Dodaj do ulubionych

Dobrze się jechało.

19.05.13, 21:00
Wypadek, czy skutek?

www.youtube.com/watch?v=U9_q7OHhBUM
A jeśli skutek, to skutek czego?


I kto płaci za wszystko? Nie tylko za zniszczone samochody, ale:

1. Znaki.
2. Drzewka.
3. Słupy (mercedes wpierw odbił się od słupa).
4. Akcję ratunkową pogotowia.
5. Papierkową robotę policji.
6. Sprzątanie przez straż od czasu do czasu pożarną.
6. Hospitalizację kierowcy Seata.
7. Zablokowanie ruchu.

Nie słyszałem jeszcze żeby jakakolwiek z instytucji wystąpiła o zwrot kosztów do sprawcy.
Wydaje mi się, że za to wszystko płacą wszyscy, tylko nie sprawca, a jeśli baba wyszła szybko ze szpitala, to sprawca dostał jedynie mandat, wszak chodzi tylko o to żeby jak najszybciej dosiadł nowego złomu i go tankował.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Dobrze się jechało. 19.05.13, 21:41
      ale jak ktoś zauważył. Zimny łokieć do końca.
      jak on miał zareagować na mały poślizg?
      • qqbek Nie wiem, czy zauważyłeś... 19.05.13, 22:11
        tiges_wiz napisał:

        > ale jak ktoś zauważył. Zimny łokieć do końca.
        > jak on miał zareagować na mały poślizg?
        >
        Zimny łokieć to jedno... ale najśmieszniejsze jest (o ile można mówić o śmieszności tutaj), jaki znak ściął "Mietek" (turla się przez jezdnię tuż po zderzeniu Mietka z Ibizą).
        To dopiero ironiczne podsumowanie całej sytuacji :)
      • agios_pneumatos Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 08:39
        tiges_wiz napisał:


        > jak on miał zareagować na mały poślizg?
        >

        Tak jak na jakikolwiek zakręt - skręcić kierownicą. Tu nie trzeba mieć rąk 14:45. Tu nie zawiodła praca rąk, a głowa.

        Koleś szybko zrozumiał, że nie potrafi jeździć i nie uratuje sytuacji, więc miał na wszystko wywalone do końca.

        Tak to powinno wyglądać ze środka.

        www.youtube.com/watch?v=MXSFXPtcrlE&feature=player_detailpage#t=48s
        • tiges_wiz Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 10:47
          Oczywiście, że głównie zawiniła głowa. To nie ulega dyskusji. Ale ta nonszalancja przy kierowaniu też się mocno przyczyniła.
          • agios_pneumatos Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 13:26
            Nie ukrywam, że byłem pod wrażeniem spokoju tego troglodyty.

            Oczywiście reakcja była tradycyjna: czyli po wpadnięciu w poślizg naciskamy hamulec. Po to, żeby już do końca i totalnie stracić panowanie nad samochodem.

            P.S. Kilka razy widziałem obciętą rękę po tym jak taki właśnie zimny łokieć do końca był trzymany podczas gdy samochód miał rolkę.
        • realgniot Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 22:30
          Czy mogłoby zadziałać, to też ciekawe, bo prędkość duża, a szerokość drogi inna i napęd na inne koła, więc może nie wystarczyłoby miejsca.
          Tu trzeba byłoby mieć jakiś refleks, łapy na kierownicy, dobrą wprawę, a nie być " szybką dupą wołową".
          • agios_pneumatos Re: Dobrze się jechało. 21.05.13, 09:29
            realgniot napisała:

            > Czy mogłoby zadziałać, to też ciekawe, bo prędkość duża, a szerokość drogi inna
            > i napęd na inne koła, więc może nie wystarczyłoby miejsca.
            > Tu trzeba byłoby mieć jakiś refleks, łapy na kierownicy, dobrą wprawę, a nie by
            > ć " szybką dupą wołową".

            Łapy na kierownicy nic nie pomogą jeśli nie wiemy co z nimi zrobić.

            Ten z audi i ten z mercedesa to dwa książkowe przykłady kierowców.
            • realgniot Re: Dobrze się jechało. 26.05.13, 02:20
              > Łapy na kierownicy nic nie pomogą jeśli nie wiemy co z nimi zrobić.

              Jasne, że łapy nie pomogą, ale powrót ich na właściwe miejsce, na kierownice to następna sekunda, a na tak wąskiej drodze tyle czasu, przy tej prędkości, to już po zawodach.
              Nasz mistrz z mercedesa został tak sparaliżowany faktem poślizgu, że nie było mowy, o jakiejkolwiek reakcji, co śmieszniejsze, ale seat, który dostał miał również kierowce z zimnym łokciem i refleksem słonia, co mogło uratować dwóch panów przy drodze, bo mercedes równo sunął w ich kierunku.
              • realgniot Re: Dobrze się jechało. 26.05.13, 02:25
                Hm, wydawało mi się, że mu wystaje łokieć, ale to było odbicie wystającej szyby, co i tak nie zmienia faktu, że ów jegomość nawet nie drgnął na widok sunącego mercedesa.
              • agios_pneumatos Re: Dobrze się jechało. 26.05.13, 08:58
                Niestety, na temat techniki jazdy nie będę się wypowiadał, bo nie od tego jest to forum.

                Jest to forum o bezpieczeństwie na drodze, zatem tutaj przez pół roku dyskutuje się o tym czy znak ograniczenia do 60 km/h informuje i stanowi o obszarze zabudowanym czy też nie, zaś jeśli ktoś twierdzi, że nie to jest analfabetą.
      • nazimno Po alkoholu... (?) 21.05.13, 08:25
        To jedno. A jeszcze:

        Jak szacujesz predkosc bolidu?
        To jest miasto.

        I jeszcze ten "powrot" na prawy pas po wyprzedzeniu (malpy lepiej to zrobia).
        Zauwaz, ze chyba tez bylo cos ze studzienka i ew. nierownoscia.

        To nawet nie jest glupota - tego typu jazda.
        Nienormalni sa ludzie, niestety.
        Jeszcze raz - to MIASTO.
    • tbernard Re: Dobrze się jechało. 19.05.13, 21:42
      W normalnym państwie, to taki cymbał byłby już mocno spłukany i pół życia by pracował aby pokryć szkody. Ubezpieczyciel OC powinien ścigać takiego pajaca, bo to nie był żaden wypadek. A jeśli pajac będzie twierdził, że nie ma z czego spłacić, to do obozu pracy niewolniczej.
      • emes-nju Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 11:03
        tbernard napisał:

        > W normalnym państwie, to taki cymbał byłby już mocno spłukany
        > i pół życia by pracował aby pokryć szkody.

        Żadnemu normalnemu państwu nie powinno zależeć na wyrzucaniu kogokolwiek (nawet zbrodniarzy) poza nawias społeczeństwa. Taki, "jedynie słusznie" ukarany obywatel staje się zbyt dużym obciążeniem dla państwa - nie zarabia (po co skoro i tak prawie wszystko zabierze mu komornik), nie płaci podatków i do końca życia jest klientem opieki społecznej. (Żeby zabezpieczyć interes państwa w normalnych krajach istnieje bankructwo obywatelskie).

        Wole taką może próbować przeprowadzać TU, ale też marny ma w tym interes. Bo co TU z niewypłacalnego, zrujnowanego dłużnika? Lepiej pokrywać tego typu straty ze składek innych, a kretynowi podnieść składkę.

        Ale moja wizja jest niesłuszna, bo bierze pod uwagę interes społeczny rozumiany w kategoriach ekonomicznych. A "jedynie słusznym" interesem społecznym jest niszczyć ludzi, których się boimy, czy nimi pogardzamy - od nikomu nieszkodzącemu rowerzysty po browarze, poprzez klienta, który z głupoty czy braku w wyszkoleniu doprowadził do wypadku, po... Nie! Prawdziwi, nawet najgroźniejsi zbrodniarze (z pedofilami-mordercami włącznie) mają jak u mamusi - system bardzo o nich dba.
        • tbernard Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 15:30
          Po prostu nie do przyjęcia jest pobłażanie dla postawy "niewypłacalnego" który kieruje się zasadą:
          Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi? Nie mam za co oddać a cham się uprze i mu daj, no skąd wezmę jak nie mam.

          > Ale moja wizja jest niesłuszna, bo bierze pod uwagę interes społeczny rozumiany
          > w kategoriach ekonomicznych. A "jedynie słusznym" interesem społecznym jest ni
          > szczyć ludzi, których się boimy, czy nimi pogardzamy - od nikomu nieszkodzącemu
          > rowerzysty po browarze, poprzez klienta, który z głupoty czy braku w wyszkolen
          > iu doprowadził do wypadku, po...

          Spróbuj wytłumaczyć to komuś kto bliskiego stracił przez takiego co "z głupoty czy braku w wyszkoleniu doprowadził do wypadku", z silniejszym akcentem na głupotę.
          • edek40 Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 15:36
            > Spróbuj wytłumaczyć to komuś kto bliskiego stracił przez takiego co "z głupo
            > ty czy braku w wyszkoleniu doprowadził do wypadku"
            , z silniejszym akcentem
            > na głupotę.

            Tak. Taki poszkodowany przez idiote bedzie bil brawo, ze oto wladza na idiotow postawila fotoradary, a tych ktorzy sie uchowali w glupocie, pomimo wyczerpania wszelkich mozliwosci nauczenia go (fotoradarami), ukarac w taki sposob, aby rodzina poszkodowanego skladala sie na jego kare.
          • emes-nju Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 15:37
            Widzę, że Kodeks Hammurabiego jest Ci bliższy niż Państwo Prawa.
            • tbernard Re: Dobrze się jechało. 21.05.13, 10:18
              Nie postulowałem rozjeżdżania kierowcy który spowoduje wypadek śmiertelny, więc z tym kodeksem to przesada. Ale nie mam zamiaru w swojej składce OC sponsorować lekkomyślnych idiotów. Wysokość składki OC powinna być uzależniona w jakiś sposób od stanu punktowego kierowcy. Jak dla mnie mógłby to być nawet mnożnik: SKŁADKA=STAWKA_BAZOWA*(1+LICZBA_PUNKTÓW). Problemem jest, że OC jest bardziej powiązane z właścicielem pojazdu zamiast z kierowcą. No ale jak ktoś pożycza pojazd komuś nieodpowiedzialnemu, to już jego prywatna sprawa. W ramach koleżeńskich relacji jakoś się rozliczą między sobą.
      • bimota Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 19:17
        > to nie był żaden wypadek

        A CO ? PROBA SAMOBOJCZA ?

        KOLES DOSTAL PAPIEREK I MYSLAL, ZE UMIE JEZDZIC, OKAZALO SIE, ZE NIE BARDZO...

        ALE FAKTEM JEST, ZE UBEZPIECZENIA POWODUJA BRAK ODPOWIEDZIALNOSCI...
    • edek40 Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 10:58
      > 1. Znaki.
      > 2. Drzewka.
      > 3. Słupy (mercedes wpierw odbił się od słupa).

      OC sprawcy, jesli wystapi o to zarzadca.

      > 4. Akcję ratunkową pogotowia.
      > 5. Papierkową robotę policji.
      > 6. Sprzątanie przez straż od czasu do czasu pożarną.
      > 6. Hospitalizację kierowcy Seata.
      > 7. Zablokowanie ruchu.

      Podatnicy?

      > I kto płaci za wszystko?

      Kto placi za palaczy?

      Kto placi za milosnikow silnych wrazen np. w gorach?

      Kto placi za wypadki na wodzie?

      Kto placi....?
      • qqbek Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 16:20
        edek40 napisał:

        > > 1. Znaki.
        > > 2. Drzewka.
        > > 3. Słupy (mercedes wpierw odbił się od słupa).
        >
        > OC sprawcy, jesli wystapi o to zarzadca.

        Raczej mu się nie zechce.

        > > 4. Akcję ratunkową pogotowia.
        > > 5. Papierkową robotę policji.
        > > 6. Sprzątanie przez straż od czasu do czasu pożarną.
        > > 6. Hospitalizację kierowcy Seata.
        > > 7. Zablokowanie ruchu.
        >
        > Podatnicy?

        No i dlaczego?

        > > I kto płaci za wszystko?
        >
        > Kto placi za palaczy?

        Palacze!
        Już się czep tramwaju lepiej.
        Palę niecałą paczkę dziennie. W zależności od opakowania (miękkie lub twarde) płacę za nią 12,90 lub 13,90. Z czego to co po "1" to koszt producenta, marża hurtownika i marża detalisty... dycha jest w podatkach dla ministra Rostowskiego.
        Palę od czasów liceum (20 lat).
        Kiedyś płaciłem mniej podatków od paczki, ale paliłem więcej (więc wychodziło na to samo).
        Dycha dziennie x 365 dni x 20 lat to przynajmniej 70.000 zeta dla ministerstwa skarbu.
        Jedna kuracja "chemią" to 5.000 zeta, jak już mi jednak przyjdzie zejść na raka płuc, to podobno rzadko który pacjent dożywa trzeciej.
        Równie uzasadnione jest więc, bym zaczął wrzeszczeć:
        Rostowski, do spółki z Edkiem - oddajcie moje 55 tysięcy!!!

        > Kto placi za milosnikow silnych wrazen np. w gorach?

        To rzeczywiście paranoja - w cywilizowanych krajach płacą miłośnicy lub ich ubezpieczyciel.

        > Kto placi za wypadki na wodzie?

        Sprawca.
        Jak nie wierzysz, to powinienem być w lipcu na Mazurach a łajbę kolega przytarł ostatnio o jakieś kamienie na Śniardwach i przydałoby się darmowe laminowanie - jak żeś chętny, to podam szczegóły (łajba, numer, gdzie jestem, żebyś mógł pierwszeństwo wymusić).
        • edek40 Re: Dobrze się jechało. 21.05.13, 10:34
          > Palę niecałą paczkę dziennie.

          > Rostowski, do spółki z Edkiem - oddajcie moje 55 tysięcy!!!

          Moj aktualny pojazd pali 20 litrow gazu w korkach.

          Jezdze od 1987 roku. Mysle, ze spokojnie przejechalem ponad milion. Nigdy nie spowodowalem zadnej kraksy. Chetnie przytulilbym kwote, ktora zasililem budzet z tytulu uzytkowania auta. Ba, obejrzalbym rowniez uwaznie jakie luksusowe auto dalbym rade kupic tylko za OC, z ktorego nigdy nie korzystalem.

          > Sprawca.

          Mowa jest o ratowaniu zycia, a nie mienia. W wypadkach drogowych holowanie i naprawa tez jest po stronie sprawcy.
    • bimota Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 14:12
      A JA NIE SLYSZALEM BY JAKAKOLWIEK INSTYTUCJA ZAPLACILA ODSZKODOWANIE ZA TO, ZE KTOS SIE ROZWALIL NA BEZZSENSOWNIE POSADZONYM DRZEWIE...
    • klemens1 Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 16:11
      Nie żebym bronił kogoś, ale kierowca seata widząc co się dzieje mógł się zatrzymać, ew. zwolnić. Tymczasem obrał strategię "jadę bo to mój pas".
      • tiges_wiz Re: Dobrze się jechało. 20.05.13, 17:10
        reakcja zaskoczonego i zmęczonego kierowcy może wynieść nawet do 2 sekund + jeszcze zadziałanie hamulców.
        • klemens1 Re: Dobrze się jechało. 21.05.13, 10:41
          Gdybym ja reagował w 2s, to w miesiącu miałbym kilka wypadków. A dużo nie jeżdżę.
    • miecio1313 Re: Dobrze się jechało. 24.05.13, 21:49
      >I kto płaci za wszystko? Nie tylko za zniszczone samochody, ale:....

      W Szwajcarii płaci sprawca. Kiedyś kolega położył kemping na autostradzie, jak przyjechały służby to pierwsze co zrobili zważyli kemping był cięższy od samochodu więc wina kierowcy. Na dzień dobry mandat a potem przysłali rachunek, około sześciu tysięcy franków, za pogięte barierki, wymianę, sprzątanie bałaganu z pasów, koszty służb, itp Zestaw był firmy więc firma wzięła to na siebie. Prócz tego mają jeszcze postępowanie administracyjne, ci mogą jeszcze dołożyć finansowo i zabrać prawko na jakiś czas. koledze zabrali tylko na miesiąc bo to pierwszy raz a mogą znacznie dłużej. Ale to Szwajcaria bo do takiego systemu potrzebne wydolne państwo np poczta bo tam oddaje się prawko pocztą i pocztą się je otrzymuje z powrotem
    • inguszetia_2006 Re: Dobrze się jechało. 26.05.13, 09:26
      Witam
      Nie macie wrażenia, że ten samochód jakoś tak dziwnie tyłem zarzucał? Amortyzatory czy ki diabeł? A może mi się zdawało? I ten nieszczęsny, nonszalancki łokieć w oknie. Swoją drogą to nerwy ma ze stali ten człowiek, co jeszcze bardziej go pogrąża, bo tylko psychol jest taki spokojny w podobnej sytuacji. Nie lubię oglądać takich filmów, bo mnie wnerwiają. Tak, uważam, że powinien zapłacić za wszystko z własnej kieszeni, bo jest ciężkim cymbałem.
      A jak nie ma pieniędzy, to do robót publicznych lub hospicjum, może jakaś klepka w głowie się uaktywni.
      Pzdr.
      Ing
    • aktyntasza Re: Dobrze się jechało. 15.10.13, 17:50
      Jak piję to nie jadą a jak stanę, zaciągnę hamulec ręczny to mogę wypić potem chowam butelkę i mogę jechać bo nie piję ale dopalacze są lepsze bo nie wykrywalne alkomatem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka