Dodaj do ulubionych

Polska jazda

29.05.13, 23:01
www.tvp.pl/krakow/jedz-bezpiecznie/wideo/brawurowe-zachowania-kierowcow-na-drogach-poza-miastem/11145958
Warto zobaczyć, podobno ruch na polskich drogach się cywilizuje. I przynajmniej wiadomo, dlaczego szybkich ale bezpiecznych, także z tego forum, doprowadzają do szału wysepki/fotoradary - gdy są, nie da się jechać "normalnie".
I jeszcze jedno, co zastanawia w przypadku "Jedź bezpiecznie", tzn. zupełnie bezrefleksyjne ględzenie redaktora. Jest źle, ale dlaczego? Dlatego drogi redaktorze, że bandycka jazda jest w Polsce bezkarna, co wynika z symbolicznych mandatów i symbolicznej pracy policji.
Drogi redaktorze, z Krakowa na Słowację/do Czech nie jest daleko, pojeździj tam, nakręć kilka odcinków, pogadaj z kierowcami dlaczego tak nie jeżdżą i wreszcie powiedz w swoim programie o przyczynach a nie tylko skutkach.
Obserwuj wątek
    • nazimno A co ma praca policji do wysepek? 30.05.13, 08:39
      Oni moga pracowac rownie dobrze bez wysepek.

      Z obiektow krajobrazu potrzebne im sa glownie krzaki i zarosla.
      Wysepka z definicji do niczego im sie nie nada.
    • edek40 Re: Polska jazda 30.05.13, 19:33
      > Warto zobaczyć, podobno ruch na polskich drogach się cywilizuje.

      Proponuje uruchomic jutuba i wpisac fraze w typie car crash. A potem, po obejrzeniu, wyciagnac wnioski, ze na drogach dowolnego kraju do wypadkow dochodzi co 5-10 sekund w kazdym miescu i stale.

      Mozna nawet wyciagnac wnioski, ze w Szwajcarii na autostradach Szwedzi pedza 300 km/h na podstawie jednego takiego wystepku.

      Bo dopuscic do siebie mysl, ze jakis material filmowy zmontowany jest na potrzeby programu to juz za trudno.
      • samspade Re: Polska jazda 30.05.13, 21:33
        Mozna tez pojezdzic po naszych drogach. I zobaczyc ze jest lepiej niz bylo kilka czy nascie lat temu ale jeszcze na drogach spotyka sie sporo zachowan co najmnjej dziwnych.
        • edek40 Re: Polska jazda 31.05.13, 13:55
          > Mozna tez pojezdzic po naszych drogach. I zobaczyc ze jest lepiej niz bylo kilk
          > a czy nascie lat temu ale jeszcze na drogach spotyka sie sporo zachowan co najm
          > njej dziwnych.

          Bez watpienia. A im sa rzadsze, tym bardziej widoczne i zapadajace w pamiec.

          Przyznam, ze nie wiem co mnie bardziej wkurza. Czy sam fakt wystepku, czy to ze w zasadzie sa one w Polsce bezkarne. Agios twierdzi, ze w Galicji policja masowo sciga "w locie". Nie zauwazylem, ale nie bywam tu czesto. W moim grajdole policja sciga tajniakami tam gdzie zawsze. A idioci sa wszedzie, nie tylko tam, gdzie policji, z uwagi na oznakowanie, oplaca sie ganiac wideorejestrator.
          • bimota Re: Polska jazda 31.05.13, 14:18
            CO Z ROZNICA: W LOCIE CZY NIE ? WAZNE, ZE SIE KASUJE SZYBKICH BEZPIECZNYCH, A NIE NIEBEZPIECZNYCH...
            • edek40 Re: Polska jazda 31.05.13, 14:22
              > CO Z ROZNICA: W LOCIE CZY NIE ? WAZNE, ZE SIE KASUJE SZYBKICH BEZPIECZNYCH,

              Wazne, ze policja koncentruje sie na egzekwowaniu mozliwie najbardziej absurdalnych ograniczen. I to im wystarcza, aby czuc spelnienie.
    • samspade Re: Polska jazda 30.05.13, 21:48
      Nie wiem czy nasze mandaty sa tak symboloczne. Ale widze juz pewien postep w Twoich postach do tej pory pisales jak to mandaty w polsce sa symboliczne. Teraz zauwazasz ze policji jest za malo na drogach. Jeszcze troche i napiszesz ze nie trzeba drastycznie podnosic mandatow. Ze wystarczy zeby lapac i karac popelniajacych wykroczenia nawet przy obecnie obowiazujacych stawkach.
      • edek40 Re: Polska jazda 31.05.13, 13:58
        > Nie wiem czy nasze mandaty sa tak symboloczne. Ale widze juz pewien postep w Tw
        > oich postach do tej pory pisales jak to mandaty w polsce sa symboliczne. Teraz
        > zauwazasz ze policji jest za malo na drogach. Jeszcze troche i napiszesz ze nie
        > trzeba drastycznie podnosic mandatow. Ze wystarczy zeby lapac i karac popelnia
        > jacych wykroczenia nawet przy obecnie obowiazujacych stawkach.


        Nie wiem co napisac. Zatkalo mnie. Jest dokladnie tak, jak napisales.
      • klemens1 Re: Polska jazda 03.06.13, 09:55
        > wystarczy zeby lapac i karac popelnia
        > jacych wykroczenia nawet przy obecnie obowiazujacych stawkach.

        A gdyby jeszcze łapali tam, gdzie przekraczający przepisy faktycznie stwarzają niebezpieczeństwo, to dopiero by liczba ofiar spadła. No ale dochody z mandatów też, a wiadomo co jest priorytetem.
        • samspade Re: Polska jazda 03.06.13, 22:16
          A po co wprowadzac jakies stopniowania. Juz na tym forum bylo o miejscach niebezpiecznych, szczegolnie niebezpiecznych. Teraz dochodzi faktyczne stwarzanie niebezpieczenstwa.
          A co do dochodow z mandatow wiemy na pewno ze nie sa szczegolnie wazne.
          • klemens1 Re: Polska jazda 04.06.13, 10:20
            > A po co wprowadzac jakies stopniowania. Juz na tym forum bylo o miejscach niebe
            > zpiecznych, szczegolnie niebezpiecznych. Teraz dochodzi faktyczne stwarzanie ni
            > ebezpieczenstwa.

            Faktyczne stwarzanie niebezpieczeństwa to całe sedno. A co to jest "miejsce szczególnie niebezpieczne"? Takie, gdzie dochodzi do 10 wypadków w roku przy natężeniu ruchu pojazdów 50 tys./dobę i to przy trzykrotnym przekroczeniu prędkości? A łapie się tych, co prędkość przekraczają o 20 km/h?

            > A co do dochodow z mandatow wiemy na pewno ze nie sa szczegolnie wazne.

            Wiemy na 200% że tylko dochody są ważne. Przypomnij sobie historię fotoradaru w okolicach Ustki. Zresztą - wystarczy popatrzeć na miejsca gdzie poprawiają bezpieczeństwo: długie proste na 2-pasmówce wśród łąk z ograniczeniem do 60, obszary zabudowane lasem itd. itp.
            Poszukaj sobie też wypowiedzi strażników miejskich, którzy mają przykazane "bez 150 zdjęć nie wracajcie".


            • samspade Re: Polska jazda 04.06.13, 13:08
              Jezeli faktyczne stwarzanie niebezpieczenstwa to sedno to prosze abys zdefiniowal ro pojecie tak jak okresliles czym wedlug Ciebie jest miejsce szczegolnie niebezpieczne.
              • klemens1 Re: Polska jazda 04.06.13, 13:26
                Miejsce szczególnie niebezpieczne to takie, w którym dochodzi do pewnej liczby wypadków w przeliczeniu na natężenie ruchu pojazdów. Nie określam tu jaka to ma być proporcja, ważne że tzw. "stróże porządku" nie pilnują tam, gdzie ta proporcja jest większa.

                Zachowanie szczególnie niebezpieczne - na przykładzie prędkości - to takie zachowanie (czyli taka prędkość), które powoduje wypadki. Zazwyczaj jest to prędkość wyższa od dozwolonej, to ułomnym pozwala wnioskować, że każde przekroczenie dozwolonej jest zachowaniem szczególnie niebezpiecznym - vide hopka Zientarskiego (ograniczenie do 50 po wypadku przy 140).

                Połączenie 2 powyższych czynników daje obraz działania służb odpowiedzialnych za pilnowanie porządku na drogach.
                • samspade Re: Polska jazda 04.06.13, 15:40
                  Pozostane przy zdaniu ze jest wiele wykroczen za ktore nalezy bazwzglednie karac niezaleznie od tego gdzie zostana popelnione. Czy w tym miejscu dochodzilo do wypadkow czy nie.
                  • klemens1 Re: Polska jazda 05.06.13, 11:02
                    To co prezentujesz, to pół biedy. Najgorsze jest to, że policja i inni którzy udają że dbają o bezpieczeństwo, bezwzględnie karzą praktycznie TYLKO w miejscach gdzie karany zagrożenia nie stworzył. Przelicza się to jakoś na większą liczbę ofiar - ale kogo to obchodzi?
                    • samspade Czemu pół biedy? 05.06.13, 13:37
                      • klemens1 Re: Czemu pół biedy? 06.06.13, 11:22
                        Przecież napisałem. Bo ty chcesz karać wszystkich, którzy przekraczają przepisy - zarówno tych stwarzających niebezpieczeństwo, jak i tych niestwarzających. Policja skupia się wyłącznie na tych drugich.
                        • samspade Re: Czemu pół biedy? 06.06.13, 13:20
                          Mamy inna definicje stwarzania niebezpieczenstwa.
                          Jak juz napisalem wczesniej za wiele wykroczen nalezy karac bez wzgledu na to czy w miejscu ich popelnienia dochodzilo do wypadkow czy nie. Na takie rzeczy jak nieprawidlowe wyprzedzanie, nieustepowanie pierwszenstwa, przejazd na czerwonym, jazda z niewlasciwych pasow nie mozna przymykac oczu, nie mozna czekac az zdarzy sie iles tam zdarzen zeby miejsce bylo niebezpieczne.
                          Jestem tez zdania ze policja powinna zabierac dowody rejestracyjne pojazdow delikatnie mowiac nadmiernie halasliwych.
                          • klemens1 Re: Czemu pół biedy? 07.06.13, 09:18
                            > Mamy inna definicje stwarzania niebezpieczenstwa.
                            > Jak juz napisalem wczesniej za wiele wykroczen nalezy karac bez wzgledu na to c
                            > zy w miejscu ich popelnienia dochodzilo do wypadkow czy nie. Na takie rzeczy ja
                            > k nieprawidlowe wyprzedzanie, nieustepowanie pierwszenstwa, przejazd na czerwon
                            > ym, jazda z niewlasciwych pasow nie mozna przymykac oczu, nie mozna czekac az z
                            > darzy sie iles tam zdarzen zeby miejsce bylo niebezpieczne.

                            Tu akurat się zgadzam. Piszę o łapankach w szczerym polu, które jest "zabudowane" albo o przekraczaniu ciągłych, ciągnących się setki metrów na prostej bez skrzyżowań.

                            > Jestem tez zdania ze policja powinna zabierac dowody rejestracyjne pojazdow del
                            > ikatnie mowiac nadmiernie halasliwych.

                            To ja pójdę dalej: takie pojazdy powinno się zabierać, modyfikować "hałaśliwość", po czym delikwent może pojazd odebrać po uregulowaniu rachunku za przywrócenie pojazdu do stanu zgodnego z homologacją, parking oraz koszty administracyjne. Im szybciej - tym lepiej, bo parking kosztuje 100 PLN/dobę.
                  • edek40 Re: Polska jazda 05.06.13, 11:08
                    > Pozostane przy zdaniu ze jest wiele wykroczen za ktore nalezy bazwzglednie kara
                    > c niezaleznie od tego gdzie zostana popelnione.

                    Zgadza sie. Ale tego z krzakow nie da sie robic.
    • emes-nju Re: Polska jazda 03.06.13, 14:01
      misiek4111 napisał:

      > wiadomo, dlaczego szybkich ale bezpiecznych, także z tego forum, doprowadzają
      > do szału wysepki/fotoradar

      Jako że przyznaje się do nienawiści do wysepek i fotoradarów, spieszę z wyjaśnieniem.

      Fotoradary wkurzają mnie, bo służą zarabianiu pieniędzy, a nie bezpieczeństwu

      Wysepki wkurzają mnie, bo te ustawione w szczerym polu na skrzyżowaniu ze strategiczną polna drogą służą zabijaniu ludzi. W terenach faktycznie zabudowanych, jeżeli są zrobione z głową, mogą spełniać swoja rolę - uspokajać ruch. Z całą za to pewnością wysepki nie powodują spowalniania "szybkich i bezpiecznych". Bo jeżeli miałyby temu służyć, to byłyby praktycznie nieprzejezdne dla większych pojazdów.

      > bandycka jazda jest w Polsce bezkarna

      Owszem. Bo NA DROGACH nie ma policji. Policja stoi w miejscach łownych w zabudowanych krzakach, a za resztę bezpieczeństwa mają odpowiadać fotopstryki.

      Jeżdżę od ćwierćwiecza i jeszcze nie widziałem radiowozu wyhaczającego z ruchu kogoś jadącego niebezpiecznie.

      > co wynika z symbolicznych mandatów

      500 zł dla zarabiającego polska realną średnią (mediana), to 1/3 przychodu. To nie jest mało, więc bądź łaskaw nie pitolić!
      • agios_pneumatos Re: Polska jazda 03.06.13, 14:51
        emes-nju napisał:

        > misiek4111 napisał:
        >
        > > wiadomo, dlaczego szybkich ale bezpiecznych, także z tego forum, doprow
        > adzają
        > > do szału wysepki/fotoradar
        >
        > Jako że przyznaje się do nienawiści do wysepek i fotoradarów, spieszę z wyjaśni
        > eniem.
        >
        > Fotoradary wkurzają mnie, bo służą zarabianiu pieniędzy, a nie bezpieczeństwu

        To dziwne, bo były radary, które 'nie zarobiły na siebie'.
        I jakoś też łatwiej mi wyjechać z podporządkowanej, albo przejść przez ulicę na skrzyżowaniu gdzie są budki.

        >
        > Z
        > całą za to pewnością wysepki nie powodują spowalniania "szybkich i bezpiecznyc
        > h". Bo jeżeli miałyby temu służyć, to byłyby praktycznie nieprzejezdne dla więk
        > szych pojazdów.
        >

        Znaczy nigdy nie widziałeś szybkiego-ale-bezpiecznego, który by zaniechał manewru wyprzedzania widząc przed sobą wysepkę?

        > > bandycka jazda jest w Polsce bezkarna
        >
        > Owszem. Bo NA DROGACH nie ma policji. Policja stoi w miejscach łownych w zabudo
        > wanych krzakach, a za resztę bezpieczeństwa mają odpowiadać fotopstryki.
        >

        Z Niemcami Ci się chyba pomyliło.
        No i trochę stoi to co piszesz w sprzeczności, że jeden jeżdżący nieoznakowany radiowóz kasuje mandaty na 5000 PLN dziennie.

        > Jeżdżę od ćwierćwiecza i jeszcze nie widziałem radiowozu wyhaczającego z ruchu
        > kogoś jadącego niebezpiecznie.
        >

        A ja wielokrotnie.

        > > co wynika z symbolicznych mandatów
        >
        > 500 zł dla zarabiającego polska realną średnią (mediana), to 1/3 przychodu. To
        > nie jest mało, więc bądź łaskaw nie pitolić!
        >

        W Polsce to 1/3 przychodu miesięcznego, w niektórych krajach zabranie uprawnień, często też areszt.
        • edek40 Re: Polska jazda 03.06.13, 15:36
          > I jakoś też łatwiej mi wyjechać z podporządkowanej, albo przejść przez ulicę na
          > skrzyżowaniu gdzie są budki.

          Fotoradary zmniejszaja ruch?

          Niezle!!!

          Ale chyba nie w Kongresowce. Tu jak byl wielki, tak jest :(

          > Znaczy nigdy nie widziałeś szybkiego-ale-bezpiecznego, który by zaniechał manew
          > ru wyprzedzania widząc przed sobą wysepkę?

          Ja na przyklad nie widuje ich az tak czesto, abym mogl wyciagac daleko idace wnioski. W ostatnim czasie widzialem 2 wyprzedzajacych za wysepka. Ilu zaniechalo - trudno powiedziec. Faktem jest jednak, ze nagannego wyprzedzania na skrzyzowaniu nie da sie awaryjnie przerwac przez wysepke.

          > No i trochę stoi to co piszesz w sprzeczności, że jeden jeżdżący nieoznakowany
          > radiowóz kasuje mandaty na 5000 PLN dziennie.

          Z uwagi na to, ze jezdzi w miejscach, gdzie mandat defaultowo wynosi 500 zl...

          > W Polsce to 1/3 przychodu miesięcznego, w niektórych krajach zabranie uprawnień
          > , często też areszt.

          Ale u nas mowi sie WYLACZNIE o podnoszeniu mandatow. To, jak na obrazku, pokazuje jak bardzo naszym wladzom zalezy na... W miejsce kropek wpisz co chcesz.
          • agios_pneumatos Re: Polska jazda 04.06.13, 07:39
            edek40 napisał:

            > > I jakoś też łatwiej mi wyjechać z podporządkowanej, albo przejść przez ul
            > icę na
            > > skrzyżowaniu gdzie są budki.
            >
            > Fotoradary zmniejszaja ruch?
            >
            > Niezle!!!
            >
            > Ale chyba nie w Kongresowce. Tu jak byl wielki, tak jest :(
            >

            Całe szczęście, że z naszym naczelnym gó...jadem forumowym masz dobre relacje, bo inaczej rzuciłby Ci się do gardła za takie wnioskowanie.

            O prędkość chodzi, kochany, nie natężenie ruchu.

            > > Znaczy nigdy nie widziałeś szybkiego-ale-bezpiecznego, który by zaniechał
            > manew
            > > ru wyprzedzania widząc przed sobą wysepkę?
            >
            > Ja na przyklad nie widuje ich az tak czesto, abym mogl wyciagac daleko idace wn
            > ioski. W ostatnim czasie widzialem 2 wyprzedzajacych za wysepka. Ilu zaniechalo
            > - trudno powiedziec. Faktem jest jednak, ze nagannego wyprzedzania na s
            > krzyzowaniu nie da sie awaryjnie przerwac przez wysepke.
            >

            W pierwszym zdaniu piszesz, że widziałeś coś co potwierdzasz, że jest niemożliwe (w drugim zdaniu).

            > > No i trochę stoi to co piszesz w sprzeczności, że jeden jeżdżący nieoznak
            > owany
            > > radiowóz kasuje mandaty na 5000 PLN dziennie.
            >
            > Z uwagi na to, ze jezdzi w miejscach, gdzie mandat defaultowo wynosi 500 zl...
            >

            Jak to jeździ? Emes pisze przecież, że nie jeździ.
            Ten default to za wyjazd samochodem z garażu na drogę, czy pózniej się nalicza?

            Dobrze, że mam przeprogramowany samochód, bo radiowozów mijam wiele, a jednak nie łapię się na default.

            > > W Polsce to 1/3 przychodu miesięcznego, w niektórych krajach zabranie upr
            > awnień
            > > , często też areszt.
            >
            > Ale u nas mowi sie WYLACZNIE o podnoszeniu mandatow. To, jak na obrazku, pokazu
            > je jak bardzo naszym wladzom zalezy na... W miejsce kropek wpisz co chcesz.

            A to nie było tak, że jakiś pieniacz uznał zabranie/zawieszenie uprawnień za sprzeczne z ustawą zasadniczą?
            • edek40 Re: Polska jazda 04.06.13, 10:53
              > O prędkość chodzi, kochany, nie natężenie ruchu.

              Rozumiem. Hanni juz kiedys, calkowicie bezskutecznie, probowal mi wytlumaczyc czym z punktu widzenia goscia z podporzadkowanej, obdarzonego slepota, rozni sie centralne wpakowanie pod TIRa jadacego 90 i 70 km/h.

              Moze Tobie sie uda.

              > W pierwszym zdaniu piszesz, że widziałeś coś co potwierdzasz, że jest niemożliw
              > e (w drugim zdaniu).

              Widzialem dwoch piratow, ktorym wysepka nie przeszkadzala. Byc moze, wsrod "grzecznych" widzialem tysiace nawrocownych wysepka piratow. Ale, niestety, nie potrafie ich odroznic. Zapewne przez brak wyszkolenia torowego.

              > Jak to jeździ? Emes pisze przecież, że nie jeździ.

              Nie wiem co pisze emes. Zakladam, ze chodzi o oznakowane pojazdy. Nieoznakowane sa. Ale nigdy tam, gdzie jadacy za szybko moze narobic bigosu. Zawsze zas tam, gdzie przekroczenie za 500 zl jest bezpieczne i dosc czeste.

              > Dobrze, że mam przeprogramowany samochód, bo radiowozów mijam wiele, a jednak n
              > ie łapię się na default.

              Kazdy mija wiele. Wiekszosc albo stoi, albo pedzi na zlamanie karku na miejsce poboru oplat. Ale tylko w Kongresowce. Na poludniu nie. Tu jezdza po 200-300 km dziennie i wystawiaja mandaty za powszechne wykroczenia, w tym za nie uzywanie kierunkowskazow, choc to nie jest wysokopunktowany mandat.

              > A to nie było tak, że jakiś pieniacz uznał zabranie/zawieszenie uprawnień za sp
              > rzeczne z ustawą zasadniczą?

              I pieniacz ma prawo rzadzic krajem?
              • agios_pneumatos Re: Polska jazda 04.06.13, 11:08
                edek40 napisał:

                > > O prędkość chodzi, kochany, nie natężenie ruchu.
                >
                > Rozumiem. Hanni juz kiedys, calkowicie bezskutecznie, probowal mi wytlumaczyc c
                > zym z punktu widzenia goscia z podporzadkowanej, obdarzonego slepota, rozni sie
                > centralne wpakowanie pod TIRa jadacego 90 i 70 km/h.
                >
                > Moze Tobie sie uda.

                Jeśli nie masz doświadczenia z włączaniem się do ruchu na główną drogę, po której ludziska jadą grubo ponad 100-120 km/h, albo (przy radarze) w okolicach 60-70 km/h, to żadne tłumaczenia nie pomogą.

                Za percepcję innych odpowiedzialności ponosić nie mogę.

                >
                > > W pierwszym zdaniu piszesz, że widziałeś coś co potwierdzasz, że jest nie
                > możliw
                > > e (w drugim zdaniu).
                >
                > Widzialem dwoch piratow, ktorym wysepka nie przeszkadzala. Byc moze, wsrod "grz
                > ecznych" widzialem tysiace nawrocownych wysepka piratow. Ale, niestety, nie pot
                > rafie ich odroznic. Zapewne przez brak wyszkolenia torowego.
                >

                Miałeś udowodnić, że wysepka nie zniechęci do wyprzedzania w ogóle, a tu widzę już jakieś podkategorie grzecznych i niegrzecznych piratów w zależności od stopnia oszołomstwa mierzonego wyprzedzaniem pod prąd.

                No i co masz do tej kolei, że tak cały czas o szkoleniu torowym piszesz?

                > > Jak to jeździ? Emes pisze przecież, że nie jeździ.
                >
                > Nieoznakowane
                > sa. Ale nigdy tam, gdzie jadacy za szybko moze narobic bigosu. Zawsze zas tam,
                > gdzie przekroczenie za 500 zl jest bezpieczne i dosc czeste.
                >

                Tyle lat chodzisz po tym pięknym świecie i jeszcze nie nauczyłeś się co oznaczają wyrażenia 'nigdy' i 'zawsze'?

                > > Dobrze, że mam przeprogramowany samochód, bo radiowozów mijam wiele, a je
                > dnak n
                > > ie łapię się na default.
                >
                > Kazdy mija wiele. Wiekszosc albo stoi, albo pedzi na zlamanie karku na miejsce
                > poboru oplat. Ale tylko w Kongresowce. Na poludniu nie. Tu jezdza po 200-300 km
                > dziennie i wystawiaja mandaty za powszechne wykroczenia, w tym za nie uzywanie
                > kierunkowskazow, choc to nie jest wysokopunktowany mandat.
                >

                Dlatego ciągle chylę czoła i podziwiam hart ludzi tam mieszkających.

                > > A to nie było tak, że jakiś pieniacz uznał zabranie/zawieszenie uprawnień
                > za sp
                > > rzeczne z ustawą zasadniczą?
                >
                > I pieniacz ma prawo rzadzic krajem?

                Przecież o tak polskie umiłowanie wolności chodzi chyba.
                • edek40 Re: Polska jazda 04.06.13, 11:16
                  > Jeśli nie masz doświadczenia z włączaniem się do ruchu na główną drogę, po któr
                  > ej ludziska jadą grubo ponad 100-120 km/h, albo (przy radarze) w okolicach 60-7
                  > 0 km/h, to żadne tłumaczenia nie pomogą.

                  Mam. Po prostu czekam.

                  > Miałeś udowodnić, że wysepka nie zniechęci do wyprzedzania w ogóle, a tu widzę
                  > już jakieś podkategorie grzecznych i niegrzecznych piratów w zależności od stop
                  > nia oszołomstwa mierzonego wyprzedzaniem pod prąd.

                  Nic nie mialem udowodnic. Nie potrafie w sznurze pokornie jadacych aut rozroznic takich, ktorych od wyprzedzania powstrzymala wysepka od tych, ktorych powstrzymaly inne okolicznosci.

                  > Dlatego ciągle chylę czoła i podziwiam hart ludzi tam mieszkających.

                  Czy masz jakies dane potwierdzajacy Twoje doniesienia? Moze powinienem sie zaczac denerwowac, ze policja w Krakowie dostaje o wiele wiecej na paliwo niz w Warszawie?

                  > Przecież o tak polskie umiłowanie wolności chodzi chyba.

                  Wiesz to czy nie?
                  • agios_pneumatos Re: Polska jazda 04.06.13, 15:26
                    edek40 napisał:

                    > > Jeśli nie masz doświadczenia z włączaniem się do ruchu na główną drogę, p
                    > o któr
                    > > ej ludziska jadą grubo ponad 100-120 km/h, albo (przy radarze) w okolica
                    > ch 60-7
                    > > 0 km/h, to żadne tłumaczenia nie pomogą.
                    >
                    > Mam. Po prostu czekam.

                    Zatem zadajmy sobie pytanie: czy łatwiej Ci się włączyć do ruchu na skrzyżowaniu, na którym radar pilnuje by nie przekraczano (załózmy) ograniczenia do 70 km/h, czy też na skrzyżowaniu, gdzie ograniczenie to jest lekceważone i samochody jadą grubo ponad 100-120 km/h?

                    >
                    > > Miałeś udowodnić, że wysepka nie zniechęci do wyprzedzania w ogóle, a tu
                    > widzę
                    > > już jakieś podkategorie grzecznych i niegrzecznych piratów w zależności
                    > od stop
                    > > nia oszołomstwa mierzonego wyprzedzaniem pod prąd.
                    >
                    > Nic nie mialem udowodnic. Nie potrafie w sznurze pokornie jadacych aut rozrozni
                    > c takich, ktorych od wyprzedzania powstrzymala wysepka od tych, ktorych powstrz
                    > ymaly inne okolicznosci.

                    To jak to się dzieje, że dochodzi do wyprzedzania na skrzyżowaniach bez wysepek? I to o wiele częściej, niż na tych z wysepkami? Skoro nie wysepki, to co powstrzymuje od wyprzedzania na skrzyżowaniach, gdzie one występują? Imperatyw kategoryczny?

                    >
                    > > Dlatego ciągle chylę czoła i podziwiam hart ludzi tam mieszkających.
                    >
                    > Czy masz jakies dane potwierdzajacy Twoje doniesienia? Moze powinienem sie zacz
                    > ac denerwowac, ze policja w Krakowie dostaje o wiele wiecej na paliwo niz w War
                    > szawie?
                    >

                    Niedawno tu pisano, że policji nie opłaca się jeździć po drogach. Trochę stało to w sprzeczności z tym, że nieoznakowany radiowóz zwraca się po 3 tygodniach.

                    Na razie jedyną daną jaką posiadam to wasze wpisy poświadczające, że policja na Mazowszu zajmuje się jeżdżeniem bez celu, albo dojazdami do stacjonarnych 'punktów poboru opłat'.

                    > > Przecież o tak polskie umiłowanie wolności chodzi chyba.
                    >
                    > Wiesz to czy nie?

                    Tego nie wiemy, zatem zostawmy to.
                    • edek40 Re: Polska jazda 05.06.13, 10:53
                      > Zatem zadajmy sobie pytanie: czy łatwiej Ci się włączyć do ruchu na skrzyżowani
                      > u, na którym radar pilnuje by nie przekraczano (załózmy) ograniczenia do 70 km/
                      > h, czy też na skrzyżowaniu, gdzie ograniczenie to jest lekceważone i samochody
                      > jadą grubo ponad 100-120 km/h?

                      Jezeli jest maly ruch, a wszyscy jada 120 km/h, wlaczy mi sie o wiele latwiej niz w zwarta kolumne, jadaca przepisowo 70 km/h.

                      > To jak to się dzieje, że dochodzi do wyprzedzania na skrzyżowaniach bez wysepek
                      > ? I to o wiele częściej, niż na tych z wysepkami? Skoro nie wysepki, to co pows
                      > trzymuje od wyprzedzania na skrzyżowaniach, gdzie one występują? Imperatyw kate
                      > goryczny?

                      Wbrew Twojej opinii o Polakach, wiekszosc zaniechuje juz na widok oznakowania. Jesli nie zauwazy znakow (to nie trudne, gdy przed samochodem kolumna TIRow, a znaki tylko z prawej, a kierowca obserwuje lewa strone, bo chce wyprzedzac), wielu zaniechuje na widok skrzyzowania. Jezeli kierowca nie zauwazy oznakowania i rozpocznie manewr wyprzedzania jesli wysepki nie ma, moze rozwazyc czy hamowanie i chowanie sie w kolumne jest najbezpieczniejszym rozwiazaniem. Wielu hamuje i zaniechuje manewru. Czesc, z roznych powodow, rowniez z braku poszanowania dla prawa, kontynuuje wyprzedzanie na skrzyzowaniu, co, jesli nic nie stoi po lewej, jest w 100% bezpieczne, z uwagi na to, ze rzadko zdarzaja sie idioci, ktorzy probuja wjechac w kolumne z prawej. Zalaczyles wprawdzie film, z ktorego wynika, ze tacy sa. Ale ich, kolego, wysepka nie uratuje przed niczym.

                      Jesli zas jest wysepka pole manewrow awaryjnych drastycznie spada. Trza hamowac bez zastanowienia. Czasem, z uwagi na rozne okolicznosci, pozostaje tylko wyskoczenie na lewa, lub centralne spotkanie z wysepka. A wszystko przez to, ze kierowcom sie spieszy i ciagle chca wyprzedzac wolniejszych. To z kolei cianie za soba koniecznosc oznakowywania wysepek rowniez z lewej. A to drogie i nie tak dochodowe, jak durne ograniczenie i ofiarny patrol.

                      > Niedawno tu pisano, że policji nie opłaca się jeździć po drogach. Trochę stało
                      > to w sprzeczności z tym, że nieoznakowany radiowóz zwraca się po 3 tygodniach.

                      Ile jest nieoznakowanych w Polsce. Co ile kilometrow, srednio, mozna sie go spodziewac?

                      > Na razie jedyną daną jaką posiadam to wasze wpisy poświadczające, że policja na
                      > Mazowszu zajmuje się jeżdżeniem bez celu,

                      Tak radykalny bym nie byl. Zapewne bez celu nie jezdza. Nie jezdza rowniez w celu nadzoru nad ruchem "w locie".
                      • basi_a33 Re: Polska jazda 07.06.13, 09:43
                        tematu bezpieczeństwa nie będę poruszać po prostu brak słów na to jak policja dba o to skandal ,miałam ostatnio stłuczkę kobieta wjechała we mnie na skrzyżowaniu mając ustąp pierwszeństwa.Po zgłoszeniu tego faktu policji czekaliśmy prawie dwie godz. na patrol policji ,pomimo iż jest komisariat w tej miejscowości nadzoru policji w chwili obecnej zabrakło....byłam tak zirytowana tym faktem ,że chciałam napisać zażalenie ale może sobie daruje :(
                        • iquana20 Re: Polska jazda 07.06.13, 10:37
                          Chyba żartujesz! Mam dość tego że zawsze im uchodzi na sucho ! nie chce się nawet wyjść z tego komisariatu nawet jak mają zaledwie kilka kroków. Nie raz tak miałam że czekałam długi czas zanim łaskawie obdarzyli nas swoją obecnością. Masz koniecznie to zgłosić... nie ma że to święte krowy...
                          Ostatnio byłam świadkiem zdarzenia dzwonię a oni stwierdzili że mam czekać bo musi przyjechać jednostka znajdująca się w innymi mieście ... a oni to co???? Siedzą w centrum miasta, zajmują miejsca parkingowe a każą innym przyjechać... Zgłoś to niech w końcu zajmą się robotą!!!!
                        • osmanthus Re: Polska jazda 09.06.13, 13:16
                          basi_a33 napisał(a):

                          > tematu bezpieczeństwa nie będę poruszać po prostu brak słów na to jak policja d
                          > ba o to skandal ,miałam ostatnio stłuczkę kobieta wjechała we mnie na skrzyżowa
                          > niu mając ustąp pierwszeństwa.Po zgłoszeniu tego faktu policji czekaliśmy prawi
                          > e dwie godz. na patrol policji ,pomimo iż jest komisariat w tej miejscowości na
                          > dzoru policji w chwili obecnej zabrakło....byłam tak zirytowana tym faktem ,że
                          > chciałam napisać zażalenie ale może sobie daruje :(

                          A do czego byla wam potrzebna policja skoro to byla zwykla stluczka i nikt nie odniosl zadnych obrazen?
                          U mnie kierowcy wymieniaja swoje dane = zawartosc prawa jazdy + nazwe ubezpieczyciela, zapisuja numery rejestracyjne samochodow + marke, model, kolor a potem albo jada dalej albo , jesli uszkodzenie nie pozwala na dalsza jazde, dzwonia do ubezpieczyciela a on przysyla kontraktora z laweta i samochod odstawiany jest bezposrednio do hali, gdzie odbywa sie szacowanie kosztow naprawy.
                          Poszkodowani kierowcy maja obowiazek wypelnienia w ciagu 24h formularza dot. przebiegu wypadku. Mozna sie udac na komisariat i wypelnic kwit recznie badz uczynic to online.
                          Ubezpieczyciel ma dostep do tego dokumentu.
                      • agios_pneumatos Re: Polska jazda 08.06.13, 07:38
                        edek40 napisał:

                        > Zatem zadajmy sobie pytanie: czy łatwiej Ci się włączyć do ruchu na skrzy
                        > żowani
                        > > u, na którym radar pilnuje by nie przekraczano (załózmy) ograniczenia do
                        > 70 km/
                        > h, czy też na skrzyżowaniu, gdzie ograniczenie to jest lekceważone i sam
                        > ochody
                        > jadą grubo ponad 100-120 km/h?
                        >
                        > Jezeli jest maly ruch, a wszyscy jada 120 km/h, wlaczy mi sie o wiele latwiej n
                        > iz w zwarta kolumne, jadaca przepisowo 70 km/h.

                        To może zmieńmy model na kolumnę jadącą 120 km/h i mały ruch samochodów jadących z prędkością 70 km/h.

                        >
                        > To jak to się dzieje, że dochodzi do wyprzedzania na skrzyżowaniach bez w
                        > ysepek
                        > ? I to o wiele częściej, niż na tych z wysepkami? Skoro nie wysepki, to
                        > co pows
                        > trzymuje od wyprzedzania na skrzyżowaniach, gdzie one występują? Imperat
                        > yw kate
                        > goryczny?
                        >
                        > Wbrew Twojej opinii o Polakach, wiekszosc zaniechuje juz na widok oznakowania.
                        > Jesli nie zauwazy znakow (to nie trudne, gdy przed samochodem kolumna TIRow, a
                        > znaki tylko z prawej, a kierowca obserwuje lewa strone, bo chce wyprzedzac), wi
                        > elu zaniechuje na widok skrzyzowania. Jezeli kierowca nie zauwazy oznakowania i
                        > rozpocznie manewr wyprzedzania jesli wysepki nie ma, moze rozwazyc czy hamowan
                        > ie i chowanie sie w kolumne jest najbezpieczniejszym rozwiazaniem. Wielu hamuje
                        > i zaniechuje manewru. Czesc, z roznych powodow, rowniez z braku poszanowania d
                        > la prawa, kontynuuje wyprzedzanie na skrzyzowaniu, co, jesli nic nie stoi po le
                        > wej, jest w 100% bezpieczne, z uwagi na to, ze rzadko zdarzaja sie idioci, ktor
                        > zy probuja wjechac w kolumne z prawej. Zalaczyles wprawdzie film, z ktorego wyn
                        > ika, ze tacy sa. Ale ich, kolego, wysepka nie uratuje przed niczym.
                        >
                        > Jesli zas jest wysepka pole manewrow awaryjnych drastycznie spada. Trza hamowac
                        > bez zastanowienia. Czasem, z uwagi na rozne okolicznosci, pozostaje tylko wysk
                        > oczenie na lewa, lub centralne spotkanie z wysepka. A wszystko przez to, ze kie
                        > rowcom sie spieszy i ciagle chca wyprzedzac wolniejszych. To z kolei cianie za
                        > soba koniecznosc oznakowywania wysepek rowniez z lewej. A to drogie i nie tak d
                        > ochodowe, jak durne ograniczenie i ofiarny patrol.
                        >

                        Paczpan, wczoraj znowu przejechałem cały kraj nasz piękny i stosunek wyprzedzań na skrzyżowaniach odnotowuję na jakieś 20 do 0. Zgadnij na jakich skrzyżowaniach było owe 20 wyprzedzań?

                        > Niedawno tu pisano, że policji nie opłaca się jeździć po drogach. Trochę
                        > stało
                        > > to w sprzeczności z tym, że nieoznakowany radiowóz zwraca się po 3 tygod
                        > niach.
                        >
                        > Ile jest nieoznakowanych w Polsce. Co ile kilometrow, srednio, mozna sie go spo
                        > dziewac?

                        Podobnież zbyt dużo, bo przecież na drogach w Polsce panuje terror. Ale nie miszczów, lecz policji.

                        >
                        > Na razie jedyną daną jaką posiadam to wasze wpisy poświadczające, że poli
                        > cja na
                        > Mazowszu zajmuje się jeżdżeniem bez celu,
                        >
                        > Tak radykalny bym nie byl. Zapewne bez celu nie jezdza. Nie jezdza rowniez w ce
                        > lu nadzoru nad ruchem "w locie".

                        Ale jeżdżą.
                        • edek40 Re: Polska jazda 08.06.13, 13:39
                          > To może zmieńmy model na kolumnę jadącą 120 km/h i mały ruch samochodów jadącyc
                          > h z prędkością 70 km/h.

                          To zrobmy moze dwa modele:

                          - ciezko wjechac z podporzadkowanej w zwarta kolumne niezaleznie od predkosci tych na glownej

                          - latwo wjechac z podporzadkowanej jesli ruch jest niewielki niezaleznie od predkosci tych na glownej

                          Mozna wziac tez trzeci model - naiwniaka, ktory uwaza, ze moze wjechac bez patrzenia, bo znakolog postawil ograniczenie, a ITD fotoradar; skad wie, ze jadacy glowna zastosuje sie?

                          > Paczpan, wczoraj znowu przejechałem cały kraj nasz piękny i stosunek wyprzedzań
                          > na skrzyżowaniach odnotowuję na jakieś 20 do 0. Zgadnij na jakich skrzyżowania
                          > ch było owe 20 wyprzedzań?

                          Sa na tym swiecie pechowcy.

                          Sa nawet tacy, ktorzy jadac przepisowe 140 km/h na autostradzie jada w huraganie klaksonow, wygrazania piesciami itp. Caly czas!!! Tak w tej naszej Polsce jest.

                          > Podobnież zbyt dużo, bo przecież na drogach w Polsce panuje terror.

                          Terror, kolego, panuje w mediach. A jak ktos policzy, to sie usmieje. To sie nazywa socjotechnika.

                          > Ale jeżdżą.

                          Tak, tak, Jurek tez uwaza, ze policja lapie za wszelkie wykroczenia. A ze za predkosc z krzaczkow najczesciej.... To wina kierowcow, ktorzy niedostosowuja i jezdza nadmiernie.
      • iberia.pl Re: Polska jazda 09.06.13, 10:15
        emes-nju napisał:


        > Jako że przyznaje się do nienawiści do wysepek i fotoradarów, spieszę z wyjaśni
        > eniem.

        Pelna zgoda.

        >
        > Fotoradary wkurzają mnie, bo służą zarabianiu pieniędzy, a nie bezpieczeństwu

        Jw.

        > Owszem. Bo NA DROGACH nie ma policji. Policja stoi w miejscach łownych w zabudo
        > wanych krzakach, a za resztę bezpieczeństwa mają odpowiadać fotopstryki.

        Jw.


        > Jeżdżę od ćwierćwiecza i jeszcze nie widziałem radiowozu wyhaczającego z ruchu
        > kogoś jadącego niebezpiecznie.

        Uwaga Pirat nie oglądasz?:P


        > 500 zł dla zarabiającego polska realną średnią (mediana), to 1/3 przychodu. To
        > nie jest mało, więc bądź łaskaw nie pitolić!


        A tu sie nie zgodze, naprawde sadzisz, ze ci co dostaja mandaty to sa ludzie zarabiajacy realna srednia? Ja mma zgola inne obserwacje, ze bardzo czesto na biednego nie trafilo.
        Poza tym jak tu juz ktos pisal: kara powinna byc nieuchronna i dotkliwa.
        Np. w przypadku jazdy po pijanemu: przepadek mienia na rzecz leczenia ofiar poszkodowanych w wypadkach drogowych.

        Tak samo sluszne wydaje sie byc placenie mandatu jako % od dochodu, bo czym innym jest 1000zl mandatu jak ktos zarabia 2-3k netto a czym innym taki sam mandat jesli zarabia 10k netto.
        • edek40 Re: Polska jazda 09.06.13, 11:18
          > Uwaga Pirat nie oglądasz?:P

          To zdjecia trickowe i zaaranzowane ;)

          > A tu sie nie zgodze, naprawde sadzisz, ze ci co dostaja mandaty to sa ludzie za
          > rabiajacy realna srednia?

          A uwazasz, ze takich nie ma?

          Przyjmijmy, ze taki wlasnie, zupelnie przypadkiem zaliczy wpadke, co na naszych znakomicie oznmakowanych drogach az tak nierealnie nie jest. A teraz wezmy ustawodawce, ktory pomyslal sobie, ze mandaty to domena ludzi zamoznych i podniosl ich wysokosc pod zarabiajacych np. 6000 zl na reke. Powiedzmy zatem, ze najwyzszy mandat za brak tablicy oznaczajacej obszar zabudowany wyniesie 2000 zl (zgodnie z doniesieniami). A teraz wez ojca rodziny, ktory zarabia 1500 zl.

          A potem wez zamoznego pirata, ktorego taki mandat... No wiesz co go taki mandat.

          A potem zastanow sie czy aby skuteczniejsza metoda nie jest nieuchronnosc kary, zamiast zabojczej dla wielu wysokosci?

          > Poza tym jak tu juz ktos pisal: kara powinna byc nieuchronna i dotkliwa.

          Przyjrzyj sie jeszcze raz dokladnie dochodom obywateli i temu, co dokladnie oznacza slowo dotkliwa. I dla kogo.

          > Tak samo sluszne wydaje sie byc placenie mandatu jako % od dochodu, bo czym inn
          > ym jest 1000zl mandatu jak ktos zarabia 2-3k netto a czym innym taki sam mandat
          > jesli zarabia 10k netto.

          Znaczy sie, ze Kulczyk, ktory podatki placi zdaje sie na Cyprze, nie zaplaci?
          • iberia.pl Re: Polska jazda 09.06.13, 12:06
            edek40 napisał:


            > A uwazasz, ze takich nie ma?

            Są ale czy ich stac na posiadanie auta?
            Tak, wiem zawsze moze jezdzic sluzbowym czy pozyczonym.

            >
            > Przyjmijmy, ze taki wlasnie, zupelnie przypadkiem zaliczy wpadke, co na naszych
            > znakomicie oznmakowanych drogach az tak nierealnie nie jest. A teraz wezmy ust
            > awodawce, ktory pomyslal sobie, ze mandaty to domena ludzi zamoznych i podniosl
            > ich wysokosc pod zarabiajacych np. 6000 zl na reke. Powiedzmy zatem, ze najwyz
            > szy mandat za brak tablicy oznaczajacej obszar zabudowany wyniesie 2000
            > zl (zgodnie z doniesieniami). A teraz wez ojca rodziny, ktory zarabia 1500 zl.

            Moment ale kto mu kaze gnac na zlamanie karku?
            Skoro zarabiam te tysioncpinset czy 2k netto a mandat za przekroczenie predkosci moze zrujnowac moj miesieczny budzet domowy to .....? Jezdze zgodnie z przepisami? No raczej:P.

            >
            > A potem wez zamoznego pirata, ktorego taki mandat... No wiesz co go taki mandat
            > .

            Dlatego pisalam o % od dochodow:).
            >
            > A potem zastanow sie czy aby skuteczniejsza metoda nie jest nieuchronnosc kary,
            > zamiast zabojczej dla wielu wysokosci?

            Nie, nadal uwazam, ze skuteczna kara, to NIEUCHRONNA i DOTKLIWA.
            Nie ma przymusu lamania przepisow, owszem czasem zdarza sie, ze ktos je lamie nieswiadomie, zagapi sie zwyczajnie tak po ludzku, bywa, taki lajf.
            Ale majac na uwadze poziom (nie)bezpieczenstwa na polskich drogach uwazam, ze mandaty sa za niskie, jakby jeden matol z drugim zaplacil np. 500 albo 1000zl za uporczywa jazde srodkowym pasem podczas gdy prawy jest po horyzont pusty albo bezczelna jazda na wprost z pasa do lewo czy prawoskretu to ide o zaklad o niebieskiego jaska, ze wiecej by takiego bledu nie popelnil.


            > Znaczy sie, ze Kulczyk, ktory podatki placi zdaje sie na Cyprze, nie zaplaci?

            On ma szofera:P
            • edek40 Re: Polska jazda 09.06.13, 16:12
              > Moment ale kto mu kaze gnac na zlamanie karku?

              Pedzic 90 km/h w obszarze zabudowanym krzakami, z ktorego ukradziono tablice?

              Bezmyslnie powielasz frazesy.

              > Skoro zarabiam te tysioncpinset czy 2k netto a mandat za przekroczenie predkosc
              > i moze zrujnowac moj miesieczny budzet domowy to .....? Jezdze zgodnie z przepi
              > sami?

              Przeczytaj raport NIK o oznakowaniu drog. A potem sama sobie odpowiedz czy zawsze sie da.

              > Dlatego pisalam o % od dochodow:).

              Czyli Kulczyk na zasilku, bo przeciez w kraju nie ujawnia zadnych dochodow. Podobnie jak bardzo wielu.
              • tbernard Re: Polska jazda 09.06.13, 23:52
                > Pedzic 90 km/h w obszarze zabudowanym krzakami, z ktorego ukradziono tablice?

                Masz jakieś konkretne dane, że w takim miejscu ktoś dostał mandat? Czyli nie ma żadnych zabudowań a mimo to były tam tablice, które złomiarz usunął i złapany kierowca zapłacił mandat i sąd przyklepał?

                > > Dlatego pisalam o % od dochodow:).
                >
                > Czyli Kulczyk na zasilku, bo przeciez w kraju nie ujawnia zadnych dochodow. Podobnie jak bardzo wielu.

                No to mu oszacują majątek i na podstawie tego wymierzą grzywnę.
                • edek40 Re: Polska jazda 10.06.13, 10:44
                  > Masz jakieś konkretne dane, że w takim miejscu ktoś dostał mandat?

                  A masz jakies konkretne dane, ze nie dostal, albo ze nie dostanie?

                  > Czyli nie ma żadnych zabudowań a mimo to były tam tablice, które złomiarz usunął i złapany
                  > kierowca zapłacił mandat i sąd przyklepał?

                  Ale wiesz jaka jest procedura wreczania mandatow z fotoradarow w Polsce?

                  > No to mu oszacują majątek i na podstawie tego wymierzą grzywnę.

                  Majatek? Jaki majatek? Jak oszacuja? Jak wymierza?
              • iberia.pl Re: Polska jazda 10.06.13, 20:22
                edek40 napisał:

                > > Moment ale kto mu kaze gnac na zlamanie karku?
                >
                > Pedzic 90 km/h w obszarze zabudowanym krzakami, z ktorego ukradziono tablice?

                Ile jest takich przypadkow? Promil?
                Nie demonizuj tej znakologii stosowanej, bo mam wrazenie jakbym czytala pierwszego lepszego kolesia z Uwaga Pirat, ktory ewidentnie popelnil wykroczenie i rznie glupa, ze to nie on albo, ze nic sie nie stalo.

                >
                > Bezmyslnie powielasz frazesy.

                Ja? Czy moze Ty?


                > Przeczytaj raport NIK o oznakowaniu drog. A potem sama sobie odpowiedz czy zaws
                > ze sie da.

                Po pierwsze tak sie sklada, ze mam alergie na znakologie stosowana i anwet jesli nie jade tyle co na znaku a wiecej to to jest moje ryzyko mandatu i nadal mam wybor: jechac tyle co na znaku lub jechac szybciej ale pod rygorem punktow i utraty kasy, proste, prawda?

                >
                > > Dlatego pisalam o % od dochodow:).
                >
                > Czyli Kulczyk na zasilku, bo przeciez w kraju nie ujawnia zadnych dochodow. Pod
                > obnie jak bardzo wielu.

                Litosci, uczepiles sie tego jak rzep psiego ogona, to donies do US, ze nie placi podatkow w PL skoro tak bardzo to Cie boli.
                • edek40 Re: Polska jazda 11.06.13, 10:16
                  > Ile jest takich przypadkow? Promil?

                  Czytasz czasem o przypadkach "pomylek" sadawych, o zrujnowanym zyciu itp? Ile jest takich przypadkow? Promil?

                  Oczywiscie 1 mandat w wysokosci 2 miesiecznych pensji jedynego zywiciela rodziny, w skali panstwa to drobiazg. Sprobuj jednak wymyslic jak wytlumaczysz dzieciom, ze dzis sniadania, obiadu, kolacji nie bedzie.

                  > Nie demonizuj tej znakologii stosowanej, bo mam wrazenie jakbym czytala pierwsz
                  > ego lepszego kolesia z Uwaga Pirat,

                  Przeczytaj zatem raport NIK o drogach. To niezbyt duzo czytania, a tresci, ze ho, ho...

                  > Ja? Czy moze Ty?

                  Ja mandat za niewidzenie znaku z uwagi na jego niefortunne umieszczenie oraz zamieszanie na drodze dostalem. Nie zastosowalem sie do ograniczenia do 70 km/h w lesie na Gierkowce. Do glowy mi nie wpadlo, ze moze byc jakies ograniczenie nawet wtedy, gdy z daleka zauwazylem radiowoz. Pomyslalem tylko, ze oto dziw na dziwy - lapia na "ustawowej".

                  > Po pierwsze tak sie sklada, ze mam alergie na znakologie stosowana i anwet jesl
                  > i nie jade tyle co na znaku a wiecej to to jest moje ryzyko mandatu i nadal mam
                  > wybor: jechac tyle co na znaku lub jechac szybciej ale pod rygorem punktow i u
                  > traty kasy, proste, prawda?

                  Jak wyzej.

                  Wybor masz. Radykalnie zmniejsza to ryzyko mandatu, ale wobec burdelu, nie eliminuje w stopniu godnym uwagi.

                  > Litosci, uczepiles sie tego jak rzep psiego ogona, to donies do US, ze nie plac
                  > i podatkow w PL skoro tak bardzo to Cie boli.

                  Doniesc co? Ze gosc mieszkajacy w Polsce w dozwolony sposob unika placenia podatkow w Polsce, co jest rownoznaczne z nieosiaganiem dochodow bedach podstawa do opodatkowania?

                  Zdziwisz sie jak duzo przedsiebiorcow zaniza swoje dochody. I to legalnie. Wystarczy kupic na firme dobre auto i ksiegowo stac sie biedakiem. Mozna tez zorganizowac dla kontrahentow szkolenie. Na przyklad na Karaibach.

                  Ale nie, nie boli mnie. Mam to w d..pie. W razie czego zaplace mniejszy mandat, bo tez mam samochod kupiony na firme...
                  • samspade OT 11.06.13, 10:31
                    edek40 napisał:

                    > Oczywiscie 1 mandat w wysokosci 2 miesiecznych pensji jedynego zywiciela rodzin
                    > y, w skali panstwa to drobiazg. Sprobuj jednak wymyslic jak wytlumaczysz dzieci
                    > om, ze dzis sniadania, obiadu, kolacji nie bedzie.

                    Demagogia godna mistrzów z wiejskiej.
                    • edek40 Re: OT 11.06.13, 10:45
                      > Demagogia godna mistrzów z wiejskiej.

                      Empatia. I rozroznianie sredniej krajowej od mediany.
                      • samspade Re: OT 11.06.13, 10:47
                        Szkoda że nie masz tej empatii do ofiar potrąceń na przejściach dla pieszych czy przejazdach rowerowych. Wtedy zdarza się nam usłyszeć coś o egzekwowaniu prawa i takie tam.
                        • edek40 Re: OT 11.06.13, 10:57
                          > Szkoda że nie masz tej empatii do ofiar potrąceń na przejściach dla pieszych cz
                          > y przejazdach rowerowych.

                          Jaki wplyw na to zjawisko ma wysokosc mandatu?

                          > Wtedy zdarza się nam usłyszeć coś o egzekwowaniu prawa i takie tam.

                          Nalezy to robic. Stale i wszedzie.
                          • samspade Re: OT 11.06.13, 11:04
                            edek40 napisał:

                            > > Szkoda że nie masz tej empatii do ofiar potrąceń na przejściach dla piesz
                            > ych cz
                            > > y przejazdach rowerowych.
                            >
                            > Jaki wplyw na to zjawisko ma wysokosc mandatu?

                            W którym miejscu stwierdziłem że ma ?




                            • edek40 Re: OT 11.06.13, 11:09
                              >
                              > W którym miejscu stwierdziłem że ma ?

                              Wlaczyles sie w dyskusje o wysokosci...
                              • samspade Re: OT 11.06.13, 11:41
                                Wlaczylem sie do dyskusji off topic. Zaznaczylem co uwazam za demagogie.
                                • edek40 Re: OT 11.06.13, 11:53
                                  > Wlaczylem sie do dyskusji off topic. Zaznaczylem co uwazam za demagogie.

                                  Zapewne troche tak.

                                  Jednak czy rzeczywiscie tak daleka od rzeczywistosci w kontekscie krucjaty tyczacej sie "bezpiecznestwa" z pominieciem nakladow na infrastrukture (glownie chodzi o jej utrzymanie) za to z naciskiem nie na nieuchronnosc tylko na wysokosc sankcji. I to, w wielu wypadkach, bez REALNEGO prawa do obrony.
                          • tbernard Re: OT 11.06.13, 11:42
                            > > Szkoda że nie masz tej empatii do ofiar potrąceń na przejściach dla piesz
                            > ych cz
                            > > y przejazdach rowerowych.
                            >
                            > Jaki wplyw na to zjawisko ma wysokosc mandatu?

                            Pytasz jaki wpływ ma wysokość mandatu na brak Twojej empatii do ofiar potrąceń?
                            • edek40 Re: OT 11.06.13, 11:58
                              > Pytasz jaki wpływ ma wysokość mandatu na brak Twojej empatii do ofiar potrąceń?

                              Przypominam, ze to nie ja wymyslilem, ze bezpieczenstwo ruchu mozna oprzec glownie na pomiarze predkosci.

                              A empatie mam. Dla ofiar wszelkich wypadkow, nie tylko pieszych. Ale nie wiarze ich bezpieczenstwa z tak prostymi implikacjami, jakimi posluguja sie wladcy oraz naiwni populisci.
                      • iberia.pl Re: OT 11.06.13, 23:27
                        edek40 napisał:

                        > > Demagogia godna mistrzów z wiejskiej.
                        >
                        > Empatia. I rozroznianie sredniej krajowej od mediany.

                        Czy taka sama empatia sie wykazesz dla debola jadacego 50 km/h w poblizu szkoly gdzie ejst ograniczenie do 30km/h?:P
                        • klemens1 Re: OT 12.06.13, 13:35
                          > Czy taka sama empatia sie wykazesz dla debola jadacego 50 km/h w poblizu szkoly
                          > gdzie ejst ograniczenie do 30km/h?:P

                          Nie ma takiej potrzeby - policja łapie na 60 tych co jadą 80 na 2-pasmówce w szczerym polu.
                    • emes-nju Re: OT 11.06.13, 10:57
                      samspade napisał:

                      > Demagogia godna mistrzów z wiejskiej.

                      Cieszę się, że masz takie dochody, żeby nie stac przed dylematem mandat czy żarcie. Naprawdę miło się to czyta po wiadomościach z gatunki 1/3 polskich dzieci żyje w okolicy progu ubóstwa.

                      Ale bez demagogii. Już teraz, przy JAKOBY śmiesznie niskich mandatach, koszta postępowań komorniczych służących wyegzekwowaniu tych niskich i nieodczuwalnych dla Polaków mandatów są wysokie. Przede wszystkim dlatego, że części tych mandatów nie da się wyegzekwować z powodu wysokości oficjalnych dochodów ukaranego... Czyli komornik komorniczy, co kosztuje, a kasy z tego nie ma :P

                      I teraz uwaga! Za wysoka kara jest mniej skuteczna od niższej, ale dopasowanej do możliwości przeciętnego obywatela. Bo 200 czy nawet 500 zł da się wyegzekwować z prawie każdego, a z 2000 czy 5000 zł mogą być już kłopoty - pokusa zostania kimś oficjalnie bez dochodu jest za duża. To łatwe - wystarczy wejść w szarą, a nawet czarną strefę i gwizdać na abstrakcyjnej wysokości sankcje.
                      • samspade Re: OT 11.06.13, 11:01
                        emes-nju napisał:

                        > Ale bez demagogii.

                        Nie demagogii ale bredni.

                        Zwróć uwagę na to co napisałem na temat wysokości mandatów i pracy policji.
                        • emes-nju Re: OT 11.06.13, 11:16
                          samspade napisał:

                          > emes-nju napisał:
                          >
                          > > Ale bez demagogii.
                          >
                          > Nie demagogii ale bredni.

                          Wierzę, że jakbyś dostał 5000 zł mandatu, to spiąłbyś się i zapłacił. A jakby, w ramach demagogii o wpływie wysokości mandatów na bezpieczeństwo, został ukarany mandatem 50 000 zł? Sprzedałbyś dzieci na organy czy nadal nie został tą kwotą przekroczony twój próg, poza którym kara przestaje być karą, a zaczyna być abstrakcją?
                          • samspade Re: OT 11.06.13, 11:34
                            Co do pracy policji i wysokosci mandatow juz sie wypowiedzialem.
                            Tak wiec piszesz zeby pisac. Nie na to nic wspolnego z rzeczywistoscia.
                  • iberia.pl Re: Polska jazda 11.06.13, 23:26
                    edek40 napisał:

                    > > Ile jest takich przypadkow? Promil?
                    >
                    > Czytasz czasem o przypadkach "pomylek" sadawych, o zrujnowanym zyciu itp? Ile j
                    > est takich przypadkow? Promil?

                    Akurat komu jak komu ale mnie o sadownictwie w tym kraju pisac nie musisz....na razie sie powstrzymam przed dalszym uzwnetrznianiem sie ale po zakonczeniu procesu chetnie opisze co mnie spotkalo....

                    >
                    > Oczywiscie 1 mandat w wysokosci 2 miesiecznych pensji jedynego zywiciela rodzin
                    > y, w skali panstwa to drobiazg. Sprobuj jednak wymyslic jak wytlumaczysz dzieci
                    > om, ze dzis sniadania, obiadu, kolacji nie bedzie.

                    Moment, czy mi sie wydaje czy w takiej sytuacji gdy mandat rujnuje domowy budzet to sie go nie placi i sciaga go komornik z pensji np. w ratach?
                    Poza tym nadal jest wybor: albo jezdzic zgodnie z przepisami, anwet turlajac sie albo placic.



                    > > Ja? Czy moze Ty?

                    Ty, ja mam alergie na znakologie stosowana co nie znaczy, ze to od razu bezkarnie zwalnia z niestosowania sie do tychze durnych znakow.
                    Jako przyklad podam, ze codziennie lamie ograniczenie predkosci na DK94, bo na dwupasmowce jest 50, z powodu .....nierownosci na drodze, co za pech, ze jakos zawieszenia w mojej osobowce nie urywa jadac tam ...100-120km.h dzien w dzien 5 dni w tygodniu.

                    >
                    > Ja mandat za niewidzenie znaku z uwagi na jego niefortunne umieszczenie oraz za
                    > mieszanie na drodze dostalem. Nie zastosowalem sie do ograniczenia do 70 km/h w
                    > lesie na Gierkowce. Do glowy mi nie wpadlo, ze moze byc jakies ograniczenie na
                    > wet wtedy, gdy z daleka zauwazylem radiowoz. Pomyslalem tylko, ze oto dziw na d
                    > ziwy - lapia na "ustawowej".

                    witaj w klubie, ja dostalam kilka lat temu zdjecie z takiej samej 70 do strazy gminnej na tej samej trasie i jakos mimo, ze nie stworzylam zagrozenia na drodze jadac z pasazerami cale 85-90km/h pokornie go zaplacilam-widzisz te roznice? :P
                    • iberia.pl Re: Polska jazda-Peesem 11.06.13, 23:33
                      iberia.pl napisała:

                      > edek40 napisał:

                      > > > Ja? Czy moze Ty?
                      >
                      > Ty, ja mam alergie na znakologie stosowana co nie znaczy, ze to od razu bezkar
                      > nie zwalnia z niestosowania sie do tychze durnych znakow.
                      > Jako przyklad podam, ze codziennie lamie ograniczenie predkosci na DK94, bo na
                      > dwupasmowce jest 50, z powodu .....nierownosci na drodze, co za pech, ze jakos
                      > zawieszenia w mojej osobowce nie urywa jadac tam ...100-120km.h dzien w dzien 5
                      > dni w tygodniu.

                      Co ciekawe teraz tam jest remont i pytanie za 100 punktów jakie jest ograniczenie?
                      Tadddam 80 a potem 60 i 40 , magiczne 50 wyparowalo:D
                    • edek40 Re: Polska jazda 12.06.13, 11:40
                      > Moment, czy mi sie wydaje czy w takiej sytuacji gdy mandat rujnuje domowy budze
                      > t to sie go nie placi i sciaga go komornik z pensji np. w ratach?

                      W Polsce placa minimalna to poziom biedy. Poziom minimalnej kwoty, jaka musi pozostawic komornik, to upodlenie.

                      > Poza tym nadal jest wybor: albo jezdzic zgodnie z przepisami, anwet turlajac si
                      > e albo placic.

                      Wiesz w jakich okolicznosciach nie wolno Ci wjechac na skrzyzowanie na zielonym swietle?

                      > Ty, ja mam alergie na znakologie stosowana co nie znaczy, ze to od razu bezkar
                      > nie zwalnia z niestosowania sie do tychze durnych znakow.

                      Na mojej szosie od 3 lat stoi zdublowane oznakowanie wyjazdu z obszaru zabudowanego. Podkreslam: od 3 lat. Na ruchliwej podwarszwskiej szosie, biegnacej w kierunku weekendowej wolnosci nad Zalewem lub Mazurach. Stoi i kwitnie. Policjantowi z lizakiem pokazesz paluchem, ze sie myli. A co bedzie jak Straz Miejska nie wysle Ci nawet fotki, a za obowiazujaca uzna druga tablice (tak bez watpienia jest w planach), wiec fotoradar ustawi za pierwsza? Bidak, w ktorego to uderzy nie bedzie mial kasy na szlajanie sie po sadach.

                      > witaj w klubie, ja dostalam kilka lat temu zdjecie z takiej samej 70 do strazy
                      > gminnej na tej samej trasie i jakos mimo, ze nie stworzylam zagrozenia na drodz
                      > e jadac z pasazerami cale 85-90km/h pokornie go zaplacilam-widzisz te roznice?

                      Jaka roznice? Ja rowniez zaplacilem, bo nie rujnuje to mojego budzetu. Ba, policjanci przyznali mi rozkosznie, ze wielu kierowcow jedzie tu przepisowo 100 km/h, jak ja, co wyraznie wskazuje, ze znaki sa zle ustawione.

                      Moi serdeczni przyjaciele zapisuja wydatki i CO TYDZIEN sprawdzaja postep wydatkow. Dla nich 200 zl mojego mandatu to koniecznosc powaznych oszczednosci. Oboje pracuja i maja dwojke dzieci. Nie maja kredytu na dom/mieszkanie. Prawdziwymi biedakami wiec nie sa.
                      • iberia.pl Re: Polska jazda 12.06.13, 13:27
                        edek40 napisał:

                        > > Moment, czy mi sie wydaje czy w takiej sytuacji gdy mandat rujnuje domowy
                        > budze
                        > > t to sie go nie placi i sciaga go komornik z pensji np. w ratach?
                        >
                        > W Polsce placa minimalna to poziom biedy. Poziom minimalnej kwoty, jaka musi po
                        > zostawic komornik, to upodlenie.

                        I sugerujesz, ze ktos taki ma auto? Zazdroszcze, bo ja nie zarabiam sredniej krajowej a koszty roczne utrzymania auta mnie przerazaja skoro to jest kilkanascie tys.zl.
                        Sorry, nikt nikomu nie kaze lamac przepisow.

                        >
                        > > Poza tym nadal jest wybor: albo jezdzic zgodnie z przepisami, anwet turla
                        > jac si
                        > > e albo placic.
                        >
                        > Wiesz w jakich okolicznosciach nie wolno Ci wjechac na skrzyzowanie na zielonym
                        > swietle?

                        Np.jak nie mam miejsca do kontynuowania jazdy? Albo jak slysze/widze pojazd uprzywilejowany?

                        >
                        > > Ty, ja mam alergie na znakologie stosowana co nie znaczy, ze to od razu b
                        > ezkar
                        > > nie zwalnia z niestosowania sie do tychze durnych znakow.
                        >
                        > Na mojej szosie od 3 lat stoi zdublowane oznakowanie wyjazdu z obszaru zabudowa
                        > nego. Podkreslam: od 3 lat. Na ruchliwej podwarszwskiej szosie, biegnacej w kie
                        > runku weekendowej wolnosci nad Zalewem lub Mazurach. Stoi i kwitnie. Policjanto
                        > wi z lizakiem pokazesz paluchem, ze sie myli. A co bedzie jak Straz Miejska nie
                        > wysle Ci nawet fotki, a za obowiazujaca uzna druga tablice (tak bez watpienia
                        > jest w planach), wiec fotoradar ustawi za pierwsza? Bidak, w ktorego to uderzy
                        > nie bedzie mial kasy na szlajanie sie po sadach.

                        A czy zglosiles gdziekolwiek to idiotyczne oznakowanie czy tylko tu sie zalisz?:P
                        >
                        > > witaj w klubie, ja dostalam kilka lat temu zdjecie z takiej samej 70 do s
                        > trazy
                        > > gminnej na tej samej trasie i jakos mimo, ze nie stworzylam zagrozenia n
                        > a drodz
                        > > e jadac z pasazerami cale 85-90km/h pokornie go zaplacilam-widzisz te ro
                        > znice?
                        >
                        > Jaka roznice? Ja rowniez zaplacilem, bo nie rujnuje to mojego budzetu. Ba, poli

                        Zaplacilam, bo dostalam mandat a uwierz, ze wolalabym te 200-300zl przeznaczyc na chore dzieci zamiast dla strazy gminnej, ktora lupi dla kasy a nie dla bezpieczenstwa.


                        > Moi serdeczni przyjaciele zapisuja wydatki i CO TYDZIEN sprawdzaja postep wydat
                        > kow. Dla nich 200 zl mojego mandatu to koniecznosc powaznych oszczednosci. Oboj
                        > e pracuja i maja dwojke dzieci. Nie maja kredytu na dom/mieszkanie. Prawdziwymi
                        > biedakami wiec nie sa.

                        Sorry, nie ma ani obowiazku ani przymusu jazdy samochodem.
                        • edek40 Re: Polska jazda 12.06.13, 14:25
                          > I sugerujesz, ze ktos taki ma auto? Zazdroszcze, bo ja nie zarabiam sredniej kr
                          > ajowej a koszty roczne utrzymania auta mnie przerazaja skoro to jest kilkanasci
                          > e tys.zl.

                          Malo wiesz o zyciu.

                          Sa rejony, gdzie MUSISZ miec auto, aby pracowac.

                          > Sorry, nikt nikomu nie kaze lamac przepisow.

                          Czyli upierasz sie, ze mozna jezdzic w 100% przepisowo w oparciu o znaki, z ktorych 40% nie byla weryfikowana ani po postawieniu, ani w dalszym okresie czasu?

                          > Np.jak nie mam miejsca do kontynuowania jazdy? Albo jak slysze/widze pojazd upr
                          > zywilejowany?

                          Mandat, prosze pani.

                          Przepis mowi, ze nie wolno wjechac na zielonym, jesli warunki NA SKRZYZOWANIU lub zanim uniemozliwiaja zjazd na... zielonym!!!

                          A pani zawsze tak przepisowo. A tu prosze. Przepis, ktory schowal sie w rozporzadzeniu o znakach i sygnalach swietlnych. Ale obowiazuje, choc nie ma go w KD!!!

                          > A czy zglosiles gdziekolwiek to idiotyczne oznakowanie czy tylko tu sie zalisz?

                          Zglaszam powazne usterki. Pomiedzy tymi dwiema tablicami, odleglymi o okolo 300 m, jest przejscie, z ktorego znika czasem znak. Informuje o tym. Znak dostawiaja. Widoczne z tego miejsca obie tablice jak staly, tak stoja.

                          Ciekawe co o tym myslec...?

                          > Sorry, nie ma ani obowiazku ani przymusu jazdy samochodem.

                          Ani obowiazku, ani przymusu nie ma, choc dla wielu brak auta oznacza wegetacje na socjalu. Taka ta nasza Polska jest. Ale nie w miastach, wiec moze Ci to umknelo...
                          • iberia.pl Re: Polska jazda 12.06.13, 18:06
                            edek40 napisał:


                            > Malo wiesz o zyciu.

                            Super, ze Ty wiesz wiecej:P.


                            > Sa rejony, gdzie MUSISZ miec auto, aby pracowac.
                            Za najnizsza krajowa?
                            To chyba sie dopytam jak zatem udaje sie utrzymac jeszcze jezdzidelko.....


                            > Czyli upierasz sie, ze mozna jezdzic w 100% przepisowo w oparciu o znaki, z kto
                            > rych 40% nie byla weryfikowana ani po postawieniu, ani w dalszym okresie czasu?

                            Nie, w przeciwienstwie do Ciebie ja sie nie upieram, moze dlatego, ze sa ROZNE sytuacje a do tego nobody's perfect.


                            > Mandat, prosze pani.

                            Trudno, niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialnosci, prawda?


                            > A pani zawsze tak przepisowo. A tu prosze. Przepis, ktory schowal sie w rozporz

                            Pudlo z tym "zawsze przepisowo", pisalam w innym poscie, ze zamiast 50 jezdze 100 na DK94:P


                            > Zglaszam powazne usterki. Pomiedzy tymi dwiema tablicami, odleglymi o okolo 300
                            > m, jest przejscie, z ktorego znika czasem znak. Informuje o tym. Znak dostawia
                            > ja. Widoczne z tego miejsca obie tablice jak staly, tak stoja.
                            >
                            > Ciekawe co o tym myslec...?

                            Oto Polska wlasnie.


                            > Ani obowiazku, ani przymusu nie ma, choc dla wielu brak auta oznacza wegetacje
                            > na socjalu. Taka ta nasza Polska jest. Ale nie w miastach, wiec moze Ci to umkn
                            > elo...

                            Jasne, bo w miescie jest eldorado mlekiem i miodem plynace.
                            • edek40 Re: Polska jazda 12.06.13, 18:21
                              > To chyba sie dopytam jak zatem udaje sie utrzymac jeszcze jezdzidelko.....

                              Moj chevrolet na dystansie przejechanych przeze mnie w Polsce okolo 80 000 km i blisko 4 lat kosztowal nie wiecej niz 3000 zl (oraz okolo 2500 OC). W tym czesci i materialy eksploatacyjne oraz koszt czesci. Dlatego tak drogo, bo to nietypowe i wielkie auto 4X4 z automatem, ktory juz dwa razy zaznal nowego oleju i filtra, ktore do tego nie wie co to odkladanie napraw na pozniej.

                              W serwisie byl raz - na geometrie. I to moze byc klucz, jak to mozliwe, ze ktos ma leciwe cienkocienko i stac go na niego z najnizszej, jesli musi.

                              > Trudno, niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialnosci, prawda?

                              Naturalnie. Tylko czemu nie ma w Polsce kompleksowego podrecznika jazdy, wyczerpujacego wszelkie aspekty ruchu?

                              > Oto Polska wlasnie.

                              W ktorej, jak piszesz, wystarczy przepisowo, nie zadajac sobie jednak trudu glebszej analizy tego pojecia.
        • emes-nju Re: Polska jazda 10.06.13, 10:58
          iberia.pl napisała:

          > A tu sie nie zgodze, naprawde sadzisz, ze ci co dostaja mandaty
          > to sa ludzie zarabiajacy realna srednia? Ja mma zgola inne obserwacje,
          > ze bardzo czesto na biednego nie trafilo.

          Na fotoraradar załapać może się każdy.

          Np. w sobotę dopiero jak wyjeżdżałem z terenu zabudowanego dowiedziałem się, że miało w nim obowiązywać 30 km/h. Bo odwołanie takiego ograniczenia było. Za białą tablicą, bo przecież znakolodzy nie muszą znać przepisów. W rzeczonym terenie zabudowanym od lat stoi często aktywny fotoradar (przy kościele - nie przy leżącej z pół kilometra dalej szkole). W sobotę był aktywny. Na jaką prędkość był ustawiony?

          > Tak samo sluszne wydaje sie byc placenie mandatu jako % od dochodu

          No to bidulkowi Kulczykowi musieliby chyba w ramach mandatu wręczać zapomogę :P
          • iberia.pl Re: Polska jazda 10.06.13, 20:24
            emes-nju napisał:

            > iberia.pl napisała:
            >
            > > A tu sie nie zgodze, naprawde sadzisz, ze ci co dostaja mandaty
            > > to sa ludzie zarabiajacy realna srednia? Ja mma zgola inne obserwacje,
            > > ze bardzo czesto na biednego nie trafilo.
            >
            > Na fotoraradar załapać może się każdy.

            No i...? Jest oznakowanie, ze kontrola radarowa? Jest, wiec w czym problem?
            I tak: zdarzylo mi sie taka fotke dostac i karnie zaplacic.

            >
            > Np. w sobotę dopiero jak wyjeżdżałem z terenu zabudowanego dowiedziałem się, że
            > miało w nim obowiązywać 30 km/h. Bo odwołanie takiego ograniczenia było. Za bi
            > ałą tablicą, bo przecież znakolodzy nie muszą znać przepisów. W rzeczonym teren
            > ie zabudowanym od lat stoi często aktywny fotoradar (przy kościele - nie przy l
            > eżącej z pół kilometra dalej szkole). W sobotę był aktywny. Na jaką prędkość by
            > ł ustawiony?

            W takiej sytuacji zawsze mozesz odmowic przyjecia mandatu-Twoje niezbywalne prawo:P
            • emes-nju Re: Polska jazda 11.06.13, 10:27
              iberia.pl napisała:

              > No i...? Jest oznakowanie, ze kontrola radarowa? Jest, wiec w czym problem?

              W tym, że o tym, że przy fotoradarze obowiązywało 30 km/h dowiedziałem się wyjeżdżając z terenu zabudowanego. Odwołanie było za białą tablicą. Ograniczenia nie było. Fotoradar był. Czekam na mandat za 50 km/h na 30...

              > W takiej sytuacji zawsze mozesz odmowic przyjecia mandatu-Twoje
              > niezbywalne prawo:P

              Owszem. Ale wiesz... Przyjmę...

              Wiesz dlaczego? Ano dlatego, że koszta, które musiałbym ponieść, żeby spróbować udowodnić, że nie jestem wielbłądem są wysokie (i do tego bezcelowe - nie mam szans udowodnić, że w chwili mojego przejazdu ograniczenia nie było! Mogę co najwyżej próbowac udowodnić, że teraz go nie ma) - choćby tylko podróże w tę i we w tę.

              Ten system tak działa - KAŻDY może się załapać i każdy złapany na fotoradar ma zapłacić (co innego w czasie kontroli radarem - wtedy możesz się bronić, bo masz świadków). Dlatego mandaty nie mogą być za wysokie (choć w stosunku do zarobków są wyższe niż w większości UE), żeby taki emes nie tłukł się po sądach.
              • klemens1 Re: Polska jazda 11.06.13, 10:50
                > Dlatego mandaty nie mogą być za wysokie (choć w stosunku do zarobk
                > ów są wyższe niż w większości UE), żeby taki emes nie tłukł się po sądach.

                To taka mandatowa krzywa Laffera.
    • dorotaelzbieta13 Re: Polska jazda 11.06.13, 23:38
      słyszeliście o profesjonalnych kursach bezpiecznej jazdy samochodem?
      • nazimno "Nie ucz ojcow dzieci robic" 12.06.13, 00:02
        (a matek -rodzic)
      • iberia.pl Re: Polska jazda 12.06.13, 08:07
        dorotaelzbieta13 napisała:

        > słyszeliście o profesjonalnych kursach bezpiecznej jazdy samochodem?
        Slyszeliscie, korzystaliscie.
      • edek40 Re: Polska jazda 12.06.13, 12:00
        > słyszeliście o profesjonalnych kursach bezpiecznej jazdy samochodem?

        Ciekawe czy taki kurs "leczy" z glupoty czy zwyklego chamstwa?
    • kasiolda90 Re: Polska jazda 12.06.13, 15:49
      Ja znalazłam coś takiego: wynajem-aut-katowice.depart.pl/podsumowanie-wypadkow-drogowych-w-woj-slaskim-w-2012-roku
      Co prawda dotyczy tylko Katowic, ale widać, że mamy w Polsce tendencję spadkową ;) Przy dzisiejszej policji możemy czuć się bezpieczniej :D
      • edek40 Re: Polska jazda 12.06.13, 16:08
        > ;) Przy dzisiejszej policji możemy czuć się bezpieczniej :D

        Jasne. Od kiedy dostali nowe auta i mundury az milo popatrzec.
      • klemens1 Re: Polska jazda 12.06.13, 16:20
        > Przy dzisiejszej policji możemy czuć się bezpieczniej :D

        Kandydat na tekst roku, tekst miesiąca na pewno.
        • kasiolda90 Re: Polska jazda 12.06.13, 16:21
          Dzięki ^^
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka