bwv1004 21.06.07, 01:39 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4238443.html (o ile to prawda, a nie dziennikarzyna wszystko pokręcił, jak to się często zdarza) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szaser Re: To już przestaje się w pale mieścić 21.06.07, 07:11 W poważnych dziennikach coraz więcej "dyslektyków", a za moich szkolnych lat, nazywało się to nieuctwem. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: To już przestaje się w pale mieścić 21.06.07, 08:24 Mejson w niebezpieczeństwie! Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Niewidzialny 21.06.07, 10:22 klemens1 napisał: "Mejson w niebezpieczeństwie!" Mejson jest niewidzialny ;-) Wtapia sie w otoczenie, nie zauważa się go albo szybko zapomina się o spotkaniu go na drodze... Poważnie - raz tylko mnie niebezpiecznie tir naciskał, z reguły nie ma problemów z wyprzedzeniem mnie. Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Niewidzialny 22.06.07, 09:39 > Wtapia sie w otoczenie, nie zauważa się go albo szybko zapomina się o > spotkaniu go na drodze... Jak jedziesz prostą, wąską drogą bez zabudowań itp. - z naprzeciwka sznur samochodów, prędkość przelotowa na tym odcinku to 80-90 km/h, a ty tworzysz kilometrowy korek jadąc 40 km/h (bo takie ktoś palnął ograniczenie), to myślę, że jednak jesteś dobrze zauważalny. Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Re: Niewidzialny 22.06.07, 09:58 klemens1 napisał: "Jak jedziesz prostą, wąską drogą bez zabudowań itp. - z naprzeciwka sznur samochodów, prędkość przelotowa na tym odcinku to 80-90 km/h, a ty tworzysz kilometrowy korek jadąc 40 km/h (bo takie ktoś palnął ograniczenie), to myślę, że jednak jesteś dobrze zauważalny." Nie ma takiej możliwości. ;-) Na "prostej, wąskiej drodze bez zabudowań", jeśli nie ma widocznego uzasadnienia dla ograniczenia prędkości do 40, Mejson nie jedzie 40... Na Trasie Toruńskiej na ograniczeniu 40 mejson jedzie 40. Prawym pasem, wpuszczając autobusy z zatoki i włączających się z zanikającego pasa. Też nikt nie trąbi - najwyżej wyprzedza lewym pasem. Odróżnijmy jazdę przepisową od bezmyślnej... Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Niewidzialny 22.06.07, 10:14 > Odróżnijmy jazdę przepisową od bezmyślnej... Jeżeli tak, to co innego. Facet z artykułu być może jechał i przepisowo i bezmyślnie. Edgar: Poszukaj sobie w Google i zastosuj analogię do samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Niewidzialny 22.06.07, 10:12 klemens1 napisał: > Jak jedziesz prostą, wąską drogą bez zabudowań itp. - z naprzeciwka sznur > samochodów, prędkość przelotowa na tym odcinku to 80-90 km/h, a ty tworzysz > kilometrowy korek jadąc 40 km/h (bo takie ktoś palnął ograniczenie), to myślę, > że jednak jesteś dobrze zauważalny. Czyli ja mam narażać się na mandat, żebyś Ty mógł jechać szybciej? Nie za wiele wymagasz? Chyba aż taki caritas nie jestem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Niewidzialny 22.06.07, 10:16 > Czyli ja mam narażać się na mandat, żebyś Ty mógł jechać szybciej? Nie za > wiele wymagasz? Chyba aż taki caritas nie jestem. Czy napisałem tu cokolwiek o swoich wymaganiach? Napisałem o zauważalności pewnych postępowań. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Niewidzialny 24.06.07, 06:30 mejson.e napisał: > Mejson jest niewidzialny ;-) Aby tylko Twoj samochod nie byl...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Re: Niewidzialny 24.06.07, 09:58 viking2 napisał: "Aby tylko Twoj samochod nie byl... [niewidzialny]" :))) Widziany jest ale szybko zapominany... Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Niewidzialny 26.06.07, 04:03 mejson.e napisał: > Widziany jest ale szybko zapominany... A dlaczego? Zreszta, to chyba zaleta, nie? Po pierwsze, jakby "wpadal w oko", to by znaczylo, ze cos w nim niezwyklego - a to moze byc na dobre, albo i na zle: wypasiona bryka jakich malo, albo rupiec, jakich malo... Po drugie: jak taka wypasiona bryka w pada w oko, to wpadnie i zlodziejom - i zebys nie wiem jak zabezpieczyl, to w koncu go upoluja. A tak? Spokojnie, na luzie, przejechal, pojechal, nie ma sprawy.... Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Re: Niewidzialny 26.06.07, 10:09 viking2 napisał: > mejson.e napisał: > > Widziany jest ale szybko zapominany... > > A dlaczego? Zreszta, to chyba zaleta, nie? Taką mam nadzieję ;-) Nie chodzi tu o sam samochód ale o styl jazdy - jak kogoś wkurzę na drodze, to długo mnie będzie rozpamiętywał, jak nie utrudnię a ułatwię, to nie różnię się od stałych elementów drogi... Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Niewidzialny 27.06.07, 02:38 mejson.e napisał: > Nie chodzi tu o sam samochód ale o styl jazdy - jak kogoś wkurzę na drodze, to > długo mnie będzie rozpamiętywał, jak nie utrudnię a ułatwię, to nie różnię się > od stałych elementów drogi... Podejscie jak najbardziej prawidlowe, ale w tych czasach - i sadzac z wielu postow na forum - "jak nie utrudnisz, a ulatwisz" to nie bedziesz stalym elementem drogi, tylko niespodzianka, o ktorej zaraz tu ktos na forum napisze i watek urosnie do 400 postow w ciagu dwoch dni...:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
edgar22 Re: To już przestaje się w pale mieścić 21.06.07, 10:58 klemens1 napisał: > Mejson w niebezpieczeństwie! Nie tylko Mejson ;) Chociaż poza przypadkami poganiania przez frustratów (światła lub jazda w odległości klikudziesięciu cm) nie spotkałem się z jakimiś niebezpiecznymi zachowaniami spowodowanymi "zbyt wolną" jazdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno A ja kiedys uczynilem uwage, ze wobec kierowcow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 09:46 nalezy stosowac testy psychologiczne jak u pilotow samolotow cywilnych. Zostalem prawie wysmiany. Teraz widac, ze nawet kompletny debil moze w Polsce otrzymac prawo jazdy. No to mamy klopot. Cos sie ludziom w glowach po.... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: nie czepiaj się kierowców 21.06.07, 10:03 to drogi są winne, i brak autostrad, i nieuzasadnione ograniczenia szybkości. Im się po prostu spieszyło, a jak ktoś nie potrafi jeździć dynamicznie, to powinien jeździć autobusem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
balandis Re: nie czepiaj się kierowców 21.06.07, 10:40 Czy przez dynamicznie rozumiesz 100km/h na ograniczeniu do 40km/h w miejscu, gdzie 2 lata temu spadający z wiaduktu wariat zabrał ze sobą z przystanku pięcioro ludzi? W tym miejscu na TT nadal zdarza się niektórym błyskać i trąbić, gdy ktoś jedzie 60km/h. Jak ktoś nie umie czytać cyferek na ograniczeniach i nie rozumie przepisów, to powinien jeździć autobusem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Mialem mu odpowiedziec, ale mnie wyreczyles. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 10:46 Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: to była ironia 21.06.07, 11:34 Przewidywałem, że znajdą się usprawiedliwiacze takich zachowań i jak widać słusznie przewidywałem. Pierwszy post zupełnie na poważnie obwiniający ofiarę już się pojawił. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Powiem Ci szczerze, ze sie tego domyslalem po IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 11:50 cichu, ale nie liczylem, ze sie do tego przyznasz. W ten sposob "awansowales" na wyzsza polke zasluzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sum_tzw_olimpijczyk Re: nie czepiaj się kierowców 21.06.07, 22:17 balandis napisał: > Czy przez dynamicznie rozumiesz 100km/h na ograniczeniu do 40km/h w miejscu, > gdzie 2 lata temu spadający z wiaduktu wariat zabrał ze sobą z przystanku > pięcioro ludzi? > > W tym miejscu na TT nadal zdarza się niektórym błyskać i trąbić, gdy ktoś jedzi > e > 60km/h. > > Jak ktoś nie umie czytać cyferek na ograniczeniach i nie rozumie przepisów, to > powinien jeździć autobusem. Przepraszam, że się wtrącam, ale ograniczenie do 40km/h jest postawione z uwagi na fatalny stan wiaduktu, a nie ze względu na bezpieczeństwo. O ile dobrze pamiętam, to kiedyś w tym miejscu stało 70km/h i nikt nie ginął... Nie chcę usprawiedliwiać tego kierowcy, jechał za szybko i spowodował wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Re: To już przestaje się w pale mieścić IP: *.aster.pl 21.06.07, 10:29 Zbyt ogólnikowa informacja, za mało konkretów. Może facet jechał jak widziana przeze mnie wczoraj niewiasta- stała przed światłami trzecia/czwarta, wszyscy ruszyli z pod świateł i z prawa i lewa, prawy zrobił się już pusty (a samochodów było sporo) a ona dopiero ruszyła oczywiście jechała lewym. Sytuacja powtarzała się przez parę skrzyżowań Na koniec będąc paręnaście metrów przed skrzyżowaniem wrzuciła prawy kierunkowskaz, aże nikt nie chciał jej wpuścić to prawie staneła, wreszcie znalzła się litościwa dusza i na skrzyżowaniu skręciła w prawo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno To nie uprawnia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 10:45 NIKOGO do napasci na drugiego kierowce. Czy tak trudno jest "olac" taki drobiazg? Zaczyna sie na polskich drogach "FALA" przemycona poza koszary przez bylych poborowych i im podobnych? A moze FALA jest juz tak w mentalnosc wrosnieta, ze nijak jej nie mozna wykorzenic. To daje do myslenia. Nasz kraj lezy na wschod od "zachodu" i na zachod od "wschodu". I stad ciagla walka pomiedzy tymi dwoma swiatami. To w glowach siedzi gleboko i tylko naiwny moze sadzic, ze mozna sie z tym latwo uporac. 3-5, moze wiecej pokolen poczekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~~~~~~~~~~~ Re: To nie uprawnia IP: *.aster.pl 21.06.07, 22:56 Pewnie że nie uprawnia, ale czy nie spotkałeś się z sytuacja że z chęcią "wytłumaczyłbyś" takiemu kierowcy co nie co np. ty stoisz enty raz dzisiaj grzecznie w korku dwadzieścia minut a jakiś palant wykorzystuje prawoskręt by ten korek ominąć. Może ci goście po którymś razie już nie wytrzymali. Informacja jest zbyt ogólnikowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: To nie uprawnia 24.06.07, 00:10 Jechałem sobie dziś prostą "jak w mordę strzelił", dość szeroką i (o dziwo!) równą drogą z ograniczeniem do 40 km/godz w słynnym mieście Kazimierz nad Wisłą. W pewnym momencie, dogoniłem "pociąg" prowadzony przez wieśniackiego SUV-a na warszawskich numerach, z prędkością 20 km/godz. Przede mną "załapała się" jakaś policyjna terenówka (prawdziwa, nie SUV). Po dłuższej chwili "policaj" nie wytrzymał nerwowo i wyrwał się do przodu, wyprzedzając gościa i niezważając nawet na układ oraz ciągłość linii rozdzielających pasy ruchu. Skwapliwie wykorzystałem sytuację, przykleiłem się do tylnego zderzaka "organu" władzy, także wyprzedziłem zajeżdżając gościowi drogę, umyślnie niemal trącając moim tylnym zderzakiem jego przedni (Francuzi nazywają ten manewr "rybim ogonem"). Za mną sytuację wykorzystał jeszcze jeden klient w mocno przechodzonym Mercedesie, co było dalej - nie widziałem. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
edgar22 A po co te nerwy, kozaku? 24.06.07, 09:22 kozak-na-koniu napisał: > także wyprzedziłem zajeżdżając gościowi drogę, umyślnie niemal trącając moim > tylnym zderzakiem jego przedni (Francuzi nazywają ten manewr "rybim ogonem"). Nie dało się bez tego "niemal trącenia"? Musiałeś mu oczywiście "pokazać"... Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: A po co te nerwy, kozaku? 24.06.07, 14:17 Jakie tam nerwy, po prostu - czasem tak lubię. Poza tym, śpieszyło mi się, bo pacjentka potrzebowała mnie "na gwałt" a wspólnik od interesu był nieobecny.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Mnie już się nie mieści 23.06.07, 23:47 ...I to od dawna! Dlaczego "jazda zgodnie z przepisami" zawsze musi oznaczać tylko i wyłącznie przestrzeganie ograniczeń prędkości z dokładnością do 1 km/godz? Ech, co ja piszę! Jakbym nie wiedział, że spora część uczestników internetowych forów - to lobbyści, fachowcy od PR, pismaki oraz bezinteresowni entuzjaści...:-P Odpowiedz Link Zgłoś
edgar22 Raczej na odwrót. 24.06.07, 09:53 kozak-na-koniu napisał: > ...I to od dawna! Dlaczego "jazda zgodnie z przepisami" zawsze musi oznaczać > tylko i wyłącznie przestrzeganie ograniczeń prędkości z dokładnością do 1 > km/godz? Myślę, że dla zdecydowanej większości nawet tych jeżdżących 'bardzo przepisowo', ścisłe stosowanie się do ograniczeń prędkości jest właśnie najtrudniejsze. Na pewno jest to najczęściej łamany przepis przez wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Raczej na odwrót. 24.06.07, 14:25 edgar22 napisał: > Myślę, że dla zdecydowanej większości nawet tych jeżdżących 'bardzo przepisowo' > , > ścisłe stosowanie się do ograniczeń prędkości jest właśnie najtrudniejsze. Na > pewno jest to najczęściej łamany przepis przez wszystkich. No, jest jeszcze parę innych. Np utrudnianie jazdy innym poprzez uporczywe trzymanie się środka jezdni, utrudnianie wyprzedzania, niesygnalizowanie lub niewłaściwe sygnalizowanie zamiarów, zatrzymywanie się w miejscach najmniej do tego odpowiednich, w ogóle - całkowite niezwracanie uwagi na fakt, że na drodze często znajdują się także inni jej użytkownicy, niekoniecznie kierowcy... Odpowiedz Link Zgłoś