agatka43
21.03.05, 13:00
Mam takie spostrzeżenie. Otóż byłam w takiej miejscowości Zdwórz - koło
Łącka - za Płockiem. Otóż jadąc do Zdwórza całą drogę czułam "zapach
benzyny". Po jakiś dwóch dniach, kiedy podjechałam na bazarek po zakupy jakiś
pan zauważył,że z baku leci ciurkiem benzyna kazał wyłączyć silnik był
zdziwiony że jeszcze nie "wyleciałam w powietrze". Przy wyłączonym silniku
nic się nie działo a po uruchomieniu silnika ciekło paliwo chociaż cały czas
jeżdziłam na przełączonym gazie.
Zostałam zacholowana do stacji obsługi SEATA - bałam się ile zedrą ze mnie.
Okazało się, że mam pęknięty bak! Czekałam ok,. 45 min. Panowie próbowali
skleić tymczasowo bak, ale za duże było pęknięcie. Ustawili przełącznik na
gaz i tak jeżdziłam jeszcze ok. 2 tygodni zanim wróciłam do domu. Obsługa
była naprawdę miła, szybka, widać że to są fachowcy - szkoda że jesteście
tak daleko. Nie zapłaciłam ani grosza.