Gość: Moi
IP: *.gdynia.mm.pl
21.06.07, 20:12
Jadąc rowerem po drodze rowerowej (czerwona kostka, pionowe i poziome znaki)
"wbiłem" się w samochód, który wyjechał z prawej strony z osiedlowej uliczki.
Zauważyłem go w ostatnim momencie (krzaki) i ciut udało się przyhamować.
Straty - jego błotnik, mój widelec :(
Zazwyczaj słyszy się jacy to rowerzyści są be, przepisów nie przestrzegają, po
ulicach jeżdżą, a tu proszę - na ścieżce też nie jestem bezpieczny.