Dodaj do ulubionych

A jednak da się! Polak potrafi!

30.05.11, 21:43
Dawno temu narzekałem tu na bezradność kierowców na jednym ze skrzyżowań na Białołęce, gdzie widoczność mimo zastosowania lustra była beznadziejna i gdzie w końcu byłem świadkiem skutków wypadku.
Bezwładność organizatora ruchu wydawała się niezłomna.

A tymczasem...

Niewielka przebudowa okolic skrzyżowania a uściślając - przesunięcie płotu o metr - dało wyraźnie odczuwaną poprawę widoczności i bezpieczeństwa.

Czyżby jednak Polak-organizator-ruchu potrafił?
Obserwuj wątek
    • tbernard Re: A jednak da się! Polak potrafi! 31.05.11, 09:53
      > Czyżby jednak Polak-organizator-ruchu potrafił?

      Stawiam na to, że jakiemuś ważniakowi taka sytuacja mocno przeszkadzała jak Tobie lub wręcz zaliczył stłuczkę z pozycji podporządkowanej i nie za bardzo mógł pogodzić się ze swoją winą. Warunek konieczny, to właściciel płotu musiał być mniejszym ważniakiem.

    • edek40 Re: A jednak da się! Polak potrafi! 31.05.11, 12:08
      Zly los zagnal mnie na warszawski Mokotow. Pilnie potrzebowalem bankomatu, a najblizszy mialem na skrzyzowaniu Al. Wilanowskiej i Modzelewskiego kolo sklepu spozywczego. Znajduje sie tu niewielki parking z wyjazdem na obie wyzej wymienione ulice. Aby bylo wygodniej dla jadacych Al. Wilanowska zamontowano duzy znak/reklame, ze sklep, ze parking i takie tam. Europa. Otoz wyjezdzam ja sobie z tego parkingu. Patrze w lewo, co nakazuje nie tylko kodeks, ale i zdrowy rozsadek (nawet jesli jezdzi sie wylacznie powoli). I widze glowne owa reklame. Postawiona jest tak, ze widze wprawdzie samochody, ale z bliska. Dalsza perspektywa jest niewidoczna. Mysle jednak, ze wszystko jest OK. Tak na oko, jesli jadacy Wilanowska nie beda przekraczac predkosci, to bezpiecznie wyjade. Osiagnieto wiec stan idealny polskich drog. Jesli wszyscy dostosuja, to nikt nie zginie...
    • inguszetia_2006 Re: A jednak da się! Polak potrafi! 31.05.11, 22:46
      mejson.e napisał:
      Dawno temu narzekałem na bezradność kierowców na jednym ze skrzyżowań na Białołęce,
      Witam,
      A gdzie ty się zapuszczasz?;-P
      Tak bajdełejem, apropos płotów i takich tam, to zauważyłam, że na terenie Warszawy i nie tylko przybywa różnych nasadzeń od czapy typu kwiatki i krzaczki. Nie to,że nie lubię kwiatów i krzaczków, tylko tak je sadzą, że jak te krzaczki urosną, to nie wyjedziesz za cholerę z trójkata, bo nic nie zobaczysz. Już tak mi porosły krzaki w niektórych miejscach, że muszę dzioba wystawić "za bardzo". Ostatnio, wyleciał mi chłop na motocyklu zza krzaczków, ale jakiś kumaty, bo nawet przeprosił, że mnie tak zaatakował niespodziewanie. No, kurczę, po co ta rabata? Zabiłabym faceta przez tę rabatę, bo dodatkowo jeszcze po łuku toto było. Dobrze, że piesi biegają już po ulicach, bo człowiek jakiś taki ostrożniejszy się robi i zwalnia do 20;-P
      Uroki lata;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • hazzard Re: A jednak da się! Polak potrafi! 01.06.11, 12:41
        Tak a propos krzaków zasłaniających widoczność - jadę sobie ul. Pasteura, dojeżdżam do Banacha z zamiarem skrętu w prawo - ale na widok gęstego żywopłotu zasłaniającego całkowicie widoczność coś mnie tknęło, żeby zatrzymać się najpierw przed pasami, a nie od razu na linii zatrzymania. I nagle z lewej strony zza żywopłotu wyskoczyli dwaj rowerzyści i na pełnym gazie przemknęli mi przed maską. Strach pomyśleć, co by było, gdybym się nie zatrzymała!
        • edek40 Re: A jednak da się! Polak potrafi! 01.06.11, 12:45
          > Strach pomyśleć, co by było, gdybym się nie zatrzymała!

          Byloby niedostosowanie, albo nawet nadmierna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka