bimota
18.06.14, 15:12
Jak rozumiec definicje kodeksowe ?
Poczatek niby prosty - jest def. "drogi" i róznych rodzajow drog, co do ktorych raczej nie ma watpliwosci, ze tez sa "drogami".
Ale i tu sie pojawia
1. watpliwosc: w def. "drogi" wymieniono "chodnik" i "droge dla pieszych", co by sugerowalo, ze "droga dla pieszych" nie jest "chodnikiem", a przeciez z def. "chodnika" wynika, ze jest. W dodatku nie podano oddzielnej def. "drogi dla pieszych". Jesli te definicje traktowac matematycznie, to wymienianie "drogi dla pieszych" jest tu zbedne...
2. "Droga dla rowerow - drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów" - z tej def. juz wynika, ze ta droga nie musi byc "droga", a jedynie jej czescia.
3. Czy "droga dla rowerow" jest jezdnia ? Do def. jezdni pasuje: "jezdnia – część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów"...
Mozna isc dalej... czy "droga dla rowerow i pieszych" jest jezdnia ? Tez jest przeznaczona do ruchu pojazdow... Slowa "tylko" czy "głównie" nie ma w def. "jezdni"...
4. Tradycyjny problem: czy "droga dla rowerow i pieszych" jest "droga dla rowerów".
5. Czy "pas ruchu dla rowerow" jest "pasem ruchu" ? Z def. by wynikalo, ze raczej nie. Ma to znaczenie, bo np. przepisy mowia, ze znaki przy jezdni dotycza pasow ruchu.
Na razie tyle... O odroznienie "chodnika" od "pobocza" juz nawet nie pytam...