Dodaj do ulubionych

Nawet stojąc łamiesz przepisy

23.01.13, 11:37
Po ostatnich marznących deszczach przetoczyła się w prasie kampania informacyjna pt. "Za skrobanie szyb z lodu grozi mandat".

I bardzo dobrze - jest przepis, należy go przestrzegać. Co z tego, że bzdurny, nie pierwszy nie ostatni. Budżet w potrzebie, jak nie fotoradarem to skrobaczką do szyb, byle wpływy były.

Na złość Rostowskiemu jedź przepisowo, na złość Rostowskiemu odmroź sobie palce.

Powodzenia
Obserwuj wątek
    • bimota Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 11:58
      Juz o tym bylo... Tytul idiotyczny i klamliwy...

      Ale mozesz wyjasnic jak wlaczony silnik chroni twe palce podczas skrobania...
      • erasms25 Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 12:02
        Włączony silnik to ciepły nawiew na szyby. Podgrzana szyba bardzo ułatwia usuwanie lodu.
        • nazimno Wyobraznia tworcow prawa nie idzie az tak daleko. 23.01.13, 12:06
          Oni w ogole maja cos z wyobraznia.
        • bimota Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 12:17
          Czyli najpierw 15 min. grzejesz, a potem skrobiesz...

          Naucz sie skrobac albo kup lepsza skrobaczke zamiast filozofowac...
          • emes-nju Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 12:27
            bimota napisał:

            > Naucz sie skrobac albo kup lepsza skrobaczke zamiast filozofowac...

            Skrobałeś kiedyś efekt całonocnej marznącej mżawki?
            • bimota Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 12:30
              Nie raz skrobalem auto i zawsze mi sie udawalo... Za chwile spytasz czy skrobalem na Syberii...
            • man_sapiens Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 15:22
              > Skrobałeś kiedyś efekt całonocnej marznącej mżawki?

              Nie dalej niż w poniedziałek, kilka milimetrów lodu na całym samochodzie i silny mróz.
              Trzeba mieć skrobaczkę z metalowym (mosiężnym) ostrzem o ostrej krawędzi i silnie dociskać ją do szyby. Wtedy lód odpryskuje przy pierwszym pociągnięciu, maks. 5 minut i szyby czyste.
              • emes-nju Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 15:28
                man_sapiens napisał:

                > Trzeba mieć skrobaczkę z metalowym (mosiężnym) ostrzem o ostrej
                > krawędzi i silnie dociskać ją do szyby.

                A na wiosnę odkryć głębokie rysy...

                Zafundowałem sobie to dwa razy. Pierwszy i ostatni. Teraz jak lód pokryje mi auto, ryzykując mandat (kilkakrotnie tańszy niż nowa szyba), wsiadam do auta, odpalam je i cierpliwie czekam aż ciepło zrobi swoje. Rzecz nie jest w lenistwie. Takie zachowanie wynika z rachunku ekonomicznego :D
            • tomeck3145 Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 15:55
              > Skrobałeś kiedyś efekt całonocnej marznącej mżawki?

              Nie przesadzaj. Wystarczy zostawić odgięte wycieraczki. Jeśli nie przymarzną, to nie utrudniają skrobania, które zwykłą skrobaczką trwa chwilkę.
              • emes-nju Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 16:03
                Skrobałeś kiedyś lity, gładki lód o grubości 2-3 mm? Naprawdę trwało to chwilkę?
                • tomeck3145 Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 16:37
                  Raz. Przez blisko 10 lat jeżdzenia samochodem, raz skrobałem lity gładki lód o niezmierzonej przeze mnie grubości. A jeżdzę w zasadzie codziennie.

                  Nie, nie trwało to chwilkę, ale nie przesadzałbym, że urobiłem się jakoś szczególnie po łokcie przy tym. Zazwyczaj ma się do czynienia z czym, co zeskrobuje się w kilka chwil.
                  • emes-nju Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 24.01.13, 11:19
                    tomeck3145 napisał:

                    > Raz. Przez blisko 10 lat jeżdzenia samochodem, raz skrobałem lity gładki lód o
                    > niezmierzonej przeze mnie grubości.

                    Mi też nie zdarza się to za często. Dlatego, zgodnie z rachunkiem ekonomicznym ryzykuję mandat i odpalam silnik, żeby ciepło odkleiło lód od szyb :D Jedna załatwiona szyba mi wystarczyła.
                    • bimota Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 24.01.13, 11:50
                      I ile mandatow za to dostales ?
                  • prawdziwy.tebe Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 24.01.13, 20:03

                    Jak to tylko kilka chwil, to jakie ma znaczenie uruchominy silnik?
                    • tbernard Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 25.01.13, 11:19
                      Niepotrzebnie emituje spaliny?
                      • jureek Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 25.01.13, 11:56
                        tbernard napisał:

                        > Niepotrzebnie emituje spaliny?

                        I to jeszcze często prosto w okna czyjejś sypialni, bo taka moda nastała, że parkuje się tyłem do budynków.
                        Zaraz pewnie przeczytam, że zimą nie otwiera się okien, więc informuję, że smród spalin czuć także przez mikrowentylację.
                        Jura
                        • nazimno Euro "n" 25.01.13, 12:04
                          Duzo zalezy od Normy Euro "n", ktora spelnia dany silnik wraz z ukladem
                          odprowadzania spalin.

                          W przypadku samochodow z nowoczesnymi instalacjami ten przepis
                          o zakazie podgrzewania na biegu jalowym jest juz nieco archaiczny.

                          Pochodzi on z innej epoki, a do prawnikow zajmujacych sie kreowaniem ustawodawstwa
                          technika dociera z duzym opznieniem.

                          • jureek Re: Euro "n" 25.01.13, 13:32
                            nazimno napisał:

                            > Duzo zalezy od Normy Euro "n", ktora spelnia dany silnik wraz z ukladem
                            > odprowadzania spalin.
                            >
                            > W przypadku samochodow z nowoczesnymi instalacjami ten przepis
                            > o zakazie podgrzewania na biegu jalowym jest juz nieco archaiczny.
                            >
                            > Pochodzi on z innej epoki, a do prawnikow zajmujacych sie kreowaniem ustawodaws
                            > twa
                            > technika dociera z duzym opznieniem.

                            Mieszkam na parterze, okna mojej sypialni oddziela od rur wydechowych trochę ponad metr chodnika. Niezbyt często, ale raz na jakiś czas trafiał się debil, który przez kilka minut puszczał mi zapachy fiołków z rury wydechowej prosto w okna. Żeby chociaż baran jeden zaparkował tyłem w stronę jezdni.
                            Jura
                            • nazimno No to wspolczuje. 25.01.13, 13:55
                              To musial byc jednak jakis wiekowy rzęch.

                              Tak czy inaczej - euro 5 to juz jest calkiem niezla czystosc spalin.
                              • jureek Re: No to wspolczuje. 25.01.13, 16:49
                                nazimno napisał:

                                > To musial byc jednak jakis wiekowy rzęch.

                                Nie wiem, nie chciało mi się wyłazić z łóżka, żeby zobaczyć, kto mi smrodzi pod oknem. Rzęchy jednak raczej w moich okolicach nie parkują, nie mieszkam w studenckiej dzielnicy.
                                Z zresztą rzęch, nie rzęch, co mu szkodzi zaparkować rurą wydechową w stronę ulicy. O co chodzi z tym parkowaniem tyłem, a potem smrodzeniem ludziom do okien? Kierowca chce się popisać, że tak potrafi?
                                Jura
                                Jura
                                • tbernard Re: No to wspolczuje. 25.01.13, 18:08
                                  Może to trochę popisy a może chodzi o to, że tyłem nie musi mieć tak dużego zamachu jak przodem.
                          • bimota Re: Euro "n" 25.01.13, 14:48
                            A NORMY NIE SA ABY SPRAWDZANE NA CIEPLYM SILNIKU ?
                            • nazimno Wysoka kategoria "E" nawet na zimnym silniku 25.01.13, 14:55
                              daje callkiem niezle rezultaty. Podtrzymuje moje zdanie.
                              • bimota Re: Wysoka kategoria "E" nawet na zimnym silniku 25.01.13, 15:18
                                NO JESZCZE SIE NIE ZDARZYLO BYS KOMUS RACJE PRZYZNAL...

                                A "NIEZLE" TO JAKIE ? PARE WODNA WYDALAJA ? A MOZE NIC... ?
                                • nazimno Zgadles, bimota, H2O,woda... 25.01.13, 22:00
                                  Sklad spalin, Otto:

                                  N........72,3%
                                  H2O....12,7% (woda)
                                  CO2....12,3%
                                  O2........0,7%

                                  czastki stale...0.005%
                                  weglowodory 0,06%
                                  NOx.............0,085% NOx
                                  CO..............0,850%
                                  Inne............1%

                                • nazimno bimota, jesli kopcisz cygarety, to zaloz sobie 25.01.13, 22:37
                                  KATALIZATOR z FILTREM DPF.

                                  Rodzina Ci mila?


                                  To zrob to.
                              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Wysoka kategoria "E" nawet na zimnym silniku 25.01.13, 19:23

                                nazimno napisał:

                                > daje callkiem niezle rezultaty. Podtrzymuje moje zdanie.


                                Hmmm, zebys ty jeszcze mial pojecie o czym ty tu piszesz .
                                He he :
                                forum.gazeta.pl/forum/w,510,141996258,142050582,Euro_n_.html
                                No , moze i masz troszke racji bo w nowych sam --tzn z napedem elektrycznym to naprawde tak jest , a bezyniaki to ...............................
                                • nazimno pacanek jak zwykle nic nie wie... 25.01.13, 22:08
                                  Wyobraz sobie, ze mam pojecie.
                                  W przeciwienstwie do ciebie.

                                  Euro 6 to bardzo czyste spaliny.
                                  Lepsze niz dym tytoniowy.

                                  A ludzie pala papierochy w domu i na balkonie.
                                  Ale im nowoczesny silnik przeszkadza w odleglosci 15 metrow.


                                  Jeszcze raz:
                                  Wyobraz sobie, ze mam pojecie.
                                  W przeciwienstwie do ciebie.
                                  • jureek Re: pacanek jak zwykle nic nie wie... 25.01.13, 22:17
                                    nazimno napisał:

                                    > A ludzie pala papierochy w domu i na balkonie.
                                    > Ale im nowoczesny silnik przeszkadza w odleglosci 15 metrow.


                                    Nie palę papierosów, a odległość rur wydechowych od mojego okna jest 10 razy mniejsza niż te 15 metrów. Smrodzenie komuś pod oknem to po prostu chamstwo, nawet jeśli ma się euro 7.
                                    Jura
                                    • nazimno Jeszcze,niestety, nie ma Euro7. 25.01.13, 22:23
                                      Gdybym ja mial mieszkac 1,5 m od parkujacych smrodochodow,
                                      to juz dawno bym tam nie mieszkal.

                                      Chamstwo czy nie chamstwo, paierochy sa gorsze od spalin Euro6 (juz jest).
                                      • bimota Re: Jeszcze,niestety, nie ma Euro7. 25.01.13, 22:42
                                        > Gdybym ja mial mieszkac 1,5 m od parkujacych smrodochodow,
                                        > to juz dawno bym tam nie mieszkal.

                                        A CO ? WODA CI PRZESZKADZA ? ;)
                                        • nazimno Nie, halas. 25.01.13, 22:50
                                          Bimota, nie jestem masochista.

                                          I jeszcze zeby mi ktos przez szyby zagladal, co przy 1,5 metra jest nie do unikniecia.
                                          • jureek Re: Nie, halas. 25.01.13, 23:01
                                            nazimno napisał:

                                            > Bimota, nie jestem masochista.
                                            >
                                            > I jeszcze zeby mi ktos przez szyby zagladal, co przy 1,5 metra jest nie do unik
                                            > niecia.

                                            Tu w Wiesbaden przy samym parku (w którym na dziko żyją papugi) mam w nocy ciszej, niż w mojej podopolskiej chałupie stojącej około 100-150 metrów od drogi krajowej (na wybudowanie ekranów raczej się nie zanosi).
                                            Żeby mi ktoś do okna mógł zajrzeć, to musiałby być wyższy niż koszykarze z NBA.
                                            Sam natomiast mam ciekawe widoki z okna, szczególnie gdy Ren wylewa - ciągną wtedy pod moimi oknami całe procesje "Hochwassertouristen".
                                            Jura
                                      • jureek Re: wiem, że nie ma takiego paliwa... 25.01.13, 22:52
                                        ... to był sarkazm.

                                        nazimno napisał:

                                        > Gdybym ja mial mieszkac 1,5 m od parkujacych smrodochodow,
                                        > to juz dawno bym tam nie mieszkal.

                                        W Twoim mieście wszystkie chodniki masz szerokie jak w Ułan Bator?
                                        Bo widzisz, w normalnych miastach 1,5 metra szerokości chodnika, to nie jest żaden wyjątek, a w kamienicach przy takich chodnikach mieszkają miliony ludzi. Kimkolwiek by ci ludzie nie byli, smrodzenie im pod oknami przez kilka minut rozgrzewania silnika to po prostu chamstwo i nieliczenie się z innymi (nawet jeśli są to silniki spełniające najostrzejsze normy emisji spalin).
                                        (o moje mieszkanie się nie martw, zimy w Wiesbaden są krótkie i łagodne, dwóch chamów na całą zimę da się przeżyć, a poza tym mieszkanie ma same zalety, wolę takie stare stylowe budownictwo z mnóstwem przestrzeni w pokojach, niż nowo wybudowane blokowiska, gdzie faktycznie parkujące samochody są bardziej oddalone od budynków)

                                        > Chamstwo czy nie chamstwo, paierochy sa gorsze od spalin Euro6 (juz jest).

                                        A czy ja to neguję? Jednak to, że papierochy są gorsze, nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla egoistycznych chamów grzejących swoje auta pod oknami innych ludzi. I jak czyste by te spaliny nie były, to jednak sam tlen z tej rury wydechowej nie wylatuje.
                                        Jura
                                    • nazimno USA i papierochy w parkach: 25.01.13, 22:31


                                      www.spiegel.de/reise/staedte/rauchverbot-new-york-verbannt-zigaretten-aus-den-parks-a-764330.html
                                      • jureek Re: zmieniasz niewygodny temat na papierochy? 25.01.13, 22:54
                                        nazimno napisał:

                                        >
                                        >
                                        > www.spiegel.de/reise/staedte/rauchverbot-new-york-verbannt-zigaretten-aus-den-parks-a-764330.html
                                        • nazimno Niczego nie zmieniam. 25.01.13, 23:24
                                          Kpie sobie z tego, co jest "wiekszym" zlem.
                                          Albo mniejszym.
                            • nazimno Owszem, 60-80 stopni Cels. 25.01.13, 22:48

                              Przy nowoczesnych SPRAWNYCH katalizatorach, nawet na zimno,
                              spaliny nie sa tak szkodliwe jak papierochy.
                              • jureek Re: Owszem, 60-80 stopni Cels. 25.01.13, 23:04
                                nazimno napisał:

                                >
                                > Przy nowoczesnych SPRAWNYCH katalizatorach, nawet na zimno,
                                > spaliny nie sa tak szkodliwe jak papierochy.

                                Co Ty z tymi papierosami ciągle? Rzuciłeś niedawno palenie, czy co?
                                Jura
                                • nazimno 11 lat temu, definitywnie. 25.01.13, 23:25
                                  Bez nawrotow.
                                  • jureek Re: 11 lat temu, definitywnie. 26.01.13, 00:07
                                    nazimno napisał:

                                    > Bez nawrotow.

                                    No to gratuluję. Mam krótszy staż niepalenia, też bez nawrotów, a pokusy coraz rzadsze.
                                    Jura
                                  • bimota Re: 11 lat temu, definitywnie. 26.01.13, 11:12
                                    TO MNIEJ NIZ SREDNI WIEK AUT W POLSCE. NO JAK NIE PALA, TO PEWNIE SPELNIAJA NAWET EURO 7... ;)
                                    • nazimno Tez mozesz rzucic. To jest proste. 26.01.13, 11:22
                                      Bedziesz spelniac nawet Euro 7, na zimno, na wydechu.
                                      Ja juz mam to za soba.
                                      • bimota Re: Tez mozesz rzucic. To jest proste. 26.01.13, 11:33
                                        CO MAM RZUCAC ? NIE BYLEM TAK GLUPI BY SIE UZALEZNIAC... :p
                                        • nazimno Wiec ...dziewica nikotynowa... 26.01.13, 11:41
                                          To sie chwali.
                                          Jednak to byla glupota, te cygarety.

                                          Jednak wola rzucenia tego g....a przewazyla.

                                          Nawet Pan Bog bardziej sie raduje z jednego nawroconego grzesznika,
                                          niz z zastepow 1000 dziewic.


                • nazimno Emes, jest sposob, algorytm ponizej: 23.01.13, 16:39
                  1. Kup w jakiejs aptece gumowy worek, termofor z korkiem.

                  2. Nalej do niego w domu cieplej (nie goracej !!!) wody z kranu i zakrec korek.

                  3. Znies to do samochodu.

                  4. Przykladaj do szyby, az lod stopnieje i splynie jako woda.

                  5. Majac w samochodzie w pistoletowej butelce (spray, plyn do spryskiwaczy zimowy)
                  spryskujesz szybe rownomiernie.

                  6. Koniec roboty.


                  Byc moze gdzies uzyjesz skrobaczki w celu skorygowania prac,
                  ale to juz jest drobiazg.

                  ZALETA: SZYBA SIE NIE RYSUJE
                  • emes-nju Re: Emes, jest sposob, algorytm ponizej: 24.01.13, 13:03
                    Za dużo zachodu. W Warszawie rzadko są aż takie katastrofy. Łatwiej podgrzać szybę i zdjąć lód rękami :D
                    • nazimno Mialem na mysli tzw. "terapie zajeciowa". 24.01.13, 13:05
                      Ona bardzo uspokaja, co cenne jest w ostatnim czasie, gdy wspolczynnik wq....nia
                      siega kranca skali.
      • rekrut1 Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 15:08
        Ale mozesz wyjasnic jak wlaczony silnik chroni twe palce podczas skrobania...
        Zawsze można je rozgrzać od rury wydechowej :D
        • bimota Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 23.01.13, 15:12
          Nawiew z rury na szybe... Mozesz to opatentowac... :)
      • rekrut1 Re: Jeszcze jedno :) 23.01.13, 15:11
        Juz o tym bylo... Tytul idiotyczny i klamliwy...
        Nie zupełnie! Wszystko zależy od gorliwości (nie chcę użyć obraźliwego słowa) SM. :D
    • truskava Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 24.01.13, 12:58
      erasms25 napisała:

      > Budżet w potrzebie, jak nie fotoradarem to skrobaczką do szyb, byle wpływy były.

      I tak są wpływy, ze spalania akcyzy, vatu i co tam jeszcze jest w tej benzynce.
      A poza tym to szukanie kwadratowych jajec. Jak ktoś chce, to niech sobie grzeje auto w czasie skrobania. Jak inny nie chce - obowiązku nie ma. Jeden lubi czekoladę, drugi woli jak mu nogi śmierdzą.
      Ja tam grzeję, bo po pierwsze primo najczęściej pierwszy poranny kurs mam do przedszkola z juniorem, a po drugie primo przednią szybę mam na prąd, więc zamiast skrobać - rozmrażam.
      • bimota Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 24.01.13, 13:13
        I niech sobie pali gdzie chce, w piecu czym chce, wazne by "juniorek" zimy nie poczul, a ze sie co nieco nawdycha...
        • truskava Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 24.01.13, 13:29

          bimota napisał:

          > I niech sobie pali gdzie chce, w piecu czym chce, wazne by "juniorek" zimy nie
          > poczul, a ze sie co nieco nawdycha...

          Masz PMS'a?
          • bimota Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 24.01.13, 13:36
            NIE WIEM....
          • rekrut1 Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 24.01.13, 13:40
            truskava napisał: Masz PMS'a?
            W rowerach nie bywa :)
            • prawdziwy.tebe Re: Nawet stojąc łamiesz przepisy 24.01.13, 19:56

              Bimota jeździ rowerem? Przekroczył 24 punkty? No to dopiero się biedak nawdycha jak będzie między samosmrodami kluczył! Ja tam się nie znam, ale podobno katalizator lepiej działa gorący, więc dla Bimoty lepiej, jak się troszkę samochód jednak na postoju nagrzeje...
    • hannl Niektorzy twierdza ze to i tak guzik daje. 24.01.13, 13:51
      Niektorzy twierdza, ze to i tak guzik daje, zwlaszcza jesli szyby sa naprawde zamarzniete a nie tylko oszronione. Silnik pracujac bez obciazenia rozgrzewa sie ponoc znacznie wolniej niz podczas jazdy. A nawet pracujacy pod obciazeniem silnik potrzebuje niemalo czasu zeby produkowac tyle ciepla, zeby puscil lod na szybach.

      Do tego praca na wolnych obrotach zarzyna ponoc zimny silnik.
      Olej przez o wiele dluzszy czas nie ma optymalnej temperatury i nie smaruje nalezycie silnika.
      • prawdziwy.tebe Re: Niektorzy twierdza ze to i tak guzik daje. 24.01.13, 20:02

        Po pierwsze primo, co Cię obchodzą czyjeś silniki i kiedy się zużyją. Pilnuj swojego.

        A po drugie primo, jak już ktoś zauważył, niektórzy maja szyby (a nawet lusterka) na prąd, więc nie ma znaczenia, czy silnik zdąży się nagrzać.

        PS. Na serio są ludzie, którzy skrobią po szybie ostrym metalem?
        • hannl Re: Niektorzy twierdza ze to i tak guzik daje. 24.01.13, 21:44
          prawdziwy.tebe napisał:

          > Po pierwsze primo, co Cię obchodzą czyjeś silniki i kiedy się zużyją. Pilnuj swojego.

          Niektorzy twierdza, ze istnieja ponoc fora, gdzie wymienia sie tez praktyczne porady. Przepraszam za nieporozumienie.

          > A po drugie primo, jak już ktoś zauważył, niektórzy maja szyby (a nawet lusterk
          > a) na prąd, więc nie ma znaczenia, czy silnik zdąży się nagrzać.

          Co z tymi, ktorzy nie maja?

          > PS. Na serio są ludzie, którzy skrobią po szybie ostrym metalem?

          Sa. Tez tak kiedys robilem jak nie szlo inaczej albo jak mi se bardzo spieszylo.
          A ty juz urodziles sie z ogrzewana szyba i lusterkami?
          • prawdziwy.tebe Re: Niektorzy twierdza ze to i tak guzik daje. 25.01.13, 09:14

            Ci, którzy nie mają, to mają może fantazję. Co komu do tego?

            U mnie jest tylko tylna elektryczna, ale ja mam fantazję właśnie.
            • tbernard Re: Niektorzy twierdza ze to i tak guzik daje. 25.01.13, 13:08
              > U mnie jest tylko tylna elektryczna, ale ja mam fantazję właśnie.

              Jak tak będziesz funkcjonariuszowi argumentował, to on będzie miał fantazję ukarać Cię mandatem.
      • edek40 Re: Niektorzy twierdza ze to i tak guzik daje. 25.01.13, 11:37
        > Niektorzy twierdza, ze to i tak guzik daje, zwlaszcza jesli szyby sa naprawde z
        > amarzniete a nie tylko oszronione. Silnik pracujac bez obciazenia rozgrzewa sie
        > ponoc znacznie wolniej niz podczas jazdy.

        To prawda. Duzo tez zalezy od samochodu. Chevrolet rozgrzewa sie piorunem, a roznica w czasie nagrzania nie jest wielka. Dodge nagrzewa sie o wiele wolniej. Jednak z uwagi na wielka powierzchnie szyb rowniez go wlaczam. Zanim bowiem dojde do najwiekszej i najbardziej klopotliwej szyby czolowej, juz ogrzewanie zaczyna dzialac choc na tyle, ze pod warstwa lodu pojawia sie warstewka wody, co znakomicie ulatwia usuniecie lodu. Gdy jest to tylko szron wlaczanie silnika nie ma sensu.

        Uwaga ogolna, zapewne nie znana w Szwajcarii, gdzie wszyscy jada powolutku. Otoz po przejechaniu okolo 500 m docieram do szosy i tu rozpedzam auto do 90 km/h (czego bez watpieni anie robia Szwajcarzy, bo oni zawsze powolutku). Obawiam sie, ze chlodzenie robi sie na tyle wydajne, ze trudno mowic o wielkich roznicach w rozgrzewaniu na postoju i w czasie jazdy. Szczegolnie, ze przy 90 km/h na obrotomierzu widnieje okolo 1500 obrotow.

        > Olej przez o wiele dluzszy czas nie ma optymalnej temperatury i nie smaruje nal
        > ezycie silnika.

        Na to jest rada. Wystarczy zmienic olej. Oczywiscie, ze zimny olej gorzej smaruje, jednak dosc szybko osiaga on temperature wystarczajaca do sprawnej pracy.

        Tak zupelnie na marginesie na przyszla zime w obu autach zamontuje elektryczne grzalki do silnika. Kosztuje to okolo 170 zl + montaz (ktory moge wykonac sam). Wtedy i olej bedzie lepiej pracowal i wnetrze szybciej sie nagrzeje.

        A tak poza tym mam w nosie ten przepis, bo mieszkam na takim zadupiu...
        • nazimno Przy okazji. 25.01.13, 11:43
          Sprawdz okablowanie, czy nie ma tam jakiejs paskudnej tandety.

          Puscic z dymem chyba silnika nie zamierzasz.

          W silniku mojego samochodu jest zaecony olej 5W30.

          Nigdy nie mialem odczucia, ze ten olej cos utrudnia przy starcie.

          Nawet w pewnej austraickiej dolinie, przy -25°C odpalal silnik bez problemow.
        • bimota Re: Niektorzy twierdza ze to i tak guzik daje. 25.01.13, 14:53
          JA TEZ MAM PRZEPIS W NOSIE I SKROBIE PRZY WYLACZONYM...
        • hannl Re: Niektorzy twierdza ze to i tak guzik daje. 25.01.13, 17:26
          edek40 napisał:

          > Obawiam sie, ze chlodzenie robi sie na tyle wydajne, ze trudno mowic o wielkich roznicach
          > w rozgrzewaniu na postoju i w czasie jazdy.

          Taki jeden "gupi" Niemiec uwaza inaczej. Pisze o "wyraznie wolniejszym czasie rozgrzewania"
          www.auto.de/magazin/showArticle/article/33239/Eiskratzen-bei-laufendem-Motor-kann-teuer-werden
          > Szczegolnie, ze przy 90 km/h na obrotomierzu widnieje okolo 1500 obrotow.

          I co to ma do rzeczy? 1500 obrotow na luzie to cos calkiem innego niz 1500 obrotow pod obciazeniem.

          Zrob 20 przysiadow a potem jeszcze raz 20 (tak samo szybkich) przysiadow z 20-kilogamowym plecakiem i daj znac jak bylo.

          > > Olej przez o wiele dluzszy czas nie ma optymalnej temperatury i nie smaru
          > je nal
          > > ezycie silnika.
          >
          > Na to jest rada. Wystarczy zmienic olej.

          Ten "gupi" Niemiec nic o tym nie pisze bo sie pewnie nie zna.
          Pisze tylko o szybszym zuzyciu silnika, ekstremalnie wysokim zuzycieu paliwa i o tym, ze na dluzsza mete moze to prowadzic do uszkodzen silnika i drogich napraw.
          www.auto.de/magazin/showArticle/article/33239/Eiskratzen-bei-laufendem-Motor-kann-teuer-werden
    • edek40 W Legionowie jest przejazd kolejowy 25.01.13, 15:04
      Przed modernizacja jakos wszystko dzialalo. Teraz jest zas o wiele lepiej - szlabany opuszczane sa zapewne "na wniosek" czujnikow na torach. Linia dostosowana jest do predkosci 160 km/h. Gdy zatem jedzie sklad towarowy czas oczekiwania na pojawienie sie pociagu po zamknieciu zapor liczy sie w minuty. Potem, z niewiadomych, ale na bank bezpiecznych powodow, zapory otwieraja sie po dobrych 30-40 sekndach. Ale z reguly sie nie otwieraja, bo linia jest ruchliwa i wlasnie hamujacy przed stacja pociag wyzwolil czujniki. Pojawi sie za 2-4 minuty.

      Moj rekord - prawie 20 minut postoju i 4 pociagi. Cale 20 minut z wlaczonym silnikiem. Wszyscy, bo bylo ponad -20oC.
      • bimota Re: W Legionowie jest przejazd kolejowy 25.01.13, 15:16
        NO TERAZ SA TAKIE SIEROTY, ZE KILKA MINUT NA MROZIE NIE WYTRZYMAJA...

        A PRZED ZAPORAMI TO CHYBA NIE MA OBOWIAZKU...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka