Dodaj do ulubionych

na rondzie

IP: srv:* / 10.0.32.* 18.07.03, 22:34
Małe rodo, jakich wiele w Polszcze, skręcam w lewo. Większość nie mruga w
lewo, dopiero zjeżdżając mruga w prawo - czy to normalne?
Co sądzicie o tzw. rondach kompaktowych,których pojawiło się mnóstwo, gdzie
większe auta nie wyrabiają się, najeżdżają na trawnik (np. Zegrze)?pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Edek Re: na rondzie IP: *.studiokwadrat.com.pl 19.07.03, 12:03
      Przy wjeździe na rondo się nie mryga, przy zjeździe prawym kierunkowskazem. Na
      rondach kompaktowych też, choć przyznam, że jak skręcam w prawo to od razu daję
      prawy kierunek, bo inaczej się nie wyrobię z wcześniejszym zasygnalizowaniem
      zjazdu z ronda.

      O ile mnie pamięć nie myli, to rondo w Zegrzu to raczej przerośnięty kompakt.
      • Gość: igła Re: na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.03, 15:01
        Gość portalu: Edek napisał(a):

        > rondach kompaktowych też, choć przyznam, że jak skręcam w prawo to od razu
        daję
        > prawy kierunek, bo inaczej się nie wyrobię z wcześniejszym zasygnalizowaniem
        > zjazdu z ronda.

        bo zmiany kierunku sygnalizuje się wcześniej i jak na rondzie zamierzasz
        jechać w pierwszą w prawo to powinieneś włączyć kierunkowskaz przed rondem
    • Gość: Wojtek Re: na rondzie IP: *.kopernika.eu.org / 192.168.1.* 25.07.03, 22:49
      Podejrzewam, że rondo kompaktowe to takie z jednym pasem ruchu, a jeśli są dwa
      lub więcej, to logika podpowiada [nie mogę znaleść przepisu, interpretacji] że
      przy skręcie w lewo należałoby wjechać na pas najbliższy środka. Kłopot w tym,
      że później trudno z niego zjechać, bo wielu jeździ zewnętrznym [prawym] pasem
      nawet do ostatniego zjazdu, zadowoleni że sygnalizują to lewym kieronkowskazem.
      Chętnie dowiedziałbym się jak to przepisowo powinno być.
      • Gość: Mlekota Re: na rondzie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 08:57
        Dajesz tylko prawy migacz tylko przed zjazdem. Jeżeli jedziesz w pierwszą ulicę za tą, którą wjechałeś, możesz włączyć migacz już wjeżdżając na rondo.
        Było o tym już nie raz na tym forum.
      • Gość: magda Re: na rondzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 09:29
        Bo chyba nie ma takowego przepisu:)
    • Gość: RADAR Re: na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.03, 10:19
      Na rondzie kompaktowym nie używamy lewego kierunkowskazu,pod warunkiem,że ma
      ono tylko jeden pas ruchu.Jeśli są dwa,należy ustąpić jadącemu zewnętrznym
      pasem.Urzywanie lewego kierunkowskazu przed wjechaniem na rondo jest oznaką
      nie znajomości przepisów o ruchu drogowym
      • krajka Re: na rondzie 29.07.03, 10:41
        a co powiecie na taką oto sytuację; wjeżdzam na dwupasmowe rondo z
        zamiarem "skrętu w lewo", jako świeży kierowca wybieram pas prawy(mogę prawda,
        żadne przepisy tego nie regulują), nie włączam lewego migacza(chociaż mój
        instruktor uczył, że należy tak uczynić); na poziomie drugiego zjazdu kątem oka
        dostrzegam skręcającego w prawo(we mnie) fiata- odbijam lekko w prawo, bo
        niewątpliwie uderzyłby we mnie i słyszę potworny klakson jegomoscia z fiata...a
        przecież ja mam pierwszeństwo jako, że jade zewnętrznym pasem, bo przecież MOGE
        obrać ten własnie pas ruchu! no i co o tym sądzicie- gdyby doszło do kolizji,
        to z czyjej winy? czy facet miał prawo zachować się tak, jak się zachował-wg
        mojej zaczerpniętej po zdarzeniu wiedzy, nie!
        • klemens1 Re: na rondzie 29.07.03, 11:30
          krajka napisała:

          > a co powiecie na taką oto sytuację; wjeżdzam na dwupasmowe rondo z
          > zamiarem "skrętu w lewo", jako świeży kierowca wybieram pas prawy(mogę
          prawda,
          > żadne przepisy tego nie regulują), nie włączam lewego migacza(chociaż mój
          > instruktor uczył, że należy tak uczynić); na poziomie drugiego zjazdu kątem
          oka
          >
          > dostrzegam skręcającego w prawo(we mnie) fiata- odbijam lekko w prawo, bo
          > niewątpliwie uderzyłby we mnie i słyszę potworny klakson jegomoscia z
          fiata...a
          >
          > przecież ja mam pierwszeństwo jako, że jade zewnętrznym pasem, bo przecież
          MOGE
          >
          > obrać ten własnie pas ruchu! no i co o tym sądzicie- gdyby doszło do kolizji,
          > to z czyjej winy? czy facet miał prawo zachować się tak, jak się zachował-wg
          > mojej zaczerpniętej po zdarzeniu wiedzy, nie!

          Zgodnie z przepisami miałaś rację, ale nikt nie lubi skręcających w lewo z
          prawego pasa na rondzie. Powinno być tak jak na zwykłym skrzyżowaniu: prawy pas
          do jazdy w prawo lub na wprost, lewy do jazdy w lewo lub na wprost - wtedy nie
          ma niebezpiecznych sytuacji.
          • kelo Re: na rondzie 16.09.03, 19:35
            klemens1 napisał:

            > Zgodnie z przepisami miałaś rację, ale nikt nie lubi skręcających w lewo z
            > prawego pasa na rondzie
            ====================
            Drogi Klemensie1, masz problemy ze zrozumieniem tekstu. Przecież krajka w
            żadnym zdaniu nie wspomina o zamiarze skrętu w lewo z prawego pasa. Jej po
            prostu jakiś cham zajechał drogę. I tyle. I byłaby to niewątpliwie jego wina
            ponieważ wjechał na pas zajęty przez innego użytkownika drogi.
            --------------------
            >Powinno być tak jak na zwykłym skrzyżowaniu: prawy pas do jazdy w prawo lub na
            wprost, lewy do jazdy w lewo lub na wprost - wtedy nie ma niebezpiecznych
            sytuacji<
            ====================
            Pod warunkiem, że na rondo wjeżdżasz również z dwupasmowej drogi a z postu
            krajki to nie wynika. Tak jest na katowickim rondzie.
            • klemens1 Re: na rondzie 17.09.03, 13:51
              > Drogi Klemensie1, masz problemy ze zrozumieniem tekstu. Przecież krajka w
              > żadnym zdaniu nie wspomina o zamiarze skrętu w lewo z prawego pasa.

              Zasugerowałem się tym zdaniem : "wjeżdzam na dwupasmowe rondo z
              zamiarem "skrętu w lewo", jako świeży kierowca wybieram pas prawy" - wytłumacz
              o co jej mogło chodzić w tym zdaniu.

              > >Powinno być tak jak na zwykłym skrzyżowaniu: prawy pas do jazdy w prawo lub
              > na
              > wprost, lewy do jazdy w lewo lub na wprost - wtedy nie ma niebezpiecznych
              > sytuacji<
              > ====================
              > Pod warunkiem, że na rondo wjeżdżasz również z dwupasmowej drogi a z postu
              > krajki to nie wynika. Tak jest na katowickim rondzie.

              A dlaczego "pod warunkiem"? Brak dwupasmowej jezdni coś zmienia? Jeżeli
              wjeżdżasz z podporządkowanej jednopasmowej na główną, to możesz na głównej
              zająć dowolny pas. Podobnie z rondem.
              • kelo Re: na rondzie 17.09.03, 20:32
                klemens1 napisał:

                wytłumacz
                > o co jej mogło chodzić w tym zdaniu.
                --------------------------------------
                A o cóż mogło chodzić. Gdyby to była zwykła krzyżówka to by dziewucha skręciła
                w lewo i tyle a tak musiała objechać wysepkę i narobiła Ci problemów.

                > A dlaczego "pod warunkiem"? Brak dwupasmowej jezdni coś zmienia? Jeżeli
                > wjeżdżasz z podporządkowanej jednopasmowej na główną, to możesz na głównej
                > zająć dowolny pas. Podobnie z rondem.<<

                Ale chrzanisz. Przecież napisałeś Powinno być tak jak na zwykłym
                skrzyżowaniu: "prawy pas do jazdy w prawo lub na wprost, lewy do jazdy w lewo
                lub na wprost - wtedy nie ma niebezpiecznych sytuacji" A jak sobie taki podział
                wyobrażasz na drodze z jednym paskiem ?

                • klemens1 Re: na rondzie 18.09.03, 15:01
                  kelo napisał:

                  > klemens1 napisał:
                  >
                  > wytłumacz
                  > > o co jej mogło chodzić w tym zdaniu.
                  > --------------------------------------
                  > A o cóż mogło chodzić. Gdyby to była zwykła krzyżówka to by dziewucha
                  skręciła
                  > w lewo i tyle a tak musiała objechać wysepkę i narobiła Ci problemów.

                  Jeżeli nawet narobiła to nie bardzo wiem na czym miałyby polegać.
                  Napisała że skręca w lewo i że wybrała pas prawy, więc napisałem że skręcała w
                  lewo z prawego pasa - to chyba jednoznaczne? Nie rozumiem o co walczysz w tej
                  kwestii.

                  > Ale chrzanisz. Przecież napisałeś Powinno być tak jak na zwykłym
                  > skrzyżowaniu: "prawy pas do jazdy w prawo lub na wprost, lewy do jazdy w lewo
                  > lub na wprost - wtedy nie ma niebezpiecznych sytuacji" A jak sobie taki
                  podział
                  >
                  > wyobrażasz na drodze z jednym paskiem ?

                  Miałem na myśli pasy na rondzie. To że jezdnia dojazdowa ma jeden pas nie
                  przeszkadza, bo wjeżdżając z niej na rondo można zająć na tymże rondzie pas
                  prawy (zewnetrzny) lub lewy (wewnętrzny). Prawy powinien służyć do zjazdu w
                  prawo lub w jezdnię na wprost, a lewy do zjazdu w jezdnię na wprost lub w
                  jezdnię po lewej stronie - wtedy tory jazdy pojazdów się nie przecinają i nie
                  ma niebezpiecznych sytuacji.
        • Gość: radar Re: na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 12:15
          Najlepszym sposobem na takich cweli jest zakup pojazdu o bardzo małej wartości
          rynkowej.Wykonaj ostry skręt w lewo.Naprawę Twojego taniego pojazdu pokryje
          sprawca. Po naprawie powtarzaj ten numer do bólu.

          Pozdrawiam.Policjant drogówki.
        • kelo Re: na rondzie 18.09.03, 06:52
          krajka napisała:

          >jako świeży kierowca wybieram pas prawy(mogę prawda, żadne przepisy tego nie
          regulują), <

          Nie do końca droga krajko. Przeczytaj uważnie
          -------------------------------------------
          Art. 22.
          Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z
          zachowaniem szczególnej ostrożności.
          Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
          1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo,
          2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej
          krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.
          ---------------------------------------------
          Jeżeli wjeżdżasz na rondo z drogi jednopasmowej z zamiarem skrętu w lewo
          powinnaś się ustawić przy osi jezdni a jeżeli z dwu lub trzypasmowej zająć
          skrajny lewy pas i później zająć pas wewnętrzny na rondzie.(wrzucając lewy
          kierunkowskaz przy zmianie pasów z zewn. na wewn. - tu się rodzą problemy z
          lewym kierunkowskazem) , W ten sposób spełnisz wymagania pkt 2. Będąc na
          rondzie o dwóch pasach ruchu, jak piszesz, chcąc skręcić w prawo powinnaś
          dojechać do prawej krawędzi jezdni - po minięciu zjazdu na wprost, czyli pkt 1
          tego artykułu. Oczywiście wcześniej prawy kierunkowskaz Kodeks nie precyzuje
          kiedy ten pas(prawy)na rondzie powinnaś zająć, cóż mogłaś się zagapić i
          przejechać zjazd. Ten człowiek jechał zgodnie z tymi właśnie przepisami,
          chciał z wewn. lewego pasa zjechać do prawej krawędzi i zjechać z ronda w
          prawo. Zapomniał jedynie zjechać do owej prawej krawędzi jezdni . Pytasz kto
          byłby winien. Człowiek miał prawo podejrzewać że będziesz skręcać w prawo,
          ale, że skręcał w prawo z lewego pasa czyli nie dostosował się do pkt 1
          cytowanego wyżej artykułu wina leżałaby po jego stronie. Nie mniej jednak
          zawsze jest jakiś haczyk.
          Art. 3
          1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
          zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność,
          unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie
          bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku
          z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na
          szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

          Takie jest moje zdanie na ten temat.
          Pozdro olo
      • asztet Re: na rondzie 09.08.03, 14:00
        Jaki jest to przepis? Poproszę o dokładne zacytowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka