Dodaj do ulubionych

cena życia

IP: 80.50.251.* 10.11.06, 08:49
Gdy pytamy kogoś ile warte jest jego życie, najczęściej odpowiada, że bezcenne.
Potem obserwyjemy na drogach, na ile ten ktoś naprawdę wycenia swe życie idąc
lub jadąc rowerem po skraju drogi nocą . I okazuje się że ta wartość jest
poniżej 20 - 30 zł, które należało by przeznaczyć na światełka informujące
kierowcę samochodu jadącego poza zabudowanym z dozwoloną prędkością, że na
drodze jest jeszcze jeden użytkownik.
Taka refleksja po codziennych nocnych jazdach......
Obserwuj wątek
    • Gość: Kokeeno Re: cena życia IP: *.crowley.pl 10.11.06, 14:45
      A jakby jeszcze dodał do tego z 5 PLN na taką żarówiastą kamizelkę, to byłby
      szczyt szczęścia (ja z taką jeżdżę po nocy na rowerze - dużo miejsca nie zajmuje
      - co prawda nie przeszkadza kretynom przejeżdżać ciężarówką 10 cm ode mnie, ale
      zawsze to jednak 10 cm a nie centralne uderzenie)...
      • Gość: na zimno Zeby jednak to rozumiec trzeba miec przede IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.11.06, 16:32
        wszystkim ....mozg.
        Oczekujecie zbyt wiele od przecietnego czlowieka.

        • Gość: kierowcowa Re: Zeby jednak to rozumiec trzeba miec przede IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 22:04
          Dlaczego przeciętni ludzie, nie upośledzeni na umyśle, nie zdają sobie sprawy z
          takiego zagrożenia?
          • Gość: arm Re: Zeby jednak to rozumiec trzeba miec przede IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 22:28
            Wydaje mi się, że oni nie wiedzą jak to widać z samochodu.
            Oni przecież doskonale widzą.

            Proponowane rozwiązania:
            1.Rozdawać kamizelki odblaskowe darmo - opłaci się wszystkim.
            2.Opornych wraz z ich rowerkami potraktować spray-em odblaskowym.

            I po kłopocie.
            pozdr
            • gotlama Re: Zeby jednak to rozumiec trzeba miec przede 10.11.06, 22:40
              To prawda - "rowerzyści i piechota" nie mające w rodzinie i nabliższym otoczeniu
              kierowców pomstujących na takie niespodzianki - ciężko się reformują .
              • kozak-na-koniu Re: Zeby jednak to rozumiec trzeba miec przede 11.11.06, 10:23
                "Bezmózgowcy" - to jedno. Drugim problemem natomiast są ludzie zbyt łatwo
                poddający się wpływowi Mediów. Tacy wierzą w różne dyrdymały i zapominają, że za
                kierownicami zwykle nie siedzą nieomylne, wyposażone we wszelką potrzebną
                aparaturę roboty, tylko tacy sami ludzie; że jest masa sytuacji, w których
                ominięcie przeszkody lub zatrzymanie masy żelastwa, nawet rozpędzonej do
                "zawrotnej" prędkości 40km/godz jest po prostu niemożliwe. Takich, niestety,
                ostatnio zauważam coraz więcej...
                • Gość: emes-nju Re: Zeby jednak to rozumiec trzeba miec przede IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 14:41
                  Zle prawisz Zly Czlowieku! Przeciez nie od dzis wiadomo, ze prawowitymi uzytkownikami drog sa PIESI! I sa tam na prawach swietych krow. Media pisza, trabia i pokazuja te oswiecona prawde na okraglo - wypadkom zawsze winni sa kierowcy, ktorzy nie zachowali predkosci odpowiedniej do zauwazenia idacego niewlasciwa strona drogi, ubranego na czarno pieszego, w czasie deszczu (mysle, ze w takiej sytuacji 20-30 km/h to bylby max limit - a lepiej w ogole zakazac jezdzic szybciej niz porusza sie pieszy, najlepiej taki troche "wczorajszy").
      • Gość: emes-nju Re: cena życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 14:35
        Gość portalu: Kokeeno napisał(a):

        > A jakby jeszcze dodał do tego z 5 PLN na taką żarówiastą kamizelkę


        I niech przy tym pozostanie! Kamizelka jest zawsze doskonale widoczna z duzej odleglosci, a w swiatelkach trzeba zmieniac baterie - straszna kasa... Czyli nalezy sie spodziewac, ze ktos, kto zaszaleje i lampki kupi, nie wymieni juz baterii.
    • entry nie tylko piesi "oszczędzają"... 12.11.06, 15:26
      ... ja akurat rzadko poruszam się pieszo, ale podobne stwierdzenia pasują i do
      kierowców. Mało to ludzi jeździ na łysych oponach, zużytych klockach, czy z
      luzami w zawieszeniu? a to przecież grosze w porównaniu już nawet nie do życia,
      ale chociażby wartości samochodu, który można dzięki "oszczędności" szybko
      skasować
      • Gość: emes-nju Re: nie tylko piesi "oszczędzają"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 14:47
        Akurat za to mozna podziekowac naszej kochanej waaaadzy, ktora najpierw z kazdej pensji zabiera polowe, a potem goli dalej 22% VAT, akcyzy, srakcyzy i inne haracze powodujace, ze pensje sa na poziomie nizej niz glodowym (jezeli juz komus uda sie znalesc prace inna niz na czarno), a ceny na poziomie wiecej niz europejskim. A duza czesc ludzi ujezdzajacych rozpadajace sie szroty jezdzi, bo musi - bo np. znalezli prace w Pierdziuchowicach, a mieszkaja w odleglym o 30 km Pierdziuchowie, bez zadnych polaczen komunikacyjnych. I za te 900 zl brutto musza wyzywic rodzine oraz utrzymac samochod, dzieki ktoremu praca w ogole maja. W tym kontekscie 10 zl zainwestowane w kamizelke, to nie sa wywalone w bloto pieniadze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka