Dodaj do ulubionych

Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych?

05.02.07, 08:04
W nocy. Z naprzeciwka obowiązkowo jadące samochody.
Dla wymagających może być dodatkowo deszczyk.

Ktoś twierdzi że nieoświetleni piesi są tak dobrze widoczni (zwłaszcza w światłach nadjeżdżających z naprzeciwka samochodów), że nie ma potrzeby żeby nosili kamizelki lub jakiekolwiek elementy odblaskowe. Oczywiście mają pełne prawo chodzić po jezdni bo przecież ich widać.

Wyrażać zdanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: t Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? IP: *.chello.pl 05.02.07, 08:15
      Nie, nie widzę w ogóle - szczególnie jak coś jedzie z naprzeciwka. Zwalniam przed pasami, ale nie da się niestety wszystkiego przewidzieć. Z drugiej strony nie ma sensu jeżdzenie 30 kmh i wpatrywanie się w pobocze. Ciężka sprawa...
    • zielony_listek ankieta? 05.02.07, 08:33
      A co to, ankieta jakaś?
      Pytanie jest tendencyjne :-)
      A może nawet retoryczne...

      Pozdrawiam
      zielony_listek
      • klemens1 Re: ankieta? 05.02.07, 10:27
        > Pytanie jest tendencyjne :-)
        > A może nawet retoryczne...

        Nie dla wszystkich retoryczne. Inaczej bym nie pytał.
    • Gość: prawdziwy tebe chcesz byc na jezdni? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 08:58

      musisz byc widoczny albo ponosisz konsekwencje ewentualnego wypadku.

      dziwne, ze tego prostego przepisu nie ma w kodeksie...

      a co do pytania - nieoswietlonych w nocy, generalnie, nie widac.
      i to nie tylko pieszych, ale czegokolwiek.
    • spacecoyote Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 05.02.07, 09:52
      Ja nie widze.

      Nawet sobie dzisiaj rano jadac do pracy myslalam, ze oczy przyzwyczajaja sie do
      obiektow wielkosci samochodu, i to oswietlonych, i pieszy albo nawet rowerzysta
      sa trudni do zauwazenia.
    • 13monique_n Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 05.02.07, 11:23
      Nie widzę. Nawet deszczyk mi do tego niepotrzebny. Jako piesza mam kurtke z
      elementami odblaskowymi, bo wiem, że nie musi mnie byc dobrze widać po ciemku.
      • revolution_82 Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 05.02.07, 11:57
        Nieoświetlony pieszy jest nocą bardzo dobrze widoczny...5 metrów przed maską
    • Gość: ignac Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 11:57
      >Ktoś twierdzi że nieoświetleni piesi są tak dobrze widoczni (zwłaszcza w
      >światłach nadjeżdżających z naprzeciwka samochodów), że
      >nie ma potrzeby żeby nosili kamizelki lub jakiekolwiek elementy odblaskowe.
      >Oczywiście mają pełne prawo chodzić po jezdni bo
      >przecież ich widać.

      Czy ten KTOŚ ma płacone za to?
      Pieszy nocą na jezdni może być w ogóle niewidoczny zwłaszcza w tle
      oślepiających pojazdów z naprzeciwka, na łukach wlewo, obniżeniach drogi,
      prawidłowo ustawionych światłach mijania, w ciemnym ubraniu ...
      pozdr
    • ab_extra Znacznie lepiej widoczne są lisy w rowach 05.02.07, 12:22
      bo im oczy z dala w ciemnościach świecą :) Lisa czasem widać z kilometra.
      Pieszego czasem dopiero z 10 m.
    • foreks Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 05.02.07, 12:37
      najlepiej zapytac kierowce, ktory w Pt tuz po zapadnieciu zmroku smiertelnie
      potracil pieszego na trakcie brzeskim.
      bardzo czesto jezdze warszawa-siedlce-warszawa, jeden pas w jednym kieynku,
      droga jednojezdniowa, szerokie pobocze, ktore sluzy jako drugi pas podczas bycia
      wyprzedzanym/spychanym przez pojazd wyprzedzajacy z naprzeciwka.
      na poboczu dziesiatki pieszych, bo trasa usiana wioskami, a odwiedzac kum kuma
      musi. zaden pieszy nie wyroznia sie od zmroku. a lokalsi mieszkaja tam od lat,
      to ich terytorium od dziada pradziada, kierowcy zas sa intruzami, obcymi, stad
      kamizelka, odblaski to conajmniej hanba i tchorzostwo, by troszczyc sie o wlasne
      zycia tuz za tatowym zagonem kapusty. nawet mniej niebezpieczna strona drogi nie
      chce sie pieszemu/rowerzyscie poruszac.
      • Gość: gosc Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? IP: 212.160.172.* 05.02.07, 13:02
        ...właśnie dlatego nie zjeżdzam na pobocze, to jest proszenie się o wypadek. A
        zjeżdżanie na pobocze w nocy jest po prostu nie do pomyślenia.
    • prawicowiec2 Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 05.02.07, 12:38
      oczywiście wiadomo że pijesz do jane. na pytanie postawione w topicu odpowiedź
      może być tylko jedna. chyba że jest się jane albo wiedźminem, można też jeździć
      z kaskiem noktowizyjnym. a tak apropos, jak myślicie co jest bardziej
      prawdopodobne: ustawa nakazująca pieszym nosić kamizelki, czy kierowcom
      noktowizyjne kaski?
      • emes-nju Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 05.02.07, 18:01
        prawicowiec2 napisał:

        > można też jeździć z kaskiem noktowizyjnym.


        To byloby za proste... Czy wiesz jaki efekt na ekranie noktowizora dadza swiatla
        jadacego z przeciwka? I nie ma zadnego znaczenia czy jego swiatla sa dobrze czy
        zle ustawione.
        • prawicowiec2 Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 06.02.07, 11:41
          > To byloby za proste... Czy wiesz jaki efekt na ekranie noktowizora dadza
          swiatl
          > a
          > jadacego z przeciwka? I nie ma zadnego znaczenia czy jego swiatla sa dobrze
          czy
          > zle ustawione.

          A od czego ministry Dorny i inne? Zaraz by wymyślili obowiązkowe filtry albo
          cuś :)
        • crannmer Efekt na noktowizorze 06.02.07, 12:22
          emes-nju napisał:

          > To byloby za proste... Czy wiesz jaki efekt na ekranie noktowizora dadza
          > swiatla
          > jadacego z przeciwka? I nie ma zadnego znaczenia czy jego swiatla sa dobrze
          > czy zle ustawione.

          Na ekranie noktowizora pasywnego - wzmacniacza swialta szczatkowego efektem
          bedzie bialy ekran (albo czarny, zalezy czy nastawiona paleta jest pozytywowa,
          czy negatywowa).

          Natomiast na ekranach noktowizorow pasywnych - termowizorow, a takze
          noktowizorow aktywnych na podczerwien lub ultrafiolet specjalnych sensacji
          spowodowanych swiecacym z przeciwka innym samochodem nie bedzie.

          MfG

          C.

          Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
      • Gość: tr Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 17.02.07, 14:23
        pewnie kaski
    • wojtek33 Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 05.02.07, 14:13
      Nie widzę, ale bardzo rzadko mam takie trasy, zwykle jest jednak jakieś
      oświetlenie. Jednak ci piesi i oświetlacze sów coraz bardziej skłaniają mnie do
      ustawienia świateł w pozycji 0.
    • Gość: damianco Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 18:09
      miałem kiedyś "ciężki" przypadek z dwoma łebkami na motorynce. wracjąc po
      zmroku mijałem jadący z naprzeciwka samochód, oczywiście oślepiał mnie jak
      każdy ale coś mnie drgnęło i zapaliłem długie i w ostatnim momencie
      wychamowałem przed nimi( tą motorynką) właśnie. mieli niesprawną tylną żarówkę
      a przedni reflektor świecił tak "mocno" że nie było ich widać. serce miałem na
      ramieniu bo prawie zabiłbym dwoje niczego nieświdomych użytkowników drogi. no
      właśnie, duża część rowerzystów i pieszych nie ma samochodów i nie zdaje sobie
      sprawy z tego że są niewidoczni!!! jednak w ostatnim czasie widać " poprawę w
      myśleniu" u tych użytkowników i mam nadzieję że resztra też pomyśli o swoim
      bezpieczeństwie. jestem za tym żeby każdy rowerzysta i pieszy na drodze bez
      pobocza miał obowiązek używania kamizelek odblaskowych! dla ich zdrowia i dla
      naszego świętego spokoju!
    • iberia.pl Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych?NIE,nt 06.02.07, 20:32

    • jane14 Autorowi ankiety dedykuję... 06.02.07, 21:46
      1) Nie "dobrze widoczni " ale też nie niewidoczni.
      Swiat nie jest czarno/biały także w świetle samochodowych reflektorów.

      2) Nie ma alternatywy kamizelek odblaskowych !
      Sam potwierdziłeś że nie bedziesz nosił ze sobą wszędzie kamizelki a nie jesteś
      zawsze i wszędzie w stanie przewidzieć czy nie przyjdzie ci wracać po zmroku
      drogą bez chodnika. Trzeba mieć wiele tupetu aby uznawać że coś co sam
      zignoruje inni można nakazać.
      Propozycja jest z gatunku równie praktycznych jak zakaz chodzenia piechota po
      22:00.

      3) Oczywiście piesi mają pełne prawo poruszać się drogą z zachowaniem
      określonych warunków.
      Jak na razie kamizelki nie sa takim warunkiem. I chcesz czy nie to ich widać
      wcześniej czy później. To już sprawa predyspozycji kierowcy/warunków na drodze,
      jeśli później to musisz jeździć wolniej i tyle.
      Próba kwestionowania tych prostych faktów to tylko próba usprawiedliwiania
      swojej lekkomyślności i tylko swojej. Obciążanie innych tym to znana z
      przedszkola zabawa w "to nie ja, to on". I nie jest istotne komu przedszkolanka
      (policjant) przyzna racje. Istotne jest by do tego nie dochodziło i co ty masz
      w tej sprawie do zrobienia.
      Jeśli kamizelki to jedyny twój pomysł, wprowadź go w zycie.
      Ale bądź SKUTECZNY a nie tylko wymagający!

      4) Umiejętność dostrzeżenia w utrudnionych warunkach pewnych rzeczy to
      wypadkowa umiejetności/doświadczenia i zdolności fizycznych. Te ostatnie może i
      ja mam b.dobre ale bez umiejętnosci niewiele by mozna zdziałać.
      Przykładem moze być fotografowanie. Dobry (choć niekoniecznie doskonały)
      fotograf zrobi bez problemu przyzwoite zdjecie pod światło. Ignorant
      dysponując tym samym sprzetem zrobi kilka malowniczych plam. Czy wiec ten
      ostatni powinien zrezygnować z fotografowania, twierdząc, że jest ono tylko
      przywilejem "fotografów-wiedźminów", czy może poprostu sie podszkolić?

      Reasumując rozumiem, że ten wątek miał ci poprawić samopoczycie. Życzę sukcesu!
      Ale czy poprawił bezpieczeństwo ?
      • sum_tzw_olimpijczyk Re: Autorowi ankiety dedykuję... 07.02.07, 08:09
        Miałem taką fajną sytuację z pieszymi... Wracałem ciemną drogą usianą pagórkami.
        Z naprzeciwka samochody, widzę tylko ich światła, jadę ok 60km/h. I kilka metrów
        przed maską zauważyłem dwóch pieszych w czarnych kurtkach idących drogą (nie
        poboczem) OBOK siebie! Zajmowali całą moją część drogi! Żeby było lepiej, to
        szli w moją stronę, więc mnie nie widzieli. Szybko odbiłem na pobocze, awaryjne
        hamowanie i klakson. A oni mieli do mnie pretensje, że na nich trąbię i jeżdżę
        jak wariat...
      • klemens1 Re: Autorowi ankiety dedykuję... 07.02.07, 08:23
        > 1) Nie "dobrze widoczni " ale też nie niewidoczni.
        W domyśle chodziło o "wystarczająco dobrze widocznych", który to domysł jest dla wszystkich oczywisty. Ty chyba jednak jesteś wyjątkiem, nie tylko w kwestii widzenia w nocy.

        > 2) Nie ma alternatywy kamizelek odblaskowych !
        Doczytaj dokładnie co napisałem w tym temacie.

        > 3) Oczywiście piesi mają pełne prawo poruszać się drogą z zachowaniem
        > określonych warunków.
        Jednym z tych warunków jest USTĘPOWANIE PIERWSZEŃSTWA pojazdom poruszającym się po jezdni.

        > musisz jeździć wolniej i tyle.
        Muszę przestrzegać przepisów i mam prawo oczekiwać że inni również będę ich przestrzegać. Czyli mam prawo założyć, że na jezdni nie będzie żadnego pieszego.

        > 4) Umiejętność dostrzeżenia w utrudnionych warunkach pewnych rzeczy to
        > wypadkowa umiejetności/doświadczenia i zdolności fizycznych.
        Poczytaj sobie wypowiedzi innych i policz ilu masz popleczników.

        > Reasumując rozumiem, że ten wątek miał ci poprawić samopoczycie.

        Źle rozumiesz.
        • jane14 Słowami ks. Tisznera 08.02.07, 22:53
          "Muszę przestrzegać przepisów..."

          Świeta Prawda !!!

          "...i mam prawo oczekiwać że inni również będę ich przestrzegać."

          Prawda ... ale oczekiwac to nie to samo, że mieć pewność że tak bedzie.

          "Czyli mam prawo założyć, że na jezdni nie będzie żadnego pieszego."
          G..o Prawda!
          • klemens1 Odpowiedz swoimi słowami 09.02.07, 21:27
            > "Czyli mam prawo założyć, że na jezdni nie będzie żadnego pieszego."
            > G..o Prawda!

            To co, do ku.. nędzy, proponujesz żeby kierowca czynił aby nie potrącić pieszego?
            • jane14 Re: Odpowiedz swoimi słowami 09.02.07, 21:32
              WIDZIAŁ !!!
              • klemens1 Re: Odpowiedz swoimi słowami 10.02.07, 22:18
                jane14 napisała:

                > WIDZIAŁ !!!

                A jeśli nie jest wiedźminem?
                • jane14 Re: Odpowiedz swoimi słowami 11.02.07, 22:43
                  To iść do okulisty.
                  To tylko częściowa złośliwość.
                  Są ponoć ludzie majace poważne problemy z tzw akomodacją oka czyli szybkością z
                  jaką żrenica reaguje na zmiany natężenia swiatła.
                  Są tez cierpiący na tzw. "kurzą ślepote" bardzo kiepsko widzacy przy niskim
                  nateżeniu światła.
                  • klemens1 Re: Odpowiedz swoimi słowami 12.02.07, 08:02
                    > To iść do okulisty.
                    > To tylko częściowa złośliwość.
                    > Są ponoć ludzie majace poważne problemy z tzw akomodacją oka czyli szybkością
                    > z jaką żrenica reaguje na zmiany natężenia swiatła.

                    Akomodacja dotyczy akurat ostrości widzenia przy zmieniających się odległościach od przedmiotu, a nie przy zmieniającym się natężeniu światła.

                    Do okulisty się przejdę i zapytam czy powinienem widzieć pieszych w ciemnościach, ale nie powie on raczej nic nowego czego bym nie wiedział - tak się składa że uczyłem się kiedyś o niektórych aspektach ergonomii, w tym o oświetleniu i zmianach jego natężenia.

                    Policja też jakoś wyraża swój pogląd że piesi powinni być jakoś oświetleni lub nosić odblaski, a nie że kierowcy powinni widzieć w ciemnościach. A jak już policja tak twierdzi, to - znając ich tendencję do oskarżania o wszystko kierowców - daje dużo do myślenia.

                    Poza tym - jak sam widzisz - wszyscy mają problemy z tą "akomodacją". Oprócz ciebie - więc albo jesteś mutantem (w pozytywnym tego znaczeniu słowa), albo chrzanisz głupoty i nie bardzo zdajesz sobie z tego sprawę.

                    Pozostajesz więc sam na placu boju ze swoim twierdzeniem jakoby pieszy jest wystarczająco dobrze widoczny na jezdni w nocy.
                    • jane14 Re: Odpowiedz swoimi słowami 13.02.07, 23:17
                      Z tą akomodacja fakt, pomyliłem z adaptacją...
                      A czy wiesz, że zwykły człowiek (nie wiedzmin/mutant) potrafi dostrzec w
                      ciemnościach pojedynczy foton?
                      A po olsnieniu potrzeba ~ godziny aby uzyskać pełną sprawnosć wzroku?
                      Oczywiście przez tą godzinę nie jesteś ślepy ale widzisz gorzej !
                      Pisze o tym aby uswiadomić jak ważne jest aby nie patrzeć nadjeżdzajacym autom
                      w "oczy" i nie dać się oślepić. Bo moze tu tkwi problem, nie w mutacjach?
                      • klemens1 Re: Odpowiedz swoimi słowami 14.02.07, 07:59
                        > A czy wiesz, że zwykły człowiek (nie wiedzmin/mutant) potrafi dostrzec w
                        > ciemnościach pojedynczy foton?

                        O ile nie odbiera 1000000 innych fotonów z innego źródła.

                        > Pisze o tym aby uswiadomić jak ważne jest aby nie patrzeć nadjeżdzajacym
                        > autom w "oczy" i nie dać się oślepić. Bo moze tu tkwi problem, nie w
                        > mutacjach?

                        To pomaga i większość o tym wie. Pomaga, ale nie rozwiązuje problemu. Pieszy może być całkowicie niewidoczny dla kierowcy, mimo tego że kierowca nie gapi się w reflektory jadącego z naprzeciwka i ma dobry wzrok.
                        Zresztą sam widzisz wypowiedzi innych - to nie są moi koledzy z pracy których namówiłem żeby odpowiedzieli w tym wątku.

                        NIEOŚWIETLONY PIESZY NIE JEST WYSTARCZAJĄCO DOBRZE WIDOCZNY W NOCY.
      • mejson.e Re: Autorowi ankiety dedykuję... 07.02.07, 21:29
        jane14 napisała:

        "2) Nie ma alternatywy kamizelek odblaskowych !
        Sam potwierdziłeś że nie bedziesz nosił ze sobą wszędzie kamizelki a nie jesteś
        zawsze i wszędzie w stanie przewidzieć czy nie przyjdzie ci wracać po zmroku
        drogą bez chodnika."

        Jest alternatywa - noszę w kieszeni jesionki opaskę odblaskową, która po
        zwinięciu tworzy krążek wielkości nakrętki od butelki wody mineralnej, a po
        założeniu na rękaw pozwala dostrzec mnie z kilkudziesięciu metrów.

        "4) Umiejętność dostrzeżenia w utrudnionych warunkach pewnych rzeczy to
        wypadkowa umiejetności/doświadczenia i zdolności fizycznych. Te ostatnie może i
        ja mam b.dobre ale bez umiejętnosci niewiele by mozna zdziałać.
        Przykładem moze być fotografowanie. Dobry (choć niekoniecznie doskonały)
        fotograf zrobi bez problemu przyzwoite zdjecie pod światło. Ignorant
        dysponując tym samym sprzetem zrobi kilka malowniczych plam. Czy wiec ten
        ostatni powinien zrezygnować z fotografowania, twierdząc, że jest ono tylko
        przywilejem "fotografów-wiedźminów", czy może poprostu sie podszkolić? "

        To akurat bardzo dobry przykład.
        Pieszych łatwiej także dostrzec z takiego powodu, iż się ruszają, a obiekt w
        ruchu łatwiej dostrzec, nawet kątem oka.
        Poza tym nie da się ukryć, że podczas jazdy 50/h przez wieś mam szansę dostrzec
        i zareagować, a przy prędkości większej już duuużo gorzej, a powszechną praktyką
        jest przecież jazda przez miejscowości z prędkościami powyżej 70/h.

        Nie ma autostrad, dobrych dróg, odseparowanych od ruchu pieszego, to można
        zabić, prawda? :/

        Prawda jest taka, że szybko nie doczekamy się ani budowy bezpiecznych dróg, ani
        zbystrzenia wszystkich pieszych i rowerzystów, więc to my kierujący mamy wybór -
        ratować czy zabijać.

        A zabijać na złość tak naprawdę przecież nikt nie chce.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • klemens1 Re: Autorowi ankiety dedykuję... 08.02.07, 08:37
          > Poza tym nie da się ukryć, że podczas jazdy 50/h przez wieś
          Chodzi o jazdę poza zabudowanym.

          > Nie ma autostrad, dobrych dróg, odseparowanych od ruchu pieszego, to można
          > zabić, prawda? :/
          Raczej: można SIĘ zabić. Jak ktoś bardzo chce, to nie ma problemu. Można położyć się na torach albo łazić w nocy po jezdni - co kto woli.

          > zbystrzenia wszystkich pieszych i rowerzystów, więc to my kierujący mamy
          > wybór - ratować czy zabijać.

          To piesi mają ten wybór. Kierowcy mogą wybierać: jadę w nocy lub nie.
          • mejson.e Nie-zabudowany 08.02.07, 23:31
            klemens1 napisał:

            "Chodzi o jazdę poza zabudowanym."

            Aaaa - chyba że tak - z postu otwierającego wątek wcale tak nie wynikało.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • emes-nju Re: Autorowi ankiety dedykuję... 08.02.07, 11:38
          mejson.e napisał:

          > Pieszych łatwiej także dostrzec z takiego powodu, iż się ruszają, a obiekt w
          > ruchu łatwiej dostrzec, nawet kątem oka.
          > Poza tym nie da się ukryć, że podczas jazdy 50/h przez wieś mam szansę
          > dostrzec i zareagować, a przy prędkości większej już duuużo gorzej, a
          > powszechną praktyką jest przecież jazda przez miejscowości z prędkościami
          > powyżej 70/h.


          Prawdziutka prawda tym, ze prawdziwym problemem nie sa piesi w terenach zabudowanych, tylko piesi poza terenami zabudoanymi. Chyba, ze dla wygody i bezpieczenstwa pieszych-samobojcow wprowadzi sie zakaz przekraczania np. 40 km/h po zmroku. Albo, z mimo szalonego dyskomfortu pieszych :-P , nakaze sie im nosic DUZE odblaski.
    • jaki71 Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 09.02.07, 21:34
      Dobrze czy nie? Kiedys sobie spokojnie jechalem poza zabudowanym "tylko" 100 na
      drodze bez pobocza. Z przeciwka jechal samochod, gdy sie minelismy na drodze
      zobaczylem babcie z chrustem na plecach (dokladnie taka sama jak na plycie Led
      Zeppelin) dokladnie pomiedzy moimi swiatlami a jechalem jeszcze na mijania to
      daleko nie mogla byc. Nawet nie pamietam jak odbilem w lewo ale za to pamietam
      mysli typu ciekawe jak sie w rowie laduje i czy dachowanko bedzie. Jednym
      slowem juz sie widzialem w rowie po lewej stronie i kolejny sukces po odbiciu w
      prawo samochod zareagowal jak nalezy i udalo sie powrocic na wlasciwa droge.
      Tesl tosia przy 100km/h zaliczony.
      A teraz szybko bo sie rozpisalem - g... widac a nie pieszego...
    • Gość: se Niekonieczie od razu kamizelki IP: *.3.cust.bredband2.com 14.02.07, 08:44
      choc najlepiej uwidocznilyby rowerzyste/pieszego na drodze. W Szwecji praktycznie wszyscy przypinaja sobie (na nitkach, tasiemkach, klipsy, paski odblaskowe zakladane na mankiety) male odblaski do kieszeni kurtek, plaszczy, wiele osob, zwlaszcza starszych, przypina sobie takie odblaski na plecach. Male dyndajace odblaski rowniez spelniaja swoja role. Nosza je wszyscy, bez wzgledu na wiek i plec, ale do przeniesienia tego obyczaju do Polski przydalaby sie kampania spoleczna, zeby przestano traktowac odblaski jako cos obciachowego, wstydliwego, typowego dla wieku dzieciecego.
      • kozak-na-koniu Re: Niekonieczie od razu kamizelki 14.02.07, 19:53
        Taką "kampanię społeczną" ze zmiennym sukcesem prowadzono w Polsce w latach '80,
        czyli "za komuny" a potem nastała nam wolność. Nie wyjeżdżaj więc z przykładami
        ze Szwecji lub z innych podobnych, komunistycznych krajów i zaproponuj coś
        konstruktywnego, bo robi się nudno.
        • Gość: se Re: Niekonieczie od razu kamizelki IP: *.3.cust.bredband2.com 14.02.07, 21:49
          A co moze byc bardziej konstruktywnego? Pokazuje sie dzieciom filmiki, jak
          widac po zmroku pieszego bez odblaskow i z odblaskami, dzieci dostaja w
          szkolach, przedszkolach darmowe odblaski, ktorymi obwieszaja siebie, rodzicow i
          wozki niemowlece rodzenstwa. Odblaski sa rozdawane przez rozne firmy jako
          reklamowki, sa do kupienia w sklepach, aptekach, gdzie tylko sie da. Dorosli
          musza zaakceptowac fakt, ze to nie wstyd obwieszac sie odblaskami, ale wzgledy
          bezpieczenstwa. Masz lepszy pomysl? Moze jeden- firmy ubezpieczeniowe moglyby
          traktowac np. smierc lub trwala utrate zdrowia w wyniku potracenia takiego
          niewidocznego "bezodblaskowego" pieszego czy rowerzysty tak samo, jak smierc w
          wyniku uprawiania sportow ekstremalnych (bez wyplaty odszkodowan), co zwazywszy
          na nikle rozpowszechnienie ubezpieczen NW w narodzie byloby srednim argumentem.
          Sam zaproponuj cos lepszego.
        • Gość: ksmx Jak zwykle kozak i jego koń prezentują IP: *.bredband.comhem.se 16.02.07, 21:54
          zajebiście "zdroworozsądkowe" podejście. Człowieku brak mi czasami słów na
          ripostę odpowiedniego kalibru. Żal mi ciebie. Przedpostnik dobrze napisał, jak
          chcesz uświadamiać prostaków? Giną jak po..i...
          • Gość: turzyca Re: Jak zwykle kozak i jego koń prezentują IP: *.dynamic.dsl.tng.de 21.02.07, 21:31
            ja bylam w innym "socjalistycznym" kraju, mianowicie w Finlandii.
            I w przywieszkach sie zakochalam, niestety nie zdazylam zadnej sobie kupic. Ale
            to nie byly takie paskudztwa w formie zoltego misia, a male fajne gadzety, ktore
            wiele osob i tak nosi, pokryte jedynie dodatkowo farba odblaskowa.


            A nosili je faktycznie wszyscy i to nie tylko na wsi za kolem podbiegunowym, ale
            takze w srodku Helsinek.
      • Gość: ksmx popieram IP: *.bredband.comhem.se 16.02.07, 21:51
        Jest tak jak piszesz. Głupie opaski na rękę za 20 koron czy coś koło tego...
    • Gość: ksmx Obowiązkowe opaski czy kamizelki, zero tolerancji IP: *.bredband.comhem.se 16.02.07, 21:50
      Tutaj kierowca nic nie zdziała. Od tego jest policja aby wyłapywać i wlepiać
      mandaty.
    • rosebud68 Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? 16.02.07, 22:02
      klemens1 napisał:


      > Wyrażać zdanie.
      >

      Po dzisiejszej decyzji sejmu sprawa jest chyba jasna (sic!). Program zero
      tolerancji. Kazdy pieszy niezaleznie od miejsca i pory dnia i nocy powinien byc
      oswietlony.
    • Gość: tr Re: Czy dobrze widzisz nieoświetlonych pieszych? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 17.02.07, 14:19
      Ja jesli sa ubrani w jakis jasne rzeczy to jeszcze zobacze,ale czesto chodza
      ubrani na czarno!!! i wtedy to tylko w ostatniej chwila zdazam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka