mejson.e
17.04.07, 00:30
W tworzeniu nowych nazw w słowniku opisującym przykłady nietypowych drogowych
zachowań proponuję kolejną pozycję - Poszerzacze. ;-)
Człowiek jest istotą rozumną i nie trzyma się ślepo reguł, tylko dopasowuje
reguły do okoliczności.
Na szerszych jezdniach bez wyznaczonych pasów ruchu często dochodzi do jazdy w
tym samym kierunku nie tylko dwóch ale nawet trzech pojazdów obok siebie.
Przykład z ul. Żelaznej z Warszawy, gdzie przed skrzyżowaniem pojazdy
ustawiają się przeważnie w trzech rzędach, poza przypadkami, gdy jedzie jakiś
większy pojazd, albo mniejszy z gapą za kierownicą.
Nawet jadący tamtędy po raz pierwszy nie mają problemów z dostosowaniem się do
lokalnego zwyczaju.
strony.aster.pl/mejson/images/forum/zelazna.jpg
Inny przykład to ronda kompaktowe, gdzie mimo braku wyznaczonych pasów ruchu
mieszczą się koło siebie dwa pojazdy, z wyjątkiem autobusów czy dużych ciężarówek.
strony.aster.pl/mejson/images/forum/rondo.jpg
Wg mnie to zjawisko pozytywne, znacznie upłynniające ruch, bez skutków ubocznych.
Nie piszę tu oczywiście o zjawiskach jazdy po wysepkach czy pasach awaryjnych,
z czego słynie np. warszawska Trasa Toruńska.
Za coś takiego zabierałbym prawo jazdy na miejscu:
strony.aster.pl/mejson/images/forum/tt1.jpg
strony.aster.pl/mejson/images/forum/tt2.jpg
strony.aster.pl/mejson/images/forum/tt3.jpg
strony.aster.pl/mejson/images/forum/tt4.jpg
A wasze zdanie na temat Poszerzaczy (tych pierwszych)?
Bad or good guys?
Pozdrawiam, Mejson --
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.