ab_extra
21.03.06, 14:39
Może to nie jest jeszcze zbyt duży problem w Polsce, bo dobrych dróg jak na
lekarstwo, ale się trafiają. Puste, oddzielone od siebie pasy ruchu.
Bezkolizyjne skrzyżowania. Noc. Lekko pruszy snieg ale droga czarna. Po obu
stronach tylko las, więc zero bodźców. Po półtorej godziny można stracić
poczucie, że się człowiek w ogóle przemieszcza, może się nawet zrobić
wszystko jedno dokąd jedzie a na znaki robią się obojętne. Nie mówię o
zasypianiu, tylko o popadnięciu w rodzaj otępienia. Miał ktoś coś takiego?