Dodaj do ulubionych

Parkowanie :(

24.01.12, 23:24
Nie wiem jak to jest w innych miastach(staram się takie "węzły" omijać)ale wawa jak mawiają niektórzy jest w budowie,rozbudowie,przebudowie,jak kto woli(dotyczy dróg).
Z powody permanentnych objazdów a także objazdów do objazdów,poruszanie się wszelkiego typu "społeczeństwa"(piesi,zmotoryzowani i ci co dopiero będą)jest trudne i niebezpieczne.
Dlatego z pijackim uporem powracam do tematu niby trawników wzdłuż wielu ulic.
Z jednej strony brak miejsc parkingowych(przy większych opadach będzie ich jeszcze mniej) z drugiej, "trawniczki potworki". A ulice? Albo zamknięte lub zwężone z przyczyn naturalnych (remonty) albo bardzo skutecznie zablokowane rzędami parkujących samochodów.Wiele odcinków ulic staje się ulicami "jedno kierunkowymi" co bardzo utrudnia i tak "stłamszony ruch" a dodatkowo bardzo utrudnia widoczność miękkich jak niektórzy nazywają pieszych.
Nie jestem za likwidacją zieleni w mieście(wręcz przeciwnie)ale czemu mają służyć te klepiska,"błotne ciągi",lub zaśmiecone niby trawniczki.
Czy nie lepiej budować znacznie tańsze miejsca postojowe(choćby z "dziurkowanych" płyt betonowych obsianych trawą) niż ulice które i tak przez większą część dnia służą za parking? I przepustowość "wolnych" ulic by wzrosła i bezpieczeństwo pieszych by się poprawiło.
Obserwuj wątek
    • bimota Re: Parkowanie :( 24.01.12, 23:46
      Temu co zwykle - by wkurzyc czlowieka...
    • tomek854 Re: Parkowanie :( 25.01.12, 22:42
      To jest dyskusja nad tym, czy miasto ma być betonowa pustynią dla samochodów, czy jest tam miejsce na zieleń.

      W takim na przykład dużo większym niż Warszawa Londynie trawników i klombów mnóstwo, choć z parkowaniem u nich jeszcze gorzej. A wyglądają ładnie, bo ich chamstwo nie rozjezdża.

      Ja jestem za zielenią. U mnie na osiedlu w Glasgow jest mnóstwo trawników i zielników a niewiele miejsc parkingowych. W Polsce by to było wszystko rozjeżdzone do cna. A tutaj nie - ludzie, tak jak i ja, wolą zaparkować kilkaset metrów dalej i przespacerować się do domu niż mieszkać w takim syfie...

      Róznica kulturowa?
      • rekrut1 Re: Parkowanie :( 26.01.12, 19:34
        No proszę,wystarczy wyjechać na jakiś czas do Glasgow aby czytanie po Polsku sprawiało trudności. No i ta Kulturaaa, przez duże "K". :0
      • edek40 Re: Parkowanie :( 29.01.12, 17:40
        > W takim na przykład dużo większym niż Warszawa Londynie trawników i klombów mnó
        > stwo, choć z parkowaniem u nich jeszcze gorzej. A wyglądają ładnie, bo ich cham
        > stwo nie rozjezdża.

        Moja przyjaciolka z Londynu nie ma samochodu. Stac ja, ale nie ma, bo nie czuje potrzeby. Powodem jest znakomita siec komunikacyjna calkowicie odporna na wplyw ruchu kolowego.

        Nie chce tlumaczyc Warszawiakow. Uwazam jednak, ze proste porownania sa po prostu.... za proste.

        Ale rowniez jestem za maksimum zieleni.
        • rekrut1 Re: Parkowanie :( 29.01.12, 22:00
          Ale rowniez jestem za maksimum zieleni.

          Ja też tyle że nie o zieleń tu idzie. :)

          PS. Żeby Ci "innostrańcy"zrozumieli: nie pisałem o trawnikach które trzeba szanować a o wąskich pasach "ziemi niczyjej" wzdłuż wielu ulic które kiedyś podobno były trawnikami.
          • szto_tawariszczi Re: Parkowanie :( 29.01.12, 23:22
            i będą znowu trawnikami

            gdy za stanięcie na nich swoją podpórką pod zadek

            zapłacisz 2000 zł mandatu za każdym /tzn pierwszym :-) razem
            i nieodwołalnie bezwzględnie ściągniętym...
            • rekrut1 Re: Parkowanie :( 30.01.12, 09:18
              Oczywiście,można pacyfikować społeczeństwo(mandaty po 2000 - 5000 zł)tyle że największy tyran robi to w imię czegoś,ma cel(czasem ukryty ale ma).
              Te wąskie paski zieleni powstały wtedy gdy ilość samochodów na metr kwadratowy była zupełnie inna.Były ozdobą i nic im nie zagrażało.Dzisiaj przy takim natężeniu ruch zieleń w tych miejscach nie ma szans.Spaliny,oleje,sól i inne zanieczyszczenia motoryzacyjne powodują degradację tych miejsc i nie pomogą żadne zaklęcia,mandaty ani czyjeś chciejstwo aby tam było zielono.Dlatego te miejsca trzeba "ucywilizować",a wychodząc na przeciw współczesnym potrzebom można przeznaczyć je np. na miejsca postojowe odciążając tym samym zablokowane ulice.
              Pozdr.
              Jeszcze raz podkreślam,gęsto zaparkowane samochody blokujące prawy pas ruchu raz stanowią duże zagrożenie dla pieszych,dwa zamieniają "drogie" ulice w "tanie" miejsca postojowe.
          • tomek854 Re: Parkowanie :( 02.02.12, 21:33
            > PS. Żeby Ci "innostrańcy"zrozumieli: nie pisałem o trawnikach które trzeba szan
            > ować a o wąskich pasach "ziemi niczyjej" wzdłuż wielu ulic które kiedyś podobno
            > były trawnikami.

            Przestańcie na nich parkować to znowu będą.
        • tomek854 Re: Parkowanie :( 02.02.12, 21:37
          > Moja przyjaciolka z Londynu nie ma samochodu. Stac ja, ale nie ma, bo nie czuje
          > potrzeby. Powodem jest znakomita siec komunikacyjna calkowicie odporna na wply
          > w ruchu kolowego.

          Dość odważna teoria.

          Metro może i jest odporne, ale już autobusy, na których jednak się transport w Londynie głównie opiera, już nie.

          Różnica między Londynem jest taka, że tam kupując samochod bierze się pod uwagę że trzeba go mieć gdzie parkować. Dlatego może się to nie opłacać, bo jak auto będziesz musiał zostawiać pół godziny od domu to lepiej pojechać do pracy autobusem.

          W Polsce natomiast "ja na klombie, synowiec na trawniku i jakoś to będzie".
          • edek40 Re: Parkowanie :( 03.02.12, 10:40
            > Metro może i jest odporne, ale już autobusy, na których jednak się transport w
            > Londynie głównie opiera, już nie.

            Koniecznie musisz obejrzec sobie mape drogowo-komunikacyjna Warszawy i Londynu. Poloz nacisk na rozwoj obwodowej sieci drogowej oraz rozwoj metra. W Warszawie koniecznie zwroc uwage na to, ze aby dotrzec do jakiegokolwiek samochodowego parkingu przesiadkowego nalezy odstac w najwiekszych korkach na wjazdach do miasta. Skoro juz ktos odpekal 1,5 godziny w drodze do parkingu, to kolejne 30 minut w drodze do centrum to pikus.

            > W Polsce natomiast "ja na klombie, synowiec na trawniku i jakoś to będzie".

            Tylko Polacy to bardzo zli ludzie. Pozostaly swiat "naszej kultury" to ludzie dobrzy. Nasi wiec zasluguja na wieczne polajanki, a tacy np. Paryzanie beda karani za wywalanie petow na ulice dopiero wtedy, gdy miasto zainwestuje w wystarczajaca ilosc koszy...
            • bimota Re: Parkowanie :( 03.02.12, 12:00
              miasto zainwestuje w wysta
              > rczajaca ilosc koszy...


              Czyli co 2 m. ? PRzeciez jasnie palacz nie bedzie dzwigal peta na wieksze odleglosci !
              • edek40 Re: Parkowanie :( 03.02.12, 12:13
                > Czyli co 2 m. ? PRzeciez jasnie palacz nie bedzie dzwigal peta na wieksze odleg
                > losci !

                To, o czym napisalem, opieram na notce prasowej. Pisza w niej, ze miasto Paryz boryka sie z tonami petow. Od tego lata wyrzucenie peta na chodnik bedzie kosztowalo 35 euro. Dlaczego dopiero od lata. Ano dlatego, ze wladze Paryza przyznaja, ze za ten "nawyk" czesciowo odpowiada zalosnie niewystarczajaca ilosc koszy. Karac zatem beda gdy zwieksza ich ilosc czterokrotnie. Mam wiec absolutnie w powazaniu co ile to bedzie metrow. Wskazuje tylko na biegunowo odmienne podejscie wladz do obywateli u nas i w takim np. Paryzu.

                Przypominam, ze wladze Warszawy planuja, wzorem innych aglomeracji, wjazd do centrum uczynic platnym. Planowana strefa zadziwiajaco pokrywa sie ze wszystkimi szlakami tranzytowymi, co wobec braku obwodnic spowoduje, ze platnosci beda pobierane za to, ze nie mozna miasta objechac...
            • tomek854 Re: Parkowanie :( 03.02.12, 18:03
              > Koniecznie musisz obejrzec sobie mape drogowo-komunikacyjna Warszawy i Londynu.
              > Poloz nacisk na rozwoj obwodowej sieci drogowej oraz rozwoj metra. W Warszawie
              > koniecznie zwroc uwage na to, ze aby dotrzec do jakiegokolwiek samochodowego p
              > arkingu przesiadkowego nalezy odstac w najwiekszych korkach na wjazdach do mias
              > ta.

              Oczywiście, w Londynie korki na wjazdach do miasta nie istnieją, a po M25 to się jeździ tak płynnnie jak po A4 w wigilijny wieczór :)

              > Tylko Polacy to bardzo zli ludzie. Pozostaly swiat "naszej kultury" to ludzie d
              > obrzy. Nasi wiec zasluguja na wieczne polajanki, a tacy np. Paryzanie beda kara
              > ni za wywalanie petow na ulice dopiero wtedy, gdy miasto zainwestuje w wysta
              > rczajaca ilosc koszy...


              Paryżanie są dość ostro karani za złe parkowanie choć miasto im nie dostarcza "wystarczającej ilości parkingów". A do tego są tam ładne klomby i trawniczki.

              Dostawić kosze to nie problem, ale więcej miesjc parkingowych to się nie zrobi ani w Paryżu, ani w Londynie, ani w Warszawie, ani w Limanowej.
              • edek40 Re: Parkowanie :( 03.02.12, 21:57
                > Oczywiście, w Londynie korki na wjazdach do miasta nie istnieją, a po M25 to si
                > ę jeździ tak płynnnie jak po A4 w wigilijny wieczór :)

                Jak czytam wypowiedzi kolegow internacjonalnych zastanawiam sie po co te wszystkie autostrady i temu podobne, skoro jezdzi sie tam dokladnie tak samo jak w Polsce. Znaczy stoi sie lub powoli posuwa do przodu.

                > Dostawić kosze to nie problem, ale więcej miesjc parkingowych to się nie zrobi
                > ani w Paryżu, ani w Londynie, ani w Warszawie, ani w Limanowej.

                Jakie dzialania wladz Warszawy oraz GDAKi widzisz w pomocy podmiejskim Warszawiakom w dotarciu do miejsca pracy? Ja owszem, widze. Widze rowniez ogromne biale plamy, gdzieniedasie. Ja coraz czesciej wybieram kolej, bo ja mam. Co maja zrobic ci, ktorzy jej nie maja a do najblizszego parkingu PR musza swoje odstac w korkach? Maja najpierw odstac dziesiatki minut, po to, aby zobaczyc ze parking jest pelny i... No dobra, porzucili gdzies auto po kilkunastu minutach poszukiwan i udali sie na dluzszy spacer do przystanku. Potem stloczyli sie i... staneli w korku. W Warszawie w korkach stoja nawet tramwaje. Tworza one sie z uwagi na to, ze ilosc tramwajow jest ogromna. Musza bowiem przejac na siebie role nieistniejacego metra. Wzajemnie wiec tarasuja sobie droge, czekaja na przystankach itp (srednia predkosc tramwaju w Warszawie jest o okolo 4 km/h nizsza niz srednia predkosc samochodu w zakorkowaniu dajacym nam palme pierwszenstwa w Europie i wynoszaca 19 km/h). Ja tam nie dziwie sie, ze ludziska wola rownie bezproduktywnie stac we wlasnym aucie. A ze jakis odsetek nie ma kultury i swoje zachowanie tlumaczy brakami infrastrukturalnymi...

                Ale rzeczywiscie, koszt postawic latwiej, wiec na poprawe Warszawiacy nie maja co liczyc. A tak w ogole to najlatwiej nie postawic ani kosza, ani parkingu i wlepiac mandaty hurtem...
                • tomek854 Re: Parkowanie :( 05.02.12, 20:48
                  > Jak czytam wypowiedzi kolegow internacjonalnych zastanawiam sie po co te wszyst
                  > kie autostrady i temu podobne, skoro jezdzi sie tam dokladnie tak samo jak w Po
                  > lsce. Znaczy stoi sie lub powoli posuwa do przodu.

                  Ja wiem, że może Cię to zaboleć, ale w porównaniu do miast takich jak Londyn czy Paryż to Warszawa to jest zapyziała pipidówa. Tam samochodów jest znacznie więcej i nawet znacznie szersze drogi nie rozwiązaują problemów komunikacyjnych.

                  > Ale rzeczywiscie, koszt postawic latwiej, wiec na poprawe Warszawiacy nie maja
                  > co liczyc. A tak w ogole to najlatwiej nie postawic ani kosza, ani parkingu i w
                  > lepiac mandaty hurtem...

                  To, o czym Cię (i Emesa, jeśli chodzi o kwestię przelotowych dróg lokalnych) próbuję przekonać to to, że niewystarczająca infrastruktura nie może być usprawiedliwieniem dla tego, żeby kierowcy udawali, że ta infrastruktura jest.

                  Mieszkasz w takim a nie innym mieście, pogodź się z tym albo wyprowadź.
                  • edek40 Re: Parkowanie :( 06.02.12, 11:21
                    > Ja wiem, że może Cię to zaboleć, ale w porównaniu do miast takich jak Londyn cz
                    > y Paryż to Warszawa to jest zapyziała pipidówa.

                    Bolec boli. Ale nie to, ze poinformowales mnie o tym, co wiem bez Twojej pomocy.

                    > Tam samochodów jest znacznie więcej i nawet znacznie szersze drogi nie rozwiązaują problemów komunikacyjnych.

                    Nie mowie nie. Widac jednak, ze cos probowano robic.

                    > To, o czym Cię (i Emesa, jeśli chodzi o kwestię przelotowych dróg lokalnych) pr
                    > óbuję przekonać to to, że niewystarczająca infrastruktura nie może być usprawie
                    > dliwieniem dla tego, żeby kierowcy udawali, że ta infrastruktura jest.

                    Zaskakujesz mnie. Bo wychodzi na moje. Wobec tego, ze z ogromnej ilosci miejsc pod samiutka Warszawa nie da sie do niej dojechac, kierowcy nie udaja, ze istnieje infrastruktura transportu zbiorowego i z musu wybieraja auto ;)

                    Ale udalo Ci sie, przekonales mnie. Wielu mieszkancow okolicznych miejscowosci i wsi nie udaje, ze infrastruktura istnieje :)))
                    • tomek854 Re: Parkowanie :( 06.02.12, 15:57
                      Jak zwykle obrócił kota ogonem :D
                      • edek40 Re: Parkowanie :( 06.02.12, 16:15
                        > Jak zwykle obrócił kota ogonem :D

                        A bo zes sie tak cudowne podlozyl :))) I jak trafnie :)))

                        Sorry.
    • bimota Re: Parkowanie :( 30.01.12, 13:11
      KAzdy fanatyzm jest zly, fanatyczna milosc do zieleni rowniez. W Poznaniu jest od groma parkow i lasow, praktycznie z kazdego miejsca jest do nich nie dalej niz 2km, ale przeciez milosnik przyrody nie bedzie sie tak daleko pieszo fatygowal...

      Trawniki sa w parkach, a nie na drogach ! Praktycznosc powinna byc na 1 miejscu, "estetyka" na dalszych. Ludzie chca jezdzic i parkowac...
      • shp80 Re: Parkowanie :( 02.02.12, 20:53
        > Trawniki sa w parkach, a nie na drogach ! Praktycznosc powinna byc na 1 miejscu
        > , "estetyka" na dalszych. Ludzie chca jezdzic i parkowac...

        Przed takimi pochopnymi decyzjami poleciłbym poczytać jednak nieco różnej publikacji na temat roli wszelkiej maści "zieleni ulicznej", nawet takiego głupiego trawnika.. Póki co, to dzięki tym głupim roślinkom zawdzięczamy m.in. swój byt. Ich występowanie w mieście wobec wszelkiej maści latającego spalinowego syfu ma dodatkowe znaczenie..
        Dziś byłem na pewnej konferencji poświęconą logistyce transportu. Nie wiem, czy wiesz, ale np. w wyniku londyńskich smogów kupa ludzi zeszła "przedwcześnie"..
        • bimota Re: Parkowanie :( 02.02.12, 21:36
          Jasne.. od groma parkow i lasow, a jakis zdechly trawnik zrobi roznice...
        • emes-nju Re: Parkowanie :( 03.02.12, 12:21
          shp80 napisał:

          > Nie wiem, czy wiesz, ale np. w wyniku londyńskich smogów kupa ludzi zeszła
          > "przedwcześnie"..

          Co nie przeszkadza warszawskim ekodebilom systematycznie paralizowac komunikacyjnie miasta po to, zeby "zachecic" jak najwiecej ludzi do korzystania z komunikacji.

          Dlaczego debilom? Ano dlatego, ze Warszawa jest w czolowce najbardziej zakorkowanych miast, w czolowce pod wzgledem odsetka obywateli na stale korzystajacych z komunikacji (ok. 50%, przy sredniej unijnej 20-30%) i w absolutnej tylowce jezeli chodzi o komunikacje publiczna - metra brak, a komunikacja naziemna sila rzeczy skladajaca sie z krotkich pojazdow NIE DA SIE przewiezc tylu ludzi. W komunikacji (a takze na przystankach) odbywaja sie dantejskie sceny, czemu moga sie przygladac kierowcy tkwiacy w wygenerowanych m. in. przez ekodebili kilometrowych korkach.

          A korki, to smog... Ale ekologiczny :P
          • bimota Re: Parkowanie :( 03.02.12, 15:47
            A nie da sie tych pojazdow wydluzyc albo zwiekszyc ich liczby ?
            • emes-nju Re: Parkowanie :( 03.02.12, 15:57
              bimota napisał:

              > A nie da sie tych pojazdow wydluzyc

              Autobusow nie, a tramwajow, sadzac z tego, co kupuje sie do Warszawy, tez nie.

              > albo zwiekszyc ich liczby ?

              Juz zwiekszono. Robiac megakorki "wysadzono" kierowcow z aut i faktycznie zwiekszono liczbe pojazdow komunikacji tak, ze... stoja one w korkach do przystankow, a czekajacy na przystankach w amoku biegaja w te i we wte probujac dotrzec do "swojego" pojazdu.

              Ostatnio jezdze zbiorkomem po Warszawie i ogladam to codziennie. Upajajce widoki. Najlepiej jak na przystanku zatrzymaja sie 3 pojazdy. Ludzie rzucaja sie do drzwi (kierowca/motorniczy nie poczeka, bo rozklad ma bardzo napiety i dostaje w d... za kazde opoznienie) jedni w lewo, drudzy w prawo. Rzucaja sie tez ci, ktorym pasuje ostatni pojazd na przystanku. Ale w nim nie otwieraja sie drzwi bo jego woznica chce podjechac jak zwolnia sie dwa pierwsze miejsca. I znowu gonitwa za pojazdem, a tu podjezdzaja kolejne i kolejni ludzie rzucaja sie, zeby zdarzyc.

              Bydla nikt nie pozwolilby wozic w takich warunkach...
              • bimota Re: Parkowanie :( 03.02.12, 22:02
                Cos mi tu bajki opowiadasz...
                • emes-nju Re: Parkowanie :( 06.02.12, 10:24
                  bimota napisał:

                  > Cos mi tu bajki opowiadasz...

                  Moze filmik kiedys nakrece...
    • inguszetia_2006 Re: Parkowanie :( 30.01.12, 20:33
      Witam,
      Ja bym zebetonowała te trawniczki. Nie przesadzajmy z tym pięknem trawniczków. Trawniczki udają się tylko w Anglii, bo oni mają 1000-letnią tradycję i klimat wyspiarski. Ludziom potrzebne są miejsca parkingowe i trzeba je zapewnić, bo problem sam się nie rozwiąże. Polak ma tylko kupować samochody, najlepiej nowe, tankować, płacić akcyzę, a jak już zapłaci, to niech idzie w pi...u. Tam fotoradar, tam zakaz parkowania, tam zakaz wjazdu, tam korek, tam coś innego. I tak w koło Macieju. Płacz i uśmiechaj się jak wesoły idiota, współczuj wszystkim, wspieraj, walcz i kochaj, a sam dostaniesz kopa w d..., jak nieśmiało zasugerujesz, że czegoś potrzebujesz. Tak, zieleń jest potrzebna miastu, bo się miasto się udusi, ale zieleń to nie są cholerne trwaniczki, tylko miejsca pod rekreację. Parki,skwery etc.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • shp80 Re: Parkowanie :( 02.02.12, 21:01
        www.pif.zut.edu.pl/pif-13_pdf/C-01_Czekiel-Switalska.pdf
        www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=trawniki+przy+drogach+korzy%C5%9Bci&source=web&cd=6&ved=0CEoQFjAF&url=http%3A%2F%2Fwww.zszp.pl%2Fpliki%2FZWKzielone%2520drogiWK.doc&ei=_-oqT-HYIsjDswa3k-yACA&usg=AFQjCNGDWbVcnt4olPud7nxVaR_F2u2-og&sig2=VEROaBjWFxywyGsC-xIf7g&cad=rja


      • tomek854 Re: Parkowanie :( 02.02.12, 21:35
        > Ja bym zebetonowała te trawniczki. Nie przesadzajmy z tym pięknem trawniczków.
        > Trawniczki udają się tylko w Anglii, bo oni mają 1000-letnią tradycję i klimat
        > wyspiarski.

        Jako ktoś kto zjeździł Europę wzdłuż i wszerz, nie mogę się z Tobą zgodzić. Trawniczki udają się wszedzie, to tylko w naszych stronach się je rozjeżdża.
        • emes-nju Re: Parkowanie :( 03.02.12, 12:44
          tomek854 napisał:

          > Trawniczki udają się wszedzie, to tylko w naszych stronach się je rozjeżdża.

          Po pierwsze nie jest prawda jakoby, ze tylko u nas. W wielu miejscach, tam gdzie brakuje miejsc parkingowych, odbywa sie mniejsza lub wieksza wolna amerykanka.

          A po drugie wskaz mi jeszcze jedną europejska stolicę bez dzialajacej komunikacji (ostatnio korzystam z warszawskich kolchozowozow wiec badz laskaw nie pisac mi, ze Warszawa ma dobra komunikacje) i bez miejsc parkingowych. Dlaczego bez? Ano dlatego, ze znaczna czesc Warszawy powstala (bardzo przewiewnie - z potezna iloscia trawnikow, za to z "komunikacja" polegajaca na waskich drozynkach dla "waaadzy" bez cienia miejsc parkingowych; to wlasnie tam te zle i gupie Warsiawiaki najbardziej rozjezdzaja trawniki) wtedy, gdy samochody byly zjawiskiem egzotycznym i nieomal zabronionym. Wiem, ze wiele europejskich miast ma jeszcze starsza zabudowe! Ale ma tez komunikacje i parkingi - podziemne i nadziemne. W Warszawie zjawisko prawie nieznane. A jak znane, to malo dostepne - wiekszosc parkingow Park & Ride jest zaklopsowana zanim zacznie sie szczyt komunikacyjny, a do tego jakies tegie glowy poumieszczly je w takich miejscach, zeby dojazd do nich byl jak najbardziej zakorkowany. Wyobraz sobie, ze wiekszosc tych parkingow jest w odleglosci raptem kilku km od centrum. W aglomeracji majacej ze 40 km srednicy! Czyli najpierw trzeb aprzepchac sie przez kilometrowe korki, a potem... Dowiedziec sie, ze miejsc juz brak, bo nikomu nie wpadlo do lba policzyc ile tych miesc potrzeba :/

          Ale wiem, ze to my jestesmy zle i gupie. Probojemy jakos JEZDZIC po wielkim miescie, a powinnismy, zeby nie deptac trawniczkow, dymac z buta. A sniadanie jesc na kolacje :P

          Jak to wygodnie sie krytykuje jak sie w tym gownie nie musi codziennie taplac :/
          • jureek Re: Parkowanie :( 03.02.12, 13:08
            Zabetonujmy wszystko, co się da, a potem dziwmy się, że po każdym większym deszczu mamy powódź stulecia.
            Jura
            • edek40 Re: Parkowanie :( 03.02.12, 13:12
              > Zabetonujmy wszystko, co się da, a potem dziwmy się, że po każdym większym desz
              > czu mamy powódź stulecia.

              Jurek standard. Gdy ktos mowi, ze cos jest biale, a oponent pisze, ze szarawe, Ty zaraz wmawiasz, ze powiedzial, ze jest czarne...
              • jureek Re: Parkowanie :( 03.02.12, 13:17
                edek40 napisał:

                > Jurek standard. Gdy ktos mowi, ze cos jest biale, a oponent pisze, ze szarawe,
                > Ty zaraz wmawiasz, ze powiedzial, ze jest czarne...

                Czy w tym wątku nie postuluje się przeznaczenia trawników na parkingi?
                Jura
                • edek40 Re: Parkowanie :( 03.02.12, 13:20
                  > Czy w tym wątku nie postuluje się przeznaczenia trawników na parkingi?

                  Tak, w najwiekszym uproszczeniu, postuluje rekrut. Zakladam wiec, ze podlaczyles swoja odpowiedz pod niewlasciwa osobe.
                • klemens1 Re: Parkowanie :( 03.02.12, 15:32
                  > Czy w tym wątku nie postuluje się przeznaczenia trawników na parkingi?

                  Pewnie zależy jakich - jeżeli jest to faktycznie duży trawnik, to niekoniecznie, bo można tam urządzić plac zabaw, posadzić drzewa itp., poza tym jest to faktycznie teren zielony, a nie jakiś bezmyślny wybryk urzędasa.
                  Ale jeżeli jest to coś w postaci pasa o szerokości pół metra oddzielającego jezdnię od szerokiego chodnika, to przez zlikwidowanie tego i zrobienie na tam miejsc parkingowych ekosystem chyba zbytnio nie ucierpi?
            • emes-nju Re: Parkowanie :( 03.02.12, 13:30
              Wiedzialem, ze na tego typu odpowiedz moge liczyc :P

              Teraz troche cyferek.

              W Warszawie z komunikacji korzysta na stale ok. 50% obywateli. W Europie 20-30%. Wynika z tego, ze w Warszawie na parkingach po domami co dzien zostaje znacznie wiecej samochodow (prawidlowo zaparkowanych, bo, wobec olania pilnowania porzadku i skupieniu SM na babciach z pietruszka i kierowcach, parkowanie nieprzepisowe mozna ryzykowac tylko na chwile) niz srednio w Europie. Warszawa, mimo najnizszego odsetka na stale jezdzacych samochodami (!), znajduje sie jednak w scislej, "medalowej", czolowce najbardziej zakorkowanych miast na kontynencie. I nagle, jezeli wierzyc zeznaniom "swiatowych" kolegow, okazuje sie, ze tylko w Polsce sa klopoty z nieprawidlowo parkujacymi.

              Jestesmy zli i brudni. A moze to z polskimi miastami jest cos nie tak...? Jakos w zachodnich miastach udalo sie uratowac trawniczki i jednoczesnie w jakis magiczny sposob zapewnic parkingi dla zdecydowanie wiekszego odsetka mieszkancow (a nawet turystow!) niz w Warszawie... I to przy wyzszej liczbie samochodow przypadajacych na 1000 osob...

              Nie... To niemozliwe. To my jestesmy zli i glupi. Polskie miasta sa wrecz modelowo przyjazne obywatelom :/







              A tak naprawde jak czytam jak to na Zachodzie sa cudni ludzie, a u nas polacka dzicz, to cisnie mi sie na usta tylko jedno slowo z warczacym "r" w srodku. Bo, zeby nie narazic sie na szydzenie i obrazanie mamy byc, k... mac, europejscy do bolu, zyjac i usilujac zwiazac koniec z koncem (za 300 euro miesiecznie) w warunkach uragajacych europejskim standardom :/
              • edek40 Polacy to brudasy 03.02.12, 13:58
                I dlatego VW nie da im sensora do zdalnego otwierania bagaznika. To nawet widac, gdy pojezdzi sie po Europie. Wszedzie auta sa czyste, a w Polsce brudne. Z tego plynie prosty wniosek, ze Polacy to narod brudasow. Gdyby myli samochody, jezdnie od razu stalyby sie czyste i VW montowalby czujnik rowniez na polski rynek...
              • emes-nju Poszlaka 03.02.12, 14:28
                W Warszawie jest takie cos jak Archiwum Urzedu Stanu Cywilnego. W tym urzedzie mieszkancom calego wojewodztwa (!!!) wydawane sa wszelkie dokumenty - akty urodzenia, smierci, wyciecia migdalkow itd. TU jest zdjecie tego miejsca (na Urzedzie jest kropka).

                Parkingow dla petentow, jak widac jest jak psow! Tylko ze WSZYSTKIE, z wyjatkiem malej zatoczki dla kilku samochodow, zamkniete. Ale uwaga! W lewym dolnym rogu zdjecia widac przystanek! Zatrzymuja sie na nim dwa autobusy. Niby nawet jezdzace skads dokads, ale zupelnie nie wiem dlaczego, dosc malo popularne. Moze dlatego, ze jeden z nich jezdzi dwa razy na godzine, a drugi az 4 razy na godzine w godzinach urzedowania Urzedu (przy mrozie rzedu 20 st. 15 minutowe oczekiwanie na autobus, to sama przyjemnosc i az dziwie sie, ze wszyscy Warszawiacy nie spedzaja czasu na staniu w miejscu na mrozie dla zdrowotnosci :P ). Do najblizszej rozsadnej komunikacji np. w strone centrum jest ok. kilometra. Blisko dla mnie i mlodszych. Ale Polacy szybko sie starzeja...

                W tym "zaglebiu parkingowym" ma swoja siedzibe kilka wydzialow UW i kilka niemalych firm (np. Fiat Polska...).

                Ale ci Warszawiacy zli, ze rozjezdzaja bezcenna zielen, ktorej w tym miejscu tak malo... :P

                Zeby nie bylo nieporozumien. To tylko jeden z przykladow (niedawno moj ojciec inwalida musial sie tam udac i nawet znaczek inwalidzki nie pomogl, bo FIZYCZNIE nie bylo gdzie sie wcisnac - czy mam przytoczyc to, co mowil o naszych wlodarzach?). KAZDY Warszawiak moze pokazac ich na peczki - wazny punkt na mapie miasta (urzedy, biura itd.) z zerem komunikacji i zerem parkingow. Na szczescie SM dzielnie pilnuje tam trawnikow :P
                • rekrut1 Re: Ogólnie :) 03.02.12, 15:08
                  Witam :)
                  Jak widać mieszkańcy Warszawy problem parkowania w niej(tej Warszawie) widzą zupełnie inaczej niż np.mieszkańcy Glasgow :)
                  Nagle okazało się jak bardzo "mieszkańcom" UE leży na sercu temat trawniczków w wawie,tak bardzo że wyszedł z tego temat "Trawniczki & Sprawa Polska".
                  A ja chciałem tylko zwrócić uwagę na wąskie paski czegoś tam 2-2,5m(boję się użyć słowa trawniczek aby nie narazić się "zagranicznym ekologom)leżące bezpośrednio przy niektórych ulicach.Za nimi jest chodnik a dalej kilu - kilkunastu metrowy trawnik (tego trawnika nie postuluję zamieniać na cokolwiek).
                  Co do parkingów,popatrzcie na Plac Bankowy (najlepiej na zdjęcia satelitarne) Ratusz ma gdzie parkować(wewnętrzny dziedziniec) dlaczego miałby przejmować się szaraczkami? Budowa podziemnego parkingu pod Placem sporo kosztuje,mogło by zabraknąć pieniędzy na nagrody dla tych "planują" korki.
                  Pozdr.

                  PS. Wiem,to demagogia ale jak czasem się "podemagoguje" to świat ładniejszy. :))D



                  • emes-nju Re: Ogólnie :) 03.02.12, 15:24
                    rekrut1 napisał:

                    >A ja chciałem tylko zwrócić uwagę na wąskie paski czegoś tam 2-2,5m

                    Jakie 2-2,5 m? To juz trawniki! Ja najbardziej lubie jak te trawniczki maja 50 cm, a dalej jest szeroki i malo uzywany chodnik, a potem kilka m trawnika.

                    Chociaz jak popatrzy sie na podlinkowane przeze mnie zdjecie, to faktycznie widac to, o czym piszesz. Ale musimy sie pogodzic z tym, ze z punktu widzenia waaadzy lepiej zrobic trawniczek i zakaz zatrzymywania - zyski z takiego rozwiazania w takim miejscu sa bezsporne :P
                    • rekrut1 Re: Ogólnie :) 05.02.12, 11:51
                      Jakie 2-2,5 m? To juz trawniki!
                      Faktycznie, moja wyobraźnia przestrzenna figluje.Pojąłem to jak zacząłem rozwijać miarką. :)
                      Pozdr.
                • bimota Re: Poszlaka 03.02.12, 16:06
                  drugi az 4 razy na godzine
                  > w godzinach urzedowania Urzedu (przy mrozie rzedu 20 st. 15 minutowe oczekiwan
                  > ie na autobus

                  Mi sredni czas oczekiwania wyszedl: 7,5 min...
                  • edek40 Re: Poszlaka 03.02.12, 16:13
                    > Mi sredni czas oczekiwania wyszedl: 7,5 min...

                    Bo wsiadasz w pierwsze co podjedzie, nie zastanawiajac sie dokad dojedziesz?
            • bimota Re: Parkowanie :( 03.02.12, 15:51
              Kostka brukowa tez wchlania wode...
          • tomek854 Re: Parkowanie :( 03.02.12, 18:26
            > Po pierwsze nie jest prawda jakoby, ze tylko u nas. W wielu miejscach, tam gdzi
            > e brakuje miejsc parkingowych, odbywa sie mniejsza lub wieksza wolna amerykanka

            Emes standard. Gdy ktos mowi, ze cos jest biale, a oponent pisze, ze szarawe, Ty zaraz wmawiasz, ze powiedzial, ze jest czarne...

            Gdzie ja pisałem, że tylko u nas? Pisałem, że w naszych stronach. Takie parkowanie widziałem też w innych krajach wschodniej Europy.

            > A po drugie wskaz mi jeszcze jedną europejska stolicę bez dzialajacej komunikac
            > ji (ostatnio korzystam z warszawskich kolchozowozow wiec badz laskaw nie pisac
            > mi, ze Warszawa ma dobra komunikacje) i bez miejsc parkingowych. Dlaczego bez?
            > Ano dlatego, ze znaczna czesc Warszawy powstala (bardzo przewiewnie - z potezna
            > iloscia trawnikow, za to z "komunikacja" polegajaca na waskich drozynkach dla
            > "waaadzy" bez cienia miejsc parkingowych; to wlasnie tam te zle i gupie Warsiaw
            > iaki najbardziej rozjezdzaja trawniki) wtedy, gdy samochody byly zjawiskiem egz
            > otycznym i nieomal zabronionym. Wiem, ze wiele europejskich miast ma jeszcze st
            > arsza zabudowe! Ale ma tez komunikacje i parkingi - podziemne i nadziemne.

            Ale mimo tych wszystkich parkingów i komunikacji w takim Londynie jest jeszcze trudniej o miejsce parkingowe niż w Warszawie (a przynajmniej kiedy byłem tam ostatnio ok. 2004 roku). Weź pod uwagę, że tu w ogóle nie parkuje się na chodnikach! Mimo tego nikt nie rozjeżdza trawników ani klombów.

            > Ale wiem, ze to my jestesmy zle i gupie. Probojemy jakos JEZDZIC po wielkim mie
            > scie, a powinnismy, zeby nie deptac trawniczkow, dymac z buta. A sniadanie jesc
            > na kolacje :P

            Tak, jesteście złe i głupie. To nie waaadza rozjezdza trawniki, to Wy sami rozjezdzacie. Jesli nie ma warunków żeby jeździć tak, jak sobie wyobrazasz że się powinno, to albo jedz śniadanie na kolacje, albo się wyprowadź do Londynu i zweryfikuj swoje wierzenia o komunikacyjnym raju...
            • edek40 Re: Parkowanie :( 03.02.12, 22:00
              > Ale mimo tych wszystkich parkingów i komunikacji w takim Londynie jest jeszcze
              > trudniej o miejsce parkingowe niż w Warszawie

              W Warszawie samochod wybiera 25% mieszkancow. Ciekaw tego jestem odsetka w Londynie.
              • tomek854 Re: Parkowanie :( 05.02.12, 20:48
                > W Warszawie samochod wybiera 25% mieszkancow. Ciekaw tego jestem odsetka w Lond
                > ynie.

                W Londynie nawet jeśli procent jest mniejszy, to aut jest i tak znacznie więcej i podróżują na dalsze dystanse.
                • edek40 Re: Parkowanie :( 06.02.12, 11:18
                  > W Londynie nawet jeśli procent jest mniejszy, to aut jest i tak znacznie więcej
                  > i podróżują na dalsze dystanse.

                  O ile pamietam dane, Polska jest niekwiestionowanym liderem w nieuzywaniu aut w drodze do pracy oraz w masowosci uzywania komunikacji.
                  • emes-nju Re: Parkowanie :( 06.02.12, 11:26
                    edek40 napisał:

                    > > W Londynie nawet jeśli procent jest mniejszy, to aut jest i tak znacznie
                    > > więcej i podróżują na dalsze dystanse.

                    Czyli znowu magia! Albo w Londynie, wbrew temu, co usilujesz nam wpoic, miejsca parkingowe wystarczaja dla tych aut, ktorych, jak piszesz, jest znacznie wiecej niz w Warszawie.






                    Zdecyduj sie: w Londynie dziala magia czy tez jednak sa miejsca parkingowe zaspokajajace spora czesc popytu.
                    • emes-nju Odpisywalem Tomkowi 06.02.12, 11:28
                      Nie wiem co mnie oszolomilo, ze dostalo sie Tobie :D
                    • tomek854 Re: Parkowanie :( 06.02.12, 16:01
                      > Czyli znowu magia! Albo w Londynie, wbrew temu, co usilujesz nam wpoic, miejsca
                      > parkingowe wystarczaja dla tych aut, ktorych, jak piszesz, jest znacznie wiece
                      > j niz w Warszawie.

                      Nie wystarczają. Dlatego jeżdżenie w kółko w poszukiwaniu miejsca parkingowego to norma. Albo parkowanie 2 km dalej i dymanie z buta.

                      W Polsce nikt się do czegoś takiego nie zniży - przecież można zaparkować na klombie pod miejscem docelowym.
                      • edek40 Re: Parkowanie :( 06.02.12, 16:16
                        > W Polsce nikt się do czegoś takiego nie zniży - przecież można zaparkować na kl
                        > ombie pod miejscem docelowym.

                        Slowo nikt jest powaznym naduzyciem. Jest podobne do stwierdzenia, ze kazdy Polak to zlodziej i pirat drogowy.
                      • emes-nju Re: Parkowanie :( 06.02.12, 16:21
                        tomek854 napisał:

                        > W Polsce nikt się do czegoś takiego nie zniży

                        Piszesz to z osobistych doswiadczen? Bo ja nie zauwazylem takiego zjawiska jako normy. Zdarzaja sie takie zachowania tam, gdzie praktycznie w ogole nie ma gdzie zaparkowac.
            • emes-nju Re: Parkowanie :( 06.02.12, 10:59
              tomek854 napisał:

              > Gdzie ja pisałem, że tylko u nas?

              Tu:

              "Jako ktoś kto zjeździł Europę wzdłuż i wszerz, nie mogę się z Tobą zgodzić. Trawniczki udają się wszedzie, to tylko w naszych stronach się je rozjeżdża."

              > Ale mimo tych wszystkich parkingów i komunikacji w takim Londynie jest jeszcze
              > trudniej o miejsce parkingowe niż w Warszawie

              Byc moze. Co nie zmienia faktu, ze z komunikacji korzysta juz w Warszawie tyle osob, ze nie bardzo da sie bez zagrozenia bezpieczenstwa (serio) zapakowac jeszcze wiecej. W Warszawie komunikacja (praktycznie wylacznie naziemna) jezdzi prawie dwukrotnie wyzszy odsetek obywateli niz srednia europejska w porownywalnych miastach.

              Co, do k... nedzy, mamy zrobic, zeby zadowolic naszych pryncypialnych zachodnich kolegow, z taka lubioscia porownujacych nasze zachowania w miescie bez komunikacji, drog i parkingow, do zachowan ludzi w miastach majacych te 3 rzeczy? Z buta dymac, bo nie ma ani komunikacji ani parkingow dla tego NIKLEGO odsetka ludzi korzystajacych z aut?

              Serio pytam. Co robic?!

              > Tak, jesteście złe i głupie. To nie waaadza rozjezdza trawniki, to Wy sami
              > rozjezdzacie

              To prawda - nie nauczylismy sie jeszcze zawieszac samochodow na drzewach. A i to pewnie byloby a fe :P

              Ale to nie my, gupie i zle, likwidujemy miejsca parkingowe (w Warszawie dosc staly proceder - chocby z powodu remontow; przy czym po remoncie miejsca parkingowe raczej nikna niz wracaja). Robi to waaadza chcaca zmusic nas do przesiadki do komunikacji, ktora w ludzkich warunkach (i bezpiecznie) nie da rady przewiezc wiecej ludzi. Sa przystanki, na ktorych odbywaja sie dantejskie sceny nawet poza godzinami szczytu. W szczycie jeszcze nie odwazylem sie ich odwiedzic, bo jakos nie chce toczyc boju o utrzymanie sie na peronie w czasie podjezdzania tramwaju :/ Juz pomijam takie drobiazgi jak porazajacy tlok i systematyczne skracanie linii, zeby latwiej bylo "wyrobic sie" zgodnie z rozkladem. Mlody jeszcze jestem i moge dystans ok. 13 km pokonywac z trzema przesiadkami (jakos magicznie wszystkie wymagaja ganinaia po schodach i marszobiegow po kilkaset metrow). A staruchy i inwalidzi nich siedza w domu, bo miasto nie przewiduje ich w swoich planach!

              Jakze to wygodnie krytykowac czyjes zachowania samemu siedzac w ciepelku wlasnego komfortu. Jest to podobnie eleganckie jak krytykowanie matki kradnacej zarlo dla glodnych dzieci, samemu bedac sytym i szczesliwym :P Zalosne...
              • rekrut1 Re: Parkowanie :( 06.02.12, 14:59
                Serio pytam. Co robic?!

                Wypi......yć odpowiedzialnych za tak fatalną organizację ruchu.Oczywiście uprzednio ich odpowiednio karząc,najlepiej finansowo. Postulat nierealny,wiem.
                - Zacząć sensownie planować remonty ulic a nie "na żywioł" !! (bo jest kasa)
                - Ukrócić "samowolkę budowlaną" !!! Jeden rozpoczyna remont ulicy, inny w tym samym czasie remont sieci ciepłowniczej,jeszcze inny ................
                - Zatrudnić fachowców potrafiących prawidłowo zaplanować objazdy.
                - Kontrakty na remonty powinny być obwarowane ścisłymi nieprzekraczalnym terminami wykonania za przekroczenie których groziły by realne kary!! (pomyśleć że w latach 50-ych w jednym ze stanów USA normalne skrzyżowanie w 24h przerobiono na "rondo")
                - Skończyć z "nepotyzmem" wykonawców !!! Brak "mocy przerobowych" u państwowych wykonawców wstrzymuje roboty.(kasa ma zostać u nas)
                - Kontrakty powinny być podpisywane nie tylko w oparciu o zaoferowaną cenę ale i czas przewidziany na ich wykonanie(może przestali by używać łopaty do podpierania tylko przez 8 godz. dziennie).
                - Oraz całą gamę innych mankamentów które ja jako laik widzę a "fachowcy" nie.
                Problemem nie jest ilość samochodów poruszających się po wawie,problemem jest jak mogą się poruszać!! (% mamy stosunkowo mały odsetek samochodów na km kwadratowy za to w "korkach" jesteśmy liderami). :(
                Pozdr.

                PS. O kurde ale mnie wzięło,znowu elaborat,sorki :)
                • rekrut1 Re: Parkowanie :( 06.02.12, 15:02
                  I jeszcze jedno,zamiast latać z radarami po mieście może odpowiedzialne służby zrobiły by "przegląd" ulic pod kątem prawidłowego oznakowania!!!
                  • emes-nju Re: Parkowanie :( 06.02.12, 15:24
                    rekrut1 napisał:

                    > może odpowiedzialne służby zrobiły by "przegląd" ulic pod kątem
                    > prawidłowego oznakowania!!!

                    Prawidlowego i racjonalnego.

                    Jakis czas temu ktos przyjrzal sie miejscom parkingowym. Powstal nawet z tego tekscik (ktorego nie moge znalezc) ze zdjeciami. Okazuje sie, ze w Warszawie bez zadnego uszczerbku dla zieleni, pieszych czy ruchu drogowego, daloby sie wygospodarowac w samym tylko szeroko rozumianym centrum (tam gdzie sa strefy platnego parkowania) do 25% wiecej miejsc. I co? Od tego czasu liczba miejsc parkingowych spadla... A Straz Miejska zmienila sie w Straz Parkingowo-Pietruszkowa. I jakims dziwnym trafem najwiecej ich tam, gdzie nikt inny, a waaadza pozwolila na pobudowanie calych nowych dzielnic biurowych, bez zapewnienia transportu publicznego i choc zalazka miejsc parkingowych dla interesantow (wiem, ze bydlo biurowe nie ma prawa w stolicy dojezdzac samochodem do pracy) :/

                    Tak. Jak mam tam interes, to parkuje gdzie jest miejsce. Rowniez tam, gdzie KIEDYS byly trawniki, a teraz jest tylko blocko. Nie pozostawiono mi, polskiemu glupkowi, brudasowi i lotrowi zadnego wyboru :/
              • tomek854 Re: Parkowanie :( 06.02.12, 16:06
                > > Gdzie ja pisałem, że tylko u nas?
                >
                > Tu:
                >
                > "Jako ktoś kto zjeździł Europę wzdłuż i wszerz, nie mogę się z Tobą zgodzić. Tr
                > awniczki udają się wszedzie, to tylko w naszych stronach się je rozjeżdża."

                Wskaż mi jeszcze raz dokładnie, bo ja wciąż nie widzę, gdzie napisałem, że to tylko u nas tak jest.

                > Co, do k... nedzy, mamy zrobic, zeby zadowolic naszych pryncypialnych zachodnic
                > h kolegow, z taka lubioscia porownujacych nasze zachowania w miescie bez komuni
                > kacji, drog i parkingow, do zachowan ludzi w miastach majacych te 3 rzeczy? Z b
                > uta dymac, bo nie ma ani komunikacji ani parkingow dla tego NIKLEGO odsetka lud
                > zi korzystajacych z aut?
                >
                > Serio pytam. Co robic?!

                Jeśli chodzi o kwestię parkowania na klombach (bo o tym tu mówimy) można zaparkować nieco dalej i dojsć piechotą. Tak się robi w tych zachodnich krajach. Ja w Warszawie byłem tylko kilka razy, w innych miastach naszego regionu (jak Ljubjana, Zagrzeb, Sofia) po razie albo dwóch, ale zawsze tak samo jak w miastach zachodnich udało mi się znaleźć miejsce parkingowe w zasięgu spaceru. I weź pod uwagę że ja jeżdżę 7 metrowym busem.

                Na pewno zatem nie byłoby problemem znalezienie takiego miejsca dla kogoś, kto zna miasto na wylot? Dla mnie we Wrocławiu, który znam bardzo dobrze, nigdy nie było to problemem.

                > To prawda - nie nauczylismy sie jeszcze zawieszac samochodow na drzewach. A i t
                > o pewnie byloby a fe :P

                Pewnie, bo jedyną alternatywą dla rozjeżdzania trawników jest parkowanie na drzewach. Ech, nudny już jesteś z tą swoją demagogią.

                > Jakze to wygodnie krytykowac czyjes zachowania samemu siedzac w ciepelku wlasne
                > go komfortu. Jest to podobnie eleganckie jak krytykowanie matki kradnacej zarlo
                > dla glodnych dzieci, samemu bedac sytym i szczesliwym :P Zalosne...

                Z tym ciepełkiem to jak zwykle kulą w płot. 15 minutowy spacer od zaparkowanego samochodu do celu w centrum w szkockiej pogodzie na pewno nie jest tym samym, co spacer po plaży ;-) Ale mimo tego nie parkuję na trawnikach, deptakach czy George Sq. Dało się we Wrocławiu, da się w Glasgow - czemu ma sie nie dać w Warszawie?
                • emes-nju Re: Parkowanie :( 06.02.12, 16:17
                  tomek854 napisał:

                  > Jeśli chodzi o kwestię parkowania na klombach (bo o tym tu mówimy) można zapark
                  > ować nieco dalej i dojsć piechotą.

                  Tak. I wyjsc wczesniej z domu tez mozna, bo znakolog postanowil, ze 30 km/h wystarczy. W ogole w Polsce wszystko trzeba robic wolniej (a przez to dluzej; zycie trzeba odlozyc na pozniej - dorabianie sie tez). Bo inaczej nasi zachodni koledzy fukaja jacy to my niecywilizowani. Bo oni w swojej cywilizacji sobie radza. I nie widza, ze nasze cywilizacje troche sie roznia :/

                  Oczywiscie nie bierzesz pod uwage, ze w wielu miejscach owo teoretyczne "nieco dalej" oznacza daleka wedrowke. No bo niby dlaczego skoro przy jednym z wielu biurowcow nie ma zadnego miejsca parkingowego, przy okolicznych mialyby byc?

                  > zawsze tak samo jak w miastach za chodnich udało mi się znaleźć miejsce parkingowe
                  > w zasięgu spaceru.

                  A wziales pod uwage, ze czasem trzeba dowiezc cos ciezkiego albo taki spacer jest "klopotliwy"? (Mroz, ulewa, inwalidztwo, starosc :/ )

                  > Z tym ciepełkiem to jak zwykle kulą w płot. 15 minutowy spacer od zaparkowanego
                  > samochodu do celu w centrum w szkockiej pogodzie na pewno nie jest tym samym,
                  > co spacer po plaży ;-)

                  Poczekamy co powiesz jak bedziesz mial 60-tke na karku... Albo tylko ciezka i nieporeczna paczke :P

                  > Ale mimo tego nie parkuję na trawnikach

                  Ja tez. Czasem parkuje na tym, co bylo trawnikiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka