Dodaj do ulubionych

Automaty-wpływ na bepieczeństwo aktywne.

08.09.02, 15:36
Uważam, że automatyczne skrzynie biegów, poza oczywistymi zaletami dla
komfortu jazdy i zużycia elementów mechanicznych mają jeszcze inne cechy, o
których zwolennicy staromodnego "machania" drążkiem zapominają.
Zwolnienie kierowcy z tego przykrego obowiązku ma kolosalne znaczenie dla
wzrostu poziomu bezpieczeństwa:
1. Możliwość trzymania kierownicy oburącz przez cały czas trwania jazdy.
Umożliwia to sprawniejsze wykonywanie wszelkich manewrów, zwłaszcza
nieprzewidzianych.
2. Całkowite skupienie się na sytuacji na drodze. Kierowca nie musi myśleć
jaki bieg włączyć, by nie zdławić/zarżnąć silnika.
3. Tylko 2 pedały. Wprawnym kierowcom umożliwia to jednoczesne hamowanie i
dodawanie gazu, co przydaje się w niektórych sytuacjach.
4. W "automatach" silnik nigdy samoczynnie nie zgaśnie. Pozwala to na pełne i
natychmiastowe wykorzystanie hamulców. ABS, ASR i ESP by zadziałać wymagają
pracującego silnika, a przy awaryjnym hamowaniu silnik gaśnie.
5. Niektórzy kierowcy z niechęci do "mieszania" biegami i ponownego ruszania
przejeżdżają przez skrzyżowania na żółtym świetle na pełnym gazie, żeby
zdążyć przed jego zmianą. Powodują tym samym olbrzymie zagrożenie.
6. Manewr wyprzedzania w samochodach z automatycznymi skrzyniami, zwłaszcza z
mocnymi silnikami trwa znacznie krócej i nie wymaga zmiany biegu, co także
trwa i dekoncentruje kierowcę. Np. Peugeot 607 3.0 207KM automat : 80-120
km/h 6,0s , Peugeot 406 3.0 207KM manual 80-120 km/h 11,1s+ czas an zmianę
biegu, Opel Omega 3.0 211KM manual 80-120 km/h 15,2s + czas na zmianę biegu.
Te dane muszą przemawiać do wyobraźni.
7. Jeżeli istnieje konieczność nagłego przyspieszenia np. włączanie się do
ruchu na zatłoczonej autostradzie, moc w automatach jest przekazywana
natychmiast bez żadnego wahania. W "ręcznych" kierowca przeżywa stres
związany z obawą o zgaśnięcie sinika na środku drogi, czego skutki mogą być
tragiczne.
8. Często stawiany przez przeciwników argument o obniżanie przez automatyczne
skrzynie osiągów w identycznych silnikach jest przesadzony,a coraz częściej
fałszywy. W normalnym ruchu, przy ruszaniu spod świateł nawet doświadczony
kierowca będzie wolniejszy od słabszego w aucie z automatem. Nowoczesne 5 i 6-
biegowe skrzynie są po prostu szybsze i bardziej ekonomiczne od ręcznych.
O manewrze wyprzedzania już wspomniałem.

Pozostaje oczywiście kwestia finansowa. Skrzynie automatyczne są w Polsce
kosztownym dodatkiem, ale w USA to prawie standard, a w Skandynawii nie ma
róznicy w cenie. W reszcie krajów UE dopłaty są czasami symboliczne. Wielu
producentów wprowadzając nowe modele, zwłaszcza te luksusowe, nie pozostawia
alternatywy i jedyną dostępną skrzynią jest automatyczna.

Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji, choć myślę, że fakty mówią same za
siebie.
Obserwuj wątek
    • Gość: waldek HAHAHAHAHAHA!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 10:34
      Oj, nie mogę, w jaki dobry humor mnie wprawiłeś, ten żart jest stanowczo
      najśmieszniejszy:

      7. Jeżeli istnieje konieczność nagłego przyspieszenia np. włączanie się do
      ruchu na zatłoczonej autostradzie, moc w automatach jest przekazywana
      natychmiast bez żadnego wahania. W "ręcznych" kierowca przeżywa stres
      związany z obawą o zgaśnięcie sinika na środku drogi, czego skutki mogą być
      tragiczne.

      Bez żadnego wahania łapię się jednak za głowę, jeśli mówisz poważnie. Moc jest
      przekazywana bez wahania? To może poczytaj sobie trochę o konstrukcji skrzyń
      automatycznych i dowiedz się czegoś na temat uślizgu olejowego w tego typu
      skrzyniach. Właśnie ten uślizg powoduje utratę mocy i gorsze przyspieszenia,
      ponieważ zanim przelewający się olej da moc, kierowca w wozie z suchym
      sprzęgłem dawno odjedzie. Myślę, że Twoje elukubracje mówią same za siebie,
      jeśli chodzi o Twoje rozeznanie w tej dziedzinie.
      • greenblack Re: HAHAHAHAHAHA!!!! 09.09.02, 11:07
        Tak, najłatwiej jest wszystko wyśmiać. Już w 1973 zastosowano zblokowanie
        przekładni hydrokinetycznej. Nie wiem, czy zrozumiesz o co Mi chodzi, ale
        opiera sięto na zasadzie sprzęgła wielotarczowego. Połączenie tarcz nie jest
        całkowite i uślizg wynosi do 3% do 5%, ponieważ między tarczami znajduje się
        olej. We współczesnych, sterowanych elektronicznie przekładniach zblokowanie
        następuje już przy 2000 obr./min. Straty są więc minimalne i nie wiesz co
        piszesz mówiąc o odjeżdżaniu automatom w sinądal. Twoja wiedza opiera sięna
        stereotypach i zatrzymała się pewnie na 2-biegowych przekładniach z lat 30.
        Pomyśl dlaczego BMW i Jaguar stosują 6-biegowe automaty i odchodzą od
        manualnych, które pozostały w produkcji w najtańszych, najsłabszych modelach.
        • Gość: waldek Oczywiście IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 14:34
          Przy 12- czy 8-cylindrowym, ogromnym silniku o pojemności np. 6 l i mocy 400 KM
          moment obrotowy jest tak znaczny, że skrzynia automatyczna radzi sobie z
          przeniesieniem napędu znacznie lepiej. Jednak automat nie ma w tym wypadku nic
          wspólnego z bezpieczeństwem - taka konstrukcja daje po prostu efektywniejsze
          wykorzystanie mocy. Samochód ten jest bezpieczny z zupełnie innych powodów.
          Sądzisz, że gdyby zamontować do popularnych wozów, takich jak Polonez czy Fiat
          Uno skrzynię automatyczną, to ich zużycie paliwa spadłoby, a dynamika i
          bezpieczeństwo wzrosły? Wątpię. Jednak takie samochody dominują w Polsce i
          dywagacje na temat skrzyni automatycznej lub nie pozostawiam ludziom
          najzamożniejszym, którzy mają czas zajmować się takimi kwestiami.
          • greenblack Re: Oczywiście 09.09.02, 14:45
            Polonez nie jest technicznie przystosowany do montażu automatycznej skrzyni,
            natomiast w Uno montowano skrzynię bezstopniową. Nie potrzeba wcale
            sześciolitrwych pojemności. 1.6 , 1.8 w zupełności wystarcza, a samochodów z
            takimi silnikami sprzedaje się najwięcej. Automatyczna skrzynia może być tylko
            jednym z elementów bezpieczeństwa. Ciekawe, czy kiedykolwiek miałeś do
            czynienia z nowoczesnymi, sterowanymi elektronicznie automatami?
            • Gość: waldek Re: Oczywiście IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 22:32
              Tak, Audi z Tiptronikiem. Oczywiście to nie moje, sam posiadam samochód
              zabytkowy. Faktycznie, spośród całego stosu elektronicznych urządzeń
              wspomagających kierowcę można wyróżnić wygodną skrzynię biegów - zmienia biegi
              szybko i bez nadmiernego szarpania, zużywając jedynie przeraźliwe ilości
              paliwa. Średnia to 16,8 l/100 km po mieście. Dlatego polecam ludziom
              zamożniejszym do wozów o dużej pojemności. A 1600 cm niech lepiej pozostanie
              przy skrzyni tradycyjnej.
              I jeszcze jedno: automat może jest fajny, ale w lecie. W zimie prezes
              wyprowadził swojego Mercedesa S 500 z garażu na oblodzony podjazd, wóz
              pobuksował chwilę, a następnie wyświetlił "jazda niemożliwa". Do garażu Merca
              trzeba było wepchnąć, i pracownik przyjechał po p. prezesa Citroenem C15.
              • greenblack Re: Oczywiście 10.09.02, 15:25
                Gość portalu: waldek napisał(a):

                > Tak, Audi z Tiptronikiem. Oczywiście to nie moje, sam posiadam samochód
                > zabytkowy. Faktycznie, spośród całego stosu elektronicznych urządzeń
                > wspomagających kierowcę można wyróżnić wygodną skrzynię biegów - zmienia
                biegi
                > szybko i bez nadmiernego szarpania, zużywając jedynie przeraźliwe ilości
                > paliwa. Średnia to 16,8 l/100 km po mieście. Dlatego polecam ludziom
                > zamożniejszym do wozów o dużej pojemności. A 1600 cm niech lepiej pozostanie
                > przy skrzyni tradycyjnej.

                Było to pewnie Audi z silnikiem 2.4, 2.8 albo jeszcze lepiej. Myślisz, że taki
                wóz z ręczną skrzynią spala mniej? Teraz w Audi są skrzynie bezstopniowe, bez
                żadnych szarpnięć, palą mniej niż ręczne i są zwyczajnie szybsze-sprawdź w
                katalogach i "na żywo". Nie ma w nich sprzęgła hydrokinetycznego, ale
                wielotarczowe. Nie ma zatem żadnych strat momentu. Wrażenia z jazdy
                niezapomniane.

                > I jeszcze jedno: automat może jest fajny, ale w lecie. W zimie prezes
                > wyprowadził swojego Mercedesa S 500 z garażu na oblodzony podjazd, wóz
                > pobuksował chwilę, a następnie wyświetlił "jazda niemożliwa". Do garażu Merca
                > trzeba było wepchnąć, i pracownik przyjechał po p. prezesa Citroenem C15.

                Oczywiście nie spytałeś potem, co było prawdziwą tego przyczyną, ale jeżeli
                jest to model produkowany od 1998, myślę,że wiem o co chodziło. Mercedes-Benz w
                nowej S-klasie wprowadził zawieszenie pneumatyczne i później jeszcze
                hydrauliczne ABC. Nie miał na tym polu, w przeciwieństwie do Citroëna, żadnych
                doświadczeń i poległ. Zawieszenie okazało się dosyć awaryjne. Komputer często
                odczytuje za niski poziom zawieszenia i nie zezwala na jazdę. To wszytko przy
                założeniu, że to nowa S-klasa. Sam Mercedes jest jednym z liderów na rynku
                automatów, chociaż ostatnio Audi-bezstopniowe skrzynie, BMW i Jaguar-6-
                stopniowe zostawiły go w tyle.

                Pozdrawiam i zapraszam do lektury tego samego wątku na głównym forum.


    • Gość: arklin Re: Automaty-wpływ na bepieczeństwo aktywne. IP: 212.160.231.* 26.03.03, 15:36
      Potwierdzam automat to piękna sprawa. W ruchu miejskim gdzie w zwykłej skrzyni
      mozna zamachać się na śmierć tutaj mamy tylko operowanie gazem i hamulcem - luz
      blus. Mam automat i jestem z niego bardzo zadowolony nie zamieniłbym go na
      manual bo to po prostu cholerny komfort. Co do zużycia to powiem, że moja Omega
      B 2,0 16v pali średnio ok.10 l gazu na 100km - dużo?
      Pozdrowionka
    • Gość: arklin Re: Automaty-wpływ na bepieczeństwo aktywne. IP: 212.160.231.* 26.03.03, 15:40
      Co do przyspieszeń to wydaje mi się, że w nowoczesnym automacie z elektroniką
      redukcja biegu trwa krócej niż w zwykłej skrzyni. Wystarczy wcisnąć gaz do
      dechy, nastepuje kick-down i lecimy, a jak komuś mało to wystarczy wcisnąć
      magiczny przycisk pod nazwą "sport" i mamy odjazd.
      POZDR
    • Gość: pk Re: Automaty-wpływ na bepieczeństwo aktywne. IP: 212.87.16.* 26.03.03, 16:40
      Wynajalem w USA samochodzik - byl z automatem oczywiscie. Pomijajac poczatkowe
      problemy z lewa noga (ktora nalezy sobie obciac lub przynajmniej gdzies
      przywiazac, jesli jest sie przywyczajonym do recznej skrzyni), jezdzilo sie nie
      najgorzej. Z jednym wyjatkiem - po szybkim nacisnieciu gazu np w celu
      rozpoczecia wyprzedzania samochod przez jakies pol sekundy namyslal sie, a
      dopiero potem zaczynal przyspieszac.

    • Gość: lolo Re: Automaty-wpływ na bepieczeństwo aktywne. IP: *.ien.com.pl / 192.168.100.* 27.03.03, 13:07
      jest oczywiste dla kazdego kto choc raz prowadzil automat, ze automat jest
      strasznie mulowaty. sa owszem montowane dopalacze, ktore dzialaja jak sie
      wgniecie gaz w podloge ale odbywa sie to kosztem olbrzymiego zuzycia paliwa.
      • Gość: arklin Re: Automaty-wpływ na bepieczeństwo aktywne. IP: 212.160.231.* 27.03.03, 15:00
        Gość portalu: lolo napisał(a):

        > jest oczywiste dla kazdego kto choc raz prowadzil automat, ze automat jest
        > strasznie mulowaty. sa owszem montowane dopalacze, ktore dzialaja jak sie
        > wgniecie gaz w podloge ale odbywa sie to kosztem olbrzymiego zuzycia paliwa.
        Kurczę Lolo co ty piszesz? Ja codziennie prowadzę automat i wcale nie jest to
        dla mnie oczywiste, a nawet powiem więcej - on nie jest mułowaty. Co
        do "dopalaczy" to nie wiem o co chodzi, przecież tzw. kick-down polega jedynie
        na redukcji biegu i dobry automat potrafi zrobić to szybciej niż niejeden
        kierowca. A czy w przypadku, gdy w manualnej skrzyni zredukujesz np. na 3-kę i
        wciśniesz do dechy to zużycie spada? Wydaje mi się, że również robi się wir w
        baku.
        Pozdrófka
    • Gość: marba Co pół roku zamierzasz powtarzać ten temat? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 20:05
      W nie zmienionej formie.
      I stawiasz te same tezy, co do których kiedyś zgodziłeś się że są błędne?
      Przekop tamten wątek i pisz to co już tam stwierdziłeś. A jak znajde chwilke to
      sam go przekopie i znajde twoje wypowiedzi zaprzeczające niektórym punktom.
      • greenblack Re: Co pół roku zamierzasz powtarzać ten temat? 05.04.03, 11:59
        Gość portalu: marba napisał(a):

        > W nie zmienionej formie.

        Ten wątek został założony 8 września 2002, więc nie wiem, o jakim "powtarzaniu"
        mówisz. Ktoś go odszukał i podbił.

        A jak znajde chwilke to
        >
        > sam go przekopie i znajde twoje wypowiedzi zaprzeczające niektórym punktom.

        Czekam z niecierpliwością.


        Pozdrawiam
        • Gość: marba Re: Co pół roku zamierzasz powtarzać ten temat? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 12:54
          Rzeczywiście nie zwróciłem uwagi na daty. Więc były chyba dwa identyczne wątki?
    • Gość: Q Re: Automaty - dla inwalidow IP: *.brucepower.com 04.04.03, 15:45
      Automatyczna skrzynia biegow zostala skonstruowana z mysla o inwalidach bez
      reki i nogi oraz dla ludzi pozbawionych podstawowych umiejetnosci koordynacji
      ruchu konczynami. Dalszy rozwoj tego pomyslu to realizacja tak zwanego American
      Dream - przede wszystkim ma byc latwo i wygodnie. To jest moje skromne zdanie
      po 20+ latach jazdy po obu stronach Atlantyku.
      Nie cierpie jazdy automatem, gdzie samochod podejmuje decyzja za mnie. To nie
      jest przyczynek do bezpiecznej jazdy. Nie mowiac o tym, ze uruchomienie go
      przez popych zupelnie odpada a hamowanie silnikiem przy jezdzie z gory nie
      istnieje.
      Na szczescie Europa jest wciaz jeszcze cywilizowana pod tym wzgledem. Szkoda mi
      tylko Amerykanow, ktorzy z obledem w oczach wyruszja z europejskich
      wypozyczalni na drogi.
      Szerokiej drogi.
      • greenblack Re: Automaty - dla inwalidow 05.04.03, 12:02
        Gość portalu: Q napisał(a):

        Nie mowiac o tym, ze uruchomienie go
        > przez popych zupelnie odpada

        Uruchomienie przez popych odpada w _każdym_ samochodzie z katalizatorem.


        a hamowanie silnikiem przy jezdzie z gory nie
        > istnieje.

        O hamowaniu silnikiem i o innych kwestiach:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=2914754



        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka