Dodaj do ulubionych

Sloneczko wyszlo

04.03.13, 10:54
Mozna juz, po kilku miesiacach przerwy, uruchomic auto i w droge.

Dzis rano naliczylem 5 stluczek. 3 razy slady rozbitego szkla, 2 sztuki oczekujacych na policje.

Ruch o wiele wiekszy niz przez ostatnie miesiace.

W miescie, to w miescie, ale amatorzy "snu zimowego" wyjada rowniez na szosy, a tu o tragedie o wiele latwiej. Juz sam fakt odstawienia samochodu na "kolki" na okres zimowy nie najlepiej swiadczy o umiejetnosciach kierowcy. Nie mozna rowniez niedoceniac takiego faktu, ze samochod rowniez nie lubi dlugich postojow i przed ponownym wyjechaniem na szlaki nalezy mu sie przeglad (glownie hamulcow, ktore, szcegolnie w starszych autach, moga z roznych powodow po prostu zawiesc).

Polecam szczegolnej uwadze.

Wczoraj wyprzedzil mnie pierwszy w tym sezonie dawca nerek. Jechal tak, jakby mial ambicje zostac rowniez pierwszym poszkodowanym. Pomijam drobiazg zwiazany z rutyna - kierowcy dwusladow po prostu odzwyczaili sie od jednosladow. Ten akurat typek nie docenial ani tego, ani nawet praw fizyki.
Obserwuj wątek
    • nazimno Slonce obnaza pustoglowie. 04.03.13, 11:12
      To wiadomo nie od dzisiaj.
      Moze to rodzaj oslepienia?
    • agios_pneumatos Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 11:18
      Ale znaki, drogowcy i waaadza nie zmienili się od wczoraj. Zastanawiające...
      • edek40 Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 11:22
        > Ale znaki, drogowcy i waaadza nie zmienili się od wczoraj. Zastanawiające...

        Co jest zastanawiajace?
        • agios_pneumatos Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 11:27
          Przez chwilę myślałem, że to element ludzki jest przyczyną wypadków, ale jak widać to dalej złośliwość rzeczy martwych.
          • edek40 Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 11:31
            > Przez chwilę myślałem, że to element ludzki jest przyczyną wypadków, ale jak wi
            > dać to dalej złośliwość rzeczy martwych.

            Nie wydaje mi sie, aby tu byli jacys martwi. Ot, zwykle stluczki.

            Ale istotnie w kazdym zdarzeniu drogowym czynnik ludzki jest glownym sprawca. Otwarte zawsze pozostaje pytanie jaki jest udzial uzytkownikow, a jaki zarzadzajacych drogami.
            • agios_pneumatos Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 18:16
              Dlatego zastanawiające jest dla mnie, że w gorszych warunkach jest spokój, a po ich polepszeniu zaczynają się zdarzenia. To faktycznie musi być coś z zarządcami. Pewnie przez noc cuś pozmieniali.
              • edek40 Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 18:39
                > Dlatego zastanawiające jest dla mnie, że w gorszych warunkach jest spokój, a po
                > ich polepszeniu zaczynają się zdarzenia. To faktycznie musi być coś z zarządca
                > mi. Pewnie przez noc cuś pozmieniali.

                Ale nie zastanawia Cie kto tak "zasila" drogi i dlaczego w zimie jest sporo mniejszy ruch?
                • agios_pneumatos Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 18:56
                  Nie zastanawia. Bo jak mądrość tego foruma niesie to nie czynnik ludzki, a drogi i waaaadza są przyczyną wypadków.
                  • edek40 Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 19:43
                    > Nie zastanawia. Bo jak mądrość tego foruma niesie to nie czynnik ludzki, a drog
                    > i i waaaadza są przyczyną wypadków.

                    Moze jakis przyklad?

                    Zreszta waaadza i zarzadzanie drogami to nic innego jak czynnik ludzki. Jednak w mniemaniu tego czynnika, czynnik to zapracowany, ofiarny i nieomylny.
    • bimota Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 12:15
      > W miescie, to w miescie, ale amatorzy "snu zimowego" wyjada rowniez na szosy, a
      > tu o tragedie o wiele latwiej.

      TEZ TAK MYSLALEM, ALE PODOBNO WIEKSZOSC WYPADKOW JEST W ZABUDOWANYM... MOZE TYM SRACZEM..

      > Wczoraj wyprzedzil mnie pierwszy w tym sezonie dawca nerek.

      W PIRACIE POKAZYWALI KOLESIA JADACEGO PONAD 180 CHYBA W ZIMIE, W DESZCZU, WIEC JESLI SIE NIE ROZWALIL, TO TEN TWOJ NIE BYL PIERWSZY. :)

      A W RADIU GADALI JAKA TO SPRZYJAJACA POGODA DLA KIEROWCOW, "WRESZCIE MOZNA WLOZYC CIEMNE OKULARY"... JA TAM NIE LUBIE JAK MI SLONCE WALI PO OCZACH, ALE JA SIE NIE ZNAM...
    • jureek Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 12:19
      edek40 napisał:

      > Mozna juz, po kilku miesiacach przerwy, uruchomic auto i w droge.

      Kabrioleta sobie fundnąłeś? Gratulacje!
      Jura
      • edek40 Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 12:36
        > Kabrioleta sobie fundnąłeś? Gratulacje!

        To wynika z postu?

        Ale fakt, wczoraj zdjalem nadstawke skrzyni ladunkowej z pick-upa.
        • jureek Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 13:49
          edek40 napisał:

          > > Kabrioleta sobie fundnąłeś? Gratulacje!
          >
          > To wynika z postu?

          No tak mi wyniknęło? Zrozumiałem, że dzięki temu, że wyszło słoneczko, mogłeś wreszcie pojechać autem, które wcześniej przez parę miesięcy musiało stac w garażu. A jakiego innego auta poza kabrioletem nie można użytkować zimą?
          Jura
          • edek40 Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 13:52
            > żu. A jakiego innego auta poza kabrioletem nie można użytkować zimą?
            > Jura

            Kabriolet nie jest przeszkoda, jesli ma szczelny dach.

            Przeszkoda w zimowej jezdzie jest kierowca.

            NA wiosne moze stanowic przeszkode nie dopokonania dla wielu, w tym rowniez dla innych kierowcow "sloneczno-letnich".
            • jureek Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 14:04
              edek40 napisał:

              > Kabriolet nie jest przeszkoda, jesli ma szczelny dach.

              No to napiszesz wreszcie, jakim to autem wyjechałeś na drogę wraz ze słoneczkiem po kilku miesiącach postoju w garażu, jeżeli nie był to kabriolet?
              Jura
              • edek40 Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 14:07
                > No to napiszesz wreszcie, jakim to autem wyjechałeś na drogę wraz ze słoneczkie
                > m po kilku miesiącach postoju w garażu, jeżeli nie był to kabriolet?

                Mam dwa samochody z dachem i ani jednego garazu (skad w ogole ten garaz?). Oba samochody sa w ciaglej eksploatacji niezaleznie od pory roku czy dnia.
                • jureek Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 14:38
                  edek40 napisał:

                  > Mam dwa samochody z dachem i ani jednego garazu (skad w ogole ten garaz?). Oba
                  > samochody sa w ciaglej eksploatacji niezaleznie od pory roku czy dnia.

                  Czyli tego:
                  "Sloneczko wyszlo. Mozna juz, po kilku miesiacach przerwy, uruchomic auto i w droge."
                  nie pisałeś o sobie.
                  No to źle zrozumiałem.
                  Jura
    • qqbek Mam coś lepszego... 04.03.13, 13:27
      ...sąsiad wczoraj Pug-a uruchomił (po zimowaniu w garażu - od października tego samochodu nie widziałem na oczy).
      Wyciągnął na podjazd, odkurzył, umył, nawoskował (ze dwie godziny mu na wszystko poszło - zdołałem wrócić ze spaceru z dzieckiem, pojechać po zakupy i właśnie wróciłem z zakupów... gdy).
      Ano właśnie.
      Wypicowana, wypachniona, błyszcząca 206-tka (jeszcze na czarnych tablicach) miała chyba pojechać do kościółka na popołudnie... nie pojechała... lampa się stłukła... o latarnię po drugiej stronie ulicy... hamulce nie złapały.

      Pod wieczór zajrzeliśmy z lubą do teściów na chwilę... minęliśmy trzy stłuczki (do teściów mam od domu niecałe 8km przez miasto).

      Dawców nie zaobserwowałem (jeszcze śpią) za to byłem chyba najszybszy w całej wsi... pięknie, sucho, słonecznie i cały sznurek sunących w porywach 45-50km/h tam, gdzie zezwolili na 70. Śpią misie jeszcze snem zimowym.
      • nazimno Jesli cos komus stalo (za dlugo) tez niedobrze... 04.03.13, 13:32
        (w garazu....oczywiscie)
        PS
        Praktyka jest taka, ze, gdy sie czyms takim wyjezdza po dluzszej przerwie (zimowej zwlaszcza),
        to powinno sie wszystkie uklady "przetrzec" i "przedmuchac".

        Tzn. nie wyjezdzac od razu na droge, bo moze byc niezbyt ciekawie.

        • qqbek Re: Jesli cos komus stalo (za dlugo) tez niedobrz 04.03.13, 14:01
          Kup sobie auto ze stajni GM to będziesz po tygodniu postoju hamował ostrożnie.
          Wystarczy, że sypią sól i Opel mi z tydzień postoi i już z hamowaniem jest problem (tarcze robią z g. bardzo lubiącego się z rudym).
          Z samochodem jak z czym innym - jak za długo postoi nieużywany, to potem może być boleśnie.

          No, ale jak się takich podstaw nie wie... to nic już nie pomoże.
          Pierwszy samochód który u mnie przezimuje nieeksploatowany w garażu będzie kabrioletem leczącym kryzys wieku średniego.
          Nawet teraz, gdy żona jest na wychowawczym, staramy się jeździć na przemian obydwoma autkami, bo nic nie jest dla samochodu gorsze niż kilka miesięcy przestoju (i nie mówię tu o takich oczywistościach, jak hamulce czy układ paliwowy). I to nawet gdy Oplem (którym jeździć nie lubię) mam pojechać w trasę, czy gdy żona musi jechać BMW (którego, dla odmiany, ona nie lubi).
          • jureek Re: Jesli cos komus stalo (za dlugo) tez niedobrz 04.03.13, 14:10
            O kurcze! Ze względu na fatalną komunikację publiczną w Polsce kupiłem sobie auto, które jednak przeważnie stoi w garażu, bo używam go tylko wtedy, gdy przyjeżdżam do Polski, a i to nie zawsze jest taka potrzeba. Mam dawać sąsiadowi pojeździć?
            Jura
            • edek40 Re: Jesli cos komus stalo (za dlugo) tez niedobrz 04.03.13, 14:16
              > O kurcze! Ze względu na fatalną komunikację publiczną w Polsce kupiłem sobie au
              > to, które jednak przeważnie stoi w garażu, bo używam go tylko wtedy, gdy przyje
              > żdżam do Polski, a i to nie zawsze jest taka potrzeba. Mam dawać sąsiadowi poje
              > ździć?

              Nie, nie musisz. Ty przeciez zawsze wolniej niz na znakach, wiec i ewentualne "zastanie" auta nie bedzie moze tragiczne w skutkach.

              Nie wiem czy kupiles auto nowe, ktore jest o wiele bardziej odporne na postoj niz stare. Przypominam, ze Polacy posiadaja z reguly auta pelnoletnie i do tego srednio serwisowane. Nie bagatelizowalbym problemow zwiazanym z wiosennym rozruchem, ktory jest faktem. Duzo ludzi z zasady nie jezdzi w zimie.
              • jureek Re: Jesli cos komus stalo (za dlugo) tez niedobrz 04.03.13, 14:28
                edek40 napisał:

                > Nie wiem czy kupiles auto nowe, ktore jest o wiele bardziej odporne na postoj n
                > iz stare. Przypominam, ze Polacy posiadaja z reguly auta pelnoletnie i do tego
                > srednio serwisowane.

                No bez jaj. Miałbym wywalać kupę kasy na nowe auto, którym pojeżdżę parę dni w roku?
                Aż takim dobrodziejem dla przemysłu motoryzacyjnego to ja nie jestem.
                Moja maszyna ma już 15 lat i ponad 150 tys. przejechanych kilometrów.
                Serwisowanie? Uzupełniam olej i inne płyny, niedawno musiałem wymienić akumulator (poprzedni był od nowości!), no i przed przeglądem daję auto do zaprzyjaźnionego warsztatu, żeby zobaczyli, czy mu coś nie dolega.
                Jura
                • edek40 Re: Jesli cos komus stalo (za dlugo) tez niedobrz 04.03.13, 14:55
                  > Serwisowanie? Uzupełniam olej i inne płyny, niedawno musiałem wymienić akumulat
                  > or (poprzedni był od nowości!), no i przed przeglądem daję auto do zaprzyjaźnio
                  > nego warsztatu, żeby zobaczyli, czy mu coś nie dolega.

                  To wystarczy. Pod warunkiem, ze obejrzeli czy caly uklad hamulcowy jest sprawny, a nie tylko czy cos klockow zostalo. Zaciski (szczeki z bebechami) rdzewieja. W normalnej eksploatacji jakos tam sie ruszaja. Gdy auto postoi moga sie solidnie zapiec. A to moze byc bardzo niebezpieczne chocby z uwagi na ryzyko wystapienia roznej sily hamowana na kolach. Moga byc rowniez po prostu mniej skuteczne.
                  • rekrut1 Re: Jesli cos komus stalo (za dlugo) tez niedobrz 04.03.13, 16:07
                    To wystarczy. Pod warunkiem, ze obejrzeli czy caly uklad hamulcowy jest sprawny
                    A nie taniej dać się przejechać teściowej? Wróci.....trudno a jak nie dołoży się parę groszy do odszkodowania i można wehikuł wymienić na nowszy model :D
                    Pozdr.
                    • nazimno Nieladnie, nieladnie, na dzien przed dniem.... 04.03.13, 16:25

                      pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Te%C5%9Bciowej
                      • rekrut1 Re: Nieladnie, nieladnie, na dzien przed dniem... 04.03.13, 16:31
                        A kto mówił że to ma być ładne? To ma być praktyczne ! :)
                        • nazimno Trzeba bylo sie nie zenic...hahaha... 04.03.13, 16:45
                          ...

                • bimota Re: Jesli cos komus stalo (za dlugo) tez niedobrz 04.03.13, 18:38
                  A ILE DALES ? :p

                  przed przeglądem daję auto do zaprzyjaźnio
                  > nego warsztatu, żeby zobaczyli, czy mu coś nie dolega.

                  HA.. MYSLALEM, ZE WLASNIE DO TEGO SLUZY PRZEGLAD.. :)
            • hannl Re: Jesli cos komus stalo (za dlugo) tez niedobrz 04.03.13, 14:39
              jureek napisał:

              > O kurcze! Ze względu na fatalną komunikację publiczną w Polsce kupiłem sobie au
              > to, które jednak przeważnie stoi w garażu, bo używam go tylko wtedy, gdy przyje
              > żdżam do Polski, a i to nie zawsze jest taka potrzeba. Mam dawać sąsiadowi poje
              > ździć?

              Daj pojezdzic (ale jesli juz to troche wiecej a nie 2-3 km) albo przynajmniej popros, zeby od czasu do czasu przepchnal samochod pare metrow dalej (o ile garaz na to pozwala) bo od dlugiego stania w jednym miejscu deformuja sie ponoc z czasem nieodwracalnie opony.
              Bedzie potem nieprzyjemnie bilo podczas jazdy.
    • inguszetia_2006 Re: Sloneczko wyszlo 04.03.13, 19:14
      Witam,
      A tak, słońce wyszło;-P Średnia warszawska wzrosła od razu o jakieś 20/h. Płynna jazda to wspomnienie zimowe. Wyjechali mordercy dziatek i piraci. Gdzie oni byli zimą? No bo przecież gdzieś byli, no nie? Zaczynam być poirytowana. Stwierdzam, że zimą jeździ mi się lepiej, płynniej i bezpieczniej, mimo błota pośniegowego, lodu, śnieżycy(co tam śnieżyca!) i tych innych atrakcji,a wcale nie jeżdżę 30/h po głównych traktach. Proszę śniegu szybko dowieźć;-D Albo dosypać z nieba.
      Pzdr.
      Inguszetia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka