Dodaj do ulubionych

Pytanie do Warszawiaków

16.01.13, 12:36
Wkrótce jadę do Warszawy z Dolnego Śląska. Ściślej mówiąc do Anina.
Ostatnio, 2 lata temu jechałem tak: Z krajowej nr 8 zaraz za Nadarzynem skręciłem w prawo na Lesznowolę potem Piaseczno, Wilanów i tamtędy na post Siekierkowski.
Uniknąłem korków w mieście. Czy coś się w międzyczasie zmieniło? Czy jest lepsza alternatywa? Z góry dziękuję za odpowiedź.
M.
Obserwuj wątek
    • klemens1 Re: Pytanie do Warszawiaków 16.01.13, 12:43
      Dolinę Służewiecką omijałeś, jadąc od Piaseczna w kierunku Konstancina?
      Bo to wg mnie najlepsza trasa.
      • mariner4 Tak właśnie 16.01.13, 16:05
        Dziękuję.
        M.
    • edek40 Re: Pytanie do Warszawiaków 16.01.13, 12:49
      Chyba jest OK.

      Mozesz rozwazyc alternatywe w postaci DK50, przeprawe przez most w Gorze Kalwarii i dalej, przez Otwock do Anina. Problemem bywa rondo w Gorze Kalwarii, ktore czasem korkuje sie we wszystkich kierunkach tak, jakby konkurowalo ze slawnym rondem w Kolbieli. Ominac go nie bardzo jest jak, bo to ostatni "bastion" skrzegacy wjazdu na most. Potem nie ma juz zadnej szosy az za Wisle. Za rzadko tu bywam, aby zauwazyc jakas regule czasowa powstawania tych korkow. Najdluzszy korek, jaki zaliczylem, spowodowal strate okolo 40 minut.
    • emes-nju Re: Pytanie do Warszawiaków 16.01.13, 12:54
      Zastanów się nad pojechaniem DK50. Za mostem w Górze Kalwarii skręcasz w lewo na rondzie i grzejesz droga 801 aż zobaczysz drogowskaz na Falenicę. W Falenicy w lewo (za torami albo przed torami - musisz zobaczyć na globusie Warszawy).

      Możesz jednak utknąć na rondzie w Górze Kalwarii. Ale to chyba nadal lepsza opcja niż pchanie się przez Piaseczno i Wilanów.
      • klemens1 Re: Pytanie do Warszawiaków 16.01.13, 12:58
        30 km dalej niestety.
        • emes-nju Re: Pytanie do Warszawiaków 16.01.13, 13:06
          klemens1 napisał:

          > 30 km dalej niestety.

          Ale znacznie szybciej.

          Mieszkam niedaleko Anina i też kiedyś jeździłem przez Piaseczno i Wilanów. Od pewnego jednak czasu to snucie się w długich potokach pojazdów. Często też pojawiają się długie korki w Magdalence. Nie mówiąc o tym, że im bliżej Warszawy, tym paskudniej jedzie się fotoradarówką czy DK7. A potem trzeba uzbroić się w cierpliwość snując się po obrzeżach Warszawy dwu-trzypasmówkami w tempie rączego rowerzysty.

          Być może i nadkłada się drogi (choć w drodze do Anina niekoniecznie - jadąc od południa trzeba sporo naddać, żeby trafić do Mostu Siekierkowskiego, a potem trzeba cię cofać), ale jedzie się spokojnie i szybko.
      • mariner4 Próbowałem już różnych opcji 16.01.13, 16:09
        Zależy też od pory dnia.
        Kiedyś jechałem podobnie, ale wjechałem w Puławską, ale to była masakra.
        Dzięki.
        M.
        • emes-nju Re: Próbowałem już różnych opcji 16.01.13, 16:18
          Puławska to masakra. Dlatego Wisłę najlepiej przekroczyć poza Warszawą i do Anina dojechać prawie nie wjechawszy do miasta.
          • mariner4 Jest opcja z Rawy Mazowieckiej 16.01.13, 18:48
            do G.Kalwarii, o Kalwarii droga krajowa, potem lokalne, ale to ostatnie 27 km.
            To tylko 17 km dalej niż noermalnie.
            Nie znam tych dróg. Może warto?
            • edek40 Re: Jest opcja z Rawy Mazowieckiej 16.01.13, 19:22
              > do G.Kalwarii, o Kalwarii droga krajowa, potem lokalne, ale to ostatnie 27 km.
              > To tylko 17 km dalej niż noermalnie.
              > Nie znam tych dróg. Może warto?

              Rozumiem, ze DK8 do Rawy i stad na Grojec? To rzeczywiscie jest spory skrot. Lubie takie szosy, bo z reguly sa bardzo spokojne i malownicze. Pytanie tylko jak bedzie z pokrywa sniezna. Wprawdzie to nie lokalna szosa, ale rowniez nie DK50, ktora jako obwodnica Warszawy, bez watpienia jest utrzymywana tak dobrze, jak tylko pozwalaja opady sniegu.

              Kiedys wybralem bardziej wyczynowa trase przez Tomaszow do Grojca. Wynikalo to z ciagnacego sie jak smrod po gaciach remontu Gierkowki. 10-20-30-40 km/h od Piotrkowa zirytowalo mnie (przede mna jechal taki, ktory uznal, ze jak bedzie jechal blizej poprzednika, to szybciej dojedzie - efektem byla szarpana jazda z ciaglym domyslaniem sie czy stopy debila to podhamowanie czy hamowanie pelna geba - nawet jak trzymasz dystans, to i tak jedziesz spiety bardziej niz nalezy) i dalo do myslenia, jako wrozba dojechania do domu po polnocy. Impulsywnie zatem skrecilem w Tomaszowie. Szosa cudna, ale w zimie moze byc bardzo wymagajaca (w tym nawigacyjnie, bo elektronicznej nawigacji, jako pirat nie mam, a drogowskazy do Grojca nie chcialy tak od razu prowadzic - trza bylo kombinowac z atlasem). Miejscami asfalt mial szerokosc bardzo ciasnych dwoch osobowek, a zdarzaly sie TIRy. Wyminiecie sie z takim gdy widzisz pobocze to lekki skok adrenaliny. Gdy pobocze jest pod sniegiem....

              Ta z Rawy wyglada lepiej.
              • mariner4 Dzięki i chyba tak pojadę 17.01.13, 10:34
                Jadę za tydzień odwiedzić rodzinę i stare śmieci z dzieciństwa.
                M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka