Dodaj do ulubionych

Wypadek - czyli nie daj się zabić

15.12.14, 16:48
Jechałem sobie ostatnio drogą krajową, na dworze szaro, pada deszcz. Jadę za jakąś ciężarówką i czekam na miejsce do wyprzedzania. Przejechała spora kolumna, następne światła samochodu widzę dość daleko, redukcja, gaz i nagle na lewym pasie zauważam przed nosem auto. Szare - w kolorze asfaltu, bez świateł. Hamulec w podłogę, powrót na swój pas. Uff... udało się. Wina oczywiście byłaby moja, ale czy tylko? Często porusza się temat rowerzystów, czy pieszych bez świateł czy odblasków, a nie zauważa się tematu "oszczędnych" kierowców, co to bez świateł, bo oni tylko kilometr. Albo na chińskich ledach, których nie widać. Albo w gęstej mgle na dziennych i z tyłu ich nie widać (bo automat nie włączył). Uważajcie na siebie:)
Obserwuj wątek
    • dogberry Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 15.12.14, 21:11
      Nie widzę - nie jadę. Podobno to proste.
      • edek40 Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 16.12.14, 11:18
        > Nie widzę - nie jadę. Podobno to proste.

        Oczywiscie. Choc opieracjac sie na powyzszym wydarzeniu, wychodzi, ze wyprzedzac nalezy wylacznie wtedy, gdy widac "przeciwnika". Znaczy sie nie mozna wyprzedzac.

        Obawiam sie jednak, ze dajacy tak proste rady nie mysla logicznie.
    • man_sapiens Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 15.12.14, 21:45
      Tak przy okazji - byłoby bezpieczniej, gdyby kierowca np. takiej ciężarówki po minięciu przez kolumnę włączał długie - widziałbyś drogę w jego światłach. Tymczasem bardzo często kierowcy widzący, że ktoś zabiera się do ich wyprzedzenia przełączają na światłą mijania (albo pozostają na nich).
    • rapid130 Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 16.12.14, 11:40
      > nie zauważa się tematu "oszczędnych" kierowców, co to bez świateł, bo oni tylko kilometr.

      Tych jest mniejszość. Stawiam, że większość przypadków jazdy bez świateł, to skutek roztargnienia.

      > Albo na chińskich ledach, których nie widać.

      Na podstawie swoich obserwacji twierdzę, że dla skuteczności działania świateł do jazdy dziennej, ich pochodzenie nie jest kluczowe. To czy je widać odpowiednio wcześnie, czy nie, zależy przede wszystkim od staranności montażu -> dobrego "wycelowania". Jednym to wychodzi, innym nie. :/
      • divak2 Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 16.12.14, 12:53
        Myślę że dużo zależy od jakości i technologii wykonania (=>ceny?) samych ledów. Nieraz już widziałem przypadki że najpierw pojawia się sylwetka samochodu, a potem daje się zauważyć że ma właczone te światełka, które wyglądają jak maźnięcia białą farbą na zderzaku. Żarówka ma widmo ciągłe od podczerwieni prawie do ultrafioletu, te bardziej badziewne ledy mają w widmie kilkanaście linii, a dodatkowo bywają brudne.

        Sprawa robi się jeszcze ciekawsza, kiedy komuś te ledy się zapalają automatycznie z zapłonem a on zapomina włączyć świateł mijania jak jest ciemnno lub pada deszcz.
        • nazimno Uaktualnij sobie wiedze o LEDach oswietleniowych 16.12.14, 12:59
          Metody uzyskiwania swiatla w widmie widzialnym dosc mocno sie zmienily.

          www.mt-berlin.com/frames_cryst/descriptions/led_phosphors.htm
          • nazimno Istotna informacja: 16.12.14, 13:12
            Cyt.:

            "White LEDs can also be made by coating near ultraviolet (NUV) emitting LEDs with a mixture of high efficiency europium based red and blue emitting phosphors plus green emitting copper and aluminium doped zinc sulfide (ZnS:Cu,Al)."
          • divak2 Re: Uaktualnij sobie wiedze o LEDach oswietleniow 16.12.14, 13:53
            Wiem jak działają współczesne ledy świecące na "biało". Na zasadzie podobnej jak świetlówki, z tym że UV otrzymujesz ze złącza PN a nie z wyładowania w parach rtęci. To UV później pobudza do świecenia luminofor, który w zależności od swojej jakości daje lepsze lub gorsze światło, mające mniej lub bardziej ciągłe widmo i lepiej lub gorzej odwzorowujące kolory na oświetlanej powierzchni. lepiej lub gorzej radzące sobie z zabrudzeniami lamp, mgłą, itd.

            Nie ucz ojca...
            • nazimno Ty tez nie ucz. 16.12.14, 14:01
              Ale chedozenia o "kilku prazkach" mogles sobie darowac, gdy chodzi o scislosc.

              Te ledy to nie lasery polprzewodnikowe.

              • divak2 Re: Ty tez nie ucz. 16.12.14, 14:23
                Mówiłem o kilkunastu liniach, no może jest ich nieco wiecej. W każdym razie mają ogromne "dziury" w zaskresie światła widzialnego w porównaniu do światła dziennego bądź żarowego. I całej masy kolorów po prostu nie wydobywają.

                PS. Niskoprężne lampy sodowe (oświetlenie tuneli bez ruchu pieszego i autostrad) emitują bardzo wąskie widmo ( 90% to linia D dubletu sodowego), a nikt ich z laserami nie myli :)
                • nazimno Datasheets, Luxeon: 16.12.14, 14:35

                  www.philipslumileds.com/products/luxeon-rebel/luxeon-rebel-white
                  Zobacz sobie np. DS63, str.8,9 pdf.
                  I co widzisz?


                  • divak2 Re: Datasheets, Luxeon: 16.12.14, 15:11
                    Czy te wszystkie leśnie dziadki, co najpierw wiadć ich a potem ze im się świeca te ledy używaja produktów renomowanej firmy, za jaką można uważąć Philipsa? Niech ci będzie że przesadziłem, ale jak zmienisz Philipsa na Noname ltd...
                    Poza tym zauważ, że na tym twoim widmie dziura jest w miejscu, gdzie jest max. promieniowania słonecznego i w pobliżu max. promieiowania halogenów.
                    pierwszy z brzegu link fig. 3
                    I później je ujowo widać.

                    Zresztą, nie pojmuję troszkę tej całej oszczędności na światłach i montowania najtańszych ledów - zyskuje się kilkadziesiat watów vs kilkuset watów mocy alternatora i kilkudziesiecu kW mocy silnika.
                    • nazimno Krotko. 16.12.14, 15:20
                      Tzw. "chinskie ledy" sa o kant d....

                      To, co w Polsce montuje sie do samochodow - nie nadaja sie nawet na choinke.
                      Sklepy/warsztaty kupuja szajsowata produkcje chinska i z kilkunastokrotna przebitka sprzedaja to Polakom, wmawiajac im jakies idiotyznymy o wysokiej jakosci.
                      Pomijam zupelnie uklady zasilajace, ktore sa rowniez o kant d...


                      PS
                      Sa rowniez inni producenci LEDow stosowanych w oswietleniu.
                      Osram/Philips maja pod kontrola rynek europejski, ale tak bylo planowane od poczatku.

                      Jesli juz tak sie tym interesujesz popatrz sobie na amerykanskiego czolowego producenta
                      - CREE (nawiasem mowiac produkuje on rowniez GHz-we (tranzystory HF) oparte na
                      technologii GaN.

                      • divak2 Re: Krotko. 16.12.14, 15:30
                        nazimno napisał:

                        > Tzw. "chinskie ledy" sa o kant d....
                        >
                        > To, co w Polsce montuje sie do samochodow - nie nadaja sie nawet na choinke.
                        > Sklepy/warsztaty kupuja szajsowata produkcje chinska i z kilkunastokrotna przeb
                        > itka sprzedaja to Polakom, wmawiajac im jakies idiotyznymy o wysokiej jakosci.
                        > Pomijam zupelnie uklady zasilajace, ktore sa rowniez o kant d...

                        O to, to!

                        > - CREE (nawiasem mowiac produkuje on rowniez GHz-we (tranzystory HF) oparte na
                        > technologii GaN.
                        >
                        O półprzewodnikach na bazie zwiazków Galu miałem na studiach.
      • edek40 Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 16.12.14, 13:12
        > Na podstawie swoich obserwacji twierdzę, że dla skuteczności działania świateł
        > do jazdy dziennej, ich pochodzenie nie jest kluczowe.

        Oczywiscie. Zalezy to od uzyskania homologacji.

        > To czy je widać odpowiednio wcześnie, czy nie, zależy przede wszystkim od staranności montażu -> dob
        > rego "wycelowania". Jednym to wychodzi, innym nie. :/

        Diody swiecace wystarczajaco silnym swiatlem sa drogie. A caly zespol lamp ma zmiescic sie w gora 20 zl...
        • divak2 Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 16.12.14, 13:59

          > > Na podstawie swoich obserwacji twierdzę, że dla skuteczności działania św
          > iateł
          > > do jazdy dziennej, ich pochodzenie nie jest kluczowe.
          >
          > Oczywiscie. Zalezy to od uzyskania homologacji.

          Czy ludzie dostają mandaty za niehomologowane światła? Gów..niane LEDy, Pomalowane na niebiesko H7 100W wstawione do śiateł mijania?

          > Diody swiecace wystarczajaco silnym swiatlem sa drogie. A caly zespol lamp ma z
          > miescic sie w gora 20 zl...

          O to, to!!!
          • edek40 Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 16.12.14, 14:16
            > Czy ludzie dostają mandaty za niehomologowane światła? Gów..niane LEDy, Pomalow
            > ane na niebiesko H7 100W wstawione do śiateł mijania?

            Zabija przeciez predkosc.
            • divak2 Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 16.12.14, 14:29
              No tak, nie widzę, nie jadę. A że nie widzę, bo mnie sukinkot z niewyregulowanymi światłami mijania, do których powsadzał 100W H7, oślepił to inna sprawa.
    • dogberry Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 16.12.14, 13:48
      Cisz się że ociemniały nie miał kamerki bo byłbyś bohaterem jutuba pod tytułem "debil jedzie na czołówkę", pod którym hejterzy mogliby się wyżywać.
    • poohdell Re: Wypadek - czyli nie daj się zabić 16.12.14, 16:14
      Pomijajac jakość tychże chińskich ledów - biorąc pod uwage porę roku, warto by je po prostu przed jazdą przetrzeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka