Dodaj do ulubionych

Nauka jazdy na szosie? Nie nauka jazdy.

25.07.14, 11:12
W mojej okolicy, o czym wielokrotnie wspominalem, czesto widuje eLki, "zaliczajace" szose. Drwilem z tego, ze instruktorzy dopuszczaja pokonywanie tego odcinka szkoleniowego ze zdecydowanie zbyt malymi predkosciami.

Dzis mialem kolejny przyklad, jak niefrasobliwie do swoich zadan podchodza instruktorzy. Otoz przez dlugi czas jechalem w dlugim zatorze za eLka, ktory ani razu nie przekroczyla 40 km/h, a nierzadko zwalniala do 10-20 km/h. Albo wiec korsant/kursantka calkowicie nie nadaje sie do szkolenia, albo pierwsze kroki zaliczal na szosie, "odfajkowujac" obowiazkowe godziny. Pikanterii dodaje fakt, ze choc mozna bylo, eLki nikt nie wyprzedzil. Powodem byl kierowca, ktory ciagle szykowal sie do wyprzedzania, wyjezdzal na pol pasa, zdecydowanie za bardzo zblizal sie do eLki i odpuszczal, bo musial hamowac. Ow miszcz skutecznie odstraszyl innych od prob wyprzedzenia go. Nalezy uscislic - miszcz szosowy - twor systemu...
Obserwuj wątek
    • bimota Re: Nauka jazdy na szosie? Nie nauka jazdy. 25.07.14, 12:36
      E TAM.. ZA BLOKOWANIE RUCHU ODPOWIADAJA WYLACZNIE ROWERZYSCI...
    • qqbek Pewnie. 25.07.14, 13:12
      Pewnie się w tej samej szkole szkolił ;)
      Właścicieli niektórych ośrodków nie sposób zrozumieć.
      Mam niedaleko od siebie sporą szkółkę (z resztą piszę o niej, w innym kontekście, dziś też na AM) i ci ludzie są przytomni (tzn. jak widzę totalne "świeżynki" to najczęściej ma to miejsce w sobotę, albo przynajmniej w porach "niższego natężenia ruchu"). Wczoraj do roboty jechałem przez chwilę 40km/h drogą z dopuszczalną 70km/h... 3 pasy ruchu, środkowym i lewym ciągnęły, niemalże równolegle L-ki "wyrabiające" szosę, prawym wyprzedzali nieliczni (w tym i ja po chwili), zapewne jako jedyni wiedzący, że im wolno (reszta zaś pewnie po takich "szkołach" jak te od L-ek).
      • edek40 Re: Pewnie. 25.07.14, 13:20
        > Pewnie się w tej samej szkole szkolił ;)

        Mialem dokladnie takie samo skojarzenie :))))

        > Właścicieli niektórych ośrodków nie sposób zrozumieć.

        Latwo. Oni maja obowiazek zapoznac kursanta ze wszystkimi pulapkami na trasie egzaminacyjnej. Wobec tego, ze nie da sie jasno, wyraznie i zrozumiale oznakowac i to jeszcze tak, aby nie trzeba bylo interpretowac, instruktorzy "ucza na blache", to zupelnego otepienia, topografii wokol WORD.

        A tu ktos naklada na nich obowiazek marnowania czasu na szosie...
    • oixio to tylko eco-driving 25.07.14, 17:22
      Z dniem 1.01.2015 eco-driving będzie sprawdzany na egzaminie.
      Na razie co i jak nie wiadomo, ale blokować ruch już można.
      informacja

      Blokowanie ruchu drogowego to blokowanie gospodarki i wzrost kosztów społecznych - jakby kto nie rozumiał o co komu chodzi.
      • bimota Re: to tylko eco-driving 25.07.14, 21:04
        NIEZLE JAJA... A CO TO ZA SYMULATORY JAZDY ZA 2 BANKI ?
      • samspade Re: to tylko eco-driving 25.07.14, 22:51
        Ekodrajwing blokowaniem ruchu?
        Oczywiscie. Widac ze leki nie dzialaja.
        • edek40 Re: to tylko eco-driving 26.07.14, 13:00
          > Ekodrajwing blokowaniem ruchu?

          Ludzie nie wiedza co to ecodriving. Ale za komuny slyszeli, ze GAZNIKOWY silnik jezdzi oszczedniej, gdy samochod rozpedza sie w tempie przemieszczania sie kontynentow. I probuja tej sztuczki nowoczesnymi jednostkami. Efektem jest blokowanie ruchu i... co najwyzej niezmienione zuzycie paliwa.
          • samspade Re: to tylko eco-driving 26.07.14, 13:35
            Ale taki "fachowiec" powinien wiedziec co to ekodrajwing. I ze absolutnie nie jest to blokowanie ruchu. Wrecz przeciwnie
            • edek40 Re: to tylko eco-driving 26.07.14, 13:46
              > Wrecz przeciwnie

              Wrecz przeciwnie.

              Jednak najtrudniejsza sztuczka, niepojeta calkowicie jest to, ze po dynamicznym rozpedzaniu sie i osiagnieciu predkosci "przelotowej" nalezy nieco odjac gazu. Auto zachowa predkosc, a komputer zmniejszy ilosc wtryskiwanego paliwa.
              • bimota Re: to tylko eco-driving 26.07.14, 15:54
                DOBRZE, ZE NAS USWIADOMILES, BO JA ZAMIAS ODEJMOWAC GAZU PO OSIAGNIECIU ODPOWIEDNIEJ PREDKOSCI WCISKALEM RECZNY I SPRZEGLO :p
                • edek40 Re: to tylko eco-driving 26.07.14, 18:07
                  > DOBRZE, ZE NAS USWIADOMILES, BO JA ZAMIAS ODEJMOWAC GAZU PO OSIAGNIECIU ODPOWIE
                  > DNIEJ PREDKOSCI WCISKALEM RECZNY I SPRZEGLO :p

                  Prosze uprzejmie.

                  Choc widze wyraznie, ze zupelnie nie wiesz o co chodzi.
          • tbernard Re: to tylko eco-driving 28.07.14, 08:23
            > > Ekodrajwing blokowaniem ruchu?
            >
            > Ludzie nie wiedza co to ecodriving.

            No to chyba dobrze, jeśli miałby być elementem szkolenia i egzaminu. Wtedy nikt by nie chrzanił o tym, że oznacza to blokowanie ruchu. Więcej blokują i przy okazji kopcą ci co się do czerwonych świateł ścigają aby się zatrzymać do zera. Większość tych miszczów potem rusza chyba z trzeciego biegu w sposób pi...waty do kwadratu, bo coś im tam świta aby używać biegów wysokich i akurat wtedy chcą przez chwilę być eko na swój sposób.
            • nazimno Re: to tylko eco-driving 28.07.14, 08:59
              Najbardziej wq...e jest fajtlapowate ruszanie
              na skretach w lewo, ktore z reguly trwaja
              bardzo krotko.

              A ponadto.

              Sygnalizator S3 ustawiany jest czasowo
              przez potomkow osob z obnizonym IQ.
      • oixio zasady eco-driving i zagrożenia 26.07.14, 20:08
        Wg www.ecodrive.org
        Złote zasady ekojazdy:
        "1. Nie wciskaj gazu podczas uruchamiania silnika i nie rozgrzewaj go na postoju.
        2. Włączaj wyższy bieg najszybciej jak to możliwe.
        3. Jeśli masz wolną drogę, przyspieszaj energicznie wciskając pedał gazu do ¾ .
        4. Nie przekraczaj 2500 obr./min w silniku benzynowym a 2000 obr./min. w silniku diesla.
        5. Pomijaj pośrednie biegi, gdy przyspieszasz i już osiągnąłeś prędkość, z którą możesz jechać
        na najwyższym biegu.
        6. Jak najdłużej jedź na najwyższym możliwym biegu na najniższych możliwych obrotach.
        7. Obserwuj drogę przed sobą i reaguj jak najszybciej i jak najłagodniej na dostrzeżone
        przeszkody.
        8. Hamuj silnikiem, zdejmując nogę z gazu; nie jedź na luzie.
        9. Przynajmniej raz w miesiącu sprawdzaj ciśnienie w oponach i dbaj o sprawność pojazdu.
        10. Nie woź niepotrzebnie bagażnika na dachu, ani zbędnych przedmiotów we wnętrzu pojazdu. "

        Moje obawy to:
        - możliwe duże niezrozumienie dynamicznego przyspieszania w przypadkach ruszania spod świateł, od przejść dla pieszych, skrzyżowań - komputer pokładowy wskaże co innego.
        Tu oszczędzający będą się kłócić z zasadami prowadząc do nieporozumień i wzrostu agresji a ślamazarna jazda "wybitnych jednostek nie patrzących w lusterko" będzie powodem blokowania ruchu;
        - jazda na wysokim biegu w przypadku zagrożeń w ruchu może powodować przy osobach niedoświadczonych wzrost drogi zatrzymania (słaba pomoc hamowania silnikiem) - powodując wzrost zagrożenia brd;
        - jazda z prędkością ekonomiczną dla jednego pojazdu na ogół nie zgadza się z drugim pojazdem stąd przewidywalne problemy na drogach poza obszarem zabudowanym, gdzie nie przewiduje się możliwości wyprzedzania;
        - podchodzenie do wyprzedzania z wysokich biegów ograniczy możliwości przyspieszania i zaskoczy mniej doświadczonych;
        - bardzo niebezpieczna informacja, że w gęstym ruchu drogowym można postępować wg własnych upodobań a nie wg potrzeb danej sytuacji i dobra ogółu !
        - bardzo niebezpieczna informacja, że płynność ruchu, oszczędność paliwa jest zależna od postawy kierujących a nie od organizacji ruchu. A właśnie ich działania są odwrotne - to przerywanie ruchu, to brak czasowych wyświetlaczy przy sygnalizacji itp ...
        • samspade Kolejny nauczyciel. 26.07.14, 21:52
          Tez wymysla problemy.
          Ty tak na serio czy po prostu jaja sobie robisz?
    • mika_p Re: Nauka jazdy na szosie? Nie nauka jazdy. 26.07.14, 23:31
      Na pewnym poziomie ma to sens.
      Co jest w mieście? Skrzyżowania. Ze światłami, trzeba się zatrzymać. Równorzędne, trzeba zwolnić. Podporządkowane. Uuuuuu.... Za każdym razem trzeba zmienić bieg, a taka zupełnie zielona świeżynka ma kłopot z opanowaniem pedałów i kierownicy jednocześnie.
      A na szosie wystarczy utrzymywać kierunek, jadąc ze stałą prędkością, z grubsza. Oswajając się z faktem, że siedzi się pół metra bliżej osi drogi niż jako pasażer.
      Moja pierwsza jazda też odbyła się za miastem, w miescie tylko ten początkowy kawałek "tu są pedały, tak się zmienia biegi, proszę wsiadać i ruszać".

      I na pewnym poziomie to nie ma sensu, bo mój następny raz za miastem był w ramach dokupionych godzin przed którymś kolejnym egzaminem, jak szukaliśmy śniegu. Ale zanim nabrałam ochoty, żeby się rozpędzić, zaczął się podmiejski teren zabudowany i koniec eksperymentu.
      • bimota Re: Nauka jazdy na szosie? Nie nauka jazdy. 27.07.14, 15:29
        TO JUZ NI MA MALO UCZESZCZANYCH DROG ?
        • mika_p Re: Nauka jazdy na szosie? Nie nauka jazdy. 27.07.14, 15:51
          Każda podróż z miasta i do miasta odbywa się po wylotówce, więc nawet jak taka eLka wybierze się na taką mniej uczęszczaną drogę, to pojedzie i wróci mniej lub bardziej ruchliwą wylotówką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka