Dodaj do ulubionych

parkowanie pod blokiem

IP: *.chello.pl 18.02.06, 08:27
czy istnieja jakieś przepisy, zabraniajace parkowania pod wejsciem do klatki
schodowej?
Obserwuj wątek
    • Gość: fragi Re: parkowanie pod blokiem IP: *.zebyd.com.pl 18.02.06, 09:56
      Jeśli garaż podziemny jest zlokalizowany POD wejściem do klatki schodowej to można w nim parkować !
    • stefan4 Re: parkowanie pod blokiem 18.02.06, 10:02
      niedoinformowany:
      > czy istnieja jakieś przepisy, zabraniajace parkowania pod wejsciem do klatki
      > schodowej?

      Myślę, że ogólnych nie ma. U mnie pod samym blokiem stoi specjalny znak zakazu
      zatrzymywania się. Jeśli u Ciebie nie stoi zakaz, to jest to tylko kwestia
      Twojej kultury. Czy Twój samochód przeszkodzi śmieciarce/przechodniom/wózkom
      dziecinnym? Jeśli nie, to parkuj.

      U mnie jasne jest, że samochód przeszkodzi, stoi zakaz a bezpłatny parking jest
      o kilka kroków dalej i zawsze jest na nim miejsce. Ale spalinowi i tak parkują
      pod klatką schodową. Prawdziwy spalinowy jest sprawny inaczej, ma duży brzuch i
      cienkie nóżki, więc trudno go przekonać do porzucenia autoprotezy i przejścia 30
      metrów na butach.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • Gość: kw Re: parkowanie pod blokiem IP: *.net.autocom.pl 21.02.06, 09:57
        Ogólne przepisy pozwalaja to traktować jako parkowanie na przejsciu dla
        pieszych !!!
      • Gość: zmotoryzowany Re: parkowanie pod blokiem IP: *.toya.net.pl 21.02.06, 23:08
        a jak sobie wyorażasz chodzenie na butach?
        to musi być strasznie niewygodne.... ja zawsze wkładam stopy do środka butów
        tak jest znacznie wygodniej...
        no chyba ze jestes z Krakowa wtedy "na nogach" ale mnie sie wydaje, że starałeś
        sie być dowcipny..... nie wyszło tym razem, ale staraj sie dalej
        • Gość: akodo Re: parkowanie pod blokiem IP: *.chello.pl 26.01.07, 19:11
          tylko w Krakowie chodzi się na nogach?
    • cromwell1 Re: parkowanie pod blokiem 18.02.06, 11:11
      jednoznacznego przepisu chyba nie ma

      ale podpinasz sie pod zagrozenie bezpieczenstwa na drodze wewnetrznej
      tarasujesz wyjscie ewakuacyjne;)

      pzdr.
      • Gość: Dziadek Re: parkowanie pod blokiem IP: *.czerniakowska / *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.06, 16:55
        Jeżeli w rejonie danego bloku jest "Teren Wewnętrzy" ,
        to zasady parkowania ustala właściciel terenu.

        Jeżeli w danym rejonie jest znak drogowy D-40 "Strefa Zamieszkania",
        to parkowanie jest dozwolone tylko w wyznaczonych miejscach.

        Nie wolno także parkować tam , gdzie są namalowane "koperty" lub jest
        oznakowana droga p-poż.

        Inne paragrafy administracyjne dokładają jeszcze swój zakaz.
        T.j. "Zakaz Parkowania" tyłem pojadu w kierunku budynków (chodzi o spaliny).

        Jeżeli jest dopuszczalne (w danym rejonie) parkowanie tuż pod blokiem,
        to dochodzi jeszcze jeden paragraf o parkowaniu, t.j. "Pojazd nie może blokować
        przejścia" , a szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych musi być minimum
        1.5 metra.

        ps.
        Jeżeli ktoś popełnia wykroczenie na terenie wewnętrznym , to mandat może być
        wystawiony po skardze np. ciecia (nawet telefonicznej) do Policji.
        Jeżeli w/w wykroczenie ma miejsce na terenie , gdzie występuje znak D-40,
        to mandacik może wystawić każdy kto ma wolne formularze do wypisania :-)
        • Gość: ghost Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:25
          przepisy słuszne,przestrzeganie ich wiadomo jakie w Polsce, ale z
          interwencjapolicji czy SM to jestes optymistą. Sprawdź jak to jest egzekwowane
          na Wildzie. W ogóle przykład Robocza 11 lub tamtejsze osiedle TBS. Zgroza
          • sqwind Re: parkowanie pod blokiem 21.02.06, 19:56
            Generalnie wszyscy mają to maja w wysokim powazaniu,gdzie sobie zaparkuja,byle
            blisko klatki,wejścia do sklepu,nikogo nie zraża,że ktoś chce dostać się do
            domu,wyjechać z garażu itp.Proponuje w takiej sytuacji zawsze sprawdzic,czy
            pojazd utrudniający nam życie jest wyposażony w autoalarm.W Krakowie bardzo
            modnym miejscem na parkowanie są ścieżki rowerowe.Kiedyś z kolegą,jako stare
            chłopy bawiliśmy się w uruchamianie alarmu w terenowej Hondzie zaparkowanej na
            ścieżce rowerowej przy ulicy Włóczków.Debil właściciel cztery razy wyskakiwał z
            hotelu by wyłączyć alarm,w końcu wezwał policję,że ktoś się zabawia jego
            bolidem.I jak myślicie-dostał mandat za złe parkowanie?Figa z makiem-dostał
            poradę,by udać się do warsztatu celem naprawy usterki w samochodzie.Do
            rowerzystów-ścieżka rowerowa przebiegająca przez AGH w Krakowie,mimo wyrażnego
            oznakowania,wg policji-nie jest ścieżką,jest parkingiem,bo tak się
            utarło.Ścieżka rowerowa w okolicy ulicy Włóczków nie jest ścieżką,jest
            parkingiem dla autobusów,podobnie przy ulicy Kałuży.Przestrzegam też przed
            jazdą rowerem po lasku tynieckim-dukta leśna Skotniki-Tyniec,mimo wyrażnego
            zakazu jazdy pojazdami samochodowymi momentami przypomina gierkówke.I tak dalej
            i tak dalej....
      • Gość: Daniel Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 23:47
        Ogólnie obowiązujące przepisy dotyczące parkowania pojazdów przy budynkach są
        ujęte w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14
        grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać
        budynki i ich usytuowanie.
        W szczególności rozdział 3 tego Rozporządzenia stwierdza, co następuje:
        § 19. 1. Odległość wydzielonego, odkrytego zgrupowania miejsc postojowych lub
        otwartego garażu wielopoziomowego dla samochodów osobowych od okien budynku
        mieszkalnego, zamieszkania zbiorowego (z wyjątkiem hoteli), zakładu opieki
        zdrowotnej, oświaty i wychowania, a także od placu zabaw dziecięcych nie może
        być mniejsza niż:
        1) dla zgrupowania do 60 stanowisk włącznie - 10 m,
        2) dla większych zgrupowań - 20 m, z zachowaniem warunków określonych w § 275.
        2. Ustalenia ust. 1 pkt 1 i 2 dotyczą również sytuowania wjazdów do zamkniętego
        garażu wielostanowiskowego w stosunku do okien budynku zakładu opieki
        zdrowotnej, oświaty i wychowania, a także placu zabaw dziecięcych.
        3. Zachowanie odległości określonych w ust. 1 nie jest wymagane w stosunku do
        miejsc postojowych, znajdujących się między liniami rozgraniczającymi ulicy, na
        obszarze zwartej zabudowy miejskiej.
        • Gość: ale ale Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:31
          Ale to rozporzadzenie nie dotyczy sie istniejacych obiektow poza przepisami dot. ochrony ppoz. Paragrafy, ktore przytoczyles, nalezy uwzglednic przy projektowaniu.
        • Gość: ghost Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:26
          Obejrzyj realizację wymienionych przepisów na Roboczej przy TBS. Gdzie jest
          Powiatowy Nadzór Budowlany?
        • Gość: Artand Re: parkowanie pod blokiem IP: 213.25.179.* 26.01.07, 12:54
          Obowiązujące jest Rozporządzenie Min. Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r.
          w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich
          usytuowanie. (Dz. U. z dnia 15 czerwca 2002 r. Nr 75, poz. 690 z późn. zm.)
          Rozdział 3 Miejsca postojowe dla samochodów osobowych (§ 18 21)
    • iberia30 Re: parkowanie pod blokiem 18.02.06, 19:29
      Gość portalu: niedoinformowany napisał(a):

      > czy istnieja jakieś przepisy, zabraniajace parkowania pod wejsciem do klatki
      > schodowej?

      = blokowanie drogi wjazdowej dla strazy czy karetki.Co innego parkowanie na
      chwile w cleu rozladowania auta.
    • Gość: jac Re: parkowanie pod blokiem IP: *.ha.pwr.wroc.pl 20.02.06, 22:54
      Tak. Przepisy kodeksu drogowego.
    • hlynur.bjorn Re: parkowanie pod blokiem 20.02.06, 23:06
      zawsze można zaryzykować parę rys kluczami
      • Gość: cookies Re: parkowanie pod blokiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.06, 23:18
        brrr...tak samo nieprzyzwoite,jak parkowanie przed wejsciem na klatkę...
        • Gość: Emeryt Re: parkowanie pod blokiem IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 07:25
          Przed wejsciem do mojej klatki schodowej stale i namietnie parkuje wlasciciel
          samochodu,ktory mieszka po przeciwnej stronie ulicy.Widocznie lubi widok
          swojego samochodu.Raz wezwalem policje,bo niemoglem wyjechac z garazu(pod
          blokiem sa garaze).I co nic i nic.Policjant porozmawial z wlascicielem i na tym
          sie skonczylo,parkuje nadal.Pozostawione przejscie dla pieszych wynosi okolo
          1m,karetka ma trudnosci z podjechaniem.Miejsce do parkowania jest 20m
          dalej."Zjawisko" jest w Bydgoszczy ul.Karmazynowa miedzy domami nr 3 i nr
          12.Ptroponuje piszcie o takich przypadkach konkretnie,moze to pomoze i policja
          zacznie wreszciwe spelniac swoje obowiazki,chyba,ze jest powolana do wyzszych
          celow niz szlifowanie kraweznikow.
          • Gość: JA Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 08:51
            tak zgadzam się z tobą całkowicie. sam nigdy nie parkuje pod klatką. mamy
            przecież nogi i możemy podejść kilka metrów do auta
            • Gość: beznogi Re: parkowanie pod blokiem IP: *.devs.futuro.pl 21.02.06, 09:39
              to że Ty masz nogi nie znaczy ze kazdy je ma
              • machara Re: parkowanie pod blokiem 21.02.06, 10:28
                durnie a nie pomyśleliście że ktoś może być niepełnosprawny (chodzi o
                poruszanie się). jesteście krótkowzrocznymi idiotami. mój mąż ma problemy z
                chodzeniem; do parkingu jest jakieś 300 metrów i co wy na to? szczególnie zimą,
                kiedy chodniki są śliskie ma zapylać na parking i po drodze upaść z 10 razy?
                egoiści i tłumoki, pomimo wszystko życzę wam aby was nigdy nie spotkało takie
                nieszczęście. nie pozdrawiam
                • Gość: Kika64 Re: parkowanie pod blokiem IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.02.06, 10:55
                  A dlaczego ty "tlumoku "obrazasz ludzi. Nikt, ani slowem ,nie napisal, o
                  niepelnosprawnych. Dla tych osob powinny byc dogodne miejsca do parkowania. Ale
                  tu pisza wszyscy o sprawnych inaczej ty idiotko!!!
                  • Gość: machara Re: parkowanie pod blokiem IP: 87.207.229.* 21.02.06, 11:12
                    ty dziwna jakaś jesteś, nie bardzo mogę Cię zrozumieć
                    • Gość: chłop Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:45
                      Widz ejakies problemy natury emocjonalnej
                • Gość: ANDRZEJ1971 Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:55
                  SKąD U CIEBIE TYLE JADU?
                  inwalida czy nie w miejscu niedozwolonym niech nie parkuje
                  należy zwrócić się do spółdzielni
                  o wyznaczenie miejsca do parkowania dla inwalidy
                  czy jak ktoś jest inwalidą to ma prawo blokować przejście przez chodnik?
                • Gość: ewa Re: parkowanie pod blokiem IP: *.gliwice.pl 21.02.06, 14:29
                  niepełnosprawność (czego nikomu nie życzę i współczuję tym których dotknęła)
                  nie jest powodem do ustawiania pojazdu w sposób uciążliwy dla innych. I nie
                  mówimy tu o przypadkach, gdy ktoś stawia samochód blisko swego domu (ale nikomu
                  nie zawadza i nie jest uciążliwy), ale o sytuacjach gdy stawia auto "TUŻ" przed
                  wejściem do klatki, blokujac lub znacznie utrudniając do niej wejście
                  (zwłaszcza osobom niepełnosprawnym lub starszym, ale i innym też), gdy zastawia
                  3/4 chodnika i nie zostaje nawet 50cm "luzu" pomiędzy samochodem a np.
                  budynkiem, krzakami itp., przez co trzeba taki pojazd obchodzić ulicą.
                  A dla osoby o stwierdzonej grupie inwalidzkiej (oczywiście w kwestii narządów
                  ruchu)proponuję o wystąpienie do właściwego urzedu o przydzielenie miejsca
                  parkingowego w strefie dogodnej dla danej osoby, oznaczonego narysowaną
                  kopertą i znakiem informującym o miejscu postojowym dla inwalidy.
                  Jednak pozdrawiam
                • stefan4 Re: parkowanie pod blokiem 21.02.06, 17:26
                  machara:
                  > durnie a nie pomyśleliście że ktoś może być niepełnosprawny (chodzi o
                  > poruszanie się). jesteście krótkowzrocznymi idiotami.

                  Coś Ci nie idzie z Twoją dalekowzrocznością... A nie przyszło Ci do głowy, że
                  ja ZNAM tych misiów, którzy swoją brykę stawiają zawsze przed samą klatką
                  schodową? Oboje są młodsi ode mnie przynajmniej o połowę. Nie mają żadnych
                  problemów z poruszaniem się. Ludzie z klatki już kilka razy próbowali im
                  wyperswadować takie parkowanie a oni mówią nie
                • pompompom Re: parkowanie pod blokiem 22.02.06, 19:35
                  machara napisała:

                  > durnie a nie pomyśleliście że ktoś może być niepełnosprawny (chodzi o
                  > poruszanie się). jesteście krótkowzrocznymi idiotami. mój mąż ma problemy z
                  > chodzeniem; do parkingu jest jakieś 300 metrów i co wy na to? szczególnie
                  zimą,
                  >
                  > kiedy chodniki są śliskie ma zapylać na parking i po drodze upaść z 10 razy?
                  > egoiści i tłumoki, pomimo wszystko życzę wam aby was nigdy nie spotkało takie
                  > nieszczęście. nie pozdrawiam



                  Czy inwalida zmotoryzowany jest lepszy i ważniejszy od niezmotoryzowanego?
                  Pomyśl, że jeśli ten co ma "cztery kółka" zatarasuje drogę to inny inwalida też
                  będzie musiał np. nadłożyć drogi, żeby wejść do budynku.
            • orangewhatever Re: parkowanie pod blokiem 21.02.06, 11:06
              niestety, wyobraź sobie, że są takie osiedla, gdzie nie ma rozległych parkingów
              i zdobycie miejsca graniczy z cudem, nawet odległego miejsca. a "coś" trzeba z
              samochodem zrobić.
              nie pojadę przecież na sąsiednie osiedle, zajmować miejsca mieszkańcom (tym
              bardziej, że na sąsiednich są podobne problemy z miejscami, jak u mnie).
              tak więc czasem jedyne wyjście to postawienie auta pod klatką.
          • zle_mzimu Re: parkowanie pod blokiem 21.02.06, 16:11
            na moim podwórku paniusia wesolo parkowala sobie pod balkonem do czasu az
            panowie smieciarze nie stracili cierpliwosci bo jej samochod zagradzal podjazd
            do blokowego smietnika i musieli jezdzic po kilka metrow z kontenerami
            nie wiem gdzie interweniowali ale skutecznie, paniusia "nagle" odkryla, ze pod
            blokiem jest cos takiego jak parking :]
            • Gość: Kokeeno Re: parkowanie pod blokiem IP: 80.54.202.* 28.01.07, 11:09
              U nas na osiedlu też radośnie parkowały pojazdy przed wjazdem do śmietnika, ale od czasu jak SM dostała więcej blokad na koła i zacząła ostro holować auta na słono płatny parking, jakoś takie praktyki zanikły... Pod klatką parkować nie wolno (dozwolony jest tylko chwilowy wjazd w celu przeniesienia mebli itp. - krótszy niż godzinę)...
    • orangewhatever Re: parkowanie pod blokiem 21.02.06, 11:02
      nie wiem, czy jest zakaz, w każdym razie mnie czasem sytuacja zmusza do
      zaparkowania, bo niestety samochodu się nie da w powietrzu zawiesić.

      w takim przypadku radzę mieć raczej pretensje to tych osłów, którzy parkują
      sobie "w poprzek" i zajmują 2-3 miejsca parkingowe tam, gdzie ZAWSZE brakuje
      miejsca dla mieszkańców (takie sytuacje są nagminne pod moim blokiem).
      • Gość: machara Re: parkowanie pod blokiem IP: 87.207.229.* 21.02.06, 11:09
        niestety, nigdy nie zablokowaliśmy drogi przejazdu ani przejścia a i tak
        jakiś "zazdrośnik" wydzwaniał po straż miejską. stąd tyle agresji we mnie
        • bun01 jeżeli wydzwaniał... 21.02.06, 15:40
          ... do straży miejskiej to znaczy, że miał powód, tak?
          • Gość: machara Re: jeżeli wydzwaniał... IP: 87.207.229.* 21.02.06, 15:51
            jaki powód? taki że wkurzało go to? powód jakich mało. widzę że są tutaj sami
            przeciwnicy. pa pa
            • zle_mzimu Re: jeżeli wydzwaniał... 21.02.06, 16:15
              papa i znikam, bo sa sami przeciwnicy? fajna taktyka
              otoz ja tez bym dzwonila po straz miejska, jakbys mi parkowala na chodniku pod
              oknem, bo mam prawo sobie tego nie zyczyc, szczegolnie jesli mieszkam na parterze
              • tomek854 Re: jeżeli wydzwaniał... 22.02.06, 00:24
                Maszs rpawo sobie nie życzyć. Ale jezeli niema zakazu to on ma prawo parkować czy sobie życzysz, czy nie ;-)

                Ja wojowałem z sąsiadką na parterze, która robiła awantury, że parkuję tyłem do okna i jej z rury wydechowej leci. Ale tak sie składa że przodem bym nie wiechał, bo mam duży samochód, a to dzięki temu, że sama ona załatwiła w administracji (nie pytając się innych o zdanie) barierki ograniczające chodnik - przez co nie mogłem wykręcić. Nikt i tak na chodniku nie parkował, bo był za wąski, ale czasem ktoś zajechał jednym kołem jak nie mógł wykręcić...

                Tacy co sobie wszystkiego nie życzą, są najgorsi...
        • agulha Re: parkowanie pod blokiem 28.01.07, 11:33
          Ale dlaczego nie wystąpicie o legitymację inwalidy dla Waszego męża? Nikt Was
          wtedy nie tknie. Poza tym wyznaczą Wam kopertę. U mnie pod blokiem i w okolicach
          o miejsce trudno, ale jest jedna koperta z konkretnym numerem rejestracyjnym i
          nigdy nie widziałam tam innego auta. Jest również jedna koperta bez
          identyfikatora i - wprawdzie nie zawsze, ale zwykle bywa zostawiona pusta
          (chociaż z ręką na sercu nigdy na niej ani w pobliżu nie widziałam innego auta
          inwalidzkiego). Żeby było śmieszniej, moje osiedle i moja okolica nie jest np.
          oazą inteligencji, ale ma wśród bliźnich złą opinię (spójrzcie na
          Warszawa->Żoliborz i Bielany, watek o Wrzecionie).
      • agulha Re: parkowanie pod blokiem 28.01.07, 11:35
        Zamiast trudzić się załatwianiem sprawy tamtych źle parkujących samochodów,
        utrudnisz życie wszystkim sąsiadom. A co! Przecież nie będziesz się fatygowała i
        parkowała gdzieś dalej - Twoja wygoda jest najważniejsza! (Chyba że mieszkasz na
        małej wyspie i poza tymi kilkoma miejscami oraz wjazdem do klatki schodowej
        dalej nic nie ma, tylko woda).
        A poza tym rząd kradnie - czyli moje przewinienia są nieważne, bo inni mają na
        koncie jeszcze większe.
    • Gość: andrzej1971 Re: parkowanie pod blokiem-dostawczak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:08
      czy auta dostawcze moga parkować pod blokiem na parkingu?
      a np. ciężarówki , tiry?
      są takie parkingi przed blokami np.Wrocław Szybowcowa
      gdzie na parkingu pod blokiem parkuje tir z naczepą i kamaz wywrotka
      normalnie to nie przeszkadza, ale sa dni gdy nie moge zaparkować osobowego auta.
      chodzi mi o to , że kupuję mieszkanie i liczę na miejsce do parkowania pod blokiem
      a jakis gość ma firmę i parkuje tira. niech zbuduje sobie parking, albo wynajmie.
      jak kupi 2 lub 3 tiry to też tu postawi?

      Objazdowa - Wrocław - wąska uliczka i stale stoi TIR blokując połowę drogi

      co na to przepisy? a co z dostawczymi autami takimi do 3,5t?
      • Gość: Adam Re: parkowanie pod blokiem-dostawczak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:05
        W dowodzie rejestracjnym jest wpis gdzie jest miejsce parkowania - dla dużych
        samochodów niedupuszczalne jest uzyskanie wpisu w urzędzie komunikacji na
        osiedlu mieszkaniowym na nie na jakimś osobnym parkingu .
        • tomek854 Re: parkowanie pod blokiem-dostawczak 22.02.06, 00:27
          Jak to wpis o miejscu parkowania?

          To pojazdy (lub zespoły) powyżej 12 metrów i bodajże 24 ton mają zakaz parkowania na tereeni zabudowanym poza wyznaczonymi miejscami. Kamaz wywrotka może sobie parkować gdzie chce (oczywiscie w zgodnie z przepisami) bo waży pewnie z 10 ton...

          Jak ja sobie założę firmę "transport wywrotką u pana Heńka" to nie muszę mieć do niej specjalnej siedziby - mogę sobie parkować pod blokiem.

          W Uk ja parkowałem pod oknem 3.5 tonowego sprintera a kumpel ciągnik siodłowy (bo nie mieliśmy swoich samochodów i pracodawcy pozwalali nam jeździć służbowymi do domu) i nikomu to nie przeszkadzało... Parkowaliśmy oczywisćie przepisowo.
          • Gość: lala mi da... Re: parkowanie pod blokiem-dostawczak IP: *.elsat.net.pl 25.02.06, 13:59
            a jak ma się sprawa wjazdu na osiedle samochodem ciężarowym w celu zaparkowania
            przed blokiem, gdy na wszystkich wjazdach są ustwione znaki "zakaz
            wjazdu...powyżej 3,5 tony", że nie wspomnę o tym, że taki pojazd zajmuje przed
            moim blokiem 3~4 miejsca dla osobowych...
    • Gość: wielka_stopa Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 13:52
      Mieliśmy 2 lata temu problem z takim jednym studencikiem, który codziennie
      parkował swój samochod pod blokiem. Wielokrotnie sąsiedzi prosili go aby
      parkował na parkingu, bezskutecznie. W końcu kumpel się wkurzył i oblał mu maskę
      i przednią szybę farba olejną, już nigdy więcej nie widziałam jego samochodu
      przed blokiem.
      • Gość: polak Re: parkowanie pod blokiem IP: *.olendernet.pl 21.02.06, 16:59
        nasze osiedla są w większości wybudowane za komuny gdzie nie przewidziano tak
        wielki rozwój motoryzacji wzwiązku z czym niebudowano tez parkingów co nie
        znaczy żeby parkować jak się komu podoba ale buractwo jest buractwem a burak
        pozostanie burakiem
        pozdrawiam
      • stoolejarz ty i twój kolega pewnie jesteście 21.02.06, 19:17
        praktykującymi katolikami
    • Gość: warszawa Re: parkowanie pod blokiem IP: *.atman.pl / *.atman.pl 21.02.06, 17:26
      u mnie na osiedlu generalnie warszawiacy parkują ok. natomiast przyjezdni z
      rejestracjami np.EL,PO,GD,GS,ETM,WR,SK,SC itp... parkuja jak na łące. nie wiem
      z czym to jest związane... brak kultury?wychowania?czy zwyczje przyniesione z
      pastwiska?
      • stoolejarz jasne już w to wierze...:) 21.02.06, 19:18
        warszawa = wioska z milionem mieszkańców
      • karolinabu Re: parkowanie pod blokiem 21.02.06, 19:25
        Powodem dla którego nie-warszawiacy parkują tak jak parkują jest specyfika
        miejsca w którym mieszkają, zazwyczaj jest to mniejsze miasto w którym jest po
        prostu więcej miejsca. Sama jestem spoza Warszawy i zauważyłam że Warszawiak
        wciśnie się nawet w najmniejszą szczelinę między samochodami(zignoruję ostatnie
        słowa bo są poza jakimkolwiek poziomem).Pozdrawiam
      • Gość: seriooo????? Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 20:24
        czyzbyś chłopczyku wymienił wszystkie "znane" ci tablice rejestracyjne?:
        oświecę Cię, Wrocław ma obecnie DW a nie WR(niedouczony chłoptasiu):P
        Większością aut z tablicami rejestracyjnymi zaczynających się na W, jeździ
        niewychowana chołota wozami na leasingu lub służbowymi. Nawiasem mówiąc o
        warszawiakach i ich parkowaniu mam jeszcze gorsze zdanie:(
        • Gość: :) WR to Radom , wiec spoza WAWY :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 15:39
      • stefan4 Re: parkowanie pod blokiem 23.02.06, 23:49
        warszawa
        > u mnie na osiedlu generalnie warszawiacy parkują ok. natomiast przyjezdni z
        > rejestracjami np.EL,PO,GD,GS,ETM,WR,SK,SC itp... parkuja jak na łące.

        O właśnie, skoro Ty jesteś z Warsiawki, to może będziesz wiedział: czy biała
        rejestracja WF to z Twojej wsi? Jedna taka od kilku dni staje tu u nas na
        wjeździe na parking osiedlowy. Trudno bardziej przeszkadzać, jak się wjeżdża,
        to trzeba się obok przeciskać.

        Może też wykumasz, jak jej dać delikatnie do zrozumienia, że jak podniesie
        oczęta, to na pewno zauważy, że na parkingu są stale wolne miejsca (za darmo).
        Chciałbym delikatnie, żeby szanownemu gościowi nie było przykro.

        Bryka jakaś elegancka, w końcu co stolyca to stolyca, ale nie wiem jakiej rasy,
        bo nie jestem rasista.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • Gość: sąsiad_policjanta Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:33
      Widzę, że nie jestem odosobniony. U mnie w bloku mieszka policjant, który ma 3 samochody - jeden dostawczy i 2 osobowe. Wszystkie MUSZĄ stać pod jego balkonem. Jeśli ktoś ośmieli się zaparkować na jego miejscu, musi wysłuchiwać krzyków oburzonego stróża prawa. Nadmieniam, że ani tych miejsc nie opłaca jakoś specjalnie, ani ich nie zarezerwował w inny sposób - po prostu czyste chamstwo i tyle. Jak nawaliło śniegu, że nie miał jak wjechać pod swój ukochany balkon, to bezczelnie stanął pod moim garażem. W tej chwili menda przyjechała, a jego ukochane miejsce ZAJĘTE przez meblowóz. Więc sk... w ramach protestu stanął tak, że zablokował wszystkim wyjazd z podwórka - chociaż miejsca jest na tyle, żeby stanąć gdzie indziej.
      • Gość: przemo Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:01
        z własnego doświadczenia , na tkich co mają wszyskie przepisy w d.....jest
        tylko jeden sposób. Bez osobowo dawac ostrzeżenia [ nap. napiśmie] , brak
        reakcji...uderzyc , nie patrząc na przepisy prawa , wystarczy farbą akrylową
        napisac , lub oznaczc dany samochód. Ale delikwenta obowiązuje jedna zasada
        nie zna sprawcy.
        SPRAWDZONO.......w zasadzie wystarczyła 1 czerwona kartka , no ale były i
        wyjątki.
    • Gość: Gość Parkowanie przed WPiA UW na Lipowej... IP: *.aster.pl 21.02.06, 20:25
    • Gość: antykretyn SPUSZCZAC IM POWIETRZE Z KOL I PRZESTANA IP: *.fbx.proxad.net 21.02.06, 21:00
    • Gość: localpoint_of_view Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:03
      Oczywiście, że są jakieś przepisy.
      Pod blokiem gdzie mieszkam, sąsiedzi sami ustalili gdzie można parkować. Kto
      stanął dużo za blisko i po jednokrotnym zwróceniu uwagi nie zareagował, rano
      musiał czyścić szybę z okrutnie tłustej śmietany lub innego syfu, albo pompował
      wszystkie kółka. Codziennie. Wiadomo przecież, że ciśnienie powietrza w kołach
      zbyt blisko zaparkowanego auta jest po prostu za duże gdyż musi konkurować z
      podniesionym ciśnieniem niezadowolonej osoby ;P No i dlatego samoistnie uchodzi
      8) Takie lokalne prawo równowagi ciśnień.
      Proste i bardzo skuteczne.
      Oczywiście nie dotyczy większości kobiet ani ludzi normalnych. Dotyczy tylko
      ludzi nie tolerujących krytyki;)
    • Gość: julek Mam sąsiadkę,która parkuje gdzie popadnie... IP: *.piotrkow.net.pl 21.02.06, 21:13
      na parkingu przed blokiem zawsze jest miejsce,ale pani od opla astry potrafi
      zostawić samochód na trawniku,na miejscu dla inwalidy,a zastawianie chodnika-
      standard.Straszny,roztrzepany babsztyl
      • Gość: gość Re: Mam sąsiadkę,która parkuje gdzie popadnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:31
        ogólnie prawie wszystkich widzę boli że jedni mają samochody (nawet dwa i trzy)
        a inni nie to takie polskie
        • Gość: gośćgość Re: Mam sąsiadkę,która parkuje gdzie popadnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:30
          Jeszcze jeden sposób ponoć skuteczny, chociaz nie sprawdzony osobiście
          (jeszcze): karmić ptaki wysypujac ziarno na dachu auta "milego" kierowcy. I nich
          mi nikt nie wmawia, że komus zazdroszcze bo też jeżdżę, ale mam nóżki i się moge
          przejś kawałek (zdaje się że kultura osobista ma tu jakieś znaczenie).Argument
          pięciolatka ???
          • Gość: Majka Re: Mam sąsiadkę,która parkuje gdzie popadnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 23:49
            A u mnie parkują we wjazdach na chodniki przed klatkami, żeby przejść na drugą
            stronę ulicy trzeba skakać po trawniku. I to parkują najczęściej takie matoły z
            wielgachnymi samochodami, tarasuje to skutecznie.
            • tomek854 Re: Mam sąsiadkę,która parkuje gdzie popadnie... 22.02.06, 00:32
              Sposób sprawdzony, a w UK stosowany nawet przez służby miejskie - nalepka na szybę. Z bardzo tandetnego papieru. jeżeli nie mamy specjalnych, jak w UK, możemy np. przykleić "prosze się nauczyć parkować" napisane na chusteczce higieniczncej. Da się to odczyścić, ale parę godzin to zajmuje.
    • Gość: k Re: parkowanie pod blokiem IP: *.nbp.pl 22.02.06, 10:48
      a jak nie to moneta 5 zlotowa lub kluczyk i wolny spacerek kolo źle
      zaparkowanego samochodu z lekko wyciągnietą i usztywniona rączką ;).
      wlascicielowi moze to da do myslenia
      • agulha Re: parkowanie pod blokiem 28.01.07, 11:41
        To jest brzydki sposób. Uważam, że naklejanie nalepek jest OK. Jak nie reaguje,
        tłusta śmietana - to mi się nawet podoba. Ale niszczenie samochodu to podłe.
        Poza tym weź pod uwagę, że nie zawsze czynisz szkodę właściwej osobie.
        Szefowej naszego biura (zupełnie miła i normalna osoba) ostatnio ktoś zarysował
        bok samochodu. Mówi, że stanęła jakoś blisko śmietnika, ale nie zagradzając
        drogi do niego.
        Za koszty naprawy zapłaci kto? Firma. A w dalszej perspektywie kto? Może Ty. Bo
        te koszty są wrzucane (w bardzo odległej perspektywie) w koszty nowych
        (innowacyjnych) lekarstw. A potem płacz, że leki drogie...
    • Gość: miecio Re: parkowanie pod blokiem IP: *.aster.pl 22.02.06, 12:39
      To raczej brak kultury niż kwestia przepisów.
    • pompompom Re: parkowanie pod blokiem 22.02.06, 19:31
      Jeśli chcesz mieć dekorację na masce w postaci torby ze śmieciami lub śmieci
      luzem, bo np. tarasujesz dostęp do śmietnika to parkuj dalej w tym miejscu. Ja
      nie będę biegała dookoła, żeby wyrzucić śmieci.
      Zresztą parkowanie pod samymi oknami też nie jest gwarancją bezpieczeństwa.
      Jedna babeczka zaparkowała w takim miejscu, weszła dosłownie na 15 minut na
      górę, a jak wróciła miała wybite szyby i radio zmieniło właściela. Może jednak
      lepszy parking kawałek dalej? Albo zabranie samochodu ze sobą do mieszkania -
      najbezpieczniejsza opcja.
      • Gość: antykretyn Najlepiej nawpuszczac w zamki kleju "GLUE" IP: *.fbx.proxad.net 22.02.06, 22:21
        • Gość: Mama Re: Najlepiej nawpuszczac w zamki kleju "GLUE" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 11:58
          Ja chamom, którzy tak zastawiają bramę, że nie mogę wejśc do bloku naklejam na
          szybę pampersa z kupą:)
    • Gość: notoryczny prosta sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:52
      Jeden sposób to okruszki na samochód a ptaki już same sie zajmą resztą.
      Gwarancja jakości wykonania dziobania:)) Inna metoda dorwać troche kwasu w
      strzykawke i polać z cicha. Bezdźwięcznie a za to jaki efekt i już nigdy tak
      nei zaparkuje. Jak ja potrafie przejść te metry do parkingu to i inni potrafią.
    • Gość: brak_pomysłu Re: parkowanie pod blokiem IP: *.devs.futuro.pl 23.02.06, 15:26
      rzeczywiście, takie parkowanie pod blokiem mnie też denerwuje, zwłaszcza ze
      mieszkam na parterze. Mieszkamy w pierwszej klatce obok mamy chodnik dla
      spacerowczów który jest równocześnie droga dlaróżnego rodzaju służb miejskich.
      Parking na kilkaset samochodów mieści sie dosłownie kilkadziesiat metrów od
      nas, że nie wspomnę o wolnych miejscach obok parkingu.
      Niestety niektórzy lokatorzy nie potrafią tego docenić i swój samochód trzymaja
      pod blokiem. Czasem pod moimi oknami lub w bezpośrednim sąsiedztwie stoi ok 6-7
      samochodów, również na trawnikach (pomimo ustawionych słupków niektórzy są tak
      zdesperowani że objeżdżaja ogrodzony kawałek i wjeżdżaja znowu na chodnik).
      Na szczęście od czasu do czasu interesuje się nimi straż miejska...
      • Gość: smutna mama Re: parkowanie pod blokiem IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.06, 11:15
        A co można zrobić jeśli parkują bezpośrednio pod moimi oknami, starymi
        gruchotami, tyłem do okna przez co przy odpalaniu mam zaśmierdzoną chałupę,na
        ziemi zostawiają plamy cuchnącego oleju, Wiosną i latem okien nie da się
        otworzyć, a ja mam malutkie dziecko :((
        • Gość: brak_pomysłu Re: parkowanie pod blokiem IP: *.devs.futuro.pl 24.02.06, 15:33
          przyznam szczerze ze mam ten sam problem, czasem nawet nowe okna nie pomagają
          (chodzi mi o spaliny).
          Jak ktoś jest mało inteligentny to nic nie pomoże, ani groźby ani prośby.
    • bbastek13 Re: parkowanie pod blokiem 24.02.06, 17:57
      jest wielu debili, którzy gdyby dali radę wjechać to parkowaliby na samej
      klatce schodowej...
      • Gość: gabrielle Re: parkowanie pod blokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 21:54
        A na zwrócenie uwagi powiedzieliby, że to wolny kraj i przecież nie jest
        zakazane.

        Fakt, nie ma przepisu: zabrania się parkowania samochodu na klatce schodowej;)

        Może tak zamiast pytać, pomyśleć inaczej: trzeba wezwać pogotowie, które będzie
        musiało zabrać chorego do szpitala. Karetka przyjeżdza i... nie podstawi się
        pod samą klatkę, tak, żeby sanitariuszom było najwygodniej i najszybciej, bo
        przed klatką pacan postawił sobie samochód.

        U mnie parking jest przed samym blokiem. Kretyństwo i trudności.
        • clio_1 Re: parkowanie pod blokiem 25.02.06, 11:29
          A u nas sytuacja jest trochę inna - nie chodzi o to, że ktoś parkuje pod klatką
          schodową, ale parkuje gdzie popadnie, bo na 2 2-klatkowe bloki i 60 mieszkań
          jest aż 15 miejsc parkingowych (w porywach do 17, jak się samochody dobrze
          ustawią). Czasem po prostu nie ma innej możliwości, albo zastawia się sąsiada,
          albo staje sie na chodniku (z tym jest akurat mniejszy problem, bo z drugiej
          strony bloku jest drugi chodnik, ktorym można bez problemu przejść). W
          najblizszej okolicy nie ma niestety żadnego innego parkingu, najbliższy jest ok.
          1,5 km od domu, obok bloku jest co prawda pusta działka, ale ogrodzona, są
          jakieś kwestie związane z jej własnością, do tego dochodzi jeszcze sprawa
          ustanowienia służebności. Kolejnym problemem jest zajmowanie miejsc przez osoby
          "obce" - tzn nie-mieszkańców, kórzy zostawiają u nas swoje samochody, a my nie
          mamy gdzie parkować. Wkładanie kartek za wycieraczki nie daje żadnego efektu.
          Ktoś powie - prosta sprawa, trzeba założyć bramkę, szlaban na pilota itp. itd.
          Owszem, ale tu pojawia się kolejna kwestia - w tych 2 blokach mieszka dużo
          starszych osob, ktorym nie da się przetłumaczyć, że bramę będzie można otworzyć
          domofonem z mieszkania, nie trzeba będzie z niego wychodzić, taksówka czy
          pogotowie wjadą, a służby miejskie mają mozliwość otworzenia bramek, nawet
          poprzez ich zniszczenie.
          Rozumiem doskonale osoby zdenerwowane głupotą i bezmyślnością innych (parkowanie
          wypasionych beem pod klatką, na miejscu dla inwalidów, uniemożliwianie dojazdu
          karetki, straży pożarnej, parkowanie w miejscach newralgicznych - dla własnej
          wygody itp.), nie rozumiem jednak złośliwości osób wysypujących "coś dla
          ptaków" na samochody parkujące co prawda pod balkonem, ale w odległości ok 3
          metrów od okna, na wyznaczonym miejscu parkingowym. Zwrócę tylko uwagę, że osoby
          takie, w razie przyłapania na niecnym procederze, mogą ponosić odpowiedzialność
          za powstałą w ten sposób szkodę.
          Pozdrawiam serdecznie zmotoryzowanych i niezmotoryzowanych
    • Gość: Kruder76 Tak istnieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 17:17
      Może to być np: regulamin wspólnoty mieszkaniowej, albo spółdzielni mieszkaniowej.
    • bateria_sloneczna Re: parkowanie pod blokiem 26.01.07, 18:58
      u mnie jest wysoki krawężnik, bo wjeżdżano na maksa na chodnik przed blokiem i;) , ale nigdy nie blokowało to jakoś wyjścia z klatki

      teraz wszyscy stoja równiutko i grzecznie wzdłuż krawężnika, za to po drugiej stronie nadgorliwcy prawie wjeżdżają do ogródka tych z naprzeciwka(blok na przeciwko, trawnik przed nim...) hehe
      • bateria_sloneczna Re: parkowanie pod blokiem 26.01.07, 18:59
        zero znaków zakazujących jakiemukolwiek parkowaniu (jeszcze by tego brakowało - choć się zdarzają takie zakazy gdzie indziej)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka