y00 15.12.06, 14:26 Pytam w imieniu czeresniaki.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 15.12.06, 15:14 Przeginają, i to ostro, autorzy tego durnego przedsięwzięcia. Jak ktoś jeździ autobusami na codzień (przynajmniej po Warszawie), to przyzna, że jest to stek bzdur i uogólnień - poczynionych z jednostkowych przypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 15.12.06, 20:49 na linka nie klikalam, ale niektorzy owszem, ostatnio bowiem panu z autobusu baaardzo sie nie spodobalo, jak jadac za nim uznalam, ze zmienie pas na lewy , ktory sie akurat zaczynal-takie dziwne polaczenie na wysokosci Carrefoura w Katowicach.Mimo, ze manewr wykonalam sprawnie i bez ociagania panu sie wydawalo, ze on pierwszy ten manewr wykona (mimo, tego, ze nie mial mozliwosci aby tak szybko sie z tym uwinac i dodam, ze nie zdazyl nawet wlaczyc migacza) i ja sie bede za nim wlokla.Logiczne jest dla mnie, ze osobowka ma w tej sytuacji duzo latwiej aby szybciutko przemiescic sie na tenze wlasnie lewy pas, ktory potem sluzy do wlaczenia sie na glowna droge.Pan mnie obtrabil, na co spotkal sie ze czerwonymi swiatlami stopu oraz zwolniona jazda. Odpowiedz Link Zgłoś
zeft Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 17.12.06, 14:47 gratuluje iberia kultury! Nie można reagować agresją na agresję. Nie jesteś od wymierzania kar na drodze. Dopóki nie zlikwidujemy tych zachowań, dopóty będziemy trzecim światem jeśli chodzi o ruch drogowy. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 18.12.06, 18:28 nie bedzie wymierzania kar i nauczycielstwa jak sie niektorzy zaczna NORMALNIE zachowywac, wybacz ale egoizmowi i glupocie na drodze mowie NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saint Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.aster.pl 05.01.07, 22:40 Ty głubia kobieto... Babo durna, kup sobie lepiej rower jak nie umiesz się zachować na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
sum_tzw_olimpijczyk Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 17.12.06, 20:03 Pan mnie obtrabil, na co spotkal > sie ze czerwonymi swiatlami stopu oraz zwolniona jazda. Persen. W dużej ilości. Może to pomoże w zaprzestaniu nauczycielskich praktyk. A na przyszłość - uważaj na autobusy. Człowiek cały dzień siedzi za kółkiem, odpowiada za setkę osób... Trochę empatii. Drogowi nauczyciele to najgorszy typ kierowców. Czy Ciebie by nie irytowało, gdyby ktoś na Twój błąd reagował zajechaniem Ci drogi, a potem jazdę z prędkością 20km/h tylko po to, aby Ci utrzeć nosa? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 18.12.06, 18:27 sum_tzw_olimpijczyk napisał: > Persen. W dużej ilości. dla kierowcy autobusu. > Może to pomoże w zaprzestaniu nauczycielskich praktyk. tak i trabieniu bo ktos wykonal prawidlowo manewr wczesniej niz on. > A na przyszłość - uważaj na autobusy. dziekuje za radei bez niej uwazam. >Człowiek cały dzień siedzi za kółkiem,odpowiada za setkę osób... Trochę empatii. czy mialam panu podziekowac za BEZZASADNE OBTRABIENIE ???? >Drogowi nauczyciele to najgorszy typ kierowców. najgorszy to sa tacy jak ten wlasnie keirowca autobusa. >Czy Ciebie by nie irytowało, gdyby ktoś na Twój błąd reagował > zajechaniem Ci drogi, a potem jazdę z prędkością 20km/h tylko po to, aby Ci > utrzeć nosa? widocznie by mi sie nalezalo, nie jestem nieomylna i daloby mi to do myslenia:gdzie i jaki zrobilam blad. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 kierowca autobusu bezsprzecznie zawinil 18.12.06, 18:30 a gromy leca na mnie:jakos mnie to nie dziwi.Czy waszym zdaniem powinnam podziekowac panu z autobusu za obtrabienie mnie za PRAWIDLOWO wykonany manewr??? Poza tym uprzedzam nastepne pytania:pan z autobusu mogl spokkojnie ten pas zmienic-co zreszta ucyznil-bo za mna bylo pusto, wiec o zebraniu o wlaczenie sie nie ma mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beniamin Iberia - frustratka IP: *.chello.pl 18.12.06, 18:50 Nikt nie pochwalił zachowania kierowcy autobusu. Nikt nie powiedział, że zrobił prawidłowo. Zachowałaś się natomiast gorzej niż on. Dam przykład - idę sobie ulicą, ktoś nieostrożny na mnie wpada barkiem, to ja się obracam i leje go w mordę. to zachowanie niadekwatne do sytuacji! I do tego leczenie kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 baniaminek ideal 18.12.06, 20:22 Gość portalu: beniamin napisał(a): > Nikt nie pochwalił zachowania kierowcy autobusu. Nikt nie powiedział, że zrobił prawidłowo. naprawde?dziwne, bo z blotem zostalam zmieszana ja a nie on. > Zachowałaś się natomiast gorzej niż on. raczej adekwatnie do jego (niskiego)poziomu. > Dam przykład - idę sobie ulicą, ktoś nieostrożny na mnie wpada barkiem, to ja > się obracam i leje go w mordę. to zachowanie niadekwatne do sytuacji! "troche przesadzony" przyklad.... > > I do tego leczenie kompleksów. tak, kierowcy autobusu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beniamin Re: baniaminek ideal IP: *.chello.pl 18.12.06, 20:37 Nikt nie powinien nikogo mieszać z błotem za błąd! Dziewczyno! Ciebie też nikt z błotem nie zmieszał - zwyczajnie została Ci zwrócona uwaga. Nikt nie naskakiwał i nie był agresywny. Ty byłaś na drodze i jesteś agresywna teraz! Powinnaś wiedzieć, że człowiek kulturalny odznacza się wysoką odpornością na głupotę innych i zachowuje się z klasą. To dziecinne zajeżdzać drogę, pouczać i wściekać się o drobnostkę. Świadczy o zaburzeniach emocjonalnych! I dalej brniesz w to - twierdząc, że postąpiłaś słusznie. Należało mu się i koniec! Mój przykład nie jest przesadzony. Skoro mogę być złośliwy za kółkiem, podnosząc ciśnienie innym użytkownikom drogi tak jak ty czy kierowca autobusu, to mogę to robić też jako pieszy, gdy ktoś na mnie wpadnie na chodniku. Zresztą, jeśli przeglądnełabyś forum, zauważyła byś z pewnością wątek założony przeze mnie. Ja popełniam błedy, wcale nie jestem ideałem. Tylko, że agresja i nerwy to z pewnością częsta przyczyna wypadków w tym kraju. Frustaci wciskają do deski jadą na złamania karku, pouczają, trąbią, mszczą się, są złośliwi itp itd. To jak w dniu świra - pies narobił pod oknem nerwusa, to on leci narobić pod oknem właścicielki psa. Groteska! Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: baniaminek ideal 19.12.06, 11:38 Gość portalu: beniamin napisał(a): > Nikt nie powinien nikogo mieszać z błotem za błąd! Dziewczyno! Ciebie też nikt z błotem nie zmieszał czyzby ? jak widac punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, jakos sie nie doczytalam, ze kierowca autobusu to baran...natomiast na swoj temat sie naczytalam, widzisz roznice czy nie ? - zwyczajnie została Ci zwrócona uwaga. Nikt nie naskakiwał > i nie był agresywny. tak?no patrz jak wyzej. > Ty byłaś na drodze i jesteś agresywna teraz! rozumiem, ze mozesz to stwierdzci na podstawie wlasnych doswiadczen, tzn jezdzisz ze mna i wiesz jak sie zachowuje na drodze tak ? > > Powinnaś wiedzieć, że człowiek kulturalny odznacza się wysoką odpornością na > głupotę innych i zachowuje się z klasą. wow coz za odkrycie ameryki... >To dziecinne zajeżdzać drogę, pouczać i wściekać się o drobnostkę. Świadczy o zaburzeniach emocjonalnych! powiedz to panu z autobusu.... > Mój przykład nie jest przesadzony. Skoro mogę być złośliwy za kółkiem, podnosząc ciśnienie innym użytkownikom drogi tak jak ty czy kierowca autobusu, to mogę to robić też jako pieszy, gdy ktoś na mnie wpadnie na chodniku. nadal nie widzisz roznicy?Zakladam, ze idac ulica wpadasz na kogo PRZYPADKIEM a nie CELOWO, a kierowca autobusu nie zatrabil przypadkiem.... > Zresztą, jeśli przeglądnełabyś forum, zauważyła byś z pewnością wątek założony przeze mnie. wybacz, ale nie ucze sie na pamiec kto i kiedy co i gdzie zaklada. Odpowiedz Link Zgłoś
zaholec iberia30 27.12.06, 13:04 cześć, też bym się wkurzył. Ogólnie nie mam zamiaru winić Cię za złośliwość ale może faktycznie z autobusami to trochę lżej postępować? Kierowca autobusu lekkiego życia nie ma. Odpuść mu.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zielony_listek Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 12:25 > Pan mnie obtrabil, na co spotkal > sie ze czerwonymi swiatlami stopu oraz zwolniona jazda. Mój kuzyn pracował jako kierowca autobusu. Miał kiedys przypadek ostrego hamowania (z opowiadania wynikało, że to akurat nie wina kuzyna, ale mniejsza o to) i jeden z pasażerów na tylku przejechal przez kawałek korytarza. No tatar po prostu... I powiedział mi wtedy jedną rzecz - są sytuacje, kiedy kierowca musi szybko wybierać - czy chronic pasażerów, czy kierowce osobówki. Ty masz poduszki powietrzne, pasy, a pasażerowie co? Jak nie szanujesz kierowcy autobusu, to uszanuj chociaz pasażerów. Bo oni Twoja racje maja gdzieś, i ich swięte prawo. Pozdrawiam zielony_listek Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 13:32 zielony_listek napisała: > > I powiedział mi wtedy jedną rzecz - są sytuacje, kiedy kierowca musi szybko > wybierać - czy chronic pasażerów, czy kierowce osobówki. jest to oczywiste i zrozumiale. >Ty masz poduszki powietrzne, pasy, a pasażerowie co? a przepraszam bardzo na jaka okolicznosc mam miec wyrzuty sumienia, ze jezdze swoim autem? > Jak nie szanujesz kierowcy autobusu, to uszanuj chociaz pasażerów. Bo oni Twoja racje maja gdzieś, i ich swięte prawo. a przepraszam jak ten Twoj fragment powyzej ma sie do sytuacji opisanej przeze mnie?BO jakos nie widze zwiazku.NIE zajechalam Mu drogi, po prostu jadac za nim zmienilam pas i to sie panu nie spodobalo bo on tez zmienil pas-biorac pod uwage tamtejszy uklad pasow bylo to do przewidzenia, ze bedzie go zmienial, jednak w momencie gdy ja wykonywalam manewr autobus nie wykazywal takiego zamiaru i nie mial wlaczonego migacza, a zatem ? Odpowiedz Link Zgłoś
zielony_listek Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 14:43 Iberia, chciałam po prostu dać Ci cos do przemyslenia. Teraz jestes zacietrzewiona i wszystkie mejle traktujesz jako osobisty atak na Ciebie. Oczywiście, że kierowca postapił głupio. Ale Ty, hamując przed nim, zachowałaś się jak jakiś niewypierzony nastolatek z buzujacymi hormonami. A co, pokaże gnojowi! I sama też stworzyłas zagrożenie na drodze. Sądząc po mejlach, jakie piszesz na forum, wydawało mi sie, że mozna sie po Tobie spodziewac rozsądku, wiedzy, doświadczenia. Mnie też czasami nerwy puszczaja, też się czasami myle, no al nie przyszłoby mi do głowy hamowac przed autobusem! Pozdrawiam zielony_listek Odpowiedz Link Zgłoś
sum_tzw_olimpijczyk Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 16:08 Ciekawe czy przed rozpędzonym do 100km/h tirem też byś hamowała... Czy też byś blokowała wóz, gdyby to był powiedzmy BMW z czterema łysymi na pokładzie... Kierowca autobusu zajechał drogę, ok, jego błąd. Postaw się w jego sytuacji, kilka godzin za kółkiem kolosa, oczy dookoła głowy, wściekający się pasażerowie... I jedna frustratka, którą zdenerwowało trąbienie, zajeżdża drogę, złośliwie jedzie powoli. Ukarałaś nie tylko kierowcę, ale też masę osób która jechała autobusem. Chciałbym aby wprowadzili psychotesty przy egzaminie na prawo jazdy, może wyeliminowalibyśmy takich kierowców-frustratów. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej28aaa Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 16:40 Sorki nie żadna frustratka, tylko każdy się może wkur... jak się na niego zatrąbi (inna sprawa, że nie każdy tak zareaguje). W sumie to kierowca tego autobusu sam to sprowokował :P Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 17:48 uff jedna wypowiedz przeciwko kierowcy autobusu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jędrzej Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.aster.pl 05.01.07, 22:46 andrzej ty włazidupo frustracie! Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 17:48 sum_tzw_olimpijczyk napisał: > Ciekawe czy przed rozpędzonym do 100km/h tirem też byś hamowała... chwila chwila chyba czegos nie doczytales do konca, autobus sie toczyl a nie pedzil wiec twoj tekst jest psu na bude. >Czy też byś blokowała wóz, gdyby to był powiedzmy BMW z czterema łysymi na pokładzie... nie wiem, moze, bo chyba prawo dotyczy kazdego a nie tylko wybrancow. > Kierowca autobusu zajechał drogę, ok, jego błąd. Postaw się w jego sytuacji, > kilka godzin za kółkiem kolosa, oczy dookoła głowy, wściekający się > pasażerowie... to byl poranek wiec znow trafiles kula w plot. >I jedna frustratka, którą zdenerwowało trąbienie, zajeżdża drogę > ,złośliwie jedzie powoli. wybacz mnie BEZZASADNE trabniecie tez zirytowalo. >Ukarałaś nie tylko kierowcę, ale też masę osób która jechała autobusem. nie przesadzaj, nie jechalam 5 km/h ani nie wloklam sie Bog wie ile metrow. Chciałbym aby wprowadzili psychotesty przy egzaminie na praw > o jazdy, może wyeliminowalibyśmy takich kierowców-frustratów. masz racje- przynajmniej mniej by bylo egoizmu i glupoty na naszych drogach Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 17:44 zielony_listek napisała: > Iberia, chciałam po prostu dać Ci cos do przemyslenia. szkoda, ze nie kerowcy autobusu, moze na drugi raz zanim bezzasadnie uzyje klaksonu to wlczy myslenie. >Teraz jestes zacietrzewiona i wszystkie mejle traktujesz jako osobisty atak na Ciebie. bo wina nie jest moja ale to ja zbierqam becki. > Oczywiście, że kierowca postapił głupio. ciesze sie, ze nie tylko ja mam takie zdanie. > Ale Ty, hamując przed nim, zachowałaś się jak jakiś niewypierzony nastolatek z buzujacymi hormonami. A co, pokaże gnojowi! I sama też stworzyłas zagrożenie na drodze. nie przesadzaj, hamowanie nie bylo gwaltowne nie zatrzymalam sie w miejscu, owszem zlosliwosc, i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beniamin Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.chello.pl 19.12.06, 17:57 Iberio - nie potrafisz zrozumieć jednej zasadniczej kwestii! NIE MIAŁAŚ PRAWA tak się zachować bez względu na błąd innego kierowcy! Zrozum - nie wymierzam kary wyrzucającemu niedopałek na ulicy podpalając mu dom, albo wysypując 100 popielniczek pod wycieraczkę. Nie wale w mordę za przekleństwo na ulicy itd itd. Zachowałaś się agresywnie, (zdaje się, że nie znasz definicji tego słowa) a do tego jesteś w pełni przekonana, że zrobiłaś dobrze i nie potrafisz przyznać się do błędu. Nikomu tu nie chodzi o poniżanie Ciebie, tylko zwrócenie uwagi. Zachowałaś identycznie jak kierowca autobusu, a na niego się wściekasz! Nasza dyskusja się mija, bo nie rozumiesz co się do Ciebie mówi. Odbierasz wszystko jako zmasowany atak personalny. Tymczasem sednem sprawy jest zachowanie. Prosimy o racjonalne, a nie emocjonalne działanie na drodze. Trzymać nerwy na wodzy. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 23.12.06, 17:04 Gość portalu: beniamin napisał(a): > NIE MIAŁAŚ PRAWA tak się zachować bez względu na błąd innego kierowcy! ???czyzby??watpie. > Zrozum - nie wymierzam kary wyrzucającemu niedopałek na ulicy podpalając mu dom,albo wysypując 100 popielniczek pod wycieraczkę. Nie wale w mordę za przekleństwo na ulicy itd itd. jak zwykle Twoje przyklady sa kompletnie odrealnione.... > > a do tego jesteś w pełni przekonana, że zrobiłaś dobrze i nie potrafisz przyznać się do błędu. taki moj blad jak i kierowcy autobusu. >Zachowałaś identycznie jak kierowca autobusu, a na niego się wściekasz! moje zachowanie bylo odpowiedzia na jego, on sie zachowal glupio ja rowniez. Jesli ktos sie wlasnie zachowuje tak jak pan z autobusu to niech sie liczy z tym, ze ktos inny odplaci mu pieknym za nadobne. Dla mnie EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macio255 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 08:05 (...)zmienilam pas i to sie panu nie spodobalo bo on tez zmienil pas-biorac pod uwage tamtejszy uklad pasow bylo to do przewidzenia, ze bedzie go zmienial(...) Nie gniewaj się, ale skoro było to do przewidzenia to powinnaś to przewidzieć i umożliwić zmianę pasa. Postąpiłaś trochę nieładnie, tak jakby nie wypuścić autobusu z zatoki. No nic następnym razem będzie lepiej. A gdyby coś nie grało to wiedz, że mądrzejszy ustępuje...bla bla bla. W każdym razie życzę Spokojnych i Zdrowych świąt Bożego Narodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 23.12.06, 17:08 Gość portalu: macio255 napisał(a): > > Nie gniewaj się, ale skoro było to do przewidzenia to powinnaś to przewidzieć i umożliwić zmianę pasa. Postąpiłaś trochę nieładnie, tak jakby nie wypuścić > autobusu z zatoki. wybacz ale nie usmiecha mi sie wlec kilkaste metrow za kopcacym autobusem, ktory spokojnie mogl i wykonal ten manewr po mnie.Ale nie, panu z autobusu sie nie spodobalo, ze jakas osobowka osmielila sie wykorzystac swa przewage w szybszym wykonaniu manewru niz on.Wybacz ale to zachowanie nie przystoi profesjonaliscie za jakiego powinien uchodzic ktos ktos jest zawodowym kierowca. > W każdym razie życzę Spokojnych i Zdrowych świąt Bożego Narodzenia. wzajemnie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macio255 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 16:01 Wyprzedziłabyś go przy następnej okazji :-). Nawet profesjonaliści popełniają błędy i niektórzy potrafią się nawet do tego przyznać. Jesteś taką zwolenniczką bezpieczeństwa, że nawet w garażu Twój eskort stoi na światłach, a blokujesz autobus z kilkudziesięcioma pasażerami na pokładzie?? Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Odpowiedz Link Zgłoś
mk72 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 01.01.07, 01:40 Zachowałaś się w sposób niekulturalny. Są takie mądre przysłowia: nie czyń drugiemu tego, co Tobie niemiłe albo gdy ktoś w Ciebie kamieniem, to Ty w niego chlebem. A poza wszystkim: gdyby każdy chciał tak pouczać innych, mając niczym niezmącone poczucie swej wyższości, daleko byśmy nie zajechali. Prawdopodobnie zmusiłaś kierowcę autobusu do zahamowania i zwolnienia jazdy. Jeszcze potrafię pojąć (choć nie zaakceptować), że chciałaś "nauczyć rozumu" kierowcę, ale czemu jednocześnie wyżywałaś się na Bogu ducha winnych pasażerów wiezionych przez tego kierowcę. Wyobraź sobie, że jesteś pasażerką autobusu, którego kierowca musi gwałtownie hamowac, bo ktoś postanowił nauczyć go kultury... I co się okazuje ? Brak kultury po Twojej stronie, ale i brak wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 01.01.07, 12:50 mk72 napisał: > Zachowałaś się w sposób niekulturalny. adekwatny do zachowania kierowcy. > Są takie mądre przysłowia: nie czyń > drugiemu tego, co Tobie niemiłe albo gdy ktoś w Ciebie kamieniem, to Ty w niego chlebem. niech sobie to kierowca autobusu przyswoi >A poza wszystkim: gdyby każdy chciał tak pouczać innych, mając niczym > niezmącone poczucie swej wyższości, daleko byśmy nie zajechali. wybacz ale nie widze powodu dla jakiego zostalam obtrabiona, potrafisz to pojac? Ze jakis matol psuje ci humor na samym poczatku dnia bez powodu?? >Prawdopodobnie zmusiłaś kierowcę autobusu do zahamowania i zwolnienia jazdy. watpie, >Wyobraź sobie, że jesteś pasażerką autobusu, którego kierowca > musi gwałtownie hamowac, bo ktoś postanowił nauczyć go kultury... to nie bylo gwaltowne hamowanie, wiec nikomu sie nic nie stalo. >I co się okazuje ? Brak kultury po Twojej stronie, ale i brak wyobraźni. a kierowcy to juz nie dotyczy? Odpowiedz Link Zgłoś
t-omash Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 01.01.07, 19:51 Iberia - masz moje 100% poparcie, sam stosuje podobne techniki "tłumaczenia" zasad PoRD kierowcom autobusów, szczególnie tym miejskim. Zachowanie typu duży może więcej nalezy piętnować, oczywiście jeżeli nie zagraża to bezpieczeństwu na drodze. Oni także muszą stosować się do przepisów, jestem świadomy iż to napewno odpowiedzialna praca, dlatego tym bardziej należy "odpowiadać" ich dziwne wyczyny na drogach. Mam wielki apel do kierowców autobusów... Używajcie kierunkowskazów, droga to nie pole bitwy, my (inni kierowcy zazwyczaj nie-autobusów) to nie wrogowie, chcemy wiedzieć jaki manewr sobie akutat wykombinowaliście i nie po to aby wam go utrudnić, wręcz przeciwnie ułatwić. Jestem świadom iż niektórych kierowców autobusów to przerasta, bo wiem ile to trzeba się napracować aby taki "kierunek" wrzucić, ale może do części ten apel trafi. ps. wiem że byłem sarkastyczny i troszkę niemiły, ale "jestem jaki jestem", a zachowanie właśnie w/w autobusiarzy mnie zdecydowanie wpienia.. Odpowiedz Link Zgłoś
mobile5 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 02.01.07, 00:45 Proponuje jeszcze powszechmą dostępność do broni palnej. Wtedy razem z łumen zrobicie porządek na drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Kierowcy autobusu to też ludzie. Dużo ludzi... 17.12.06, 18:49 ... wiozą w jednym pojeździe - co najmniej kilkadziesiąt osób. My sobie mościmy tyłki solo w fotelach osobówek, a oni wiozą tylu ludzi, którzy prowadząc własne auta zajęliby niezły kawałek parkingu pod supermarketem. Trzeba robić wszystko, by im ułatwić przejazd i nie zmuszać do wielominutowego żebrania kierunkowskazem o możliwość wyjazdu z zatoki czy zmiany kilku pasów jednocześnie, gdy np przed skrętem w lewo muszą ruszyć z przystanku umieszczonego po prawej stronie drogi. Nie wiem, co w tym blogu jest napisane, bo zmęczyło mnie już samo kliknięcie, ale należy pamiętać, że nawet przykłady ewidentnego wymuszenia pierwszeństwa przez kierujących autobusami nie muszą oznaczać bezczelnej złośliwości a czasami po prostu bezradność. Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej28aaa Re: Kierowcy autobusu to też ludzie. Dużo ludzi.. 18.12.06, 18:01 To jest taki blog kolekcjonujący przypadki chamstwa kierowców wobec pasażerów. Bardzo jednostronnie. Ale kierowcy tych autobusów jeżdżą x godzin dziennie mułowatymi ikarusami w gęstym ruchu ulicznym i pewnie często użerają się z różnymi ciekawymi przypadkami na drodze. Ja staram się nie dodawać do tego ich stresu i ułatwiam im jazdę. Autobus trochę waży, poza tym ma pasażerów na pokładzie i lepiej, żeby zbyt gwałtownie nie hamował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Kierowcy autobusu to też ludzie. Dużo ludzi.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 13:06 mm Odpowiedz Link Zgłoś