Dodaj do ulubionych

Poranne ślizgawki

23.02.10, 23:49
Temperatura wyższa od zera w dzień i niższa w nocy w połączeniu ze zwałami śniegu przy drodze tworzą poranne ślizgawki.

Lód nie jest taki straszny, jeśli ... wiemy że tam jest.

Gorzej jeśli nas zaskoczy...
Obserwuj wątek
    • edek40 Gdzie krew czy moral :) 24.02.10, 12:53
      Jezdze nieco szerszym samochodem. W Twoim filmie zwrocilem uwage na moment, w ktorym jadacy z przeciwka nieco beztrosko sobie jedzie, a Ty prawymi kolami szorujesz po bandzie. W moim, szerszym o kilkanascie centymetrow aucie, nie szoruje. Aby zachowac przy zyciu idiote, ktory z prawej musi miec 50 cm (pisalem o tym rowniez w "trakcji trzyszynowej"), wjezdzam na bande. Bardzo szkodliwe dla mojego auta to nie jest i wszystko jest OK, dopuki pod lewymi kolami mam asfalt. Przedwczoraj mialem lod. Wjechalem prawymi kolami w bande, aby puscic "bezmyslniaka" i... grawitacja zrobila swoje. Z uwagi na to, ze przede mna byla jeszcze wyzsza banda musialem sie zatrzymac. Auto wiec po prostu zsunelo sie bokiem. Przyznam, ze bylem pewny, ze trafie tego z przeciwka. Na szczescie wymknal sie spod mojego katowskiego zderzaka.

      Swoja droga ciekaw jestem jak w takim wypadku rozstrzygnieta byla by kwestia sprawcy kolizji?
      • ano.nim Morał 24.02.10, 13:21
        edek40 napisał:


        > Wjechalem prawymi kolami w bande, aby puscic "bezmyslni
        > aka" i... grawitacja zrobila swoje. Z uwagi na to, ze przede mna byla jeszcze w
        > yzsza banda musialem sie zatrzymac. Auto wiec po prostu zsunelo sie bokiem. Prz
        > yznam, ze bylem pewny, ze trafie tego z przeciwka. Na szczescie wymknal sie spo
        > d mojego katowskiego zderzaka.
        >
        > Swoja droga ciekaw jestem jak w takim wypadku rozstrzygnieta byla by kwestia sp
        > rawcy kolizji?

        Nie panowałeś nad autem.
        Więc ... no ... Twoje ulubione słowo ... nie dostosowałeś!

        Byłbyś winny.

        Jak byś zahamował i biernie czekał aż przywali w Ciebie "bezmyślniak" to on by
        był winny...

        Analiza takiej życiowej "bieżączki" znacznie przekracza możliwości patrolu drogówki.

        I'm sorry...
        • emes-nju Re: Morał 24.02.10, 13:29
          ano.nim napisał:

          > Nie panowałeś nad autem.
          > Więc ... no ... Twoje ulubione słowo ... nie dostosowałeś!

          To prawda. Nie dostosowal predkosci bocznej swojego pojazdu, bo nie przewidzial, ze ktos zechce go zepchnac z drogi i skonczy sie to zeslizgnieciem z lodowo-snieznej bandy.

          A tak swoja droga zupelnie nie rozumiem dlaczego policja przy zderzeniach na sterowanych swiatlami skrzyzowaniach winnego ustala na podstawie analizy w ktorej fazie swiatlel kto wjechal. Powinno byc inaczej - winien jest ZAWSZE ten, ktory uderzyl, a nie uderzony. Nawet jak uderzajacy mial zielone swiatlo nic nie zwalnia go z koniecznosci zachowania najwyzszej uwagi i "dostosowania". Skoro wiec uderzyl w jadacy na czerwonym pojazd, to znaczy, ze "nie dostosowal".
      • tiges_wiz Re: Gdzie krew czy moral :) 24.02.10, 13:32
        raczej bezwladnosc a nie grawitacja ;) chyba ze sunales w dol ..
        ja dzisiaj jechalem po blotno-sniegowym poboczu, bo pan cial zakret. moje auto
        tez do najwezszych nie nalezy :/
        • edek40 Re: Gdzie krew czy moral :) 24.02.10, 13:35
          > raczej bezwladnosc a nie grawitacja ;)

          Eeee. Chyba nie. Samochod zaczal sie zsuwac po calkowitym zatrzymaniu.
        • nazimno Niedawno poruszalem temat ciecia zakretow. 24.02.10, 13:58
          Na przykladzie redaktora z TV Turbo, ktory scinal przekraczajac
          ciagle linie, co bylo widac na filmie.

          Zrobiono ze mnie "nieudolnego".

          Wiadomo bowiem, ze "tnac zakrety oszczedzamy paliwo i jestesmy
          szybciej na miejscu".

          Chodzi (domyslnie - miejsce) o kwatere na cmentarzu.

          • edek40 Re: Niedawno poruszalem temat ciecia zakretow. 24.02.10, 14:18
            > Zrobiono ze mnie "nieudolnego".

            I slusznie. Naganne na tym forum jest tylko jezdzenie powyzej 50 km/h na
            Wislostradzie (3+3+bariery).
    • mariusz-ef Re: Poranne ślizgawki 24.02.10, 20:07
      ja przestalem zjezdzac
      zwalniam by moc w ostatniej chwili uciec, ale jeli widze takiego 3-koleinowca to
      nie zjezdzam
      ale jessli auto z przeciwka zaczyna zjezdzac to i ja zjezdzam jemu

      przestalem sie usuwać całkiem niedawno - 3-koleinowcy takim mnie stworzyli
      • ano.nim Re: Poranne ślizgawki 25.02.10, 08:18
        mariusz-ef napisał:


        > przestalem sie usuwać całkiem niedawno - 3-koleinowcy takim mnie stworzyli

        Jednym słowem - trzykoleinowcy stworzyli kolejnego trzykoleinowca...
        • mariusz-ef Re: Poranne ślizgawki 25.02.10, 18:05

          doskonale to ująłeś
          Dziękuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka