Dodaj do ulubionych

Czy można przejechać z popsutym wysprzęglaniem?

IP: *.chello.pl 14.05.05, 17:30
Zepsuła mi się linka od sprzęgła 20 kilometrów od warszawy.
Ruch był mały i odważyłem się przyjechać bez możliwości rozłączania napędu.
Ruszyłem przy włączonym silniku na popych i włączyłem pierwszy bieg.
Następne biegi było łatwo bo działały synchronizatory i sterowałem obrotami
silnika ( ani razu nie zazgrzytałem)
Prędkość samochodu dopasowywałem do zmieniających się świateł na drodze
Tylko jeden raz musiałem się zatrzymać na czerwonym , i ruszyłem na pierwszym
biegu z rozrusznika
Dojechałem do parkingu pod dom, no i się zaczeło
Wszyscy znajomi kierowcy z podwórka naskoczyli na mnie że stwożyłem straszne
niebezpieczeństwo, że jestem wariatem, że mogłem nie panować nad pojazdem a
skutki mogły być katastrofalne że w razie kontroli drogowej samochód
odcholowany byłby na parking policyjny a ja aresztowany
Sam osobiście mam odmienne zdanie ponieważ panowałem nad pojazdem i w każdej
chwili mogłem go zatrzymać
Proszę o zdania na ten temat czy mogłem tak postąpić czy nie
P.S Desantowiec tak mnie teraz nazywają
Obserwuj wątek
    • Gość: iwona Re: Czy można przejechać z popsutym wysprzęglanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:11
      Oj, ci kierowcy nowej generacji........przecież nic się nie stalo,
      dobrze, że sobie poradziłeś w ten sposob.
    • callafior Re: Czy można przejechać z popsutym wysprzęglanie 14.05.05, 22:27
      Mój ojciec miał kiedyś stłuczkę (nie z jego winy) w efekcie której samochód był
      porządnie pogięty, ale jechał. Jak sąsiedzi dowiedzieli się, że sam dojechał w
      takim stanie pod dom, to mało go nie zagryźli. Co też oni nie wymyślali ...
      niewiele brakowało, żeby powiedzieli, że samochód wybuchnie.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • mobile5 Re: Czy można przejechać z popsutym wysprzęglanie 15.05.05, 12:39
      Gość portalu: Desantowiec napisał(a):
      Następne biegi było łatwo bo działały synchronizatory i sterowałem obrotami
      > silnika ( ani razu nie zazgrzytałem)

      A teraz szukam pomysłu do nowego opowiadania.
      • Gość: Desantowiec Re: mobile5 IP: *.chello.pl 15.05.05, 18:33
        Jak nie wierzysz to spotkajmy się i Ci pokażę jazdę bez sprzęgła
        • mobile5 Re: mobile5 15.05.05, 19:01
          Gość portalu: Desantowiec napisał(a):

          > Jak nie wierzysz to spotkajmy się i Ci pokażę jazdę bez sprzęgła

          Przy odrobinie wprawy i dobrym słuchu, nie ma dużych problemów z jazdą bez
          sprzęgła. Ale jakoś nie mogę uwierzć w to:"( ani razu nie zazgrzytałem)":-)
          • Gość: Desantowiec Re: mobile5 IP: *.chello.pl 15.05.05, 19:10
            Kiedyś jeździłem starem 28 a on był bez synchronizatorów w skrzyni biegów więc
            mimo woli nauczyłem się włączać biegi w odpowiedniej prędkości obrotowej
            silnika i pojazdu
            nie jest to takie trudne jak się wie o co chodzi i troszkę smykałki się posiada
            • mobile5 Re: mobile5 15.05.05, 19:13
              To chylę czoła.:-)
              • Gość: Desantowiec Zapraszam na kibicowanie IP: *.chello.pl 15.05.05, 19:24
                www.bociany.kalinski.pl/
                • mobile5 Re: Zapraszam na kibicowanie 15.05.05, 19:32
                  Dzięki za przypomnienie. Oglądałem w zeszłym roku.:-)
    • bestfeler Re: Czy można przejechać z popsutym wysprzęglanie 16.05.05, 12:00
      I bardzo dobrze zrobiłeś. Ja kiedyś wróciłem z trasy 150 km bez możliwoąsci
      wysprzęglenia. W praktyce to o wiele prostsze niż się może na pozór wydawać.
      Zmiana biegów w góre przy odrobinie wprawy odbywa się tak płynnie że
      niewtajemniczony pasażer niczego nie zuważy, a w dół potrzebana jest tylko
      delikatna przygazówka na luzie. Naciskasz lekko na drążek, a bieg sam wskakuje
      gdy mu obroty pasują.
      • tiges_wiz Re: Czy można przejechać z popsutym wysprzęglanie 16.05.05, 12:53
        Pewnie ze tak :) Zadna filozofia :)
        Nie raz tak jezdzilem. No ale panienka, co nigdy nie probowala stwierdzi ze to
        niemozliwe, bo tak na kursach ucza :D

        Raz mialem dosc podbramkowa sytuacje, bo wracalem Fiatem 125p i padl mi silownik
        sprzegla i rozrusznik. Wiec nie dalo sie ruszac z jedynki. Uszczelnilem jednak
        go przy pomocy nitki i jakos dojechalem :). Tylko nie mogl mi zgasnac na
        skrzyzowaniu ;)

        A wszystkim niewierzacym radze sprawdzic :) Biegi wchodza lekko i bez
        zgrzytania. Trzeba tylko dobrac odpowiednie obroty silnika. Synchronizator nie
        pozwoli zapiac biegu, jak predkosci obrotowe nie beda sie zdadzac. A jak beda to
        bieg wejdzie bez problemu.
        • jaro_ss można i to żadna tajemnica.... 16.05.05, 13:30
          A tak na marginesie, jakby ci sąsiedzi mieli porowadzić KDF-a (albo kubelvagena)
          bez synchronizacji, to by i z działającym sprzęgłem się popłakali.......

          Pozdrowienia......
          • Gość: Desantowiec czy policja mogła by mi coś zrobić IP: *.chello.pl 16.05.05, 15:01
            czy policja mogła by mi coś zrobić jak by mnie zatrzymali do kontroli no i
            oczywiście coś by zauważyli?
            • tiges_wiz Re: czy policja mogła by mi coś zrobić 16.05.05, 15:12
              na stacji diagnostyczniej sprawdza sie swiatla, hamulce i uklad kierowniczy. o
              sprzegle nic nie wiem;)
              • bestfeler Re: czy policja mogła by mi coś zrobić 17.05.05, 10:01
                Myślę że to wystarczający powód do zabrania dowodu rejstracyjnego.
                • tiges_wiz Re: czy policja mogła by mi coś zrobić 17.05.05, 10:11
                  a na jakiej postawie?

                  Art. 132. 1. Policjant zatrzyma dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) w razie:
                  1. stwierdzenia lub uzasadnionego przypuszczenia, że pojazd:

                  1. zagraża bezpieczeństwu w szczególności po wypadku drogowym, w którym
                  zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub
                  ramy,

                  2. zagraża porządkowi ruchu,

                  3. narusza wymagania ochrony środowiska;


                  2. stwierdzenia, że pojazd nie został poddany badaniu technicznemu w wyznaczonym
                  terminie lub termin badania nie został wyznaczony prawidłowo;

                  3. stwierdzenia zniszczenia dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego) w
                  stopniu powodującym jego nieczytelność;

                  4. uzasadnionego podejrzenia podrobienia lub przerobienia dowodu rejestracyjnego
                  (pozwolenia czasowego);

                  5. stwierdzenia, że badanie techniczne zostało dokonane przez jednostkę do tego
                  nieupoważnioną;

                  6. nieokazania przez kierującego dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy
                  obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub
                  nieokazania dokumentu stwierdzającego opłacenie składki tego ubezpieczenia;

                  7. uzasadnionego przypuszczenia, że dane w nim zawarte nie odpowiadają stanowi
                  faktycznego.
                  • magda_su Re: czy policja mogła by mi coś zrobić 17.05.05, 11:29
                    Formalnie rzecz biorąc, pojazd nie jest sprawny technicznie....

                    Ale: Czołg z popsutymi światłami też jest niesprawny technicznie, ale może być
                    sprawny bojowo.... wszystko z umiarem.
                  • bestfeler Re: czy policja mogła by mi coś zrobić 17.05.05, 14:16
                    Auto jest nie sprawne, jak dla mnie wystarczy. Nie jest to problem tak duży jak
                    uszkodzone hamulce, ale auto jednak powoduje większe zagrożenei niż ze sprawnym
                    sprzęgłem. Jak by mi za to zabrano dowód, to bym nie polemizował z taka decyzja.
                    • tiges_wiz Re: czy policja mogła by mi coś zrobić 17.05.05, 14:26
                      nie .. nie wystarczy. Dalem linka z kodeksu .. nic tam nie ma o ty ze auto jest
                      nie sprawne. Wlasciwie to tylko te trzy trzeba brac pod uwage:

                      1. zagraża bezpieczeństwu w szczególności po wypadku drogowym, w którym
                      zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub
                      ramy, (to nie)

                      2. zagraża porządkowi ruchu, (moze to? ale ja wiem? jazda bez sprzegla nie rozni
                      sie wiele od jazdy ze sprzeglem, tylko rusza sie inaczej, tu mysle ze moze byc
                      tyle interpretacji ile policjantow i kierowcow)

                      3. narusza wymagania ochrony środowiska; (to nie)
                      • bestfeler Re: czy policja mogła by mi coś zrobić 17.05.05, 15:58
                        Jeżeli pojazd z odpryskiem na szybie zagraża bezpieczeństwu, to tym bardziej z
                        niedziałającym sprzęgłem.
    • k_az Re: Czy można przejechać z popsutym wysprzęglanie 16.05.05, 17:49
      Łatwiej jest ruszyć z "rozruszika" czyli włączyć pierwszy bieg i rozrusznik.
      Auto rusza pomalutku i dalej to już bardzo łatwa jazda. Bez sprzęgła mam
      zaliczony powrót z rzymu.
      pozdrawiam.kaz.
    • Gość: Piort Re: Czy można przejechać z popsutym wysprzęglanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 17:44
      W latach 60-tych miałem Mikrusa, tam skrzynia biegów była oczywiście
      niesynchronizowana, a mokre sprzęgło miało ogromną bezwładność, więc biegi
      wchodziły tylko przy wyrównanych prędkościach kół zębatych. Urwanie linki
      sprzęgła bywało w tym modelu częstym zjawiskiem i jazda bez wysprzęglania
      zdarzała się często. To nic trudnego, wystarczy odrobina wyczucia.
      • staruch5 Re: Czy można przejechać z popsutym wysprzęglanie 18.05.05, 14:06
        jazda z zepsutym sprzeglem zdarza sie niezwykle rzadko. Mnie by szlag trafil,
        jak by mi zabrali za to dowod rej. Watpie, zebym byl bardziej prawdopodobnym
        przypadkiem niz jakis pojazd zabytkowy z niesynchronizowana skrzynia biegow.
        Tym niemniej taka jazde bez sprzegla raczej uskutecznilbym w nocy, a nie w
        dzien. Mysle o awarii i koniecznosci taniego dojechania do domu. Jak sie ma
        duzo kasy, to w ogole nie ma problemu i mozna sobie auto naprawiac nawet w
        Rzymie (ktos tu pisal, ze jechal bez sprzegla z Rzymu) lub zamowic lawete do
        Hiszpanii.
        Plynna jazda bez sprzegla jest naprawde prosta, dopoki nie jest to ruch miejski
        lub korek na autostradzie... Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka