Dodaj do ulubionych

Czy kierowcy autobusu nie przeginają?

15.12.06, 14:26
Pytam w imieniu czeresniaki.blox.pl
Obserwuj wątek
    • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 15.12.06, 15:14
      Przeginają, i to ostro, autorzy tego durnego przedsięwzięcia. Jak ktoś jeździ
      autobusami na codzień (przynajmniej po Warszawie), to przyzna, że jest to stek
      bzdur i uogólnień - poczynionych z jednostkowych przypadków.
    • Gość: tomek Którego autobusu? IP: *.chello.pl 15.12.06, 17:09
    • iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 15.12.06, 20:49
      na linka nie klikalam, ale niektorzy owszem, ostatnio bowiem panu z autobusu
      baaardzo sie nie spodobalo, jak jadac za nim uznalam, ze zmienie pas na lewy ,
      ktory sie akurat zaczynal-takie dziwne polaczenie na wysokosci Carrefoura w
      Katowicach.Mimo, ze manewr wykonalam sprawnie i bez ociagania panu sie
      wydawalo, ze on pierwszy ten manewr wykona (mimo, tego, ze nie mial mozliwosci
      aby tak szybko sie z tym uwinac i dodam, ze nie zdazyl nawet wlaczyc migacza) i
      ja sie bede za nim wlokla.Logiczne jest dla mnie, ze osobowka ma w tej sytuacji
      duzo latwiej aby szybciutko przemiescic sie na tenze wlasnie lewy pas, ktory
      potem sluzy do wlaczenia sie na glowna droge.Pan mnie obtrabil, na co spotkal
      sie ze czerwonymi swiatlami stopu oraz zwolniona jazda.
      • zeft Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 17.12.06, 14:47
        gratuluje iberia kultury!
        Nie można reagować agresją na agresję. Nie jesteś od wymierzania kar na drodze.
        Dopóki nie zlikwidujemy tych zachowań, dopóty będziemy trzecim światem jeśli
        chodzi o ruch drogowy.
        • iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 18.12.06, 18:28
          nie bedzie wymierzania kar i nauczycielstwa jak sie niektorzy zaczna NORMALNIE
          zachowywac, wybacz ale egoizmowi i glupocie na drodze mowie NIE.
          • Gość: Saint Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.aster.pl 05.01.07, 22:40
            Ty głubia kobieto... Babo durna, kup sobie lepiej rower jak nie umiesz się
            zachować na drodze.
      • sum_tzw_olimpijczyk Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 17.12.06, 20:03
        Pan mnie obtrabil, na co spotkal
        > sie ze czerwonymi swiatlami stopu oraz zwolniona jazda.

        Persen. W dużej ilości. Może to pomoże w zaprzestaniu nauczycielskich praktyk. A
        na przyszłość - uważaj na autobusy. Człowiek cały dzień siedzi za kółkiem,
        odpowiada za setkę osób... Trochę empatii. Drogowi nauczyciele to najgorszy typ
        kierowców. Czy Ciebie by nie irytowało, gdyby ktoś na Twój błąd reagował
        zajechaniem Ci drogi, a potem jazdę z prędkością 20km/h tylko po to, aby Ci
        utrzeć nosa?
        • iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 18.12.06, 18:27
          sum_tzw_olimpijczyk napisał:

          > Persen. W dużej ilości.

          dla kierowcy autobusu.

          > Może to pomoże w zaprzestaniu nauczycielskich praktyk.

          tak i trabieniu bo ktos wykonal prawidlowo manewr wczesniej niz on.

          > A na przyszłość - uważaj na autobusy.

          dziekuje za radei bez niej uwazam.

          >Człowiek cały dzień siedzi za kółkiem,odpowiada za setkę osób... Trochę
          empatii.

          czy mialam panu podziekowac za BEZZASADNE OBTRABIENIE ????

          >Drogowi nauczyciele to najgorszy typ kierowców.

          najgorszy to sa tacy jak ten wlasnie keirowca autobusa.

          >Czy Ciebie by nie irytowało, gdyby ktoś na Twój błąd reagował
          > zajechaniem Ci drogi, a potem jazdę z prędkością 20km/h tylko po to, aby Ci
          > utrzeć nosa?

          widocznie by mi sie nalezalo, nie jestem nieomylna i daloby mi to do
          myslenia:gdzie i jaki zrobilam blad.
      • iberia30 kierowca autobusu bezsprzecznie zawinil 18.12.06, 18:30
        a gromy leca na mnie:jakos mnie to nie dziwi.Czy waszym zdaniem powinnam
        podziekowac panu z autobusu za obtrabienie mnie za PRAWIDLOWO wykonany manewr???
        Poza tym uprzedzam nastepne pytania:pan z autobusu mogl spokkojnie ten pas
        zmienic-co zreszta ucyznil-bo za mna bylo pusto, wiec o zebraniu o wlaczenie
        sie nie ma mowy.
        • Gość: beniamin Iberia - frustratka IP: *.chello.pl 18.12.06, 18:50
          Nikt nie pochwalił zachowania kierowcy autobusu. Nikt nie powiedział, że zrobił
          prawidłowo.

          Zachowałaś się natomiast gorzej niż on.
          Dam przykład - idę sobie ulicą, ktoś nieostrożny na mnie wpada barkiem, to ja
          się obracam i leje go w mordę. to zachowanie niadekwatne do sytuacji!

          I do tego leczenie kompleksów.
          • iberia30 baniaminek ideal 18.12.06, 20:22
            Gość portalu: beniamin napisał(a):

            > Nikt nie pochwalił zachowania kierowcy autobusu. Nikt nie powiedział, że
            zrobił prawidłowo.

            naprawde?dziwne, bo z blotem zostalam zmieszana ja a nie on.

            > Zachowałaś się natomiast gorzej niż on.

            raczej adekwatnie do jego (niskiego)poziomu.

            > Dam przykład - idę sobie ulicą, ktoś nieostrożny na mnie wpada barkiem, to ja
            > się obracam i leje go w mordę. to zachowanie niadekwatne do sytuacji!

            "troche przesadzony" przyklad....
            >
            > I do tego leczenie kompleksów.

            tak, kierowcy autobusu.
            • Gość: beniamin Re: baniaminek ideal IP: *.chello.pl 18.12.06, 20:37
              Nikt nie powinien nikogo mieszać z błotem za błąd! Dziewczyno! Ciebie też nikt z
              błotem nie zmieszał - zwyczajnie została Ci zwrócona uwaga. Nikt nie naskakiwał
              i nie był agresywny. Ty byłaś na drodze i jesteś agresywna teraz!

              Powinnaś wiedzieć, że człowiek kulturalny odznacza się wysoką odpornością na
              głupotę innych i zachowuje się z klasą. To dziecinne zajeżdzać drogę, pouczać i
              wściekać się o drobnostkę. Świadczy o zaburzeniach emocjonalnych! I dalej
              brniesz w to - twierdząc, że postąpiłaś słusznie. Należało mu się i koniec!

              Mój przykład nie jest przesadzony. Skoro mogę być złośliwy za kółkiem, podnosząc
              ciśnienie innym użytkownikom drogi tak jak ty czy kierowca autobusu, to mogę to
              robić też jako pieszy, gdy ktoś na mnie wpadnie na chodniku.
              Zresztą, jeśli przeglądnełabyś forum, zauważyła byś z pewnością wątek założony
              przeze mnie. Ja popełniam błedy, wcale nie jestem ideałem. Tylko, że agresja i
              nerwy to z pewnością częsta przyczyna wypadków w tym kraju. Frustaci wciskają do
              deski jadą na złamania karku, pouczają, trąbią, mszczą się, są złośliwi itp itd.
              To jak w dniu świra - pies narobił pod oknem nerwusa, to on leci narobić pod
              oknem właścicielki psa. Groteska!
              • iberia30 Re: baniaminek ideal 19.12.06, 11:38
                Gość portalu: beniamin napisał(a):

                > Nikt nie powinien nikogo mieszać z błotem za błąd! Dziewczyno! Ciebie też
                nikt z błotem nie zmieszał

                czyzby ? jak widac punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, jakos sie nie
                doczytalam, ze kierowca autobusu to baran...natomiast na swoj temat sie
                naczytalam, widzisz roznice czy nie ?

                - zwyczajnie została Ci zwrócona uwaga. Nikt nie naskakiwał
                > i nie był agresywny.

                tak?no patrz jak wyzej.

                > Ty byłaś na drodze i jesteś agresywna teraz!
                rozumiem, ze mozesz to stwierdzci na podstawie wlasnych doswiadczen, tzn
                jezdzisz ze mna i wiesz jak sie zachowuje na drodze tak ?

                >
                > Powinnaś wiedzieć, że człowiek kulturalny odznacza się wysoką odpornością na
                > głupotę innych i zachowuje się z klasą.

                wow coz za odkrycie ameryki...

                >To dziecinne zajeżdzać drogę, pouczać i wściekać się o drobnostkę. Świadczy o
                zaburzeniach emocjonalnych!

                powiedz to panu z autobusu....

                > Mój przykład nie jest przesadzony. Skoro mogę być złośliwy za kółkiem,
                podnosząc ciśnienie innym użytkownikom drogi tak jak ty czy kierowca autobusu,
                to mogę to robić też jako pieszy, gdy ktoś na mnie wpadnie na chodniku.

                nadal nie widzisz roznicy?Zakladam, ze idac ulica wpadasz na kogo PRZYPADKIEM a
                nie CELOWO, a kierowca autobusu nie zatrabil przypadkiem....

                > Zresztą, jeśli przeglądnełabyś forum, zauważyła byś z pewnością wątek
                założony przeze mnie.


                wybacz, ale nie ucze sie na pamiec kto i kiedy co i gdzie zaklada.
        • zaholec iberia30 27.12.06, 13:04
          cześć, też bym się wkurzył. Ogólnie nie mam zamiaru winić Cię za złośliwość ale
          może faktycznie z autobusami to trochę lżej postępować? Kierowca autobusu
          lekkiego życia nie ma. Odpuść mu....


          pozdrawiam
      • zielony_listek Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 12:25
        > Pan mnie obtrabil, na co spotkal
        > sie ze czerwonymi swiatlami stopu oraz zwolniona jazda.

        Mój kuzyn pracował jako kierowca autobusu. Miał kiedys przypadek ostrego
        hamowania (z opowiadania wynikało, że to akurat nie wina kuzyna, ale mniejsza o
        to) i jeden z pasażerów na tylku przejechal przez kawałek korytarza.
        No tatar po prostu...

        I powiedział mi wtedy jedną rzecz - są sytuacje, kiedy kierowca musi szybko
        wybierać - czy chronic pasażerów, czy kierowce osobówki. Ty masz poduszki
        powietrzne, pasy, a pasażerowie co?
        Jak nie szanujesz kierowcy autobusu, to uszanuj chociaz pasażerów. Bo oni Twoja
        racje maja gdzieś, i ich swięte prawo.

        Pozdrawiam
        zielony_listek


        • iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 13:32
          zielony_listek napisała:

          >
          > I powiedział mi wtedy jedną rzecz - są sytuacje, kiedy kierowca musi szybko
          > wybierać - czy chronic pasażerów, czy kierowce osobówki.

          jest to oczywiste i zrozumiale.

          >Ty masz poduszki powietrzne, pasy, a pasażerowie co?

          a przepraszam bardzo na jaka okolicznosc mam miec wyrzuty sumienia, ze jezdze
          swoim autem?


          > Jak nie szanujesz kierowcy autobusu, to uszanuj chociaz pasażerów. Bo oni
          Twoja racje maja gdzieś, i ich swięte prawo.

          a przepraszam jak ten Twoj fragment powyzej ma sie do sytuacji opisanej przeze
          mnie?BO jakos nie widze zwiazku.NIE zajechalam Mu drogi, po prostu jadac za nim
          zmienilam pas i to sie panu nie spodobalo bo on tez zmienil pas-biorac pod
          uwage tamtejszy uklad pasow bylo to do przewidzenia, ze bedzie go zmienial,
          jednak w momencie gdy ja wykonywalam manewr autobus nie wykazywal takiego
          zamiaru i nie mial wlaczonego migacza, a zatem ?
          • zielony_listek Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 14:43
            Iberia, chciałam po prostu dać Ci cos do przemyslenia. Teraz jestes
            zacietrzewiona i wszystkie mejle traktujesz jako osobisty atak na Ciebie.

            Oczywiście, że kierowca postapił głupio.
            Ale Ty, hamując przed nim, zachowałaś się jak jakiś niewypierzony nastolatek z
            buzujacymi hormonami. A co, pokaże gnojowi! I sama też stworzyłas zagrożenie na
            drodze.

            Sądząc po mejlach, jakie piszesz na forum, wydawało mi sie, że mozna sie po
            Tobie spodziewac rozsądku, wiedzy, doświadczenia.

            Mnie też czasami nerwy puszczaja, też się czasami myle, no al nie przyszłoby mi
            do głowy hamowac przed autobusem!

            Pozdrawiam
            zielony_listek

            • sum_tzw_olimpijczyk Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 16:08
              Ciekawe czy przed rozpędzonym do 100km/h tirem też byś hamowała... Czy też byś
              blokowała wóz, gdyby to był powiedzmy BMW z czterema łysymi na pokładzie...
              Kierowca autobusu zajechał drogę, ok, jego błąd. Postaw się w jego sytuacji,
              kilka godzin za kółkiem kolosa, oczy dookoła głowy, wściekający się
              pasażerowie... I jedna frustratka, którą zdenerwowało trąbienie, zajeżdża drogę,
              złośliwie jedzie powoli. Ukarałaś nie tylko kierowcę, ale też masę osób która
              jechała autobusem. Chciałbym aby wprowadzili psychotesty przy egzaminie na prawo
              jazdy, może wyeliminowalibyśmy takich kierowców-frustratów.
              • andrzej28aaa Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 16:40
                Sorki nie żadna frustratka, tylko każdy się może wkur... jak się na niego
                zatrąbi (inna sprawa, że nie każdy tak zareaguje).

                W sumie to kierowca tego autobusu sam to sprowokował :P
                • iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 17:48
                  uff jedna wypowiedz przeciwko kierowcy autobusu....
                  • andrzej28aaa Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 18:39
                    a jak ;)
                    • Gość: jędrzej Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.aster.pl 05.01.07, 22:46
                      andrzej ty włazidupo frustracie!
              • iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 17:48
                sum_tzw_olimpijczyk napisał:

                > Ciekawe czy przed rozpędzonym do 100km/h tirem też byś hamowała...

                chwila chwila chyba czegos nie doczytales do konca, autobus sie toczyl a nie
                pedzil wiec twoj tekst jest psu na bude.

                >Czy też byś blokowała wóz, gdyby to był powiedzmy BMW z czterema łysymi na
                pokładzie...

                nie wiem, moze, bo chyba prawo dotyczy kazdego a nie tylko wybrancow.

                > Kierowca autobusu zajechał drogę, ok, jego błąd. Postaw się w jego sytuacji,
                > kilka godzin za kółkiem kolosa, oczy dookoła głowy, wściekający się
                > pasażerowie...

                to byl poranek wiec znow trafiles kula w plot.

                >I jedna frustratka, którą zdenerwowało trąbienie, zajeżdża drogę
                > ,złośliwie jedzie powoli.

                wybacz mnie BEZZASADNE trabniecie tez zirytowalo.

                >Ukarałaś nie tylko kierowcę, ale też masę osób która jechała autobusem.

                nie przesadzaj, nie jechalam 5 km/h ani nie wloklam sie Bog wie ile metrow.

                Chciałbym aby wprowadzili psychotesty przy egzaminie na praw
                > o jazdy, może wyeliminowalibyśmy takich kierowców-frustratów.

                masz racje- przynajmniej mniej by bylo egoizmu i glupoty na naszych drogach
            • iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 19.12.06, 17:44
              zielony_listek napisała:

              > Iberia, chciałam po prostu dać Ci cos do przemyslenia.

              szkoda, ze nie kerowcy autobusu, moze na drugi raz zanim bezzasadnie uzyje
              klaksonu to wlczy myslenie.

              >Teraz jestes zacietrzewiona i wszystkie mejle traktujesz jako osobisty atak na
              Ciebie.

              bo wina nie jest moja ale to ja zbierqam becki.

              > Oczywiście, że kierowca postapił głupio.

              ciesze sie, ze nie tylko ja mam takie zdanie.

              > Ale Ty, hamując przed nim, zachowałaś się jak jakiś niewypierzony nastolatek
              z buzujacymi hormonami. A co, pokaże gnojowi! I sama też stworzyłas zagrożenie
              na drodze.

              nie przesadzaj, hamowanie nie bylo gwaltowne nie zatrzymalam sie w miejscu,
              owszem zlosliwosc, i tyle.
              • Gość: beniamin Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.chello.pl 19.12.06, 17:57
                Iberio - nie potrafisz zrozumieć jednej zasadniczej kwestii! NIE MIAŁAŚ PRAWA
                tak się zachować bez względu na błąd innego kierowcy!
                Zrozum - nie wymierzam kary wyrzucającemu niedopałek na ulicy podpalając mu dom,
                albo wysypując 100 popielniczek pod wycieraczkę.
                Nie wale w mordę za przekleństwo na ulicy itd itd.

                Zachowałaś się agresywnie, (zdaje się, że nie znasz definicji tego słowa) a do
                tego jesteś w pełni przekonana, że zrobiłaś dobrze i nie potrafisz przyznać się
                do błędu. Nikomu tu nie chodzi o poniżanie Ciebie, tylko zwrócenie uwagi.
                Zachowałaś identycznie jak kierowca autobusu, a na niego się wściekasz!

                Nasza dyskusja się mija, bo nie rozumiesz co się do Ciebie mówi. Odbierasz
                wszystko jako zmasowany atak personalny. Tymczasem sednem sprawy jest
                zachowanie. Prosimy o racjonalne, a nie emocjonalne działanie na drodze. Trzymać
                nerwy na wodzy.
                • iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 23.12.06, 17:04
                  Gość portalu: beniamin napisał(a):

                  > NIE MIAŁAŚ PRAWA tak się zachować bez względu na błąd innego kierowcy!

                  ???czyzby??watpie.

                  > Zrozum - nie wymierzam kary wyrzucającemu niedopałek na ulicy podpalając mu
                  dom,albo wysypując 100 popielniczek pod wycieraczkę. Nie wale w mordę za
                  przekleństwo na ulicy itd itd.

                  jak zwykle Twoje przyklady sa kompletnie odrealnione....

                  >
                  > a do tego jesteś w pełni przekonana, że zrobiłaś dobrze i nie potrafisz
                  przyznać się do błędu.


                  taki moj blad jak i kierowcy autobusu.

                  >Zachowałaś identycznie jak kierowca autobusu, a na niego się wściekasz!

                  moje zachowanie bylo odpowiedzia na jego, on sie zachowal glupio ja rowniez.
                  Jesli ktos sie wlasnie zachowuje tak jak pan z autobusu to niech sie liczy z
                  tym, ze ktos inny odplaci mu pieknym za nadobne.
                  Dla mnie EOT.
          • Gość: macio255 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 08:05
            (...)zmienilam pas i to sie panu nie spodobalo bo on tez zmienil pas-biorac pod
            uwage tamtejszy uklad pasow bylo to do przewidzenia, ze bedzie go zmienial(...)

            Nie gniewaj się, ale skoro było to do przewidzenia to powinnaś to przewidzieć i
            umożliwić zmianę pasa. Postąpiłaś trochę nieładnie, tak jakby nie wypuścić
            autobusu z zatoki. No nic następnym razem będzie lepiej. A gdyby coś nie grało
            to wiedz, że mądrzejszy ustępuje...bla bla bla.
            W każdym razie życzę Spokojnych i Zdrowych świąt Bożego Narodzenia.
            • iberia30 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 23.12.06, 17:08
              Gość portalu: macio255 napisał(a):
              >
              > Nie gniewaj się, ale skoro było to do przewidzenia to powinnaś to przewidzieć
              i umożliwić zmianę pasa. Postąpiłaś trochę nieładnie, tak jakby nie wypuścić
              > autobusu z zatoki.

              wybacz ale nie usmiecha mi sie wlec kilkaste metrow za kopcacym autobusem,
              ktory spokojnie mogl i wykonal ten manewr po mnie.Ale nie, panu z autobusu sie
              nie spodobalo, ze jakas osobowka osmielila sie wykorzystac swa przewage w
              szybszym wykonaniu manewru niz on.Wybacz ale to zachowanie nie przystoi
              profesjonaliscie za jakiego powinien uchodzic ktos ktos jest zawodowym kierowca.

              > W każdym razie życzę Spokojnych i Zdrowych świąt Bożego Narodzenia.
              wzajemnie:-)
              • Gość: macio255 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 16:01
                Wyprzedziłabyś go przy następnej okazji :-). Nawet profesjonaliści popełniają
                błędy i niektórzy potrafią się nawet do tego przyznać.
                Jesteś taką zwolenniczką bezpieczeństwa, że nawet w garażu Twój eskort stoi na
                światłach, a blokujesz autobus z kilkudziesięcioma pasażerami na pokładzie??
                Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego
      • mk72 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 01.01.07, 01:40
        Zachowałaś się w sposób niekulturalny. Są takie mądre przysłowia: nie czyń
        drugiemu tego, co Tobie niemiłe albo gdy ktoś w Ciebie kamieniem, to Ty w niego
        chlebem. A poza wszystkim: gdyby każdy chciał tak pouczać innych, mając niczym
        niezmącone poczucie swej wyższości, daleko byśmy nie zajechali. Prawdopodobnie
        zmusiłaś kierowcę autobusu do zahamowania i zwolnienia jazdy. Jeszcze potrafię
        pojąć (choć nie zaakceptować), że chciałaś "nauczyć rozumu" kierowcę, ale czemu
        jednocześnie wyżywałaś się na Bogu ducha winnych pasażerów wiezionych przez
        tego kierowcę. Wyobraź sobie, że jesteś pasażerką autobusu, którego kierowca
        musi gwałtownie hamowac, bo ktoś postanowił nauczyć go kultury... I co się
        okazuje ? Brak kultury po Twojej stronie, ale i brak wyobraźni.
        • iberia.pl Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 01.01.07, 12:50
          mk72 napisał:

          > Zachowałaś się w sposób niekulturalny.

          adekwatny do zachowania kierowcy.

          > Są takie mądre przysłowia: nie czyń
          > drugiemu tego, co Tobie niemiłe albo gdy ktoś w Ciebie kamieniem, to Ty w
          niego chlebem.


          niech sobie to kierowca autobusu przyswoi

          >A poza wszystkim: gdyby każdy chciał tak pouczać innych, mając niczym
          > niezmącone poczucie swej wyższości, daleko byśmy nie zajechali.

          wybacz ale nie widze powodu dla jakiego zostalam obtrabiona, potrafisz to pojac?
          Ze jakis matol psuje ci humor na samym poczatku dnia bez powodu??

          >Prawdopodobnie zmusiłaś kierowcę autobusu do zahamowania i zwolnienia jazdy.

          watpie,

          >Wyobraź sobie, że jesteś pasażerką autobusu, którego kierowca
          > musi gwałtownie hamowac, bo ktoś postanowił nauczyć go kultury...


          to nie bylo gwaltowne hamowanie, wiec nikomu sie nic nie stalo.

          >I co się okazuje ? Brak kultury po Twojej stronie, ale i brak wyobraźni.
          a kierowcy to juz nie dotyczy?
          • t-omash Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 01.01.07, 19:51
            Iberia - masz moje 100% poparcie, sam stosuje podobne techniki "tłumaczenia" zasad PoRD kierowcom autobusów, szczególnie tym miejskim. Zachowanie typu duży może więcej nalezy piętnować, oczywiście jeżeli nie zagraża to bezpieczeństwu na drodze. Oni także muszą stosować się do przepisów, jestem świadomy iż to napewno odpowiedzialna praca, dlatego tym bardziej należy "odpowiadać" ich dziwne wyczyny na drogach.

            Mam wielki apel do kierowców autobusów... Używajcie kierunkowskazów, droga to nie pole bitwy, my (inni kierowcy zazwyczaj nie-autobusów) to nie wrogowie, chcemy wiedzieć jaki manewr sobie akutat wykombinowaliście i nie po to aby wam go utrudnić, wręcz przeciwnie ułatwić. Jestem świadom iż niektórych kierowców autobusów to przerasta, bo wiem ile to trzeba się napracować aby taki "kierunek" wrzucić, ale może do części ten apel trafi.

            ps. wiem że byłem sarkastyczny i troszkę niemiły, ale "jestem jaki jestem", a zachowanie właśnie w/w autobusiarzy mnie zdecydowanie wpienia..
            • mobile5 Re: Czy kierowcy autobusu nie przeginają? 02.01.07, 00:45
              Proponuje jeszcze powszechmą dostępność do broni palnej. Wtedy razem z łumen zrobicie porządek na drogach.
    • mejson.e Kierowcy autobusu to też ludzie. Dużo ludzi... 17.12.06, 18:49
      ... wiozą w jednym pojeździe - co najmniej kilkadziesiąt osób.
      My sobie mościmy tyłki solo w fotelach osobówek, a oni wiozą tylu ludzi, którzy
      prowadząc własne auta zajęliby niezły kawałek parkingu pod supermarketem.

      Trzeba robić wszystko, by im ułatwić przejazd i nie zmuszać do wielominutowego
      żebrania kierunkowskazem o możliwość wyjazdu z zatoki czy zmiany kilku pasów
      jednocześnie, gdy np przed skrętem w lewo muszą ruszyć z przystanku
      umieszczonego po prawej stronie drogi.

      Nie wiem, co w tym blogu jest napisane, bo zmęczyło mnie już samo kliknięcie,
      ale należy pamiętać, że nawet przykłady ewidentnego wymuszenia pierwszeństwa
      przez kierujących autobusami nie muszą oznaczać bezczelnej złośliwości a czasami
      po prostu bezradność.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • andrzej28aaa Re: Kierowcy autobusu to też ludzie. Dużo ludzi.. 18.12.06, 18:01
        To jest taki blog kolekcjonujący przypadki chamstwa kierowców wobec pasażerów. Bardzo jednostronnie.

        Ale kierowcy tych autobusów jeżdżą x godzin dziennie mułowatymi ikarusami w gęstym ruchu ulicznym i pewnie często użerają się z różnymi ciekawymi przypadkami na drodze. Ja staram się nie dodawać do tego ich stresu i ułatwiam im jazdę. Autobus trochę waży, poza tym ma pasażerów na pokładzie i lepiej, żeby zbyt gwałtownie nie hamował.
        • Gość: mm Re: Kierowcy autobusu to też ludzie. Dużo ludzi.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 13:06
          mm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka