Dodaj do ulubionych

czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przypadku:

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 19:17
czy wlaczac kierunkowskaz przy wjezdzie na skrzyzowanie oznaczone znakiem nakazu-ruch okrezny (w srodku wysepka w ksztalcie kwadratu o bokach 100-200m), jezdnie wygladaja w ksztalcie litery T (wjezdzamy na "rondo" od dolu), czyli skrecamy dokladnie o 90stopni.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 10.12.07, 19:21
      Jezeli jest tam ruch okrezny, to kierunek wlaczasz przy zjezdzie
      • Gość: wylogowany Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 19:57
        ze przy zjezdzie to wiem. ale sie zastanawiam jak z wjazdem tam, ja nie wlaczam, ale czesc ludzi wlacza.
        • emes-nju Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 10.12.07, 20:04
          Przed wjazdem nie trzeba :-)
        • szaser Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 11.12.07, 07:41
          Tak, jak na normalnym skrzyżowaniu, czyli sygnalizować!
          • crannmer Obywatelu! 11.12.07, 07:55
            szaser napisał:

            > Tak, jak na normalnym skrzyżowaniu, czyli sygnalizować!

            Obywatelu!
            Nie chędoż bez sensu.
            A przed zabraniem glosu poinformuj sie o temacie.

            MfG
            C.
            For a canon in inversion is a dangerous diversion
            • kozak-na-koniu Re: Obywatele! 11.12.07, 08:06
              Skończcie już z tymi rondami, bo naprawdę diabli od tego biorą.;-)
        • tbernard Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 11.12.07, 08:23
          > ze przy zjezdzie to wiem. ale sie zastanawiam jak z wjazdem tam, ja nie wlacza
          > m, ale czesc ludzi wlacza.

          Czy Twoje nie włączanie może jakieś nieporozumienia powodować ? Jesli nie, to
          czym się przejmować?. Jesli tak, to lepiej włączyć. Czy to, że ktoś włącza
          powoduje nieporozumienia i nie wiesz o co im chodzi i jakie mają zamiary? Jesli
          nie to czym się przejmować? Pomrugają sobie i odrobinę więcej prądu spalą i
          tyle. Problem dopiero pojawia się gdy mrugają i można ich zamiary różnie
          odczytać. Lepiej wtedy większą czujność zachować.
          • Gość: na zimno Nie chedozyc bez sensu to dobra rada cranmera. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.12.07, 19:22

            PRZED "RUCHEM OKREZNYM" sie NIE SYGNALIZUJE (tylko pozbawiony
            szarej substancji kierowca bzdurnie cos sygnalizuje)

            Sygnalizuje sie zmiane pasa na rondzie lub zamiar zjazdu.
            WTEDY JEST JEDNOZNACZNIE.

            I nie chrzan o czujnosci lub zrozumieniu, bo nie wiesz, o czym
            mowisz. Do szkoly!
            • Gość: Renek Re: Nie chedozyc bez sensu to dobra rada cranmera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 23:17
              W Polsce nie ma oddzielnych zasad do stosowania kierunkowskazów w
              ruchu okrężnym.
              W Polsce możesz spotkać ronda kwadratowe.
              Kierunkowskaz służy do pokazania zawczasu i wyraźnie zamiaru zmiany
              pasa bądź kierunku jazdy.
              NIEPOKAZYWAĆ można dopiero wtedy gdy wprowadzony ktokolwiek w błąd
              mógłby zagrozić bezpieczeństwu ruchu drogowego.
              pozdr
              • Gość: wylogowany Re: Nie chedozyc bez sensu to dobra rada cranmera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 00:34
                > W Polsce nie ma oddzielnych zasad do stosowania kierunkowskazów w
                > ruchu okrężnym.
                > W Polsce możesz spotkać ronda kwadratowe.
                > Kierunkowskaz służy do pokazania zawczasu i wyraźnie zamiaru zmiany
                > pasa bądź kierunku jazdy.

                No wlasnie, w tym moim przypadku wydaje mi sie ze i pas sie konczy (wjezdzamy na nowa "ulice") i zmieniamy kierunek jazdy (o 90 stopni) ;-)
            • Gość: tbernard Re: Nie chedozyc bez sensu to dobra rada cranmera IP: *.telsat.wroc.pl 12.12.07, 22:23
              Wyluzuj człowieku.
              Uruchom nieco wyobraźnię tymi szarymi substancjami. Bywają ronda niewielkich
              rozmiarów gdzie skręcając w prawo właśnie przed wjazdem ma to największy sens. W
              przeciwnym razie to sobie zasygnalizujesz nie zamiar ale już fakt zjeżdżania i
              nikomu już taka informacja nie będzie potrzebna. Z Twoich wcześniejszych
              wypowiedzi wnioskuję, że znasz Wrocław. Kiedy byś zasygnalizował (jeśli w ogóle)
              skręcając ze Stanisławowskiej na Mińską obok kościoła na Muchoborze Wielkim?
              Tak więc na ogół reguła którą podałeś jest rozsądna i jej się trzymam i nie
              musisz mnie do szkoły odsyłać. Tylko czasem bywa sytuacja gdy wyidealizowana
              regułka do rzeczywistości nie chce przystawać i wtedy wolę zdrowy rozsądek
              uruchomić, zamiast ślepo trzymać się regułki.
          • crannmer Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 11.12.07, 19:38
            tbernard napisał:

            > Czy to, że ktoś włącza
            > powoduje nieporozumienia

            Tak.

            W danym przypadku sygnalizowanie podczas wjazdu na ruch okrezny wyglada na chec
            zjazdu przy pierwszej mozliwosci. Co moze sprowokowac czekajacego na tym
            dojezdzie do wjazdu na skrzyzowanie wprost pod jadacego dookola.


            MfG
            C.
            It's a pleasure that is bound to satisfy, so why don't you try?
            • tbernard Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 13.12.07, 12:28
              > > Czy to, że ktoś włącza
              > > powoduje nieporozumienia
              >
              > Tak.
              >
              > W danym przypadku sygnalizowanie podczas wjazdu na ruch okrezny wyglada na chec
              > zjazdu przy pierwszej mozliwosci. Co moze sprowokowac czekajacego na tym
              > dojezdzie do wjazdu na skrzyzowanie wprost pod jadacego dookola.

              Przy małym rondzie, gdzie skręt w prawo to praktycznie tylko otarcie się o rondo
              (takie mam niedaleko miejsca zamieszkania), to sygnalizują przed wjazdem tylko
              ci którzy właśnie skręcają w prawo. Są oczywiście też tacy, którzy tego nie
              robią ale oni już nie muszą wcale sygnalizować, bo są już na zjeździe, więc nie
              za bardzo już jest co sygnalizować. Ale ci raczej nie ułatwiają tym chcącym
              wjechać z prawej strony. Nieporozumieniem było by gdyby ktoś zasygnalizował w
              prawo a potem jechał dokoła wysepki ale ja w takich miejscach nie spotkałem
              takiego zdarzenia, zresztą to podobna kategoria nieporozumienia gdy ktoś
              sygnalizuje na zwykłym skrzyżowaniu w prawo, ty chcesz wyjechać z
              podporządkowanej i wierząc, że on skręca pakujesz się i dochodzi do kolizji, bo
              on sobie tylko tak nie wiadomo czemu migał.
              Z kolei przy rondzie dużym, gdy ktoś miga i gdy do następnego zjazdu jest
              kawałek drogi, to mi to zwisa. Ja wtedy nie migam bo nie widzę w tym sensu ale
              nie czuję się zdezorientowanym i wprowadzonym w błąd przez migacza. Ważne aby
              zamigał przed samym zjazdem.
              • Gość: na zimno Ciekawe, co by Dzielny Wojak Szwejk pisal IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.12.07, 12:35

                na tym forum, gdyby zyl na prawde i gdyby zdobyl prawo jazdy
                w Polsce.

                Bo on mial podobne podejscie do "myslenia".
                Kto czytal powiesc Haszka, ten wie.
    • apache5 Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 12.12.07, 12:02
      Panowie, jeżdzicie na starych przepisach. Gdzie jest zwolnienie z kierunkowskazu
      przy wjeżdzie na rondo w przepisie? KAŻDY zamiar zmiany kierunku ruchu ma być
      zawczasu(przed)sygnalizowany. Sygnalizujesz zmianę na każdym skrzyżowaniu przed
      wjazdem , również jak skręcasz w lewo na "ruchu okrężnym" , a jak jedziesz
      prosto przez takie skrzyżowanie to nie zmieniasz kierunku ruchu i nie
      sygnalizujesz. A jak zmieniasz pas ruchu to sygnalizujesz ten manewr bez względu
      na to czy też zmieniasz kierunek ruchu czy nie.
      • kozak-na-koniu Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 12.12.07, 13:11
        apache5 napisał:

        > KAŻDY zamiar zmiany kierunku ruchu ma być
        > zawczasu(przed)sygnalizowany.

        Czy przed każdym zakrętem włączasz kierunkowskaz, by zasygnalizować
        zmianę kierunku ruchu?
        • apache5 Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 13.12.07, 16:30
          kozak-na-koniu napisał:

          > apache5 napisał:
          >
          > > KAŻDY zamiar zmiany kierunku ruchu ma być
          > > zawczasu(przed)sygnalizowany.
          >
          > Czy przed każdym zakrętem włączasz kierunkowskaz, by zasygnalizować
          > zmianę kierunku ruchu?
          Przyjacielu, rondo to skrzyżowanie. Jak skręcam na nim w lewo w ulicę to zajmuję
          przed skrzyżowaniem lewy pas ruchu i co robię jak w przepisie, sygnalizuje
          zamiar skretu w lewo- tak.
          • kozak-na-koniu Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 14.12.07, 08:38
            ...Czyli dobrze napisałem: skończmy wreszcie z tym tematem, bo
            diabli biorą. Definicję skrzyżowania masz tu (art. 2 ust. 10):

            www.v10.pl/prawo/Kodeks,drogowy,-,Dzial,I,-,Przepisy,ogolne,3.html

            natomiast zasady zachowania się na skrzyżowaniu oznakowanym znakiem
            C-12 "Ruch okrężny" masz tu (paragraf 36):

            www.lex.com.pl/serwis/du/2002/1393.htm
            Czyli, jadąc przez skrzyżowanie (de facto zespół skrzyżowań), na
            którym "ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym
            na znaku" - u nas przeważnie w lewo - już bardziej w lewo skręcić
            się nie da. Na takim skrzyżowaniu da się skręcić wyłącznie _w
            prawo_, w celu jego opuszczenia. Tak mi się wydaje...:-P
      • Gość: na zimno Prosze mi to spreczowac - co oznacza: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.12.07, 14:20
        """
        jak skręcasz w lewo na "ruchu okrężnym"
        """

        Jadac w ruchu na rondzie nie mozna "skrecac". Na rondzie mozna
        conajwyzej ZMIENIC PAS ruchu lub ZJECHAC z ronda lub tez jezdzic tam
        do usra... smierci w kolko czyli do chwili az Ci sie albo paliwo
        skonczy albo tez nastapi przedwczesna smierc, gdy kogos ta jazda
        lub wlaczaniem kierunkowskazow mocno zdenerwujesz i on tego nie
        wytrzyma.

        Masz szczescie, ze nie spotykamy sie tym samym rondzie.
        Zostaloby Ci jeszcze troche paliwa.



        • apache5 Re: Prosze mi to spreczowac - co oznacza: 13.12.07, 16:27
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          > """
          > jak skręcasz w lewo na "ruchu okrężnym"
          > """
          >
          > Jadac w ruchu na rondzie nie mozna "skrecac". Na rondzie mozna
          > conajwyzej ZMIENIC PAS ruchu lub ZJECHAC z ronda lub tez jezdzic tam
          > do usra... smierci w kolko czyli do chwili az Ci sie albo paliwo
          > skonczy albo tez nastapi przedwczesna smierc, gdy kogos ta jazda
          > lub wlaczaniem kierunkowskazow mocno zdenerwujesz i on tego nie
          > wytrzyma.
          >
          > Masz szczescie, ze nie spotykamy sie tym samym rondzie.
          > Zostaloby Ci jeszcze troche paliwa.
          >
          > Rondo to skrzyżowanie, jeśli tak, to jak na każdym skrzyżowaniu zmienia się
          kierunek ruchu a to musi być zawczasu wyrażnie sygnalizowane.
          >
          • Gość: na zimno O dobry wojaku Szwejku, powaznie? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.12.07, 16:33
    • barone Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 12.12.07, 14:17
      Ja się zgodzę z kolegą Tbernard, że jeżeli włączenie/niewłączenie
      sygnału nikomu nie przeszkodzi, tzn. nie spowoduje błędnej
      interpretacji zamiaru, to można włączać/nie włączać.

      Przy wjeździe na rondo włączanie kierunku nie ma sensu,
      bo ci, co jadą po rondzie, i tak zwykle nie widzą prawej
      strony naszego pojazdu. Dla tych za nami też to nie stanowi
      problemu, bo wjazd na rondo jest jedyną możliwością dalszej jazdy.
      Chyba że jest inaczej (patrz pierwszy akapit).

      Ciekawe co zrobiliby na takim rondzie "w ksztalcie
      kwadratu o bokach 100-200m" zwolennicy mrugania w lewo na rondzie?
      Mrugaliby przez cały ten odcinek ok. 500 metrów dookoła kwadratu?
      • Gość: na zimno Oni powinni po prostu oddac prawo jazdy. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.12.07, 12:22

        (a potem powinni wziac udzial w przymusowej reedukacji
        w ramach terapii zajeciowej dla szczegolnie "odpornych"
        na przyswajanie sobie prostych zasad)

        Czy brak szarej substancji pod czaszka jest wystarczajacym
        powodem, aby komus nie zezwolic na uzyskanie prawa jazdy?

        Jak widac nie jest.

        I to jest taka "specialite de la maison" w naszym
        "wysoko wyedukowanym" spoleczenstwie.

        Ciekawostka jest to, ze nie stosuje sie prostych zasad,
        natomiast z uporem maniakalnym wymysla sie jakies
        "wlasne", a najgorsze jest to, ze sie je STOSUJE.

        I to jest wlasnie zalosne.




      • apache5 Re: czy włączać prawy kierunkowskaz w takim przyp 13.12.07, 16:33
        barone napisał:

        > Ja się zgodzę z kolegą Tbernard, że jeżeli włączenie/niewłączenie
        > sygnału nikomu nie przeszkodzi, tzn. nie spowoduje błędnej
        > interpretacji zamiaru, to można włączać/nie włączać.
        >
        > Przy wjeździe na rondo włączanie kierunku nie ma sensu,
        > bo ci, co jadą po rondzie, i tak zwykle nie widzą prawej
        > strony naszego pojazdu. Dla tych za nami też to nie stanowi
        > problemu, bo wjazd na rondo jest jedyną możliwością dalszej jazdy.
        > Chyba że jest inaczej (patrz pierwszy akapit).
        >
        > Ciekawe co zrobiliby na takim rondzie "w ksztalcie
        > kwadratu o bokach 100-200m" zwolennicy mrugania w lewo na rondzie?
        > Mrugaliby przez cały ten odcinek ok. 500 metrów dookoła kwadratu?
        Szanowny Panie: przed skrzyżowaniem i na skrzyżowaniu należy sygnalizować to co
        mam zamiar zrobić tj. zmienić kierunek lub pas ruchu, tylko tyle i aż tyle.
        • Gość: na zimno Cos Ci sie mocno "pokrzyzowalo" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.12.07, 17:01

          To jak, dalej sygnalizujesz prawym migaczem wjazd na rondo?
          A moze wlacz lewy migacz, bo ...wlasnie masz zamiar zjechac
          takim wyjazdem z ronda, ze bedzie to dla Ciebie "skret w lewo"?

          Ciekawe, co bedzie, gdy na tym samym rondzie spotka sie
          dwoch takich "Szwejkow"...

          Buhahahahaaha!
          • tbernard Re: Cos Ci sie mocno "pokrzyzowalo" 14.12.07, 08:09
            A na malutkim rondzie, gdy masz zamiar w najbliższy prawy zjazd zjechać i jest
            to fizycznie tylko otarcie o rondo (nie ma ani centymetra łuku w lewo pomiędzy
            wjazdem i prawym zjazdem) to rozumiem, że nie sygnalizujesz PRZED zjazdem?
            Robisz to W TRAKCIE czy już PO zjechaniu czy też wcale? Bo robiąc to przed
            zjazdem musiałbyś praktycznie zrobić też PRZED wjazdem pogwałcając tym samym
            swoją świętą uniwersalną regułę, że NIGDY PRZED WJADEM.
            Czy może nigdy takiej sytuacji nie spotkałeś i przerasta to Twoją wyobraźnię, że
            taki układ może kiedykolwiek się zdarzyć?
            A już na marginesie z tym Swejkiem. Wolę jego niż tych co to tylko ślepo
            wykonywali rozkazy.
            • Gość: na zimno Tylko partacze buduja "malutkie ronda". IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.12.07, 09:27

              Ten temat poruszano juz na tym forum. Projektant idiota nie
              uwzglednia istnienia autobusow badz TIRow. To nie moja broszka,
              tylko idioty projektanta oraz idioty, ktory zatwierdza projekt, oraz
              idioty, ktory odbiera roboty.

              Ja mieszkam i zyje w Niemczech, gdzie "malutkich" rond sie nie
              buduje, poniewaz niekompetentnych projektantow juz dawno temu
              wyeliminlowno.

              Tu sa jasne przepisy:
              ---------------------
              przed wjazdem nic nie sygnalizujesz, a po wjezdzie sygnalizujesz
              zmiane pasa ruchu na rondzie lub zamiar zjazdu. Jest JEDNOZNACZNIE.

              W zwiazku z czym Szwejkow za kierownica na rondzie sie nie widuje.
              Nikt tez nie robi tego na rozkaz, wrecz przeciwnie, rozumiejac
              przepis, robia to dobrowolnie.



              • jureek Re: ale jednak takie ronda istnieją 14.12.07, 10:37
                Gość portalu: na zimno napisał(a):

                > Ja mieszkam i zyje w Niemczech, gdzie "malutkich" rond sie nie
                > buduje, poniewaz niekompetentnych projektantow juz dawno temu
                > wyeliminlowno.

                Może w Twoich stronach takich rond się nie buduje, ale w moich jak najbardziej zdarzają się tak małe ronda, że jeśli na pierwszym zjeździe z niego zjeżdżasz, to po prostu nie zdążysz tego zasygnalizować migaczem. Niemcy też zauważają ten problem, do Bundestagu wpłynęła petycja o zmianę przepisów tak, aby nakazać włączenie prawego kierunkowskazu już przed wjazdem na rondo, jeśli będzie się z niego zjeżdżać od razu na pierwszym zjeździe:

                itc.napier.ac.uk/e-Petition/bundestag/view_petition.asp?PetitionID=243
                Pozdrawiam
                Jura


                >
                > Tu sa jasne przepisy:
                > ---------------------
                > przed wjazdem nic nie sygnalizujesz, a po wjezdzie sygnalizujesz
                > zmiane pasa ruchu na rondzie lub zamiar zjazdu. Jest JEDNOZNACZNIE.
                >
                > W zwiazku z czym Szwejkow za kierownica na rondzie sie nie widuje.
                > Nikt tez nie robi tego na rozkaz, wrecz przeciwnie, rozumiejac
                > przepis, robia to dobrowolnie.
                >
                >
                >
                • Gość: na zimno Tylko: na takich drogach ruch TIRow jest zakazany! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.12.07, 11:12

                  Dobrze wiesz, ze wielkim pojazdom nie wolno jezdzic tymi drogami.

                  To sa z reguly tereny wiejskie. No i to dawniejsze przebudowy.
                  Z gory zakladano brak ruchu LKW.

                  W moich okolicach nigdzie nie widywalem takich "rondelkow".

                  Wiem skadinad, ze projekty takie u nas nie moglyby byc zatwierdzone,
                  poniewaz juz w fazie zalozen kontrolowane sa parametry geometryczne.

                  Co do petycji, to jest ona "nieco przesadzona".

                  W ramach istniejacej regulacji i ci na rondzie i ci czekajacy na
                  wjazd musza zachowac ostroznosc w celu jasnego zidentyfikowania
                  wzajemnych intencji. Nie widze wiekszego problemu.

                  Na razie podpisalo sie pod petycja 222 popierajacych.
                  To o wiele za malo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka