Dodaj do ulubionych

dzien jak codzien ...

20.02.07, 09:12
5 minut drogi do pracy ;)
na poczatku obtrabil mnie gosc, bo czekalem juz prawie minute, az ktos mnie
wpusci na pas do skretu w lewo. Przeszkadzalem mu szybko jechac. Wiec
przepraszam! .. na drugi raz pojade najpierw 50 m pod prad (wyjezdzalem z
bocznej drogi) i ustawie sie na koniec kolejki, aby nie zajmowac pasa
laskawego pana i nie zaskoczyc staniem tam przez minute (dlugi cykl swietlny,
znaczy ja tak juz prawie minute stalem poki trabiacy nadjechal).

Pozniej na trasie lazienkowskiej zmienilem pas i jechalem w kolumnie jakies
85-90 km/h co by jej nie blokowac, ale za kilka sekund podjechal gosc ktory
jechal spooro szybciej i zaczelo sie trabienie. Przepraszam, ze nie potrafilem
sie zdematerializowac, a z boku jechala ciezarowka. naucze sie jak najszybciej.

jade sobie dalej ostrobamska i tam jest taki ciekawy myk. z lewego pasa robia
sie 2, ktore prowadza w Al. Stanow zjednoczonych, a srodkowy i prawy skrecaja
w prawo. Calkiem dobre miejsce jak ktos chce sponsora na prawy bok. Wiec tez
przepraszam, ze wczesniej zmienilem pas i jechalem jak linie pokazuja, bo
jechalem na Al. St. Zj i zaraz musialem wjechac w prawo na wiadukt i nie pcham
sie ze srodkowego, ktory skreca w prawo, jak to w wielkim miescie robia.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: dzien jak codzien ... 20.02.07, 09:17
      www.tinyurl.pl/?xbMgMWFv
      tu jest to miejsce, ktore tam miastowych zaskakuje. Lewy pas dzieli sie na dwa i
      prowadzi na al. st.zj.
      • tiges_wiz errata do linku 20.02.07, 09:19
        tinyurl.com/yu6eh4
    • Gość: Kokeeno Re: dzien jak codzien ... IP: *.crowley.pl 21.02.07, 07:59
      > Pozniej na trasie lazienkowskiej zmienilem pas i jechalem w kolumnie jakies
      > 85-90 km/h co by jej nie blokowac, ale za kilka sekund podjechal gosc ktory
      > jechal spooro szybciej i zaczelo sie trabienie. Przepraszam, ze nie potrafilem
      > sie zdematerializowac, a z boku jechala ciezarowka. naucze sie jak najszybciej.

      No wiesz... zachowałeś się niegrzecznie. Trzeba było włączyć prawy
      kierunkowskaz, DELIKATNIE zwolnić i po pięciu minutach schować się za
      ciężarówką, aby przepuścić pana trąbiącego (może się gdzieś spieszył?)...
      • klemens1 Re: dzien jak codzien ... 21.02.07, 11:29
        > No wiesz... zachowałeś się niegrzecznie. Trzeba było włączyć prawy
        > kierunkowskaz, DELIKATNIE zwolnić i po pięciu minutach schować się za
        > ciężarówką, aby przepuścić pana trąbiącego (może się gdzieś spieszył?)...

        To logiczne. Jadący szybciej może oczekiwać 3 rzeczy:
        1. Żeby jadący wolniej dokończył wyprzedzania i zjechał.
        2. Żeby się zdematerializował.
        3. Żeby przerwał wyprzedzanie i zjechał.

        Ad.1 - gdyby tego oczekiwał to by nie trąbił.
        Ad.2 - fizycznie niemożliwe

        Metodą wykluczeń pozostaje opcja 3.
    • Gość: ..... ja bym "olała" goscia z drugiej sytuacji .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:41
      jak mam taka sytuacje - tzn jade sobie kolo 70-80 lewym pasem - bo obok suną
      ciezarowki i autobusy ;)(to nie droga szybkiego ruchu, gdzie lewy pas jest do
      wyprzedzania tylko :) ) ,i jak ktos z tylu zacznie migac mi swiatlami , lub
      trabic, to szczerze mowiac nie obchodzi mnie to ,ze jemu sie spieszy. Ja jade
      (na niektorych ulicach w wawie jest 70 lub 80 km/h) zgodnie z przepisami - dla
      jakiegos dupka nie bede ich lamac .
      Jak sie mu bardzo spieszy - ma pecha :) , i niech odklada na helikopter ....
      • Gość: t wielka brytania IP: *.chello.pl 21.02.07, 17:31
        tjaaa, ostatnio dużo narodu do GB wyjeżdza lub się do wyjazdu przygotowuje...


        w gęstym ruchu - jak najbardziej, należy wykorzystywać każdy pas. Ale dlaczego jedziesz lewym gdy masz środkowy i prawy wolny?
        • Gość: ucz sie przepisow jaka wielka brytania ? ??? IP: *.aster.pl 21.02.07, 19:32
          napisalam o dwoch pasach , nie trzech - na prawym jada ciezarowki i autobusy ,
          na lewym osobowki

          i nie blokuje ruchu , bo ograniczenie predkosci jest 50 w miescie :)
      • derduch Re: ja bym "olała" goscia z drugiej sytuacji .... 21.02.07, 18:03
        Własnie łamiesz przepisy blokując lewy pas.
        Niektórych to bym normalnie dusił...
        • Gość: ?? podaj mi ten przepis prosze IP: *.aster.pl 21.02.07, 19:34
          bo chyba go nie znam :)

          ktory przepis mowi o nakazie jazdy na prawym pasie (dwa pasy w kazdym kierunku)
          w miescie ? (o ile kazdym mozna jechac na wprost) ? ??
          • tiges_wiz Re: podaj mi ten przepis prosze 22.02.07, 08:47
            ech ... mowisz i masz ...
            Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

            2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać
            po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu
            do nieruchomości położonej przy drodze.

            3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o
            czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na
            prawej połowie jezdni.

            4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
            jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
            jednego pasa.


            Po za tym ja pisalem i innym przypadku. Przede mna byla juz kolumna, ktora
            poruszala sie swoim tempem.
            • Gość: :) o ile prawy pas jest wolny ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 10:51
              :) a nie byl wolny , wiec jechalam lewym z OBOWIAZUJACĄ PREDKOSCIA :)

              czy ja popelnilam blad ? czy ludzie jezdzacy po 100 km/h w miescie ,gdzie
              obowiazuje 50 km/h ???

              • Gość: ... Re: o ile prawy pas jest wolny ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 10:56
                czyli sytuacja byla taka jak u Ciebie
                1. nie mialam gdzie zjechac - mialam sie zdematerializowac ?
                u nas nie ma ciezarowek z tak wysoką naczepa, ze moglabym pod nia
                wjechac ... ;)

                2. wyprzedzac nie mialam zamiaru, bo nie chcialam przekroczyc predkosci
                obowiazujacej w tym miejscu :)

                • tiges_wiz Re: o ile prawy pas jest wolny ..... 22.02.07, 11:11
                  ja ogolnie uwazam ze nie powinno sie poganiac ;)
                  ja tam zazwyczaj zachowuje sile spokoju :D
                • Gość: zbig Re: o ile prawy pas jest wolny ..... IP: *.chello.pl 24.02.07, 11:40
                  > 2. wyprzedzac nie mialam zamiaru, bo nie chcialam przekroczyc predkosci
                  > obowiazujacej w tym miejscu :)

                  wojak szwejk się kłania

                  myśl samodzielnie a nie tylko ślepo kieruj się przepisami
        • klemens1 Re: ja bym "olała" goscia z drugiej sytuacji .... 24.02.07, 11:19
          > Własnie łamiesz przepisy blokując lewy pas.
          > Niektórych to bym normalnie dusił...

          Blokuje tylko tym którzy chcą łamać ograniczenia prędkości. Tych drugich już byś
          nie dusił?
    • Gość: Y_Sam Re: dzien jak codzien ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:05
      Mnie to najbardziej wpieprza, kiedy próbuję się włączyć do ruchu z podporządkowanej w lewo, a stojący za mną doopek ustawia się koło mnie sądząc, że jemu to włączanie pójdzie sprawniej i skutecznie zasłania mi widoczność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka