rekrut1
08.07.12, 10:20
Tak się złożyło że w sobotę musiałem troszkę pojeździć po wawie.Ruch był niewielki więc mogłem sobie troszkę po obserwować organizację ruchu.
Wyszło mi na to że organizator tego ruch(przy najmniej w wawie)widzi kierowców jako osobników z uchylonymi ustami,ociekających śliną,błędnym wzrokiem i niezbornymi ruchami.
Ruch zwłaszcza na skrzyżowaniach jest tak „przeregulowany” że niemal oczekuje się komunikatu płynącego z głośnika – „ ty w tym czerwonym aucie, możesz teraz skręcić a ten w niebieskim niech poczeka”.
Taka „ustawowa” organizacja ruchu niebywale spowalnia ruch i zmniejsza przepustowość skrzyżowań. Gdyby to jeszcze niosło za sobą poprawę bezpieczeństwa dało by się to jakoś wytłumaczyć a tak…………
Mniej więcej od połowy 2010 roku Warszawa przeżywa burzliwe zmiany reorganizacyjne ruchu co skutkuje jedynie znacznym jego spowolnienie a nie poprawą bezpieczeństwa(moim zdaniem).
Nasuwa się pytanie: Czemu ma to służyć?? Zaspokojeniu ambicji ”dowódczych”niektórych „organizatorów” tego ruchu czy brakiem kompetencji?
2008 - Zabudowany 34 881
2010 - Zabudowany 27 836
2011 - Zabudowany 29 174
2012 ?
Pozdr.