marek.dumle 03.09.10, 17:11 moto.wp.pl/kat,121,title,Lancie-Delta-z-wideoradarami,wid,12631177,wiadomosc.html Na szczęście ja się tam nie wybieram... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
samspade Re: Warmińsko-mazurskie - lepiej tam nie jeździć 03.09.10, 17:53 Nie zapominaj o podstępnych zabójczych drzewach. Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Warmińsko-mazurskie - lepiej tam nie jeździć 03.09.10, 18:13 teraz tam zdecydowanie najbardziej podstępne sa jeziora. Wylac wode z jezior!!! wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8333679,Tragiczny_rekord__w_wakacje_utonelo_prawie_400_osob.html Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Fotoradary to kłusownictwo i patologia! 03.09.10, 19:42 auto.dziennik.pl/artykuly/300664,fotoradary-to-klusownictwo-i-patologia.html Klub Lewicy zapowiedział złożenie do NIK wniosku o zbadanie prawidłowości współpracy gmin z prywatnymi firmami dotyczącej fotoradarów. Lewica chce też zmian ustawy o ruchu drogowym, tak by wpływy z mandatów były w całości przeznaczane na remonty dróg. "Kilkadziesiąt godzin temu zakończyliśmy wakacje. Wakacje szczególne, w czasie których rozwinęła się w Polsce nowa gałąź przemysłu - przemysł fotoradarowy" - powiedział w Sejmie wiceszef klubu Lewicy Marek Wikiński. Według niego liczba czynnych fotoradarów w naszym kraju wzrosła w ostatnim czasie z 127 do 274. Jak zaznaczył, "w przeliczeniu na kilometry autostrad jest to chyba rekord Europy". Ponadto w ocenie Wikińskiego "w ostatnim czasie mamy do czynienia z kłusownictwem radarowym, które przejawia się wieloma patologiami." Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Warmińsko-mazurskie - lepiej tam nie jeździć 04.09.10, 11:58 Fajne bryczki... Ciekawe czy te 127 to z wyposazeniem... i czy drozsze auto czy wyposazenie... A to wyposazenie Ducato... Nie dosc, ze skane ri drukarka to jeszcze do tego kopiarka ! No i ciekawe czy napis "Stop Policja" skutecznie przystupuje nadgorliwych funkcjonariuszy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
staszek585 Re: Warmińsko-mazurskie - lepiej tam nie jeździć 04.09.10, 22:00 To sobie chłopaki pojeżdżą. A i polowanka można będzie urządzać. W końcu to jedyny sposób na bardzo szybką i podobno bezpieczną jazdę. Ale ten z przodu, albo z tyłu to już pirat. Jeżdżące nieszczęście! PS: "Szybcy i bezpieczni" w szeregi Policji ! Odpowiedz Link Zgłoś
neral_0 Re: Warmińsko-mazurskie - lepiej tam nie jeździć 06.09.10, 15:17 Co roku tam jeżdżę( trasa Olsztyn, Ostróda) i nigdy nie miąłem żadnych nieprzyjemności. Co więcej- bardzo lubię tam jeździć i mam wrażenie,że jest tam mniej samochodów. Generalnie nie rozumiem czemu kierowcy tak narzekają na tamte rejony Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Inny aspekt. 06.09.10, 16:55 Radarami wystrasza turystow. To, co zarobia na radarach byc moze straca na turystach. Pazerny zawsze traci najbardziej tam, gdzie sie tego najmniej spodziewa. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 06.09.10, 18:16 nazimno napisał: > Radarami wystrasza turystow. Jednych wystraszą, innych przyciągną. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 10:07 jureek napisał: > nazimno napisał: > > > Radarami wystrasza turystow. > > Jednych wystraszą, innych przyciągną. Chyba żartujesz :) Znasz kogoś kto przed ewentualnym wyjazdem wakacyjnym na Mazury sprawdza statystykę wypadków w województwie warmińsko-mazurskim? :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 11:17 marek.dumle napisał: > Chyba żartujesz :) > Znasz kogoś kto przed ewentualnym wyjazdem wakacyjnym na Mazury sprawdza statys > tykę wypadków w województwie warmińsko-mazurskim? :) Znam za to ludzi, którzy byli raz na Mazurach, ale po tym, co zobaczyli (i przeżyli) na drogach więcej nie przyjadą. I wcale nie brak autostrad tak ich odstraszył. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 12:42 jureek napisał: > marek.dumle napisał: > > > Chyba żartujesz :) > > Znasz kogoś kto przed ewentualnym wyjazdem wakacyjnym na Mazury sprawdza > statys > > tykę wypadków w województwie warmińsko-mazurskim? :) > > Znam za to ludzi, którzy byli raz na Mazurach, ale po tym, co zobaczyli (i prze > żyli) na drogach więcej nie przyjadą. I wcale nie brak autostrad tak ich odstra > szył. Domyślam się, że Niemcy :) Ja nie mam problemu z jeżdżeniem po Mazurach, choć przyznaję, że drogi na Mazurach należą do najbardziej wąskich, krętych i najeżonych niebezpieczeństwami dróg w Polsce. I nie ma to nic wspólnego z kierowcami. Drogi są jakie są. Ten kto przeżył "Via Mazuria" czyli gó...aną 16tkę z Ełku do Olsztyna wie o czym piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 O ja cie. 07.09.10, 12:50 marek.dumle napisał: > Domyślam się, że Niemcy :) Te mieczaki.... > Ja nie mam problemu z jeżdżeniem po Mazurach, choć przyznaję, że drogi na Mazur > ach należą do najbardziej wąskich, krętych i najeżonych niebezpieczeństwami dró > g w Polsce. Drogi w Alpach np. francuskich pozbawione jakichkolwiek zabezpieczen (nad przepasciami), gdzie z bieda mieszcza sie dwa samochody obok siebie i gdzie od pazdziernika do kwietnia nalezy sie liczyc ze sniegiem, lodem, osunieciami, fatalna nawierzchnia, gesta mgla itd. to pestka w porownaniu z tymi jakze "najezonymi niebezpieczenstwami" drogami na Mazurach. > I nie ma to nic wspólnego z kierowcami. Drogi są jakie są. Ten kto > przeżył "Via Mazuria" czyli gó...aną 16tkę z Ełku do Olsztyna wie o czym piszę. No jasne: " nie ma to nic wspólnego z kierowcami". Chodzi o te inne "niebezpieczenstwa" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 13:42 Sieg hail! Jakbyś nie zrozumiał chłopie - nie piszę w ogóle o górzystym terenie - piszę o "dalekobieżnej" 16tce podległej Gdace mającej status trasy krajowej (czytaj: korytarza międzynarodowego) I ty chcesz to chłopie porównywać z alpejskimi szosami? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: O ja cie w morde 07.09.10, 13:54 A co ma status drogi do rzeczy? Czy jedna cyferka w numerze drogi ma taką cudowną właściwość, że zawiesza obowiązywanie praw fizyki? Jak jest ostry zakręt i droga wąska, to trzeba zwolnić i nieważne, czy droga jest powiatowa, czy międzynarodowa. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:06 jureek napisał: > A co ma status drogi do rzeczy? Czy jedna cyferka w numerze drogi ma taką cudow > ną właściwość, że zawiesza obowiązywanie praw fizyki? Jak jest ostry zakręt i d > roga wąska, to trzeba zwolnić i nieważne, czy droga jest powiatowa, czy międzyn > arodowa. No nie kumasz chłopie :) Jak droga tranzytowa to i ruch tranzytowy. Ciężarówki, peletony samochodów itp. I teraz się zastanów czy taka droga jest to takiego ruchu przygotowana. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:11 marek.dumle napisał: > Ciężarówki, peletony samochodów itp. > I teraz się zastanów czy taka droga jest to takiego ruchu przygot > owana. No wlasnie? Czym takim rozni sie "16tka" od przecietnej niemieckiej albo austriackiej drogi krajowej pelnej "ciezarowek", "peletonow samochodow"? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:18 hanni01 napisał: > marek.dumle napisał: > > > Ciężarówki, peletony samochodów itp. > > I teraz się zastanów czy taka droga jest to takiego ruchu p > rzygot > > owana. > > No wlasnie? Czym takim rozni sie "16tka" od przecietnej niemieckiej albo austri > ackiej drogi krajowej pelnej "ciezarowek", "peletonow samochodow"? No nie wiem chłopie bo jak mi kiedyś uświadomiłeś jestem wieśniak z Wawy i na Niemcach się nie znam. To, że jechałem kiedyś autobaną do Drezna nie kwalifikuje mnie na eksperta od niemieckich szos :P Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:24 marek.dumle napisał: > No nie wiem chłopie bo jak mi kiedyś uświadomiłeś jestem wieśniak z Wawy i na N > iemcach się nie znam. Tja, tego juz nie pamietam ale ponoc udowodnic mozna tylko to, co jest prawdziwe. > To, że jechałem kiedyś autobaną do Drezna nie kwalifikuje mnie na eksperta od niemieckich szos :P Pytanie dotyczylo tez nie "autobany" tylko milionow kilometrow drog krajowych w Niemczech albo Austrii, ktore (niezaleznie od autostrad) pelne sa ciezarowek i "peletonow samochodow" pewnie tak samo jak "16tka". Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:40 > Pytanie dotyczylo tez nie "autobany" tylko milionow kilometrow drog krajowych w > Niemczech albo Austrii, ktore (niezaleznie od autostrad) pelne sa ciezarowek > i "peletonow samochodow" pewnie tak samo jak "16tka". Jawohl! Napewno są jeszcze bardziej tranzytowe niż 16tka i znacznie bardziej niebezpieczne :) My tu w Polsce jak u Pana Boga za miedzą :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:11 marek.dumle napisał: > Napewno są jeszcze bardziej tranzytowe niż 16tka "Bardziej tranzytowe"? Acha. :-) > i znacznie bardziej niebezpieczne To, czy nizinna latwa droga jest niebezpieczna zalezy niemal wylacznie od kierowcow, ktorzy albo potrafia sie nia przemieszczac albo sa tak glupi, ze rozbijaja sie o drzewa i o siebie nawzajem. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:17 Jawohl! Słuszną linię ma nasza władza :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:20 marek.dumle napisał: > Jawohl! > Słuszną linię ma nasza władza :) Tyle w kwestii tych "niebezpieczenstw", ktorymi ponoc "najezona" jest " "16tka". Istny bohater z ciebie, ze nie boisz sie nia jezdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:24 > Istny bohater z ciebie, ze nie boisz sie nia jezdzic. Widzisz chłopie bo moi przodkowie w husarii byli i też się nie bali :) A szwaby się boją :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:31 marek.dumle napisał: > Widzisz chłopie bo moi przodkowie w husarii byli i też się nie bali :) I ty sie tez nie boisz, jak wszystkie te lemingi rozwalajace sie nawzajem jakies 4 razy czesciej niz Niemcy. > A szwaby się boją :) Ale to ich sie respektuje za ich osiagniecia i kulture jazdy na drogach a nie opowiada dowcipy jak o potomkach husarii rozwalajacych sie nawzajem blaszanymi pojazdami. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:35 > Ale to ich sie respektuje za ich osiagniecia i kulture jazdy na drogach a nie o > powiada dowcipy jak o potomkach husarii rozwalajacych sie nawzajem blaszanymi p > ojazdami. Ja tam nikomu niczego zazdrościć nie zamierzam. Mnie ich "kultura" i poczucie wyższości wcale nie przeszkadzają :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:39 marek.dumle napisał: > Ja tam nikomu niczego zazdrościć nie zamierzam. Tylko ze tu nie chodzi ani o ciebie ani o zazdrosc. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:43 hanni01 napisał: > marek.dumle napisał: > > > Ja tam nikomu niczego zazdrościć nie zamierzam. > > Tylko ze tu nie chodzi ani o ciebie ani o zazdrosc. Wiem, wiem. Chodzi o to, że Niemiec ma zawsze rację i nieokrzesanego Polaka ("a wyjdź no z jaskini"!), napewno nauczy tego co jest dla niego dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 16:07 marek.dumle napisał: > Wiem, wiem. Chodzi o to, że Niemiec ma zawsze rację i nieokrzesanego Polaka ("a > wyjdź no z jaskini"!), napewno nauczy tego co jest dla niego dobre. A ty wiesz, co jest dobre? Te 5 razy wiecej zabitych co roku niz np. w Szwecji? Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 16:37 marek.dumle napisał: > A co w tym dobrego? To ja wlasnie pytam ciebie, skoro sposob jazdy prowadzacy do takich efektow uwazasz najwidoczniej za oczywisty podsmiechujac sie z Niemcow, ktorzy sa tym zniesmaczeni. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 16:46 Niech się rozejrzą po swojej jaskini. Napewno też mają sporo do zamiatania. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 16:54 marek.dumle napisał: > Niech się rozejrzą po swojej jaskini. A rozgladaja sie i nawet niedlugo musza czekac na pokaz wiochy (jak tu nie tak dawno opisalem) w wykonaniu gosci z europy wschodniej polegajacej np. na wyprzedzaniu przez ciagla linie. > Napewno też mają sporo do zamiatania. Co? Skoro mimo kilkukrotnie wyzszego ruchu i jego nazezenia potrafia zabijac sie statystycznie kilka razy rzadziej na drogach niz np. wschodni Europejczycy? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 17:43 hanni01 napisał: > A rozgladaja sie i nawet niedlugo musza czekac na pokaz wiochy (jak tu nie tak > dawno opisalem) w wykonaniu gosci z europy wschodniej polegajacej np. na wyprze > dzaniu przez ciagla linie. No nieeee. No co ty... Niemiecka policja do takiej wiochy nie dopuści! > Co? Skoro mimo kilkukrotnie wyzszego ruchu i jego nazezenia potrafia zabijac si > e statystycznie kilka razy rzadziej na drogach niz np. wschodni Europejczycy? No i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:01 marek.dumle napisał: > Sieg hail! Znow mnie pomyliles z twoja mama? > Jakbyś nie zrozumiał chłopie > - nie piszę w ogóle o górzystym terenie Ale ja pisze, bo takie drogi jak np. w duzej czesci Alp to zapewne przyslowiowa pestka w porownaniu z tymi "najezonymi niebezpieczenstwami" drogami na Mazurach :-) > - piszę o "dalekobieżnej" 16tce podległej Gdace mającej status trasy krajowej ( > czytaj: korytarza międzynarodowego) > I ty chcesz to chłopie porównywać z alpejskimi szosami? :))) No cos ty, przy takiej liczbie "niebezpieczenstw" na "16tce"? Kto by porownywal jakas tam droge, gdzie dwa samochody osobowe z trudem sie mijaja na drodze nad przepascia bez jakichkolwiek barier czesto przy widocznosci wynoszacej pare metrow itd. itd... Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:10 Sieg heil! Witam człowieka zza Odry bo wypada się przywitać. > Ale ja pisze, bo takie drogi jak np. w duzej czesci Alp to zapewne przyslowiowa > pestka w porownaniu z tymi "najezonymi niebezpieczenstwami" drogami na Mazurac > h :-) Wiem co piszesz, tylko nie wiem co chcesz udowodnić. W Himalajach mają jeszcze gorzej - o to chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:20 marek.dumle napisał: > Sieg heil! > Witam człowieka zza Odry bo wypada się przywitać. To twoja mama zyje za Odra? I jak jej tam? > Wiem co piszesz, tylko nie wiem co chcesz udowodnić. Przeciez to oczywiste: ze nizinna "najezona niebezpieczenstwami" , "waska"(!) i "kreta"(!) "16tka" to przyslowiowe nic, pestka, peanuts w porownaniu z (przykladowo) setkami kiometrow, stromych, (naprawde) waskich, (naprawde) kretych i (naprawde) niebezpiecznych drog, ktorymi dzien w dzien jezdza miliony Niemcow, Francuzow, Wlochow, Szwajcarow, Hiszpanow, Austriakow itd... Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:45 No stary, napewno mają chłopaki gorzej, niż my, ale ja już na to nie mam rady. Może powinni złożyć o jakieś wsparcie w UE na drogi?! :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:14 marek.dumle napisał: > No stary, napewno mają chłopaki gorzej, niż my, ale ja już na to nie mam rady. Owszem jest rada: jezdzic inteligentnie jak dorosli ludzie, adekwatnie do warunkow a nie jak stado baranow rozbijajacych sie o siebie nawzajem. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:19 A kto ci powiedział Helmut, że Polacy jeżdżą nieadekwatnie do warunków? :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:21 marek.dumle napisał: > A kto ci powiedział Helmut, że Polacy jeżdżą nieadekwatnie do warunków? :) A to Iwan, co widze na polskich drogach, co tu czytam i co potwierdzaja statystyki. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:29 > A to Iwan, co widze na polskich drogach, Chłopie podobno polskie drogi są najlepsze na świecie i niemieckie czy austriackie nie umywają się do nich, więc teraz nie narzekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:36 marek.dumle napisał: > Chłopie podobno polskie drogi są najlepsze na świecie i niemieckie czy austriac > kie nie umywają się do nich, więc teraz nie narzekaj. O tym jeszcze nie slyszalem ale z cala pewnoscia nizinne, proste, szerokie drogi w umiarkowanym klimacie Polski naleza chyba do najlatwiejszych drog na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:40 > O tym jeszcze nie slyszalem ale z cala pewnoscia nizinne, proste, szerokie drog > i w umiarkowanym klimacie Polski naleza chyba do najlatwiejszych drog na swieci > e. :D:D:D Wybacz Helmut ale jesteś rozczulający :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 16:10 marek.dumle napisał: > :D:D:D > Wybacz Helmut ale jesteś rozczulający :D:D:D Ale nie tak jak ty Iwan, skoro w, prostych, szerokich drogach w umiarkowanym klimacie glownie nizinnego kraju dopatrujesz sie drog "najezonych" jakimis blizej niesprecyzowanymi "niebezpieczenstwami". Mocna rzecz, ktora bierzesz, Iwan. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 16:29 Helmut nie rozśmieszaj mnie :D Gdzie te proste i szerokie? :D "Gierkówka"? :D Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 16:44 marek.dumle napisał: > Helmut nie rozśmieszaj mnie :D > Gdzie te proste i szerokie? :D Czyli Iwan, krete i waskie? Jak krete? 180° co 50-100 metrow? Jak waskie? Tak, ze dwa samochody osobowe mieszcza sie obok siebie ledwo, ledow? Bo takimi wlasnie drogami jezdza dzien w dzien miliony Europejczykow i to w krajach o najnizszych wskaznikach smiertelnosci na drogach. Tyle, ze oni tak nie placza na te drogi i na znakologow i organizatorow, i policje itd. Czy moze te mazurskie aleje, gdzie swobodnie mijaja sie dwa tiry i lagodne zakrety co pare kilometrow to dla ciebie Iwan krete i waskie drogi? :-) No to nawet nie moze dziwic, ze boisz sie wyprzedzic samochod jadacy 50-tka. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 16:48 Biedni ci Niemcy :) Cała pieprzona Brandenburgia wąska i kręta :) I dwa samochody ledwo się mijają :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: O ja cie w morde 07.09.10, 16:57 Biedny to jestes ty, skoro z Europy Zachodniej widziales do tej pory tylko... Brandenburgie. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 17:44 Gówno wiesz Helmut z tego co widziałem :P Widzisz chłopie - nic nie wiesz i nic się z tego dialogu nie dowiesz :P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:30 marek.dumle napisał: > Wiem co piszesz, tylko nie wiem co chcesz udowodnić. W Himalajach mają jeszcze > gorzej - o to chodziło? Nie wiem, o co chodziło Hanniemu, ale mi chodziło o to, że to nie drogi odstraszyły moich znajomych, lecz styl jazdy po tych drogach. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:43 No stary, zwłaszcza jak kombajnem na 16tkę wyjadą i przygazują to naprawdę nic tylko wiać z szosy :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: O ja cie w morde 07.09.10, 14:58 marek.dumle napisał: > No stary, zwłaszcza jak kombajnem na 16tkę wyjadą i przygazują to naprawdę nic > tylko wiać z szosy :) Jeszcze najtrowerów i pijanego sołtysa nie wspomniałeś. Ale ani kombajniści, ani sołtys, ani najtrowery nie jest tym, co najbardziej rzuciło się w oczy i sprawiło, że na nie pojadą już oni samochodem na Mazury. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: O ja cie w morde 07.09.10, 15:03 jureek napisał: > Ale ani kombajniści, an > i sołtys, ani najtrowery nie jest tym, co najbardziej rzuciło się w oczy i spra > wiło, że na nie pojadą już oni samochodem na Mazury. Jechali im na czołówkę? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 13:12 marek.dumle napisał: > Domyślam się, że Niemcy :) > Ja nie mam problemu z jeżdżeniem po Mazurach, choć przyznaję, że drogi na Mazur > ach należą do najbardziej wąskich, krętych i najeżonych niebezpieczeństwami dró > g w Polsce. To nie drogi ich odstraszyły, bo takich wąskich, krętych dróg z przydrożnymi drzewami mają u siebie od groma. Odstraszyły ich prędkości na tych drogach rozwijane. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 13:44 jureek napisał: > To nie drogi ich odstraszyły, bo takich wąskich, krętych dróg z przydrożnymi dr > zewami mają u siebie od groma. Odstraszyły ich prędkości na tych drogach rozwij > ane. A któż im kazał tak szybko jeździć? :) To, że oni nie znają trasy i się wloką, to nie znaczy, że ci którzy mieszkają w Mikołajkach, i znają każdy zakręt nie mogą jechać szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 13:52 Nikt im niczego nie kazał, więc po prostu nie przyjadą już na Mazury. Po co mają się stresować. Pojadą gdzie indziej. Nie wszyscy, oczywiście. Mojemu koledze z pracy na przykład bardzo się polski styl jazdy spodobał. Już w drugim dniu wyprzedzał na podwójnej ciągłej i pytał mnie przy tym, czy już "po polsku" jeździ. Jedni lubią jabłka, inni gruszki. Jednych fotoradary odstraszą, innych nie odstraszą. O to mi chodziło. Żeby nie sądzić po wszystkich pod kątem swoich przyzwyczajeń. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 14:03 jureek napisał: > Mojemu koledze > z pracy na przykład bardzo się polski styl jazdy spodobał. Już w drugim dniu wy > przedzał na podwójnej ciągłej i pytał mnie przy tym, czy już "po polsku" jeździ Dobre :))) Ty też uważasz, że wyprzedzanie na podwójnej ciągłej to w Polsce norma? Bo jakby się zastanowić - ja widuję, ale rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 14:08 marek.dumle napisał: > Ty też uważasz, że wyprzedzanie na podwójnej ciągłej to w Polsce norma? Nie, za wolno jadacym samochodem albo ciezarowka wszyscy wloka sie wtety pokornie dokladnie tak samo, jak - z przeproszeniem - jacys zdyscyplinowani Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 14:15 hanni01 napisał: > marek.dumle napisał: > > > Ty też uważasz, że wyprzedzanie na podwójnej ciągłej to w Polsce norma? > > Nie, za wolno jadacym samochodem albo ciezarowka wszyscy wloka sie wtety pokorn > ie dokladnie tak samo, jak - z przeproszeniem - jacys zdyscyplinowani Niemcy. Nie wiem jak w Niemczech, ale Polak w takiej sytuacji wykaże się zdrowym rozsądkiem i przystąpi do wyprzedzania Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 14:27 marek.dumle napisał: > Nie wiem jak w Niemczech, ale Polak w takiej sytuacji wykaże się zdrowym rozsąd > kiem i przystąpi do wyprzedzania No wiec wlasnie ow kolega jurka bedac w Polsce najwidoczniej wykazuje sie dokladnie takim "zdrowym rozsadkiem". Chyba nie myslisz, ze wyprzedzalby pojazdy jadace szybciej od niego, co? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 14:47 Skoro ustaliliśmy, że ciężarówka się wlokła to chyba nie ma wątpliwości, że należy ją wyprzedzić żeby nie pogarszać korka, nieprawdaż? Tak jest chłopie bezpieczniej. Wiem, że to się w niemieckiej głowie nie mieści ale ja już nic na to nie poradzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:05 marek.dumle napisał: > Skoro ustaliliśmy, że ciężarówka się wlokła to chyba nie ma wątpliwości, że nal > eży ją wyprzedzić żeby nie pogarszać korka, nieprawdaż? Tak jest chłopie bezpie > czniej. Wiem, że to się w niemieckiej głowie nie mieści ale ja już nic na to ni > e poradzę :) Moja głowa polska, ale nie mieści się w niej, że bezpieczniej jest, gdy się wyprzedza tylko dlatego, że ciężarówka się wlecze i nie bierze pod uwagę innych uwarunkowań. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:16 jureek napisał: > Moja głowa polska, ale nie mieści się w niej, że bezpieczniej jest, gdy się wyp > rzedza tylko dlatego, że ciężarówka się wlecze i nie bierze pod uwagę innych uw > arunkowań. Zawsze trzeba brać pod uwagę wszystkie uwarunkowania. Ale tworzenie korka za ciężarówką czy autobusem jadącym 40tką, który zaczyna mieć długość kilkudziesięciu samochodów jest niemal tak niebezpieczne jak wyprzedzenie tej ciężarówki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:26 marek.dumle napisał: > Zawsze trzeba brać pod uwagę wszystkie uwarunkowania. Tak np. jak robi to kolega jurka. > Ale tworzenie korka za ciężarówką czy autobusem jadącym 40tką, Skad ta 40-tka, jesli wolno spytac? Bo to gorna granica twoich mozliwosci a ty uwazasz sie za miare wszechrzeczy? I kolega jurka ma wiedziec, ze wolno mu wyprzedzac tylko samochody jadace "40tka" bo dla marka.dumble 60-tka to juz wystarczajaco szybko? > który zaczyna mieć długość kilkudziesięciu samochodów jest niemal tak niebezpieczne jak > wyprzed zenie tej ciężarówki. Mozna wiedziec, co tak niebezpiecznego jest w kolumnie kilkuedzieciu samochodow? Chcialbym wiedziec, bo dzien w dzien musze sie poruszac w takich kolumnach i do tej pory jestem nieswiadom grozy sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:39 > Skad ta 40-tka, jesli wolno spytac? Bo to gorna granica twoich mozliwosci a ty > uwazasz sie za miare wszechrzeczy? I kolega jurka ma wiedziec, ze wolno mu wypr > zedzac tylko samochody jadace "40tka" bo dla marka.dumble 60-tka to juz wystarc > zajaco szybko? Bla bla bla :P > Mozna wiedziec, co tak niebezpiecznego jest w kolumnie kilkuedzieciu samochodow > ? > Chcialbym wiedziec, bo dzien w dzien musze sie poruszac w takich kolumnach i do > tej pory jestem nieswiadom grozy sytuacji. No Helmut faktycznie niewiele wiesz o życiu :P Jak ci się trafiło że jedziesz za Toyotą Avensis z przyciemnionymi szybami to się nie zdziw, że będziesz miał niedługo hamowanko z piskiem opon i terkotem ABSu. A jak będziesz jechał na końcu takiego peletonu to lepiej włącz awaryjne :P Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:13 marek.dumle napisał: > Bla bla bla :P Tyle w kwestii "40-tki", powyzej ktorej marek.dumle (najwidoczniej) nie wyprzedza. > No Helmut faktycznie niewiele wiesz o życiu :P Mozliwe Iwan. Tego, co tak przerazliwie niebezpiecznego moze byc w kolumnie kilkudziesieciu samochodow ciagle jakos nie wiem a ty swoja tajemna wiedza o "najezonych niebezpieczenstwami" drogach i kolumnach samochodowo jakos nie chcesz sie podzielic. Az tak bardzo sie boisz Iwan? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:34 A czego tu się bać? Trzeba być ostrożnym i tyle. Ja znam polskie drogi i ja wiem, że są niebezpieczne. A jak niektóre Helmuty uważają, że jednak są bezpieczne - to ich sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:47 marek.dumle napisał: > Ja znam polskie drogi i ja wiem, że są niebezpieczne. Ciagle jednak nie wiemy, co to za tajemnicze "niebezpieczenstwa" ktorymi ponoc te drogi sa "najezone". Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:52 To sam sprawdź Helmut :) Zapraszam :) Tylko tym razem bez czołgów :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:58 Czyli te "niezliczone" "niebezpieczenstwa" na tych drogach Iwan, sa tak niebezpieczne, ze az boisz sie o nich pisac, co? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:45 Jakie niebezpieczeństwa? Co ty bedziesz Adolf? :P Odpowiedz Link Zgłoś
hannni Re: Inny aspekt. 09.09.10, 10:08 marek.dumle napisał: > Jakie niebezpieczeństwa? > Co ty bedziesz Adolf? :P Te niebezpieczenstwa, ktorymi ponoc "najezone" sa drogi na Mazurach, nalezace "do najbardziej wąskich, krętych" drog w Polsce. O ja cie! Juz sam nie wiesz o czym piszesz Wasyl? forum.gazeta.pl/forum/w,510,116096684,116219763,Re_Inny_aspekt_.html Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:14 marek.dumle napisał: > Skoro ustaliliśmy, że ciężarówka się wlokła to chyba nie ma wątpliwości, że nal > eży ją wyprzedzić żeby nie pogarszać korka, nieprawdaż? Tak jest chłopie bezpie > czniej. Wiem, że to się w niemieckiej głowie nie mieści ale ja już nic na to ni > e poradzę :) Żartujesz, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:20 silver.arrow napisał: > > czniej. Wiem, że to się w niemieckiej głowie nie mieści ale ja już nic na > to ni > > e poradzę :) > > Żartujesz, prawda? Z tą niemiecką głową? Ależ skąd. Całkiem na poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:28 marek.dumle napisał: > silver.arrow napisał: > > > > czniej. Wiem, że to się w niemieckiej głowie nie mieści ale ja już > nic na > > to ni > > > e poradzę :) > > > > Żartujesz, prawda? > > Z tą niemiecką głową? > Ależ skąd. > Całkiem na poważnie. Nieprecyzyjnie się wyraziłem - chodziło mi oczywiście o wyprzedzanie na ciągłej. I nie mówię tu o najechaniu na linię przy zaczynaniu lub kończeniu manewru tylko o wyprzedzaniu np. ciężarówki w miejscu, gdzie tego robić nie wolno (bo wymaga zjechania na przeciwległy pas ruchu, oddzielony podwójną ciągłą). Jechanie nawet 40 km/h za tirem (rzadko aż tak się wloką) samo w sobie nie jest niebezpieczne. Niebezpieczne jest dopiero wyprzedzanie na pałę na pierwszym napotkanym kawałku prostej bez patrzenia czy nie jest to dojazd do wzniesienia albo skrzyżowania. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:33 Po pierwsze - Jechanie za tirem jest niebezpieczne Po drugie - Jechanie w peletonie kiludziesięciu pojazdów za powolnym tirem jest niebezpieczne Jest prawdą, że to grozi częściej stłuczką, niż śmiercią, niemniej jest to niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:40 marek.dumle napisał: > Po pierwsze - Jechanie za tirem jest niebezpieczne > Po drugie - Jechanie w peletonie kiludziesięciu pojazdów za powolnym tirem jest > niebezpieczne > Jest prawdą, że to grozi częściej stłuczką, niż śmiercią, niemniej jest to nieb > ezpieczne. Serio? Ja staram się zachowywać bezpieczny odstęp - zwłaszcza od tira. Taka jazda na pewno jest bezpieczniejsza niż wyprzedzanie na ciągłej. A tylko o to mi chodzi, a nie o to, że jazda w kolumnie nie niesie żadnych zagrożeń. Bo niesie, ale wyprzedzanie na ciągłej niesie ich więcej i są one bardziej poważne. Stłuczka jest lepsza niż śmierć, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:49 > Serio? Ja staram się zachowywać bezpieczny odstęp - zwłaszcza od tira. Taka jaz > da na pewno jest bezpieczniejsza niż wyprzedzanie na ciągłej. A tylko o to mi c > hodzi, a nie o to, że jazda w kolumnie nie niesie żadnych zagrożeń. Bo niesie, > ale wyprzedzanie na ciągłej niesie ich więcej i są one bardziej poważne. Stłucz > ka jest lepsza niż śmierć, czyż nie? Ja nikogo nie namawiam do wyprzedzania na podwójnej ciągłej. Ja stwierdzam, że jechanie za ciężarówką jest niebezpieczne. Co do wyprzedzania w miejscu niedozwolonym pojazdu szególnie powolnego - co do realnego niebezpieczeństwa warto zwrócić uwagę na jakiej prędkości to się dzieje. Wyprzedzanie ciężarówki jadącej 40tką to kilkadziesiąt metrów. Wyprzedzanie ciężarówki jadącej 80tką to kilkaset metrów. Zatem wyprzedzanie wyprzedzaniu nierówne. Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:00 marek.dumle napisał: > Ja nikogo nie namawiam do wyprzedzania na podwójnej ciągłej. Ja stwierdzam, że > jechanie za ciężarówką jest niebezpieczne. Z Twoich postów zrozumiałem, że jechanie w kolumnie za ciężarówką jest bardziej niebezpieczne niż jej wyprzedzenie na ciągłej. Z tym się nie zgadzam i tyle. > Co do wyprzedzania w miejscu niedozwolonym pojazdu szególnie powolnego - co do > realnego niebezpieczeństwa warto zwrócić uwagę na jakiej prędkości to się dziej > e. Wyprzedzanie ciężarówki jadącej 40tką to kilkadziesiąt metrów. Wyprzedzanie > ciężarówki jadącej 80tką to kilkaset metrów. Zatem wyprzedzanie wyprzedzaniu ni > erówne. Zgadzam się, że wyprzedzanie wyprzedzaniu nierówne, ale podwójna ciągła jest malowana w miejscach szczególnie niebezpiecznych, gdzie w ogólnie nie można wyprzedzać. Dlatego ja uważam, że rozsądniej jest poczekać nawet kilkanaście kilometrów i wyprzedzić tę ciężarówkę (nawet gdy przyspieszy) w miejscu, które się do tego nadaje, niż ryzykować skok przed zakrętem, górką czy skrzyżowaniem. I będę bronił swoje zdania jak niepodległości :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:38 > Zgadzam się, że wyprzedzanie wyprzedzaniu nierówne, ale podwójna ciągła jest ma > lowana w miejscach szczególnie niebezpiecznych, gdzie w ogólnie nie można wyprz > edzać. Nie zawsze. Zarządcy dróg często ię mylą. > wyprzedzić tę ciężarówkę (nawet gdy przyspieszy) w miejscu, które się do > tego nadaje, Tam gdzie już będzie można - będą jechały samochody z naprzeciewka i też nie wyprzedzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:56 marek.dumle napisał: > > Zgadzam się, że wyprzedzanie wyprzedzaniu nierówne, ale podwójna ciągła j > est ma > > lowana w miejscach szczególnie niebezpiecznych, gdzie w ogólnie nie można > wyprz > > edzać. > > Nie zawsze. Zarządcy dróg często ię mylą. Z malowaniem linii ciągłych? Do znaków "Stop" podchodzisz podobnie? > > > wyprzedzić tę ciężarówkę (nawet gdy przyspieszy) w miejscu, które się do > > tego nadaje, > > Tam gdzie już będzie można - będą jechały samochody z naprzeciewka i też nie wy > przedzisz. Co to za argument? A jak będzie podwójna ciągła, to nie będą jechały? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:40 Czy ja cię namawiam na wyprzedzanie na podwójnej ciągłej? Czy ja twierdzę, że wyprzedzanie na podwójnej ciągłej jest bezpieczne? Jeżeli uważasz, że rozwiązania drogowe w Polsce to mistrzostwo świata to przyjmij wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:46 marek.dumle napisał: > Jeżeli uważasz, że rozwiązania drogowe w Polsce to mistrzostwo świata to przyjm > ij wyrazy współczucia. Dwa razy przeczytałem wszystkie jego posty w tym wątku i nie znalazłem w nich żadnych tego typu opinii, jakoby rozwiązania drogowe w Polsce były mistrzostwem świata. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:52 Helmut tak na okrągło twierdzi :) A silver uważa, że nie wypada kwestionować mądrości zarządców dróg :) Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:52 marek.dumle napisał: > Czy ja cię namawiam na wyprzedzanie na podwójnej ciągłej? W poprzednich postach napisałeś, że to bezpieczniejsze niż jazda w kolumnie za ciężarówką. > Czy ja twierdzę, że wyprzedzanie na podwójnej ciągłej jest bezpieczne? Jw. > Jeżeli uważasz, że rozwiązania drogowe w Polsce to mistrzostwo świata to przyjm > ij wyrazy współczucia. Nawet jeśli w Polsce nie brakuje przykładów na złą organizację ruchu czy oznakowanie od czapy, nie oznacza to, że jadąc samochodem można olewać wszystkie przepisy. Bezpieczniej, jak sądzę, jest założyć, że gość, który malował linie na drodze i ustawiał znaki wiedział, co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 18:01 > W poprzednich postach napisałeś, że to bezpieczniejsze niż jazda w kolumnie za > ciężarówką. A nie wolno mi mieć takiego poglądu? > Nawet jeśli w Polsce nie brakuje przykładów na złą organizację ruchu czy oznako > wanie od czapy, nie oznacza to, że jadąc samochodem można olewać wszystkie prze > pisy. Bezpieczniej, jak sądzę, jest założyć, że gość, który malował linie na dr > odze i ustawiał znaki wiedział, co robi. 1.A widziałeś w Polsce kierowcę, który olewa wszystkie przepisy? 2.Jak chcesz żyć to lepiej zakładaj, że gość od malunków też się myli. Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Inny aspekt. 07.09.10, 18:07 marek.dumle napisał: > 1.A widziałeś w Polsce kierowcę, który olewa wszystkie przepisy? Dla przykładu - w ostatnią niedzielę widziałem wyprzedzanie na czwartego na ciągłej z prędkością wyższą od maksymalnej dopuszczalnej. > 2.Jak chcesz żyć to lepiej zakładaj, że gość od malunków też się myli. Dziękuję za dobrą radę. Niestety nie skorzystam. Wolę polegać na własnym zdrowym rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 18:14 > Dla przykładu - w ostatnią niedzielę widziałem wyprzedzanie na czwartego na cią > głej z prędkością wyższą od maksymalnej dopuszczalnej. Ty tylko złamanie dwóch, góra trzech przepisów, a nie wszystkich przepisów. > Dziękuję za dobrą radę. Niestety nie skorzystam. Wolę polegać na własnym zdrowy > m rozsądku. Spoko. Każdy polega na swojej głowie i doświadczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:41 marek.dumle napisał: > Ja nikogo nie namawiam do wyprzedzania na podwójnej ciągłej. Ja stwierdzam, że > jechanie za ciężarówką jest niebezpieczne. No popatrz. A ja często specjalnie dla bezpieczeństwa jadę za jakąś rączą ciężarówką, bo bierze ona niczym taran na siebie tych, którzy wyskakują na czołówkę. Tak jest dla mnie bezpieczniej. Co takiego niebezpiecznego mialoby być w jeździe za ciężarówką, jeżeli zachowa się bezpieczny odstęp? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:49 jureek napisał: > No popatrz. A ja często specjalnie dla bezpieczeństwa jadę za jakąś rączą cięża > rówką, Kurna, jakie to jednak dziwne bywają zboczenia :) > bo bierze ona niczym taran na siebie tych, którzy wyskakują na czołówkę. Czytając ciebie czasem się zastanawiam, dlaczego mnie nikt nie wyskauje na czołówkę :) > Tak jest dla mnie bezpieczniej. > Co takiego niebezpiecznego mialoby być w jeździe za ciężarówką, jeżeli zachowa > się bezpieczny odstęp? A co to chłopie jest bezpieczny odstęp? :) 5m? 10m? 20m? 50m? 100m? 1km? :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:58 marek.dumle napisał: > Kurna, jakie to jednak dziwne bywają zboczenia :) Lepsze takie zboczenia, niż takie które narażają innych na niebezpieczeństwo. > Czytając ciebie czasem się zastanawiam, dlaczego mnie nikt nie wyskauje na czoł > ówkę :) Domyślam się, dlaczego Tobie nikt nie wyskakuje na czołówkę. Ale to dobrze, że się zastanawiasz. Myślenie nie szkodzi. > A co to chłopie jest bezpieczny odstęp? :) > 5m? > 10m? > 20m? > 50m? > 100m? > 1km? > :) Nie przyszło Ci do głowy, że nie ma uniwersalnego bezpiecznego odstępu, bo zależny jest on od prędkości i warunków na drodze? Naprawdę nie uczą takich rzeczy na kursach prawa jazdy? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 18:06 > Lepsze takie zboczenia, niż takie które narażają innych na niebezpieczeństwo. Bardziej mi zależy na moim bezpieczeństwie niż na cudzym :) > Nie przyszło Ci do głowy, że nie ma uniwersalnego bezpiecznego odstępu, bo zale > żny jest on od prędkości i warunków na drodze? Chłopie, chyba właśnie odkryłeś Bawarię :) Może w ogóle nie ma czegoś takiego jak "bezpieczny odstęp" i jest to fikcja wymyślona przez policję dla uzasadniania wypadków w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 18:15 marek.dumle napisał: > > Nie przyszło Ci do głowy, że nie ma uniwersalnego bezpiecznego odstępu, b > o zale > > żny jest on od prędkości i warunków na drodze? > > Chłopie, chyba właśnie odkryłeś Bawarię :) > Może w ogóle nie ma czegoś takiego jak "bezpieczny odstęp" i jest to fikcja wym > yślona przez policję dla uzasadniania wypadków w Polsce? Ojejku, a ja myślałem, że to prędkość w celu uzasadniania wypadków wymyślili. Ale ciekawe jest to, co piszesz. I jakie odkrywcze. "Bezpieczny odstęp" wymysłem polskiej policji. A inne kraje od nas zerżnęły ten wymysł. Mamy powód do chlubu w takim razie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 18:33 O tym czy odstęp był bezpieczny dowiesz się gdy ciężarówce wyskoczy pod koła pies albo traktor z pola. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 18:41 marek.dumle napisał: > O tym czy odstęp był bezpieczny dowiesz się gdy ciężarówce wyskoczy pod > koła pies albo traktor z pola. No więc, przekonałem się (i to nie raz), że był bezpieczny. Po prostu stosuję się do tej fikcji, którą wbito mi do głowy, gdy zdawałem w Niemczech na prawo jazdy (bo oni też tę fikcję z bezpiecznym odstepem od polskiej policji zerżnęli), że w na suchej i nieoblodzonej drodze wystarczy połowa prędkości - czyli jeśli jadę np. osiemdziesiątką, to 40 metrów odstępu wystarczy, żeby nie bać się wyskakujących przed ciężarówkę psów. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 18:52 1.Pod warunkiem, że ciężarówka ma sprawne stopy :) 2.Nigdy nie uda ci się zachować stałego odstępu za innym samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 19:10 marek.dumle napisał: > 1.Pod warunkiem, że ciężarówka ma sprawne stopy :) Przy tej zasadzie, do której się stosuję (1/2 prędkości) zdąży się wyhamować, nawet jeśli hamowanie zaczniesz w momencie, gdy z pierwotnego odstępu zrobi się połowa. A to chyba zauważysz i bez sprawnych stopów. Poza tym brak stopów da się zauważyć już wcześniej, niekoniecznie dopiero w momencie awaryjnego hamowania. > 2.Nigdy nie uda ci się zachować stałego odstępu za innym samochodem. Nie mam też takich ambicji. Nie mam najmniejszego problemu z tym, że na jakimś odcinku zamiast 40 metrów odstępu będę miał 43 metry, albo 38 metrów. Przecież to i tak są odległości orientacyjne, a w ich oszacowaniu pomagają przydrożne słupki. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 19:25 > Nie mam też takich ambicji. Nie mam najmniejszego problemu z tym, że na jakimś > odcinku zamiast 40 metrów odstępu będę miał 43 metry, albo 38 metrów. Przecież > to i tak są odległości orientacyjne, a w ich oszacowaniu pomagają przydrożne sł > upki. Wolę patrzeć przed siebie. Tak jest bezpieczniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:18 marek.dumle napisał: > Skoro ustaliliśmy, że ciężarówka się wlokła Kto i gdzie to niby "ustalil"? Czyzbysmy pisali na dwoch roznych forach? Napisalem o "wolno jadacym samochodzie" a nie wlokacym sie. > to chyba nie ma wątpliwości, że należy ją wyprzedzić No i wlasnie kolega jurka widzac przed soba "wolno" jadace samochody nie ma "watpliwosci" i wyprzedza. O co wiec masz pretensje? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:23 jureek pisał o wleczeniu się za ciężarówką czyli ciężarówka się wlokła. Przełożyć na niemiecki? Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:41 marek.dumle napisał: > jureek pisał o wleczeniu się za ciężarówką czyli ciężarówka się wlokła. Glupiej juz nie potrafisz? To ja pierwszy napisalem o wolno jadacym samochodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:45 Co za różnica, który Helmut napisał o powolnej ciężarówce? :P Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:15 marek.dumle napisał: > Co za różnica, który Helmut napisał o powolnej ciężarówce? :P A taka, ze znow wyszlo, ze nasz przeodwazny Iwan.dumble boi sie wyprzedzac samochody jadace powyzej 40-tki na "najezonych" niezliczonymi ale blizej niezidentyfikowanymi "niebezpieczenstwami" drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 16:44 Gówno wiesz Helmut o tym czego ja się boję, a czego nie boję. Pilnuj swojego szwabskiego nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni01 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:00 marek.dumle napisał: > Gówno wiesz Helmut o tym czego ja się boję, a czego nie boję. Tja Iwan.... Wyszlo jednak jednoznacznie, ze wyprzedzasz tylko samochody jadace nie predzej niz 40-tka, jak na prawdziwego "husarza" przystalo. To, ze to wyszlo to nie moja wina, Iwan. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 17:47 Wyszło, że ty stoisz w korku pod Belinem i nigdzie nie jedziesz :P To nie moja wina. To twoje brednie tego dowodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 14:27 marek.dumle napisał: > Dobre :))) > Ty też uważasz, że wyprzedzanie na podwójnej ciągłej to w Polsce norma? > Bo jakby się zastanowić - ja widuję, ale rzadko. Może i rzadko, na tyle jednak często, że koledze od razu rzuciło się w oczy. Mi też zresztą. Podwójna ciągła to jeszcze pikuś. Gorzej, że zdarzają się tacy, co bez wystarczającej widoczności (przed zakrętami, wzniesieniami) wyprzedzają. Taka odwazni. Kulom się nie kłaniają, a co. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dumle Re: Inny aspekt. 07.09.10, 14:48 jureek napisał: > marek.dumle napisał: > > > Dobre :))) > > Ty też uważasz, że wyprzedzanie na podwójnej ciągłej to w Polsce norma? > > Bo jakby się zastanowić - ja widuję, ale rzadko. > > Może i rzadko, na tyle jednak często, że koledze od razu rzuciło się w oczy. M > i też zresztą. Podwójna ciągła to jeszcze pikuś. Gorzej, że zdarzają się tacy, > co bez wystarczającej widoczności (przed zakrętami, wzniesieniami) wyprzedzają. > Taka odwazni. Kulom się nie kłaniają, a co. Zdarzają się. Ale to mniejszość. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Inny aspekt. 07.09.10, 15:00 marek.dumle napisał: > Zdarzają się. > Ale to mniejszość. Jasne, że mniejszość. Gdyby to większość była, to dużo luźniej by na drogach było. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Inny aspekt. 07.09.10, 14:03 > Mojemu koledze > z pracy na przykład bardzo się polski styl jazdy spodobał. Już w drugim dniu wy > przedzał na podwójnej ciągłej i pytał mnie przy tym, czy już "po polsku" jeździ Tekst dnia :) A w trzecim po lewej stronie betonowych wysepek? :) Odpowiedz Link Zgłoś