myslenie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 08:48

dlaczego na drodze myslec ma wylacznie kierowca, a piechur juz nie musi?

dlaczego pojazd musi miec okreslone oswietlenie, a pieszy juz nie?

dlaczego kierowca myslec musi, a mimo to to myslenie sie tepi wstawiajac
znaki zakazu zamiast ostrzegawczych?


to pytania retoryczne (gdyby ktos na to nie wpadl) do wszystkich iberii,
janow, zamarznietych itp, do przemyslenia (taki trening narzadu myslenia).
    • pizza987 Re: myslenie 07.02.07, 08:52
      Czy w jakimś kraju na świecie wydaje się dokument uprawniający do poruszania się na własnych nogach? Czy wymagany jest egzamin teoretyczny i praktyczny na piechura? Czy jest zakaz poruszania się pieszo w stanie nietrzeźwym? Czy żeby wyjść z domu na ulicę musisz znać przepisy drogowe i znać znaczenie znaków? Wystarczy czy czekasz na jeszcze?
      • Gość: o-l-o Re: myslenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 09:01
        pizza987 napisał:
        Czy jest zakaz poruszania się pieszo w stanie nietrzeźwym?

        Na drodze? TAK
        • Gość: zrob_se_dobrze znajomosc PoRD IP: *.c29.msk.pl 07.02.07, 15:02
          Gość portalu: o-l-o napisał(a):

          > pizza987 napisał:
          > Czy jest zakaz poruszania się pieszo w stanie nietrzeźwym?
          >
          > Na drodze? TAK

          na drodze ...NIE

          " Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
          1) droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika,
          drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów
          szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa,przeznaczony do ruchu lub postoju
          pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt "
      • emes-nju Re: myslenie 07.02.07, 11:39
        pizza987 napisał:

        > Czy w jakimś kraju na świecie wydaje się dokument uprawniający do poruszania
        > się na własnych nogach? Czy wymagany jest egzamin teoretyczny i praktyczny na
        > piechura?


        A czy w jakims kraju przeprowadzane sa egzaminy na obywatela? A jednak obywatele
        obowiazani sa znac prawo i go przestrzegac. Nieznajomosc prawa nie zwalnia
        obywatela z obowiazku jego przestrzegania. To samo dotyczy piechura NA JEZDNI -
        staje sie od elementem ruchu drogowego i musi stosowac sie do KD. Ja to tak widze.
        • pizza987 Re: myslenie 07.02.07, 11:49
          emes-nju napisał:


          > A czy w jakims kraju przeprowadzane sa egzaminy na obywatela? A jednak obywatel
          > e
          > obowiazani sa znac prawo i go przestrzegac. Nieznajomosc prawa nie zwalnia
          > obywatela z obowiazku jego przestrzegania. To samo dotyczy piechura NA JEZDNI -
          > staje sie od elementem ruchu drogowego i musi stosowac sie do KD. Ja to tak wid
          > ze.
          >
          Wszystko ok, tylko pamiętaj że do zdobycia PJ przynajmniej w teorii trzeba umieć pisać i czytać, jeżeli chodzi o piechura takiego wymogu nie ma. Zgadza się że powinni znać przepisy i MYŚLEĆ, ale jeżeli nikt nie ma tego wypisanego na czole to wolę ufać swojemu ograniczonemu zaufaniu i myśleć z nich.
          • emes-nju Re: myslenie 07.02.07, 11:51
            Obywatelem jest takze ktos, kto nie zna literek i nie zwalnia go to z obowiazku
            przetrzegani PISANEGO prawa...
            • pizza987 Re: myslenie 07.02.07, 14:05
              emes-nju napisał:

              > Obywatelem jest takze ktos, kto nie zna literek i nie zwalnia go to z obowiazku
              > przetrzegani PISANEGO prawa...
              >

              Taaak, tylko chodzi mi o to że często taki delikwent nie wnika w to co dzieje się pod jego czaszką (zbyt dużo przestrzeni w związku ze zgubnymi skutkami dużego spożycia tanich spirytualiów tudzież win/nalwewek/aromatów do ciasta i szare komórki nie są w stanie w tej pustce się spotkać i w wyniku zderzenia wyprodukować MYŚLI), dlatego kierowca (piszę o sobie akurat) woli myśleć za takich stworków. Obywatelami są, może władza wprowadzi nam egzaminy na uświadomionego (o Boże co ja napisałem :-/) obywatela. Ale nie sądzę żeby to poprawiło zachowanie piechocińców.
              • emes-nju Re: myslenie 07.02.07, 14:18
                pizza987 napisał:

                > Obywatelami są, może władza wprowadzi nam egzaminy na uświadomionego (o Bo
                > że co ja napisałem :-/) obywatela.


                Wiesz, ze tez mam takie obawy? A kazdy, kto nie zda egzaminu
                patriotyczno-pisiorkowego bedzie pozbawiony czesci praw publicznych (np.
                wyborczych). Oczywiscie egzamin bedzie na poziom moheru, co paradoksalnie moze
                normalnym ludziom utrudnic jego zdanie - zbytnia abstrakcja. Egzaminu spodziewac
                sie mozna przed wyborami na prezydenta Warszawy (jezeli do tego dojdzie), bo
                pisiorki nie maja zadnego realnego kontrkandydata (oj, krociutka to pisuarowa
                laweczka...) dla HGW, a jakos ratowac sie trzeba.


                > Ale nie sądzę żeby to poprawiło zachowanie piechocińców.


                Piechocincy powinni, we wlasnym interesie (!), zadbac o siebie. A nie lazic jak
                chca po jezdniach (mowa o terenie niezabudowanym) z glebokim przekonaniem, ze
                waaadza nad nimi czuwa i jakbyco, to winien bedzie zawsze kierowca - bo taka
                jest praktyka! Jakby pieszy nie przyczynil sie do swojego potracenia, kierowcy
                zawsze mozna powiedziec, ze nie przewidzial, nie dostosowal itp. I tak wlasnie
                sie robi jak Polska dluga i szeroka...
              • misiu-1 Re: myslenie 07.02.07, 15:22
                pizza987 napisał:

                > Taaak, tylko chodzi mi o to że często taki delikwent nie wnika w to co dzieje
                > się pod jego czaszką (zbyt dużo przestrzeni w związku ze zgubnymi skutkami
                > dużego spożycia tanich spirytualiów tudzież win/nalwewek/aromatów do ciasta i
                > szare komórki nie są w stanie w tej pustce się spotkać i w wyniku zderzenia
                > wyproduko wać MYŚLI), dlatego kierowca (piszę o sobie akurat) woli myśleć za
                > takich stworków.

                Pół biedy, kiedy kierowca myśli za stworki z własnej inicjatywy. Gorzej, że
                lewizna wprowadza taki obowiązek. Niestety, odbywa się to ze szkodą dla całego
                społeczeństwa. Powinno być ono zainteresowane nie w chronieniu takich stworków,
                tylko w nieprzeszkadzaniu w ich eliminacji przez selekcję naturalną. :-)))
    • Gość: na zimno No, co za niespodzianka, "prawdziwy" zaczal IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.07, 10:18
      myslec!

      (przynajmniej po symptomach tak mozna sadzic, co moze byc odczuciem pozornym)
      A nawet zadaje sobie retoryczne pytania.
      Chyba sie nawrocil ( a moze upadl na glowe i mu sie nagle odmienilo?)

      To ja, zamarzniety, to napisalem.



    • dziedzicznacytadelafinansjery Re: myslenie 07.02.07, 20:23
      Pieszy nie musi myślec, bo kierowca ma myśleć także za niego. Czy się to nam
      podoba czy nie.
      • mozart Re: myslenie 07.02.07, 22:38
        Zgadza sie! Kierowca musi uwazac na kazda slaba jednostke, ktora latwo zranic,
        zabic w ruchu drogowym (piesi, rowerzysci, inwalidzi, ludzie starzy, dzieci
        itp). W Niemczech mowi sie: "Achtung auf Verkehrsschwache"
    • Gość: prawdziwy tebe alez kolezenstwo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 08:54

      ...drogie, mi nie chodzi o kaprysy wielkich braci (dla niedomyslnych: kajdany
      przepisow na waszych lapach) - bo te, jakie sa - wszyscy wiemy. mi chodzi o
      zdrowy rozsadek. wyzwolcie swoje umysly (choc na chwile) ze szponow urzedoli
      i pomyslcie, dlaczego niby piechor na drodze myslec nie musi, a za wszystko ma
      byc odpowiedziany kierowca.

      ja wiem, ze trudno wam sie wyzwolic z bolszewickiego myslenia, ale ja w was wierze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja