Dodaj do ulubionych

Muszę to zrobić...

25.01.08, 10:33
www.40millionsdautomobilistes.com/index.asp?intIdArticle=187
Zniechęcający prowizoryczny bilans bezpieczeństwa drogowego w roku
2007
Wobec niedawnych ambicji rządu, biorących za cel zejście poniżej
3000 zabitych od dziś do roku 2012, wyniki roku 2007 są wyraźnie
zniechęcające, przedstawiając spadek ograniczony do 94 zabitych w
roku 2007.
W sprawie prędkości, raport wykazuje że pomiędzy pierwszymi
kwartałami lat 2007 i 2006 liczba zabitych wzrosła o 8,8%, podczas
gdy średnia prędkość spadła z 82,2 km/godz do 81,3 km/godz.
Wynik ten przeczy rządowej teorii. Nikt nie broni osobom
odpowiedzialnym zastanowić się nad tym, uwzględniając wynikające z
tego konsekwencje na życiu i sile nabywczej Francuzów.
Zjednoczone Królestwo radary zaczęło rozstawiać w roku 1991, długo
przed Francją. Od 1990 do 1995, w czasie 5 lat zaoszczędzono 1596
żyć. Następnie jednak oszczędność ograniczyła się do sumy 285 żyć w
czasie 10 lat, czyli poniżej 30 zabitych rocznie.
W tym zakresie uderza się nas, że w Wielkiej Brytanii liczba
zabitych na milion mieszkańców jest wyraźnie niższa, jak we Francji.
Jest wiele tłumaczeń tej różnicy, które zresztą wyraźnie figurują w
raportach CNSR: młodzież, jeżdżący na dwóch kołach a także
turystyka, ponieważ 22% wykroczeń wobec prędkości dotyczy pojazdów
zarejestrowanych za granicą.
Poza tym, raport CNSR dotyczący kontroli automatycznych sankcji
(marzec 2006) jako przykład przywodził Danię, gdzie automobiliści są
kontrolowani 75 razy częściej, niż we Francji. Jednak, liczby
zabitych w przeliczeniu na miliard przejechanych kilometrów są
bliskie liczb francuskich na autostradach (2,6 w Danii i 2,7 we
Francji) oraz na drogach krajowych (9,8 w Danii i 8,8 we Francji).
Biorąc USA, gdzie dozwolone prędkości są niższe a interwencje sił
porządkowych brutalniejsze, liczba zabitych na miliard przejechanych
kilometrów nie jest tam lepsza, jak w Europie.
Oznacza to po prostu, że gdy wyeliminowano już wielkie przekroczenia
prędkości, powodowane przez piratów drogowych i których rola w
śmiertelności na drogach jest niekwestionowana, _mnożenie mandatów
nie ma wpływu na wypadkowość_.
_Jest to kwestia zdrowego rozsądku: karanie ludzi, których jazda nie
jest niebezpieczna nie może obniżyć liczby wypadków._
Nikt nie broni osobom odpowiedzialnym za walkę z wypadkami drogowymi
obiektywnie zastanowić się nad tymi wnioskami zanim zaczną mnożyć
motywy sankcji, karanie punktami, zatrzymywanie praw jazdy za
zaniedbania lub błędy wynikające z nieuwagi.
Co jest ważne dziś, to by Francuzi nie spotykali na swej drodze
piratów drogowych lub osób nieodpowiedzialnych, jest to jednak o
wiele trudniejsze do wprowadzenia w życie, jak koncentrować się na
przestrzeganiu co do litery setek artykułów kodeksu drogowego.
Przypominamy, że 4700 zabitych w roku 2006 dzieli się na:
- 2300 z powodu alkoholu i młodzieży,
- 900 z powodu zaśnięcia za kierownicą,
- 1500 z różnych powodów.
Liczby te zawierają także:
- 274 pieszych i rowerzystów zabitych w nocy (liczba porównywalna z
295 zabitymi na wszystkich autostradach)
- 1086 zabitych “dwukołowych”,
- 685 zabitych w wypadku, w którym brała udział duża ciężarówka,
- Nie wyszczególniona (dlaczego?) liczba ofiar piratów bez prawa
jazdy oraz niepełnoletnich za kierownicami skradzionych samochodów.
Kto mógłby uwierzyć, że mnożenie punktów karnych za przekroczenia
prędkości o kilka km/godz (7,2 miliona grzywien), za używanie
telefonu komórkowego za kierownicą w mieście (530 000 grzywien za 2
punkty) lub za nie zapięte pasy bezpieczeństwa (470 000 grzywien za
3 punkty) ma wpływ na liczbę wypadków?
Wystarczył by zwykły mandat.
Obserwuj wątek
    • habudzik Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 11:02
      No i ? Co chciałeś , musiałeś , przez to powiedzieć ?
    • emes-nju Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 12:18
      Super. Odwaliles kawal habudzikowi niepotrzebnej roboty :-D

      A wracajac do kontroli predkosci, to nie od dzis wiadomo, ze sluzy to glownie do zasilania budzetow -> w wypowiedziach na temat radarow i fotoradarow, odpowiednie organa oraz media, zaczynaja od tego jak szybko nowy nabytek sie zwrocil; o tym ile istnien uratowal zwykle nie ma nic...
    • edek40 Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 12:29
      Czy chcesz przez to powiedziec, ze jesli juz ruch doprowadzi sie do predkosci powiedzmy 80-90 km/h, to zmniejszanie tych srednich predkosci nie zmniejsza w istotny sposob liczby zabitych? To niemozliwe. Spytaj habudzika jak to jest we Francji. On to wie i zna nawet nazwy Route, gdzie sa ronda i progi. Wprawdzie wygral ze mna w dyskusji, gdy przyznal, ze jednak nie na autostradach, poniewaz po autostradach we Francji nikt nie jezdzi. Innymi slowy Francuzi nie osiagaja takich srednich. Badania wiec sa przez Ciebie zmyslone.
      • jureek Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 14:14
        Nie wiem, czy zauważyliście, że link przedstawiony przez Kozaka pośrednio
        przyznaje rację Habudzikowi. Większość tych, którym nie podobają się radary,
        ronda, zwężenia i inne szykany spowalniające ruch twierdzi, że na Zachodzie tego
        nie ma, natomiast Habudzik twierdzi, że i tam są to rzeczy powszechne. Link
        Kozaka potwierdza, że takie szykany występują we Francji, bo gdyby nie
        występowały, to autorzy tekstu nie mieliby się na co skarżyć.
        Jura
        • emes-nju Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 14:28
          Nie przesadzaj. Chyba nikt nie pisze, ze na Zachodzie nie ma fotoradarow.

          Za to kilka razy bezskutecznie podnosilem temat umiarkowanej skutecznosci fotoradarow dla poprawy bezpieczenstwa - jak widac mialem racje :-)
          • Gość: na zimno Fotoradary sa skuteczne pod wzgledem finansowym. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.01.08, 15:26

            1. Zarabia producent, instalator, f-a konserwujaca.
            2. Zarabia panstwo.

            Innych korzysci nie widze.
            To jak "polowanie" przy pomocy wnykow.
            Tez skuteczne, ale ochydne.
            Czasy rycerstwa z podniesiona przylbica sie skonczyly.



          • habudzik Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:12
            emes-nju napisał:

            > Nie przesadzaj. Chyba nikt nie pisze, ze na Zachodzie nie ma
            fotoradarow.

            Pisaliście z Emesem Kozakiem i ktoś jeszcze że radarów nie ma tyle i
            dopiero jak wstawiłem mapke Europy z naniesionymi radarmi to
            przyznaliście sie że jednak są . Potem pisaliście że są jjjaskrawo
            pomalowane i sie ich nie ukrywa . Ja na to zapodałem zdjęcia radarów
            w koszach na śmieci i text o tym że zdarza się chyba w Niemczech że
            błyskała kupa liści . Pisaliście o bezsensowności ronada na
            przelotówce w Wawie . Ja pokazałem zdjęcia i opis iż rąda takie są
            również na Zachodzie . Wtedy Wy pisaliście że może i są ale na
            dróżkach lokalnych na co ja odpowiedziałem zdjęciami że są również
            na drogach pomiędzy miastami o 2 pasach ruchu w jedną strone . Robie
            z Wami co chce i jak chce bo racji nie macie .




            > Za to kilka razy bezskutecznie podnosilem temat umiarkowanej
            skutecznosci fotor
            > adarow dla poprawy bezpieczenstwa - jak widac mialem racje :-)

            Jak weidać nie miałeś racji bo wstawiłem również text o tym że po
            zainstalowaniu wielu radarów z roku na rok spadła ilość wypadków we
            Francji . Tak samo stało sie u nas w miejscach gdzie fotoradary
            stanęły - spada liczba wypadków . Nie nie miałeś racji .
          • jureek Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:31
            emes-nju napisał:

            > Nie przesadzaj. Chyba nikt nie pisze, ze na Zachodzie nie ma fotoradarow.

            Tego, że w ogóle nie ma rzeczywiście nikt nie pisze. Ale ogólny ton jest taki,
            że tylko nasza władza gnębi kierowców, a na Zachodzie jest inaczej. Tymczasem
            link Kozaka pokazuje, że i na Zachodzie kierowcy się skarżą, że są gnębieni.
            Jura

            P.S. Radzę też zwrócić uwagę, że nie jest to raport niezależnych ekspertów, ale
            organizacji mocno zideologizowanej, która w swojej preambule widzi samochód jako
            uosobienie wolności i autonomii człowieka.
            • habudzik Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:39
              jureek napisał:

              > P.S. Radzę też zwrócić uwagę, że nie jest to raport niezależnych
              ekspertów, ale
              > organizacji mocno zideologizowanej, która w swojej preambule widzi
              samochód jak
              > o
              > uosobienie wolności i autonomii człowieka.


              To już nawet pomijąm że ta stronka to to samo co stronka against
              DLR - przeciw światłom . Charakter z góry wiadomy .
            • emes-nju Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:43
              jureek napisał:

              > emes-nju napisał:
              >
              > > Nie przesadzaj. Chyba nikt nie pisze, ze na Zachodzie nie ma
              > > fotoradarow.
              >
              > Tego, że w ogóle nie ma rzeczywiście nikt nie pisze. Ale ogólny ton
              > jest taki, że tylko nasza władza gnębi kierowców, a na Zachodzie
              > jest inaczej.

              Wiem, ze sie ze mna nie zgadzasz, ale ja jak zawsze swoje :-)

              Otoz na Zachodzie kierowcy maja po czym jezdzic i przy tym czyms sa fotoradary. Polscy kierowcy maja fotoradary i najnowoczesniejszy w Europie system represji ZAMIAST tego czegos, po czym jezdza nasi zachodni sasiedzi. Stan PRZECIETNEJ polskiej drogi jest coraz gorszy - fotoradary coraz lepsze.

              > Tymczasem link Kozaka pokazuje, że i na Zachodzie kierowcy się
              > skarżą, że są gnębieni.

              W kontekscie tego, co napisalem powyzej, my mamy jeszcze bardziej na co sie skarzyc. Giniemy na naszych, oplacanych z podatkow zawartych w paliwie (ceny paliw w Polsce i na Zachodzie sa dosc zblizone - sa kraje, gdzie sa drogi, paliwo jest tansze i do tego istniejace autostrady sa wielokrotnie tansze od naszych, prowadzacych z jednego pola na drugie!), duktach i zamiast wykorzystywac wszelkie srodki na poprawe stanu infrastruktury, instaluje sie skrzynki przy drogach. I to za naprawde duze kwoty - Edek wyliczyl kiedys, ze za obecnie budowany system fotoradarow, mozna wybudowac 8 km autostrady. A ile innych, tanszych niz autostrada, ale nowoczesnych i bezpiecznych drog?!
              • habudzik Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:45
                emes-nju napisał:

                > Otoz na Zachodzie kierowcy maja po czym jezdzic i przy tym czyms
                sa fotoradary.
                > Polscy kierowcy maja fotoradary i najnowoczesniejszy w Europie
                system represji

                Najnowocześniejszy system mamy przy drodze nr 8 Ona jest juz
                standardu eurpejskiego
              • jureek Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:54
                W tej dyskusji nie chodzi mi o to, jak jest, czy na Zachodzie lepiej, a tylko i
                wzłącznie o to, czego dowodzi link podany przez Kozaka. Moim zdaniem link ten
                pokazuje, że i na Zachodzie kierowcy skarżą się na to, że są gnębieni przez
                władzę. To czy słusznie, czy niesłusznie się skarżą, także nie ma dla mnie w tym
                momencie znaczenia. Po prostu widzę, że wszędzie (w Niemczech też) kierowcy
                skarżą się i narzekają, że państwo traktuje ich jak dojne krowy niewiele dając w
                zamian.
                Jura
                • edek40 Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 17:04
                  To nie maja pojecia co to znaczy niewiele dawac :/
                • emes-nju Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 18:16
                  jureek napisał:

                  > Po prostu widzę, że wszędzie (w Niemczech też) kierowcy
                  > skarżą się i narzekają, że państwo traktuje ich jak dojne krowy
                  > niewiele dając w zamian.

                  Niech sie zastanowie...

                  W Niemczech panstwo doi i niewiele daje... W Polsce panstwo doi (ciekawe jak sie ma dzien wolnosci podatkowej w Polsce i w Niemczech), a nie daje w zasadzie nic...

                  Niech sie zastanowie, bo sprawa jest powazna! Przypomina mi moj odwieczny dylemat natury egzystencjalnej - od wieku nastu lat nie wiem czy chce byz zdrowy i bogaty czy chory i biedny... Teraz tez nie wiem co lepsze dojenie i dawanie niewiele, czy dojenie i nie dawanie praktycznie nic. Niech sie zastanowie... Czy lepiej mi bedzie w panstwie, ktore doi, ale buduje drogi i przy nich fotoradary, czy w panstwie, ktore doi, ale drog prawie nie buduje (stan przecietnej polskiej drogi jest gorszy niz rok temu), ale stawia ZAMIAST nich fotradary. Niech sie zastanowie...
                  • jureek Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 21:56
                    No to się zastanawiaj, a ja przypomnę tylko, że wyraźnie napisałem, że nie
                    chodzi mi ani o to, czy ci na Zachodzie słusznie narzekają, ani o to, czy mają
                    lepiej niż my. Zauważyłem po prostu fakt, że wszędzie są tacy kierowcy, którzy
                    mają poczucie, że państwo ich dyma. To zjawisko powszechne. W Niemczech np.
                    powodem narzekań jest to, że większą część podatku drogowego (nie tego zawartego
                    w cenie paliwa, ale tego, jaki był kiedyś w Polsce, ściąganego bezpośrednio od
                    każdego właściciela auta - sam płacę ponad 700 euro rocznie) przeznaczana jest
                    nie na drogi, ale na modernizację sieci kolejowej, a to z kolei, co przeznacza
                    się na drogi, wykorzystywane jest w dużej części na inwestycje spowalniające (w
                    oficjalnej terminologii - uspokajające) ruch samochodowy takie jak ronda,
                    zwężenia, szykany itp.
                    Jura
                    • kozak-na-koniu Wyjaśniam 26.01.08, 08:09
                      Nie jest to stronka organizacji "ideologicznej", tylko strona jednej z większych
                      (a we Francji jest takich co najmniej kilkadziesiąt) organizacji "non profit",
                      grupujących użytkowników dróg. Nie będę oczywiście tłumaczył wszystkiego, co tam
                      można znaleźć, choć to prawdziwa kopalnia. Organizacja zajmuje się
                      monitorowaniem sytuacji na drogach, pomocą prawną, prowadzi własne badania i
                      statystyki opierając się na pracy własnych oraz doraźnie zatrudnianych
                      ekspertów. Opiniuje akty prawne, wnosi własne inicjatywy - dotyczące nie tylko
                      radarów ale także bardzo wielu innych rzeczy, np. badań technicznych pojazdów,
                      sposobów karania za wykroczenia (np. rozważane ostatnio nie karanie punktami za
                      pierwsze, nieznaczne przekroczenie prędkości), walczy z handlem punktami karnymi
                      (tak tak, to się robi w Europie...) i w ogóle - integruje całe środowisko
                      zainteresowanych drogami. Czy zauważyliście sposób interpretacji statystyk
                      wypadków - w odniesieniu do czasu, miejsca, rodzaju dróg, ich obciążenia,
                      przeciętnej prędkości, ilości przejechanych kilometrów... Czy ktoś np. badał, z
                      jaką przeciętną prędkością, przelotową można dziś poruszać się po _polskich_
                      drogach (we Francji wciąż powyżej 80 km/godz) i o ile jeszcze _da się_ ją
                      obniżyć??? Nigdzie nie pisałem, że tam" nie ma radarów a "tu" są i że to jest
                      złe. Takie wygibasy mogą sobie robić różne habudzikopodobne w swej chorej
                      wyobraźni. Pisałem natomiast, że kontrola prędkości może mieć sens jedynie
                      wtedy, gdy jest częścią jakiegoś przemyślanego, całościowego systemu z wizją
                      przyszłości. Zwalanie wszystkiego tylko na prędkość sprawia - i to widać "czarno
                      na białym", że system taki w końcu zaczyna żyć własnym życiem. Po początkowych
                      sukcesach staje się zwykłą sztuką dla sztuki, którą uprawia się - bo tak i już,
                      nie łudząc się nawet że doprowadzi to do dalszej poprawy sytuacji. Że kierowcy
                      są represjonowani? A gdzie nie są??? Różnica polega na tym, że "tam" ludzie
                      potrafią się organizować i bronić, zamiast potulnie i z pieśnią na ustach dać
                      się pożreć "krawężnikom" i pismakom - dyletantom.
                      • jureek Re: Wyjaśniam 26.01.08, 08:42
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Nie jest to stronka organizacji "ideologicznej",

                        A ro nie ta sama organizacja, ktorej kredo zaprezentowales w innym miejscu?
                        "Mały wyjątek z credo:
                        Potrzebujemy również przemieszczać się ze sprawnością i
                        bezpieczeństwem, jakich dostarczają wysokiej jakości infrastruktura
                        i pojazdy.
                        Dla nas, samochód jest wolnością i autonomią."

                        Wiązanie samochodu z wolnością i autonomią to podejście jak najbardziej
                        ideologiczne, tak samo jak zresztą twierdzenia, że rowerzyści są z natury
                        moralniejsi od kierowców itp.
                        Jura
                        • Gość: Poll Re: Wyjaśniam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 10:59
                          Ciezko by zrzeszenie górników na swoich stronach pisało ze wegiel jest brudny i
                          najlepiej zastapic go odnawialnymi źródłami energii
                        • kozak-na-koniu Re: Wyjaśniam 26.01.08, 13:30
                          jureek napisał:

                          > A ro nie ta sama organizacja, ktorej kredo zaprezentowales w innym miejscu?

                          Przecież w obu przypadkach podałem linki - to są podstrony tej samej strony,
                          tyle że inwokacja ("Qui sommes-nous" - czyli kim jesteśmy) została napisana dla
                          Francuzów, nie dla Polaków...;-)
                    • emes-nju Re: Muszę to zrobić... 26.01.08, 18:41
                      jureek napisał:

                      > (...) wyraźnie napisałem, że nie chodzi mi ani o to, czy ci na
                      > Zachodzie słusznie narzekają, ani o to, czy mają lepiej niż my.

                      Jakos nie potrafie uniknac porownan...
            • edek40 Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:53
              Jesli dobrze zrozumialem raport traktuje fakt rozwinietej sieci drogowej za taki pewnik, ze nawet sie nie odnosi do wplywu drog na bezpieczenstwo. W sumie wiec nie ma zadnego zastosowania do naszych realiow. Nie ma absolutnie zadnych powodow, aby sadzic, ze same radary spowoduja poprawe bezpieczenstwa.

              Raport pomija nie tylko drogi, ktorych u nas nie ma. Pomija rowniez, co oczywiscte, kilkudziesiecioletnia ewolucje motoryzacji na zachodzie, ktorej tez nam zaoszczedzono. I dalej bede powtarzal - pomija rowniez edukacje wszystkich uzytkownikow drog, co jesli sie juz nawet nie zdaza, to mialo niegdys miejsce na zachodzie. U nas edukacji nie ma zadnej. Pomija ponadto, o czym tez zawsze pisze, kwestie scigania innych przestestw drogowych, co jak wiadomo w Polsce stanowi margines.

              Innymi slowy: raport nie do konca jest przychylny radarom, a pomija szereg aspektow wplywajacych na bezpieczenstwo, traktujac je jako pewnik, ktory to pewik w polskim wydaniu raczej nie istnieje. Skad do diaska wiec taka wiara w moc radaru w kraju, ktory przypomina swiezo zaorane pole?
              • Gość: Poll Re: Muszę to zrobić... IP: 195.245.213.* 25.01.08, 20:43
                Zmyślasz , niestety . Tak samo jak marudzą na to że sa gnębieni tak
                samo marudzą że drogi są kiepskie . Zawsze tak bedzie że bedą
                marudzić . Strajkują bo jest im źle a my mówimy : "czemu oni
                strajkują , tak tam dobrze u nich , niech do nas przyjada " -
                strajki były , są i zawsze bedą bo zawsze znajdzie sie grupa
                krytycznie myslących obywateli .
        • edek40 Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:07
          Ten raport pokazuje, ze wydawanie fortuny na radary nie poprawia bezpieczenstwa na tyle, aby mialo to zauwazalny wplyw. Na pierwszy plan wysuwa sie tu wiec aspekt ekonomiczny. Niewygodne to dla naszej wladzy... Tzw. cywilizacje najpierw zbudowaly drogi, gdy to okazalo sie nie wystarczajace do poprawy bezpieczenstwa, wziely sie za predkosc za pomoca fotoradarow (zwroc uwage na daty poczatkow tych eksperymentow). To z kolei nie poprawilo radykalnie bezpieczenstwa. U nas pominieto etap budowy drog... Ups. Taki drobiazg.
          • habudzik Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:19
            edek40 napisał:

            > Ten raport pokazuje, ze wydawanie fortuny na radary nie poprawia
            bezpieczenstwa
            > na tyle, aby mialo to zauwazalny wplyw.

            Nie , ten raport kolega Kozak Wam tak przetłumaczył bo nie znacie
            jezyka w którym on jedst . Tam jest wyraźnie napisane że poprzez
            zaostrzenie ogólnie pisane poprawiła się sytuacja ALEEEEE dlasze
            zacieśnianie pętli nie ma sensu ponieważ nie ma sensu karać tych
            którzy już nie popełniają wykroczeń .

            "sanctionner des gens qui n’ont pas une conduite dangereuse ne peut
            pas faire diminuer le nombre des accidents"

            To zdanie mówi że karanie tych co nie jeżdżą niebezpiecznie nie ma
            sensu bo nie spowoduje to obniżenia ilości wypadków . I z tym
            wszyscy sie zgadzamy bo po co karać nie łamiących przepisy którzy
            dobrze jeżdżą ? To oznacza że france przestały szaleć i nie ma sensu
            jeszcze ich bardziej dołować .
            • kozak-na-koniu Re: Muszę to zrobić... 26.01.08, 08:21
              No widzisz, bubku - choć raz coś Ci zaświtało. Sęk w tym, że gdy okazało się, że
              zawsze będzie grupa takich, co szaleją i że tej grupy nie da się wyplenić do
              końca, by wykazać skuteczność i konieczność dalszego rozwijania przedsięwzięcia
              wzięto się za drobne wykroczenia przeciętniaków, którzy dziś zapewniają gros
              dochodów z mandatowania, choć nie przynosi to już żadnej istotnej poprawy... Z
              komsomolskim pozdrowieniem - wsiegda gatow!
              • habudzik Re: Muszę to zrobić... 26.01.08, 11:04
                kozak-na-koniu napisał:

                > No widzisz, bubku - choć raz coś Ci zaświtało. Sęk w tym, że gdy okazało się, ż
                > e
                > zawsze będzie grupa takich, co szaleją i że tej grupy nie da się wyplenić do
                > końca,

                Oczywiście że nie ma kraju na swiecie w którym nie ma wykroczeń , przestępstw
                ale tam udało się wariatów do minimum zaje..ć i są raczej ciekawostką z filmów
                S-F niż plaga tak jak u nas .
                • kozak-na-koniu Re: Muszę to zrobić... 26.01.08, 13:35
                  Problem w tym, że automatom jest za jedno - przekroczenie o 5 km/godz jest
                  cięższym przewinieniem od przewożenia nitrogliceryny rowerem a urzędasy się
                  cieszą, bo krzywa im rośnie.:-P
                  • habudzik Re: Muszę to zrobić... 27.01.08, 09:50
                    A tego to nie zrozumiałem . O co chodzi ? Ilu Francuzów wozi
                    nitrogliceryne na rowerze i po kiego H. ?
    • habudzik Re: Muszę to zrobić... 25.01.08, 16:22
      Kolega skrzętnie przemilczał bądź nie wie tego że od 2007 roku we
      Francji zmieniła się metoda naliczania śmiertelnych wypadków . Do
      tej pory za osobe która zginęła w wypadku uważano gdy zmarła
      podczas wypadku lub do 6 dni po nim . To oznacza że jesli ktoś
      zmarł 7 dnia to nie był wpisywany jako że zginął w w wypadku . Teraz
      naliczanie obejmuje aż 30 dni po wypadku a mimo to spadek liczby
      tych wypadków jest znaczny .
      • kozak-na-koniu Re: Muszę to zrobić... 26.01.08, 08:24
        Taaak? A Ty, pajacyku skąd to wiesz? Znów jakiś artykuł w GW lub flash z RMF-FM?
        • habudzik Re: Muszę to zrobić... 26.01.08, 11:01
          kozak-na-koniu napisał:

          > Taaak? A Ty, pajacyku skąd to wiesz? Znów jakiś artykuł w GW lub flash z RMF-FM
          > ?

          Skąd ja to wiem to już moja sprawa . Już Ci ośle pisałem że o wielu sprawach
          wiem wcześniej niz Ty . Taka mam prace .
          • kozak-na-koniu Re: Muszę to zrobić... 26.01.08, 13:38
            Nie zapytam Cię, głąbie o linki bo wiem, że nie warto. Pamiętam przecież
            historie z fotoradarami ukrytymi w śmietnikach oraz z "raportem KE", ale nie
            tracę nadziei: jak weźmiesz sobie "na ambit" i zapytasz prowadzącego, to pewnie
            powie Ci co masz zamieścić.:-D
            • habudzik Re: Muszę to zrobić... 27.01.08, 09:52
              kozak-na-koniu napisał:

              > Nie zapytam Cię, głąbie o linki bo wiem, że nie warto. Pamiętam
              przecież
              > historie z fotoradarami ukrytymi w śmietnikach

              Też pamietam jak pisałeś że na "zachodzie" nie ukrywa sie radarów na
              co ja wrzuciłem fotke z radarami w śmietnikach .




              oraz z "raportem KE",

              To tez pamietam . Zapodałem przecież streszczenie i komentaz o który
              się domagałeś z oficjalnej strony . Jest ona niewspółmiernie
              bardziej wiarygodna od stron ideologów które Ty zamieszczasz .



              ale nie
              > tracę nadziei: jak weźmiesz sobie "na ambit" i zapytasz
              prowadzącego, to pewnie
              > powie Ci co masz zamieścić.:-D

              Tego nie rozumiem .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka