qqbek
19.01.15, 14:25
Jest nowy projekt (klik).
Uzależnienie mandatu od średniego wynagrodzenia.
W skrócie - od 3 do 20% średniego miesięcznego wynagrodzenia (czyli od stówy do 7,5 stówy mniej więcej) za przekroczenia poza zabudowanym (progi przekroczeń te same).
Od 6 do 40% za to samo w zabudowanym.
Za czwarte i kolejne wykroczenia - do 50% ekstra.
Tylko - czy to coś da?
Czy stanie się kolejną maszynką do nabijania kabzy straszy wiejskiej?
Bo ja mam wątpliwości.
Z jednej strony zmiany idą w dobrym kierunku (bo mandaty mamy rzeczywiście śmiesznie niskie), ale z drugiej strony... może ograniczmy toto do kontroli prowadzonych przez ludzi (tak z suszarkami, jak i nieoznakowanymi radiowozami), a nie straże wiejsko-budżetowe?