13.02.06, 23:31
Od 2 lat mieszkam w Anglii (Birmingham) po ostatniej wizycie w kraju
doszedłem do wniosku ze gdyby w Polsce bylo tyle samochodow co tu i taki ruch
to chyba wszyscy pozabijali by sie wzajemnie na drogach. Jesli chodzi o
kulture jazdy i bezpieczenstwo to jestesmy w Azji.
Obserwuj wątek
    • Gość: hahaho Re: Anglia IP: 84.13.137.* 14.02.06, 22:27
      to fakt,ja tu jezdzac samochodem odpoczywam, kultura,wyrozumialosc i
      przestrzeganie przepisów...bezpieczenstwo i spokoj
      zastanawiajace jest to ,ze oni sie nigdzie nie spiesza,nawet przedstawiciele
      handlowi
      jak jade do Polski na swieta to po przejechaniu granicy zaczyna sie horror
    • deadeasy Re: Anglia 15.02.06, 00:34
      oj, zdaraja sie w UK i "wariaci" :) ale fakt, ogolnie, kultura jazdy jest tu
      wyzsza.
      • Gość: ??? Re: Anglia IP: *.czerniakowska / *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 01:42
        A co to jest kultura ?

        ( zapytał Jasio na lekcji przyrody )
    • ktbb Re: Anglia 20.02.06, 16:38
      > to chyba wszyscy pozabijali by sie wzajemnie na drogach. Jesli chodzi o
      > kulture jazdy i bezpieczenstwo to jestesmy w Azji.
      Nie obrażaj Azji jak tam nie byłeś. Tam jeżdżą bez niepotrzebnej agresji i nie
      rysują nawet samochodów w sytuacjach kiedy u nas pewny szpital.
      A zapewniam Cię że jest tylko jedno miasto w Anglii które dorównuje wielkim
      azjatyckim miastom ilością samochodów.
    • Gość: Swoboda_T Re: Anglia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 20:55
      Panowie (Panie??) mam takie pytanie. Wkrótce wybieram się do Londynu, kto wie
      może będę pracować samochodem właśnie. Stąd moje pytania: a) jak tam wygląda
      sprawa z naszym prawem jazdy, czy jest honorowane ( mam jeszcze papierowe :P ),
      czy można wymienić je na/zdobyć full UK, jeśli tak to ile to kosztuje, czy jest
      skomplikowane itp. No takie tam, co warto wiedzieć ;) Aha, jak to jest z
      pierszeństwem - prawa, czy lewa ręka?? :)
    • tygru_mrau Re: Anglia 24.02.06, 00:24
      czynnikx, a jechałeś kiedyś brytolską autostradą? do pasji doprowadzali mnie
      goście, którzy wyprzedzali po to.... żeby zwolnić. W miastach - tak, masz
      rację - ogromna kultura jazdy. Aż miło się prowadzi i - muszę przyznać - z miłą
      chęcią zamieniłam "warszawski" styl jazdy na wyspiarski. Więcej tam szacunku
      dla innego człowieka, więcej luzu i zwykłej życzliwości.
      Ale na autostradach bywa dziwnie.
      Pozdrawiam

      UK rulez
      • drzordrz Wnioski? 28.02.06, 11:20
        tygru_mrau napisała:

        > Więcej tam szacunku dla innego człowieka, więcej luzu i zwykłej życzliwości.

        I dlatego chyba Anglia jest Anglia a Polska tylko Polska.

        Ciekawe, ze narod ceniacy tak wysoko i pryktykujacy takie przymioty jak
        "zyczliwosc" i "szacunek" stal sie swiatowa potega niemal we wszystkich
        dyscyplinach a narod wyznajacy szpan, cwaniactwo i zwykle chamstwo nazywane z
        niewiadomych przycyn "ulanska fantazja" byl i jest najwiekszym popychadlem i
        nieudacznikiem w Europie z zastraszajaco niskim dorobkiem we wszystkich
        dyscyplinach - od kultury, przez sztuke do nauki, sportu a nawet tego, co nazywa
        sie stylem i jakoscia zycia.
        • simr1979 Re: Wnioski? 28.02.06, 11:46
          drzordrz napisał:

          > I dlatego chyba Anglia jest Anglia a Polska tylko Polska.
          >
          > Ciekawe, ze narod ceniacy tak wysoko i pryktykujacy takie przymioty jak
          > "zyczliwosc" i "szacunek" stal sie swiatowa potega

          Nie zrozumiałeś......naród NAJPIERW stał się potęgą, a potem dopiero zaczął
          praktykować życzliwość i szacunek.....zresztą mylisz powierzchowną uprzejmość z
          prawdziwą życzliwością, którą o wiele łatwiej napotkać u Słowian....:) pzdr
          • drzordrz Re: Wnioski? 28.02.06, 12:17
            simr1979 napisał:

            > Nie zrozumiałeś......naród NAJPIERW stał się potęgą, a potem dopiero zaczął
            > praktykować życzliwość i szacunek.....

            Obawiam sie, ze to ty nie zrozumiales.
            Narod moze stac sie potega (bynajmniej nie tylko militarna!) tylko wtedy, jesli
            jego czlonkowie wychowywani sa w duchu wspoldzialania i nieskrepowanej
            kreatywnosci a nie podkladania sobie nawzajem nog, puszenia sie i szkodzenia innym.
            Bez respektowania i wspierania innych nie jest to mozliwe.

            Dlatego Anglia juz od sredniowiecza byla krajem emanujacym impulsy kulturowe i
            sile a Polska od zarania swych dzejow jedynie importerem tych impulsow.


            > zresztą mylisz powierzchowną uprzejmość z prawdziwą życzliwością, którą o
            > wiele łatwiej napotkać u Słowian.

            A moze to ty w rzeczowej, konkretnej i optymistycznej otwartosci Brytyjczykow
            dopatrujesz sie powierzchownosci i mylisz slowianska upierdliwosc, nachalna i
            histeryczna wylewnosc z zyczliwoscia?

            To slowianska "zyczliwosc" chyba najlepiej opisuje dowcip o diablach, ktorzy w
            piekle jako jedynego nie musza pilnowac kotla z Polakami. Polacy sami pilnuja,
            zeby zadnemu z nich nie bylo lepiej i zeby przypadkiem z kotla sie nie wydostal.


            • simr1979 Re: Wnioski? 28.02.06, 12:28
              drzordrz napisał:

              (...)
              > Dlatego Anglia juz od sredniowiecza byla krajem emanujacym impulsy kulturowe i
              > sile
              (...)

              Owszem, jednak nie miało to nic wspólnego z "wzajemną życzliwością i
              szacunkiem", a wyłącznie z bezpardonową rywalizacją i konkurencyjnością, przede
              wszystkim w wymiarze indywidualnym...;)
              • drzordrz Re: Wnioski? 28.02.06, 13:01
                > a wyłącznie z bezpardonową rywalizacją i konkurencyjnością, przede
                > wszystkim w wymiarze indywidualnym.

                Widzisz swiat tak, jak cie tego nauczono (w Polsce).

                Innowacyjnosc przejawiajaca sie kreowaniem piekna w postaci sztuki,
                architektury, przedmiotow uzytkowych, gier towarzyskich, teorii filozoficznych,
                literatury, teatru itd. itd, moze zaistniec tylko tam, gdzie ludzie sa otwarci,
                znaja i rozumieja smak zycia, bawia sie, wspoldzialaja i komunikuja ze soba na
                wysokim poziomie a nie udupiaja sie nawzajem, niszcza i szkodza w warunkach
                "bezpardonowej rywalizacji".

                Tam, gdzie zyja stlamszeni nienawiscia, zawiscia i "bezpardonowa rywalizacja"(w
                puszeniu sie i szpanowaniu) ludzie nie moze powstac piekno.

              • drzordrz Pozostaje jeszcze jedno pytanie 28.02.06, 13:09
                Dlaczego mimo naszych niewatpliwych rekordow chamstwa i prostactwa, czyli
                warunkow "bezpardonowej rywalizacji i konkurencyjnosci" nie zostalismy jeszcze
                mocarstwem w jakiejklwiek chocby dyscyplinie?

                ;)
                • simr1979 Re: Pozostaje jeszcze jedno pytanie 28.02.06, 13:25
                  drzordrz napisał:

                  > Dlaczego mimo naszych niewatpliwych rekordow chamstwa i prostactwa, czyli
                  > warunkow "bezpardonowej rywalizacji i konkurencyjnosci" nie zostalismy jeszcze
                  > mocarstwem w jakiejklwiek chocby dyscyplinie?

                  Ponieważ ze względu na kilkusetletnie opóźnienie cywilizacyjne (w stosunku do
                  Wysp Brytyjskich), a także pewne uwarunkowania geohistoryczne, nasze chamstwo i
                  prostactwo ma wymiar zanadto plemienny (we współczesnych realiach: grupowo-
                  koteryjno-rodzinny) a za mało indywidualny, co jest przyczyną naszej niskiej
                  efektywności społecznej, a przejawia się m.in. w szalejącej korupcji, kroniźmie
                  i układach klientelistycznych. Zjawiska te dotyczą nie tylko Polski, ale całej
                  Europy wschodniej i Bałkanów.
                  Życzę więcej realizmu w oglądzie świata - tak jest zdrowiej, pzdr :)
                  • drzordrz Re: Pozostaje jeszcze jedno pytanie 28.02.06, 13:41
                    simr1979 napisał:


                    > Ponieważ ze względu na kilkusetletnie opóźnienie cywilizacyjne (w stosunku do
                    > Wysp Brytyjskich), a także pewne uwarunkowania geohistoryczne,

                    Nasuwa sie odwieczne pytanie - czy to skutek czy przyczyna.

                    > Życzę więcej realizmu w oglądzie świata - tak jest zdrowiej,

                    Dziekuje, nie uskarzam sie i zycze tego samego.
                    Zdaje sobie sprawe z tego, ze moja teza jest bardzo duzym uproszczeniem ale mimo
                    to mysle, ze jest w niej sporo prawdy. Ludzie i narody sa rozne ale nic nie
                    bierze sie z prozni. Piekno, optymizm, i olbrzymia kreatywnosc tego, co
                    pozostawily po sobie pokolenia Anglikow, Niemcow, Wlochow czy Holendrow
                    przytlacza mnie ciagle na nowo w zestawieniu z prymitywnoscia, bylejakoscia,
                    szpanerstwem, powierzchownoscia i najzwyklejsza glupota przejawiajaca sie w
                    naszym kraju na niemal kazdym kroku.
                    Dlatego mamy to, co mamy - na drogach i nie tylko.

                    Pozdrawiam.
            • Gość: na zimno Re: Wnioski? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.06, 15:07
              Na Wyspach juz od czasow celtyckich rznieto, palono,
              gwalcono, scinano ...

              Nie lepiej bylo w sredniowieczu i pozniej.

              W czasach pozniejszych Ameryka wyzwolila sie
              spod panowania Anglikow, bo miala dosc
              rzniecia, palenia, gwalcenia...

              I teraz ich Anglicy szanuja, bo dostali
              tega nauczke.


              Udalo sie to tez w koncu Indiom i innym.

              Imperium zarzadzane bylo w sposob bezwzgledny.
              Szkoci, Irlandczycy, Hindusi opowiedza
              Ci wiecej niz ja. Zapytaj ich.

              Wiec nie opowiadaj bajek o zrodelku kultury.
              Nawiasem mowiac to, co zobaczysz
              w British Museum powinno juz dawno
              byc zwrocone Grecji, Egiptowi i innym
              krajom, z ktorych te dobra kultury
              wywieziono.


              A historia ze szkolnej lawki to stek
              banalnych stwierdzen, ktore i tak nie
              przekazuja zadnej wiedzy, poza wiedza,
              konieczna do otrzymania dostatecznego
              u pana nauczyciela.

              W porownaniu z tym, co dzialo sie
              na dworach krolewskich wyspiarzy
              w ciagu tych wielu stuleci,
              Polska wydaje sie byc oaza spokoju
              i toleracji. Szkoda, ze w szkolach
              uczy sie "od-do" na stopien.

              Dlatego tez potem opowiada sie takie dyrdymaly,
              o wlasnym kraju pochodzenia.
              • drzordrz Re: Wnioski? 28.02.06, 17:50
                Nie zrozumiales czegos bardzo zasadniczego. Chyba dlatego, ze nalezysz do tych,
                ktorzy nie rozrozniaja miedzy zwykla zyczliwoscia, owartoscia i uprzejmoscia
                ulatwiajaca wspolzycie z innymi a upierdliwoscia lizusa.

                Wspolczesna zyczliwosc i rozsadek Anglikow to adekwatny do czasu przejaw tego,
                co zawsze bylo ich sila - solidarnosci i wzajemnego respektu wobec siebie.
                Nie wobec wroga!
                To wlasnie te przymioty dawaly im sile potrzebna rowniez do stworzenia imperium.
                Gdyby tak jak my Polacy podkladali sobie nawzajem nogi "stawiali sie ale
                zastawiali sie" i sprowadzali wszystko do efekciarskiej pozy i pustej fasady to
                nigdy nie byliby tym, czym sa.

                Ale to wlasciwie dyskusja na inne forum.
            • Gość: na zimno Cytat ponizej, ha-ha-ha !!!!! ( ROTFL ) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.06, 17:39
              """"""
              Dlatego Anglia juz od sredniowiecza byla krajem emanujacym impulsy kulturowe i
              sile a Polska od zarania swych dzejow jedynie importerem tych impulsow.

              """"

              Juz dawno sie tak nie turlalem po podlodze ze smiechu.
              No i te "impulsy kulturowe" od sredniowiecza !

              O tempora !
              • drzordrz i co ja na to poradze, ze nie rozumiesz? 28.02.06, 17:51
                tak prostego sformulowania?
              • drzordrz zanim zaturlasz sie na smierc 28.02.06, 17:56
                Spytaj jakiegos lepiej od ciebie wyksztalconego Niemca (nie powinno to byc zbyt
                trudne) - bo piszesz chyba z Niemiec - co to takiego "Kulturrift" i
                "Kulturrift-Lehre".
                • Gość: na zimno Nie wysilaj sie chlopie, nic Ci to nie pomoze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.06, 18:23
                  Oczywiscie, ze pisze z Niemiec, ale to nie ma nic do rzeczy.
                  Jestem tu , jutro bede gdziekolwiek tam, gdzie bedzie praca.

                  Juz W.Churchill mawial:

                  "Gdy jestem za granica, nie krytykuje wlasnego kraju, ale gdy wracam,
                  nadrabiam zaleglosci".

                  Plucie na wlasny kraj pochodzenia jest zenujace.
                  I tego Ty za cholere nie rozumiesz, biedaku.

                  Nie roztkliwiaj sie nad idealnym imperium ( bylym zreszta), bo nie jest tego
                  warte.

                  Prawdziwej historii i tak nigdy nie liznales. To widac.
                  W sumie smutne i zalosne. Koniec kontaktu.


                  • drzordrz A ty sie nie tlumacz chlopie 28.02.06, 19:06
                    bo to, ze jestes w Niemczech nie jest zadnym problemem a to, ze nie rozumiesz
                    prosciutkiego sformulowania i krytyke rodzimych (rzeczywistych) przywar
                    traktujesz jako "plucie".
                    • Gość: na zimno Re: A ty sie nie tlumacz chlopie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.06, 09:59
                      Problem nie polega na "rozumieniu prosciutkiego sformulowania".
                      Problem polega na tym, ze Ty sam nie rozumiesz tego, co wypisujesz.

                      Wypisujesz bzdury na temat procesow historycznych,
                      o ktorych nie masz pojecia. Twoje oceny sytuacji
                      sa rownie bzdurne. A co do plucia, nie pomylilem sie.
                      Tak wlasnie jest.


        • x-man66 Re: Wnioski? 01.03.06, 11:22
          O życzliwości i szacunku powiedz tym w Indiach, Australii i jeszcze paru innych
          koloniach, gdzie z życzliwością i białych rękawiczkach wprowadzali "cywilizację"
          i szacunek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka