Dodaj do ulubionych

alkomat- czy warto

03.01.10, 17:16
pytam opinię tych co mają lub się znają, czy jest sens kupowania
jakiegoś alkomatu by sprawdzić ile się jeszcze ma promili, czy są
jakieś wiarygodne alkomaty, które pokażą prawdziwy wynik, nie +/-
0,2??
Obserwuj wątek
    • jarod17 Re: alkomat- czy warto 03.01.10, 19:13
      Mam jakiś za bodaj 150zł i szczerze mówiąc dosyć mało wiarygodny - ale jak
      wypiłeś to pokaże (dobry do sprawdzania pracowników :P ), dokładność jednak nie
      jest dobra. Po piwie czasem 0,0
      • rekrut1 Re: alkomat- czy warto 03.01.10, 20:19
        Najlepszym alkomatem i niezawodnym jest zdrowy rozsądek.
        • emes-nju Re: alkomat- czy warto 03.02.10, 11:50
          rekrut1 napisał:

          > Najlepszym alkomatem i niezawodnym jest zdrowy rozsądek.

          A raczej abstynencja.

          Bo jezeli ktos od czasu do czasu wypije cos w woltazem wiekszym niz soczek, to
          nigdy nie wie kiedy to "odparuje". Oczywiscie mozna pomagac sobie jakimis
          wirtualnymi alkomatami, ale one podaja wartosci srednie, a wiec malo wiarygodne.
          • jureek Re: alkomat- czy warto 03.02.10, 13:13
            Jak się na drugi dzień po wypiciu nie bedzie siadało za kierownicę, to nie
            trzeba żadnego alkomatu. Prosta zasada - mam jechać w poniedziałek, więc w
            niedzielę nie piję.
            Dla mnie to i tak teoria, bo nie piję wcale i nie mam takich dylematów.
            Jura
            • emes-nju Re: alkomat- czy warto 03.02.10, 13:32
              jureek napisał:

              > Jak się na drugi dzień po wypiciu nie bedzie siadało za
              > kierownicę, to nie trzeba żadnego alkomatu.

              To prawda.

              > Prosta zasada - mam jechać w poniedziałek, więc w niedzielę nie
              > piję.
              > Dla mnie to i tak teoria

              No wlasnie ;-)

              Mi czesto zdarza sie przyjezdzac do rodziny mojej lubej w sobote, z zamiarem
              powrotu w niedziele po poludniu/wieczorem. A sprobuj odmowic... Do przyswojenia
              jest chociaz jedna lufka, bo sprawie im przykrosc ;-)

              W domu nie mam problemu, bo jak mam watpliwosci, to odbywam krotki spacerek do
              pobliskiego komisariatu w celu podmuchania. U mieszkajacej poza Warszawa rodziny
              nie mam takiego luksusu.
              • jureek Re: alkomat- czy warto 03.02.10, 15:18
                emes-nju napisał:

                > Mi czesto zdarza sie przyjezdzac do rodziny mojej lubej w sobote, z zamiarem
                > powrotu w niedziele po poludniu/wieczorem. A sprobuj odmowic... Do przyswojenia
                > jest chociaz jedna lufka, bo sprawie im przykrosc ;-)

                Jestem abstynentem, więc często miewałem ten problem, jak odmówić, żeby nie
                urazić. Teraz już nie mam z tym problemu, a w Niemczech jest jeszcze łatwiej.
                Mówię po prostu, że jestem Polakiem, więc nie piję.
                Jura
                • emes-nju Re: alkomat- czy warto 03.02.10, 15:30
                  jureek napisał:

                  > Jestem abstynentem, więc często miewałem ten problem, jak odmówić,
                  > żeby nie urazić.

                  W gronie rodziny i przyjaciol jakos idzie sie wykrecic, choc zawsze wywoluje to
                  zdziwienie. Ostatnio mowie, ze mam bardzo szybki samochod i korzystam z jego
                  mozliwosci, wiec nie moge sie "znieczulac" nawet dzien wczesniej. Dziala ;-)

                  Z niepiciem najwiekszy problem mam jak dzwonia do mnie do firmy i proponuja
                  degustacje win i promocyjny zakup. Nie dzialaja zadne wykrety. Prawie zadne -
                  ostatnio odkrylem, ze jak przyznam sie do tego, ze jestem niepijacym
                  alkoholokiem, rozmowa sie urywa :-D

                  > Teraz już nie mam z tym problemu, a w Niemczech jest jeszcze
                  > łatwiej.

                  No. Nie chce, to nie. Nie chce jesc, nie je; nie che pic, nie pije. To fajne, bo
                  polska goscinnosc potrafi byc meczaca, a czasem zagraza zdrowiu - no bo ile
                  pierogow mozna na raz zjesc i nie peknac? ;-)

                  > Mówię po prostu, że jestem Polakiem, więc nie piję.

                  Robisz za ambasadora? ;-)
      • klawyedi Re: alkomat- czy warto 03.02.10, 09:03
        Wg mnie warto zainwestowac w dobry alkomat. Sam mam taki
        www.xsonic.pl/alkomat-ca2000-p-570.html i póki co jestem bardzo
        zadowolony. Mozna sobie zobaczyc jak wypadł w testach,ale ma bardzo dokładny
        pomiar. Kupowałem w tym sklepie i wszystko było w porządku.
    • wichura Re: alkomat- czy warto 03.01.10, 20:56
      Z doświadczenia wiem, że alkomat za 500 zł jest tak samo wiarygodny
      jak... alkomat online, czyli prawie wcale. Najgorzej w moim
      prywatnym teście wypadło badanie dzień po duuuużym ochlaju (w sześć
      godzin po, mnie dał wynik 0,00, koledze 1,60 promilla, a piliśmy
      tyle samo), a chyba to jest najważniejszy pomiar dla rozsądnego
      użytkownika (bo przecież nie musisz się badać tuż po wypiciu - wtedy
      wiesz, żeby nie siadać).
    • bogucjusz Poniżej link do testu różnych aparatów 03.01.10, 22:21
      www.logo24.pl/Logo24/1,86375,6218506,Pije____wiec_dmucham.html
      • nazimno Nie pijac nie musisz dmuchac. 03.02.10, 12:55
        Malo tego: ONI moga Ci nadmuchac...

        I to by bylo na tyle.
    • kozak-na-koniu Re: alkomat- czy warto 04.01.10, 08:58
      Nie ma. Po pierwsze dlatego, że powszechnie dostępne w handlu tanie alkomaty to
      przeważnie szajs. Po drugie, nic nie zastąpi rozsądku.
    • foreks warto kupic 03.02.10, 13:27
      takie za 250-300 sa juz ok. w szczegolnosci nad raznem, kiedy wydaje
      sie, ze wszystko jest ok. niedawno po nieprzespanej sobotniej nocy
      mialem w Nd o 1700 jeszcze 0,7mg, a zdawalo sie, ze jestem ok i po
      to jest alkomat.
      • nazimno Te po 250-300 PLN 03.02.10, 13:33
        kosztuja gora 10-15 € w imporcie z Chin lub Korei.

        Jezeli cos nie ma atestu, to nalezy to olac.
        • morgan_friman Re: Te po 250-300 PLN 26.07.11, 19:07
          Potwierdzam - jak coś nie ma atestu, to lepiej omijać toto szerokich łukiem. Albo poda wynik kosmos albo powie, że śmiało możesz jechać - szkoda pieniędzy, a potem ewentualnych nerwów przy kontroli, a już nie daj Boże wypadku.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: warto kupic 03.02.10, 15:23
        O 17 miałeś jeszcze półtora promila ?
        Albo impreza była naprawdę udana albo wynik pomiaru był losowy.
        • emes-nju Re: warto kupic 03.02.10, 15:31
          puszysta_gimnazjalistka napisał:

          > O 17 miałeś jeszcze półtora promila ?

