Dodaj do ulubionych

Emesa chamstwo wobec pieszych

05.02.14, 11:52
Zobaczyłem panią zbliżająca się do przejścia. Mimo że NIGDY tego nie robię, postanowiłem sprawdzić jak to jest, jak się puści pieszego zamiast nacisnąć na klakson i włączyć wycieraczki.

Zatrzymałem się. A pani, i tu całe moje perfidne chamstwo się ujawniło, podbiegła, żebym za długo nie stał :P
Obserwuj wątek
    • nazimno Masz szczescie. 05.02.14, 11:58
      Masz szczescie, ze nie bylo wyprzedzajacego i nikt jej nie zabil.
      Ja, zanim cos takiego zrobie, uruchamiam caly moj lusterkowy AWACS.





      • emes-nju Re: Masz szczescie. 05.02.14, 12:05
        Na wąskiej drodze to zrobiłem.
        • nazimno No to nie ma sprawy. 05.02.14, 12:07
    • misiu-1 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:15
      Miałeś szczęście, że nie było milicjanta w pobliżu, bo dostałbyś mandat. Zmusiłeś bowiem pieszą do zmiany prędkości, co wyczerpuje znamiona wymuszenia pierwszeństwa. :)
      • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:18
        > Miałeś szczęście, że nie było milicjanta w pobliżu, bo dostałbyś mandat. Zmusił
        > eś bowiem pieszą do zmiany prędkości, co wyczerpuje znamiona wymuszenia pierwsz
        > eństwa. :)

        Ide o zaklad, ze to przez arogancji i na oko piracki pysk emesa. Tak mi sie wydaje...

        Bo na tym forum juz ustalilismy, ze jesli pieszy przyspiesza to nie jest to mily gest wobec kierowcy, ktory ustapil, tylko efekt terroru. No taki pieszy boi sie, ze kierowca ruszy, bo wiadomo, ze wielu wyjezdza na drogi jak na polowanie.
        • nazimno To jest gratka dla prokuratury !!! 05.02.14, 12:28
          I prasy bulwarowej.

          Juz widze tytul:

          "Kobieta ratowala sie na przejsciu dla pieszych ucieczka przed piratem drogowym
          udajacym perfidna uprzejmosc".



        • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:35
          edek40 napisał:

          > No taki pieszy boi s
          > ie, ze kierowca ruszy, bo wiadomo, ze wielu wyjezdza na drogi jak na polowanie.

          Ta? Ładujesz...

          Tutaj jest takie fajne przejście:

          maps.google.pl/maps?hl=pl&ll=50.018508,19.906207&spn=0.001268,0.00327&t=m&z=19&layer=c&cbll=50.018677,19.906073&panoid=i3gcoFA4tFBZCv5yxNTs2A&cbp=12,37.49,,0,0
          I teraz tak. Na przystanku stoi autobus. Idziesz jako pieszy od prawej. Stoisz sobie na środku przed tym czerwonym seatem. Przeciwległym pasem poruszają się samochody.

          I teraz mały quiz. Ale, żeby było ciekawiej zrobimy go 'w dwójnasób'.

          1. Po jakim czasie skończysz przechodzić przez przejście?

          - natychmiast
          - po paru sekundach
          - po parunastu sekundach

          2. Ile w tym czasie samochodów przejedzie ci po palcach?

          - żaden
          - mniej niż 10
          - więcej niż 10.
          • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:49
            > I teraz mały quiz.

            A czy ja jezdza po dawnej stolicy?

            Nie mam pojecia.
            • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:01
              edek40 napisał:

              > > I teraz mały quiz.
              >
              > A czy ja jezdza po dawnej stolicy?
              >
              > Nie mam pojecia.

              Zatem podpowiem: często jest tak, że jeśli nie masz jaj to se będziesz tak stał paręnaście sekund.

              Cholerna waaaaadza.
              • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:03
                > Zatem podpowiem: często jest tak, że jeśli nie masz jaj to se będziesz tak stał
                > paręnaście sekund.

                Nie rozumiem. Kto bedzie stal? Czy to w ogole jakis problem te kilkanascie sekund?
                • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:10
                  edek40 napisał:

                  > > Zatem podpowiem: często jest tak, że jeśli nie masz jaj to se będziesz ta
                  > k stał
                  > > paręnaście sekund.
                  >
                  > Nie rozumiem. Kto bedzie stal? Czy to w ogole jakis problem te kilkanascie seku
                  > nd?

                  Stał będzie pieszy. W sumie zadałeś dobre pytanie. Jaki jest problem w tym, że człowiek stoi na przejściu dla pieszych na środku drogi omijany przez samochody. Wszak może poczekać aż przejadą wszystkie samochody. Z lewa i prawa. Albo przodu i tyłu. W zależności od tego w którym kierunku patrzy.
                  • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:29
                    > Stał będzie pieszy. W sumie zadałeś dobre pytanie. Jaki jest problem w tym, że
                    > człowiek stoi na przejściu dla pieszych na środku drogi omijany przez samochody

                    To jest problem. W nowej stolicy malowidoczne, ale pewnie tez obecny.

                    Jak nic potrzebna akcja...
                    • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:33
                      edek40 napisał:

                      > > Stał będzie pieszy. W sumie zadałeś dobre pytanie. Jaki jest problem w ty
                      > m, że
                      > > człowiek stoi na przejściu dla pieszych na środku drogi omijany przez sam
                      > ochody
                      >
                      > To jest problem. W nowej stolicy malowidoczne, ale pewnie tez obecny.
                      >
                      > Jak nic potrzebna akcja...

                      Jaka niby jest potrzeba akcji. Wszak:

                      1. Skoro to Krakow, a nie Warszawa to agios pisze nieprawdę, bo edek tego nie widzi.
                      2. pieszy sobie postoi, nic mu nie zaszkodzi, jak czytamy w twoim wpisie powyżej.

                      Nie widzę celowości akcji. Wszystko przecież gra.
                      • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:40
                        > 1. Skoro to Krakow, a nie Warszawa to agios pisze nieprawdę, bo edek tego nie widzi.

                        Trzeba Cie przytulic?

                        > 2. pieszy sobie postoi, nic mu nie zaszkodzi, jak czytamy w twoim wpisie powyżej.

                        Ale nie na srodku jezdni.
          • oixio infrastruktura 05.02.14, 14:28
            > Tutaj jest takie fajne przejście:
            >
            > rel="nofollow">maps.google.pl/maps?hl=pl&ll=50.018508,19.906207&spn=0.001268,0.00327&t=m&z=19&layer=c&cbll=50.018677,19.906073&panoid=i3gcoFA4tFBZCv5yxNTs2A&cbp=12,37.49,,0,0

            Nieźle:
            - przejście bez zebry (brak znaku P-10);
            - przystanek z konieczności (wysoki krawężnik) na jezdni mimo linii podwójnej ciągłej !
            a jest możliwość wykonania zatoki przystankowej.

            Poczekam z przechodzeniem aż wykonają zatokę przystankową i wymalują przejście.
            Mnie się nie spieszy :)

            Wtedy będzie bezpieczniej - pieszy nie będzie wychodził zza stojącego pojazdu a jeżeli już tak się przytrafi i będzie na przejściu to pojazdy będą mu ustępowały pierwszeństwa wg polskich przepisów.
    • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:30
      W Łolstynie byś dostał nagrodę.

      olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,15400949,10_punktow_i_500_zl_za_niezatrzymanie_sie_przed_zebra.html#TRLokOlszTxt
      Jednak NKE (w sensie najlepsi z najlepszych, nie kętrzyniacy) dalej dbają o swą reputację.

      Na kulturalne zachowanie pani Marzeny nie zareagował jednak inny kierowca, który nie zatrzymał się na pasie obok. Za to zachowanie otrzymał mandat w wysokości 500 zł i aż 10 punktów karnych


      Zobaczył policję, ale stwierdził, że nie da się sterroryzować.

      W Krakowie (co widać w słynnym programie TVP Kraków) większość tłumaczy, że przecież zdążyli przed pieszymi. Więc o co kaman.

      Ciekawe jak tłumaczył się powyższy.


      • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:33
        Super.

        Policja zrobila akcje. Jestem pod wrazeniem.

        Moze jutro sprawdza pasy?

        I na tym skoncza, bo policja to nie instytucja charytatywna...
        • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:37
          edek40 napisał:

          > Super.
          >
          > Policja zrobila akcje. Jestem pod wrazeniem.
          >

          To z lenistwa.

          > Moze jutro sprawdza pasy?
          >

          Nie wiem. Wiem natomiast jakie akcje odbywały się od początku roku.

          > I na tym skoncza, bo policja to nie instytucja charytatywna...

          To chyba w krainie ludzi pracowitych. W krainie lenistwa policja dba o porządek. Z lenistwa.
          Czy może uważasz, że NKE powinien dostać upomnienie? Bo przecież nic się nie stało.
          • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:52
            > To z lenistwa.

            Tez na to stawiam. Powinni reagowac na wszelkie wykroczenia i zawsze, a nie tylko przy okazji akcji (lub krecenia tabloidu dla telewizji).

            > Nie wiem. Wiem natomiast jakie akcje odbywały się od początku roku.

            Policzmy. Od poczatku roku uplynelo 35 dni. Ile bylo "akcji"?

            > To chyba w krainie ludzi pracowitych. W krainie lenistwa policja dba o porządek

            I pisza o tym w prasie? O czym zwyklym i powszechnym. No, no...

            > Czy może uważasz, że NKE powinien dostać upomnienie?

            Z czego to wnosisz?
            • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:08
              edek40 napisał:

              > > To z lenistwa.
              >
              > Tez na to stawiam. Powinni reagowac na wszelkie wykroczenia i zawsze, a nie tyl
              > ko przy okazji akcji (lub krecenia tabloidu dla telewizji).

              To może inaczej. Nie pracuję w centrum monitoringu, zatem moje dane nie będą przekrojowe.

              Natomiast nie widuję, żeby radiowóz olewał nieprzestrzeganie przepisów. Z lenistwa. Bo jak koledzy w krainie pracowitej mieszkający donoszą tamtejsze służby są tak pracowite (nie mylic z 'zapracowane'), że wszystko mają w poważaniu.

              >
              > > Nie wiem. Wiem natomiast jakie akcje odbywały się od początku roku.
              >
              > Policzmy. Od poczatku roku uplynelo 35 dni. Ile bylo "akcji"?

              Akcję lub interwencję widzę raz na 1-2 tygodnie. Widzę. Nie czytam. Dlatego twierdzenia, że policja jest leniwa, nic nie robi i tylko suszy uważam za godne pożałowania. Albo politowania.

              Jakkolwiek ja wypowiadam się o policji leniwej. Policja pracowita pracuje jeszcze wydajniej.

              >
              > > To chyba w krainie ludzi pracowitych. W krainie lenistwa policja dba o po
              > rządek
              >
              > I pisza o tym w prasie? O czym zwyklym i powszechnym. No, no...

              Wiesz, portale regionalne mają to do siebie, że piszą o różnych tematach. Kiedyś na stronie głównej portalu, bo siedziba jest przecież w Warszawie, przeczytałem o tym, że taksówkarz pod dworcem uderzył w doniczkę. Co kraj to obyczaj.

              Pocieszę cię i napiszę, że natykam się na akcje, o których nie piszą. Mam nadzieję, że nie rozczarowałem.

              >
              > > Czy może uważasz, że NKE powinien dostać upomnienie?
              >
              > Z czego to wnosisz?

              Piszesz, że policja to nie instytucja charytatywna. Czyli nie pomaga ludziom. I brzmi to jako zarzut. Zatem logiczną konsekwencją jest to, że powinna bardziej pomagać ludziom, zamiast karać. Stąd moje pytanie czy NKE zasłużył na upomnienie. Bo wszak w jego kontekście komentujesz pracę policji.
              • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:37
                > Natomiast nie widuję, żeby radiowóz olewał nieprzestrzeganie przepisów.

                Ja rowniez.

                Podobnie jak radiowozow.

                > Akcję lub interwencję widzę raz na 1-2 tygodnie. Widzę. Nie czytam. Dlatego twi
                > erdzenia, że policja jest leniwa, nic nie robi i tylko suszy uważam za godne po
                > żałowania. Albo politowania.

                Dziekuje. Mamy przeladowane drogi i kazdy wystepek moze byc grozny. W innym watku masz napisane, gdzie stoleczna poprawia.

                > Piszesz, że policja to nie instytucja charytatywna. Czyli nie pomaga ludziom.

                Nie pomaga. Robi wszystko, aby dobrze wypasc, nie podpasc i wykazac sie wykrywalnoscia. Dlatego m.in. w Polsce jest tak miazdzaco wiecej osadzonych z wyrokami ponizej 2 lat niz naprawde groznych, ale trudnych do wytropienia przestepcow oraz dlatego wlasnie mandatuja tam gdzie zawsze, a nie wszedzie.

                > brzmi to jako zarzut. Zatem logiczną konsekwencją jest to, że powinna bardziej
                > pomagać ludziom, zamiast karać.

                Jedno nie wyklucza drugiego. Ba, karanie tez moze byc traktowane jak pomoc ludziom. Ale nie koniecznie jak gosc jedzie 100 km/h na S2, gdzie z jakiegos powodu nalezy jechac 70 km/h.

                > Stąd moje pytanie czy NKE zasłużył na upomnienie.

                Skad Ci to przyszlo do glowy? Zasluguje na mandat. Nie puszczenie pieszego po ominieciu puszczajacego pojazdu to bardzo powazne wykroczenie.
      • oixio Kłamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:43
        "niezatrzymywanie się przed przejściami to główna przyczyna wypadków z udziałem pieszych - tłumaczy Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie."

        Do tej pory piesi przechodzili za pojazdem.
        Teraz wg takiej wyroczni będą przechodzić przed.
        Infrastruktura wg władz nie ma znaczenia ?
        Każdy wzrost ofiar oskarża polityków.


        • samspade Re: Kłamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:44
          oixio napisał:


          > Każdy wzrost ofiar oskarża polityków.

          Czemu polityków? I co ze spadkiem ilości ofiar? Trzeba laurkę dziękczynną wykonać dla polityków?
          • edek40 Re: Kłamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:53
            > Trzeba laurkę dziękczynną wykonać dla polityków?

            Za wybudowanie nowych drog, ktorym zapewne zawdzieczamy tak duzy spadek? Moim zdaniem tak.
        • agios_pneumatos Re: Kłamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:58
          oixio napisał:

          > "niezatrzymywanie się przed przejściami to główna przyczyna wypadków z udziałem
          > pieszych - tłumaczy Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Po
          > licji w Olsztynie."
          >
          > Do tej pory piesi przechodzili za pojazdem.

          Tutaj masz dane WORDu:

          www.obserwatorium.word.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=181&Itemid=125&lang=pl
          Podpowiem, że nieudzielenie pierwszeństwa to niezatrzymanie się na drodze dwujezdniowej właśnie.

          Chociaż wypowiedź nie jest do końca precyzyjna. Bo zapewne chodzi o wypadki w obrębie przejść lub w terenie zabudowanym.

          > Teraz wg takiej wyroczni będą przechodzić przed.
          > Infrastruktura wg władz nie ma znaczenia ?

          Oczywiście, że ma. Waaadza miejska idzie twoim tokiem rozumowania. Skoro przejścia w mieście są niebezpieczne to należy je likwidować. Tutaj:
          maps.google.pl/maps?hl=pl&ll=53.778021,20.483049&spn=0.002333,0.006539&t=h&z=18
          przejścia na zdjęciu już nie ma. Do najbliższego musisz dojść kilkadziesiąt metrów. Ameryka. W centrum miasta. Bo przecież światła to zło. Pewnie kładkę można by zrobić. Jak w Las Vegas. W każdym razie zgadzam się, że przejścia dla pieszych w mieście do nieporozumienie.

          > Każdy wzrost ofiar oskarża polityków.
          >

          Bo przeciez nie NKE.
          • edek40 Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 13:02
            Wedlug Jurka niemieccy kierowcy nie sa obarczani wyszukiwaniem pieszych na wielopasmowych ulicach.

            I pewnie dlatego, kuzwa, sa o wiele lepsi od kierowcow Polskich...
            • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 13:12
              edek40 napisał:

              > Wedlug Jurka niemieccy kierowcy nie sa obarczani wyszukiwaniem pieszych na wiel
              > opasmowych ulicach.
              >
              > I pewnie dlatego, kuzwa, sa o wiele lepsi od kierowcow Polskich...

              Cena wolności. Sterowanych przejść.
              • samspade Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 13:22
                U nas czasami cena zycia lub smierci.
                • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 13:25
                  samspade napisał:

                  > U nas czasami cena zycia lub smierci.

                  Tam też. Ale jak widać po komentarzach NKE wolność jest ważniejsza niż bezpieczeństwo.
                  • samspade Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 13:40
                    Tam czyli gdzie? Nigdzie w krajach "zachodnich" nie widzialem niesterowanego przejscia przez DK przez 2 pasy w jedna strone.
                    W miescie tez podobnie. Sygnalizacja, czasem progi zwalniajace.
                    A jezeli wladza nie likwiduje przejsc niesterowanych przez grupke frustratow to pokazuje jak slaba ta wladza jest.
                    • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 15:36
                      samspade napisał:

                      > Tam czyli gdzie? Nigdzie w krajach "zachodnich" nie widzialem niesterowanego pr
                      > zejscia przez DK przez 2 pasy w jedna strone.
                      > W miescie tez podobnie. Sygnalizacja, czasem progi zwalniajace.
                      > A jezeli wladza nie likwiduje przejsc niesterowanych przez grupke frustratow t
                      > o pokazuje jak slaba ta wladza jest.

                      Tam czyli w rzeczonych niemczech. Przejść takich nie widujesz, bo albo ich się nie budowało, albo istniejące przebudowało.

                      Władza nie jest słaba. Konsekwentnie przebudowuje. Tylko na to potrzeba czasu. Natomiast grupkę frustratów pokazałem jako przykład schizofrenii NKE.
                      • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 15:43
                        > Władza nie jest słaba. Konsekwentnie przebudowuje. Tylko na to potrzeba czasu.

                        Ile czasu. MOzesz, skoros tak wybaczliwy dla wladzy, za jednostke podac dziesieciolecia. Ile dziesiecioleci jeszcze planujesz, skoro nie da sie tego zrobic z dnia na dzien?
                        • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 16:00
                          edek40 napisał:

                          > > Władza nie jest słaba. Konsekwentnie przebudowuje. Tylko na to potrzeba c
                          > zasu.
                          >
                          > Ile czasu. MOzesz, skoros tak wybaczliwy dla wladzy, za jednostke podac dziesie
                          > ciolecia. Ile dziesiecioleci jeszcze planujesz, skoro nie da sie tego zrobic z
                          > dnia na dzien?

                          Bardziej zasadne pytanie powinno dotyczyć potrzebnych nakładów i skali, nie czasu.

                          I teraz ta ulubiona przez ciebie Szwecja. Wiesz może kiedy parlament przyjął wizję zero? No i paczpan... w zależności od metodologii ginie ich tam na drodze 1/3, 1/2, 1/4 tylu co u nas. Dodajmy do tego zaludnienie. Blado to wypada, co? Ile jeszcze im dziesięcioleci zajmie? No i trochę to bogatszy kraj, trochę mniej zaludniony i z trochę innego pułapu startował w 1997.
                          • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 16:01
                            > Bardziej zasadne pytanie powinno dotyczyć potrzebnych nakładów i skali, nie cza
                            > su.

                            Wiesz jakies sa wplywy z akcyzy za paliwa?

                            Wiesz jaki odsetek idzie na drogi?

                            Wiesz ile kosztuja wypadki?
                            • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 16:06
                              edek40 napisał:

                              > > Bardziej zasadne pytanie powinno dotyczyć potrzebnych nakładów i skali, n
                              > ie cza
                              > > su.
                              >
                              > Wiesz jakies sa wplywy z akcyzy za paliwa?
                              >
                              > Wiesz jaki odsetek idzie na drogi?
                              >
                              > Wiesz ile kosztuja wypadki?

                              Ty sobie jaja robisz?

                              Sprawdź sobie budżet KFD, porównaj z wpływami z akcyzy, o której wspominasz i miej na uwadze, że owa akcyza to nie jedyna pozycja w przychodach KFD.

                              Albo ułatwię ci to: na drogi idzie więcej niż kierowcy wpłacają tankując paliwo. O co jeszcze chcesz zapytać?
                              • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 16:13
                                > Ty sobie jaja robisz?

                                Nie chce mi sie szukac swiezszych danych.

                                Ale musze przyznac, ze napisalem akcyza, a mielem na mysli rowniez VAT. Ale juz sama relacja wydatkow do wplywow robi wrazenie. A jeszcze ten VAT...
                                • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 07.02.14, 09:12
                                  Jeśli jeszcze masz problemy ze zrozumieniem struktury finansowania dróg, czego dowodem jest przekonanie, że kierowcy rzekomo sponsorują wszystko, a na drogi nie wydaje się prawie nic, to masz tam dobre komentarze wyjasniające czemu twoje przekonanie jest niedorzeczne.
                                  • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 07.02.14, 10:12
                                    > Jeśli jeszcze masz problemy ze zrozumieniem struktury finansowania dróg,

                                    Nie mam wiekszych.

                                    Udowodnij mi, ze panstwo wydaje na rozbudowe (nie konserwowanie skansenu drogowego) wiecej niz wynosza koszta wypadkow.
                                    • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 07.02.14, 10:23
                                      edek40 napisał:

                                      > > Jeśli jeszcze masz problemy ze zrozumieniem struktury finansowania dróg,
                                      >
                                      > Nie mam wiekszych.
                                      >
                                      > Udowodnij mi, ze panstwo wydaje na rozbudowe (nie konserwowanie skansenu drogow
                                      > ego) wiecej niz wynosza koszta wypadkow.

                                      Czyli kierowcy na złość się zabijają, by udowodnić, że dzięki ich działaniom waaaadza wydaje mniej pieniędzy niż powinna.

                                      Brawo.

                                      Zaniechanie wypadków nie jest wpływem. Ponadto nie jest stałą. Tym samym nie może być daną. Zwłaszcza, że kryteria ich wyliczenia są nieprecyzyjne. Może przybliżysz metodologię obliczania ich kosztów? Każdy argument zbiję w krócej niż minutę.

                                      O wypadki owszem zapytałeś. Ale bez sensu. Bo jest to niepoliczalne.

                                      Ja przedstawiłem ci mit, który pokutuje u NKE - że 'oni przecież płacą'.
                                      Tia...
                                      • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 07.02.14, 10:30
                                        > Czyli kierowcy na złość się zabijają, by udowodnić, że dzięki ich działaniom wa
                                        > aaadza wydaje mniej pieniędzy niż powinna.

                                        Taka teze moze postawic wylacznie przedstawiciel waaadzy i to oficjalnie.

                                        > Zaniechanie wypadków nie jest wpływem.

                                        Wypadki sa kosztem. Jezeli w celu zmniejszenia kosztow nalezy wydac pieniadze, to nazywa sie to inwestycja. I tym sie rozni np. od stalej rozbudowy urzedostanu, ktora nie dosc, ze kosztowna, to generuje kolejne koszty.
                                        • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 07.02.14, 10:41
                                          edek40 napisał:

                                          > > Czyli kierowcy na złość się zabijają, by udowodnić, że dzięki ich działan
                                          > iom wa
                                          > > aaadza wydaje mniej pieniędzy niż powinna.
                                          >
                                          > Taka teze moze postawic wylacznie przedstawiciel waaadzy i to oficjalnie.

                                          Ja znam przedstawiciela nie-waadzy, który twierdzi, że ta godzi się na ofiary.

                                          >
                                          > > Zaniechanie wypadków nie jest wpływem.
                                          >
                                          > Wypadki sa kosztem. Jezeli w celu zmniejszenia kosztow nalezy wydac pieniadze,
                                          > to nazywa sie to inwestycja. I tym sie rozni np. od stalej rozbudowy urzedostan
                                          > u, ktora nie dosc, ze kosztowna, to generuje kolejne koszty.

                                          Czyli, żeby edek będzie zadowolony państwo gdy powinno wydawać na inwestycje tyle ile wydaje teraz plus koszty wypadków, tak? Przy czym jedno mi się nie zgadza. Bo jeśli będzie wydawać na drogi 46, zamiast 21 mld... to znaczy, że koszty wypadków nagle spadną do zera? Czy trzeba będzie zwiększyć inwestycje w drogi o kolejne miliardy? Bo bilans musi się zgadzać, prawda.

                                          No i jeszcze pytanie skąd wziąć pieniądze na zasypanie tego deficytu.

                                          Ach... zapomniałem. Przecież kierowcy płacą.
                                          • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 07.02.14, 10:54
                                            > Ja znam przedstawiciela nie-waadzy, który twierdzi, że ta godzi się na ofiary.

                                            Zaden tego nie twierdzi.

                                            Ale przez zaniechanie akceptuje. Znaczy sie nie ich slowa, a czyny (wlasciwie ich brak) o tym swiadcza.

                                            > Czyli, żeby edek będzie zadowolony państwo gdy powinno wydawać na inwestycje ty
                                            > le ile wydaje teraz plus koszty wypadków, tak? Przy czym jedno mi się nie zgadz
                                            > a. Bo jeśli będzie wydawać na drogi 46, zamiast 21 mld... to znaczy, że koszty
                                            > wypadków nagle spadną do zera?

                                            Gdzie napisalem, ze spadna do zera?

                                            Wystarczy, ze spadna o tyle, ze inwestycja zwroci sie powiedzmy w 5 lat. To da sie zrobic. Wymaga to jednak nie tylko budowy drog.

                                            > No i jeszcze pytanie skąd wziąć pieniądze na zasypanie tego deficytu.

                                            Teraz, kolego, mleko jest rozlane i zdaje sie, ze juz nikt nie ma pojecia skad wziac kase na zasypanie lawinowo rosnacych kosztow, wynikajacych w znacznej mierze z populistycznych zaniechan.
                                            • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 08.02.14, 07:41
                                              edek40 napisał:

                                              > Gdzie napisalem, ze spadna do zera?
                                              >
                                              > Wystarczy, ze spadna o tyle, ze inwestycja zwroci sie powiedzmy w 5 lat. To da
                                              > sie zrobic. Wymaga to jednak nie tylko budowy drog.
                                              >

                                              Tak właśnie się dzieje. Ale aby to wiedzieć trzeba zobaczyć dane.

                                              > > No i jeszcze pytanie skąd wziąć pieniądze na zasypanie tego deficytu.
                                              >
                                              > Teraz, kolego, mleko jest rozlane i zdaje sie, ze juz nikt nie ma pojecia skad
                                              > wziac kase na zasypanie lawinowo rosnacych kosztow, wynikajacych w znacznej mie
                                              > rze z populistycznych zaniechan.

                                              J.W. Koszty lawinowo owszem. Ale spadają.
                                              • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 08.02.14, 10:08
                                                > Tak właśnie się dzieje. Ale aby to wiedzieć trzeba zobaczyć dane.

                                                Najlepiej te dane, ktore obrazuja skale zaniedban w zestawieniu z kosztami tych zaniedban. I to nie z ostatniego tygodnia.

                                                > J.W. Koszty lawinowo owszem.

                                                Ciekawe zatem skad skok na OFE? Z dobrobytu?
                                                • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 08.02.14, 12:58
                                                  edek40 napisał:

                                                  > > Tak właśnie się dzieje. Ale aby to wiedzieć trzeba zobaczyć dane.
                                                  >
                                                  > Najlepiej te dane, ktore obrazuja skale zaniedban w zestawieniu z kosztami tych
                                                  > zaniedban. I to nie z ostatniego tygodnia.

                                                  Czyli chcesz mierzyć i badać nieistnienie.
                                                  Genialne.

                                                  >
                                                  > > J.W. Koszty lawinowo owszem.
                                                  >
                                                  > Ciekawe zatem skad skok na OFE? Z dobrobytu?

                                                  Stąd skąd 'belka 19%' i inne akcje. Nie zmienia to faktu, że koszty ofiar wypadków w ciągu ostatnich 10 lat spadły o 1/3.

                                                  Skąd u ciebie ta maniera dyskutowania z rzeczywistością?
                                                  • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 08.02.14, 13:22
                                                    > Czyli chcesz mierzyć i badać nieistnienie.

                                                    Wystarczy zsumowac wydatki na drogi w ciagu ostatnich 25 lat i koszty wypadkow w tym okresie.

                                                    Mozna tez przeanalizowac spadek liczby ofiar w funkcji wydatkow.
                                                  • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 08.02.14, 13:28
                                                    No proszę. A jeszcze dwa wpisy wcześniej twierdziłeś, że koszty rosną.
                                                  • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 08.02.14, 13:55
                                                    > No proszę. A jeszcze dwa wpisy wcześniej twierdziłeś, że koszty rosną.

                                                    Lawinowo rosna koszta administracji. Co wplywa, rownie lawinowo, na to ze zaczyna brakowac srodkow na inwestycje.

                                                    Trudniutkie, nie?
                      • samspade Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 16:59
                        Wiem ze na przebudowe potrzeba czasu. I co najwazniejsze checi.
                        Znam miejsca gdzie remontowano drogi a mimo to te przejscia pozostaly. I ile jeszcze osob musi ucierpiec zanim zarzadcy drogi zrozumieja ze bezpieczne przejscie to nie takie z czerwonym tlem dla zebry czy terkocacymi paskami naklejonymi przed przejsciem.
                        • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 06.02.14, 09:49
                          > Znam miejsca gdzie remontowano drogi a mimo to te przejscia pozostaly. I ile je
                          > szcze osob musi ucierpiec zanim zarzadcy drogi zrozumieja ze bezpieczne przejsc
                          > ie to nie takie z czerwonym tlem dla zebry czy terkocacymi paskami naklejonymi
                          > przed przejsciem.

                          Potrzebne jest zrozumienie problemu organizacji drog na szczeblu rzadowym. Ale nie takie, jakie prezentowal minister od mordercow drogowych. Inaczej nadal raport typu tego NIK z 2011 roku bedzie pozostawal bez echa, a stada leni, walkoni, niedoukow i szkodnikow nadal beda zza biurka miec w d...pie.
                      • jureek Re: Jak to jest w Niemczech? 06.02.14, 10:36
                        agios_pneumatos napisał:

                        > Władza nie jest słaba. Konsekwentnie przebudowuje. Tylko na to potrzeba czasu.

                        Zgadza się. Trzeba czasu i pieniędzy. Gdy jednak pomyślę, ile tego czasu i pieniędzy zmarnowano na takie fanaberie jak np. ekrany przeciwhałasowe, albo jakieś niepełnowartościowe pendolino, to szlag mnie trafia. Zainstalowanie sygnalizacji świetlnej na przycisk na przejściu dla pieszych nie powinno być zresztą aż takie drogie.

                        > Natomiast grupkę frustratów pokazałem jako przykład schizofrenii NKE.

                        Obawiam się, że sporo takich właśnie frustratów jak tam piszących jest wśród osób decydujących o wyposażeniu przejść w sygnalizację. Przecież ci decydenci to przede wszystkim kierowcy, większość z nich mniej porusza się na nogach, niż przeciętna krajowa. Na przykładzie Opola mogę postawić tezę, że jeśli już instaluje się sygnalizację świetlną, to nie ze względu na bezpieczeństwo pieszych, ale przede wszystkim w interesie kierowców.
                        Przykłady? Proszę bardzo:
                        goo.gl/maps/KeS76
                        Na street view nie ma jeszcze świateł, postawiono je tam niedawno za grube pieniądze przede wszystkim w interesie kierowców. Miejsce nie jest dla pieszych niebezpieczne, samochody jeżdżą tam wolno, nie bardzo jest się gdzie rozpędzić, światła postawiono wyłącznie w interesie kierowców, ponieważ rano, gdy autobusy i pociągi przywoziły ludzi do pracy, z powodu tego przejścia korkował się ruch samochodowy na ulicy. Teraz korkuje się ruch pieszy, często nie starcza miejsca na chodniku dla czekających. Nie może natomiast doczekać się świateł niebezpieczne dla pieszych przejście przez 4 pasy ruchu na ulicy Ozimskiej:
                        goo.gl/maps/ocnqQ
                        goo.gl/maps/vSq9h
                        I jeszcze to przejście, przez drogę tranzytową, cztery pasy ruchu i nawet wysepki nie ma:
                        goo.gl/maps/HyllQ
                        Ogólna zasada jest łatwo rozpoznawalna. Sygnalizację stawia się tam, gdzie ruch pieszy jest większy od samochodowego, a nie tam, gdzie jest naprawdę niebezpiecznie dla pieszych. Władza za kierownicą też lubi sobie przydepnąć, w Opolu świetnym przykładem jest wicemarszałek Kostuś, który zasłynął tym, że kazał wysiadać z samochodu swojemu kierowcy za to, że ten jechał przestrzegając ograniczeń. Panu wicemarszałkowi było to zbyt wolno. Łudzisz się, że tacy frustraci u władzy jak ten wicemarszałek każą budować światła, z powodu których musieliby od czasu do czasu się zatrzymać, aby przepuścić pieszego?
                        Jura

                        • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 06.02.14, 10:42
                          > Zgadza się. Trzeba czasu i pieniędzy. Gdy jednak pomyślę, ile tego czasu i pien
                          > iędzy zmarnowano na takie fanaberie jak np. ekrany przeciwhałasowe, albo jakieś
                          > niepełnowartościowe pendolino, to szlag mnie trafia.

                          Jestesmy zdaje sie w zblizonym punkcie wku...wu.

                          > Zainstalowanie sygnalizacji świetlnej na przycisk na przejściu dla pieszych nie powinno być
                          > zresztą aż takie drogie.

                          Gdybym ja za to placil, pewnie nie. Gdy placi platnik, ktory ma w d..pie kwestie racjonalnosci wydatkow (o korupcji nie wspominajac, bo nikogo palcem nie potrafie wskazac)...

                          > pociągi przywoziły ludzi do pracy, z powodu tego przejścia korkował się ruch s
                          > amochodowy na ulicy. Teraz korkuje się ruch pieszy, często nie starcza miejsca
                          > na chodniku dla czekających.

                          Ale to nie oznacza, ze swiatla sa zle. Zamontowal je i weregulowal.... (nie bede uzywal brzydkich slow).
                        • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 07.02.14, 09:14
                          No proszę. Czyli nie tylko frustraci na szczeblu komentatorów artykułu, ale i waaaadza jest przeciwna budowie sygnalizacji, bo musiałaby zwalniać.

                          A edek tak mnie połajał przed chwilą, że 'frustraci' są marginalni i nie mają wpływu na nic.
                          • jureek Re: Jak to jest w Niemczech? 07.02.14, 16:48
                            agios_pneumatos napisał:

                            > A edek tak mnie połajał przed chwilą, że 'frustraci' są marginalni i nie mają w
                            > pływu na nic.

                            Nawet niewielka liczba frustratów, ale ulokowana na odpowiednich stanowiskach, może mieć bardzo duży wpływ. To nie ci frustraci pyszczący na forach podejmują decyzje, gdzie postawić światła, a gdzie nadal narażać pieszych.
                            Jura
                            • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 07.02.14, 17:05
                              jureek napisał:

                              > agios_pneumatos napisał:
                              >
                              > > A edek tak mnie połajał przed chwilą, że 'frustraci' są marginalni i nie
                              > mają w
                              > > pływu na nic.
                              >
                              > Nawet niewielka liczba frustratów, ale ulokowana na odpowiednich stanowiskach,
                              > może mieć bardzo duży wpływ. To nie ci frustraci pyszczący na forach podejmują
                              > decyzje, gdzie postawić światła, a gdzie nadal narażać pieszych.
                              > Jura

                              Zaś mój komentarz, że waaaadza jest solą tej ziemi też spotkał się z dezaprobatą. :/
                  • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 13:49
                    > Tam też. Ale jak widać po komentarzach NKE wolność jest ważniejsza niż bezpiecz
                    > eństwo.

                    Znaczy sie nasi kierowcy wola, aby przejscia byly niesterowane? Skadzes to wytrzasnal? Moze czegos nie zrozumiales. Wal smialo
                    • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 15:36
                      edek40 napisał:

                      > > Tam też. Ale jak widać po komentarzach NKE wolność jest ważniejsza niż be
                      > zpiecz
                      > > eństwo.
                      >
                      > Znaczy sie nasi kierowcy wola, aby przejscia byly niesterowane? Skadzes to wytr
                      > zasnal? Moze czegos nie zrozumiales. Wal smialo

                      Tak wynika z komentarzy pod artykułami, które zalinkowałem w osobnym wątku.
                      • edek40 Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 15:44
                        > Tak wynika z komentarzy pod artykułami, które zalinkowałem w osobnym wątku.

                        Ile bylo tych komentarzy?

                        Ilu jest kierowcow w Polsce?
                        • agios_pneumatos Re: Jak to jest w Niemczech? 05.02.14, 16:01
                          edek40 napisał:

                          > > Tak wynika z komentarzy pod artykułami, które zalinkowałem w osobnym wątk
                          > u.
                          >
                          > Ile bylo tych komentarzy?
                          >
                          > Ilu jest kierowcow w Polsce?

                          To każdy kierowca ma obowiązek zaglądać na portal regionalny danej gminy?
        • misiu-1 Re: Kłamstwo wobec pieszych 06.02.14, 23:29
          oixio napisał:

          > "niezatrzymywanie się przed przejściami to główna przyczyna wypadków z udziałem
          > pieszych - tłumaczy Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Po
          > licji w Olsztynie."

          Facet ma 100% racji. Piesi, zamiast zatrzymać się przed przejściem i rozejrzeć się, czy można bezpiecznie przejść, włażą na przejście z marszu i wpadają pod samochody. Nie wiem, czy na pewno o to mu chodziło, ale przypadkiem trafił w 10.
          • agios_pneumatos Re: Kłamstwo wobec pieszych 07.02.14, 09:19
            misiu-1 napisał:

            > oixio napisał:
            >
            > > "niezatrzymywanie się przed przejściami to główna przyczyna wypadków z ud
            > ziałem
            > > pieszych - tłumaczy Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy Komendy Miejski
            > ej Po
            > > licji w Olsztynie."
            >
            > Facet ma 100% racji. Piesi, zamiast zatrzymać się przed przejściem i rozejrzeć
            > się, czy można bezpiecznie przejść, włażą na przejście z marszu i wpadają pod s
            > amochody. Nie wiem, czy na pewno o to mu chodziło, ale przypadkiem trafił w 10.
            >

            Przestań pie...ć o czymś o czym nie masz pojęcia. W 'following' artykule przytaczane są dane, że piesi w danym roku byli winni w 22 przypadkach, zaś kierowcy w 55.
            • misiu-1 Re: Kłamstwo wobec pieszych 07.02.14, 15:59
              Jeżdżę, chodzę, widzę zachowania pieszych i mam pojęcie. A o "danych" milicji obywatelskiej mam zdanie odrębne.
      • emes-nju Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 12:51
        agios_pneumatos napisał:

        > Ciekawe jak tłumaczył się powyższy.

        Dla mnie ciekawsze od domniemywanych tłumaczeń jest to:

        "Za to zachowanie otrzymał mandat w wysokości 500 zł i aż 10 punktów karnych. - Nie odstępujemy od karania w takich sytuacjach, gdyż z naszych danych statystycznych wynika, że niezatrzymywanie się przed przejściami to główna przyczyna wypadków z udziałem pieszych"

        A najciekawsze, że są kraje, gdzie po prostu nie ma (lub jest ich mało i nie najruchliwszych drogach) przejść, na których byłby powód "karania w takich sytuacjach". No bo jak to?! Bez kary?! Przeciez przykład Polski pokazuje jak to świetnie (NIE)działa :/

        Dlaczego świat nie bierze przykładu z polskiej szkoły BRD i robi tak, żeby mniej było okazji do niebezpiecznych wykroczeń, zamiast trąbić ile takie wykroczenie kosztuje?
        • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:18
          emes-nju napisał:

          > Dlaczego świat nie bierze przykładu z polskiej szkoły BRD i robi tak, żeby mnie
          > j było okazji do niebezpiecznych wykroczeń, zamiast trąbić ile takie wykroczeni
          > e kosztuje?

          Bo u nich to było tak, że waaaadza w pewnym momencie się obudziła, nagle miała pierdyliard talarów i stwierdziła, że wybuduje wszystkie drogi w całym kraju nie szczędząc kosztów.

          Zgadzam się z twoim pytaniem i też mnie to bulwersuje. Wszak polska waaadza też ma worek pieniędzy i jak wiemy na podstawie doświadczeń krajów innych na przebudowę wystarczy jedna noc. Żeby nie zakłócac ruchu. Dlatego noc, nie dzień.

          Znamienne jest to, pamiętając, że nie jest to proces, obecna polska waaaadza nie buduje sygnalizatorów, nie likwiduje przejść naziemnych niesterowanych tworząc kładki i podziemne przejścia, nie buduje dróg bezkolizyjnych, a w zamian za to skupia się na budowaniu tego co przez całą komunę. No nie da się. I jeszcze głupia zakłada, że kierowcy znają przepisy.
          • samspade Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:24
            Czemu w innych krajach zakladaja ze kierowca moze popelnic blad.
            U nas zarzadcy maja wytlumaczenie. Przejscie jest dobrze oznakowane. Pasy namalowane na czerwonym tle. Tylko kierowcy zli.
            • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:31
              samspade napisał:

              > Czemu w innych krajach zakladaja ze kierowca moze popelnic blad.
              > U nas zarzadcy maja wytlumaczenie. Przejscie jest dobrze oznakowane. Pasy namal
              > owane na czerwonym tle. Tylko kierowcy zli.

              Bo są solą tej ziemi. Nie biorą się znikąd. Już to przerabialiśmy.

              Obcokrajowcy (z wyjątkiem części wschodnich) w Polsce potrafią jeździć zgodnie z przepisami. Tylko Polacy nie potrafią. W swoim kraju.

              Najlepsze jest to, że często czytamy reportaże o polskich drogach oczami obcokrajowców. Tylko jedna rzecz jest tam znamienna. Nie piszą oni o drogach jako infrastrukturze. Lecz o NKE po nic się poruszających.

              To co wyprawiają polscy kierowcy to nie błędy. To jazda z premedytacją. Zupełnie inne jest założenie, że ktoś gdzieś na jakiś czas popełni błąd, a zupełnie inne gdy widzisz, że cokolwiek nie zrobisz i tak będzie źle i znajdą sposób by ominąć nowe rozwiązanie w imię własnej wolności.

              Nie powiesz mi chyba, że zawracanie z premedytacją na autostradzie jest niewinnym ludzkim błędem.
              • samspade Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:49
                Czy nasi zarzadcy sa sola tej ziemi? Moze tak o sobie mysla.
                Opisywalem co powiedzial zarzadca na temat niebezpiecznego przejscia. Ze dobrze oznakowane, ze czerwone tlo pasow( po co?). Tylko kierowcy zli. Ciekawe ze na innym przejsciu zamontowali w koncu swiatla i od tego momentu nie bylo potracen. Mimo ze NKE jezdza z premedytacja.
              • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 14:08
                > Bo są solą tej ziemi. Nie biorą się znikąd.

                I pomyslec, ze kilka lat temu do Polski zjechali fachowcy ze Szwecji i mieli pomagac wprowadzac w Polsce rozwiazania, ktore sprawdzaja sie u nich. Nie wiesz moze czy ci Szwedzi nadal to robia? A jesli nie, to, do diaska, co im przeszkodzilo?

                > Obcokrajowcy (z wyjątkiem części wschodnich) w Polsce potrafią jeździć zgodnie
                > z przepisami.

                Jest ich tak wielu, ze stanowia grupe reprezentatywna.

                Ja obawiam sie, ze w Polsce jest dzis wiecej Polakow przestrzegajacych w tym momencie przepisow, niz wszystkich obcokrajowcow w ogole.

                > To co wyprawiają polscy kierowcy to nie błędy. To jazda z premedytacją.

                Ja stawiam w glownej mierze na bezmyslnosc, ktora nasza wladza postanowila wyplenic fotoradarami.

                > Nie powiesz mi chyba, że zawracanie z premedytacją na autostradzie jest niewinn
                > ym ludzkim błędem.

                Tia....
                • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 15:40
                  edek40 napisał:

                  > > Bo są solą tej ziemi. Nie biorą się znikąd.
                  >
                  > I pomyslec, ze kilka lat temu do Polski zjechali fachowcy ze Szwecji i mieli po
                  > magac wprowadzac w Polsce rozwiazania, ktore sprawdzaja sie u nich. Nie wiesz m
                  > oze czy ci Szwedzi nadal to robia? A jesli nie, to, do diaska, co im przeszkodz
                  > ilo?

                  Nie znam sprawy.

                  >
                  > > Obcokrajowcy (z wyjątkiem części wschodnich) w Polsce potrafią jeździć zg
                  > odnie
                  > > z przepisami.
                  >
                  > Jest ich tak wielu, ze stanowia grupe reprezentatywna.
                  >

                  Ale stanowią 100% obcokrajowców w Polsce. I jak najbardziej reprezentatywni. Siebie reprezentują.

                  > Ja obawiam sie, ze w Polsce jest dzis wiecej Polakow przestrzegajacych w tym
                  > momencie
                  przepisow, niz wszystkich obcokrajowcow w ogole.
                  >

                  I chwała za to. Życzyłbym sobie jednak, aby odsetek, nie liczba bezwzględna, był taki sam jak obcokrajowców.

                  > > To co wyprawiają polscy kierowcy to nie błędy. To jazda z premedytacją.
                  >
                  > Ja stawiam w glownej mierze na bezmyslnosc, ktora nasza wladza postanowila wypl
                  > enic fotoradarami.
                  >

                  Radary to owszem jeden z bardziej efektywnych instrumentów. Zauważ, że kierowcy są aż tak karni, że potrafią zwolnić do 40 km/h tam gdzie można jechać 90.

                  > > Nie powiesz mi chyba, że zawracanie z premedytacją na autostradzie jest n
                  > iewinn
                  > > ym ludzkim błędem.
                  >
                  > Tia....

                  To może wina waaadzy? Bo w takiej Szwecji to pewnie na tej autostradzie byłaby autostrada.
                  • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 15:47
                    > Nie znam sprawy.

                    Glosno bylo. W mediach pisali, ze teraz nasi kierowcy beda musili byc zdyscyplinowani, bo line im rozepna miedzy pasami. I co? Czyzby obejrzeli, popytali, powiedzieli, ze wymaga to nakladowi i...

                    > Ale stanowią 100% obcokrajowców w Polsce. I jak najbardziej reprezentatywni. Si
                    > ebie reprezentują.

                    Masz jakis GPS, ktory sledzi wszystkie pojazdy w Polsce.

                    Bo wiesz, chodzi o to, ze ja dzis nie widzialem zadnego obcokrajowca. Za to wielu Polakow i zaden nie wykonal nic zabawnego, albo niebezpiecznego. Ba, nawet z predkoscia bylo mniej wiecej "po niemiecku".

                    > Radary to owszem jeden z bardziej efektywnych instrumentów.

                    Czyli dadza rade idiocie, ktory bezmyslnie omija puszczajace pieszych auto?

                    > To może wina waaadzy? Bo w takiej Szwecji to pewnie na tej autostradzie byłaby
                    > autostrada.

                    Masz 100% gwarancji, ze w Szwecji Szwedzi nie zawracaja?
                    • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 09:17
                      edek40 napisał:


                      > Masz jakis GPS, ktory sledzi wszystkie pojazdy w Polsce.
                      >
                      > Bo wiesz, chodzi o to, ze ja dzis nie widzialem zadnego obcokrajowca. Za to wie
                      > lu Polakow i zaden nie wykonal nic zabawnego, albo niebezpiecznego. Ba, nawet z
                      > predkoscia bylo mniej wiecej "po niemiecku".
                      >

                      Nie mam GPS, ale widzę wszystkie samochody, które widzę. I raz na 10km spotykam paru wariatów. O dziwo miażdżąca większość to Polacy.

                      > > Radary to owszem jeden z bardziej efektywnych instrumentów.
                      >
                      > Czyli dadza rade idiocie, ktory bezmyslnie omija puszczajace pieszych auto?
                      >

                      Duży chłopczyk jesteś. Zatem nie zadawaj infantylnych pytań.

                      > > To może wina waaadzy? Bo w takiej Szwecji to pewnie na tej autostradzie b
                      > yłaby
                      > > autostrada.
                      >
                      > Masz 100% gwarancji, ze w Szwecji Szwedzi nie zawracaja?

                      Mam 100% gwarancji, że nie zdarza się to tak często jak wśród NKE.
                      • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 10:14
                        > Nie mam GPS, ale widzę wszystkie samochody, które widzę. I raz na 10km spotykam
                        > paru wariatów. O dziwo miażdżąca większość to Polacy.

                        Wychodzi zatem na to, ze policja u was pracuje wzorowo, a mimo to macie o wiele wieksze zageszczenie idiotow.

                        > Duży chłopczyk jesteś. Zatem nie zadawaj infantylnych pytań.

                        Bazuje na podstawowych (i chyba jedynych) sygnalach od wladz, gdy schodzimy na BRD.

                        > Mam 100% gwarancji, że nie zdarza się to tak często jak wśród NKE.

                        Prosze o jakies dowody.

                        Ja nie widzialem NIGDY nikogo zawracajacego na autostradzie. W Szwecji tez.
                        • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 10:30
                          edek40 napisał:

                          > > Nie mam GPS, ale widzę wszystkie samochody, które widzę. I raz na 10km sp
                          > otykam
                          > > paru wariatów. O dziwo miażdżąca większość to Polacy.
                          >
                          > Wychodzi zatem na to, ze policja u was pracuje wzorowo, a mimo to macie o wiele
                          > wieksze zageszczenie idiotow.
                          >

                          Zapomniałem byłem dodać, że owe 10km nie jest specyfiką moich województw, a i tras je łączących. A to przecież długi dystans.

                          A nie... zaraz... bardzo duży procent samochodów wariatów ma rejestracje zaczynające się na literki inne niż N i K. Przez grzeczność nie napiszę jakie. I dodam, że nie zawsze są to samochody służbowe/leasingowe.

                          > > Duży chłopczyk jesteś. Zatem nie zadawaj infantylnych pytań.
                          >
                          > Bazuje na podstawowych (i chyba jedynych) sygnalach od wladz, gdy schodzimy na
                          > BRD.
                          >

                          Skoro masz odpowiedź to dlaczego pytasz?

                          > > Mam 100% gwarancji, że nie zdarza się to tak często jak wśród NKE.
                          >
                          > Prosze o jakies dowody.
                          >
                          > Ja nie widzialem NIGDY nikogo zawracajacego na autostradzie. W Szwecji tez.

                          Ale od czego jest internet. Wystarczy wpisać 'Poland highway idiots', albo odpowiednio 'Sweden'. Nie jest to oczywiście reprezentatywne, ale wyniki wyszukiwania są znamienne.
                          • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 10:34
                            > A nie... zaraz... bardzo duży procent samochodów wariatów ma rejestracje zaczyn
                            > ające się na literki inne niż N i K. Przez grzeczność nie napiszę jakie. I doda
                            > m, że nie zawsze są to samochody służbowe/leasingowe.

                            Na bank masz na mysli WS, WO, WL, WM i takie tam.

                            Pozostaje z calym szacunkiem dla umiejetnosci odroznienia aut sluzbowych/leasingowych od reszty.

                            > Ale od czego jest internet. Wystarczy wpisać 'Poland highway idiots', albo odpo
                            > wiednio 'Sweden'.

                            Oczywiscie. Polakow jest blisko 5 razy wiecej.

                            Ale wpisz sobie cos typu Russian. Ogladajac te filmiki trudno uwierzyc, ze ktos jeszcze tam zyje. Raz jednak zrobilem eksperyment i poszukalem cos o Ameryce. Robi wrazenie. Znaczy sie robi wrazenie internacjonalnosc idiotyzmu...
                            • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 10:44
                              edek40 napisał:

                              > Pozostaje z calym szacunkiem dla umiejetnosci odroznienia aut sluzbowych/leasin
                              > gowych od reszty.

                              Jest na to sposób. Prostszy niż myślisz.

                              >
                              > > Ale od czego jest internet. Wystarczy wpisać 'Poland highway idiots', alb
                              > o odpo
                              > > wiednio 'Sweden'.
                              >
                              > Oczywiscie. Polakow jest blisko 5 razy wiecej.
                              >

                              Czyli 5 x 0 musi dawać 5. Matematyka jest nieubłagana i się nie myli.

                              > Ale wpisz sobie cos typu Russian. Ogladajac te filmiki trudno uwierzyc, ze ktos
                              > jeszcze tam zyje. Raz jednak zrobilem eksperyment i poszukalem cos o Ameryce.
                              > Robi wrazenie. Znaczy sie robi wrazenie internacjonalnosc idiotyzmu...

                              No. To tyle internetu. Ale pozostaje jeszcze obserwacja. Po USA i Rosji pojeździłem sobie trochę. No, ale nie mam filmików, by tę obserwację udowodnić...
                              • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 11:09
                                > Czyli 5 x 0 musi dawać 5. Matematyka jest nieubłagana i się nie myli.

                                Masz jednak problemy ze zrozumieniem statystyki. Chocby dlatego, ze nalezaloby wyliczyc rowniez prawdopodobienstwo zarejestrowania wykroczenia w funkcji ilosci obywateli.
                                • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 08.02.14, 07:43
                                  edek40 napisał:

                                  > > Czyli 5 x 0 musi dawać 5. Matematyka jest nieubłagana i się nie myli.
                                  >
                                  > Masz jednak problemy ze zrozumieniem statystyki. Chocby dlatego, ze nalezaloby
                                  > wyliczyc rowniez prawdopodobienstwo zarejestrowania wykroczenia w funkcji ilosc
                                  > i obywateli.

                                  Gdzie w jednej z pozycji mamy 0 bez względu na to czy je mnożymy czy dzielimy. Jak to rozpiszesz?
                                  • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 08.02.14, 10:10
                                    > Gdzie w jednej z pozycji mamy 0

                                    Czy ktos rejestruje wszystkie pojazdy w Szwecji? Stale?
                                    • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 08.02.14, 12:59
                                      edek40 napisał:

                                      > > Gdzie w jednej z pozycji mamy 0
                                      >
                                      > Czy ktos rejestruje wszystkie pojazdy w Szwecji? Stale?

                                      Owszem.

                                      A druga dana jaką mamy to 0 dowodów na głupie zachowania Szwedów na drodze.

                                      Czekam z niecierpliwością na wykazanie jak 0 (nie) wpływa na działanie.
                                      • edek40 Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 08.02.14, 13:54
                                        > A druga dana jaką mamy to 0 dowodów na głupie zachowania Szwedów na drodze.

                                        Czyli w Szwecji nie ma wypadkow.

                                        Mocne.
              • emes-nju Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 14:08
                agios_pneumatos napisał:

                >To co wyprawiają polscy kierowcy to nie błędy.
                > To jazda z premedytacją.

                Jazda z premedytacją... Hm... W zasadzie tylko o kompletnie pijanych można powiedzieć, że jadą bez premedytacji :P
                • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 15:42
                  emes-nju napisał:

                  > agios_pneumatos napisał:
                  >
                  > >To co wyprawiają polscy kierowcy to nie błędy.
                  > > To jazda z premedytacją.
                  >
                  > Jazda z premedytacją... Hm... W zasadzie tylko o kompletnie pijanych można powi
                  > edzieć, że jadą bez premedytacji :P
                  >

                  Nie tylko. Duży odsetek NKE jest tak bezmyślnych, że też nie wiedzą gdzie, dokąd i po czym jadą.

                  Natomiast błąd przestaje być błędem gdy jest przemyślany właśnie.
          • emes-nju Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 13:40
            agios_pneumatos napisał:

            > Wszak polska waaadza też ma worek pieniędzy
            > i jak wiemy na podstawie doświadczeń krajów
            > innych na przebudowę wystarczy jedna noc.

            Wierzę, że nie zauważyłeś, że opis stanu faktycznego i jego skutków nie jest postulatem zmiany infrastruktury w jedną noc.

            Ale jak się temu bliżej przyjrzeć... Gwałtowny rozwój motoryzacji w Polsce odbywa się mniej więcej od 20-25 lat. Słyszałem o ziemskiej nocy trwającej pół roku, ale o trwającej ćwierć wieku nie. Muszę się poduczyć :P

            > I jeszcze głupia zakłada, że kierowcy znają przepisy.

            Głupia. Bo powtarzanie w nieskończoność tego samego doświadczenia z tym samym skutkiem, znamionuje głupotę. W innych krajach zapewne też testowano coś w rodzaju naszej szkoły BRD. Ale wyciągnęli wnioski i polikwidowali niesterowane przejścia dla pieszych przez ruchliwe wielopasmówki. Jak widać dostrzegli, że ryzyko mandatu może chronić przed wykroczeniami umyślnymi, ale już nie bardzo przed wykroczeniami będącymi wynikiem błędu.
            • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 15:51
              emes-nju napisał:

              > agios_pneumatos napisał:
              >
              > > Wszak polska waaadza też ma worek pieniędzy
              > > i jak wiemy na podstawie doświadczeń krajów
              > > innych na przebudowę wystarczy jedna noc.
              >
              > Wierzę, że nie zauważyłeś, że opis stanu faktycznego i jego skutków nie jest
              >
              postulatem zmiany infrastruktury w jedną noc.
              >

              Zabrzmiało to bardzo kategorycznie. Bo na zachodzie jest, a u nas się nie da. Dlatego opisałem jak to tam zrobiono w jedną noc by nie utrudniać ruchu w dzień.

              > Ale jak się temu bliżej przyjrzeć... Gwałtowny rozwój motoryzacji w Polsce odby
              > wa się mniej więcej od 20-25 lat. Słyszałem o ziemskiej nocy trwającej pół roku
              > , ale o trwającej ćwierć wieku nie. Muszę się poduczyć :P

              To przy okazji zobacz ile ta noc trwała w państwach stawianych obecnie za wzór. I ile mieli pieniędzy na zamontowanie jupiterów podczas prac.

              >
              > > I jeszcze głupia zakłada, że kierowcy znają przepisy.
              >
              > Głupia. Bo powtarzanie w nieskończoność tego samego doświadczenia z tym samym s
              > kutkiem, znamionuje głupotę.

              Waaadza niemiecka np. też zakłada, że kierowcy znają przepisy. I co? I mają to samo doświadczenie. Znaczy, że znają. Czyli jest głupia. Polska zaś waaadza jest gupia dlatego, że NKE przepisów nie znają. W sumie wszystko trzyma się kupy.

              W innych krajach zapewne też testowano coś w rodza
              > ju naszej szkoły BRD. Ale wyciągnęli wnioski i polikwidowali niesterowane przej
              > ścia dla pieszych przez ruchliwe wielopasmówki. Jak widać dostrzegli, że ryzyko
              > mandatu może chronić przed wykroczeniami umyślnymi, ale już nie bardzo przed w
              > ykroczeniami będącymi wynikiem błędu.
              >

              Czyli stoisz na stanowisku, że wyprzedzanie przed przejściem, które jest zabronione w myśl prawa, które to kierowca akceptuje siadając za kółko, nie jest wykroczeniem umyślnym, lecz błędem? A na czym polega nieumyślność tego wykroczenia? Znaczy nie, że jeżeli jeden samochód zwalnia, albo stoi w danym miejscu, to gdy on nie zwalnia i jedzie taką samą prędkością to go wyprzedzi/ominie?

              Chociaż w sumie jak można wymagać znajomości tak zawiłych przepisów od NKE, skoro ci potrafią twierdzić, że kolor żółty i czerwony nie różnią się.

              W sumie dobre pytanie o definicję błędu. Zwłaszcza w kontekście kierowców bądź co bądź bezbłednych.
              • emes-nju Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 05.02.14, 15:55
                !!!
                • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 10:24
                  emes-nju napisał:

                  > !!!
                  >

                  Nie krzycz.
                  • emes-nju Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 10:50
                    To był niemy krzyk zachwytu.

                    Być może nie taki miałeś plan, ale w zasadzie napisałeś, że niemieccy kierowcy są grzeczni więc mogą mieć światła na przejściach, a polskich to jeszcze trzeba, nie patrząc na ofiary, nauczyć grzeczności mandatami. I dopiero potem poinstalować światła na przejściach przez wielopasmówki :P

                    !!!
                    • agios_pneumatos Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 10:54
                      emes-nju napisał:

                      > To był niemy krzyk zachwytu.
                      >
                      > Być może nie taki miałeś plan, ale w zasadzie napisałeś, że niemieccy kierowcy
                      > są grzeczni więc mogą mieć światła na przejściach, a polskich to jeszcze trzeba
                      > , nie patrząc na ofiary, nauczyć grzeczności mandatami. I dopiero potem poinsta
                      > lować światła na przejściach przez wielopasmówki :P
                      >
                      > !!!
                      >

                      Inaczej. Niemieccy kierowcy rozumieją, że coś jest kosztem czegoś.

                      Polskim zaś wszystko się należy.
                      • emes-nju Re: Emesa chamstwo wobec pieszych 07.02.14, 11:18
                        No tak. Bo polscy kierowcy uwielbiają wręcz uczestniczyć w wypadkach.

                        Nie to, co niemieccy. Oni nie lubią. I dlatego powodują ich więcej niż Polacy :P
    • oixio zachowanie wobec pieszych 05.02.14, 12:34
      Jeśli to był jeden pas ruchu - nic się nie dzieje.
      Przy dwóch i więcej - to przyspieszenie pieszego bez sprawdzenia sytuacji na poszczególnych pasach mogło się zakończyć tragicznie.

      A z przepisów:
      Gdybyś był w ruchu to zwolnienie, przyspieszenie, zatrzymanie się pieszego na przejściu byłoby nieustąpieniem pierwszeństwa pieszemu na przejściu.
      Gdy byłeś unieruchomiony - to Cię nie dotyczy - ale innych zbliżających się - TAK.


    • lysy.liberal Chamstwo emesa ma swoją nazwę... 06.02.14, 23:05
      ... jest to wmuszanie pierwszeństwa ;)
      • edek40 Re: Chamstwo emesa ma swoją nazwę... 07.02.14, 10:35
        > ... jest to wmuszanie pierwszeństwa ;)

        Przez postoj przed przejscie, co jest niepojete w calym cywilizowanym swiecie, gdzie miasta sa dla ludzi, wiec posiadace aut pozostaja w mniejszosci i w ogole nie wyjezdzaja na drogi.
        • agios_pneumatos Re: Chamstwo emesa ma swoją nazwę... 07.02.14, 10:46
          edek40 napisał:

          > > ... jest to wmuszanie pierwszeństwa ;)
          >
          > Przez postoj przed przejscie, co jest niepojete w calym cywilizowanym swiecie,
          > gdzie miasta sa dla ludzi, wiec posiadace aut pozostaja w mniejszosci i w ogole
          > nie wyjezdzaja na drogi.

          W dużych miastach tylko w nocy możliwe są sytuacje by na danej powierzchni było więcej aut niż pieszych.

          Nie wyszło. Miasta są dla ludzi. Ale nie w Polsce. Gdzie buduje się je pod samochody. Ale kierowcy dalej są przekonani, że waaadza nic nie robi dla nich.
          • jureek Re: Chamstwo emesa ma swoją nazwę... 07.02.14, 17:00
            agios_pneumatos napisał:

            > Nie wyszło. Miasta są dla ludzi. Ale nie w Polsce. Gdzie buduje się je pod samo
            > chody. Ale kierowcy dalej są przekonani, że waaadza nic nie robi dla nich.

            Jak pokazałem na przykładach, nawet światła na przejściach instaluje się bardziej pod samochody niż dla pieszych.
            Jura
            • bimota Re: Chamstwo emesa ma swoją nazwę... 07.02.14, 18:33
              TE SAMOCHODY TO PEWNIE JAKAS SEKTA RZADZACA SWIATEM, UFOLUDKI MOZE.. :p
            • edek40 Re: Chamstwo emesa ma swoją nazwę... 08.02.14, 10:17
              > Jak pokazałem na przykładach, nawet światła na przejściach instaluje się bardzi
              > ej pod samochody niż dla pieszych.

              Ani pod tych, ani pod tych. Co z tego, ze cykl swiatel dla aut jest zbyt dlugi, jak na potrzeby pieszych, skoro zadziwiajaco czesto jest tak, ze ten dlugi cykl i tak nie jest przez auta wykorzystany, poniewaz "filtruja" swiatla wczesniej ustawione wedlug kalendarza... Majow.

              Przypomnij sobie doniesienia z Wroclawia, gdzie majstersztyk inzyractwa drogowego, gdy sie zepsul doprowadzil do.... uplynnienia ruchu. W Warszawie miszczowie od tegoz inzyniernictwa byli bliscy z rezygnacji z budowy zintegrowanego systemu kontroli ruchu. Powodem bylo to, ze testy pokazaly, ze sie nie sprawdza. Prowadzono je pracowicie i zapewne za spore pieniadze na.... 4 skrzyzowaniach. To sie na zywa rozmach!

              Znaczy sie jesli tak ma wyglad integrowanie ruchu, to ja dziekuje. Taniej, jako podatnikowi, wyjdzie tkwic w bezsensowanych korkach bez wydawania gory kasy na bubel, ktory tez bedzie stal korkiem.

              Wychodzi na to, ze zatwierdzenie i zgodnosc to za malo. To trzeba nie tylko umiec, ale i "czuc".
              • agios_pneumatos Re: Chamstwo emesa ma swoją nazwę... 08.02.14, 13:01
                Nie słyszałem o systemach budowanych dla pieszych.
      • emes-nju Re: Chamstwo emesa ma swoją nazwę... 07.02.14, 10:53
        lysy.liberal napisał:

        > ... jest to wmuszanie pierwszeństwa ;)

        :D
    • emes-nju Chamstwa ciąg dalszy 07.02.14, 16:06
      Przed przejściem stoi sobie samochód. Zza niego (bom cham i morderca) zauważam dwóch panów. Hamuję. Zanim jeszcze stanąłem zauważyłem, że panowie stoją na przejściu - na jezdni. Zatrzymuje się. Panowie stoją i się zaśmiewają. A ja stoję. A potem ciągle stoję. A potem słyszę kilka zniecierpliwionych klaksonów. Panowie wciąż stoją na przejściu, a ja (bo morderca i pirat) łamiąc przepisy ruszam. W lusterku widzę, że panowie nadal się zaśmiewają.
      • samspade Re: Chamstwa ciąg dalszy 07.02.14, 21:44
        Powinienes pisac felietony do jakiejs vivy czy imnego zycia na goronco.
        • agios_pneumatos Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 07:47
          samspade napisał:

          > Powinienes pisac felietony do jakiejs vivy czy imnego zycia na goronco.


          To akurat dobre było. Pięknie opisuje podejście NKE do innych użytkowników drogi. Jak widać NKE ma w poważaniu ruch uliczny wokoło nawet gdy nie jedzie samochodem.
          • edek40 Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 10:18
            > To akurat dobre było. Pięknie opisuje podejście NKE do innych użytkowników drog
            > i. Jak widać NKE ma w poważaniu ruch uliczny wokoło nawet gdy nie jedzie samoch
            > odem.

            Kluczowe jest oczywiscie to, aby kubly pomyj wylewac wylacznie na kierowcow. I to w domysle wszystkich poza agiosem.
            • jureek Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 10:47
              edek40 napisał:

              > Kluczowe jest oczywiscie to, aby kubly pomyj wylewac wylacznie na kierowcow.

              Widzisz tylko takie kubły? A tych kubłów pomyj wylewanych na głupich pieszych, sołtysów, policję i waaadzę nie widzisz? To coś ze wzrokiem chyba nie tak.
              Jura
              • edek40 Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 10:50
                > Widzisz tylko takie kubły? A tych kubłów pomyj wylewanych na głupich pieszych,

                Znowu zastosowalem skrot. Mialem na mysli oczywiscie uzytkownikow drog.

                > sołtysów, policję i waaadzę nie widzisz?

                O wiele rzadziej niz nalezy.
            • agios_pneumatos Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 13:03
              edek40 napisał:

              > > To akurat dobre było. Pięknie opisuje podejście NKE do innych użytkownikó
              > w drog
              > > i. Jak widać NKE ma w poważaniu ruch uliczny wokoło nawet gdy nie jedzie
              > samoch
              > > odem.
              >
              > Kluczowe jest oczywiscie to, aby kubly pomyj wylewac wylacznie na kierowcow. I
              > to w domysle wszystkich poza agiosem.

              Z tonu wpisu emesa nie wywnioskowałem, że pochwala takie zachowanie. Nie wiem jaki to ma związek ze mną.

              Innymi słowy: rozłam wśród braci E, że tak krytykujesz wpis emesa?
          • emes-nju Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 11:53
            agios_pneumatos napisał:

            > Pięknie opisuje podejście NKE do innych
            > użytkowników drogi.

            A powyższe zdanie pięknie pokazuje stopień zrozumienia przez agiosa słowa pisanego
            • jureek Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 13:11
              emes-nju napisał:

              > A powyższe zdanie pięknie pokazuje stopień zrozumienia przez agiosa słowa pisan
              > ego

              Czego Agios nie zrozumiał?
              Jura
              • agios_pneumatos Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 13:13
                jureek napisał:

                > emes-nju napisał:
                >
                > > A powyższe zdanie pięknie pokazuje stopień zrozumienia przez agiosa słowa
                > pisan
                > > ego
                >
                > Czego Agios nie zrozumiał?
                > Jura

                Dziwnym trafem na te pytania nie ma (póxniej) odpowiedzi...
              • emes-nju Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 13:59
                jureek napisał:

                > Czego Agios nie zrozumiał?

                Wszystkiego.

                Chyba że zatrzymanie się, żeby puścić pieszych robi ze mnie NKE...
                • jureek Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 14:20
                  emes-nju napisał:

                  > Wszystkiego.

                  Bardzo konkretna odpowiedź.

                  > Chyba że zatrzymanie się, żeby puścić pieszych robi ze mnie NKE...

                  Ty naprawdę nie widzisz, że Agios pisząc o NKE miał na myśli tych dwóch, którzy stojąc na przejściu zaśmiewali się i mieli gdzieś Ciebie, który się zatrzymałeś oraz innych uczestników ruchu?
                  Zacytuję "Jak widać NKE ma w poważaniu ruch uliczny wokoło nawet gdy nie jedzie samochodem."
                  Jura
                  • agios_pneumatos Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 09:17
                    jureek napisał:


                    >
                    > > Chyba że zatrzymanie się, żeby puścić pieszych robi ze mnie NKE...
                    >
                    > Ty naprawdę nie widzisz, że Agios pisząc o NKE miał na myśli tych dwóch, którzy
                    > stojąc na przejściu zaśmiewali się i mieli gdzieś Ciebie, który się zatrzymałe
                    > ś oraz innych uczestników ruchu?
                    > Zacytuję "Jak widać NKE ma w poważaniu ruch uliczny wokoło nawet gdy nie jed
                    > zie samochodem
                    ."
                    > Jura

                    Jurek, kurde, nie psuj zabawy chłopakom.

                    Miałeś udowodnić, że to ja nie rozumiem tego co czytam. To byłoby coś.

                    Bo, po raz kolejny, wykazywanie brak rozumienia czytanej treści przez emesa, przy jednoczesnym oskarżaniu o to innych, jest już monotonne. :(
                  • emes-nju Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 09:45
                    jureek napisał:

                    > Zacytuję "Jak widać NKE ma w poważaniu ruch uliczny
                    > wokoło nawet gdy nie jedzie samochodem."

                    Nie pisałbym, że czegoś nie rozumie gdyby pisał o NPE :P
                    • agios_pneumatos Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 10:00
                      Wreszcie zrozumiałem na czym polega ta jednobitowość, o której tak często piszecie. :)
                      • emes-nju Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 10:07
                        Oszszszyśśśśsie
                        • agios_pneumatos Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 10:14
                          Poważnie. To było genialne. Teraz już będę miał się do czego odwoływać. Miło widzieć cię w dobrej formie. :)
                          • emes-nju Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 10:21
                            W świetnej wręcz!

                            Już niedługo przeczytam, że nawet noworodki w Polsce to NKE :P
                            • agios_pneumatos Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 10:28
                              emes-nju napisał:

                              > W świetnej wręcz!
                              >
                              > Już niedługo przeczytam, że nawet noworodki w Polsce to NKE :P
                              >

                              No bo przecież zachowania na drodze wysysa się z mlekiem matki, na podstawie obserwacji. :P

                              A tak na poważnie to gratuluję spostrzegawczości - na podstawie śmiechu wywnioskowałeś, że panowie nie mają prawa jazdy. No, no...

                              Pamiętaj - k....ierowca to nie przymiot, to charakter. :P
                              • emes-nju Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 10:32
                                Oszszszywiśśśśśsie!

                                Ale jak NKE potrąci pieszego, to pieszy nie jest NKE. Jest biednym pieszym, z powodu biedy którego NKE ma jeździć (o 10 km/h) wolniej. Ale jak nie doszło do kolizji, a zachowanie pieszych jest... No, takie sobie, to taki pieszy jest już NKE.

                                Oszszszywiśśśśśsie!
                    • jureek Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 11:52
                      emes-nju napisał:

                      > > Zacytuję "Jak widać NKE ma w poważaniu ruch uliczny
                      > > wokoło nawet gdy nie jedzie samochodem."
                      >
                      > Nie pisałbym, że czegoś nie rozumie gdyby pisał o NPE :P

                      Nie sądziłem, że jesteś aż tak zerojedynkowy. Przecież zbiory NKE i NPE nie są rozłączne.
                      I na to właśnie w inteligentny sposób zwrócił uwagę Agios, a Ty nie zrozumiałeś i zwrot NKE odniosłeś do siebie.
                      Jura
                      • emes-nju Re: Chamstwa ciąg dalszy 10.02.14, 12:39
                        jureek napisał:

                        > Przecież zbiory NKE i NPE nie są rozłączne.

                        NIE CHCE MI SIĘ DRUGI RAZ TEGO SAMEGO PISAĆ
            • agios_pneumatos Re: Chamstwa ciąg dalszy 08.02.14, 13:11
              emes-nju napisał:

              > agios_pneumatos napisał:
              >
              > > Pięknie opisuje podejście NKE do innych
              > > użytkowników drogi.
              >
              > A powyższe zdanie pięknie pokazuje stopień zrozumienia przez agiosa słowa pisan
              > ego
              >

              Co właśnie dobitnie wykazałeś pokazując punkt po punkcie.

              Znowu maniera z jakimiś smiesznymi tezami, która nie znajdzie poparcia. Ba, nie spodziewam się żadnej odpowiedzi w tym temacie. Tak jak niedawno gdy pisałem o autostradach.

              To może wyedytuj swój wpis, bo wynika z niego, że panowie sobie stali ot tak na przejściu i wprowadzali ferment.

              Chociaż może jednak za daleko poszedłem z interpretacją. Wszak w tym kraju pieszy na przejściu to intruz, którego należy ignorować.

              A tak na poważnie to mam prośbę. Postaraj się mój drogi nie szafować takimi mocnymi tezami, jeśli nie masz wsparcia.

              A jeśli zostaje ci wykazane, że piszesz bzdury, to wiedz, że ignorowanie danego wpisu nie oznacza,że jednak twoja prawda jest twojsza. Zwłaszcza, jeśli stoi w sprzeczności z faktami.
      • nazimno Proponuje skorygowac. 07.02.14, 23:15
        Slowo "panowie" zastapic slowami: "dwoch...."


        (tiges_wiz ...czuwa i nie dopusci, a szkoda).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka