Dodaj do ulubionych

Krótka historia jednego ograniczenia ;)

07.05.12, 17:41
Ograniczenie pojawiło się niedawno. Zostało na pewno przemyślane i zatwierdzone - to nie jest zapomniany bubel.

Do rzeczy. Jechałem sobie droga wśród uroków rolniczego krajobrazu. W pewnym momencie, bez widocznej zmiany, pola stały się zabudowane. Oczywiście nie ma znaczenia, że faktyczna zabudowa zaczyna się jakieś 150-200 m dalej. Znaczenie ma to, że rozpoczęciu zabudowy towarzyszy ograniczenie, o którym mowa.

Do 70 km/h.

Obowiązuje na odcinku ok. 200 m do skrzyżowania (na tym skrzyżowaniu przed podniesieniem limitu prędkości systematycznie stała policja z radarem - po podniesieniu limitu jest już bezpiecznie). Czyli za skrzyżowaniem należy już stąpać stępa, 50tką. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zabudowa tu akurat się kończy i ustępuje ślicznej dolince z równie śliczną rzeką. Dalsza, tym razem zasadnicza, a nie "satelitarna" zabudowa tego terenu zabudowanego, zaczyna się za jakieś 500 m.

Czy ktoś ma jakiś pomysł jak wyjaśnić ten, bez wątpienia przemyślany fenomen?
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Krótka historia jednego ograniczenia ;) 07.05.12, 18:29
      emes-nju napisał:

      > pola stały się zabudowane. Oczywiście nie ma znac
      > zenia, że faktyczna zabudowa zaczyna się jakieś 150-200 m dalej. Znaczenie ma t
      > o, że rozpoczęciu zabudowy towarzyszy ograniczenie, o którym mowa.
      >
      > Do 70 km/h.
      >
      > Obowiązuje na odcinku ok. 200 m do skrzyżowania (na tym skrzyżowaniu przed podn
      > iesieniem limitu prędkości systematycznie stała policja z radarem - po podniesi
      > eniu limitu jest już bezpiecznie). Czyli za skrzyżowaniem należy już stąpać stę
      > pa, 50tką. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zabudowa tu akurat
      > się kończy i ustępuje ślicznej dolince z równie śliczną rzeką. Dalsza, tym raz
      > em zasadnicza, a nie "satelitarna" zabudowa tego terenu zabudowanego, zaczyna s
      > ię za jakieś 500 m.
      >
      > Czy ktoś ma jakiś pomysł jak wyjaśnić ten, bez wątpienia przemyślany fenomen?

      A nie możesz zadać tego pytania tym, którzy ten znak postawili?
      Poza tym przyznam się, że jakoś niewiele rozumiem z Twojego opisu. Może gdyby był mniej poetycki, łatwiej by mi poszło. Bo na razie to wygląda tak. Jest znak początku terenu zabudowanego razem ze znakiem ograniczenia do siedemdziesiątki, tak? Znak ten stoi w polu, a faktyczna zabudowa zaczyna się około 150-200 metrów dalej, gdzie też znajduje się skrzyżowanie. Zaraz za tym skrzyżowaniem kończy się też zabudowa, czyli praktycznie w tym samym miejscu zaczyna się i kończy, tak?
      Jura
    • klemens1 link 08.05.12, 11:40
      do jakichś googlemapsów zapodaj z krótkim opisem gdzie jaki jest znak
      • emes-nju Re: link 08.05.12, 14:21
        Link nic nie da, bo zdjęcie tej akurat miejscowości jest... No, jest ;) Jak ktoś chce, to proszę: LINK

        Krótki opis jazdy od góry zdjęcia.

        Jadąc od Warszawy jedzie się przez pole, na którym pojawia się biała tablica (mniej więcej tam, gdzie na zdjęciu widać taki obłoczek prawie pod kątem prostym do jezdni). Trzeba więc w tym polu jechać 50 km/h. Zabudowa (sklep i ze dwie chałupy, które w jakiś sposób są związane z jezdnią) zaczyna się jakieś 150-200 dalej i tam tez pojawia się ograniczenie do 70 km/h. Po kolejnych 200 m zabudowa się kończy i pojawia się skrzyżowanie odwołujące 70-tke. Za skrzyżowaniem na odcinku ok. 500 można podziwiać dolinę Iłżanki, a także samą Iłżankę. Jadąc 50-tką. Po minięciu całkiem niezabudowanej doliny wreszcie wjeżdża się w teren zabudowany.

        @Jurek - Nie. Nie dzwoniłem i nie zadzwonię. Dlaczego? Otóż zanim 70-tka znacząco poprawiła bezpieczeństwo jazdy, na skrzyżowaniu teraz ją odwołującym, nieomal zapuścił korzonki patrol policji z radarem. Teraz już "przesadzili się" w jakieś inne miejsce o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa. Obawiam się, że po interwencji 70-tka zniknie i ja będę temu winien. Jak i powrotowi policji, co będzie znaczyło, że przyczynię się do zmniejszenia bezpieczeństwa :D

        A na serio. Znak pojawił się niedawno. Ktoś sprawę głęboko przemyślał i uznał, że tek jest dobrze. Ja nie wiem dlaczego tak jest dobrze i chciałbym usłyszeć opinie forumowych kolegów. Od urzędnika nie chcę, bo trochę obraża mnie konieczność wysłuchiwania jaki to jestem debil skoro chcę poprawiać prawdziwych ekspertów (na pewno co najmniej tak eksperckich, jak ekspert z gdaki, który nam tu cytował przepisy w odpowiedzi na konkretne pytania).
        • klemens1 Re: link 08.05.12, 15:37
          Czyli standardowy, powszechny burdel w oznakowaniu - tam gdzie jest więcej zabudowań można szybciej, tam gdzie jest pusto trzeba wolniej. Chyba że eksperci tak policzyli, a w jaki sposób my, prości kierowcy, moglibyśmy dorównać ich geniuszowi (podstawowy argument talibów drogowych).
          P.S. Będę tamtędy jechał w ciągu kilku najbliższych tygodni, to się przyjrzę.
        • jureek Re: link 08.05.12, 17:38
          emes-nju napisał:

          > @Jurek - Nie. Nie dzwoniłem i nie zadzwonię. Dlaczego? Otóż zanim 70-tka znaczą
          > co poprawiła bezpieczeństwo jazdy, na skrzyżowaniu teraz ją odwołującym, nieoma
          > l zapuścił korzonki patrol policji z radarem. Teraz już "przesadzili się" w jak
          > ieś inne miejsce o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa. Obawiam się, że
          > po interwencji 70-tka zniknie i ja będę temu winien. Jak i powrotowi policji, c
          > o będzie znaczyło, że przyczynię się do zmniejszenia bezpieczeństwa :D

          Faktycznie, czasem ich reakcje bywają dziwne. Ostatnio pisałem do GDDKiA w sprawie pewnego ograniczenia, a konkretnie chodziło o to, że ktoś zapomniał postawić odwołanie tego ograniczenia, przez co zamiast obowiązywać na odcinku około 200 metrów (gdzie miało sens) obowiązywało ono przez następne 3 km. Efekt mojego pisania był taki, że nie postawiono znaku odwołującego ograniczenie, tylko zlikwidowano je całkowicie.

          > A na serio. Znak pojawił się niedawno. Ktoś sprawę głęboko przemyślał i uznał,
          > że tek jest dobrze. Ja nie wiem dlaczego tak jest dobrze i chciałbym usłyszeć o
          > pinie forumowych kolegów.

          Przyznaj się, że nie interesuje Cię odpowiedź, a chcesz sobie tylko ponarzekać :)
          Jura
          • klemens1 Re: link 08.05.12, 18:08
            > Faktycznie, czasem ich reakcje bywają dziwne. Ostatnio pisałem do GDDKiA w spra
            > wie pewnego ograniczenia, a konkretnie chodziło o to, że ktoś zapomniał postawi
            > ć odwołanie tego ograniczenia, przez co zamiast obowiązywać na odcinku około 20
            > 0 metrów (gdzie miało sens) obowiązywało ono przez następne 3 km. Efekt mojego
            > pisania był taki, że nie postawiono znaku odwołującego ograniczenie, tylko zlik
            > widowano je całkowicie.

            Czyli fachowcy obliczający jaka powinna być prędkość na danym odcinku się pomylili?
            Przysłali ci chociaż wyjaśnienie w którym miejscu popełnili błąd w obliczeniach?
            • jureek Re: link 08.05.12, 19:46
              klemens1 napisał:

              > Czyli fachowcy obliczający jaka powinna być prędkość na danym odcinku się pomyl
              > ili?
              > Przysłali ci chociaż wyjaśnienie w którym miejscu popełnili błąd w obliczeniach
              > ?

              Eeee tam. Po prostu poszli na łatwiznę. Najpierw zamiast znaku odwołującego wszystkie zakazy postawili tylko znak odwołujący zakaz wyprzedzania (bo pewnie akurat taki mieli na składzie), nikt na to i tak nie zwracał uwagi, bo na tym nieodwołanym ograniczeniu i tak nie "suszono", a jak napisałem o tym, to woleli zlikwidować ograniczenie, niż zmienić znak odwołujący tylko zakaz wyprzedzania na właściwy. Mniejszy koszt - nie trzeba stawiać nowego znaku, wystarczyło tylko odwrócić znak z ograniczeniem i myk - ograniczenia nie ma, nie trzeba niczego odwoływać. Tak to działa. Nikt nie chce się przepracowywać.
              Jura
          • emes-nju Re: link 08.05.12, 20:22
            jureek napisał:

            > Przyznaj się, że nie interesuje Cię odpowiedź, a chcesz sobie tylko ponarzekać
            > :)

            Raczej się pośmiać. A nawet ponabijać.

            A zresztą jak mógłbym narzekać na taką zmianę DEZorganizacji ruchu, która likwiduje "rezydentny" patrol policji? :D
    • edek40 To w ogole temat ogolniejszy 10.05.12, 14:25
      Rzadko, ale sie zdarza, ze podnosza limit predkosci w obszarze zabudowanym. Znak podwyzszenia limitu zawsze stoi 50-100 za biala tablica. Logika nakazuje olac biala tablice i zwolnic do 70 km/h. KD jednak sprawe stawia jasno - tyle ile na znakach. Od siebie dodam: jakby idiotyczne to nie bylo...
      • rekrut1 Re: To w ogole temat ogolniejszy 10.05.12, 21:14
        To bardzo ciekawe co piszecie,znaczy się że można zmieniać sobie znaki bez kilku miesięcznych obserwacji i szczegółowych analiz wykonanych przez "zewnętrznych"ekspertów?? W wawie to niemożliwe!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka