Dodaj do ulubionych

A mnie światła mijania oślepiają!

IP: *.chello.pl 22.05.05, 08:17
Jeżdżę dużo po naszych wspaniałych drogach i powiem tylko jedno: światła
mijania nawet w dzień oślepiają! Duża liczba kierowców nie zwraca uwagi na
ustawienia świateł, bądź też specjalnie ustawia je za wysoko, żeby "więcej
widzieć" w nocy. Potem w lusterku widzę tylko dwa błyszczące punkty, przez
które nic nie widać. Czy aż tak trudno jest wyregulować światła???
Obserwuj wątek
    • bestfeler Re: A mnie światła mijania oślepiają! 23.05.05, 10:04
      Czyli prawidłowo ustawione swiatła mijania cie nie oślepiają. Tytuł sugeruje na
      coś innego.
    • Gość: go Re: A mnie światła mijania oślepiają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 11:47
      Może stiopa i duzo jezdzisz ale widac nie opanowales tej zasady, ze w czasie
      jazdy, bez różnicy w dzien czy w nocy, nie patrzy sie prosto w reflektory
      jadacych naprzeciw samochodow. Prawdopodobnie dlatego masz problem.
      • Gość: StiopaStiopanowicz Re: A mnie światła mijania oślepiają! IP: *.chello.pl 23.05.05, 12:53
        Naprawdę? Nie patrzy się prosto w reflektory? To może i paliwo trzeba tankować,
        żeby jeździć, a nie gnać do serwisu, bo samochód nie chce odpalić? Co ty
        myślisz, że ja nie mam w czasie jazdy nic lepszego do roboty, tylko gapić się w
        światła samochodów? A jak nie widzę niczego innego w lusterkach, to co mam
        zrobić? Jak z naprzeciwka jedzie kretyn, dzięki któremu widzę tylko błysk
        światła?
        • Gość: go Re: A mnie światła mijania oślepiają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 13:07
          teraz juz ciebie nie rozumiem, narzekasz na swiatła samochodów jadących za tobą
          czy jadace naprzeciw?
          • Gość: dziubek Re: A mnie światła mijania oślepiają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 13:37
            Wszystkie drażnią a szczególnie na pofałdowanej nawierzchni i dziurach .....
            • bestfeler Re: A mnie światła mijania oślepiają! 23.05.05, 14:40
              musicie przywyknąć.
    • bratmarzeny Zaloz okulary sloneczne i jezdzij pekaesem. 23.05.05, 17:54
      Refleksy slonca na lakierze i szybach samochodowych a nawet biale powierzchnie
      (przescieradlo, podkoszulek) emanuja w sloneczny dzien o wiele mocniejszym
      swiatlem niz (nawet zle ustawione) reflektory.

      Ze wzgledu na bezpieczenstwo wlasne i innych powinienes przestac jezdzic
      samochodem.
      • Gość: StiopaStiopanowicz Re: Zaloz okulary sloneczne i jezdzij pekaesem. IP: *.chello.pl 23.05.05, 21:11
        A może najlepiej jeździć cały dzień na drogowych? Przecież wtedy samochód widać
        jeszcze wyraźniej, a tych, co oślepiają, to wysłać do PKS?
        • bestfeler Re: Zaloz okulary sloneczne i jezdzij pekaesem. 24.05.05, 10:14
          Tyle twego ze sobie pomarudzisz, a na drogach już zdecydowana wiekszość jeździ
          na światełkach w dzień :P
      • mobile5 Re: Zaloz okulary sloneczne i jezdzij pekaesem. 23.05.05, 22:58
        bratmarzeny napisał:

        > Refleksy slonca na lakierze i szybach samochodowych a nawet biale powierzchnie
        > (przescieradlo, podkoszulek) emanuja w sloneczny dzien o wiele mocniejszym
        > swiatlem niz (nawet zle ustawione) reflektory.

        Szczególnie te białe podkoszulki.
        • bratmarzeny Re: Zaloz okulary sloneczne i jezdzij pekaesem. 24.05.05, 11:53
          Nie. Szczegolnie refleksy na lakierze, na szybach albo mokrej nawierzchni.
          Biale powierzchnie absorbuja juz czesc swiatla ale "swieca" i tak wystarczajaco
          jasno.
          Natezenie swiatla slonecznego w sloneczny dzien siega 120000 luksow. Ile procent
          swiatla moze zabsorbowac biala tkanina? Nawet gdyby absorbowala 80% to mamy bez
          porownania wieksze natezenie niz natezenie swiatla reflektora z zarowka H4. Przy
          odleglosci 150 metrow od samochodu natezenie to (dobrze ustawionego reflektora)
          wynosi juz tylko 1(!) luks.
          • bolo737 Re: trochę ci się jednostki pomyliły 24.05.05, 12:20
            > odleglosci 150 metrow od samochodu natezenie to (dobrze ustawionego
            >reflektora wynosi juz tylko 1(!) luks.

            A ile wynosi w odległości np. 30 m ?
            Zapewne natężenie swiatła Alfy Centauri - w odległości 4 lat świetlnych - jest
            jeszcze mniejsze. A gdyby ją przysunąć na 8 minut świetlnych to jak myślisz -
            ile by było ?

            O tym czy źródło światła może oślepiać czy nie mówi raczej kandela
            (jako "niezależna od odległości") - a nie luks. I to w kandelach określa się
            normy światłości np. świateł do jazdy dziennej - w RP jest to MAX. bodajże 800
            cd (lub 400 - nie chce mi się sprawdzać). Dla porównania światłość "długich" to
            MIN. 30000 cd, "krótkich" - myślę że ok. 7000-10000 cd.
            • bratmarzeny wlasnie bolo pomyliły ci się i to dokumentnie 24.05.05, 13:35
              bolo737 napisał:

              > A ile wynosi w odległości np. 30 m ?

              Znacznie wiecej. Dlatego jesli mowi sie o natezeniu swiatla dochodzacym do oka
              nalezy okreslac tez odleglosc lub poslugiwac sie jednostkami niezaleznymi od
              odleglosci.

              > Zapewne natężenie swiatła Alfy Centauri - w odległości 4 lat świetlnych - jest
              > jeszcze mniejsze. A gdyby ją przysunąć na 8 minut świetlnych to jak myślisz -
              > ile by było ?

              Nie wiem ale z tego, co piszesz "oslepialaby" cie pewnie tak samo :)

              > O tym czy źródło światła może oślepiać czy nie mówi raczej kandela
              > (jako "niezależna od odległości") - a nie luks.

              Jest akurat na odwrot :-) I ty zarzucasz mi, ze JA pomylilem jednostki?

              Gdybys wiedzial co to takiego "kandela" to pewnie nie pisalbys podobnych bzdur.
              Kandela opisuje jedynie swiatlosc zrodla swiatla. Zrodlo swiatla o tej samej
              swialosci np. 100 cd z odleglosci 1 metra oslepia a z odleglosci kilometra
              bedzie ledwo widoczne. Dlatego jak widac kandela nie moze nam mowic czy zrodlo
              swiatla oslepia czy nie, bo jest to zalezne od odleglosci.

              Gdyby bylo tak jak piszesz, to alfa centauri musialaby oslepiac cie bardziej
              slonce :-)

              Inaczej ma sie sprawa z jednostka OSWIETLENIA luksem, ktory opisuje natezenie
              oswietlenia danej powierzchni, na ktora pada swiatlo. Wielkosc ta nie opisuje
              ilosci swiatla zrodla ale ilosc swiatla w miejscu, na ktore pada.

              Latarka reczna majaca swiatlosc 10 cd oslepia bardziej z odleglosci 1 metra niz
              reflektor samochodowy o swiatlosci 100 cd z odleglosci 100 m. Kandela w tym
              przypadku nic nie mowi. Natezenie oswietlenia powierzchni oswietlonej wyrazone w
              luksach mowi natomiast wyraznie, ze swiatlo latarki jest o wiele mocniejsze od
              swiatla reflektora.

              • bolo737 Re: wyślij marzenkę do szkoły 24.05.05, 14:01
                wywód jak zwykle (u ciebie) rozwlekły i nawiedzony.
                jak zwykle nie na temat.
                jak zwykle błędny - sprowadzając rzecz do absurdum: jak rozumiem udowadniasz,
                że światła mijania nie mogą oślepiać - bo "natężenie oświetlenia od nich w
                odległości 150 m nie przekracza 1 luksa" ? W takim razie równie dobrze można
                jeździć na Alfach Centauri - bo natężenie ich światła z odległości 4 lat
                świetlnych też tego 1-go luksa nie przekracza. prawda ?

                wbij sobie do łba: natężenie oświetlenia (mierzone w luksach) od źródła o
                światłości X (mierzonej w kandelach) ZALEŻY od odległości do tego źródła.
                Niezależna od odległości jest światłość (w kandelach) - i W TAKICH JEDNOSTKACH
                PODAJE SIĘ "jasność" (kolokwialnie mówiąc) np. oświetlenia samochodowego.

                > Gdybyś wiedzial co to takiego "kandela" to pewnie nie pisalbys podobnych
                >bzdur.
                wiem. a ty wracaj do szkoły - parafialnej zapewne...
                • bratmarzeny czy potrafisz jeszcze cos, poza osmieszaniem sie? 24.05.05, 14:19
                  Twierdzisz, ze "o tym czy źródło światła może oślepiać czy nie mówi raczej
                  kandela jako niezależna od odległości".

                  Przeciez sam najlepiej podwazasz wlasna argumentacje.

                  Z tego, co piszesz wynika, ze oslepianie jest "niezalezne od odleglosci" :-)
                  W takim razie alfa centauri oslepia bardziej niz reflektor samochodowy
                  przystawiony do twarzy. A slonce sila rzeczy musi oslepiac bardziej niz
                  jakikolwiek reflektor. Wiesz ile kandeli ma slonce?

                  Przy braku umiejetnosci logicznego myslenia na poziomie 6-latka.... nawet szkola
                  ci juz nie pomoze.
                  • bolo737 Re: zadanie dla Marzenki 24.05.05, 14:57
                    Czy zaprzeczysz że "jasność" świateł podaje się (np. w normach) w candelach a
                    nie luksach ?

                    > Z tego, co piszesz wynika, ze oslepianie jest "niezalezne od odleglosci" :-)
                    gdzie coś takiego napisałem ? pisałem że z faktu że "natężenie oświetlenia od
                    świateł mijania w odległości 150 m jest poniżej 1-go luksa" nie można wywodzić
                    że nie oślepiają one. Co najwyżej można przypuszczać że nie oślepiają one z
                    odległości 150 m - nie wiadomo jak jest dla innej odległości.

                    ta dyskusja jest podobna do tej obok pt. "co jest ważniejsze - moc czy moment
                    obrotowy" - tam by się też Marzenka - z twoim powierzchownym rozumieniem i
                    znajomością fizyki - nadawała...

                    A teraz zadanie liczbowe dla Marzenki:
                    Jerzeli latareczka o światłości 10 cd oślepia z odległości 1m (przykład twój
                    tzn. Marzenki, dane realne) to z jakiej odległości będą oślepiać światła
                    mijania o światłości 7000 cd (podawane przez ciebie przykładowe 100 cd dla
                    świateł samochodowych jest zaniżone o 2-3 rzędy wielkości) ?
                    Odpowiedź : ok. 26 m (czy Marzenka wie dlaczego ?).

                    na tym skończę korepetycje fizyczne dla Marzenki, dobrze ?
                    zanim Marzenka odpowie - w co nie wątpię - niech się skupi na pierwszym zdaniu
                    tego postu. W drugiej kolejności na zadaniu liczbowym.
                    • bratmarzeny majaki bola 24.05.05, 16:30
                      bolo737 napisał:

                      > Czy zaprzeczysz że "jasność" świateł podaje się (np. w normach) w candelach a
                      > nie luksach ?

                      Oczywiscie, ze zaprzeczam. Kandela jest jednostka "swiatlosci" zrodla swiatla i
                      jako taka nic nie mowi o oslepianiu. Swieczka o swiatlosci 1 kandeli
                      przystawiona do zrenicy oslepia bardziej niz reflektor samochodowy o swiatlosci
                      100 kandeli z odleglosci 200 m.


                      > > Z tego, co piszesz wynika, ze oslepianie jest "niezalezne od odleglosci"
                      > :-)
                      > gdzie coś takiego napisałem ?

                      Tutaj:
                      "o tym czy źródło światła może oślepiać czy nie mówi raczej kandela jako
                      niezależna od odległości"
                      Kandela nie moze mowic niczego o tym, czy zrodlo swiatla "moze" oslepiac czy
                      nie. Powtorze sie: Swieczka o swiatlosci 1 kandeli przystawiona do zrenicy
                      oslepia bardziej niz reflektor samochodowy o swiatlosci 100 kandeli z odleglosci
                      200 m.

                      > odległości 150 m - nie wiadomo jak jest dla innej odległości.

                      Wiadomo. Przy odleglosci 50 m sa to 3-4 luksy a tuz przed samochodem okolo 32.
                      Wlacz swiatla w dzien i sie przekonaj, czy cos sie zmieni tuz przed zderzakiem.
                      Swiatlo sloneczne wielokrotnie silniejsze "polyka" cale swiatlo reflektorow.

                      > ta dyskusja jest podobna do tej obok pt. "co jest ważniejsze - moc czy moment
                      > obrotowy" - tam by się też Marzenka - z twoim powierzchownym rozumieniem i
                      > znajomością fizyki - nadawała...

                      Marzenka w przeciwienstwie do ciebie wie przynajmniej, ze szybkosci nie mierzy
                      sie w kilometrach a w kilometrach na godzine podobnie jak dzialania swiatla na
                      oko ludzkie nie mierzy sie swiatloscia zrodla swiatla nie uwzgledniajac
                      odleglosci zrodla swiatla i kierunku jego padania.

                      • bolo737 Re: bełkot Marzenki 24.05.05, 17:04
                        > bolo737 napisał:
                        >
                        > > Czy zaprzeczysz że "jasność" świateł podaje się (np. w normach) w candela
                        > ch a nie luksach ?
                        > brat marzenki na to:
                        > Oczywiscie, ze zaprzeczam. Kandela jest jednostka "swiatlosci" zrodla swiatla
                        >i jako taka nic nie mowi o oslepianiu.

                        to źle że zaprzeczasz - poczytaj sobie jak określa się parametry świateł:
                        www.abc.com.pl/serwis/du/1999/0992.htm
                        >oslepia bardziej niz reflektor samochodowy o swiatlosci 100 kandeli z odleglosc
                        > i 200 m.

                        pisałem już że nie ma takiego reflektora samochodowego - może w twoim
                        samochodziku na baterie, wiesz - tym co ci wujek z Austrii przysłał :). światła
                        mijania walą jakieś 7000-10000 cd.

                        dalszy twój bełkot jak zwykle bez sensu - szkoda na to czasu.
                        • bolo737 Re: właściwy link dla Marzenki 24.05.05, 17:17
                          (niech sobie poczyta jak opisujemy światła - w luksach czy kandelach - patrz
                          załącznik 6)

                          www.altech.com.pl/wbt/_prawo/ogol_tech.htm
                        • bratmarzeny pozdrowienia dla ciemnego bola od Marzeny 24.05.05, 18:04
                          Chocbys bolu nie wiem ile tych linkow podkladal, to kandela nie stanie sie
                          jednostka "jasnosci" - tak samo jak kilometr nie stanie sie jednostka szybkosci.

                          Tym bardziej kandela nie stanie sie wyznacznikiem oslepiania bo oslepianie nie
                          zalezy tylko od sily zrodla swiatla ale w rownej mierze od kierunku, kata i
                          odleglosci.

                          Nie trace nadzieji, ze kiedys dotrze do ciebie, ze ten sam reflektor moze miec
                          swiatlosc 100, 200, 2000 lub 50000 kandeli. Ale najpierw musisz jeszcze
                          dowiedziec sie, co to takiego kandela.
                          • bolo737 Re: pozdrowienia dla nieuka bratamarzenki od bola 24.05.05, 19:39
                            >Nie trace nadzieji, ze kiedys dotrze do ciebie, ze ten sam reflektor moze miec
                            >swiatlosc 100, 200, 2000 lub 50000 kandeli.

                            buhahaha
                            (oczywiście zakładamy że jedynym punktem swobody jest odległość od tego
                            reflektora)
                            • bratmarzeny bolo i kandela - niekonczaca sie historia 24.05.05, 20:35
                              bolo737 napisał:

                              > (oczywiście zakładamy że jedynym punktem swobody jest odległość od tego
                              > reflektora)

                              Tak myslalbym, gdybym byl bolem. Ale na szczescie nim nie jestem. Studiuj dalej
                              bolu. I ty moze kiedys wreszcie zrozumiesz czym jest kandela. A jak to
                              zrozumiesz, to zrozumiesz moze, dlaczego swiatlosc reflektora z zarowka H4
                              wynosi 100 kandeli ale moze wynosic grubo ponad 50000 kandeli ale tylko w
                              okreslonym kierunku, w tym mianowicie, w ktorym zostaje skupiona wiazka swiatla.

                              Dla ulatwienia dodam, ze ma to zwiazek ze strumieniem swietlnym...
                          • bolo737 Re: krótki (i ostatni) kurs fizyki dla Marzenki 24.05.05, 19:53
                            1. Kandela - jednostka światłości - jest jednostką PODSTAWOWĄ w układzie SI.
                            2. luks, lumen - jednostki natężenia oświetlenia i strumienia świetlnego - są
                            jednostkami POCHODNYMI.
                            3. Aby określić "jasność" źródła światła, i porównywać je między sobą (w
                            kontekście np. "oślepiania") - podajemy jego światłość w kandelach. I tak
                            przypomnę, że światłość świateł do jazdy dziennej jest 400-800 cd, światłość
                            świateł mijania 7000-10000 cd, "długich" - MIN. 30000 cd (może być i 100000),
                            latareczki kieszonkowej - pewnie z 10-1000 cd.
                            4. W luksach podajemy natężenie oświetlenia zewnętrznego - np. w słoneczny
                            dzień (ponad 100000 lx), tuż przed zachodem (1-2 klx), w budownictwie:
                            oświetlenie w miejscu pracy czy mieszkaniu - zależnie od norm.
                            5. W zasadzie można by określić parametry energetyczne źródła w luksach -
                            podając przy tym KONIECZNIE odległość od tego źródła...
                            6. ...podobnie jak np. można by podawać moc w Nm (newtonometrach) - koniecznie
                            podając przy tym prędkość obrotową.
                            7. ad 5) i 6): byłoby to przy pewnej dozie cierpliwości zrozumiałe - ale tak
                            się nie robi.
                            8. Przykład z mocą jest zapewne prostszy - choć i tu dyskusja nt. powiązanych
                            ze sobą wielkości fizycznych była dłuuuga i wskazująca na pomylenie prostych w
                            sumie pojęć.
                            9... pomylenie pojęć - tak jak w przypadku Marzenki.

                            10. Właściwie to nie wiem dlaczego to piszę...
                            • bratmarzeny ....czyli parodia kursu fizyki w wykonaniu bola :) 24.05.05, 20:24
                              bolo737 napisał:

                              > 1. Kandela - jednostka światłości - jest jednostką PODSTAWOWĄ w układzie SI.

                              Bolo doksztalcil sie i dokonal przelomowego odkrycia, choc nadal nie rozumie co
                              to kandela

                              > 2. luks, lumen - jednostki natężenia oświetlenia i strumienia świetlnego - są
                              > jednostkami POCHODNYMI.

                              Bolo dokonal kolejnego przelomowego odkrycia ale ciagle nie wie co to kandela.

                              > 3. Aby określić "jasność" źródła światła, i porównywać je między sobą (w
                              > kontekście np. "oślepiania") - podajemy jego światłość w kandelach.

                              Bolo po wielkich trudach wreszcie zrozumial, ze kandela jest jednostka
                              "swiatlosci". Niestety nadal nie rozumie co to kandela. Dlatego nie rozumie, ze
                              "oslepianie" zalezne jest nie tylko od swiatlosci ale i od:
                              a) odleglosci zrodla swiatla od oka
                              b) kata skupienia wiazki
                              c) kierunku wiazki swiatla

                              > 4. W luksach podajemy natężenie oświetlenia zewnętrznego - np. w słoneczny
                              > dzień (ponad 100000 lx)

                              Bolo cos przeczytal i nawet odpisal :)))
                              Szkoda tylko, ze ciagle jeszcze nie rozumie, ze luks o wiele lepiej i dokladniej
                              opisuje rzeczywista ilosc swiatla padajaca na objekt oswietlany - co
                              bezposrednio zwiazane jest z oslepianiem.

                              Bola bardziej oslepia reflektor samochodowy z odleglosci kilometra niz latarka
                              halogenowa przylzona do oka bo reflektor ma wieksza swiatlosc.

                              > 5. W zasadzie można by określić parametry energetyczne źródła w luksach -
                              > podając przy tym KONIECZNIE odległość od tego źródła...

                              Ciekawe tylko po jaka cholere okreslac "parametry energetyczne zrodla swiatla"
                              przy mierzeniu "oslepiania" a wiec tego, co rozgrywa sie w oku a nie w zrodle
                              swiatla?

                              > 10. Właściwie to nie wiem dlaczego to piszę...

                              Bo chciales podzielic sie z nami odkryciami, ktorych dzisiaj dokonales!
                              • bolo737 Re: ....umiesz czytać pajacu ? 24.05.05, 20:33
                                kurs był dla Marzenki, nie dla ciebie.
                                może ona coś zrozumie, na ciebie nie liczę.
                                • bratmarzeny Nie tylko. Ja tez rozumiem co czytam 24.05.05, 20:37
                                  Czego nie mozna powiedziec o tobie bolu.
                                  Marzena wlasnie mi powiedziala, zebym cie pozdrowil bo dawno nie widziala
                                  takiego wala jak ty.
                              • w_r_e_d_n_y Re: ....czyli parodia kursu fizyki w wykonaniu bo 30.05.05, 16:02
                                bratmarzeny napisał:

                                > Bolo po wielkich trudach wreszcie zrozumial, ze kandela jest jednostka
                                > "swiatlosci". Niestety nadal nie rozumie co to kandela. Dlatego nie rozumie,
                                > ze "oslepianie" zalezne jest nie tylko od swiatlosci ale i od:

                                > a) odleglosci zrodla swiatla od oka
                                > b) kata skupienia wiazki
                                > c) kierunku wiazki swiatla

                                powinien luknac w zarowe swojego auta z 20 cm i drugi raz z 50 m
                                jak "zaboli" to zrozumie - inaczej nie da rady :-)

                          • zgryzliwy1 Re: pozdrowienia dla ciemnego bola od Marzeny 30.05.05, 15:55
                            bratmarzeny napisał:

                            > Nie trace nadzieji, ze kiedys dotrze do ciebie, ze ten sam reflektor moze miec
                            > swiatlosc 100, 200, 2000 lub 50000 kandeli. Ale najpierw musisz jeszcze
                            > dowiedziec sie, co to takiego kandela.

                            moze uwierzy jak to przeczyta ?

                            " Jednostką MOCY światła jest KANDELĄ , a jej definicja pomiarowa brzmi:

                            1 kandela to 1/60 mocy światła "czarnego źródła promieniowania" o wielkości 1
                            cm2 przy 2046K.

                            Moc oświetlenia zdefiniowana jest jako padający na powierzchnię strumień
                            światła. Jednostką jest lumen/m2, tj. 1 lux.

                            Siła oświetlenia 1 lux'a powstaje, kiedy powierzchnia 1 m2 znajduje się w
                            odległości 1 m od punktowego źródła światła o mocy świetlnej 1 kandeli. "

                            www.fotograf.fir.pl/dodatki/art7.php
                    • zgryzliwy1 Re: zadanie dla Marzenki 30.05.05, 15:45
                      mala "baza" dla obu dyskutantow :-)

                      Strumień świetlny - parametr określający całkowitą moc światła emitowanego z
                      danego źródła.
                      Strumień świetlny lumen(lm)
                      1 lm = 1 cd x 1 sr(steradian)
                      --------------------------------------
                      Światłość, natężenie światła jest to wielkość fizyczna mierzona stosunkiem
                      strumienia świetlnego emitowanego przez źródło światła lub jego element w
                      nieskończenie małym stożku do kąta bryłowego tego stożka.

                      W układzie SI jednostką światłości jest kandela.
                      -------------------------------------------------
                      Kandela (z łac. candela - świeca) – jednostka natężenia źródła światła
                      zalegalizowana w układzie SI – oznaczenie cd.

                      Jest to światłość, z jaką świeci w określonym kierunku źródło emitujące
                      promieniowanie monochromatyczne o częstotliwości 540·1012 Hz, i którego
                      natężenie w tym kierunku jest równe (1/683) W/sr.
                      ----------------------------------------------------
                      Natężenie oświetlenia luks(lx)
                      1 lx = 1 lm/1 m2
                      ----------------------------------------------------
                      PS
                      warto zwrocic uwage ,ze natezenie oswietlenia to nie to samo co natezenie
                      swiatla
              • mobile5 Re: wlasnie bolo pomyliły ci się i to dokumentnie 24.05.05, 15:11
                Jak by nie nazwać: lumen, kandela czy luks. W typowym reflektorze H4 żarówka
                mijania ma 55W, a drogowych 60W, przy podobnej powierzchni odbłyśnika. Więc źle
                ustawiony reflektor, na światłach mijania będzie oślepiał podobnie, jak dobrze
                ustawiony na światłach drogowych.
                • Gość: StiopaStiopanowicz Re: wlasnie bolo pomyliły ci się i to dokumentnie IP: *.chello.pl 24.05.05, 15:57
                  Nareszcie coś mądrego;)
                • bratmarzeny Re: wlasnie bolo pomyliły ci się i to dokumentnie 24.05.05, 16:32

                  Niekoniecznie. Zarowka ma co prawda podobna moc ale jest inaczej zogniskowana.
                  Zgadzam sie jednak z tym, ze zle ustawiony reflektor to zagrozenie dla ruchu,
                  zwlaszcza noca, gdy na swiatla reagujemy o wiele wrazliwiej.
                  • bratmarzeny Re: wlasnie bolo pomyliły ci się i to dokumentnie 24.05.05, 16:38
                    Jeszcze cos. Straumien swietlny (moc promieniowania swietlnego wysylanego przez
                    zrodlo swiatla) zarowek H4 nie jest wprost proporcjonalny do mocy. Zarowka
                    55-watowa ma 1000 lumenow a 60-watowa 1750.
                    • mobile5 Re: wlasnie bolo pomyliły ci się i to dokumentnie 24.05.05, 18:20
                      Więc, na okrągło, dwa mijania to jedno drogowe, co nie zmienia faktu, że źle
                      ustawione, powodują dyskomfort. Kiedyś były mandaty za źle ustawiione światła,
                      teraz łatwiej suszyć po krzakach. Łatwizna i bylejakość święci tryumfy.
    • Gość: :) Re: A mnie światła mijania oślepiają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:15
      ciekawe... moze nie trzeba sie patrzyc prosto w te swiatla tylko na droge??
      • jaro_ss Już wiem dlaczego światła mijania oślepiają! 25.05.05, 12:51
        Eiąc jaro sobie przeczytał powyższe posty i ma wniosek - otóż w jasny,
        słoneczny i bezchmurny dzień poziom światła (sumarycznych natężęń) z "tła" na
        które składa się niebo, promienie odbite od przedmiotów (domy, drzewa) i nawet
        odbłyski, składają się na pewną ilość luxów, które docierają do mojego oka...

        Jeśli do tego dochodzi natężenie iluś tam luxów z częściowo ukierunkowanego w
        kierunku mojej osoby strumienia światła z reflektora autka jadącego radoście w
        światłości z naprzeciwka, to sumaryczna ilość luxów prowadzi do takiego
        zaatakowania purpury wzrokowej w mojej gałce ocznej, i układu nerwowego, że
        boli...

        Nocą, ponieważ nie ma tła, a i przy pochmurnym niebie - sumaryczna ilość luxów
        docierającego do receptorów wzrokowych Jara jest mniejsza, ergo w nocy, te same
        strumienie światła z reflektorków nie działają tak samo, czyli oślepiają
        mniej....

        Wracając do tematu: świecenie w dzień, przy jasnym niebie i przejrzystym
        słoneczku generalnie mija się z celem....
        • Gość: go Re: Już wiem dlaczego światła mijania oślepiają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 13:22
          Generalnie jaro masz rację, przy jasnym niebie i przejrzystym (?) słoneczku
          świecenie nie ma sensu, ale pod jednym wszakże warunkiem że oświetlasz sobie
          drogę. A przecież nie o to chodzi, idzie o to aby być wcześniej zauważonym
          przez innych kierowców, nawet za cenę niewielkiego oślepienia. Bo w całkowite
          oślepienie w dzień nawet przdszkolak nie uwierzy.
          • jaro_ss Re: Już wiem dlaczego światła mijania oślepiają! 30.05.05, 13:05
            Tylko problem polega na tym, że tak samo go dobrze widać ze światłami jak i
            bez, i z tej samej odległosći i tak dalej...

            Reszta to placebo, może o tyle pozytywne, że jadąc na światłach jedziesz
            ostrożniej w ogóle, ale poza tym, dla spotrzegania i analizy sytuacji na drodze
            niewielo to wnosi...
    • Gość: kierowca Re: A mnie światła mijania oślepiają! IP: *.leon.com.pl 25.05.05, 18:27
      Trochę te wywody zeszły na naukowo-filozoficzny grunt a sprawa jest w sumie
      prosta. Otóż każdy kierowca może sam ocenić czy światła jego pojazdu będą
      oślepiać jadących z przeciwka, wystarczy popatrzeć na jezdnię przed maskę
      pojazdu i jeśli widzimy na jezdni granicę sięgającego światła nie ma możliwości
      abyśmy oślepiali innych. Kiedy nie jesteśmy w stanie dostrzec granicy światła-
      cienia możemy być pewni że oślepiamy jadących z przeciwka. I to tyle.
      • jaro_ss Re: A mnie światła mijania oślepiają! 30.05.05, 13:17
        gdyby idealnie rówolegle skupiały strumień siatła, ale tak nie jest, jest to
        stożek, dość wąski, ale zawsze i..... daje po oczach, nawet jeśli jest
        ustawiony nawet tak jak powinien być.... a poza tym rodacy często wymieniają
        żarówki i nie ustawiają świateł, żarówki są nie do końca dobrze zogniskowane
        (od różnych producentów, właśnie mi się taka jedna zdarzsyła, na diagnostyce
        wyszło) itd..

        Poza tym w jasny dzień nawet w sygnalizatory nie za bardzo się lubię
        wpatrywać...

        To podobnie jak ja z synem - jak pralka wirówką chodzi, ogłuszają nas
        ultradźwięki, a żoneczka nic nie słyszy i dziwi się, czemu mały sobie uszy
        zatyka.... a ja czuję, że jeszcze trochę i bym oszalał....
        • vip_wielka8 Re: A mnie światła mijania oślepiają! 30.05.05, 17:11
          Nie no, słuchajcie, przecież z różnych przyczyn nie każdy kierowca w słoneczny
          dzień widzi dobrze, więc nie ma co odmawiać prawa do wspomagania światła
          słonecznego reflektorami samochodu. Ja ze swojej strony staram się takim co to
          dobrze nie widzą albo boją się zostać niedostrzeżonymi pomagać na drodze, tym
          bardziej że ostatnio znacznie wzrósł odsetek takich kierowców, którzy
          potrzebują do prowadzenia samochodu w miejskim korku świateł mijania.
          Pomoc swą realizuję w dwojaki sposób, zależny od kierunku jazdy takiego
          nieszczęśnika. Gdy zbliża się do mnie z naprzeciwka staram się oświetlić mu
          drogę moimi światłami drogowymi dopóki mnie nie wyminie (poprawiam tym samym i
          swoje bezpieczeństwo, bo jestem lepiej widoczny)- niektórzy są tak wdzięczni,
          że też mrugają do mnie światłami drogowymi w podziękowaniu.
          Z kolei gdy widzę, że niedowidzący kierowca jedzie za mną w tym samym kierunku,
          to w obawie o stan kufra swojego samochodu zmniejszam prędkość (zdarzało mi się
          nawet zatrzymać), żeby przepuścić delikwenta - są tacy, co pozdrawiają mnie za
          to klaksonami, a następnie jadąc za nim również i w tym przypadku włączam
          światła drogowe, wspomagając jego reflektory światłem moich żarówek.
          • Gość: antenka Re: A mnie światła mijania oślepiają! IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.05.05, 22:01
            Stary ale sie usmiałem, dlugo chyba myslales. Ale poważnie, to wcale nie jest
            smieszne, zdarzaja sie takie pokrecone palanty ale mam nadzieję ze nie ty sie
            zdefiniowales.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka