tiges_wiz
30.11.06, 18:11
zrobilem dzisiaj 817 km po naszych pieknych drogach i nie bedzie o oslepianiu
i predkosci, ale o ustepowaniu drogi karetce.
Droga miedzymiastowa, szeroka z poboczem. Dwa razy widzialem karetke i dwa
razy ktos przede mna zaczal hamowac (dosc ostro) i zjechal na pobocze.
Dobrze?
Heh ... cala smiesnosc tych dwoch sytuacji polega na tym, ze karetka jechala
sobie spokojnie na przeciwko, na kompletnie pustym pasie i ani ona nikomu nie
przeszkadzala, ani nikt nie przeszkadzal jej.
raz tez widzialem sytuacje, ze karetka do swiatel, stalo tam kilka samochodow
i zanim sie przetasowali i zrobili miejsce to dwa cykle stracili. A
wystarczylo ruszyc i zrobic wolny jeden pas za skrzyzowaniem.