gdzie popadnie".
Co taki przyglup instalujacy w pojezdzie niebieskie LEDy sobie mysli?
Czy wydaje mu sie, ze wezma go za prezydenta jakiejs republiki bananowej albo
"dzejmsa bonda"?
Jaki cel mu na niebiesko "przyswieca"?
Dlaczego policja w ogole nie reaguje?
Tak sie zastanawiam i wydaje mi sie, ze tylko psychiatra moglby cos rozsadnego
powiedziec o wlascicielu takiego "niebieskiego krolestwa".
PS
Bedac ostatnio u rodziny doznalem tego "niebieskiego olsnienia"
i dlatego poruszam temat.