          Jezeli naprawde tyle mial, to nawet mogl tego nie zapamietac ;-)
          • foreks hehe 14.02.10, 09:45
            od kiedy mam alkomat dla zabawy mierze sobie. 1 piwo po 15mins. 0,25mg, dwa piwa
            0,4, ale spada szybko i po godzinie mozna jechac. piwo i wino w ogole szybko
            schodzi, dwie butelki wina wieczorem i o 0700am wynik zero. za to jak wypilem 4
            piwa i 4 lufy, to o 1400 jeszcze bylo 0,15.
            a jak nawalilem sie z kolegami z pracy tak przekonkretnie whiskaczem, to wlasnie
            w Nd bylo 0,7 przez caly dzien.
    • trollik.morski Re: alkomat- czy warto 14.02.10, 19:05
      Kupiłem alkomat 10 lat temu ale nie mogę się wypowiadać na jego
      temat - nigdy nie jechałem wcześniej niż 24h po wypiciu.
      • qqbek Re: alkomat- czy warto 15.02.10, 09:44
        trollik.morski napisał:

        > Kupiłem alkomat 10 lat temu ale nie mogę się wypowiadać na jego
        > temat - nigdy nie jechałem wcześniej niż 24h po wypiciu.

        Ja też mam... głównie dla zabawy.
        Też bym nie wsiadł wcześniej niż cztery-pięć godzin po wskazaniu 0,00.
        Co do alkomatów, które przez cały dzień pokazują 0,7mg/litr powietrza, to od
        razu taki by powędrował do kosza (no chyba, że to wątroba już siada).
        Wypiłem sobie wczoraj do poduchy solidną podwójną szkocką, jako że oglądałem
        telewizję, to miast pójść spać siedziałem jeszcze jakieś 3 godziny po drinku
        przed telewizorem. Dla jaj dmuchnąłem w alkomat... 0,00... ale za kierownicę bym
        nie siadł... dla zasady.
        • nazimno Jeden ma tego enzymu wiecej inny mniej: 15.02.10, 11:29
          Chodzi o wlasciwosci indywidualnego organizmu.
          "Mocny leb" tak na prawde nie ma nic wspolnego z glowa.

          www.biotechnolog.pl/molekula-9.htm
          • qqbek Re: Jeden ma tego enzymu wiecej inny mniej: 15.02.10, 12:25
            nazimno napisał:

            > Chodzi o wlasciwosci indywidualnego organizmu.
            > "Mocny leb" tak na prawde nie ma nic wspolnego z glowa.
            >
            > www.biotechnolog.pl/molekula-9.htm

            Generalnie tak.
            Artykuł ma jeden minus... sugeruje, że dehydrogenaza powstaje także w żołądku,
            ale jest to enzym wątrobowy.
            Tak więc rzeczywiście "mocny łeb" to właściwie sprawna wątroba.
            Tak też w poście zaznaczyłem, sugerując, że utrzymywanie się stężenia 1,4
            promile w organizmie przez cały dzień, to albo dysfunkcja alkomatu albo wątroby :)

            Generalnie rzecz biorąc wydajność organizmu w pozbywaniu się alkoholu zależy od
            sprawności wątroby. Dawka alkoholu zaś, którą można przyjąć bez łamania
            przepisów i prowadzić pojazd mechaniczny, zależy od masy ciała.
            Dla istotki marnej, będącej wzorcem DIN (70kg wagi, 176 wzrostu) będzie to jedno
            małe i słabe (nie więcej niż 5% alkoholu) piwo.
            Dla "postawniejszej" persony (jak na przykład ja), będzie to jedno duże piwo :)
            (Nie żebym kiedykolwiek, poza pobytem w Anglii, siadł za kierownicą po wypiciu
            całego dużego piwa:)
    • adam-545 Re: alkomat- czy warto 11.03.10, 14:19
      Pewnie,że warto ale to musi byc naprawde dobry alkomat. Np coś takiego
      www.xsonic.pl/alkomat-al6000-delux-p-568.html uważam że to naprawde dobra
      i sprawdzona firma.
      • nazimno assertywnie & przekonywujaco - kryptoreklama 11.03.10, 14:23
        Rzniesz... Greka?
      • grzeg1968 Re: alkomat- czy warto 27.04.10, 12:26
        Warto! Zdziwisz się jak często będziesz z niego korzystał.
    • adresnieprawidlowy Re: alkomat- czy warto 12.08.10, 15:34
      Chyba nie ma idealnego alkomatu, który byłby super dokładny. Ale na pewno jak
      już kupować, to takie droższe. Ten alkomat z tego co można przeczytać jest dobry
      www.sklep.hadron.pl/product-pl-3180-Alk-Alkomat-CA-2000.html kilka razy
      nawet został nagrodzony.
      • nazimno A sio, spamerze reklamowy... 12.08.10, 16:03

      • looks Re: alkomat- czy warto 24.10.10, 14:43
        ja znalazłem prawie idealny alkomat - alkohit ah-69 - elektrochemiczny, bardzo dokładny i w normalnej cenie (najtaniej znalazłem za 879 zł w sklepie www.alkomat.com). Są oczywiście lepsze ale za 3-4 tys.
        • grzeg1968 Re: alkomat- czy warto 25.10.10, 10:00
          Moim zdaniem alkomat powinien być obowiązkowym wyposażeniem każdego kierowcy. Bardzo podoba mi się opcja, która wchodzi w Szwecji, a mianowicie seryjne wyposażanie aut w alkomaty, a dokładniej w urządzenia, które pozwalają na uruchomienie silnika dopiero po dmuchnięciu w zamontowany w samochodzie alkomat i zmierzeniu zawartości alkoholu w oddechu.Władze państwowe Szwecji chcą, aby takie wyposażenie już za kilka lat było standardem w każdym samochodzie. Ja ten pomysł z chęcią bym od nich importował:)

          Uważam, że zakup alkomatu jest bardzo dobrym pomysłem, jednakże nie ma sensu wydawać pieniędzy na chińskie badziewie. Ja sam nabyłem niedawno alkomat za 250 zł i muszę przyznać, że jestem zadowolony.
          Odnośnie pseudo-alkomatów-najbardziej przerażają mnie opcje typu-aplikacja w komórce "alkomat",czy np. zmierz zawartość alkoholu we krwi na stronie internetowej.Krew mnie zalewa jak sobie pomyślę, że ktoś naprawdę może się tym sugerować!
          • jureek Re: alkomat- czy warto 25.10.10, 10:39
            grzeg1968 napisał:

            > Moim zdaniem alkomat powinien być obowiązkowym wyposażeniem każdego kierowcy.

            Pod warunkiem, że ten, który wymaga, żeby był obowiązkowy, za ten alkomat też zapłaci. Nie zamierzam płacić za alkomat, jeżeli jestem abstynentem. Nie potrzebuję więc żadnego alkomatu i nie zamierzam za niego płacić.
            Jura
            • grzeg1968 Re: alkomat- czy warto 26.10.10, 15:16
              > Pod warunkiem, że ten, który wymaga, żeby był obowiązkowy, za ten alkomat też z
              > apłaci. Nie zamierzam płacić za alkomat, jeżeli jestem abstynentem. Nie potrzeb
              > uję więc żadnego alkomatu i nie zamierzam za niego płacić.
              > Jura

              Niestety, w wypadkach drogowych spowodowanych przez pijanych kierowców giną nie tylko pijani kierowcy, ale również niewinni ludzie. Nawet jeśli jesteś ,lepiej w ten sposób zabezpieczyć się taką ustawą ,która wprowadzi obowiązek posiadania alkomatu w samochodzie, żeby nie stać się w przyszłości ofiarą takiego wyadku.
              • nazimno Sorry, ale pleciesz. 26.10.10, 15:26
                Znowu jakies pseudolobby chce robic interesy na alkomatach z Chin lub Korei !!!!

                Jak mozna czlowieka niepijacego, kierowce, zmuszac do kupna ALKOMATU!!!!????

                To jest rodzaj wymuszenia albo szantazu polaczonego z porabaniem mozgowia.

                Daruj wiec sobie takie pomysly:
                ......
                ,lepiej w ten sposób zabezpieczyć się taką ustawą ,która wprowadzi obowiązek posiadania alkomatu w samochodzie, żeby nie stać się w przyszłości ofiarą takiego wyadku.

                Znamy te ograne numery na pamiec.
                • grzeg1968 Re: Sorry, ale pleciesz. 27.10.10, 12:18
                  nazimno napisał:

                  > Znowu jakies pseudolobby chce robic interesy na alkomatach z Chin lub Korei !!!
                  > !
                  >
                  > Jak mozna czlowieka niepijacego, kierowce, zmuszac do kupna ALKOMATU!!!!????
                  >
                  > To jest rodzaj wymuszenia albo szantazu polaczonego z porabaniem mozgowia.
                  >
                  > Daruj wiec sobie takie pomysly:
                  > ......
                  > ,lepiej w ten sposób zabezpieczyć się taką ustawą ,która wprowadzi obowiązek po
                  > siadania alkomatu w samochodzie, żeby nie stać się w przyszłości ofiarą takiego
                  > wyadku.
                  >
                  > Znamy te ograne numery na pamiec.

                  Wybacz, ale chyba możesz podać sobie rękę z niejakim Jarosławem K., który też wszędzie węszy układy. W tym momencie naprawdę przesadziłeś.
                  Uważasz, że ilu jest abstynentów wśród polskich kierowców? Moim zdaniem-jeden promil. Dlatego obowiązek posiadania alkomatu w samochodzie byłby pożyteczny dla prawie wszystkich kierowców! Poza tym, tak jak już wspomniałem wcześniej-niewinne osoby giną przez pijanych kierowców, więc nawet jak byłbym abstynentem wolałbym się w ten sposób zabezpieczyć! Jest coś na rzeczy skoro podobną ustawę zamierzają wprowadzić np. w Szwecji!
                  Jasne,Polak potrafi...na pewno część nietrzeźwych zaczepiałaby trzeźwych, żeby dmuchnęli. Liczę jednak, że bardzo szybko technologia znajdzie na to rozwiązanie...
                  A wycieczki co do lobbowania alkomatów z Chin możesz sobie naprawdę darować...są żenujące przez co zaniżają poziom tego forum.
                  • nazimno Im wiecej pleciesz, tym wiecej sie pograzasz. 27.10.10, 13:00
                    Posadzanie mnie o sympatie dla niejakiego J.K. to zwykla prymitywna plaska insynuacja.
                    Cale to nasze krajowe partyjne badziewie mam z definicji gleboko w .....,
                    czego ty oczywiscie nie wiesz. Poslugiwanie sie natomiast takim argumentem juz na wstepie dyskwalifikuje cie do reszty. Tak robia prymitywne pismaki no i ty tez, niestety.

                    To jedno.

                    Kazdy dorosly czlowiek jest osoba odpowiedzialna i jesli ma ochote chlac,
                    to niech chleje wodke, jego sprawa. Sprawa policji i sadow jest wziecie takich ludzi za d...e i wyznaczenie im miejsca pobytu. Jezeli otoczenie lub rodzina takiego pijaka
                    toleruja jego stan, to tym gorzej dla nich. Degrengolada takiego plebsu mnie
                    nie interesuje. Nigdy sie z takimi ludzmi nie identyfikowalem i nie zamierzam tego robic.
                    Kapewu?

                    A teraz ad meritum.
                    ----------------------------
                    Zmuszanie normalnych, odpowiedzialnych ludzi do kupowania alkomatow jest zwyklym
                    chamskim szantazem i tylko tym. Ja tego g....a nie potrzebowalem,
                    nie potrzebuje i nie bede potrzebowac.
                    Bo nie pije NIGDY, gdy jezdze. Rozumiesz czy nie, malo mnie to juz obchodzi.
                    Mozesz sobie bredzic dalej w twoim stylu.

                    Co do obnizania poziomu tego forum - nie ma nikogo lepszego od Ciebie.
                    Tyle bredni na raz juz dawno nie czytalem.
                    Napisz cos jeszcze - bedzie rozrywka za darmo.
                    • grzeg1968 Re: Im wiecej pleciesz, tym wiecej sie pograzasz. 27.10.10, 13:28
                      Co do mojej płaskiej insynuacji, owszem nie było to najwyższych lotów. W niczym jednak nie różniło się od Twojej insynuacji odnośnie mojego ( rzekomego) lobbowania chińskich alkomatów.

                      Masz inne zdanie na temat obowiązkowego posiadania alkomatów-ok, szanuję to. Apeluję jednak o szanowanie mojego zdania. Zawsze można znaleźć jakiś kompromis-np.obowiązkowy alkomat dla każdego kierowcy, który zostanie przyłapany na jeździe pod wpływem alkoholu.

                      Twój ton rozmowy,który zapoczątkowałeś nie sprzyja merytorycznej dyskusji. Proponuję darować sobie uwagi w stylu:Tyle bredni na raz juz dawno nie czytalem.
                      Napisz cos jeszcze - bedzie rozrywka za darmo.
                      • nazimno Pare uwag. 27.10.10, 14:05
                        Nie cierpie dretwej, napuszonej powaga nowomowy-paplaniny, a tym bardziej nadetych bredni.

                        Cenie sobie riposty w stylu szermierczym. Zawodzisz w tym wzgledzie mocno, bardzo mocno.
                        Nawet sie tego spodziewalem.

                        Moj ton rozmowy jest taki jaki jest. Moze Ci sie podobac lub nie. Nie dbam o to.
                        Przynajmniej mam wlasne, sprecyzowane zdanie i nie powtarzam niczyich opinii,
                        a zwlaszcza opinii pismakow.

                        Co do owej "merytorycznej dyskusji" - no coz, pojecie to nie ma zastosowania do Twoich
                        argumentow.

                        Sa one wlasnie pozbawione jakiegokolwiek sensu poza tym, aby
                        z alkomatami zrobic to samo, co zrobiono z gasnicami lub np. swiatlami w dzien.
                        Przymus mozesz sobie w takim obszarze wsadzic w ......

                        Jeszcze raz:
                        ============
                        dorosli ludzie po to sa PELNOLETNI, aby odpowiadali za swoje czyny.
                        Jesli ani policja ani sady nie spelniaja wyznaczonej im roli, to napisz TY wlasnie do J.K.
                        Niech on sie wreszcie tym zajmie, zamiast tym, czym sie zajmuje teraz.
                        To jest rola posla.
                        Zapijaczone stada kierowcow co tydzien zapelniaj kroniki wypadkow.
                        Niech ich wreszcie Panstwo wezmie za tylek.

                        Jesli tego nie rozumiesz, to cala ta pseudodyskusja nie ma sensu.

                        I nie powtarzaj moich erystycznych zlosliwosci. To jest beznadziejnie nieudolny sposob
                        "zablysniecia" bez uzycia inwencji z Twojej strony. Zalosne.
                        CTRL-Z
          • nazimno U nas -bezuzyteczne. 25.10.10, 10:40
            Poprosza trzezwego, aby dmuchnal, a potem sami pojada.

            Alkomaty ze sklepow imternetowych to tandeta. Pomiar jest do d....y.
            Po prostu- NIE CHLAC.
            Tyle, az tyle.
          • aktyntasza Re: alkomat- czy warto 11.07.11, 20:34
            Ja wolę być pod wpływem dopalacza bo alkohol wykryją szybko a narkotyku już nie !
    • ziutek_login Re: alkomat- czy warto 26.10.10, 11:48
      Ostatnio badalem sie na komisariacie i policjant powiedzial, ze alkomat moze wskazac 0.0, ale jak spowoduje krakse to przebadaja mi krew i tym razem moze mi wykazac jakas zawartosc alkoholu.

      Pozdrawiam policjanta, ktory na zdanie "czy moge zostac zbadany alkomatem" od razu sie spytal czy przyjechalem samochodem. Kiedy uslyszal, ze przyszedlem pieszo ochota na przeprowadzenie badania wyraznie mu spadla i dal odczuc, ze jestem intruzem ;)

      Czy ktos sie orientuje czy gosc siedzacy w dyspozytorce nie moze przeprowadzac badan czy mu sie nie chce? Za pierwszym razem przebadano mnie dopiero jak wrocil radiowoz z wezwania, za drugim radiowozu nie bylo i dyspozytor powiedzial, ze za godzine dopiero, a za trzecim juz inny dyspozytor, co prawda z laska, ale przebadal.

      I zaskoczenie odnosnie wirtualnego alkomatu, bo pomylil sie tylko o 0.04 promila.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka