Dodaj do ulubionych

Czy puścić córki same w dłuższą trasę?

IP: 81.210.37.* 21.03.07, 11:03
Mam taki dylemat. Córki (23 i 21 lat) muszą w sobotę jechać do Wrocławia. Od
nas to około 120 km w jedną stronę. Obie mają prawo jazdy (od ukończenia 18 -
19 lat). Czy jednak powinnam puścić je same autem? Czy lepiej jak wezmę urlop
i je zawiozę? Tak się zastanawiam...
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? 21.03.07, 11:07
      Chyba jednak najwyzszy czas odpepowic coreczki...?
    • stefan4 Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? 21.03.07, 11:40
      Barbara:
      > Czy jednak powinnam puścić je same autem? Czy lepiej jak wezmę urlop i je
      > zawiozę?

      Przeszkolony człowiek pełnoletni jest W ZASADZIE zdolny do długotrwałego
      wysiadywania za kółkiem bez spowodowania wypadku, ale to zależy od konkretnego
      człowieka. Dlaczego sądzisz, że ktoś na forum zna Twoje córki lepiej niż Ty sama?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • simr1979 Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? 21.03.07, 12:02
      Lepiej niech jadą same - co prawda dwie kobiety w aucie to ryzyko, ale.....trzy
      to już igranie z losem ;)
    • Gość: taro Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 12:13
      w tej sprawie decyzja wyłącznie należy do ciebie
    • Gość: akodo ile lat mają prawo jazdy a ile jeździły? IP: *.chello.pl 21.03.07, 16:16
      • Gość: Barbara Re: ile lat mają prawo jazdy a ile jeździły? IP: 81.210.37.* 21.03.07, 21:23
        Starsza ma prawo jazdy od mniej więcej 4 lata, młodsza 2 lata. Po naszym
        mieście i okolicy jeżdzą bezproblemowo. Tras ponad 100 km i po takich mieście
        jak Wrocław nie jeździły.
        • Gość: akodo a pod okiem kogoś doświadczonego jeździły? IP: *.chello.pl 21.03.07, 21:31
          Dobrze aby pierwsza trasa za miasto nie była samodzielną, warto jechać z nowym
          kierowcą i wyjaśnić wątpliwości które mogą przy pierwszych podróżach zaskoczyć.
          Niestety ale kurs prawa jazdy WCALE nie przygotowuje do jazdy. Lepiej aby
          spodziewały się pewnych zachowań, swego rodzaju zaskoczeniem było dla mnie
          kiedyś odkrycie że wyprzedzanie na 3ciego jest "normalnym" sposobem poruszania
          się po polskich drogach. Jednym słowem jeśli możesz i im to nie "przeszkadza" to
          przejedź się z nimi jako pasażerka - przynajmniej na przyszłość będziesz
          spokojniejsza (albo i nie) znając ich możliwości :)
        • simr1979 Re: ile lat mają prawo jazdy a ile jeździły? 22.03.07, 12:01
          Gość portalu: Barbara napisał(a):

          > Po naszym
          > mieście i okolicy jeżdzą bezproblemowo. Tras ponad 100 km i po takich mieście
          > jak Wrocław nie jeździły.

          Nie bardzo to rozumiem, ale coś w tym musi być - kobiety boją się tras.
          Miałem podobny przypadek ze znajomą kierowniczką - mimo krótkiego stażu jeździła
          bardzo dobrze - zdecydowanie, pewnie i, kiedy trzeba, po prawej stronie [ ;)
          ]...ale tylko po mieście. Trasy bała się panicznie i zawsze musiała zabierać ze
          sobą męża [ ;S ].
          A przecież jazda w mieście jest trudniejsza niż na trasie...
    • tiges_wiz Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? 21.03.07, 16:56
      ja myslalem, ze to chodzi o 1200 km, a nie 120 .. mam inne pojecie "dluzszej
      trasy" ;)
      • Gość: fiacik Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 11:59
        tiges z ciebie to jest ale mądrala powiniwneś dostać nobla za całokształt
        jesteś alfą i omegą !
    • mejson.e Terra incognita 21.03.07, 23:05
      Łatwiej bym puścił jedną niedoświadczoną samą niż dwie niedoświadczone razem...
      Puszczenie na głęboką wodę zmusza do koncentracji i ostrożności, w towarzystwie
      łatwiej się rozproszyć.

      Rozumiem Twoje obawy - nie tylko dlatego, że są to własne dzieci, ale także
      dlatego, że jazda "po okolicy" nie uczy typowych dla trasy sytuacji -
      wyprzedzania, oceny odległości, jazdy z większą prędkością.
      Moja żona od lat ma prawo jazdy i pomyka po okolicy - nawet po stolicy - ale
      trasa samodzielna powyżej 50 km to dla niej terra incognita ;-)

      Sama jazda to nie wszystko - trzeba znaleźć miejsce docelowe, pobłądzić po
      ulicach - chyba jednak weź urlop...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: Barbara Zdecydowałam IP: 81.210.37.* 22.03.07, 09:26
      Zdecydowałam, że jednak biorę wolne i je zawiozę.
      • zielony_listek Re: Zdecydowałam 22.03.07, 11:09
        Gość portalu: Barbara napisał(a):

        > Zdecydowałam, że jednak biorę wolne i je zawiozę.

        Zawieziesz je? Chyba raczej one powinny prowadzic, żeby sie otrzaskać z dłuższa
        trasą korzystając z Twojego wsparcia. Przecież nie bedziesz ich wozić zawsze.

        Pozdrawiam
        zielony_listek
        • mozarellka Re: Zdecydowałam 29.03.07, 23:08
          zielony_listek napisała:

          > Gość portalu: Barbara napisał(a):
          >
          > > Zdecydowałam, że jednak biorę wolne i je zawiozę.
          >
          > Zawieziesz je? Chyba raczej one powinny prowadzic, żeby sie otrzaskać z dłuższa
          >
          > trasą korzystając z Twojego wsparcia. Przecież nie bedziesz ich wozić zawsze.
          >
          > Pozdrawiam
          > zielony_listek

          Popieram, w końcu mają prawo jazdy po to żeby jeździć, a nie po to by je wozić...
      • crannmer Siadz z tylu 22.03.07, 11:23
        Jak to instynkt kwoki nad rozsadkiem zwycieza.

        Jesli juz musisz ten blad popelnic, to zachowaj choc resztki rozsadku i siadz z
        tylu, niewtracajac sie niepytana do prowadzena.

        To sa w koncu dorosle osoby. Nie ublizaj im uwazajac je za dzieci.

        MfG

        C.

        Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
        • Gość: Barbara Re: Siadz z tylu IP: 81.210.37.* 22.03.07, 21:06
          Z tyłu to na pewno nie usiądę.
          • crannmer A wiec instynkty kwoki zwyciezyly 22.03.07, 21:31
            Gość portalu: Barbara napisał(a):

            > Z tyłu to na pewno nie usiądę.

            Ladnie tak obrazac wlasne dzieci?

            MfG

            C.

            Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
          • watashi79 Re: Siadz z tylu 07.04.07, 23:48
            Gość portalu: Barbara napisał(a):

            > Z tyłu to na pewno nie usiądę.

            słusznie, z przodu pewnie jest poduszka powietrzna.

            PS. czy one mają w prawku adnotację "wyłącznie jazda w mieście"?
    • Gość: atizylak Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 14:30
      No właśnie jak już chcesz coś dobrego zrobić to siądź z tyłu albo jako pasażer z
      prawej. I w 1 strone niech 1 córka prowadzi a w 2 druga. A ty masz je instruować
      jakby jakieś błędy popełniały. Bo jak ty masz prowadzić to imo nic dobrego nie
      zrobisz tym że pojedziesz. Wręcz przeciwnie. Nigdy się nie nauczą jeździć.
      • Gość: Barbara Zrobię tak... IP: 81.210.37.* 22.03.07, 16:19
        Jeśli pogoda będzie znośna i warunki na drodze dobre to dam im poprowadzić na
        trasie, ale w samym Wrocławiu pojadę ja. Chyba, że coś wywiną na trasie, wtedy
        oczywiście przesiadka natychmiast.
        • revolution_82 Re: Zrobię tak... 22.03.07, 16:59
          Zrobisz jak uważasz ale...
          ...na siedzeniu pasażera to one nigdy nie nauczą się jeździć.
          I za 5 lat znów będziesz pytać czy je puścić same bo one przecież nigdy same
          daleko nie jeździły i nie mają doświadczenia. To jak mają je zdobyć?
        • zielony_listek Re: Zrobię tak... 23.03.07, 13:58
          Basiu, nie bardzo rozumiem, po co pytasz na forum?
          Mam wrażenie, że decyzję podjęłaś zanim tu zapytałas i nawet opinie wiekszości
          forumowiczów (chyba nawet wszystkich), żeby to córki prowadziły samochód w
          trasie(praktyka, praktyka, praktyka!), nie zmieniły jej.

          Ale w ten sposób nigdy nie nabiorą doświadczenia i niczego się nie nauczą.
          I sama sobie przeczysz - piszesz, że po mieście świetnie sobie radzą, ale że we
          Wrocławiu to Ty będziesz prowadzić.

          Rozumiem, że martwisz sie o nie, ale zdecyduj się - albo chcesz żeby nabrały
          doświadczenia i były dobrymi kierowcami, albo nie.

          pozdrawiam
          zielony_listek
          • Gość: Barbara odp IP: 81.210.37.* 23.03.07, 20:12
            Przecież napisałam, że jeśli pogoda będzie znośna i warunki na drodze dobre to
            dam im poprowadzić na trasie, a może i w samym Wrocławiu.
            • mozarellka Re: odp 29.03.07, 23:18
              Gość portalu: Barbara napisał(a):

              > Przecież napisałam, że jeśli pogoda będzie znośna i warunki na drodze dobre to
              > dam im poprowadzić na trasie, a może i w samym Wrocławiu.

              Aha, to córki mają jeździć tylko przy dobrej pogodzie...fajnie
              • crannmer Re: odp 29.03.07, 23:37
                mozarellka napisała:

                > Aha, to córki mają jeździć tylko przy dobrej pogodzie...fajnie

                Pewnie na meskie towarzystwo zezwala im wylacznie z przyzwoitka, a kandydtow na
                meza tez sama wybiera.

                MfG
                C.
                Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
          • Gość: :) Re: Zrobię tak... IP: 213.134.181.* 04.04.07, 19:24
            na miejscu córek to ja bym sobie skombinowała własne auto , odpępowiła sie i decydowała o swoim życiu, nie dając ingerować tak rodzicom jak do tej pory...
        • Gość: :) Re: Zrobię tak... IP: 213.134.181.* 04.04.07, 19:22
          tak to ty je nauczysz niezaradności w trudnych miejscach

          najlepsza nauka - to na głęboką wodę (tam, gdzie się nie zna drogi - ostrożnie, ale jechać samodzielnie, a nie być wyręczonym)
    • brasilka2 Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? 22.03.07, 15:46
      Ja bym puściła same.
      Mówię z własnego doświadczenia. Prawo jazdy mam od 10 lat - ale dopiero od
      miesiąca własny samochód i jeżdżę regularnie po mieście. W zeszły weekend
      zachciało mi się jechać do Kazimierza - to ponad 100 km z Wawy. I trasa
      przebiegła bez żadnych problemów. Niedoświadczony kierowca też zna swoje
      możliwości i jeśli nie jest pewny, to się np. nie porywa na TIRa, tylko jedzie
      za nim wiele kilometrów.
      I jeszcze jedno: nic tak nie robi dobrze młodemu kierowcy jak zaufanie okazane
      przez kogoś bardziej doświadczonego :-)
      • Gość: gość Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 16:16
        A ja zrobiłam prawko pod koniec września, w połowie października wsiadłam do
        własnego samochodu, a pod koniec października zrobiłam samodzielnie trasę
        Warszawa-Lublin. I spoko.
        • Gość: taro Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 16:52
          I jeszcze powiedz że w godzine tam zajechałeś. To chyba naturalne, że matka
          martwi się o córki. Jednoznacznej rady nie można w tym wypadku postawić, choć
          wydaje się że wspólna podróż (na tylnyn siedzeniu) to jakieś rozwiązanie.Jestem
          pewien że będzie procętowała w przyszłości.A dlaczego wcześniej nie jeździłyście
          razem dziś pewnie nie byłoby wątpliwości.
          • Gość: gość Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 16:59
            A niby dlaczego mam to powiedziec? O co Ci chodzi? W trzy godzin, bo bez
            szaleństw i dłuższą ale bezpieczniejszą drogą. Żeby sie nauczyć, to trzeba się
            uczyć. Dla mnie to dziwne, ze osoby mające tak długo prawo jazdy nie są w
            stanie poruszac się samodzielnie, i to poza miastem.
    • Gość: rednosek Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 13:27
      Cieszę się, że nie jesteś moją matką. Córa ma prawko od 4 lat i nigdy nie była
      w trasie, no dobra rozumiem, ale jak już jedzie, to puśćże te dziewczyny same,
      bo nigdy się nie nauczą dobrze jeździć!!!!!!
      • Gość: Barbara Już po. IP: 81.210.37.* 03.04.07, 10:53
        Wyjazd miał miejsce jednak w tą sobotę, a nie poprzednią. Tym lepiej, bo nie
        musiałam brać wolnego i oczywiście z nimi pojechałam. Ponieważ pogoda była
        ładna, dobre warunki na drodze, to dałam im prowadzić na trasie. Jednak w samym
        Wrocławiu prowadziłam ja. Ruch był rzeczywiście spory.
        • revolution_82 Re: Już po. 03.04.07, 11:15
          A kiedy dasz im poprowadzić w mieście? Jak będą po 30-tce?
        • Gość: akodo bez sensu... IP: *.chello.pl 03.04.07, 19:05
          miały najlepsza okazje jechac samodzielnie ale pod okiem doswiadczonego
          kierowcy to zabralas im tą możliwość - nastepnym razem znów bedziesz miała
          dylemat czy je puścić czy nie bo nadal nie wiesz czego sie spodziewac. wiekszej
          bzdury zrobic nie moglas, bedziesz zawsze jezdzic z nimi? Niech wypadnie jakas
          nagla sytuacja i beda musialy pojechac same to co zrobisz? Zabronisz? Bo gdy
          miałaś okazję nauczyć je jeździć to ją zmarnowałaś.
        • Gość: :) Re: Już po. IP: 213.134.181.* 04.04.07, 19:26
          dzizas, żeby kierowcy dyktować kiedy może jeżdzić, a kiedy nie...żenua
    • Gość: :) Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? IP: 213.134.181.* 04.04.07, 19:18
      ja niedługo skończę 21 lat i mam już 2 "dłużze" trasy za sobą (mimo, że z właścicielem auta obok, to samodzielna jazda była), gdyby,m miała własny samochód to sama nie bałabym się pojechać i wiem, że ojciec (główny kierowca rodziny_ miałby do mnie zaufanie - ale to się poznaje w ciągu lat, jeśli wiesz, że wyznają rozsądne zasady jazdy (czyli nie wyścigi na pokaz jak to wieelu młodych lubi, to nie widzę nic strasznego w "puszczeniu" ich - jesteś rodzicem , ale twoje córki to już nie małe dzieci...jednak przede wszystkim liczy się mentalność (czyli jak poważnie traktuje jazdę samochodem ...)

      jesli człowiek (co, że młody) jest rozsądny i głupstw nie robi to dlaczego nie mieć zaufania; rozumiem troskę, ale nie będziesz ich niańczyć do końca życia

      samodzielna jazda uczy zaradności w każdej sytuacji i nie daje poczucia, że ktoś za kierowcę (początkującego) mysli, tylko on sam myśli i wie co robi; jak się czuje na siłach - to niech jedzie

      najgorsze to być niepewnym - wtedy już lepiej jechać z kimś doświadczonym obok (w razie czego...i dla otuchy)
    • gniewko_syn_ryba Re: Czy puścić córki same w dłuższą trasę? 04.04.07, 19:49
      To jest SPAM !!! Na forum Kraków wysłała dokładnie ten sam post tylko zamiast
      Wrocławia był Kraków. Prowokacja !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka