Dodaj do ulubionych

Goretex a serce matki

31.03.25, 23:20
Ze wzgledu na to, ze roznice miedzy zwiazkiem partnerskim i malzenstwem i/lub wynikajace z tego przywileje mnie nie interesuja, natomiast interesuje mnie nazewnictwo, pozwalam sobie zalozyc oddzielny watek. Zgodnie ze sluszna uwaga jednej z forumek, ze jestem od dawna dosc dokladna w rozumieniu nazw i rzeczy, to czasem (czesto czasem jak widac..) wynikaja z tego ogniste dyskusje.

Pare lat temu bylam na wakacjach w towarzystwie znajomych z rodzinami. Moze z 5-6 rodzin. Wakacje “outdoorowe”. Na poczatku wyjazdu jedna z dziewczynek (8-9 lat?) “Kasia” powiedziala, ze ona z okazji tego wyjazdu dostala od mamy kurtke z Goretexu. Przyjelismy ta informacje, stwierdzili, ze to super i tyle. Podczas wyjazdu wyszlo tak, ze mamy pojsc w konkretne miejsce, cos zwiedzic na czym dzieciom zalezalo, ale troche padal deszcz a nie bylo mozliwosci dojazdu samochodami. No to ustalilismy, ze kto z doroslych ma chec to pojdzie z dziatwa, a dziatwa pojdzie jak ma w czym. To zbieramy dziatwe do wymarszu i ktos mowi “Kasiu, wez kurtke i chodz”. Na to mama Kasi, ze Kasia nie pojdzie bo przemoknie. Juz nie wiem czy ja czy ktos inny, ale mowimy “Jak ma Goretex to nie przemoknie”. I od slowa do slowa zrobila sie awantura.
Okazalo sie, ze Kasia nie pojdzie, bo kurtka owszem i membrane ma, ale nie Goretex i rzeczywiscie w niej przemoknie. Ktos mowi “czego gadasz, ze ma dobra odziez jak to sie nie nadaje na gorsze warunki”, Kasia ryczy, ze to jest goretex, jakies dziecko rowniez ryczy “nie masz, masz tylko “DRY-tex-sucha-doopa” (czy co tam miala) i pokazuje co na jej kurtce pisze.
Ubralam zatem Goretex, poszlam z kolezanka i paroma dzieciakami do atrakcji. Wrocilismy a awantura trwala nadal. Panie i panowie przerzucali sie milimetrami wody na kurtke, kazali mi pokazywac co na mojej pisze, jak wyglada logo goretexu itp. Mowia, ze membrany sa lepsz/gorsze/przemakaja/przwiewaja itp. Gorzej jak na ematce.
Kluczowe padlo na koniec:
Matki nie stac na kurtke z Goretexu, to kupila to, na co bylo stac. A zeby dziecku bylo milo, to powiedziala jej (?), potwierdzila (?), ze to goretex. No i oczywiscie winna Cotton, bo jakby powiedziala, ze “Ty tez masz goretex, ale taki co przemaka, to isc nie bardzo mozesz” to by bylo dobrze. Sek w tym, ze Goretex w takim deszczyku, nie mial prawa przemoknac. Ale winna Cotton (tym razem do spolki z kolezanka). Bo ja nie rozumiem “serca matki” i sie czepiam nazewnictwa... Tym bardziej, ze to byla poniekad samotna matka. Poniekad, bo byla na wyjezdzie z partnerem… ( 🙂 )
I tak mi sie po rowniez ognistych dyskusjach na temat konkubenta/meza/partnera skojarzylo. Moze i rzeczywiscie, ja sie czepiam nazw, ale wydaje mi sie, ze lepiej mowic jak jest, zamiast tworzyc rzeczywistosci rownolegle..

Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:23
      Jjb, dorośli ludzie, a takie cyrki.
      PS Nazwy "adidasy" też używasz tylko na określenie butów marki Adidas?
      • cottonrose Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:24
        Teraz juz tak.
        30 lat temu nie, a 50 lat temu to byly pepegi... smile
        • angazetka Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:27
          Pepegi to tenisówki, nie adidasy wink
          • cottonrose Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:28
            50 lat temu mialam tylko pepegi, o adidasach nie slyszalam smile
            • angazetka Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:57
              50 lat temu moi rodzice się jeszcze nie znali wink
              • homohominilupus Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 00:01
                angazetka napisała:

                > 50 lat temu moi rodzice się jeszcze nie znali wink
                >

                No toś jej pojechała 🤭
                • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 00:03
                  Nie ma urazy... smile jak pisalam wielokrotnie jestem w wieku matuzamemowym 😁
                  • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 00:04
                    I pisac nie umiem bez okularow * matuzalemowym
                    Ale ten memowy tez mi dobrze wyszedl 😛
            • mallard Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:04
              cottonrose napisała:

              > 50 lat temu mialam tylko pepegi, o adidasach nie slyszalam smile

              Około 55 lat temu, pojawiły się w sprzedaży buty sportowe z trzema, lub dwoma paskami, mówiono na nie uwaga: ADIDASY! Więc jak mawia ematka: "także ten"
      • budyniowatowe Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 03:01
        angazetka napisała:

        > Jjb, dorośli ludzie, a takie cyrki.
        >

        Podpiszę się wszystkimi czterema kończynami.
    • taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:33
      pokazuje co na jej kurtce pisze

      Pisze to Kowalski w kajeciku, a na kurtce (czy gdzekolwiek) jest napisane.
      • cottonrose Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:42
        nie czuje sie uprawniona do dyskutowania z braku wiekszej wiedzy z j. polskiego smile
        moze i tak byc...
        • gryzelda71 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:42
          Moze i tak być? Sprawdż i popraw się.
      • mikams75 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:24
        wiedzialam, ze bedziesz pierwsza, ktora to napisze ;P
        • taki-sobie-nick [...] 01.04.25, 22:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:15
          Czepiasz się.
        • taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:19
          mikams75 napisała:

          > wiedzialam, ze bedziesz pierwsza, ktora to napisze ;P

          Autorka twierdziła, że jest precyzyjna semantycznie, zatem...
    • taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:34
      Ja bym niieadekwatnej nazwy nie skojarzyła z sercem matki.
      • anajustina Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 03:05
        Samotnej do tego pozornie, bo z partnerem.
    • asia.sthm Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:42
      > Moze i rzeczywiscie, ja sie czepiam nazw,
      > ale wydaje mi sie, ze lepiej mowic jak jest,
      > zamiast tworzyc rzeczywistosci rownolegle..

      Ty zupełnie nie rozróżniasz co kiedy lepiej mówić, a co sobie odpuścić. Zasługa ukochanej macochy.
    • sueellen Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:54
      Serio to nie mam pojęcia co to takiego goretex i tak bardzo się cieszę że jestem wolna od marek ( i moje dzieci również).
      • cottonrose Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:58
        To nie marka, to tworzywo, cos jak teflon.
        • tania.dorada Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 04:24
          Bzdura. Gore-Tex to marka, tworzywo to ePTFE i nie tylko ta marka je wykorzystuje.
          • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 04:48
            www.gore.com/
            • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 05:00
              Za PWN
              tworzywo
              1. «materiał służący do tworzenia czegoś»
              2. «to, z czego się coś produkuje»
              • furiatka_wariatka Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:51
                Tak się czepiasz nazewnictwa, i czy to marka czy tworzywo, a w swoim poście używasz sformuowań "Na kurtce pisze i ubrałam goretex" 🤷
                Może warto sprawdzić, że ubrac to można choinkę, a kurtkę się zakłada. I coś jest napisane a nie pisze.
                • nick_z_desperacji2 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:22
                  Jezu, musiałaś...taki dobry ten goretex, a trzeba go dodatkowo ubierać wink
                  • furiatka_wariatka Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 13:30
                    Tylko w co ubrać goretex, żeby nie przemakał? Pewnie w pelerynę przeciwdeszczową
                    • nick_z_desperacji2 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 13:37
                      Nie wiem, ja zapowiedziałam swoim ubraniom, że jeśli musze je ubierać, to idą won, bo to znaczy, że potrzebuję tego, w co zostały ubrane, nie ich. I siedzą jak mysz pod miotłą, skończyły się krzyki o ubieranie spodni czy bluzek smile
                    • hummorek Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:00
                      😂
              • tania.dorada Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:04
                Gore tex to marka. ePTFE to tworzywo i są inne marki które je wykorzystują.
      • ichi51e Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:34
        O to ja mam ciekwostke. Suwaki. Są różne suwaki ale „najlepsze i jedyne właściwe” robi ykk. Jak zobaczycie jakie ubranie z suwakiem to albo macie noname’a albo jak wasze ubranie jest na poziomie to ykk 🤭
        • szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:56
          Mam dżinsy na poziomie 😂
    • nosorozecwlochaty Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:57
      1. Dzieci nie należy oszukiwać. Jak obiecaliśmy że kupimy klocki Lego to nie kupujemy klocków Cobi chociaż są podobne. Dzieci dobrze kumają czym są marki i ich podróbki. Pytanie czy matka oszukała czy się nie znała.
      2. Masz pieprzniętych znajomych.
      • cottonrose Re: Goretex a serce matki 31.03.25, 23:58
        Juz nie mam. smile
      • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 00:02
        To nie marka, to tworzywo. Jak pisalam, cos jak teflon, tez ma Registered Trademark. Rozne marki szyja z tego tworzywa. Dobre jest.
        Czy oszukala czy sie nie znala - nie wiem
        Ale zakladam, ze jak ktos zaczyna od "mam kurtke z Goretexu" to ten co mu kupil cos sie tam zna, bo inaczej by bylo "mam granatowa z super kapturkiem"
        • angazetka Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 00:51
          > Ale zakladam, ze jak ktos zaczyna od "mam kurtke z Goretexu" to ten co mu kupil cos sie tam zna, bo inaczej by bylo "mam granatowa z super kapturkiem"

          Jedno i drugie brzmi jak linijka dialogu z "Klanu".
          • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 00:57
            Troche tak jakby ematka napisala."Kupilam sobie bluzke z jedwabiu Mulberry". Bardzo oczywista informacja.
            • angazetka Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:09
              Nic mi ta "oczywista informacja" nie mówi big_grin
        • azalee Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:14
          cottonrose napisała:

          > To nie marka, to tworzywo. Jak pisalam, cos jak teflon, tez ma Registered Trademark.

          Nic ci tu nie zgrzyta? big_grin
      • gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:37
        Taaa, jasne, możecie trenowane przez rodziców snobów się super znają na markach. Wiesz ile ja się naszukałam „zestaw lego ale taki że jest taka wielka ciężarówka i jest dużo policji i mają takie małe pojazdy i sa na czarno”? Podpowiem - koło lego ta chińszczyzna nawet nie leżała i nie próbuje lego udawać. Inna sprawa że nigdy więcej chińskich klocków bo szlag może trafić jak się to próbuje wcisnąć
    • sanyie5 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 00:27
      I na to "trochę padał deszcz" oraz "w takim deszczyku" musiał być li i jedynie Gore-tex?
      • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 00:39
        Matka Kasi stwierdzila, ze to co ma Kasia przemoknie. Daruj, ale ja dyskutowac nie mialam zamiaru.
        Ja mialam polskiej firmy z goretexu i nie przemoklam.
        • snakelilith Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:13
          Owszem, chcesz dyskutować na forum i jak mama Kasi jesteś przekonana, że tańsza kurtka “DRY-tex-sucha-doopa” nie może chronić przed deszczem. I jeszcze snobujesz się, że ciebie stać na Goretex, a matki Kasi nie stać.
          A obie możecie wychodzić z błędnego założenia wyższości goretexu nad dry-tex-sucha-doopa w tej konkretnej sytuacji, gdzie problemem był tylko deszcz. Szkoda tylko dziecka, bo ma lekcję, że ekonomiczne produkty są do doopy i ich kupowanie nie świadczy wcale o świadomym wyborze dopasowanym do sytuacji/okazji/warunków, a outowaniu się jako ktoś gorszy, biedota.
          • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:17
            "I jeszcze snobujesz się, że ciebie stać na Goretex, a matki Kasi nie stać."

            W dniu dziejszym drugi raz zobaczylam koniec internetu...😱
            • angazetka Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:18
              Owszem, taki jest wydźwięk.
              • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:35
                Ja ma poczucie, ze jestem w locie na kukulczym gniazdem:
                -Spotykam sie z ludzmi, mamy ogladac przyrode przez 2 tygodnie
                -Dziecko informuje uczestnikow “na forum”, samo z siebie, ze “mama jej kupila kurtke z Goretexu na ten wyjazd”
                -Wszyscy sie ciesza
                -Wychodzimy na spacer w deszczu
                -Matka dziewczynki mowi, ze corka nie idzie, bo przemoknie
                -My mowimy “ co ty, ma goretex to nie przemoknie”
                -Matka mowi “ przemoknie”
                -Wychodzi, ze dziecko mam kurtke z membrana “DRY-TEX-FIT-BIT” I matka twierdzi, ze ta kurtka przemoknie.
                -Nie znam membrany DRY-TEX-FIT-BIT, to nie moge zapewnic “stara ja w niej laze 3 lata, nie przemaka” (inni tez najwyrazniej nie wiedza)
                -Ustalamy, ze jak moze przemoknac, to ida ci, co sie czuja bezpiecznie w swojej odziezy.
                -Idziemy na spacer ( nie mam bladego pojecia w czym szli inni.. ) ja moge potwierdzic, ze goretex nie przemokl…
                -Outdoorowcy dyskutuja i robia inbe nad wyzszoscia swiat wielkiej nocy nad swietami bozego narodzenia oraz milimetrami i roznicami membranien (?) wlaczajac wspolczynnik szeleszczenia…
                -Dziewczynka ryczy, bo mial byc goretex, a nie moze isc bo nie jest goretex, ale ma by goretex.

                I to oznacza, ze ja wywyzszam sie swoja kasa????
                • tania.dorada Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 04:28
                  Ja pierdole a porobiłaś zdjęcia metki gore-suchej-dupy-cośtam żeby za trzydzieści lat wyciągnąć je przy wigilii i udowodnić kto miał rację?
                  • ichi51e Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:36
                    🤭
                  • kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:13
                    tania.dorada napisał(a):

                    > Ja pierdole a porobiłaś zdjęcia metki gore-suchej-dupy-cośtam żeby za trzydzieś
                    > ci lat wyciągnąć je przy wigilii i udowodnić kto miał rację?

                    🤣 Płaczę nad śniadaniem, jesteście niezawodne
                  • homohominilupus Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:47
                    tania.dorada napisał(a):

                    > Ja pierdole a porobiłaś zdjęcia metki gore-suchej-dupy-cośtam żeby za trzydzieś
                    > ci lat wyciągnąć je przy wigilii i udowodnić kto miał rację?

                    Ba, ona to zdjęcie do wspólnego rodzinnego albumu wklei
                  • sanyie5 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:23
                    tania.dorada napisał(a):

                    > Ja pierdole a porobiłaś zdjęcia metki gore-suchej-dupy-cośtam żeby za trzydzieś
                    > ci lat wyciągnąć je przy wigilii i udowodnić kto miał rację?

                    🤣
                  • daniela34 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:28
                    Ja jestem absolutnie pewna, że dowód rzeczowy w postaci dokumentacji fotograficznej istnieje i będzie mógł stanowić podstawę do wydania przez biegłego opinii w sprawie, czy niegoretex mogł był przemoknąć w takich warunkach powodowych. W celu przeprowadzenia tego dowodu powołany zostanie zespół biegłych w osobach: rzeczoznawcy odzieżowego, specjalisty do spraw hydrofobii oraz archeometeorologa.
                    Po przeprowadzeniu stosownego dowodu zostanie również wykonana kwerenda w aktach stanu cywilnego, aby sprawdzić, czy matka Kasi była w rzeczywistości matką Kasi, bo może tylko tytułowała się matką Kasi.
                    Niestety, cała sprawa wyrypie się już po 5 latach procesu na zarzucie przedawnienia.
                    • tania.dorada Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:39
                      Może i prawnie się rypnie, ale moralna lepszość zostanie!
                      • daniela34 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:58
                        "Krótka rozprawa o wyższości moralnej Goretexu nad membraną sucha-pupa-tex."
                • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:33
                  >Dziewczynka ryczy, bo mial byc >goretex,
                  Proszę, wskaż mi jedno prawdziwe (!) dziecko, które wie co to Gore-Tex i „ryczy” bo ma niefirmową sportową kurteczkę… 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ Dziecko mogło płakać, bo nie poszło na spacer, a mogło nie pójść, bo matka zwyczajnie obawiała się przemoknięcia (oprócz kurtki przemakają też spodnie i buty).
                  • ichi51e Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:39
                    Ja rozumiem że dziecko płakało bo nie mogło iść bo nie ma kurtki nieprzemakalnej. Zamieńcie sobie „z gortexu” na „nieprzemakalna” to samo wychodzi. Skąd matka wiedziała że kurtka nie jest nieprzemakalna (???) to mnie zastanawia skoro jakaś membranę miała?
                    Swoją droga wszystkie kurtki z czasem przemakają… również i te z membranami kosmicznymi. Najlepsza jest pelerynka.
                    • sueellen Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:58
                      ichi51e napisała:

                      Najlepsza jest pelerynka.
                      >


                      Zdecydowanie. tanie, lekkie i niezawodne. No i można ochronić także plecak . Używam od lat.
                    • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:51
                      Ja zakładam, że dziecko płakało, bo mama zabroniła wyjść w deszcz i straciło wycieczkę.

                      Natomiast cottonrose przestawia to tak, że dziecko płakało, bo nie mialo konkretnie kurteczki z nazwą goretex, a inne dzieciaki jej paluchem wskazywały, że nie ma napisu na metce, tylko inny napis - co IMO jest absurdalne.

                      Kasia ryczy, ze to jest goretex, jakies dziecko rowniez ryczy “nie masz, masz tylko “DRY-tex-sucha-doopa””
                      • hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:13
                        Przede wszystkim gdzie rodzic, tego co się drze "nie masz, nie masz"?
                        • gryzelda71 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:23
                          W wyobrażni.
                  • mocca25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:46
                    Dziecko mogło płakać bo dorośli (?) zrobili awanturę o nazwę
                  • nick_z_desperacji2 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:31
                    memphis90 napisała:

                    > Proszę, wskaż mi jedno prawdziwe (!) dziecko, które wie co to Gore-Tex
                    sama się właśnie dowiedziałam big_grin
        • sanyie5 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:45
          cottonrose napisała:

          > Matka Kasi stwierdzila, ze to co ma Kasia przemoknie.

          I wtedy cottonrose mówi: "jak masz GORE-TEX to nie przemokniesz.
          I kolejne matactwo (samotnej) matki zdemaskowane. Tak przypadkiem, jak z tym zdjęciem kuzynki 😅
          • nick_z_desperacji2 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:34
            Przy zdjęciu byłam za autorką, bo to, że ktoś komuś bajek naopowiadał o jego ojcu po pierwsze jest nie fair, a po drugie nikt nie musi cenzurować zdjęć, żeby "się nie wydało"
            Ale tu zdaje się jest większy problem niż te zdjęcia big_grin
            • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 21:42
              Tylko że tam też żadnych „bajek” nie było - jedyna rozbieżność leżała w kwestii czy chłop zostawił babe jak była w ciazy, czy jak już urodziła. Bo ze zostawił, wyjechał sam do NRD i tam wziął i umarł - to się zgadzało.
    • snakelilith Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:03
      Mnie by interesowało skąd u was taka pewność, że kurtka “DRY-tex-sucha-doopa” na pewno przemoknie, bo moje osobiste doświadczenie mówi coś innego. Właścicielka swoją tanią kurtkę w deszczu testowała, czy ktoś jej wmówił, że jak nie tak drogie jak Goretex, to nic nie warte i nie będzie funkcjonować w deszczu? Mam dwie kurtki z membranami innymi niż Goretexu i się bardzo dobrze sprawdzają na deszczu. Akurat wodoodporną kurtkę wcale nie jest trudno zrobić.
      Powiało więc trochę snobizmem, kosztem dziecka i jego matki, po której najwidoczniej chciałaś trochę pojeździć.
      • angazetka Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:10
        No otóż. Są kurtki przeciwdeszczowe no name, które nie przemakają.
      • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:12
        Kochana, ja siedzialam jak myszka cichutko.
        Mysmy tylko zapewnili na podstawie tego co zostalo powiedziane na poczatku wyjazdu. "Ma goretex to nie przemoknie." A matka na to "przemoknie" . Moze ona na temat membrany DRY- sucha-doopa" Miala jakas wiedze. Ja nie.
        A pozniej zaczela sie dyskusja outdoorowcow o membranach, milimetrach, i co komu lepiej oddycha.
        Afera poszla o to, ze mial byc spacer w deszczu, a kurtka okazala sie nie taka jaka matka by zaakceptowala na ten spacer.
        Ale mowila co innego... bo tak jej sie powiedzialo, zeby dziecku zrobic przyjemnosc.
        Rozne rzeczy byly, ale zeby mnie obwiniac za deszcz, to juz przegiecie, nawet na ematce.
        • angazetka Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:20
          Serio ktoś pamięta, z czego mają kurtki cudze dzieci? Serio ktoś szpanuje membranami i oddychaniem materiału na wyprawie typu biwak, a nie wysokogórskiej? Kosmos.
          • borsuczyca.klusek Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:39
            angazetka napisała:

            > Serio ktoś pamięta, z czego mają kurtki cudze dzieci? Serio ktoś szpanuje membr
            > anami i oddychaniem materiału na wyprawie typu biwak, a nie wysokogórskiej? Kos
            > mos.
            >


            No jak widać powyżej najwyraźniej tak się właśnie zdarza 😅
            • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:57
              Tam w tej bańce wszyscy są detektywami i wszyscy mają misję ujawniania prawdy, o ktora nikt nie prosił - a to udowodnić, że nie masz membrany goretex, a to żeby koniecznie udowodnić, że 50 lat temu czyjaś matka nie została zostawiona w ciąży, tylko dopiero po porodzie, więc to ohydna kłamczucha itd…
            • danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:11
              Ja przyznaję, że patrzyłam na takie rzeczy, ale głównie dlatego, że chciałam mieć pewność, że dziecku jest ciepło/sucho, zwłaszcza, że ja zapamiętałam, że mnie w dzieciństwie było zimno - dla mojej matki rozwiązaniem były ubrania, których nienawidziłam. Koniec końców wolałam marznąć.

              A dzieci jak to dzieci. Ty lecisz po puchówkę, a to by pomykało w narciarskiej Reimie (a właściwie była taka marka należąca do Reimy, też dobre właściwości, a tańsza). To kupowałam te Reimy-nie-Reimy, skoro dziecko było na tak. Co się będę kopać z koniem? Kupowałam też kombinezony Tchibo, bo towar był lekko deficytowy - kupisz, dziecko ponosi, opchniesz dalej, następny.

              Nie wiem, może dla innych to jakieś utrudnienie życia, dla mnie ułatwienie. Te same kombinezony, buty legginsy, skarpety. Afer z ubieraniem nie doświadczałam.
          • nick_z_desperacji2 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:44
            Najgorzej, jak na wyprawie typu biwak albo robiąc cokolwiek innego trafisz na "profesjonalistę". Żeby przejść 300m (bo więcej nie da rady) potrzebuje profesjonalnych butów i kurtki jak na Kilimandżaro, a potem dyszy i sapie jak go lokalny Klub Seniora wyprzedza, bo on sobie obóz aklimatyzacyjny przed atakiem na śnieżkę buduje wink
        • snakelilith Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:22
          cottonrose napisała:

          > Miala jakas wiedze. Ja nie.

          Z dużym prawdopodobieństwem nie miała, bo wiele ludzi nie wie co to jest Goretex i jakie to ma właściwości. Akurat odporność na przemakanie to tylko jedna z cech, ale do tego nie musi być wcale teflon. Mam nawet tani poliestrowy ortalion z Tchibo, który się świetnie na deszczu sprawdza, dlatego biorę go co roku do Danii, gdzie potrafi lać nagle i obicie.
          Nie wiemy też, co ty na ten temat wiesz, ale jak widać za to sporo wiesz o tej matce, także to, że chciała dziecko oszukać, by poczuło się jak ktoś lepszy, czytaj bogatszy.


          • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:40
            Ja pierdziele.
            Ja napisalam jedna rzecz, ze powiedziala lub przyznala corce, ze kupila jej cos co nie bylo tym czyms co powiedziala.
            Bo to zostalo powiedziane w dyskusji. Glosno.
            A ty mi wmawiasz, ze ja "cos o niej wiem".
            Nawet jak standardy forum to przesda.
            I to nie matka zaczela od "a ja kupilam dziecku kurtke z goretexu" tylko dziecko.
            Ktore akurat znam slabo.
            • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:00
              Ludzie używają nazwy goretex zamienne z „jakąkolwiek membrana”, tak samo jak mówią „adidasy” na dowolne buty sportowe. Albo polar na bluzę z firmy Ciepła Dupa, a nie konkretnie z firmy Polarnej. Nie oznacza to, że mają intencje okłamywania kogokolwiek.
              • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:00
                Polartec
                • little_fish Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:14
                  Ja myślę że nazwy marek odzieżowych "ciepła doopa" oraz "sucha doopa " zrobiłby furorę 😁
                  • mallard Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:10
                    little_fish napisała:

                    > Ja myślę że nazwy marek odzieżowych "ciepła doopa" oraz "sucha doopa " zrobiłby
                    > furorę 😁

                    Pewnie tak! 🙃
              • danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:15
                W sumie nie wiem, na ile dla tego konkretnego dziecka Gore-tex = "Wow! Gore-tex!", a na ile = "Super, jesteś gotowe na fajną zabawę!"
              • hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:18
                I teraz niech się przyzna każda (każdusia!!!) która okłamywała swe dziecko mówiąc "chodź zmienimy pampersa"...a to były pieluchy Dada...
                • kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:20
                  hanusinamama napisała:

                  > I teraz niech się przyzna każda (każdusia!!!) która okłamywała swe dziecko mówi
                  > ąc "chodź zmienimy pampersa"...a to były pieluchy Dada...
                  >

                  Masz mnie. A to były te Rossmannowe marki własnej
                  What a shame...
                  • hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:31
                    Moje dzieci waliły w Dadę i te z Rosmanna a ja uparcie mówiłam na to pampersy.. Od narodzin okłamywałam dzieci
                    • snakelilith Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:43
                      Ja do męża mówię podaj mi Kleenex, a on mi rzuca tanią papierową chusteczką do nosa z Aldi albo innego Netto. Jak widać, okłamywać można także dorosłych.
                      • szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:44
                        A to u nas na chusteczki mówi się Tempo 😂
                        • danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:50
                          A gdzie indziej kleenex.
                        • snakelilith Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:52
                          szarmszejk123 napisał(a):

                          > A to u nas na chusteczki mówi się Tempo 😂

                          U mnie wymiennie. Starsi ludzie mówią Tempo, trochę młodsi Kleenex, a nikt tych markowych od lat nie kupuje. Oprócz mojego teścia, który ma zawsze Tempo w domu. Typuję, że dlatego, bo niebieskie opakowanie jest lepiej dla niego w sklepie rozpoznawalne.
                          • kura17 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:09
                            > nikt tych markowych od lat nie kupuje. Oprócz mojego teścia, który ma
                            > zawsze Tempo w domu.

                            my zawsze kupujemy tempo, bo to jedyne (z tych, ktore niechcacy przetestowalismy), ktore nie rozwalaja sie w pralce - u nas to (niestety) zdarza sie czesto (alergikow z katarem sporo), wiec tylko tempo od lat.
                            • szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:11
                              To prawda, tempo w pralce zostaje w całości:p
                              • kura17 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:13
                                > To prawda, tempo w pralce zostaje w całości:p

                                a inne nie - przetestowane! (oczywiscie nie wszystkie, ale sporo)
                            • snakelilith Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:32
                              kura17 napisała:


                              > my zawsze kupujemy tempo, bo to jedyne (z tych, ktore niechcacy przetestowalism
                              > y), ktore nie rozwalaja sie w pralce -

                              Fakt, ale ja sprawdzam pranie przed praniem, co nie znaczy, że czasem wrzuci mi się coś razem z pościelą. Tych farfocli pozbywam się potem łatwo w suszarce. Ale nie wszystkie tanie się rozwalają. Te z Netto są stabilne jak Tempo.
                            • eglantine Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 13:27
                              No nie, i ja się dopiero teraz o tym dowiaduję? Cóż, lepiej późno niż wcale. To może być prawdziwy gejmczejndżer. Ostatnio przegapiłam kilka chusteczek i musiałam odkurzaczem na największej mocy odsysać. 😈

                              (Wątasek miodzio 🤣)
                            • malia Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:11
                              Źle ze mną, bardzo źle - przez chwilę się zastanawiałam po jaką cholerę pierzecie jednorazowe chusteczki i wyszło mi, że z oszczędności bo ich dużo schodzi
                        • gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:59
                          O to jak u nas pampersy z biedry. Biedni ludzie podszywają sie pod bogatych udając że ich dzieci mają na tyłkach markowe pieluchy 😀
                          • borsuczyca.klusek Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:00
                            gru.u napisała:

                            > O to jak u nas pampersy z biedry. Biedni ludzie podszywają sie pod bogatych uda
                            > jąc że ich dzieci mają na tyłkach markowe pieluchy 😀

                            Właśnie przypomniał mi się typ z artykułu na gazecie, który z okazji wizyty co bardziej prominentnych gości podmieniał papier toaletowy na bardziej luksusowy 🙄
                          • hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:20
                            U mnie zaopatrzeniem w papier zajmuje się mąz. Przy czym mamy szafkę na papier, do której wkłada się juz wyjęty z opakowania papier...Myślałam, że to dla wygody ( łatwiej wyjąc taki rozpakowany, w szafce łatwiej ustawić...ale teraz myślę, że mąż chce stwarzać pozory, że jesteśmy bogaci i wstydzi się papieru jaki kupuje...
                • borsuczyca.klusek Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:24
                  hanusinamama napisała:

                  > I teraz niech się przyzna każda (każdusia!!!) która okłamywała swe dziecko mówi
                  > ąc "chodź zmienimy pampersa"...a to były pieluchy Dada...
                  >

                  Ale byłaby rzeźnia 🤣🤣🤣

                • nick_z_desperacji2 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:51
                  Żeby tylko dzieci tak okłamywali. Pielęgniarka z tekstem "do tego znieczulenia u nas wszystkim zakładamy pampersy zakładamy". Aha. Pampersy. I może mydło w łazience do tego 🙄
    • bi_scotti Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:07
      Gore-Tex czy nie Gore-Tex, who cares - ja bym sie najbardziej zdziwila/przejela tym, ze na outdoor vacations nie wszyscy maja jakiekolwiek okrycia/kurtki od deszczu surprised Moze byc nawet stary plaszcz ortalionowy albo golf umbrella ale just in case cos na deszczowa pogode zabrac nalezy. W sumie nawet na wakacje w hotelu warto cos od deszczu miec nawet jesli hotel zapewnia parasolki wink
      Reszta opowiesci ... OMG, no comments surprised Cheers.
    • taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:14
      Ty tez masz goretex, ale taki co przemaka

      No i to jest dla mnie cyrk.
      • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:15
        I o tym wlasnie jest ten watek.
        • snakelilith Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:32
          Ale o czym jest ten wątek? O matce Kasi, które najwyraźniej nie wie, czym jest Goretex i kojarzy się jej z czymś wyjątkowym, luksusowym, dostępnym dla bogatszych? To trzeba było matkę Kasi uświadomić że przed deszczem chroni cokolwiek, co nie przepuszcza wody i jak na kurtce jest drytex, to spełnia z dużym prawdopodobieństwem tą funkcję, równie dobrze jak Goretex.
          A Goretex nie jest potrzebny, bo to tylko taki specjalny teflon, który oprócz tego, że nie przemaka, to jeszcze nie przepuszcza wiatru i oddycha, choć ta ostatnia funkcja jest czasem mocno ograniczona, bo muszą być do tego odpowiednie warunki. Na Goretex nie trzeba się więc snobować, tym bardziej gdy kurtka nie jest marki Salewa, czy Mammut. Te drogie marki zresztą nawet nie używają Goretexu, a mają własne membrany.
          • bi_scotti Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:42
            snakelilith napisała:

            > Ale o czym jest ten wątek?

            And that is the question! Szczegolnie, ze opisywana story miala ponoc miejsce pare lat temu (!!!) wiec dzis owa Kasia moze byc juz dorosla Katarzyna, ktora zapewna ma full collection roznych okryc na wszlekie przypadlosci pogodowe wink big_grin Dziesiec lat jak wilk ges zjadl a jeszcze mu sie gega - o tym jest ten watek tongue_out Cheers.
            • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:49
              Obecnie dziewcze jest jeszcze niepelnoletnie, jak dobrze licze .
              Co do collections sie nie wypowiadam, bo od tego czasu nie bralismy udzialu we wspolnych wyprawach.
              Problem wynikl wtedy i obawiam sie, ze nadzieja na future collections na rozne weather, nie byla wtedy dla dziewczecia jakims rozwiazaniem
              • mocca25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:24
                bo od tego czasu nie bralismy udzialu we wspolnych wyprawach.

                jakoś mnie to nie dziwi
          • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 01:46
            Ja sie z toba merytorycznie zgadzam.

            Ale jak mam tlumaczyc, jak dziecko robi afere, chce, ze to ma byc goretex bo tak mama jej kupila i juz a inni sa zlosliwi i nie chca, zeby miala goretex.
            Ale przeciez to nie moje dziecko, ja je widze 3 raz w zyciu.
            Ma matke i ojczyma.
            • ichi51e Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:47
              Dzieci nie masz? Czasami są takie dzieci co się zafiksują. Miało być żółte(jest jasno pomarańczowe), miał byc mors (a jest lew morski)… taka faza nie wiem czy one nawet wiedzą o co histeryzują…
            • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:44
              Jeśli trafiła na stado złośliwych bucow, skandujących „‚nie masz, nie masz” i matkę, która jej nie chciała puścić w deszcz na wycieczkę, to nic dziwnego, że się zafiksowała, że „właśnie, że ma”.

              To Ty nie umiesz pojąć, że kilkulatek nie ma pojęcia co znaczy „goretex” i że to coś innego niż „suchydupex” (o ile to jest coś innego, bo membrana to membrana) i generalnie kompletnie go to nie obchodzi. Dziecko chce na wycieczkę albo nie chce być wytykane paluchami przez „uczynną” ciotuchne.
    • srubokretka Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 03:50
      Klamstwo ma krotkie nogi. Chyba juz to wszyscy wiedza. Z drugiej strony w kraju , w ktorym zyje klamstwo nazywane jest czasami "white lies". Skoro matka poszla ta droga, to powinna byc przygotowana na to co sie stalo. Puscic oczko porozumiewawczo lub zamienic to w zart.
      A ten caly zgrzyt nie przez to , ze matka slabo wypadla przed np partnerem?
      • cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 05:07
        "A ten caly zgrzyt nie przez to , ze matka slabo wypadla przed np partnerem?"

        Nie mam pojecia. Moze i malo spostrzegawcza jestem, ale raczej cale towarzystwo bylo na podobnym poziomie. (w sensie, nie bylo tak, ze jeden jezdzi stara Dacia a inny nowiutkim Mercedesem...).Ten jej partner tez jakos sie niczym nie wyroznial.
    • is-laura Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 06:02
      Dużo masz jeszcze takich wspomnień, że gdzie się nie pojawisz, tam pozostawiasz za sobą emocjonalne zgliszcza?
      • gryzelda71 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:49
        🤣
    • kotejka Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 06:21
      Na wszelkie letnie wypady bierzemy foliowe płaszczyki za 3 zł. Nie wazy i zajmuje miejsca w plecaku. I nie przemaka absolutnie. Dziecka szkoda, że z powodu kurtki ominęła ją atrakcją. Szczerze, w ogóle by mnie nie interesowało, z czego jest kurtka cudzego dziecka smile
    • astomi25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 06:25
      O ja pierdo.ole.
      Chcialabym miec takie problemy🙈
      • ichi51e Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:48
        Nie chciałabyś bo watkodajka gdzie pójdzie to afera i kłótnie…
    • primula.alpicola Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 06:44
      JezusMaria.
      • daniela34 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:40
        Tak. Też to mam.
        • elinborg Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:13
          To nie prima aprilis?
          Sytuacja wygląda na mocno wymysloną,całe co tam
          Natomiast sposób opisu..
          • witamina_d_3 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:24
            Sposob opisu jest swietny, ja tam sie ubawilam.
          • daniela34 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:57
            elinborg napisała:

            > To nie prima aprilis?
            > Sytuacja wygląda na mocno wymysloną,całe co tam
            > Natomiast sposób opisu..

            Sposób opisu właściwy autorce. Natomiast historia stanowi nawiązanie do wątku o konkubencie, który przerodził się w dyskusję o słowie "mąż", w której następnie pojawiła się podgaląź, czy dziecko może do kobiety, która nie jest jego biologiczną ani adopcyjną matką powiedzieć "mamo."
            Jak widać wg autorki zgoda na to, by w takiej sytuacji dziecko mówiło "mamo" jest równoważna nazwaniu niegoretexu goretexem.

            🙈🙈🙈
            • kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:04
              Teraz powinna przyjść kocynder i zacząć krzyczeć, że jak chciało się mówić Goretex, to trzeba było kupić Goretex, a nie Tex-coś i teraz się nobilitować w towarzystwie używając niewłaściwego słowa.
              Na pewno żaden Goretex jej nie chciał i teraz sobie kompensuje
              • daniela34 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:23
                A na to przyjdzie Riki i powie: "Miałem kiedyś taki Goretex, że całymi dn...nocami go z siebie nie zdejmowałam. Goretex miał męża, ale wiecie, poznaliśmy się w kulkowni..."
                • kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:56
                  daniela34 napisała:

                  > A na to przyjdzie Riki i powie: "Miałem kiedyś taki Goretex, że całymi dn...no
                  > cami go z siebie nie zdejmowałam. Goretex miał męża, ale wiecie, poznaliśmy się
                  > w kulkowni..."

                  Mam nadzieję, że to był autentyczny Goretex. Tym podrabianym śmierdzą nogi w deszczu
                • starczy_tego Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:15
                  😂😂😂
                • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 21:48
                  I na to wjedzie Berga „przykro mi, że masz kłamliwy przeciekający goretex, bo mój goretex to był najlepszy i nie przemakał nawet w towarzystwie mojego przyjaciela pilota, kiedy myślał, że jestem gorącą Hiszpanką”…
            • elinborg Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:44
              A to wiem, do czego autorka nawiązuje. Tamten wątek, a właściwie wypowiedzi watkodajki, kocynder itd., też czytam ze .. zdziwieniem.
              Ale tutaj to już jest doprowadzone do krawędzi, przejaskrawione i wyolbrzymione.
              Stąd o prima aprilis pomyslałam, bo może zwykłe trollowanie to za mało?
            • ruta_tannenbaum Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:45
              Jezu, Daniela! Czytam wątek w szczerym zachwycie, nie wiem, czy bardziej nad:
              - informacją, jakie chusteczki jednorazowe nie zasyfią prania
              - objawieniem, dlaczego mój uczciwy i precyzyjny mąż wytrwale mówi do dziecka o pieluszkach, a nie pampersach (a ja 50/50 okłamuję!)
              - wizją fotografii kompromitującej metki na wigilii za lat 30 oraz emocjonalnych zgliszcz
              - rekordową liczbą znanych przez cotton oszukańczych matek, chyba przeważnie samotnych (pamiętam jeszcze tę, co oszukała, że się nauczy systemu, a do tego nie chciała jeździć w delegacje)
              ...a tu się dowiaduję, że to tylko follow-up do innego wątku? Już tam lecę!
              • daniela34 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:06
                Takie życie! Nie ma cię na ematce parę dni i potem nadrobić trudno 😀
    • ichi51e Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:06
      Matko boska ludzie to są dziwni.
      Ja to mam pelerynkę z tajgera w plecaku i nie hajkuje bez odzieży specjalistycznej…
      • ichi51e Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:30
        Jajkiem właśnie…
        • ichi51e Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:30
          To zmowa jakaś. Chodzę bez odzieży specjalistycznej….
    • mocca25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:25
      chrystepanie
    • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:27
      W jakiej to banieczce dzieciątka przerzucają się nazwami membran z kurteczek i urządzają płacze i szlochy, bo ich gotetex to nie goretex, tylko inna membrana nazwana goretexem „żeby dziecku nie było smutno”..? 🤔🤔🤔 Nie, sorry, nie wierzę.

      Wyrzygiwanie przez znajomych innym znajomym „to co gadasz, ze masz goretex jak nie masz, tylko inne membrany” to juz jakis totalny odpał, trzymałabym sie od takich bucow z daleka…

      >Bo ja nie rozumiem “serca matki” i sie czepiam >nazewnictwa...
      A czy ktoś Cię pytał…? Jeśli nie, to zatrzymaj swoje komentarze dla siebie. Czy uświadamiałbyś też inne dziecko, że nie ma żadnych adidasów i nie może używać tej nazwy, bo przecież ma buty graceland, wskazując mu paluchem stosowne logo…?
      • ichi51e Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:31
        O to to! Dokładnie moje myśli!
      • hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:49
        Amen.
    • awf-33 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:35
      Od 16 lat wyjeżdżam na krótsze i dłuższe eskapady z rodzinami z dzicmi i nigdy nie spotkałam 8 latka posługującego się słowem goretex. Ani nawet podobnym, a już awantura z powodu kurtki i nazewnictwa? Poza moją bańką. To chyba wyjątkowo snobistyczne towarzystwo.
      • marecky81 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:54
        Dlatego nie kupuje się membran firmowych czy nie firmowych, bo one i tak wszystkie w końcu przepuszczają. Kupuje się pelerynę.

        https://ocdn.eu/images/pulscms/M2E7MDA_/0d1ff51194979ebe0759f954568851e8.jpeg

    • gryzelda71 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:55
      Po tym wąteczku , to na awanturę zdjeciowa pada zupełnie inne światło.
      • malia Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:17
        Ej, co to była awantura zdjęciowa? Dzisiaj jeszcze siedzę na zwolnieniu i mogę nadrobić zaległości, już któraś z kolei wyskakuje z tym
        • gryzelda71 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:18
          Nie zalinkuje, ale autorka ma zdjęcia, które zawsze liczni goście ogladaja i które są dowodem w wielu sprawach.
          • malia Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:13
            to poszukam
            • chatgris01 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:51
              O tych zdjęciach to chyba dwa wątki były (ja się załapałam tylko na drugi, który był niedawno, ale są w nim wzmianki o pierwszym).
    • kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:57
      Ale z ciebie męczące coś. Masakra.
      • mocca25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 07:59
        mam nadzieję, że to troll
        • kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:53
          Jestem prawie pewna. Zawsze ma jakąś opowiastkę odpowiadającą forumowym tematom. Ale te opowiastki zawsze są takie wymęczone i jakieś z dupy
    • evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:00
      Nie odróżniasz goretexu od uczuć bo zostałaś uszkodzona jako dziecko.
    • 152kk Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:09
      "jestem od dawna dosc dokladna w rozumieniu nazw i rzeczy"
      Umiejętność precyzyjnego formułowania wypowiedzi to duża zaleta, której jednakowoż nie masz. Lubisz natomiast wytykać blędy w tym zakresie innym, co jest wadą, spptęgowana dodatkowo przez twoją kłótliwość i nieumiejętność przyznania się do błędu.
      Tworzywo to nie marka, a marka to nie przedsiębiorca/przedsiębiorstwo. To tak a propos twojej wypowiedzi poniżej:
      (Gore-Tex) "To nie marka, to tworzywo. Jak pisalam, cos jak teflon, tez ma Registered Trademark. Rozne marki szyja z tego tworzywa ..."
    • bulzemba Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:12
      A ja robię ksero nie Xerox'em, mam adidasy nie Adidasy, mam rower nie Rover.
      • danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:20
        Proszę

        pl.wikipedia.org/wiki/Pospolicenie_nazw_marketingowych
        • nika_1985 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:45
          Ale pierdo....ęcie mózgowe.
          Nie wiem czy to prawda,ale w sumie to ludzie sa teraz mega dziwni. Niektórzy od małego swoje dzieci trenują w nazewnictwie Gore-Tex, adidas, puma, Nike, Apple.
          Społeczenstwo niestety ale jest jakie jest.. a snobów to jest w ogóle pełno.
          Jakby mogli to na każdym kroku podkreślaliby co za ile kupili a metkę to na czole nosiliby.
          Na całe szczęście nie otaczam się takim towarzystwem bo akurat metki to nie moja bajka w ogóle.
          Mam koleżankę, która dla rocznego dziecka biega i kupuje jakieś firmowe ciuchy czy buty.
          Totalny bezsens..dziecko rośnie jak na drożdżach, zaraz buty będzie trzeba wymieniać..
          W ogóle nie rozumiem tego fenomenu i nigdy nie zrozumiemwink ale..każdemu wg potrzeb.
          Miłego dnia
          • danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:18
            Ostatnio usłyszałam/przeczytałam na forum (?), że przedszkolak podszedł do przedszkolanki poszpanować marką na ubranku.

            Takie rzeczy to niestety z domu się biorą.

            Każdy podbudowuje ego czym może.
            • nika_1985 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:25
              Oczywiście,że tak..
              Ale takich rodziców odmóżdżonych, którzy karmią swoje bąbelki od maleńkości przeświadczeniem,że muszą mieć wszystko markowe..i ze logo czy metka sie liczy jest mnóstwo.
          • bulzemba Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:12
            Moją koleżankę lekko zdziwiło gdy jej syn na początku liceum z lekkim obrzydzeniem poinformował że on się źle czuje jak jest (ubrany) w "nieorginałkach". Więc mnie absolutnie nie zaskoczyło gdy się rozwiodła a dzieciak został z dostarczycielem lwiej części dochodu rodziny mimo iż widział że ojciec to kawał sukinsyna.
            • login.na.raz Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:55
              Wcześniej nie było znaków, że jej syn pragnie mieć same "oryginalne" rzeczy? Nagle w liceum to wyszło?
              • bulzemba Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:43
                Wcześniej po prostu bezrefleksyjnie kupowała mu markowe ciuchy.
        • memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 21:56
          Jeżu święty, nawet landrynka nie wolno??? Idę się pociąć żyletką w jacuzzi… Oh, wait…. 😱
          • tania.dorada Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:10
            Landrynka landrynką. ale heroina!?
            • chatgris01 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 12:10
              tania.dorada napisał(a):

              > Landrynka landrynką. ale heroina!?

              little-lilu.blogspot.com/2012/11/na-przeomie-xix-i-xx-wieku-heroina-bya.html
              • danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 13:06
                To ja spytam o receptę: arséniate de soude, jodure de potassium, eau dist.(illée) - na tym się można na dłuższą metę przekręcić, nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka