agios_pneumatos
14.08.13, 08:16
wiadomosci.onet.pl/swiat/niemcy-o-jezdzie-na-polskich-drogach-kierowcy-maja-tylko-pedal-gazu/1v2cd
Nasza waaadza nie podniesie się po takiej krytyce.
I dobrze.
Ważne, że kierowcy święci. Bo to system szkolenia jest do luftu. Albo waaadza. Albo droga. Albo ZDM. Nigdy JA.
Nikt nie wie, dlaczego ten kraj tak się strasznie spieszy. W rozwiązaniu tej zagadki nie pomaga ani znajomość języka, ani polskiej mentalności. Trzeba włączyć się w ten pęd albo zjechać na bok, odstawić samochód i przesiąść się do autobusu".
Bo trza było zajrzeć na forum. Tu by się dowiedzieli dlaczego tak ważne jest latanie 100 km/h przez wioski w wakacje, by jak najszybciej stanąć w korku na Wybrzeżu.
Ale z drugiej strony dowiedzieli by sie też o zachowawczości i ostrozności polskich kierowców przed radarami (nasz słynny kolega miecio wyjaśnij dlaczego hamuje do 40 km/h przed radarem na odcinku bez innego niż ustawowe ograniczenie).
Autorka artykułu przypomina przy tej okazji, że prawdopodobieństwo zginięcia w wypadku samochodowym jest w Polsce czterokrotnie wyższe, niż przeciętna europejska. Dwie trzecie śmiertelnych wypadków jest wynikiem agresywnego zachowania kierowców.
Jak to? Przecież u nich w Niemczech jest więcej wypadków. Znaczy jest gorzej niż w Polsce. Jakie agresywne zachowania? Wszak sam moderator tego forum pisze, że to drogi i waaadza tworzą takie zachowania. Zatem to drogi i waaadza są główną przyczyną śmiertelnych wypadków, nie nasi miszczowie.
Jak dobrze, że nasi kierowcy są najlepsi w Europie. Nie bez kozery zajmują pierwsze miejsce w statystykach. Zwłaszcza (oprócz śmiertelności na drogach) profesjonalnych kierowców rajdowych i wyścigowych. Tacy Finowie to nawet butów nie mogliby nam czyścić.