Dodaj do ulubionych

za duzo znakow

06.04.10, 11:17
hmmm .. tyle czasu im to zajelo?
wystarczylo przyjechac do nas
deser.pl/deser/1,97052,7735575,Znaki_drogowe____powoduja_wypadki.html
Obserwuj wątek
    • kozak-na-koniu Re: za duzo znakow 06.04.10, 11:29
      Prowokator jesteś... Toż, to wszystko nie u nas, tylko na Zachodzie! U nas
      wszystko jest cacy, tylko ci przebrzydli polscy kierowcy wciąż nie dostosowywują.:P
      • tiges_wiz Re: za duzo znakow 06.04.10, 11:36
        niom ,, tylko ze u nas jest 2x wiecej znakow niz w czechach na 1 km i ze 4x
        wiecej niz w niemczech.

        (z tego co pamietam)
        • kozak-na-koniu Re: za duzo znakow 06.04.10, 11:49
          I co z tego??? Za to wszystko jest zgodnie z przepisami a kierowca jest
          zabezpieczony na każdą możliwą ewentualność.:)
        • edek40 Re: za duzo znakow 06.04.10, 11:53
          > niom ,, tylko ze u nas jest 2x wiecej znakow niz w czechach na 1 km i ze 4x
          > wiecej niz w niemczech.

          Niech bedzie nawet o 100 razy wiecej, bylyby wszystkie byly zgodne z przepisami
          i zatwierdzone. Nic wiecej polskiemu kierowcy nie potrzeba do szczescie...
        • rekrut1 Re: za duzo znakow 08.04.10, 12:16
          tiges_wiz z tą prowokacją to kozak ma rację.:)
          Nie tak dawno na tym forum ktoś "ukradł" znak,pamiętasz jakie było
          zamieszanie z tego powodu?
          Ale masz rację,znaki drogowe powinny ułatwiać myślenie a nie je
          zastępować. :))
          Pozdr.
    • emes-nju Re: za duzo znakow 06.04.10, 11:44
      Tez to czytalem. Ale stwierdzilem, ze lepiej, zebym to nie ja to zalinkowal ;-)
    • wichura Re: za duzo znakow 06.04.10, 12:18
      Niestety, jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że ktoś z naszych "dezorganizatorów
      ruchu" wyciągnie z tego wnioski. Przecież im więcej znaków tym lepiej - kierowca
      wie dzięki nim wszystko o drodze, może "bardziej dostosować" i zachować "jeszcze
      większą szczególną". Np. dzięki A-32 wie, że jezdnia może być oblodzona (przez
      cały rok), A-26 pozwoli uniknąć zderzenia z samolotem, D-24 podpowie mu, gdzie
      jest najbliższy telefon (inny, niż te dwie komórki, które ma przy tyłku) - nie
      można z tego rezygnować.
      Prawda bywa ciut bardziej przyziemna: np. znak A-11 - służy do zdejmowania
      odpowiedzialności z zarządcy za fatalny stan drogi ("urwałeś pan koło? trzeba
      było wolniej jechać, znaki stały"), znak A-18b jest tańszy od siatki ochronnej,
      a A-28 od uprzątnięcia drogi. Lepiej postawić kilkanaście A-1 czy A-2 za dużo,
      niż ktoś miałby zarzucić, że nie oznakowaliśmy zakrętu (tzw. dupochron).
      • totutotu Re: za duzo znakow 07.04.10, 21:37
        A w Gdańsku postawiono ograniczenie prędkości do 30 km/h na dwóch wiaduktach, w
        tym jednym na głównej ulicy wjazdowej do miasta, tylko dlatego, że podobno
        barierki na wiaduktach nie wytrzymają uderzenia z większą prędkością.I tak jest
        od kilku lat a barierek nie wzmocniono. Ograniczenia oczywiście nikt nie
        przestrzega ale zarząd dróg jest kryty. Na szczęście rozsądna policja nie
        ustawia się tam z radarami.
    • mariusz-ef Re: za duzo znakow 08.04.10, 07:44
      ja tam połowy znaków nie znam, więc jak mam się do nich stosować?
      • rekrut1 Re: za duzo znakow 09.04.10, 13:01
        mariusz-ef napisał:
        ja tam połowy znaków nie znam, więc jak mam się do nich stosować?

        Kto wie? Może ta niewiedza uchroniła Cie już nie raz przed
        nieszczęściem? :)
    • rapid130 Re: za duzo znakow 10.04.10, 17:56
      Kiedyś policzyłem miejscowym drogowcom 8-9 znaków (były chyba ze
      dwie tabliczki) naciukanych na odcinku 110 metrów.
      Włącznie z wielką tablicą kierunkową.

      Pierwszy znak objawiał się za jabłonką.
      Pozostałe wyłaniały się stopniowo zza niego.
      Na końcu był kluczowy znak STOP.

      Zadałem pytanie w gazecie - jaki "orzeł" zdąży to wszystko
      odcyfrować dojeżdżając tamże z legalną prędkością 90 km/h?

      Historyczne zdjęcie z tegoż miejsca pokazuje, że wielu miało
      problemy z percepcją wszystkiego i o wiele za późno orientowało się,
      że mają przed sobą
      STOP

      Wielu w ogóle nie zajarzyło.
      Sam rozminąłem się z takim - białym dużym dostawczym - o 100 metrów
      (jechałem tą przecznicą, z pierwszeństwem), aż mi ciary po pleckach
      przeleciały. Prawdopodobnie przetrwałbym "dzwon", bo uderzyłby mnie
      z prawej strony.

      Był czas, kiedy statystycznie raz na 2 tygodnie jeździłem tam robić
      zdjęcia z wypadków. Lokalna droga zdala od zapchanych szlaków. :X

      Byłem bezczelny - na rysuneczku wydzierganym w Corelu, na łamach
      zaproponowałem w artykule swój układ znaków.
      (Ja, laik bez branżowego wykształcenia, ignorant).
      Była to roszada istniejącego układu i rozciągnięcie znaków na 300
      metrów.
      Z pierwszym znakiem "wyciszającym" - ograniczeniem do 70 km/h.
      Żeby dać rozsądnemu kierowcy więcej czasu na odcyfrowanie reszty.

      Nowy układ wypracowałem na podstawie analizy okoliczności kilkunastu
      wypadków i eksperymentu drogowego. Zrobionego na własnej skórze, o
      tej samej porze, gdy najczęściej przytrafiły się wypadku. Przy
      założeniu, że nie znam trasy i reaguję na znaki. Bo to tranzytowcy w
      90 % powodowali wypadki.

      Przy prędkości 90 km/h (legalnej do pierwszego znaku, widocznego
      jednak z odległości 50 metrów) kierowca miał zaledwie 6 sekund
      czasu: na odczytanie znaków, ich interpretację i zahamowanie przed
      znakiem STOP.
      Nie dość, o krytycznej porze, czyli późnym popołudniem, znak STOP
      chował się w cieniu. W perspektywie drogi widać przejazd kolejowy.
      Były podejrzenia, że jego czerwone mrugające światła mogły
      koncetrować wzrok kierowców, nie tam gdzie powinni patrzeć.

      Pamiętam, że gdy to poprzeliczałem i przeanalizowałem, miałem mocno
      nastroszone włoski na karku. :X

      Cztery lata minęły od tego artykułu, przybyło 3 zabitych i tabun
      rannych, zanim drogowcy wprowadzili oznakowanie toćka-w-toćkę, jak
      moja propozycja. :X

      Po zmianie oznakowania, jak ręką odjął.
      Wypadki zaczęły się przytrafiać raz na pół roku.

      Dziś jest tam wypas najwyższej klasy -> akomodacyjna sygnalizacja
      świetlna, wychowująca zbyt szybko nadjeżdżających.
      • kozak-na-koniu Re: za duzo znakow 11.04.10, 10:01
        Ciekawe, czy ktoś kiedyś robił jakieś badania (jakiekolwiek) nad
        percepcją znaków? Na przykład, zebrał grupę osobników, kazał im
        przejechać (różnymi pojazdami) powiedzmy, pięciokilometrowy odcinek
        drogi i wymienić z pamięci wszystkie napotkane znaki. Myślę, że
        gdyby ktoś to zrobił, mielibyśmy kolejną medialną nagonkę, tgym
        razem pod tytułem "polscy kierowcy nie widzą znaków". Jak zwykle,
        bez próby wyciągnięcia wniosków, ani sensownego rozwiązania
        problemu...:(
        • tiges_wiz Re: za duzo znakow 11.04.10, 10:53
          pamietam raport policyjny gdzie stwierdzono ponad 80000 uchybien w oznakowaniu.
          trudno go jednak w tej chwili wypatrzec w sieci. moze zrobia nowy
          • sokolasty Re: za duzo znakow 11.04.10, 11:04
            "pięciokilometrowy odcinek drogi i wymienić z pamięci wszystkie napotkane znaki."

            Ja nie pamiętam znaku już po sekundzie po przejechaniu obok niego :)
            • kozak-na-koniu Re: za duzo znakow 11.04.10, 14:31
              Otóż to! A co, jeśli na wymienionym odcinku spotkamy (co wcale nie
              jest rzadkością) na przykład 50 rozmieszczonych bez ładu i składu
              różnych znaków, w tym 20 tradycyjnych ograniczeń prędkości,
              prezentujących pełną gamę od 70 do 30 w tę, nazad i wyrywkowo...:)
              • rekrut1 Re: za duzo znakow 12.04.10, 14:49
                Ja osobiście staram się chronić przed "kakofonią" znaków wyłuskując
                z nich ten moim zdaniem najważniejszy,kto na danym odcinku drogi ma
                pierwszeństwo(część "rejestruję" bezwiednie).
                Do tego "koncertu życzeń" drogowców(zwłaszcza za białymi tablicami)
                należało by dodać reklamy które niekiedy dość
                skutecznie "maskują" znaki drogowe.
                Innym problemem ze znakami(poza nadmiarem)jest "niechlujstwo" w ich
                stosowaniu(ustawianiu), ale to już chyba temat na inny wątek.
                Pozdr.
                • emes-nju Re: za duzo znakow 12.04.10, 14:58
                  rekrut1 napisał:

                  > Ja osobiście staram się chronić przed "kakofonią" znaków wyłuskując
                  > z nich ten moim zdaniem najważniejszy

                  I wszystko kryje sie w uzytym przez Ciebie "staram sie"...

                  Starasz sie, ale w zalewie znakowego "pustoslowia" nigdy nie masz pewnosci, ze
                  skutki Twoich staran sa pozytywne. Bo jak czegos nie zauwazyles (glowa - nie
                  oczami), to nawet nie wiesz, ze tego nie zauwazyles :-/
                  • rekrut1 Re: za duzo znakow 12.04.10, 15:08
                    Masz rację, tylko co? Z braku pewności mam przestać jeździć?
                    Such a life
                    • emes-nju Re: za duzo znakow 12.04.10, 15:13
                      rekrut1 napisał:

                      > Z braku pewności mam przestać jeździć?

                      Ja juz od dluzszego czasu, z braku pewnosci, jezdze tak, jakby znakolog chcial
                      mnie zabic. To znaczy zdaje sie na siebie i patrze tylko na znaki, za ktorych
                      nieprzestrzeganie moga mnie ukarac :-/
                  • erasms11 Re: za duzo znakow 12.04.10, 15:25
                    > Starasz sie, ale w zalewie znakowego "pustoslowia" nigdy nie masz pewnosci, ze
                    > skutki Twoich staran sa pozytywne. Bo jak czegos nie zauwazyles (glowa - nie
                    > oczami), to nawet nie wiesz, ze tego nie zauwazyles :-/

                    Zawsze możesz poprosić na radiu o doprecyzowanie na czym suszą.
                    I wtedy masz jasność.

                    Nie tracąc uwagi na większość nadmiarowego oznakowania skupiasz się na bezpiecznej jeździe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka