Dodaj do ulubionych

Otylia a Chrysler

05.10.05, 14:19
Bylo sporo dyskusji roznego rodzaju nt. bezpiecznej predkosci jazdy. Rowniez,
a moze przede wszystkim po wypadku Otylii. Rozni dyskutanci wyklucaja sie czy
jechala 180 km/h czy tym autem mogla az tyle jechac w takich warunkach. a
jesli nie to czy bylo to 150 km/h czy 120 km/h czy moze tylko 100 km/h.
A czy ktos interesuje sie jak wyglada Chrysler po crash test przy predkosci
ok 60 km/h?
Nie?
To zapraszam na strone:
ta-blo.blog.onet.pl/2,ID40133765,index.html
Znajduje sie tam film przedstawiajacy crash test Chrysler'a 300 (bo chyba
takim podrozowala Otylia). Uderzenie z filmu bylo przy predkosci tylko ok. 60
km/h, wiec dyskusja czy jechala 180 km/h czy 120 km/h ma niewielki sens -
auto i tak byloby do kasacji, pasazerowie w mniejszym czy wiekszym stopniu
pewnie tez ...
Obserwuj wątek
    • bratmarzeny nie wyglada najgorzej 05.10.05, 15:07
      to bardzo solidne i bezpieczne auto. Kabina pasazerska nie ulegla wcale
      deformacji. Nawet przednia szyba nie pekla. Pasazerowie najprawdopodobniej by
      przezyli. Ale....

      To byl wypadek w warunkach laboratoryjnych. energia uderzenie rozlozyla sie na
      caly blok betona a nie na waskie drzewo...

      Wiekszosc wspolczesnych samochodow wyszlaby z podobnego crashu mniej wiecej
      podobnie.

      Problem w tym, ze wielu idiotow mysli, ze majac drogi nowy samochod sa
      niesmiertelni i niepokonani. Otylia taka wlasnie idiotka sie okazala i to do
      kwadratu.

      Moglo byc jeszcze gorzej, gdyby wjechala czolowo w fiata uno.
    • Gość: kljhg to co napisałeś nie ma sensu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 16:33
      Współczesne samochody posiadają tzw. kontrolowne strefy zgniotu czy klatki
      bezpieczeństwa. Oceniając więc na "oko" skutki uderzenia przy szybkości 120km/h
      czy 60km/h, rzeczywiście - różnica jest niewielka. Tylko, że w tej całej
      zabawie nie chodzi o to, by samochód ocalić a raczej jego pasażerów.
      Zasadnicza różnica wyszłaby Ci gdybyś porównał obrażenia ofiar...
      • bratmarzeny Re: to co napisałeś nie ma sensu... 05.10.05, 16:46
        Gość portalu: kljhg napisał(a):

        >Oceniając więc na "oko" skutki uderzenia przy szybkości 120km/h
        >
        > czy 60km/h, rzeczywiście - różnica jest niewielka.

        Ronica nie bylaby raczej "niewielka". Gdyby ten sam samochod uderzyl w betonowy
        kloc z szybkoscia 120 km/h to kabina z cala pewnoscia nie wygladala tak jak przy
        60 km/h. Karoseria musialaby wchlonac wtedy 4-krotnie wieksza ilosc energii.
        Przypuszczam, ze wtedy z (calego) auta zostalaby miazga.
        • Gość: Zjak Otylia a Chrysler.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 20:13
          Gdzieś podali, że ona w maju ubr. zrobiła prawo jazdy. Komentarz zbyteczny.
          Ona po prostu w tej sytuacji wystraszyła się i poszła w lewo zamiast przyhamo-
          wać i wcisnąć się na prawo. Też byłoby fatalnie ale może bez takich skutków.
    • marekatlanta71 Wyniki testu Chryslera 300 06.10.05, 04:56
      www.iihs.org/ratings/rating.aspx?id=240
      Jak widac jest to bardzo bezpieczny samochod i przy 64 km/h uderzeniu w
      niecentralna bariere wychodzi sie bez szwanku.


      A tu wyniki testu z uderzeniem w centralna przeszkode:
      www.nhtsa.dot.gov/NCAP/Cars/3459.html
      Jak widac tez jest bardzo dobrze.
    • onioni Mogła jechać koło 130-140 góra. 10.10.05, 03:09
      Tiry jeżdzą szybko ale bez przesady, zakładając więc że jechały koło 100-110, a
      ona się za nimi chowała a wiec też miała koło 110, to wyskakując do
      wyprzedzania mogła mieć po kilku sek wyprzedzania może ze 140 km/h, potem już
      tylko szorowało w rowie przez około 100 m (3 sek) a więc
      nieco zwolniła, w momencie uderzenia w drzewo mogła wiec mieć koło 120 km/h.

      To, że na liczniku było 180 kmh/ o niczym nie świadczy. Spoktałem się, że
      wskazywało 0 - i co, samochód stał w momencie wypadku %-)
      tu mógł pójśc w dół (a wiec ze 120 opaśc na 180). Przy wolej jezie opadł by byc
      moze w druga strone, z 80 na np: 40 lub 0.

      Zresztą nie sadze, by przez kilka chwil wyprzedzania doszła z 110 na 180 !
      A właściwie 200, bo przeciez rów ją na pewno troszkę wyhamował. Wiec nie sadze
      by to było 200/180 tylko 140/120.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka