Dodaj do ulubionych

wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości

16.09.13, 15:32
Dzień dobry,
jestem początkującym kierowcą, jeżdżę po Warszawie (dopiero 2 dzień). Przez te dwa dni zdarzyły mi się trzy sytuacje, gdy kierowca za mną zbliżył się bardzo blisko do tyłu mojego auta i używał klaksonu, by - jak sądzę - zmusić mnie do szybszej jazdy. W każdej z sytuacji nie przekraczałam 50 km/h. W jednej z nich jechałam krótki odcinek lewym pasem, z którego skręcałam w lewo.

Nie zwiększyłam prędkości, ale przyznaję, że bardzo mnie to zestresowało. Czy takie zachowanie kierowców to norma?. Jak się zachować w takich sytuacjach?.
Dziękuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 16.09.13, 15:37
      > Nie zwiększyłam prędkości, ale przyznaję, że bardzo mnie to zestresowało. Czy t
      > akie zachowanie kierowców to norma?.

      Nigdy sie nie spotkalem, a jezdze z reguly przepisowo.

      > Jak się zachować w takich sytuacjach?.

      A jak ktos bedzie trabil, abys wjechala na skrzyzowanie na czerwonym?
      • liliana.liliana Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 16.09.13, 15:41
        dzięki
        • pogromca_kretynow Re: Liliano, czesc kierowcow w Polsce 20.09.13, 09:39

          to zakompleksione prostaki, bez podstawowych umiejetnosci. Tak bedziesz sie spotykala z przypadkami agresji na drodze. Co robic? Ignoroweac i dalej robic swoje.
          Ja mam tempomat, nastawiam 52km/h i jade swoje i niech trabia, blyskaja swiatlami. Kierowcy o malych rozumkach i jeszcze mniejszych fiutkach :-)
          • ktos.madrzejszy Re: Liliano, czesc kierowcow w Polsce 21.09.13, 00:38
            juz tyle razy ci pisalem ze czas zebys siebie zgromil kretynie!
    • truskava Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 16.09.13, 15:46
      liliana.liliana napisała:

      > W jednej z nich jechałam krótki odcinek lewym pasem, z którego skręcałam w lewo.

      Warto w takiej sytuacji włączyć lewy kierunkowskaz - jadący z tyłu będzie mniej zestresowany to i nie będzie stresował Ciebie.
    • mariner4 Nie przejmować się idiotami. 16.09.13, 16:19
      Jedź zawsze po swojemu. Nie reaguj.
      Czasem jak mnie wq.... to:
      Zatrąbił na mnie facet po zmianie na zielone. Wyłączyłem silnik, wysiadłem i podszedłem do niego i spytałem o co chodzi.
      Zobaczył to policjant. Rezultat? On dostał mandat za nieuzasadnione użycie sygnału dźwiękowego.
      Jak ktoś na Ciebie trąbi, rób dokładnie odwrotnie niż on to oczekuje. Trąbią i błyskają drogowe śmiecie.
      Powodzenia na drogach.
      M.
      • edek40 Re: Nie przejmować się idiotami. 16.09.13, 16:23
        > Zatrąbił na mnie facet po zmianie na zielone. Wyłączyłem silnik, wysiadłem i po
        > dszedłem do niego i spytałem o co chodzi.

        Powinienes dostac mandat za blokowanie ruchu.

        Inna sprawa, gdyby ktos zatrabil PRZED zmiana na zielone.

        Ale to za trudne, nie?
        • bimota Re: Nie przejmować się idiotami. 16.09.13, 16:26
          I ZNOW SIE NIE ZGODZE...
        • mariner4 Nie masz racji 16.09.13, 16:29
          Policjantowi powiedziałem, że skoro zatrąbił to musiał mieć poważne uzasadnienie. A może koło mi odpadało na przykład?
          Można potraktować za obowiązek upewnienie się, jaka była przyczyna złamania przez niego przepisu.
          Prawdę mówiąc to mam ochotę strzelić w mordę temu co na mnie trąbi.
          M.
          • edek40 Re: Nie masz racji 16.09.13, 17:59
            > Prawdę mówiąc to mam ochotę strzelić w mordę temu co na mnie trąbi.

            Ja mam jakiegos megapecha. Ani nie trabia na mnie gdy jade z przepisowa predkoscia, ani wtedy, gdy ruszam spod swiatel...
            • agios_pneumatos Re: Nie masz racji 16.09.13, 18:21
              edek40 napisał:

              > > Prawdę mówiąc to mam ochotę strzelić w mordę temu co na mnie trąbi.
              >
              > Ja mam jakiegos megapecha. Ani nie trabia na mnie gdy jade z przepisowa predkos
              > cia, ani wtedy, gdy ruszam spod swiatel...

              To może jeszcze nie widzisz wyprzedzań na czołówkę i dzięki temu jesteś w stanie stwierdzić autorytatywnie, że jest to w Polsce zjawisko marginalne?
              • edek40 Re: Nie masz racji 16.09.13, 18:29
                > To może jeszcze nie widzisz wyprzedzań na czołówkę i dzięki temu jesteś w stani
                > e stwierdzić autorytatywnie, że jest to w Polsce zjawisko marginalne?

                To domena szos, ktorych unikam jak ognia. Znaczy sie obciazonych krajowek. Gdy musze z nich korzystac przyjmuje do wiadomosci fakt, ze na reakcje policji nie ma co liczyc, wiec zjezdzam na pas awaryjny i mozliwie szybko zapominam.

                Wyjscia na czolowke w miejscu, gdzie nie mam gdzie uciekac nie przypominam sobie, ale pewnie sie zdarzylo.

                Najwazniejsze jest to, ze przed fotoradarem takie typy zwalniaja i zachowuja czyste konto punktowe. A zaraz za fotoradarem zajmuja sie procederem niepunktowanym w praktyce.
                • agios_pneumatos Re: Nie masz racji 16.09.13, 18:43
                  edek40 napisał:

                  > > To może jeszcze nie widzisz wyprzedzań na czołówkę i dzięki temu jesteś w
                  > stani
                  > > e stwierdzić autorytatywnie, że jest to w Polsce zjawisko marginalne?
                  >
                  > To domena szos, ktorych unikam jak ognia.
                  Znaczy sie obciazonych krajowek.

                  Czyli z tego by wynikało, że drogi krajowe są w Polsce zjawiskiem marginalnym. :)

                  Gdy
                  > musze z nich korzystac przyjmuje do wiadomosci fakt, ze na reakcje policji n
                  > ie ma co liczyc
                  , wiec zjezdzam na pas awaryjny i mozliwie szybko zapominam.
                  >

                  Często tak zjeżdżasz na pobocze? Bo wg sprawdzonych źródeł taka potrzeba na drogach występuje mniej więcej raz na pół roku.

                  > Wyjscia na czolowke w miejscu, gdzie nie mam gdzie uciekac nie przypominam sobi
                  > e, ale pewnie sie zdarzylo.
                  >

                  Mój kumpel niedawno skasował ładną imprezę bo paniusia wyprzedzała we mgle na DW. Na szczęscie mgła jest w Polsce zjawiskiem marginalnym.

                  > Najwazniejsze jest to, ze przed fotoradarem takie typy zwalniaja i zachowuja cz
                  > yste konto punktowe. A zaraz za fotoradarem zajmuja sie procederem niepunkto
                  > wanym w praktyce
                  .

                  Czyli jednak nie dają się łupić. Serce roście.
                  • edek40 Re: Nie masz racji 16.09.13, 18:51
                    > Czyli z tego by wynikało, że drogi krajowe są w Polsce zjawiskiem marginalnym. :)

                    Wynika to z tego, ze staram sie je omijac?

                    > Często tak zjeżdżasz na pobocze? Bo wg sprawdzonych źródeł taka potrzeba na dro
                    > gach występuje mniej więcej raz na pół roku.

                    Boje sie napisac. Ty wymagasz konkretow. A jak pomyle sie o jeden?

                    > Mój kumpel niedawno skasował ładną imprezę bo paniusia wyprzedzała we mgle na D
                    > W. Na szczęscie mgła jest w Polsce zjawiskiem marginalnym.

                    Mam nadzieje, ze oboje jechali z przepisowa predkoscia i oboje byli trzezwi. To w Polsce kluczowe. Komu zaliczono niedostosowanie?

                    > Czyli jednak nie dają się łupić. Serce roście.

                    Serce Ci rosnie na taki widok? Znaczy sie masz w d..pie bezpiecznestwo ruchu?
                    • agios_pneumatos Re: Nie masz racji 16.09.13, 19:21
                      edek40 napisał:

                      > > Czyli z tego by wynikało, że drogi krajowe są w Polsce zjawiskiem margina
                      > lnym. :)
                      >
                      > Wynika to z tego, ze staram sie je omijac?

                      Wyprzedzanie na czołówkę jest domeną DK.
                      Skoro jest zjawiskiem marginalnym to i tym samym DK są marginalne. Bo są. Wśród 360 tys. km dróg w Polsce. Czyli wszystko się zgadza.

                      Ale zaraz wpadnie nasz gó...jad i wszystko wyjaśni. Logicznie i przez 50 wpisów. Nie martw się o to.

                      >
                      > > Często tak zjeżdżasz na pobocze? Bo wg sprawdzonych źródeł taka potrzeba
                      > na dro
                      > > gach występuje mniej więcej raz na pół roku.
                      >
                      > Boje sie napisac. Ty wymagasz konkretow. A jak pomyle sie o jeden?

                      Ja nie wymagam konkretów. To mnie się pyta o konkrety. Których, podobno, nigdy nie mogę konkretnie podać.

                      W sumie niepotrzebnie pytam. Wszak wiemy z dobrze sprawdzonych źródeł, że to się zdarza raz na pół roku. Możesz pisać co chcesz. I tak mnie nie oszukasz.

                      >
                      > > Mój kumpel niedawno skasował ładną imprezę bo paniusia wyprzedzała we mgl
                      > e na D
                      > > W. Na szczęscie mgła jest w Polsce zjawiskiem marginalnym.
                      >
                      > Mam nadzieje, ze oboje jechali z przepisowa predkoscia i oboje byli trzezwi. To
                      > w Polsce kluczowe. Komu zaliczono niedostosowanie?
                      >

                      Nie było. Była mowa o warunkach. Ale coś tam, że pomimo warunków. Nie niedostosowanie.

                      Na szczęście wyprzedzanie na czołówkę odpowiada za tylko 19% ofiar śmiertelnych, więc nie ma co takim marginesem zawracać sobie głowy.

                      > > Czyli jednak nie dają się łupić. Serce roście.
                      >
                      > Serce Ci rosnie na taki widok? Znaczy sie masz w d..pie bezpiecznestwo ruchu?

                      Dlaczego wiążesz radary z kwestią bezpieczeństwa ruchu? Przecież podobno nie poprawiają bezpieczeństwa, a ponadto nie wiedzieć czemu nie działają na obszarach, na których nie występują.
                      • edek40 Re: Nie masz racji 16.09.13, 19:57
                        > Skoro jest zjawiskiem marginalnym to i tym samym DK są marginalne.

                        Przypomnij mi prosze jak to z tym marginalnym jest. Moze tak jak z tymi wlochatymi wysepkami? Cos sobie wymysliles, potem zaczelo to zyc wlasnym zyciem, a na koncu wydaje Ci sie, ze autorem jest kazdy, z ktorym rozmawiasz.

                        > Nie było. Była mowa o warunkach. Ale coś tam, że pomimo warunków. Nie niedostos
                        > owanie.

                        Przeciez uwazasz, ze nadzor nad naszymi drogami jest OK. A ze policja i inne sluzby skoncentrowaly sie na predkosci, ja nie mialem smialosc zadac innego pytania. Bo ja tu z glupka robie i moglbym zadac pytanie "co za idiota wyprzedza we mgle". Ale to przeciez nie moze byc wykroczeniem, skoro glownie ja jestem niezadowolony z nadzoru nad drogami, a zadowoleni z nadzoru nad drogami, uwazaja, ze wystarcza fotoradary i suszarki.
                        • agios_pneumatos Re: Nie masz racji 17.09.13, 06:22
                          edek40 napisał:

                          > > Skoro jest zjawiskiem marginalnym to i tym samym DK są marginalne.
                          >
                          > Przypomnij mi prosze jak to z tym marginalnym jest. Moze tak jak z tymi wlochat
                          > ymi wysepkami? Cos sobie wymysliles, potem zaczelo to zyc wlasnym zyciem, a na
                          > koncu wydaje Ci sie, ze autorem jest kazdy, z ktorym rozmawiasz.

                          Być może. Jedno jest pewne. Ponad wszelką miarę zostało udowodnione, że wyprzedzanie na czołówkę jest w Polsce zjawiskiem marginalnym. Bez znaczenia czy to na DK czy na drodze innej kategorii.

                          Marginalność takich wyprzedzeń została nazwana jasno, dobitnie i logicznie uzasadniona. Dlatego nie jest to żadna moja insynuacja lub zwichrzona percepcja.

                          >
                          > > Nie było. Była mowa o warunkach. Ale coś tam, że pomimo warunków. Nie nie
                          > dostos
                          > > owanie.
                          >
                          > Przeciez uwazasz, ze nadzor nad naszymi drogami jest OK.

                          Przydałoby się jakieś wsparcie, nie sądzisz?

                          Bo i nie wiem czy mówimy o raporcie NIK czy o działaniach policji.

                          A ze policja i inne sl
                          > uzby skoncentrowaly sie na predkosci, ja nie mialem smialosc zadac innego pytan
                          > ia. Bo ja tu z glupka robie i moglbym zadac pytanie "co za idiota wyprzedza we
                          > mgle". Ale to przeciez nie moze byc wykroczeniem, skoro glownie ja jestem nieza
                          > dowolony z nadzoru nad drogami, a zadowoleni z nadzoru nad drogami, uwazaja, ze
                          > wystarcza fotoradary i suszarki.

                          To w sumie też jest argument. Wszak wypadki same w sobie są zjawiskiem marginalnym, dlatego nie wiedzieć czemu poswięca sie im tyle uwagi.
                          • edek40 Re: Nie masz racji 17.09.13, 10:45
                            > To w sumie też jest argument. Wszak wypadki same w sobie są zjawiskiem marginal
                            > nym, dlatego nie wiedzieć czemu poswięca sie im tyle uwagi.

                            A kto im poswieca uwage? Moim zdaniem cale dzialanie wladz daloby sie skoncentrowac miedzy pobudka, a poranna kupa. Takie wlasnie poklady intelektu sie kryja w odkryciach, ze powodem wypadkow jest predkosc i ze da sie do posprzatac fotoradarami.
                            • agios_pneumatos Re: Nie masz racji 17.09.13, 11:00
                              edek40 napisał:

                              > > To w sumie też jest argument. Wszak wypadki same w sobie są zjawiskiem ma
                              > rginal
                              > > nym, dlatego nie wiedzieć czemu poswięca sie im tyle uwagi.
                              >
                              > A kto im poswieca uwage? Moim zdaniem cale dzialanie wladz daloby sie skoncentr
                              > owac miedzy pobudka, a poranna kupa. Takie wlasnie poklady intelektu sie kryja
                              > w odkryciach, ze powodem wypadkow jest predkosc i ze da sie do posprzatac fotor
                              > adarami.

                              Władza jest bardziej przebiegła niż wam się wydaje.

                              Na pewno z uwagą czyta to forum. I skoro dowiaduje się, że wyprzedzanie na czołówkę jest zjawiskiem marginalnym to spodziewa się, że niedługo i inne głębokie przemyślenia się pojawią tutaj.

                              Człowiek ma to do siebie, że nie lubi tracić energii. Stąd waaaadza woli nie tracić energii na zjawiska marginalne i niestety pozostaje jej wyłącznie prędkość. :P
                              • edek40 Re: Nie masz racji 17.09.13, 11:20
                                > Władza jest bardziej przebiegła niż wam się wydaje.
                                >
                                > Na pewno z uwagą czyta to forum. I skoro dowiaduje się, że wyprzedzanie na czoł
                                > ówkę jest zjawiskiem marginalnym to spodziewa się, że niedługo i inne głębokie
                                > przemyślenia się pojawią tutaj.
                                >
                                > Człowiek ma to do siebie, że nie lubi tracić energii. Stąd waaaadza woli nie tr
                                > acić energii na zjawiska marginalne i niestety pozostaje jej wyłącznie prędkość

                                To super!!!
                                • agios_pneumatos Re: Nie masz racji 17.09.13, 11:38
                                  Widzisz. Ja od początku nie wątpiłem w wybitność i eksperckość tutejszych wybitnych ekspertów. :)
            • bimota Re: Nie masz racji 16.09.13, 20:57
              Z NAWIAZKA NADRABIASZ NIEWIDZENIEM ROWERZYSTOW I DOSTAWCZAKOW :)
            • pogromca_kretynow Re: bo nie masz Edziu prawa jazdy :-( 20.09.13, 09:41
              edek40 napisał:

              > > Prawdę mówiąc to mam ochotę strzelić w mordę temu co na mnie trąbi.
              >
              > Ja mam jakiegos megapecha. Ani nie trabia na mnie gdy jade z przepisowa predkos
              > cia, ani wtedy, gdy ruszam spod swiatel...

              Jak bedziesz duzym chlopcem i zdasz egzamin to tez bedziesz jezdzil samochodem. A teraz zmykaj do gimnazjum, smyku.
              • ktos.madrzejszy Re: bo nie masz Edziu prawa jazdy :-( 21.09.13, 00:43
                tobie bycie duzym chlopcem i zdanie egzaminu na prawo jazdy nie grozi wiec po co sie goraczkujesz?
        • agios_pneumatos Re: Nie przejmować się idiotami. 16.09.13, 17:37
          edek40 napisał:

          > > Zatrąbił na mnie facet po zmianie na zielone. Wyłączyłem silnik, wysiadłe
          > m i po
          > > dszedłem do niego i spytałem o co chodzi.
          >
          > Powinienes dostac mandat za blokowanie ruchu.

          Pfffff... Coś mu się zepsuło w samochodzie i po prostu podszedł do uczynnego (wszak pomógł klaksonem wczesniej w przypadku zmiany świateł) kierowcy by zapytać czy ma zapasową żarówkę.

          >
          > Inna sprawa, gdyby ktos zatrabil PRZED zmiana na zielone.
          >
          > Ale to za trudne, nie?

          Acha. Czyli nieuzasadnione użycie klaksonu jest uzależnione of cyklu świateł.

          Zapiszę sobie gdzieś, że po zmianie świateł na zielone wolno trąbić.
      • samspade Re: Nie przejmować się idiotami. 16.09.13, 16:25
        Jak to latwo bluzgac na innych. Tak z ciekawosci sie spytam. Kilka dni temu zatrabilem na samochod stojacy przede mna. Zrobilem to ladnych kilku sekundach swiecacego sie zielonego. Jeden krotki klakson. Czy jestem drogowym smieciem?
        • bimota Re: Nie przejmować się idiotami. 16.09.13, 16:27
          ON PEWNIE OPISAL PRZYPADEK IDIOTYCZNEGO TRABIENIA PO 0.5 S OD ZIELONEGO...
          • mariner4 Dokladnie tak 16.09.13, 16:42
            M.
        • emes-nju Re: Nie przejmować się idiotami. 16.09.13, 16:32
          samspade napisał:

          > Jeden krotki klakson. Czy jestem drogowym smieciem?

          Złamałeś przepisy, a więc jesteś. Może nie śmieciem, ale chyba Mordercą Drogowym :P
          • podkocem Re: Nie przejmować się idiotami. 20.09.13, 15:57
            Nie, no czasem sie zdarza że ktoś się zagapi i wtedy króciutkie leciutkie trąbnięcie jest uzasadnione - po prostu zwrócenie uwagi, bez żadnej złośliwości. Lepiej czekać cierpliwie aż światła zmienia się znowu i zrobi sie korek na 30 aut?
        • nazimno Raczej budzikiem - tak sadze. 16.09.13, 16:40
          Otoz ja mam takie spostrzezenia po jazdach miejskich w miescie.
          Generalnie ludzie zachowuja sie jak ciamajdy przy ruszaniu na zielonym,
          wykazujac refleks gleboko myslacego szachisty.

          Ciekawe jest tez to, ze, jesli juz ktos ruszy szybko z "pole position" i zostawi te ciamajdy za soba, to one, po ciamajdowanym ruszeniu, rozpedzaja sie, aby nadrobic swa ciamajdowatosc i maja tendencje do rozwijania v = 80...100 km/h, aby wyprzedzic tego, ktory ich z tylu zostawil,
          a ktory te ciamajdowatosc im uzmyslowil, choc ten z dobrym refelksem jedzie calkiem prawidlowo z v=50 km/h +- tolerancja i wowczas staje sie latwym lupem
          "sraczko-wyprzedzacza".

          Powoduje to nagminne przekraczanie 50-ki w miastach.
          Tak dzialo sie regularnie we Wroclawiu, gdy bylem tam w zeszlym tygodniu przez dwa dni.
          Zastanawiam sie, czy nie byloby lepiej, gdybym tez startowal jak ciamajda.
          • nazimno (to analogia do cukru w cukrze) 16.09.13, 16:41
            Jazda miejska w miescie polega na stosowaniu sie do v=50 km/h.

          • mariner4 Masz rację. U nas za mało aut przejżdza 16.09.13, 16:48
            na zielonym. Brak umiejętności ruszania jednocześnie. Mnie chodzi jednak o coś innego. Na zerową tolerancję polskich kierowców na drobne błędy, aby zaraz samemu taki błąd popełnić.
            Albo brak nawyku jazydy na suwak na zwężeniu drogi, Ba! jestem strofowany klaksonem, kiedy chcę to zastosować.
            Nie da się ukryć, że chamstwo to bolączka naszych dróg. Czytając wiele postów na tym forum, nietrudno to zrozumieć.
            Ja zupełnie nie mogę zrozumieć, jak można podnosić raban o ułamek sekundy?
            M.
            • nazimno Najbardziej krytyczne. 16.09.13, 17:12
              To ciamajdowate ruszanie jest wyjatkowo krytyczne przy skrecie w lewo ,
              przy sygnalizatorze S-3, poniewaz z reguly taka faza jest dosc krotka.

              Z tego powodu, zamiast 5...8 samochodow przejezdzaja pod S-3 moze 3 sztuki.
              • mariner4 Ja się zgadzam, tylko mnie 16.09.13, 17:38
                wk... zerowa tolerancja dla drobnych błędów.
                Każdemu zdarzy się zagapić.
                M.
                • edek40 Re: Ja się zgadzam, tylko mnie 16.09.13, 18:54
                  > wk... zerowa tolerancja dla drobnych błędów.

                  Zarty????


                  A nie wk... Cie nieomal 100% tolerancja dla powaznych, karygodnych i smiertelnych wystepkow na drogach? Wystarczy Ci sama zapowiedz zaostrzenia kar?
                  • mariner4 Wiesz co to jest chamstwo? 16.09.13, 20:06
                    Nie wiesz?
                    M.
                    • edek40 Re: Wiesz co to jest chamstwo? 16.09.13, 20:08
                      > Nie wiesz?

                      Wnioskujesz to z pytania, na ktore nie odpowiedziales?

                      Bo wydaje mi sie, ze wielokrotnie w tym watku chamami nazywalem "popedzaczy".
            • edek40 Re: Masz rację. U nas za mało aut przejżdza 16.09.13, 18:01
              > na zielonym. Brak umiejętności ruszania jednocześnie. Mnie chodzi jednak o coś
              > innego. Na zerową tolerancję polskich kierowców na drobne błędy, aby zaraz same
              > mu taki błąd popełnić.

              Zgadza sie.

              > Nie da się ukryć, że chamstwo to bolączka naszych dróg.

              A to dlatego, ze leczy sie go fotoradarami i nielicznymi patrolami policji w krzakach.

              > Ja zupełnie nie mogę zrozumieć, jak można podnosić raban o ułamek sekundy?

              O ulamku sekundy napisales pozniej.
        • mariner4 Po ładnych paru sekundach, powiadasz? 16.09.13, 16:42
          No to można go obudzić. Mam na myśli tych, którym ułamek sekundy przeszkadza. Z reguły ruszam jednocześnie z poprzednikiem. Ale czasem po prostu noga się z pedału ześlizgnie. A tu bałwan naciska na klakson.
          M.
          • liliana.liliana Re: Po ładnych paru sekundach, powiadasz? 16.09.13, 17:17
            Dziękuję za wszystkie komentarze. Chciałabym jeszcze Was zapytać o opinię ws zielonego listka. Zastanawiam się nad jego przyklejeniem. Z pewnością będę popełniać więcej błędów niż doświadczeni kierowcy i może dzięki niemu ani nie zostanę "obtrąbiona", ani kierowcy nie będą się zbliżać bardzo blisko mnie. Czy taki zielony listek zwiększa Waszą wyrozumiałość wobec kierowcy, czy wręcz przeciwnie?
            pozdrawiam
            • nazimno Doskonaly pomysl, zaden obciach i bezpieczniej. 16.09.13, 17:24
              • agios_pneumatos Re: Doskonaly pomysl, zaden obciach i bezpiecznie 16.09.13, 17:46
                Chyba se jaja robisz, że bezpieczniej.

                Zielony listek działa na niektórych jak czerwona płachta na byka.

                Odpowiadając Lilianie: możesz nakleić, ale oprócz dystansu jednych kierowców wobec ciebie przygotuj się na agresję ze strony innych. Na pewno będziesz częściej wyprzedzana i to 'dynamicznie', co może powodować niebezpieczne sytuacje.

                Nakleiłem kiedyś listek na moją potworę gdy moja kobita zdobyła uprawnienia. Powiedziała, że tyle oszołomstwa za kółkiem z pozycji pasażera nie widziała.
                • edek40 Re: Doskonaly pomysl, zaden obciach i bezpiecznie 16.09.13, 18:20
                  > Zielony listek działa na niektórych jak czerwona płachta na byka.

                  A ich reakcja daje niepewnej osobie informacje, ze ma do czynienia z chamem. A to poprawia samoocene, gdy wiadomo, ze problem lezy po tej drugiej stronie.
                  • agios_pneumatos Re: Doskonaly pomysl, zaden obciach i bezpiecznie 16.09.13, 18:23
                    edek40 napisał:

                    > > Zielony listek działa na niektórych jak czerwona płachta na byka.
                    >
                    > A ich reakcja daje niepewnej osobie informacje, ze ma do czynienia z chamem. A
                    > to poprawia samoocene, gdy wiadomo, ze problem lezy po tej drugiej stronie.

                    To by wyjaśniało dlaczego Polacy we własnej ocenie mają się za świetnych kierowców.
                    • edek40 Re: Doskonaly pomysl, zaden obciach i bezpiecznie 16.09.13, 18:25
                      > To by wyjaśniało dlaczego Polacy we własnej ocenie mają się za świetnych kierowców.

                      Gdybys zrozumial o czym pisze...
                      • agios_pneumatos Re: Doskonaly pomysl, zaden obciach i bezpiecznie 16.09.13, 18:45
                        edek40 napisał:

                        > > To by wyjaśniało dlaczego Polacy we własnej ocenie mają się za świetnych
                        > kierowców.
                        >
                        > Gdybys zrozumial o czym pisze...

                        Skonfrontujmy to.
                        • edek40 Re: Doskonaly pomysl, zaden obciach i bezpiecznie 16.09.13, 18:52
                          > Skonfrontujmy to.

                          Zaczynaj.
                          • agios_pneumatos Re: Doskonaly pomysl, zaden obciach i bezpiecznie 16.09.13, 19:22
                            edek40 napisał:

                            > > Skonfrontujmy to.
                            >
                            > Zaczynaj.

                            Acha. Bo wydawało mi się, że to ja nie zrozumiałem.
            • mariner4 Nie martw się. Ze statystyk wynika, że 16.09.13, 17:44
              kierowcy na początku kariery za kierownicą powodują mało wypadków. Brak wprawy nadrabiają defensywnym stylem jazdy i wzmożona ostrożnością. Problem tylko w tym, aby zbyt szybko nie uwierzyć w swoje szczególne umiejętności. Podobno 3 rok jazdy jest najbardziej niebezpieczny.
              Ale nie zawsze. Mistrzyni pływacka zabiła brata jadąc 150 mając wtedy 8 miesięcy praktyki. Ale to chyba wyjątek.
              Życzę bezwypadkowej jazdy.
              M.
              • edek40 Re: Nie martw się. Ze statystyk wynika, że 16.09.13, 18:14
                > Problem tylko w tym, aby zbyt szybko nie uwierzyć w swoje szczególne umiejętności.

                Znam jedna taka, ktora kilka razy obtrabiona uznala, ze sie nie nadaje. Uwazam, ze naklejenie listka ulatwia mlodym kierowcom odroznienia chamow od reszty. Wtedy klakson bardziej uczy (bo i tak sie zdarza) niz doluje.
            • edek40 Re: Po ładnych paru sekundach, powiadasz? 16.09.13, 18:10
              > Dziękuję za wszystkie komentarze. Chciałabym jeszcze Was zapytać o opinię ws zi
              > elonego listka. Zastanawiam się nad jego przyklejeniem. Z pewnością będę popełn
              > iać więcej błędów niż doświadczeni kierowcy i może dzięki niemu ani nie zostanę
              > "obtrąbiona"

              Mozliwe, ze zostaniesz. Widzialem nawet takich, ktorzy trabili na eLki zamiast po prostu jechac tak, aby nieobliczalne manewry obserwowac z bezpiecznej odleglosci.

              Kiedys, jako mlody instruktor, uslyszalem zdanie, ze dobrym instruktorem to zostane dopiero wtedy, gdy zapomne jak bylem kursantem. Wiekszej bzdury nie slyszalem. Jak mozna uczyc, kiedy sie nie wie/nie rozumie, ze nawet prosta rzecz moze sprawiac trudnosc?

              Obawiam sie, ze powyzsze zdanie jest rozpowszechnione. Kierowca sam sobie wydaje sie miszczem i zapomnial, lub udaje, ze kiedys sie uczyl. Olac.

              Naklejaj listek. Kulturalnym pomoze "zachowac", a jak ktos arogancko zatrabi (pomijam leciutkie "przywolanie do porzadku"), Ty bedziesz wiedziala, ze to cham i prostak.
      • realgniot Re: Nie przejmować się idiotami. 16.09.13, 19:24
        mariner4 napisał:

        Zapomniałeś dodać, żeby zarazem uważać jak w wyprzedzi i zahamuje w akcie zemsty, bo nie mógł jechać stówką, tam gdzie wolno jechać 50 km/h.
      • klemens1 Re: Nie przejmować się idiotami. 16.09.13, 20:04
        > Zatrąbił na mnie facet po zmianie na zielone.

        Czasami też trąbię, ale po dłuższym czasie zielonego i jest to raczej brzdęknięcie niż trąbienie - trwa może 0.1s. Nie jest to wtedy odbierane jako agresja, lecz po prostu uprzejme przypomnienie komuś, że się zagapił.

        > Jak ktoś na Ciebie trąbi, rób dokładnie odwrotnie niż on to oczekuje. Trąbią i błyskają
        > drogowe śmiecie.

        Ostatnio błysnąłem komuś, kto zapomniał zmienić pas i stał próbując to zrobić w sznurze aut - więc wjechał przede mnie. Myślisz, że uczynił coś na odwrót niż oczekiwałem i że już się zakwalifikowałem do drogowego śmiecia?

      • man_sapiens Re: Nie przejmować się idiotami. 19.09.13, 07:53
        > Jak ktoś na Ciebie trąbi, rób dokładnie odwrotnie niż on to oczekuje.
        Nie. Nie eskaluj podniecenia trąbiącego buraka i swojego. Ignoruj, rób swoje. A jak cię wyprzedzi i zacznie wymachiwać rękami, to miło uśmiechnij się.
        Wczoraj widziałem i słyszałem idiotę, który otrąbił samochód z L na dachu...
    • klemens1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 16.09.13, 19:59
      Dziwne co wypisujesz, bo ja się z takimi sytuacjami nie spotkałem, mimo niekiedy notorycznie przepisowej jazdy (wolniejszej od innych). Sam też nie zauważyłem, żeby coś takiego innych spotykało, pomimo ich powolnej jazdy.
      W obliczu udzielonych rad Ameryki nie odkryję, po prostu dokładam swoje +1:
      Po prostu olej to.
      • liliana.liliana Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 16.09.13, 20:17
        wiesz, po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi zaczynam się zastanawiać, czy a) na pewno to na mnie trąbili, b) czy na pewno stanęli tak blisko jak mi się wydawało (poza kierowcą z lewego pasa, bo jego jestem pewna. Jak tylko światło zmieniło się na zielone, przemknął obok mnie z prawej strony z piskiem opon).
        Może jestem przewrażliwiona.
        Dzięki.
        • klemens1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 16.09.13, 20:48
          Nie myśl za dużo na ten temat. Po prostu jeździj - po pewnym czasie zwyczajnie wyczujesz czy faktycznie coś robisz źle, czy też ktoś ma do ciebie nieuzasadnione pretensje, ew. czy to tylko takie wrażenie. Tego pierwszego będzie najmniej.
          I na pocieszenie: są kierowcy (zwykle chwalą się, ile to milionów km przejechali), którzy nie znają elementarnych przepisów, np. kto ma pierwszeństwo przy zjeździe z ronda, tudzież nie mają pojęcia, co to takiego jazda na suwak.

          Powtórzę myśl przewodnią: jeździj i nie wyczulaj się ponad miarę "co robię źle".
        • hasch1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 17.09.13, 11:57
          Wiaj w dżungli, jak ktoś tu już napisał.
          Pamiętając iż zamieszkują ją różne istoty, ucz się od innych. Jedź tak jak Oni, ale z uwzgłędnieniem przepisów i tego jak sama ocenisz sytuację.
          Dostałaś P J, więc zdałaś egzamin. Teraz czas na dalszą naukę.
          Fakt że kiedy jedziesz lewym pasem, bo będziesz skręcać w lewo, to włączenie kierunkowskazu jest sygnałem że nie zamotałaś się na drodze, a wiesz co robisz.
          Nie unikniesz spotkań z idiotami na drodze, ale tu zalecam luzik, Ty rób swoje.
          Zielony listek polecam. Głupców których sprowokujesz do arogancji, napewno będzie mniej niż tych którzy uwzględnią jego znaczenie. Jasne nie upoważnia, ani nie usprawiedliwia twoich, ewentualnych błędów, ale zawsze jakoś złagodzi gwałtowne reakcje. Kiedyś widziałem taki listek na szybie, a pod nim dopisek dziękuję i przepraszam. Wywołało to uśmiech i dodatkową sympatię, a przeceż sam listek to takie właśnie ma mieć znaczenie. Polecam listek, zdecydowanie.
          I uśmiechaj się za kierownicą, tu dobry nastrój to poważna przewga nad frustratami.
    • bimota Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 16.09.13, 21:05
      BABOM NIE POWINNO SIE DAWAC PRAWA JAZDY.. :p
      • nazimno ...teraz zaczna sie dopiero igrzyska... 16.09.13, 21:11
      • klemens1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 16.09.13, 21:41
        Myślisz, że test umiejętności wyłączania CAPSa to za mało?
        • nazimno Moze zrzucimy sie na lepsze okulary? 16.09.13, 21:51
          Albo niech bimota wygoni z pokoju tego kota, ktory lazi po klawiaturze.
          • klemens1 Re: Moze zrzucimy sie na lepsze okulary? 17.09.13, 10:50
            Taki misiaczek np. chce być zauważony, więc pisze boldem. Ale ten przypadek nie wygląda na niedowartościowany. Coś jednak musi być nie tak z nim, skoro się zCAPSował.
            Generalnie (przynajmniej w Chrome) wystarczy nacisnąć CTRL+ i czcionka jest większa.
            • nazimno ...to chyba jednak kot... 17.09.13, 11:23
    • oixio dżungla 16.09.13, 22:24
      Uzyskałaś prawo poruszania się w dżungli - jakim jest ruch drogowy.
      Chcesz przeżyć - dostosuj się do otoczenia.
      Nie próbuj walczyć ze wszystkimi, nie próbuj wykazywać swojej wiedzy o przepisach i zmuszać kogokolwiek do stosowania tegoż !
      Korzystaj z lusterek - odczytasz zamiary i charakter człowieka za Tobą.
      Jeśli się da nie musisz mu utrudniać ani blokować możliwości ruchu.
      Jeśli zawaliłaś - przepraszaj. Jeśli On zawalił - też przeproś :)
      To tak dla poprawy samopoczucia.
      Szerokiej Drogi !
      • rysiekk111 "dostosować" się do chwastów !!?? NEVER !!!! 18.09.13, 20:25
        zdawa mnie sie to sobie całkiem niedawno powyjaśnialiśmy

        oixio napisał:

        > Chcesz przeżyć - dostosuj się do otoczenia.

        Jeżeli dostosowanie ma oznaczać uwzględnienie że jest patologia i tymczasowe przyzwyczajenie to zgoda
        Jeżeli przyjęcie ich stylu i ulegnięcie poganiaczom, wyprzedzaczom itp choćby na militetra to absolutnie,.., nie !!!!!!
        • ktos.madrzejszy Re: "dostosować" się do chwastów !!?? NEVER !!!! 21.09.13, 01:04
          miejmy nadzieje pajacu ze kiedys dostaniesz solidny wpie...od jakiegos roadrageowca... Zaslugujesz na to swoja barania postawa...
          • rysiekk111 kolejny szybkowsciekły na forum ? 21.09.13, 10:37
            w sumie dobrze. przynajmniej zaczniesz rozumieć ze Wasz czas się kończy(mimo że pozornie na to jeszcze nei wyglada ) i wzięcie szybkoscieklej hołoty pod but jest tylko kwestią czasu
            Jeżeli organy władzy tego nie zrobią to inni na drodze na pewno (spokojną przepisową jazdą i donoszeniem co już się zaczyna i dobrze !)

            P.S.cenzorowi zwracam uwagę ze wpis tego osobnika jest nawoływaniem do przestępstwa, wiec oczekuję wszczęcia akcji przeciw niemu
            • ktosmadrzejszy [...] 22.09.13, 17:53
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • rysiekk111 zwolnicie czy chcecie czy nie 22.09.13, 18:24
                no widzę ze kulturka szybkowśceikłych wychodzi w całej okazalosci. Dobrze !

                ktosmadrzejszy napisał:

                > nie masz pajacu o niczym zielonego pojecia.
                >
                > Po pierwsze - to panstwo sie rozpada i niczego nie jest w stanie wyegzekwowac -
                > no chyba ze od takich nieporadnych prawnie cwokow jak ty. Jezdzilem szybko, je
                > zdze szybko i bede jezdzil szybko czy ci sie to podoba czy nie

                uspokojenie się dokona niezależnie od tego czy waadza wykona swój obowiązek czyli wzięcie was pod but. To wy sami, zakorkujecie drogi swą deb..ną jazdą
                ..a poza tym coraz więcej jest takich co maja postawę wielokroć radykalniejszą od mojej
                (pisałem tylko o nieuleganiu - co już wywołało twą wściekłość - i dobrze !!! )
                i oni będą Wam aktywnie odpłacać chocbyu celowym blokowaniem (szkodniki tirowe jednak się czasem przydają )

                i ostatnio dziek
                > i temu ze cos w koncu nieporadni idioci ktorych tacy jak ty wybieraja do rzadu
                > musieli zrobic w sprawie autostrad - coraz szybciej.
                o szkodliwosci altosrat nawet ci nie ma co pisać bo bys nie rozumiał pojęć których używam

                > Rob tak dalej jak opisales powyzej a ktos cie na drodze po prostu skasuje - spo
                > wodujesz wypadek w ktorym mam nadzieje zejdziesz z tego swiata zakalo...

                z doświadczeń (opisnych w temacie "nie zjeżdżać w bok") spodziewam się ze wcześniej czy później jeden z drugim szybkowsciekly insekt roz**bie się po wyprzedzaniu na 3ciego.
    • salamandra.69 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 12:19
      Kobieta ma ciężko na drodze, lepiej się przyzwyczaić. Wśród kierowców jest mnóstwo niewyżytych facetów, dla których droga - jest jedynym polem do popisu.
      Taki, co nienawidzi kobiet (ma na to swoje własne powody, to inny temat), lubi potrąbić sobie, a nieraz i zajechać drogę... Mnie zdarzyło, ze facet jechał za mną aż do skrzyżowania, po czym wysiadł i naubliżał. Niestety, policjanta w pobliżu nie było. Ile razy wysłuchałam od mechaników, "a może zapomniała Pani zatankować" , albo pogardliwe, "kierowca w spódnicy"> No i tak dalej. Róznica też jest, czy jedziesz ogromnym, wozem terenowym, niestety "odważni" faceci takie wozy omijają z daleka, A wiec każdej niepewnej siebie kobitce bogaty mąż- biznesmen kupuje duuuży wóz, aby miała "pierwszeństwo" na drodze... też zaczynam się zastanawiać nad kupnem terenówki... jeżdze już 10 lat, i napatrzyłam się różnych zachowań na drodze... Nie wybielam się, mnie też się zdarzyło coś głupiego zrobić przez zmęczenie albo zdenerwowanie. Ale czas po zrobieniu prawa jazdy, kiedy jeżdziłam jak mnie uczono na kursie, wspominam jako najgorszy! I po co ta nauka, skoro życie potem uczy zupełnie czego innego?
      • edek40 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 12:38
        > Kobieta ma ciężko na drodze

        Ejze? Tylko na drodze. Przeciez zycie kobiety to nieustajace pasmo udrek.
    • pomidorkoktajlowy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 18:17
      1. Delikatnie, lewą nogą nacisnąć pedał hamulca, tylko tyle, żeby się światła zapaliły, tak, żeby kierowca za Tobą się przestraszył.
      2. Można też, tak jak mi się przydarzyło ostatnio, jak siedziałam facetowi na zderzaku (nie dla zabawy, nie pozwalał się wyprzedzić), zejść do zerowej prędkości, dwukrotnie, za drugim razem wysiąść z auta i zbesztać (podejrzewam, że gdyby nie to, że jestem kobietą, wywiązałaby się bójka;)).
      3. Zastanowić się, czy to faktycznie był krótki odcinek na lewym pasie.
      4. Skoro zdarzyło Ci się taka sytuacja 3 razy w ciągu 2 dni, to podejrzewam, że z Twoim stylem jazdy jest coś nie tak. Przestraszeni kierowcy są strasznie irytujący:/
      • edek40 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 18:26
        > 1. Delikatnie, lewą nogą nacisnąć pedał hamulca, tylko tyle, żeby się światła z
        > apaliły, tak, żeby kierowca za Tobą się przestraszył.

        To trzeba porzadnie przecwiczyc. A swiezy kierowca ma dosc innych problemow.

        > 2. Można też, tak jak mi się przydarzyło ostatnio, jak siedziałam facetowi na z
        > derzaku (nie dla zabawy, nie pozwalał się wyprzedzić), zejść do zerowej prędkoś
        > ci, dwukrotnie, za drugim razem wysiąść z auta i zbesztać (podejrzewam, że gdyb
        > y nie to, że jestem kobietą, wywiązałaby się bójka;)).

        Takie rady noworodkowi?

        > 3. Zastanowić się, czy to faktycznie był krótki odcinek na lewym pasie.

        Warte zastanowienia, ale pamietaj, ze nowicjusz slusznie robi, jesli zmieni pas nieco wczesniej. Tak tylko spowalnia ruch, a nie blokuje przy zbyt poznej probie zmiany pasa w panice i duzym ruchu.

        > 4. Skoro zdarzyło Ci się taka sytuacja 3 razy w ciągu 2 dni, to podejrzewam, że
        > z Twoim stylem jazdy jest coś nie tak.

        Nie spotkalem jeszcze swiezego kierowcy, ktorego styl jazdy nie pozostawial pola do komentazy.
        • pomidorkoktajlowy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 18:38
          > Nie spotkalem jeszcze swiezego kierowcy, ktorego styl jazdy nie pozostawial pol
          > a do komentazy.

          Komentarze to jedno, a trąbienie to drugie. Ja zaczynałam jeździć nie tak dawno temu i nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek na mnie trąbił na początku. Jeździłam słabo, ale tak, żeby nikomu nie utrudniać. Dopiero jak nabrałam pewności to zdarzyło mi się raz czy dwa, że mnie ktoś obtrąbił, bo próbowałam różnych rzeczy;)
          • edek40 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 18:40
            > Komentarze to jedno, a trąbienie to drugie.

            Byc moze to trabienie "rosnie" w glowie. Na mnie rowniez, po 25 latach, zdarza sie, ze ktos zatrabi. Ale ja wiem od razu czy slusznie, czy nie.
            • liliana.liliana Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 18:59
              1. Delikatnie, lewą nogą nacisnąć pedał hamulca, tylko tyle, żeby się światła zapaliły, tak, żeby kierowca za Tobą się przestraszył.

              ten sposób nie jest dla mnie

              2. Można też, tak jak mi się przydarzyło ostatnio, jak siedziałam facetowi na zderzaku (nie dla zabawy, nie pozwalał się wyprzedzić), zejść do zerowej prędkości, dwukrotnie, za drugim razem wysiąść z auta i zbesztać (podejrzewam, że gdyby nie to, że jestem kobietą, wywiązałaby się bójka;)).

              jw

              3. Zastanowić się, czy to faktycznie był krótki odcinek na lewym pasie.

              Tak, był. Nie wjechałam na niego tuż przed skrzyżowaniem, bo widziałam nadciągające z tyłu samochody. Nie chciałam się później wciskać.
              Poza tym jechałam tam pod 50 km/h czyli prędkość na tym odcinku maksymalną dozwoloną. Czy ktoś może ode mnie oczekiwać, bym jechała szybciej?.

              4. Skoro zdarzyło Ci się taka sytuacja 3 razy w ciągu 2 dni, to podejrzewam, że z Twoim stylem jazdy jest coś nie tak. Przestraszeni kierowcy są strasznie irytujący:/


              Nie twierdzę, że wszystko z nim w absolutnym porządku.
              A poirytowani winni pamiętać, że też kiedyś zaczynali.
              Dzięki
              • edek40 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 19:03
                > A poirytowani winni pamiętać, że też kiedyś zaczynali.

                Amen
              • pomidorkoktajlowy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 19:13
                liliana.liliana napisała:

                > Poza tym jechałam tam pod 50 km/h czyli prędkość na tym odcinku maksymalną dozw
                > oloną. Czy ktoś może ode mnie oczekiwać, bym jechała szybciej?.

                Pewnie, możemy dyskutować, że to wbrew przepisom i nikt nie ma prawa oczekiwać, żebyś jechała szybciej. Rzeczywistość na drodze jest inna. Kurczowe trzymanie się przepisów nie zawsze wychodzi na dobre, tym bardziej, że się tak strasznie stresujesz.

                > A poirytowani winni pamiętać, że też kiedyś zaczynali.

                Każdy zaczynał, ale nie każdy się bał. A jak ktoś się boi to powinien jeździć tramwajem.
                • liliana.liliana Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 19:19
                  tak, niektórzy są generalnie bardziej, inni mniej bojaźliwi. Ale u części tych bojaźliwych strach zmniejsza się wraz z nabywaniem doświadczenia. Tak jak z każdą czynnością, której się uczysz.
                  Tak jak Ty mnie, tak i ja Ciebie nie chciałabym spotkać na drodze.
                  • pomidorkoktajlowy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 19.09.13, 19:28
                    liliana.liliana napisała:

                    > Tak jak Ty mnie, tak i ja Ciebie nie chciałabym spotkać na drodze.

                    Haha no tak, ale przedstawicieli naszych gatunków jest niestety więcej;)

                    W każdym razie, życzę powodzenia i nie stresuj się tak bardzo, bo wśród tych trąbiących zdarzają się idioci. Kiedyś spotkałam faceta, który trąbił na czerwone światło...
                    • nazimno Trzeba wpisac do kroniki Forum Bezp. 20.09.13, 09:45
                      To pierwszy (chyba) pojedynek w kategorii "szermierka kobiet".

                      GRATULACJE - nie bedzie nudno !!!
    • podkocem Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 20.09.13, 15:49
      Jak się zachować w takich sytuacjach? Masz 3 opcje:

      1. Włącz spryskiwacze - szyby sobie umyj, pana z tyłu skropi niespodziewany deszczyk i sam odskoczy do tyłu.
      2. Zdejmij nogę z gazu, broń Boze nie przyspieszaj.
      3. Jedź dalej swoim tepem i zignoruj żądania raptusa.

      Pilnuj jedynie by nie blokowac lewego pasa, jesli tylko mozesz, zawsze jedź prawym.
      • mama2b Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 20.09.13, 23:11
        A to lewy pas w ruchu miejskim tez jest do szybkiej jazdy???
        Ja sadzilam, ze te zasady dotycza autostrady i to a Ameryce a nie Alei Jerozolimskich w Wawie?
        • salamandra.69 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 20.09.13, 23:12
          Ha ha, dobre!
          Dla naszych kozaków, wszędzie - wolna amerykanka, nawet na alejach, i to nie koniecznie aż jerozolimskich :)))
          • mama2b Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 20.09.13, 23:40
            Nie, no moze sie mysle, ale wydaje mi sie, ze lemingi chyba te teorie zaczerpneli z amerykanskich filmow.
            Czy w kodeksie ruchu drogowego jest napisane, ze lewy pas=zapierd....laj?
            • salamandra.69 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 20.09.13, 23:42
              W jakim kodeksie???? W ich kodeksie - zapewne tak :))))
              • ktos.madrzejszy o kuzwa - co za ignorancja... 21.09.13, 01:31
                nic dziwnego ze na was trabia...
                • mama2b Re: o kuzwa - co za ignorancja... 21.09.13, 08:54
                  Do kogo ten ostatni komentarz?
                  • mama2b Re: o kuzwa - co za ignorancja... 21.09.13, 08:58
                    Liliana, szkoda, ze poczatek Twojej kariery jako kierowca zaczyna sie w sloikowej Warszawie. Jak tutaj stawialabym "pierwsze kroki" w byciu kierowca, chyba zrezygnowalabym wogole z jezdzenia.
                    Moja rada to kup sobie automat, bo nie daj boze zgasnie Ci samochod to Cie rozjada.
                    • liliana.liliana Re: o kuzwa - co za ignorancja... 21.09.13, 11:34
                      Chyba idzie mi całkiem nieźle. Jeszcze ani razu nie zgasł, choć ze skrzynią biegów ;-)
                  • ktosmadrzejszy Do was oslice!!!! 21.09.13, 18:48
                    prawo.money.pl/kodeks/drogowy/dzial-ii-ruch-drogowy/rozdzial-3-ruch-pojazdow/art-16
                    • mama2b Re: Do was oslice!!!! 21.09.13, 21:11
                      Ja nadal nie doczytalam, ze na lewym pasie sie zapierdziela?
                      • ktosmadrzejszy Re: Do was oslice!!!! 22.09.13, 17:46
                        a doczytalas ze lewy masz zostawic wolny? Jesli tak to won z niego na prawy i nie interesuj sie tym czy ktos lewym zapierdziela czy nie - nie twoj problem.
                        • tbernard Re: Do was oslice!!!! 22.09.13, 22:38
                          > a doczytalas ze lewy masz zostawic wolny? Jesli tak to won z niego na prawy i n
                          > ie interesuj sie tym czy ktos lewym zapierdziela czy nie - nie twoj problem.

                          A ty nie interesuj się kto jakim pasem sobie jedzie.
                          A przepis który podałeś, to po prostu opisuje zasady jakie u nas obowiązują aby nie jechać pod prąd.
                          • izak31 Re: Do was oslice!!!! 23.09.13, 06:09
                            Na egzaminie na prawo jazdy jechałam sobie lewym pasem dość długi odcinek drogi. Po egzaminie egzaminator powiedział,że co innego lewy pas na drodze ekspresowej a co innego na drodze gdzie jest ograniczenie do 50 km/h. Jechałam przepisowo nie tamowałam ruchu wiec moglam jechac tym pasem. Zdałam.
                            • mariner4 Nie masz racji 26.09.13, 09:00
                              Nie do Ciebie należy ograniczanie czyjejś prędkości.
                              Nie masz prawa blokować lewego pasa.
                              M.
                        • mariner4 Twój samochód to *.jpg? 26.09.13, 08:57
                          Albo seicento po agrotuningu z blaszanym spoilerem? A tatuś jeździł żelaźniakiem, czy już gumiakiem kmiotku?
    • nawalonych7krasnali Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 21.09.13, 11:17
      liliana.liliana napisała:

      > Jak się zachować w takich sytuacjach?.

      Jeśli masz jaja to wyczuj kiedy będzie najbliżej, a jak Ci się nie spieszy to wciskasz hamulec do oporu. Zawsze możesz powiedzieć, że wybiegł pies, kot i pobiegł gdzieś w bok. Strach u kogoś, co od niedawna ma prawko to raczej normalne i nikt Ci tego nie przylepi. Możesz też powiedzieć, ze usłyszałeś klakson, a że używanie go w terenie zabudowanym dopuszczone jest TYLKO w chwilach uzasadnionych zagrożeniem, więc bojąc się niebezpieczeństwa zareagowałeś w sposób prawidłowy - zatrzymując się... :) Remont auta, rekonwalescencja na koszt tego co się spieszy na pewno da mu do myślenia.
      • hasch1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 21.09.13, 13:45
        No błąd, już, w załorzeniu. Zrób coś takiego a bardzo możesz się oszukać. Coraz więcej aut wyposarzonych jest w kamery, a nieuzasadnione, złośliwe hamowanie to przesępstwo spowodowania zagrożenia w ruchu londowym.
        • ktosmadrzejszy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 21.09.13, 18:51
          dokladnie tak! Pomimo faktu iz nieortograficznie to masz racje. Dodam jeszcze ze wystarczy ze bedzie monitoring albo swiadek.
          Poza tym - pozbawisz sie samochodu na miesiac no i twoj samochod przejdzie do kategorii 'powypadkowe'. Mnie np. na to stac bo mam kilka samochodow - ale czy forumowiczke tez?
          • liliana.liliana Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 21.09.13, 19:08
            forumowiczkę nie, poza tym forumowiczka uważa to za wyjątkowe idiotyczne zachowanie
            • hasch1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 21.09.13, 21:50
              Zrobisz taki trik, tylko raz, jeśli zajedziesz Mnie. Bo cokolwiek kiepsko się jeździ z odbitym na plecach napisem IVECO.

              A możesz Mi wierzyć, są dwie rzeczy pewne, że jestem dyslektykiem, i to że w takim wypadku nie hamuję. Kamerę mam.

              Wydaje się że nie wsyscy tu tchną dobrymi radami.
              Liliano, przyklej listek i rób swoje. Pewno kiedyś, a może nie raz spotkamy się na ulicach Naszego miasta.
              • ktosmadrzejszy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 22.09.13, 18:25
                oprocz bycia dyslektykiem jestes chyba jeszcze uposledzony w inny sposob - wnioskuje po tym ze twoja ostatnia wypowiedz nie ma zwiazku z czymkolwiek powyzej. Do kogo ja sformulowales?
                • mama2b Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 22.09.13, 18:47
                  lilianno, wyglada na to, ze powinnas jezdzic tylko prawym pasem i skrecac w prawo. Lewy pas jest dla wybrancow:)
                  • liliana.liliana Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 22.09.13, 23:13
                    hahaha, dokładnie tak :-)
                • hasch1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 22.09.13, 18:49
                  Dwa pierwsze wiersze do Ciebie, reszta jest zatytuowana.
                  Ale nie pochlebiaj sobie nie zamierzam podejmować dyskusji z tobą, bo wygląda na to że jedyne czym faktycznie jeźdiłeś to albo taczki, albo fura z gnojem. Zresztą czym byś nie jeździł to gnój był tam napewno.
                  • salamandra.69 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 22.09.13, 19:04
                    hasch!!!! Jak możesz z taką pogardą traktować drugiego człowieka????? Niepojęte! Tak brzydki wpis... Nawet jeżeli druga osoba się - myli, należy jej się szacunek!!!!!
                    Nie poniżaj bliżniego swego :))))
                    • hasch1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 22.09.13, 19:53
                      Przepraszam, ale jak widzę taką pogardę wobec innego człowieka to tylko pięść i nos.
                      Wszystkich urażonych przepraszam. A faktycznie cały wątek miał służyć naszej młodej koleżance znaleźć nieco więcej pewności na drodze.
                      I poniesło hasch-a.
                      Inna sprawa że gdyby się mylił, to czuł bym się w obowiązku wyprowadzić Go z błędu. Ale On z zadiwiającą konsekwencją życzy wszystkim innym , to śmierci w płomieniach , to znów innych przykrości. No dureń jakiś, cholera.
                      • tiges_wiz Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 22.09.13, 23:18
                        mi się czasem zdarza wyjątkowym upierdliwcom poświecić przeciwmgielnymi (tak się trafia, ze zawsze mam dwa :>, a w jednym aucie przeciwmgielny był przy pozycyjnych a hamulce osobno i tak zrobiła fabryka), ale hamowanie?
                        za bardzo szanuję swój kark i plecy.
                        • hasch1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 08:10
                          Fakt to też działa. A nie zagraża nikomu.
                  • ktos.madrzejszy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 23:02
                    Naprawde mnie to martwi ze ktos kto nie potrafi czytac ze zrozumieniem ma uprawnienia do prowadzenia ciezarowki ktora czasami wazy 40 ton.

                    Rzeczywiscie jestes uposledzony - oczywiscie pisalem idioto ze hamowac przed kims nie nalezy i w sadzie za 'zlosliwe' hamowanie hamujacy dostalby po dupie.

                    We mnie juz kiedys jeden smiec wjechal bo mu tatus za szybkie auto kupil - jest jedna rzecz ktorej zaluje - ze nie spuscilem mu wowczas solidnego wpie... - czekam az zrobi to drugi - byc moze bedziesz to ty swoim IVECO zlamasie - gwarantuje ci wowczas bardzo wesole wspomnienia.
              • nawalonych7krasnali Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 00:20
                Czy jak jeździsz swoim IVECO to też się tak zachowujesz jak sytuacja opisana w pierwszym poście?
                • hasch1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 08:15
                  Nie ja już ostygłem i zwolnienie prędkości na lewym bardziej skłania Mnie do wyprzedzenia prawą. Inna sprawa, że mam tę okoliczność że widzę co dzieje się na drodze ponad dachami małych. Mam w tej sytuacji możliwość domyślenia się, przynajmniej co może zamieżać kierowca przedemną.
              • tbernard Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 08:55
                > A możesz Mi wierzyć, są dwie rzeczy pewne, że jestem dyslektykiem, i to że w takim wypadku nie hamuję. Kamerę mam.

                Na nic Ci się nie zda ta kamera. No chyba, że chciałbyś dostarczyć dowód bat na siebie, że poganiałeś i wjechałeś komuś.
                • nawalonych7krasnali Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 12:20
                  tbernard napisał:

                  > Na nic Ci się nie zda ta kamera. No chyba, że chciałbyś dostarczyć dowód bat na
                  > siebie, że poganiałeś i wjechałeś komuś.

                  Chylę czoła, że trafił się jeden w tej "zgrai wyzywających", którzy wiedzą do czego kamerka służy w takiej sytuacji i ma IQ na poziomie większym od testosterony. Pozwala mu to zastanowić się...
                  Obwieszanie się elektroniką w tej szczególnej sytuacji, kiedy wjeżdżasz w tyłek komuś co hamuje.... nie ma takiego obrońcy co by kogoś z tego wyciągnął :) Braki w myśleniu nadrabiają GPS, kamerkami i Cb-radiem, a wystarczy wziąć głęboki oddech i pomyśleć kiedy opadną emocje.
                  • ktos.madrzejszy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 23:06
                    mylisz sie - wiele zalezy od tego z jakiego powodu hamuje ten z przodu - jesli po to by wywolac kolizje, lub 'uczyc' i da sie to udowodnic (kamerka) to sprawa jest przegrana przez 'hamujacego'.
                    • tbernard Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 25.09.13, 23:56
                      Jakie udowodnić kamerką? Chyba, że masz na myśli kamerkę tego hamującego. Ale takie nie są jeszcze obowiązkowe, więc nawet jak ma, to nie musi tego ogłaszać. Za to może sprytnie wersję powodu do hamowania wymyślić, że tego kamera pojazdu za nim nie miała możliwości zarejestrować.
      • nawalonych7krasnali Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 00:12
        Macie kamerę to dobrze - będzie słychać - jeśli nagrywa dźwięk, że słychać klakson, a potem hamulec. Zachowanie prawidłowe, więc życzę powodzenia przed sądem :-D Poza tym, kamera nie rejestruje tego co się komu wydaje, a kiedy widać światło STOP i zbyt małą odległość między pojazdami.... u masz bujną wyobraźnię kolego i daję ręke obciąć, że nie byłeś jeszcze w Sądzie :-)
        I módl się, żebyś nie trafił na mnie, bo swoje nagranie będzie gwoździem do wyroku na Twoją niekorzyść, he,he,he
        • nawalonych7krasnali Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 00:15
          Wjechanie w tyłek, to wjechanie w tyłek, a po czym poznasz, że złośliwe, czy nie - jeśli wcześniej będzie słychać klakson? - buźka
          • hasch1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 08:22
            Mojego klaksonu nie usłyszysz, nie mam takiego zwyczaju.
            Zdarza się jednak że "szybki i wściekły" wyskoczy zza moich pleców, wskoczy Mi przed zdeżak i wtedy staje na hamulcu.
            A po sądach już zdarzało Mi się ciągać.
            • tbernard Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 09:03
              Tylko, że ten wątek dotyczył sytuacji, gdy ktoś kogoś pogania podjeżdżając pod zderzak i używa do tego klaksonu, nie o zajeżdżaniu drogi.
              • hasch1 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 20:40
                Już wyżej wyjaśniłem że takiego zwyczaju nie mam i zkąd Mi się to bierze.
              • ktos.madrzejszy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 23:14
                cala wasza wymiane 'zdan' mozna opisac anegdotycznym 'prowadzi slepy kulawego'.... Ani jeden ani drugi ni w zab nie rozumie o czym jest dyskusja, ale peroruja....
              • ktosmadrzejszy Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 24.09.13, 17:26
                cala wasza wymiane 'zdan' mozna opisac anegdotycznym 'prowadzi slepy kulawego'.... Ani jeden ani drugi ni w zab nie rozumie o czym jest dyskusja, ale peroruja....
        • mariner4 Wystarczy tylko pokazać światła hamulcowe 26.09.13, 09:03
          Rewelacyjnie działa. Klient odskakuje od razu na przyzwoitą odległość.
          Dobrze takiemu robi to na śliskiej drodze.
          M.
    • rysiekk111 nieuleganie to "utrudnianie" ? 22.09.13, 19:04
      ktosmadrzejszy napisał:

      > To ze jestes chamem to wiadomo od pierwszej twojej wypowiedzi gdyz tylko cham u
      > trudnia innym jazde.
      że nie ulegam poganiaczom to "utrudniam". W sumie niech bedzie i ślubuję sumiennie w tym wytrwać

      > Zycze ci zebys tarasujac kogokolwiek zginal w plomieniach swojego wraku.
      i całego serca serdecznie odwzajemniam
      • tbernard Re: nieuleganie to "utrudnianie" ? 22.09.13, 22:52
        Podziwiam, że chce Ci się z tym imbecylem dyskutować.
        • rysiekk111 Misja zobowiazuje 22.09.13, 23:33
          Czyż to 1szy raz wypełniam ją mimo opluwania ?
    • izak31 Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 06:05
      Naklej sobie listek na aucie.
      • liliana.liliana Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 23.09.13, 22:46
        Taki miałam plan i listek kupiłam, ale po tym co czytam tu na forum chyba jednak zrezygnuję. Obawiam się, że może mi on przynieść więcej szkody niż pożytku.
        • rysiekk111 że listek kogoś wk..wi ? no i co ? 24.09.13, 23:42
          liliana.liliana napisała:

          > Taki miałam plan i listek kupiłam, ale po tym co czytam tu na forum chyba jedna
          > k zrezygnuję. Obawiam się, że może mi on przynieść więcej szkody niż pożytku.

          Co najwyżej podniesie ciśnienie insektom.
        • mariner4 Nie przejmuj sie idiotami. W razie 26.09.13, 10:48
          (odpukać) czego każdy mądry sąd uzna. że ostrzegałaś innych, że jesteś początkująca. Nie słuchaj rad tutejszych "miszczów", dla których auto jest przedłużeniem fiuta i tylko jadąc po chamsku dostają erekcji, bo w łóżku pewnie nie.
          M.
    • autocash Re: wywieranie nacisku na zwiększenie prędkości 24.09.13, 23:30
      Szanowna Pani,

      rozumiem Pani stres. Niestety, na niektórych ludzi nic nie poradzimy. Panią obowiązuje taka jazda, by nie utrudniać ruchu drogowego. Gdybyśmy mówili o poruszaniu się po suchej drodze z prędkością 10 km/h, to bym zrozumiał. Pani natomiast jechała (zakładam) z największą dopuszczalną prędkością. Niektórzy niestety jej nie uznają, ale to ich problem - oni będą mieli "zdjęcia". Proszę się nie przejmować.
      Dodatkowo nadużywanie klaksonu jest wykroczeniem.
      Proszę tylko pamiętać, by dokładnie obserwować oznakowanie drogi. Może się bowiem zdarzyć tak, że prędkość będzie podniesiona (np. do 70) i w taki sposób ktoś będzie chciał dać o tym znać.

      ---
      Wypożyczalnia samochodów w Gdańsku, w Krakowie, w Warszawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka